środa, 27 lipca 2016

Przestępcy w Japonii oddają się dobrowolnie władzom przyznając do winy.

W Japonii, tylko w amerykańskich filmach zobaczymy brawurowe pościgi za przestępcami. W kraju Kwitnącej Wiśni, przestępcy sami oddają się w ręce policji. Dlaczego dobrowolnie poddają się każe?


Japonia jest krajem, w którym społeczeństwo się szybko starzeje. W niektórych regionach 56% mieszkańców stanowią osoby po 65 roku życia. Jak wiadomo starsze osoby, bardzo rzadko popełniają przestępstwa, dlatego poziom przestępczości w Japonii jest bardzo niski. Morderstwa są bardzo często i głośno komentowane. Wczoraj 26 latek zamordował 19 osób, ciężko ranił 20 innych pacjentów ośrodka dla niepełnosprawnych. Pół godziny po dokonaniu zbrodni Japończyk oddał się w ręce policji. 

Dzieci od najmłodszych lat w szkołach uczone są dyscypliny i szacunku do funkcjonariuszy publicznych. Cieszą się autorytetem, o którym urzędnicy w innych krajach mogą tylko pomarzyć. W publikacji " Policja w Japonii – zarys systemu" profesor Uniwersytetu Łódzkiego Jacek Izydorczyk opisuje historie, w których członkowie Yakuzy dobrowolnie zgłaszają się na komisariat przed popełnieniem przestępstwa.

"Zdarzają się bowiem i takie sytuacje, że policjanci groźbami zmuszają członków Yakuzy do dostarczenia na komisariat broni lub narkotyków. Autor wskazuje na kuriozalny przykład wezwania na komisariat szeregowego członka Yakuzy i wyznaczenia mu przez policjantów terminu na dostarczenie pistoletu oraz samodenuncjację. Wobec jego tłumaczeń, że nie ma żadnej broni, policjanci polecili mu, aby ją nielegalnie zakupił, a gdy oponował, że nie wie, gdzie to można zrobić – wskazali mu, w jaki sposób można przerobić broń gazową na palną. Po tej rozmowie przyszły nielegalny posiadacz broni palnej udał się do domu i wspólnie wraz z rodziną i znajomymi naradził się i w końcu uczynił, jak mu kazano. W przeddzień terminu samodenuncjacji rodzina urządziła mu pożegnalne przyjęcie i w dniu następnym rano stawił się na komisariacie z wykonaną nielegalnie przeróbką broni palnej oraz złożył przygotowane przez policjantów wyjaśnienia." 

W innym miejscu można przeczytać.

"Nie jest rzadkością w realiach japońskich, że płatni zabójcy mają z góry wydane polecenie, że po wykonaniu zadania muszą się zgłosić na policję w celu samodenuncjacji, co jest praktyką mającą odciągać uwagę organów ścigania od samego gangu i jego kierownictwa. Więcej – tacy zamachowcy są bardzo dobrze opłacani, a ponadto gang, którego są członkami, opiekuje się ich rodzinami w czasie, gdy odbywają karę (pomoc finansowa, ochrona itp.)."

Dla Japończyków poczucie wstydu jest tak silne jak dla europejczyków sumienie. Przestępca złapany na gorącym uczynku okryty jest hańbą, ponieważ jego działanie jest zawsze odnoszone do postępowania i oceny grupy społecznej. Moralność i sumienie odgrywają drugorzędną rolę.

źródło zdjęcia: koreatimesus.com


wtorek, 26 lipca 2016

Profesor Stephen Hawking - Obcy istnieją, nie kontaktujcie się z nimi!

Czy Obcy na prawdę istnieją? Ilość dowodów na istnienie UFO jest niezliczona. Nikt jednak ze świata nauki nie potwierdził wprost ich istnienia. Dlatego wielkim zaskoczeniem stały się słowa jednego z najpopularniejszych astrofizyków Stephena Hawkinga. 


Kosmolodzy od lat poszukują w kosmosie oznak życia. W poszukiwania od kilku lat zaangażowany jest również Stephen Hawking. 

W trakcie wydarzenia medialnego w Royal Society w Londynie profesor powiedział "Jestem dzisiaj
tu, ponieważ wierzę w przełom jaki się dokonuje.(...) Nadszedł czas aby poszukiwać życia pozaziemskiego. Żyjemy, jesteśmy inteligentni. musimy wiedzieć."

Jednocześnie od 2010 roku profesor ostrzegał, że poszukiwania Obcych mogą się źle skończyć dla ludzi. Obca cywilizacja nie miałaby żadnego problemu z unicestwieniem ludzkości. W jednym z odcinków Into the Universe with Stephen Hawking, profesor zaznaczył, że zaawansowana cywilizacja może prowadzić nomadyczny tryb życia i normalną koleją rzeczy mogła by stać się chęć podbicia i skolonizowania Ziemi. Nawiązywanie kontaktu bezpośrednio z nimi mogłoby być katastrofalne w skutkach. 

"Jeżeli kosmici chcieliby nas kiedykolwiek odwiedzić mogłoby się to dla nas tak źle skończyć tak jak dla Indian po dopłynięciu Kolumba do wybrzeży Ameryki."

Badania prowadzone są przy pomocy super komputera, który będzie analizować jakiekolwiek ślady komunikacji radiowych i laserowych. W przeciągu 10 lat zostanie przeskanowana 1 milion gwiazd najbliżej Ziemi w obrębie Drogi Mlecznej a także 100 najbliższych galaktyk.


źródło: awarenessact.com

poniedziałek, 25 lipca 2016

Dlaczego tworzenie diamentów ze smogu nie jest złym pomysłem.

Bejing miasto Chin o bardzo wysokim poziomie zanieczyszczenia powietrza. Ludzie coraz częściej chorują, a władze miasta starają się jak tylko mogą aby pomóc obywatelom. 

W ostatnim czasie dla mieszkańców pojawiło się światełko nadziei w walce ze smogiem. Projekt wieży Daana Roosegaarda zmniejsza poziom zanieczyszczenia powietrza. 


Architekt w trakcie jednej z podróży do Chin wpadł na genialny pomysł stworzenia wieży działającej na zasadzie dużego filtra. Wieża zasysa powietrze do wnętrza konstrukcji, filtruje je wydając czyste powietrze. Cały pył jaki został wchłonięty pod wysokim ciśnieniem jest przetwarzany w diamenty. Pomysł jest świetnym rozwiązaniem dla miasta. Co więcej diamenty powstałe w procesie przetworzenia używane są do produkcji biżuterii, która ma pokryć budowę kolejnych wież w mieście. Obecnie wieża znajdują się w okolicach placów zabaw i parków. Dzięki temu rozwiązaniu jakość powietrza uległa znacznej poprawie, rzędu 75% w stosunku do pozostałych części miasta. 
Niestety oficjalne informacje nie podają kosztów utrzymania wież, ich konserwacji. 



piątek, 22 lipca 2016

Zwierzęta mogą zarażać ludzi nową mutacją wirusa HIV.

Co roku na wirusa HIV umiera dziesiątki ludzi, coraz więcej osób jest zarażanych. Wirus, który atakuje system immunologiczny jest niemalże nie do pokonania. Obecnie mówi się o wirusie znacznie gorszym SIV uważanym za "przodka" wirusa HIV.

Badania prowadzone nad wirusem doprowadziły do odkrycia wirusa SIV, którym są zarażone niektóre szympansy. Według badań nad wirusem odnaleziono sekwencje kodu, w których widoczne są duże zmiany, większą akomodację i szybsze przekształcanie się poszczególnych jego elementów. W efekcie naukowcy nie mają wątpliwości, że  wirus zagraża życiu ludzkości, ponieważ może on przechodzić ze zwierząt na ludzi. Działa szybciej niż HIV, który dotychczas znaliśmy. Badania przeprowadzane są na szympansach pochodzących z regionu Kamerunu. Dotychczas tylko tam odnaleziono wirusa tak szybko rozprzestrzeniającego się między zwierzętami. Celem badań jest jak najszybsze zlikwidowanie ognisk wirusa przy jednoczesnym uzyskaniu jak największej informacji na jego temat. 

środa, 20 lipca 2016

Tajemnicza sekta rządząca Japonią.

Nippon Kaigi zrzesza jedynie 38 tysięcy członków, pomimo tego obecnie ma największy wpływ na kształtowanie się władzy w Japonii. Przynależą do niej najważniejsze osoby w państwie i zarazem najbogatsze rodziny. Promuje ona skrajny nacjonalizm, w którym bogiem jest cesarz, a obywatele Japończycy to naród namaszczony i lepszy od pozostałych. 


Kult cesarza jako boga jest znany od wieków. Jeszcze przed II Wojną Światową dokładnie w ten sposób traktowano cesarza. Po ostatnich wyborach parlamentarnych, które odbyły się w tym miesiącu możliwe, że zostanie ponownie nadany status boski władzy. Ostatnie wybory demokratyczne pozwoliły na uzyskanie przewagi parlamentarnej, jednocześnie pozwalając jednej partii na zmianę zapisu konstytucji. 

Nippon Kaigi powstało około 1970 roku jako wypadkowa innych ugrupowań rozwijających się w tym czasie. Oficjalna data powstania przypada na rok 1997. Cele Nippon Kaigi są bardzo proste: zmiana pacyfistycznej konstytucji narzuconej przez USA po II Wojnie Światowej, zniesienie równości seksualnej, pozbycie się obcokrajowców i powrót do imperialnej potęgi Japonii. 

Jakie wartości przekonały Japończyków? Jakich haseł używano w trakcie kampanii?
- Rozbudzenie poczucia jedności i stabilizacji społecznej w oparciu o wspólną historię, kulturę i tradycję. 
- Przywrócenie prawa do obrony, przywrócenie równowagi praw i obowiązków, wzmocnienie nacisku na systemie rodzinny, a poluzowanie rozdziału religii i państwa.
- Polityka zagraniczna chroniąca reputację kraju i życia obywateli.
- Działania na rzecz pokoju na świecie poprzez wzmocnienie bezpieczeństwa narodowego.

Zmiana konstytucji spowoduje cofnięcie się do epoki Meji, w w której cesarz był jedynym władcą a wolność słowa nie istniała. 

źródło: thedailybeast.com
fotografia: Kelly Caminero/The Daily Beast

wtorek, 19 lipca 2016

Nacjonalistyczne ruchy Japonii.


Niedawno odbyły się wybory w Japonii. Wygrała partia lobbująca zmianę konstytucji narzuconą jeszcze po II Wojnie Światowej. Partia liberalno-demokratyczna swoimi hasłami nawiązuje do nacjonalizmu i mówi o odrzuceniu narzuconych europejskich praw. 


O jakie dokładnie prawa chodzi? Jak donosi Bloomberg przedstawiciele partii twierdzą, że konstytucja oparta jest na na zachodnioeuropejskiej teorii naturalnych praw człowieka. W czym przeszkadzają prawa człowieka obecnej władzy? Nawiązując do historii, obecny premier uważa, że Japonia nie powinna w żaden sposób przepraszać za zbrodnie wojenne. Co więcej większość z nich według niego jest wyolbrzymiona i przerysowana. Ruch nacjonalistyczny do którego należy premier nawołuje do podziękowań jakie powinny płynąć ze świata Azji do Japończyków, ponieważ uważają że należy im tylko i wyłącznie dziękować za wyzwolenie w trakcie II Wojny Światowej. Kolejna kwestia, która powinna być zmieniona według nowej władzy to przywrócenie boskości władcy. Ponownie cesarz oficjalnie stałby się osobą boską. Oprócz tego oficjalnie zniesiono by zakaz prowadzenia działań wojennych przez Japonię. Oficjalnie tej kraj nie powinien posiadać wojska, jak donoszą jednak media ich armia jest czwartą najsilniejszą na świecie. 


Obywateli czekają między innymi zmiany dotyczące wolności słowa. W nowej konstytucji zostanie dodana klauzula, w której rząd może ograniczyć wypowiedzi które uważa za "zakłócanie interesu publicznego i porządku". Oznacza to w praktyce, że wszelkie głosy niezadowolenia i krytyki będą tłumione, a najprawdopodobniej bardzo wysoko karane. Na przestrzeni kilku ostatnich lat wolność prasy w Japonii według rankingu Reporters Without Borders spadła z 11 na 72 miejsce globalnie.
Z głosowania wynika że 51% obywateli zagłosowało na tą partię, znając jej program to znaczy zrzekając się tych praw.  


źródło: nationalreview.com

poniedziałek, 18 lipca 2016

Mapa świata według Chińczyków.

Napięcia pomiędzy Chinami i ich sąsiadami stale rosną dotyczą one przede wszystkim kwestii terytorialnych. Xinhua News twierdzi, że minister edukacji każe w szkole nauczać dzieci zupełnie odmiennej mapy świata od tej, którą znamy.


Media podają, że dzieci uczone są nowej mapy świata, w której terytoria na Pacyfiku łącznie z Hawajami i Mikronezją są częścią Chin. Informacja szybko obiegła świat i została w pierwszej kolejności skomentowana przez prezydenta Mikronezji Mannego Mori, który nazwał ten pomysł totalnym absurdem. Chiny obecnie są w trakcie konfliktu terytorialnego z Filipinami i innymi krajami. Ich działania nie mają charakteru stu procentowo militarnego. Są one jednak inną formą walki polegającą np. na wrzucaniu chemikaliów, które zabijają ryby zamieszkujące wokół wysp. Tak było w przypadku spornego terytorium obecnie zarządzanego przez Filipiny.
Kontrowersje wokół nowej mapy rosną z dnia na dzień, zwłaszcza że chińskie media podają informację dotyczącą zmian istniejących map w urzędach zgodnie z rozporządzeniem ministra edukacji. Aspiracje Chin nie zostały jeszcze skomentowane przez Stany Zjednoczone, chociaż w spisie rzekomych prowincji chińskich znajdują się obecne tereny przylegające do USA. 

źródło: miniharm.com

piątek, 15 lipca 2016

Światowy terroryzm.

W ciągu ostatnich tygodni wzrosła liczba ataków terrorystycznych. Kilkukrotne ataki w Iraku w wyniku których zmarło ponad 300 osób, w Stanach Zjednoczonych 49 osób, 44 w Turcji. Dzisiaj o godzinie 1 w nocy doszło do kolejnego ataku w Francji. 

Najświętszy miesiąc islamu Ramadan stał się najbardziej krwawym. W trakcie kończących go dni święta Eid al- Fitr doszło do niezwykle barbarzyńskiej serii zamachów terrorystycznych na całym świecie - których ofiarami w przytłaczającej większości byli muzułmanie. Fala ofiar zaczyna się w Jordanii, gdzie pierwsze ataki miały miejsce 21.06. Następnie 28.06 zamachowcy zaatakowali na lotnisku Ataturka w Turcji, zginęło wtedy 44 osoby. W tym samym dniu zginęło znacznie więcej osób. W Kaa w Libanie została zaatakowana wioska chrześcijańska, zginęło tam 6 osób. W Mukalli w Jemenie w wyniku ataku zginęło 40 osób, oraz w Puczong w Malezji 6 osób zostało rannych. W sumie jednego dnia ISIS zaatakowało w kilku miejscach niemalże jednocześnie, zabijając łącznie 84 osoby. 
30 czerwca doszło do zamachu w Kabulu, który pochłonął 40 ofiar, zaś 1 lipca terroryści przeprowadzili szturm na kawiarnię w stolicy Bangladeszu, Dhace, którego ofiarą padło 28 osób. Dwa dni później w Bagdadzie miał miejsce największy udany atak przeprowadzony przez ISIS. W wyniku wybuchu samochodu pułapki w centrum miasta i wywołanego nim pożaru śmierć poniosło 213 osób. Niecałe 24 godziny później seria ataków miała miejsce w Arabii Saudyjskiej, w Meczecie Proroka w Medynie - najświętszym miejscu islamu, gdzie znajduje się grób Mahometa.  

Przeprowadzonymi akcjami na masową skalę ISIS udowodniło światu, że jest całkowicie nieobliczalne. Co więcej dla współczesnego świata muzułmańskiego ataki przeprowadzone w trakcie Ramadan są świętokradztwem. Ramadan to święty miesiąc miłosierdzia, w którym wszystkie objawy agresji powinny być zażegnane a ewentualne działania wojenne wstrzymane. Dlatego należy mówić wprost, że nie jest to działanie przypisywane tylko i wyłącznie fanatykom religijnym. Działanie to ma za zadanie wprowadzić chaos, terror i poczucie ciągłego zagrożenia.

Jednocześnie eksperci od jakiegoś czasu zauważali, że tzw. "miesiąc dobrych uczynków" nabrał nowego znaczenia w propagandzie Al-Kaidy i ISIS. Nawiązują oni tym samym do działań Mahometa, który sam w miesiącu Ramadan w 624 roku stoczył bitwę pod Badren oraz później zdobył Mekkę. 

W filmach propagandowych ISIS wielokrotnie podkreślało, że ataki dopiero będą miały miejsce. Przeprowadzone zostaną jednocześnie i na niewyobrażalną skalę uniemożliwiając szybką i skuteczną reakcję. 

środa, 13 lipca 2016

Chiny zabierają więźniom organy wbrew ich woli na masową skalę!

Więzienia w Chinach są ciężkie. Warunki wręcz okrutne, a wszelkie pisanie listów do władz zupełnie bezcelowe. To nie kraj, w którym ktokolwiek przejmuje się losem więźniów. 


Ciężkie warunki bytowania, wszechobecna agresja i korupcja to codzienne życie skazańców. Współwięźniowie toczą walki pomiędzy sobą, strażnikami i co przerażające lekarzami. Jeżeli ktokolwiek ma wyobrażenie o pomocy w więzieniu to zawsze przychodzą mu na myśl lekarze, którzy wykonują w zakładach karnych ciężką pracę. Niestety w Chinach lekarze zabierają organy więźniom. 

Raport opublikowany przez adwokata specjalizującego się w ochronie praw człowieka jest szokujący. W ciągu ostatnich lat około 100 tysięcy więźniów zostało pozbawionych swoich organów, z czego niewielki ich procent wyraziło na to pisemną czy jakąkolwiek zgodę. Raport wręcz sugeruje, że jest to pewnego rodzaju czystka etniczna, ponieważ większość z organów pochodzi od dawców : chrześcijan, Tybetańczyków, Ujgurów. Każdy organ powinien i jest ewidencjonowany w większości krajów. W Chinach natomiast liczba organów pobranych od nieznanych dawców sięga 90 tysięcy osób. 

Trzy lata temu media poinformowały, że obecnie do przeszczepu nerki lub wątroby kwalifikuje się w kraju około 300 tysięcy pacjentów oczekujących na przeszczep. Tylko w 2012 roku 64% organów pochodziło od więźniów skazanych na śmierć. Czasami jednak ta liczba wzrasta do dwóch trzecich. 


źródło: myfox8.com

wtorek, 12 lipca 2016

Wielki "wujek" Google widzi i patrzy co robisz.

W siedzibie google Raul Murillo Diaz został aresztowany za podpalenie. To jednak dopiero początek całej historii. 

Diaz zeznał na posterunku policji, że "google go podgląda", a to go denerwuje. Dlatego zirytowany mężczyzna zaatakował koktajlem Mołotowa samochód google. 

Google ma reputację "podglądaczy" dzięki łączeniu kilku narzędzi, mediów alternatywnych. Za ich pomocą jest w stanie śledzić ruchy użytkowników. Alma Whitten dyrektor prywatności wyjaśnia " Nasza polityka prywatności zawsze pozwalała nam łączyć informacje z różnych produktów z kontem. Pozwala to na efektywniejsze wykorzystanie danych do lepszej obsługi.". Dzięki takim narzędziom jak Google Maps, firma wie gdzie w danym momencie są jego użytkownicy. 

Co więcej trzy lata temu deweloper Dan Nolan odkrył, że Google Play po zakupie aplikacji wysyła dane kupującego tj. adres e-mail, nr telefonu do twórcy aplikacji. Pojawia się zatem pytanie, czy przesyłanie takich danych było zamierzonym działaniem czy błędem w funkcjonowaniu Google Play?
Przekazywanie takich danych naraża użytkowników na niebezpieczeństwo związane z atakami hakerskimi. I późniejszą kradzież tożsamości, która jest coraz częstszym zjawiskiem. Zjawisko jest o tyle niebezpieczne, że ponad 90 % stale rosnącej liczby użytkowników androida korzysta z sklepu PLAY. Przy czym, każdy użytkownik telefonu czy tabletu zauważył, że aby z niego korzystać należy najpierw zalogować się konto mailowe Google. Dopiero po uwierzytelnieniu danych można dokonać zakupu aplikacji lub pobrać darmowe. Warto wiedzieć, że przekazywanie danych ma miejsce również przy pobieraniu darmowych aplikacji. 





- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf