wtorek, 3 grudnia 2019

Google śledzi każdy twój ruch czy ci się to podoba czy nie

Na pewno zdarzało wam się nie raz o trzymać pytanie od wujka Google czy może wykorzystywać zebrane informacje o Twojej lokalizacji. Zapewniam, nawet jeżeli nie wyraziliście zgody na przechowywanie tych danych to one niestety istnieją i tak, są rejestrowane. 



Wyrażenie zgody na zapisywanie lokalizacji dla wielu osób jest ryzykiem utraty kontroli nad prywatnością. Z tego rozwiązania korzystała policja w Północnej Karolinie, gdzie posłużyła się zapiskami z Google aby zlokalizować podejrzanych - wystąpiła w tej sprawie o nakaz do sądu, który przychylnie wyraził zgodę. Sprawa dotyczyła morderstwa, policja dzięki lokalizacjom mogła odnaleźć ewentualnych świadków całego zajścia. 

Odmawiasz zapisywania twojej lokalizacji? 
Google twierdzi, że nie zapisze w takim wypadku twojej historii. Strona pomocy Google na ten temat mówi: „Możesz wyłączyć Historię lokalizacji w dowolnym momencie. Po wyłączeniu Historii lokalizacji odwiedzane miejsca nie są już przechowywane. ”

To nie jest prawda. Nawet po wstrzymaniu Historii lokalizacji niektóre aplikacje Google automatycznie przechowują dane lokalizacji ze znacznikiem czasu bez pytania. (Możliwe, choć pracochłonne, jest usunięcie ).
Przykład - aplikacja mapy zapisuje twoją lokalizację, kolejna aplikacja dotyczy prognoz pogody, która również zostawia ślad. Niektóre wyszukiwania, które nie mają nic wspólnego z lokalizacją, takie jak „ciasteczka z kawałkami czekolady” lub „zestawy naukowe dla dzieci”, wskazują dokładną szerokość i długość geograficzną - z dokładnością do stopy kwadratowej - i zapisują ją na koncie Google.

Problem prywatności dotyczy około dwóch miliardów użytkowników urządzeń z systemem operacyjnym Google na Androida oraz setek milionów użytkowników iPhone'ów na całym świecie, którzy polegają na Google w zakresie map lub wyszukiwania.

Przechowywanie danych o lokalizacji z naruszeniem preferencji użytkownika jest nieprawidłowe, powiedział Jonathan Mayer, informatyk z Princeton i były główny technolog w biurze ds. Egzekwowania przepisów Federalnej Komisji Łączności. Badacz z laboratorium Mayera potwierdził ustalenia AP na wielu urządzeniach z Androidem; AP przeprowadził własne testy na kilku iPhone'ach, które wykazały to samo zachowanie.
„Jeśli chcesz pozwolić użytkownikom na wyłączenie„ Historii lokalizacji ”, to wszystkie miejsca, w których prowadzisz historię lokalizacji, powinny być wyłączone”, powiedział Mayer. „To wydaje się dość proste.”
Niestety w rzeczywistości tak nie jest. Czy aby chronić swoją prywatność powinniśmy korzystać z innych rozwiązań? Klasyczne nokia 3310 potrafią obecnie być bardzo kosztowne.

piątek, 29 listopada 2019

Szpiedzy używają Bitcoinów



Intensywna walka między Stanami Zjednoczonymi i Rosją o ekstradycję rosyjskiego potentata kryptowaluty, która odbywa się w Grecji, rodzi pytania o możliwe wykorzystanie kryptowalut przez szpiegów. 


Potencjalnym potentatem jest 39-letni Aleksandr Vinnik, który w 2011 r. Był współzałożycielem BTC-e, międzynarodowej platformy handlu kryptowalutami. BTC-e pozwalało użytkownikom kupować lub sprzedawać kilka popularnych kryptowalut, w tym bitcoiny i litecoiny, przy użyciu rosyjskich rubli, dolarów amerykańskich lub walut euro w Unii Europejskiej. Chociaż główna siedziba znajduje się w Rosji, serwery BTC-e znajdowały się w Bułgarii, a jej działalność prowadzono za pośrednictwem komponentów morskich na Cyprze i Seszelach.

Do 2015 r. BTC-e podobno ułatwiał nieco ponad 3 procent światowego dziennego wolumenu obrotu kryptowalutami. Jednak według niektórych źródeł firma ułatwiała nawet do 70 procent światowej działalności przestępczej związanej z kryptowalutami. Waszyngton twierdzi, że firma została zbudowana na modelu, który w dużej mierze opierał się na działalności podmiotów przestępczych, ponieważ ta ostatnia szukała możliwości przeprowadzania transakcji pieniężnych w Internecie bez śledzenia przez rządy.

W 2017 r. Amerykańskie władze przejęły stronę internetową BTC-e - ruch, który zakończył działalność firmy. Waszyngton zachęcił także władze Grecji do aresztowania Vinnika, kiedy spędzał wakacje z rodziną w greckim kurorcie. Współzałożyciel Rosji BTC-e przebywa dziś w greckim więzieniu, oczekując na decyzję władz greckich o ekstradycji go do Stanów Zjednoczonych. Jeśli tak się stanie, będzie sądzony na podstawie 21 przypadków prania pieniędzy za granicę oraz szeregu innych zarzutów karnych.

Co ciekawe, wkrótce po aresztowaniu Vinnika rząd rosyjski złożył nakaz sądowy nakazujący Grecji ekstradowanie go do Rosji, gdzie podobno jest poszukiwany za stosunkowo niewielkie zarzuty związane z oszustwem. Co więcej, grecki rząd był bezpośrednio lobbowany tylko przez rosyjskiego prezydenta Władimira Putina - niezwykle wysokie podejście, gdy weźmie się pod uwagę trywialne zarzuty Vinnika w Rosji. Francja starała się również o ekstradycję Vinnika, zamiast Stanów Zjednoczonych.

Co kryje się za tymi ruchami? Jest wielu, którzy uważają, że amerykańskie władze wystąpiły przeciwko BTC-e po tym, jak zdali sobie sprawę, że rosyjscy szpiedzy wykorzystali firmę do ukrycia swoich śladów, próbując wtrącać się w wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych w 2016 roku. Niedawny raport przez RFE / RL roszczeń serwis Departamentu Stanu, że liczba obserwatorów londyńskiej z grup takich jak Global Witness i eliptycznych Enterprises, że istnieją silne powiązania między rosyjskimi agencjami szpiegowskimi i BTC-E. Amerykańskim władzom udało się uzyskać dostęp do informacji o wewnętrznym funkcjonowaniu strony internetowej BTC-e. Prawdopodobnie postrzegają Vinnika jako zasób wywiadowczy, który może potencjalnie rzucić światło na rzekomą rolę firmy jako mechanizmu prania pieniędzy dla rosyjskich szpiegów - i prawdopodobnie także innych.

środa, 27 listopada 2019

Starożytna egipska trumna zawiera najstarszą znaną „mapę” podziemnego świata



W 2012 r. Archeolodzy otworzyli grobowiec w nekropolii środkowej Egiptu. Odkryto zapisany tekst “Księgi dwóch dróg” na jednej z trumien.


Kopia pochodzi sprzed co najmniej 4000 lat. Naukowcy wiedzą o tym, ponieważ grób zawiera inskrypcje, które wspominają Dżejutinachta I. Starożytnego nomarchę z okresu od 21 do 20 wieku p.n.e. Chociaż wcześniej zakładano, że trumna zawierała kiedyś jego ciało, to badacze podkreśla, że ​​tak naprawdę należała ona do nieznanej, zamożnej kobiety o imieniu Ankh. 

Wydaje się, że grób był wielokrotnie odwiedzany przez złodziejaszków, którzy usunęli niektóre kosztowności. Jednak archeologom udało się odzyskać dwa drewniane panele wraz z niektórymi wierszami tekstu hieroglificznego. Małe fragmenty tekstu zostały uznane za część “Księgi dwóch dróg”.

Kilka wersji tej książki zostało wcześniej odkrytych przez badaczy, ale uważa się, że ta wersja jest najwcześniejszym znalezionym egzemplarzem. Nazwa tekstu odnosi się do dwóch dróg, którymi umarli mogą podróżować do świata podziemnego, szukać ochrony przed istotami nadprzyrodzonymi i wejść do królestwa Ozyrysa, egipskiego boga świata podziemnego i sędziego umarłych. 

Książka jest częścią obszernego dzieła znanego jako The Coffin Texts, które obejmuje 1185 zaklęć oraz religijnych pism o życiu pozagrobowym. Teksty trumienne są również jednym z dzieł, które składają się na Księgę Umarłych, starożytny egipski zbiór tekstów przedpogrzebowych składających się z zaklęć związanych z zaświatami. 



Niezależnie od precyzyjnej interpretacji, Księga Dwóch Ścieżek stanowi kolejne silne przypomnienie tego, jak śmierć i życie pozagrobowe od dawna odgrywają ważną rolę w kulturowych wyobrażeniach ludzi.

poniedziałek, 25 listopada 2019

Naukowcy wszczepili nowe wspomnienia do mózgu ptaka

Naukowcom udało się zakodować fragmenty piosenki w mózgu małego ptaka. W czasopiśmie Science naukowcy opublikowali, że sztuczna aktywacja neuronów w sieci HVC-NIf może symulować efekt doświadczania i uczenia się. Zastosowano techniki do manipulacji aktywnością neuronów między regionami mózgu. NIf i HVC, kodują w ten sposób wspomnienia ptaka, który nie doświadczył „korepetycji” od swojego ojca.


„Po raz pierwszy potwierdziliśmy obszary mózgu, które kodują wspomnienia o celach behawioralnych - te wspomnienia, które prowadzą nas, gdy chcemy naśladować cokolwiek, od mowy po naukę gry na fortepianie” - dr Todd Roberts, neurolog z O'Donnell Brain z UT Southwestern Instytut, powiedział w oświadczeniu. „Odkrycia pozwoliły nam zaszczepić te wspomnienia ptakom i pokierować nauką ich pieśni”.

Ptaki nie były jednak w stanie nauczyć się całej piosenki, ponieważ te dwa regiony mózgu zajmują się tylko niektórymi częściami procesu uczenia piosenki u ptaków.

Gdybyśmy odkryli inne ścieżki, moglibyśmy hipotetycznie nauczyć ptaka śpiewać jego pieśń bez interakcji ze strony ojca” - powiedział dr Roberts. Jeśli chodzi o wszczepianie piosenek do ludzkich mózgów- do tego jest jeszcze daleko. Dr Roberts wyjaśnił, że ludzki mózg i sieci związane z mową są „niezwykle skomplikowane” w porównaniu z ptakami śpiewającymi. 


Niemniej jednak ta dziedzina optogenetyki może wkrótce mieć rzeczywiste zastosowania dla ludzi. Na przykład naukowcy twierdzą, że ich praca może być wykorzystana do pogłębienia naszego zrozumienia procesów neuronowych i genów związanych z zaburzeniami mowy u ludzi. Może również odpowiadać na pytania dotyczące tego, dlaczego niektóre geny związane z mową są zakłócane u osób z autyzmem lub innymi zaburzeniami neurorozwojowymi.

piątek, 22 listopada 2019

Chińczycy szpiegują Australie?



W niedzielę Wang Liqiang przeprowadził rozmowę  z australijskimi dziennikarzami. W ciągu następnej godziny zaczął opowiadać budzącą grozę opowieść o szpiegostwie, przekupstwie, wymuszeniu i możliwym morderstwie.

Liqianga jest byłym pracownikiem chińskiego wywiadu, który był ściśle zaangażowany w spisek mający na celu osadzenie szpiega w australijskim parlamencie. Był nawet kandydat: dealer samochodów luksusowych Bo „Nick” Zhao, który został znaleziony martwy w pokoju motelowym w marcu.

Najwyraźniej Zhao planował zostać kandydatem Partii Liberalnej, wykorzystać chińskie fundusze, aby wywrzeć wpływ, a następnie zostać wybrany do parlamentu. Byłoby to łatwiejsze niż się wydaje. Według analityków bezpieczeństwa nowo wybrani deputowani nie są poddawani kontroli bezpieczeństwa w taki sposób, aby wykryli połączenia szpiegowskie. Infiltracja parlamentu Australii byłaby niepokojąco łatwa.

W odpowiedzi chińskie media opublikowały film rzekomo przedstawiający Wanga Liqianga, który przyznał się w sądzie do popełnienia oszustwa w 2016 r., I twierdził, że mężczyzna był bezrobotnym fantastą. Zobaczymy, kto mówi prawdę

poniedziałek, 18 listopada 2019

Będziemy dłużej żyć jeżeli..będziemy posiadać psa


Według najnowszych badań posiadanie psa może być jednym z najlepszych lekarstw dla osób, które doświadczyły zawału serca lub udaru mózgu.


Ogólnie rzecz biorąc, posiadanie psa wiąże się z obniżeniem ryzyka drugiego zawału serca lub udaru mózgu o prawie jedną trzecią oraz o 24 procent zmniejsza się ryzyko śmierci w porównaniu z osobami mieszkającymi samotnie, zgodnie z dwoma kompleksowymi badaniami opublikowanymi w American Heart Association. 

„Wiemy, że izolacja społeczna jest silnym czynnikiem ryzyka pogorszenia stanu zdrowia i przedwczesnej śmierci. Przeprowadzone badania wykazały, że właściciele psów doświadczają mniej izolacji społecznej i mają więcej interakcji z innymi ludźmi”, powiedział autor badania Tove Fall w oświadczeniu.

W drugim badaniu naukowcy dokonali przeglądu danych ponad 3,8 miliona osób w wieku 18 lat i starszych. Okazało się, że u właścicieli psów zaobserwowano 24-procentowe zmniejszenie ryzyka zgonów, a także o 65-procent zmalało ryzyko zawału serca, o 31-procent zmalało ryzyko chorób sercowo-naczyniowych.

„Nasze odkrycia sugerują, że posiadanie psa wiąże się z dłuższym życiem. W naszych analizach nie uwzględniono czynników, takich jak lepsza sprawność fizyczna lub ogólnie zdrowszy styl życia, które mogą być związane z posiadaniem psa. Wyniki były jednak bardzo pozytywne ”- powiedziała autorka badania Caroline Kramer.


Posiadanie psa wiąże się ze zwiększoną aktywnością fizyczną, która może zmniejszyć depresję i samotność - oba te czynniki są powiązane z problemami sercowo-naczyniowymi.

piątek, 15 listopada 2019

Google patrzy, Google śledzi każde twoje działanie



Mniej więcej 10 lat temu dwie nowe przeglądarki zakwestionowały przeglądarkę Microsoft Internet Explorer . Chrome szybko wspiął się na szczyt, oferując użytkownikom szybszy i bezpieczniejszy sposób surfowania. Firefox pozostaje drugą co do wielkości przeglądarką. Obaj nadal walczą o pierwsze miejsce. Pewnego dnia czynnikiem decydującym może być prywatność. Ludzie coraz bardziej mają dość szpiegowania online - a Google okazuje się być w tym mistrzem.

W 2019 r. Ekspert techniczny przeglądał przez tydzień, a następnie sprawdził, ile ciasteczek wylądowało wyszukiwarce. Co niewiarygodne, na jego komputerze pojawiło się 11 189 próśb o umieszczenie plików cookie, na co Chrome zezwoliłby, ale z jednej strony - korzystał z przeglądarki Firefox. Ten ostatni automatycznie blokował małe urządzenia śledzące. Podczas testu analiza projektu Chrome odkryła niepokojący szczegół. Przeglądarka bardzo przypominała oprogramowanie do nadzoru.

Google wydaje się już nie dbać o prywatność użytkowników. W końcu wiedza o danej osobie zwiększa szanse na sprzedaż. Google pozostaje największą na świecie korporacją reklamową, ale Mozilla, która wyprodukowała Firefoksa, jest organizacją non-profit, która nie interesuje się wydobywaniem wszystkich informacji. Podczas gdy Firefox i przeglądarka Safari firmy Apple pozwalają na na reklamy i zapamiętywanie przedmiotów w koszykach, aktywnie walczą ze szpiegującymi plikami cookie. Google nie podejmuje takich wysiłków

środa, 13 listopada 2019

Projekt Nightingale


Projekt Nightingale był największym transferem danych w historii medycyny . Drugi co do wielkości dostawca opieki zdrowotnej w Stanach Zjednoczonych, Ascension, przeniósł ogromne ilości danych medycznych do Google. W rzeczywistości firmie technologicznej obiecano informacje medyczne 50 milionów Amerykanów.


W 2019 r. Informator ujawnił toksyczną umowę. Anonimowy pracownik Google lub Ascension, jeden z około 300 pracowników przydzielonych do Projektu Nightingale, opublikował wideo pokazujące poufne pliki i rozmawiał z kilkoma mediami. Dostarczono również dowód, że żaden z pacjentów nigdy nie wyraził zgody na przeniesienie dokumentacji do Google. Co niepokojące, informacje zawierały intymne szczegóły, w tym schorzenia, adresy, nazwiska, leczenie i zapisy laboratoryjne. Nawet ich lekarze nie wiedzieli, że Wniebowstąpienie zawarło umowę z Google.

Google nalegał, aby nic nie było nielegalne, ale demaskator, przemawiając w imieniu kilku zaniepokojonych pracowników Nightingale, czuł się inaczej. Jeśli nic nie było nie tak, dlaczego projekt był tajny, a pacjenci nigdy o tym nie zostali poinformowani? Opierając się na tych pytaniach, pracownicy obawiali się, że informacje zostaną niewłaściwie wykorzystane do ukierunkowanej reklamy, nadużycia, stworzenia nowej sztucznej inteligencji lub udostępnienia osobom trzecim

poniedziałek, 11 listopada 2019

Czy tylko ja wiem, że Facebook podsłuchuje rozmowy aby lepiej sprzedawać reklamy?


Facebook płacił ludziom za słuchanie i spisywanie naszych rozmów na Messengerze. W 2019 roku grupa zewnętrznych transkrybentów przerwała milczenie. Facebook wynajmował ich do przepisywania nagrań, z których większość stanowiły rozmowy głosowe pomiędzy użytkownikami facebookowego Messengera.


Projekt był dość nietypowy i dziwny, biorąc pod uwagę, że niektóre pliki zawierały wulgarne tematy oraz język. Ponadto gigant mediów społecznościowych nigdy nie wyjaśnił, dlaczego potrzebował niezliczonych transkrypcji.

Wyczuwając odpowiednią chwilę, kontrahenci ujawnilii informacje. Facebook nie miał już innego wyjścia, jak przyznać, że użytkownicy byli potajemnie nagrywane przez ich mikrofony. Facebook dodał, że miało się to odbywać za udzieloną zgodą użytkowników. Zezwolenie to było konieczne od osób, które chciały korzystać z wiadomości głosowych. Jednak było ono napisane małą czcionką. Kiedy śledczy zapoznali się z wszystkimi zasadami strony, nie znaleźli informacji o nagrywaniu rozmów i kierowaniu ich do zewnętrznych transkrypcji. Innymi słowy, użytkownicy Facebooka nie mogliby zaakceptować pozwolenia, nawet gdyby chcieli.



Poinformowano, że firma ​​zakończyła projekt i że jedynym celem transkrypcji było przetestowanie rozpoznawania mowy na Facebooku przez AI. To wyjaśnienie jest słabym alibi. Bez względu na to, czy jest prawdziwe, czy nie, było przyznaniem się do naruszenia prywatności użytkownika

piątek, 8 listopada 2019

Informator, który zdradził FBI



Po atakach terrorystycznych z 11 września 2001 roku, świat szukał odpowiedzi dlaczego nikt nie powstrzymał terrorystów. 

Niektórzy obwiniali administrację Busha, która została ostrzeżona miesiąc przed atakiem, że taki incydent może nastąpić. Niezależnie od tego, czy administracja Busha jest winna za to, że nie zapobiegła atakom, również FBI ponosi cześć odpowiedzialność za zlekceważenie pewnych sygnałów. W rzeczywistości ataki terrorystyczne mogły w ogóle nie nastąpić, gdyby informator FBI nie pomógł porywaczom.

W 2000 roku dwóch z dziewiętnastu terrorystów planujących porwać samoloty 11 września. Wynajęło pokój od mężczyzny, który pracował dla FBI jako tajny informator. Kilka miesięcy wcześniej ci sami najemcy uczestniczyli w szczycie Al-Kaidy w Malezji.

Szybko informator FBI nawiązał bliskie stosunki z terrorystami, a nawet się z nimi modlił. Potem pomógł im po raz pierwszy otworzyć konta bankowe w Stanach Zjednoczonych. Te konta bankowe zostały później wykorzystane do zakupu biletów lotniczych na lot, który zakończył się w tragicznie. Przede wszystkim ten sam informator z FBI wiedział, że porywacze mieszkający z nim używają tych kont bankowych, aby wyrobić licencję pilotów.


Po atakach Komisja z 11 września chciała zbadać incydent i przesłuchać informatora, który zaprzyjaźnił się z porywaczami, ale FBI odmówiło.

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf