piątek, 21 kwietnia 2017

Obalono dowód na podróże w czasie

W kwietniu ubiegłego roku, archeolodzy w trakcie badań w Mołdawii odkryli starożytną mumię, która zasłynęła z modnych butów Adidas. 


Pierwsze zdjęcia odkrytych szczątków wywołały niemałą sensację. Wiele osób przedstawiało zdjęcie z niezwykłymi butami jako niezbity dowód istnienia podróży w czasie. Skąd osoba, która zmarła 1500 lat temu mogła nosić modne adidasy? 
W ciągu roku, naukowcy przeprowadzając szczegółowe badania w tym oczyszczając z kurzu buty przedstawili zupełnie odmienny wizerunek kunsztownie wykonanych skórzanych butów. 



środa, 19 kwietnia 2017

Ochrona Ziemi przed asteroidami

W 2016 roku NASA rozpoczęła procedurę tworzenia nowego biura we współpracy z Siłami Powietrznymi, Departamentem Obrony i FEMA. Nowa jednostka ma zajmować się zapobieganiem katastrof związanych z pędzącymi planetoidami w kierunku Ziemi.


W 2013 roku eksplodował 65 metrowy meteor o mocy 20 bomb atomowych w Rosji w okolicach Czelabińska. W wyniku zderzenia ucierpiało ponad 1600 osób, w większości, na szczęście z niewielkimi obrażeniami. Szkody w wyniku zderzenia oszacowane zostały na ponad milion dolarów. 



NASA od 1998 roku na bieżąco śledzi planetoidy blisko Ziemi, czyli tych znajdujących się w odległości 30 milionów mil. Tylko w ciągu 2016 roku budżet przeznaczony na badanie ewentualnego zagrożenia został zwiększony z 20 mln do 40 mln dolarów. NASA utworzyła nowe biuro dedykowany specjalnie do obrony planetarnej.
Lindley Johnson pierwszy oficer obrony planetarnej powiedział " Planetary Defense Coordination Office nie spodziewa się większego wpływu planetoid w najbliższej przyszłości, co jest dobre, bo nie jesteśmy przygotowani. Obecna technologia nie jest w stanie wykryć kolejnej asteroidy, jak ta, która eksplodowała nad Czelabińskiem. Wszystko dlatego, że zbliżała się ona od strony słońca, nasze teleskopy natomiast obserwują niebo w nocy, czyli w odwrotnym kierunku".

Pomijając asteroidy, które są trudne do uchwycenia, NASA ma opóźnienia w mapowaniu nawet największych planetoid w naszym sąsiedztwie. W dniu dzisiejszym wielka asteroida znajdzie się niedaleko Ziemi, to największa kosmiczna skała, która od dekady pojawiła się tak blisko. 
Niezwykle jasna 2014 JO25, została po raz pierwszy zauważona trzy lata temu. 

W przypadku tej asteroidy prawdopodobieństwo zderzenia z Ziemią wynosi maksymalnie 2% i według szacunków może do niego dojść jeszcze w ciągu najbliższych 2 lat. 

Rozbijanie asteroidy w przestrzeni powietrznej może być bardzo niebezpieczne i prawdopodobnie takie kroki zostałyby podjęte w przypadku bardzo dużego obiektu. Roztrzaskanie na mniejsze kawałki asteroidy potencjalnie może zmniejszyć (ale nie zatrzymać) obrażeń. Naukowcy czasami poruszają temat i ideę wyrzutni rakietowej z bronią jądrową skierowaną w stronę potencjalnego zagrożenia. To jednak naruszałoby Traktat o Przestrzeni Kosmicznej z 1967 roku. O traktacie przeczytacie na blogu, jest on wynikiem planów zbombardowania Księżyca w trakcie Zimnej Wojny. 






wtorek, 18 kwietnia 2017

Bogactwa Korei - dlaczego Amerykanie wszczynają wojnę?

Korea Północna jest dla świata obrazem reżimu, ubóstwa, śmierci. Rzadko kiedy wspomina się o wielkich bogactwach do jakich ma dostęp dyktator. Wszystko dlatego, że władzę nie stać na wydobycie olbrzymiego skarbu znajdującego się głęboko pod ziemią.




Metale ziem rzadkich są jednym z najcenniejszych obecnie surowców, do których dostęp ma zaledwie garstka państw. Wszystko ze względu na bardzo wysokie koszty ich wydobywania. Obecnie monopol dzierżą Chiny, surowce wydobywają między innymi z terenów należących do Korei Północnej. 

Pojawia się zatem pytanie, czy prawdziwym celem USA jest obalenie reżimu? Czy dostęp do bogactw szacowanych na wartość 6 bln dolarów?

W ostatnich dniach w mediach pojawiło się sporo informacji o prowokacjach ze strony Korei Północnej w kierunku USA. Przytaczane wypowiedzi dezaprobaty wobec działań Trumpa na Bliskim Wschodzie doprowadziły do nerwowej atmosfery pomiędzy krajami. Pokaz sił, informacje o możliwościach militarnych i niewiele o tym jaki jest prawdziwy cel ewentualnej agresji USA. Warto jest nadmienić, że w przypadku ataku na Koreę Północną, Rosja opowiedziała się niejako po jej stronie. Mocny rozkład sił powoduje zatem, że stoimy prawdopodobnie na skraju konfliktu ogólnoświatowego. 


Jaki jest prawdziwy cel obalenia reżimu?

Dostęp do metali ziem rzadkich w tak dużych ilościach jakich złoża są szacowane na terenie Korei Północnej, pozwoliłyby na "skok w przyszłość". "Magiczne" właściwości i zastosowanie metali opisane zostały na blogu we wpisie Rzadkie pierwiastki, które mogą zrewolucjonizować świat energetyki. W skrócie państwo, które by miało do nich dostęp mogłoby pozwolić sobie na rozbudowę arsenału militarnego, technologicznego, i przede wszystkim ogólnogospodarczego poprzez ich sprzedaż. 
Kilka lat temu świat obiegła informacja, że Rosja ma uzyskać dostęp do metali ziem rzadkich na terenie Korei Północnej. Umowa jaką miały zawrzeć państwa między sobą zobowiązywała Rosję do wypłacenia i inwestycji na poziomie 25 mld dolarów. Inwestycja miała polegać na modernizacji między innymi sieci energetycznej na terenie kraju. W zamian Korea Północna miała umożliwić wydobywanie surowców, które później miały być także użyte do poprawy mocy między innymi broni atomowej. 

Obalenie reżimu w Korei Północnej i rozpoczęcie wydobywania surowców pozwoliłoby na utrzymanie monopolu Chinom, ułatwiając także do nich dostęp Amerykanom. 

źródło: inquisitr.com





poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Możliwości militarne Korei Północnej

W ostatnich dniach zaktualizowano raport, który określa zasięg militarny i możliwości Korei Północnej.


Najbardziej bezpośrednie zagrożenie krótkiego zasięgu, istnieje przy granicy z Koreą Południową. Strefa wpływu rozciąga się na około 16 kilometrów. Pomimo tego według Stratfor Seul będzie znajdować się w zasięgu niektórych cięższych północnokoreańskich rakiet i artylerii.



Jak zauważa Bloomberg , reżim Kim Dzong Un - który przyspieszył program nuklearny w tym kraju od czasu objęcia władzy w 2011 roku - posiadają rakiety, które mogą uderzyć w Koreę Południową i Japonię. Łącznie 20 bomb atomowych. Obecnie prowadzone są badania nad pociskami dalekiego zasięgu z głowicą jądrową, które mogłyby bezproblemowo trafić w Waszyngton.
Poniższy wykres Reuters podsumowuje to, co wiadomo na temat obecnego arsenału rakietowego:










Kolejna infografika pokazuje szacowany maksymalny zasięg danego systemu balistycznego. W tej kwestii jednak istnieją rozbieżności, jaki realny zasięg mają rakiety. Powszechnie przyjmuje się, że rakieta KN-14 Taepodong-2 może dosięgnąć większą część USA. Jak przedstawił Bloomberg, cytując analityków, Teapdong-2 został wykorzystany w celu uruchomienia satelity na orbicie, prawdopodobnie jednak nie byłby w stanie transportować broni nuklearnej.









Jak Bloomberg zauważa, bardziej niepokojące niż Taepodong-2 jest KN-08, międzykontynentalny pocisk balistyczny. Jego zasięg około 11.500 kilometrów, które potencjalnie zagraża większości dużych ośrodków aglomeracyjnych w USA.





Ponadto podczas sobotniej parady z okazji „Dnia Słońca” , Korea Północna ujawniła nowy pocisk międzykontynentalny (ICBM), który zgodnie z informacjami południowokoreańskich urzędników wojskowych ma większy zasięg niż istniejące KN-08 lub KN-14 ICBM.
I na sam koniec, kolejnym potencjalnym zagrożeniem jest zdolność Korei Północnej do dostarczania broni nuklearnej na wybrzeża Pacyfiku za pomocą łodzi podwodnych, co obecnie stanowi największe zagrożenie.

czwartek, 13 kwietnia 2017

Korea Północna przygotowuje się do ataku



Wczoraj dziennikarz Steve Herman z Voice of America na Twitterze poinformował, że Korea Północna przygotowuje się do ataku. Broń nuklearna według doniesień rządu amerykańskiego została umieszczona w tunelach i prawdopodobnie zostanie wystrzelona w sobotę.


US gov’t and other sources say #DPRK has apparently placed a nuclear device in a tunnel and it could be detonated Saturday AM #Korea time.

— Steve Herman (@W7VOA) 12 kwietnia 2017


Komercyjne zdjęcia satelitarne z Punggye-ri Poligonie jądrowej Korei Północnej od 12 kwietnia pokazują aktywność w obrębie części północnej, gdzie dotychczas przeprowadzany był szereg testów broni nuklearnej.




Obecnie wszyscy obserwują działania Korei Północnej. Zwłaszcza, media donoszą, prawdopodobnie do konfliktu włączą się Chiny. Prezydent Trump w trakcie rozmów z Xi Jinping poinformował, że współpraca gospodarcza między oboma krajami będzie znacznie lepsza jeżeli Chiny zakończą problem z Koreą Północną.

Jednocześnie media podkreślają, że wierzą w rozsądek prezydenta Trumpa i zażegnanie konfliktu, który mógłby być na skalę światową. Zwłaszcza, od dawna wiadomo, że Korea Północna dysponuje bronią nuklearną, której w przypadku konfliktu nie ma oporów użyć. 

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

USA wysyła okręty w kierunku Korei Północnej

Demokraci ostrzegali "Trump jest wariatem! Nie wolno dać mu władzy nad wojskiem bo wszystkich wysadzi w powietrze!". W trakcie kampanii, obecny prezydent uspokajał, że USA nie będzie angażować się w wojny, ponieważ to pokojem według niego, można więcej zyskać.



Warto jest wspomnieć te słowa, wobec zdarzeń z minionego tygodnia. Zwłaszcza gdy z samego rana media głośno komentowały kolejny ruch Trumpa. Tym razem cała flota popłynęła w kierunku Korei Północnej. Oficjalnie, jest to "pokaz siły" przeciwko podejrzewanemu zagrożeniu nuklearnemu ze strony Korei Północnej. Warto jest przypomnieć, że komunistyczny przywódca w zeszłym tygodniu krytykował działania USA na froncie w Syrii. Powodem całej sytuacji jest realizowany program nuklearny w komunistycznej Korei. Tylko w zeszłym roku, przeprowadzono dwie próby, co powoduje, że z roku na rok rośnie obawa przed lekkomyślnością dyktatora. 

źródło: theguardian.com

piątek, 7 kwietnia 2017

Kolejny etap wojny w Syrii



W tym tygodniu świat obiegła informacja o ataku bronią chemiczną na cywilach w Syrii. Jak twierdzą media atak przeprowadzono na rozkaz prezydenta Baszara al Assada. W odwecie za zastosowanie broni przeciwko cywilom prezydent USA podjął decyzję o ingerencji.


Wkraczamy w kolejny etap wojny w Syrii. Prezydent Trump w wypowiedzi dla mediów nawoływał "wszystkie cywilizowane narody do przyłączenia się do zakończenia rzezi i rozlewu krwi w Syrii”. Na rozkaz Trumpa, wystrzelono około 60 pocisków Tomahawk w kierunku lotniska Shayrat w zachodniej Syrii. 
We wtorek w wyniku ataku bronią chemiczną zginęło conajmniej 86 osób, w tym 27 dzieci w zajętych przez rebeliantów miasta w prowincji Idlib. 
Amerykańscy urzędnicy podkreślają, że w obrzeżach zaatakowanego pola, nie było Rosjan. Podjęto w tej kwestii "nadzwyczajne środki ostrożności". Ewentualna obecność Rosjan na terenie bazy związanej z bronią chemiczną sugerowałaby pytanie "ile Kreml wiedział o planach Assada?".

źródło: thetimes.co.uk

środa, 5 kwietnia 2017

USA planowało bombardowanie Księżyca

W trakcie trwającej Zimnej Wojny dochodziło do częstych pokazów siły i potęgi. Jednym z pomysłów, jakie pojawiły się w latach 50 ubiegłego wieku było zrzucenie bomby atomowej na Księżyc. 


Odtajnione raport przez Air Force Nuclear Weapons Center  z czerwca 1959 roku pokazuje, jak poważnie plan zbombardowania Księżyca był traktowany. Projekt o nazwie Projekt A119, miał być projektem naukowym i jego celem miało się było zbadanie zdolności broni jądrowej w przestrzeni kosmicznej. 
W raporcie zostały wyjaśnione "powody wystrzelenia broni w kosmos, i były one trojakie: naukowe, wojskowe i polityczne". W raporcie zawarte zostały także rozważania na temat czasu trwania opadu radioaktywnego, a także obserwacji sejsmicznych na Księżycu podczas wybuchu. 
Idea zakładała wystrzelenie głowicy o  niewielkiej mocy na Księżyc. Grzyb byłby oświetlony przez Słońce i można by go zobaczyć z powierzchni Ziemi, a w szczególności z Moskwy. Wszystkie badania opisane w raporcie potwierdzają, że taki cel mógłby zostać zrealizowany. 
Ładunek miał mieć wydajność 1,7 kiloton, na filmie poniżej, można zobaczyć radziecki RDS-37 o mocy 1,6 kiloton. 





Projekt A119 był prowadzony przez dr Leonard Reiffel (późniejszego zastępcę dyrektora programu Apollo NASA), wysokiej rangi urzędnika w US Air Force,  w programie uczestniczyli także najlepsi naukowcy w tym Gerard Kuiper. 


Historia raportu wyjrzała światło dzienne, tylko przez dociekliwość autora biografii jednego z uczestników programu. Keay Davidson, w trakcie pisania książki o Carlu Saganie, dopiero po 2000 roku opublikował informacje o istnieniu takiego raportu.

Obecnie istnieje kilka traktatów podpisanych i zakazów przeprowadzania prób jądrowych w przestrzeni kosmicznej (1963 rok) i traktat o przestrzenii kosmicznej z 1967 roku, w którym całkowicie zakazuje się detonacji ładunku nuklearnego na lub wokół Księżyca.


wtorek, 4 kwietnia 2017

Nielegalne przychody Korei Północnej - czyli jak hakerzy kradną miliony



Od dłuższego czasu mówi się głośno o coraz częstszych atakach hakerów na jednostki nie tylko rządowe, ale także finansowe. Jedna grupa, o której niewiele wiadomo, oprócz imponujących cyberataków prawdopodobnie pracuje dla rządu Korei Północnej. Czy komunistyczny reżim okrada obywateli innych krajów w ten sposób?


Pierwsze wzmianki o grupie hakerów wykorzystujących sieć SWIFT do ataków pojawiły się w lutym. Zaraz po ataku na bank w Bangladeszu, z którego wyprowadzono ponad 80 mln dolarów. Przestępcy świetnie znali wszystkie zabezpieczenia, modyfikując dokumenty wysyłane do drukarek, uśpili czujność pracowników weryfikujących transakcje. Dosłownie jedna literówka w opisie przelewu stanęła na drodze do większego sięgającego 800 mld dolarów łupu. 

Po przeprowadzonym śledztwie i wielu analizach podejrzewa się, że Korea Północna sięga do portfeli swoich wrogów. Złośliwe oprogramowanie wykorzystano także do ataków cybernetycznych przeciwko Sony Pictures i Korei Południowej. Agencja Bloomberg poinformowała w trakcie śledztwa, oszuści mieli dostęp do 12 innych instytucji finansowych. Stowarzyszenie SWIFT przyznało, że zabezpieczenia nie były wystarczające. Pod koniec maja pojawiły się doniesienia o kolejnych atakach o bardzo podobnym systemie działania. Między innymi zaatakowany został Wietnamski Bank Komercyjny. 

Firma Symantec poinformowała, że hakerzy pozostawili te same ślady co w wcześniejszych atakach, które powiązane zostały z Koreą Północną. Chociaż brak niezbitych dowodów, cybernetyczny atak reżimu na instytucję finansowe byłby jednym z pierwszych. 

Korea Północna jest krajem słabym gospodarczo, obciążonym jednocześnie dużymi wydatkami na zbrojenie. Podejrzewa się zatem, że z ekonomicznego punktu widzenia, takie posunięcie byłoby całkowicie zrozumiałe. Zwłaszcza, że do niekonwencjonalnych oszustw w tym kraju już niejednokrotnie dochodziło. Reżim z powodzeniem zdobywał fundusze fałszując amerykańskie studolarówki.
Takie ataki mają charakter globalny i dosięgają przede wszystkim kraje rozwijające się. 


piątek, 31 marca 2017

Długofalowe plany Chin


W zeszłą sobotę Chiny ogłosiły rozpoczęcie realizacji planu na najbliższe 1000 lat. Nadmorskim Tiencinem zgodnie z planami ma zostać połączony z Pekinem. Nowe strefa ekonomiczna ma być kluczowym działaniem na najbliższe tysiąc lat.

Utworzenie nowej strefy ekonomicznej jest "strategicznym wyborem dokonanym przez centralnych partii komunistycznej pod przywództwem towarzysza Xi Jinpinga" oraz "kluczową strategią na najbliższe tysiąc lat" - napisano w komunikacie KC KPCh. Prezydent Xi Jinping zapowiedział, że strefa ma być "zielonym, nowoczesnym, inteligentnym miastem klasy światowej".

czwartek, 30 marca 2017

Niebezpieczniejsza od NSA? Agencja szpiegowska o której jeszcze nie słyszeliście!


National Geospatial-Intelligence Agency (NGA), szpieguje prawdopodobnie lepiej od NSA. Informacje opublikowane na portalu WikiLeaks rzucają zupełnie nowe światło na pojęcie "szpieg" w USA. 



Podobnie jak w Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) i Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA), NGA jest agencją wywiadu. Służy jako instytucja wsparcia bojowego, które funkcjonuje w ramach amerykańskiego Departamentu Obrony (DoD). Oficjalnie, NGA zajmuje się analizą obrazów i filmów, jakie nagrały drony latające na terenie Bliskiego Wschodu. Z siedzibą znacznie większą niż CIA, NGA poszerzając swoją działalność, zakończyła budowę w zeszłym roku budynku w St. Louis wartego 1,75 mld dolarów. 
Dodatkowe finansowanie rozpoczęte przez byłego prezydenta Baracka Obamę rzuca cień na działalność agencji. Obecnie nie do końca wiadomo, czym się ona zajmuje pomimo bardzo dużego finansowania se strony państwa.

Raport z marca 2016 wydanego przez Pentagon ujawinił, że drony były wykorzystywane na terenie kraju co najmniej 20 krotnie w latach 2006 i 2015. Większość z urządzeń była wykorzystywana do szacowania strat w trakcie katastrof naturalnych, szkoleń Gwardii Narodowej oraz do wyszukiwania i prowadzenia akcji ratunkowych. Niektóre źródła twierdzą, że ponowne użycie dronów zwiększy poziom inwigilacji obywateli amerykańskich. 





środa, 29 marca 2017

AIDS zostało stworzone przez CIA



Jak większość osób doskonale wie AIDS jest chorobą przenoszącą się przez krew. Chociaż obecny postęp technologiczny pozwala na przedłużenie życia pacjentów to i tak od ponad 37 lat nie znaleziono unikalnego lekarstwa, które umożliwiłoby normalne funkcjonowanie osób chorych. Istnieje teoria, która mówi, że wirus powstał w laboratorium pod okiem CIA. Co więcej celowo pozwolono na rozprzestrzenianie się go. 


W 1983 roku posiadano dużą wiedzę na temat wirusa. Nie podjęto jednak większych kroków w celu eliminacji epidemii. Powody jakimi się kierowano, mogą być zaskakujące a wręcz absurdalne. Wynikają one z przekonania o wyższości medycyny i pewności, że wszystkie zakaźne śmiertelne choroby zostały unieszkodliwione dzięki antybiotykom i szczepieniom. 

Największym skupiskiem chorobowym okazały się banki krwi, które nie przeprowadzały wstępnych testów, lub prostej eliminacji osób o podwyższonym ryzyku zachorowania. Do tej grupy należeli: heroiniści, homoseksualiści, Haitańczycy. Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (Centers for Disease Control and Prevention) ostrzegało przed możliwością szybkiego rozwoju wirusa i jego rozprzestrzeniania. Niestety brak zaufania do tej jednostki spowodował całkowitą ignorancję ze strony naukowców a przede wszystkim banków krwi. W ten sposób w bardzo krótkim czasie wzrosła ilość osób chorych wśród ludzi z hemofilią (genetyczna choroba krwi), pacjentów, którzy z jakichkolwiek powodów mieli przetaczaną lub dostarczaną krew. 

Rozprzestrzenianiu choroby pomogła także filozofia, która opanowywała nowe pokolenia w USA. Dominowała filozofia, która osłabiała rolę rządu i oportunizm, który odrzucał jakiekolwiek autorytety. Co więcej w tym czasie nie zajmowano się profilaktyką chorób wśród osób ubogich lub o odmiennej orientacji seksualnej. 


Wangari Maathai , kenijski ekolog, który otrzymał Nagrodę Nobla był jednym z najbardziej znanych teoretyków spisku przeciw dokładnemu pochodzenie wirusa HIV / AIDS. Maathai wraz z innymi teoretykami wierzył, że CIA lub inny podmiot rządu stworzył wirusa aby zmniejszyć populację ludzi w Afryce. W wywiadzie dla magazynu Time Maathai cytuje „ Jestem pewien, że ludzie wiedzą, skąd pochodzi HIV, jestem przekonany, że nie pochodzi od małp ”. Wiele „teoretycy Afryki AIDS” wierzy, że choroba została stworzona, aby zmniejszyć populację ludzi w Afryce tak, na tyle aby USA mogło całkowicie zdominować kontynent.

wtorek, 28 marca 2017

Czy dojdzie do podziału Kalifornii?


Nigel Farage odwiedził niedawno USA, gdzie przekazał na cel kampanii promocyjnej "Calexit" 1 mln $. Cel jest prosty, podział Kalifornii na dwa oddzielne stany wschodni i zachodni. 


Wyjście Wielkiej Brytanii z UE wprawiło w ruch machinę, która lawinowo rozszerza się na pozostałe kraje. Niedługo po referendum w UK pojawiły się plotki o referendum w sprawie wyjścia Polski z UE, później Węgier. 
W USA rozpoczęto debatę na temat podziału stanu, którego gospodarka jest 6 co do wielkości na świecie według Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Podział stanu na dwie części wynika z dużego niezadowolenia z rządów. Według badań ponad 70% obywateli negatywnie wyraża się na temat zarządzania finansami tego stanu. 

Argumenty, których używają zwolennicy odłączenia Kalifornii od USA:

1. POKÓJ I BEZPIECZEŃSTWO. 
Amerykański rząd wydaje więcej na jego wojsko niż następnych kilku krajach razem wziętych. Nie tylko w Kalifornii zmuszeni jesteśmy dotować ten ogromny budżet wojskowy z naszych podatków, ale Kalifornijczycy są wysłany do walki z wojen, które często bardziej utrwalić terroryzmu niż go osłabiają. Jedynym powodem, dla którego terroryści mogą chcieć nas zaatakować to fakt, że jesteśmy częścią Stanów Zjednoczonych. Nie będąc częścią tego kraju uczyni Kalifornię mniej prawdopodobnym celem odwetu za swych wrogów.

2. Wybory 
Głosy wyborcze w Kalifornii nie miały wpływu na wybory prezydenckie od 1876 roku, wyniki wyborów prezydenckich są często znane zanim nasze głosy są jeszcze liczone. Więc, dlaczego powinniśmy zachować poddanie się do prezydentów, jeżeli nasze głosy nie odgrywają żadnej roli? 

3. Prawo i handel.
Amerykański rząd utrzymuje uciążliwy system handlu, który źle wpływa na gospodarkę Kalifornii. Dopóki pozostaje Kalifornia w tym uciążliwym systemie handlowym, nigdy nie będziemy w stanie wykorzystać pełnego potencjału inwestycyjnego, który byłby dostępny dla nas, jako niezależnego kraju.

4. Dług i podatki.
Od 1987 Kalifornia jest przymuszana do dotowania innych stanów, traci na tym czasem setki miliardów dolarów w ciągu jednego roku obrotowego. W rezultacie, często jesteśmy zmuszeni podnieść podatki w Kalifornii, i pożyczać pieniądze na przyszłość, aby nadrobić różnicę. Jest to częściowo dlatego, że California obecnie ma jedne z najwyższych podatków w kraju, a tak wiele długów. Niezależność oznacza, że wszystkie nasze podatki będą przechowywane w Kalifornii na podstawie ustalonych priorytetów, będziemy w stanie to zrobić, gdy spłacimy nasze długi i wycofamy wpływy podatku dochodowego do państwa.

5. Imigracja
Kalifornia jest najbardziej zróżnicowanym stanem w Stanach Zjednoczonych, jesteśmy z tego dumni. Ta różnorodność jest centralną częścią naszej kultury i nieodłączną częścią naszej gospodarki. W amerykańskim stanie, system imigracyjny był w dużej mierze zaprojektowany przez 49 innych państw, trzydzieści lat temu. Ten system zaniedbuje potrzeby gospodarki stanu, a przede wszystkim kalifornijskich rodzin. Niezależność będzie oznaczać prawo do decydowania o polityce imigracyjnej dla różnorodnej i wyjątkowej ludności, kultury i gospodarki. Będziemy w stanie zbudować system, który będzie zgodny z naszymi wartościami.

6. Zasoby naturalne
Niektóre minerały i inne zasoby naturalne, takie jak węgiel, ropa naftowa i gaz ziemny są wydobywane w Kalifornii poniżej stawek wartości rynkowej przez prywatne korporacje za zgodą rządu amerykańskiego. Niewielka część przychodów trafia do nas. Oznacza to, że rząd USA płaci swoje długi z opłat licencyjnych pobieranych od wyprzedaży zasobów naturalnych Kalifornii. Niezależność oznacza zyskanie kontroli nad 46% zasobów, które aktualnie posiada rząd Stanów Zjednoczonych i jego agencje. Będziemy zatem w stanie przejąć kontrolę nad zasobami naturalnymi i będziemy jedynym beneficjentem licencyjnym wydobywanych surowców.


7. Zdrowie i medycyna
Ustawa niedrogiej opieki została uchwalona przez rząd Stanów Zjednoczonych w celu obniżenia kosztów opieki zdrowotnej i rozszerzenia ubezpieczenia zdrowotnego dla nieubezpieczonych. Pomimo tego miliony Kalifornijczyków nadal nie mają dostępu do opieki zdrowotnej wysokiej jakości, ponieważ nie mogą sobie na to pozwolić. Dla wielu, dostęp do szpitali jest kwestią życia lub śmierci. Odłączenie się od USA oznacza, że możemy finansować programy opieki zdrowotnej i będziemy mogli zapewnić każdemu dostęp do podstawowych leków, których potrzebują, ponieważ nasze podatki będą przekazywane tylko naszym obywatelom. 


Wstępnie głosowanie ustalone jest na 2019 rok. W trakcie jego zostanie zadane pytanie - czy Kalifornia powinna stać się oddzielnym krajem?

Celem aktywistów Calexit jest uzyskanie całkowitej niezależności i niepodległości od USA.

źródło zdjęcia: link


piątek, 24 marca 2017

Czy turyści zarejestrowali UFO nad piramidami?

W 2016 roku w internecie pojawiło się nagranie pokazujące piramidy w Egipcie. Nad nimi znajdują się dziwne wirujące obiekty, których pochodzenie nie jest znane.



czwartek, 23 marca 2017

Światło na planecie Ceres



Dla fanów The Expanse, informacja ta będzie nie małym zaskoczeniem. Jak się okazuje na planecie karłowatej Ceres, z której pochodzi jeden z głównych bohaterów serialu zauważono dziwne światła i promieniowanie.
Zespół kierowany przez Paolo Molaro z Obserwatorium Astronomicznego w Trieście we Włoszech zaobserwowali, nieoczekiwane światła znajdujące się na powierzchni karła. Światła są widoczne w różnych miejscach i mają charakter pulsacyjny. Punkty zostały odkryte przez sondę NASA, która orbituje wokół tej planety, stale dostarczając nowych informacji na jej temat. 



Molaro i jego współpracownicy badali plamy na Ceres w lipcu, sierpniu 2015 roku, za pomocą HARPS, co zostało zgłoszone przez Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO) na początku 2016 roku. Instrument ten, zamontowany na 3.6 m teleskopie ESO w La Silla w Chile, umożliwia pomiary prędkości radialnych z największą obecnie dostępną dokładnością. Początkowo sądzono, że światła które zostały zarejestrowane są błędami w pomiarach. Po wykonaniu ponownych obliczeń naukowcy doszli do wniosku że nie są w stanie wyjaśnić jednoznacznie ich źródła. 


Jednej z proponowanych hipotez jest fakt, że zaobserwowane zmiany mogą być wywołane przez obecność lotnych substancji, które ulatniają się w wyniku promieniowania słonecznego. Jeżeli plamy są po stronie oświetlonej przez słońce tworzą pióropusze, które odbijają światło słoneczne bardzo skutecznie. 


"Jak powszechnie wiadomo, dużo wody kryje się pod powierzchnią Ceres, dlatego lód lub klatraty hydraty są najbardziej naturalną hipotezą. Ale właściwa odpowiedź będzie miejmy nadzieję dostarczona przez naukowców w najbliższych miesiącach, " powiedział Molaro.


"Tego rodzaju pomiary są w toku. Powiedziałbym, że wykrycie zmienności poprawia naszą ignorancję, a nie nasze rozumienie tego planetarnego ciała" Molaro ujawnione.


Jeśli teoria zespołu zostanie potwierdzona, Ceres wydaje się być wewnętrznie aktywna. Chociaż planeta karłowata jest bogata w wodę, nie jest jasne, skąd są widoczne pulsacyjne światła. To również jest nadal przedmiotem dyskusji, czy Ceres powodu jego ogromnej rezerwuaru wody, może być odpowiednim miejscem do organizacji życia mikrobiologicznego.

środa, 22 marca 2017

Izrael atakuje wrogów zwierzętami

W internecie krąży teoria spiskowa o wytrenowanych przez Izraelskie siły zbrojne zwierzętach, które atakują nie tylko cywilów, ale także zbierają informacje ważne dla państwa. Teoria krąży przede wszystkim wśród krajów muzułmańskich graniczących z Izraelem. 


Oskarżenia zaczęły padać po grudniu 2010 roku, kiedy to w rejonie kurortu Szarm el-Szejk w Egipcie miało miejsce kilka ataków rekinów. Jeden z nurków niedługo po atakach oświadczył w trakcie wywiadu dla Egypt Today, że zwierzęta miały w sobie urządzenia sterujące zamontowane przez izraelskich agentów. Jednocześnie gubernator Południowego Synaju Mohammad Abdul Fadhil Shousha w kolejnym wywiadzie powiedział 

"Doniesienia o Mossadzie wpuszczającym rekiny-zabójców aby zaszkodzić egipskiej turystyce nie mogą być wykluczone. Jednak potwierdzenie tej teorii wymaga czasu"

Niedługo po tej wypowiedzi gubernator wycofywał swoje oskarżenia. 

Biolog morski i profesor na Uniwersytecie Kanału Sueskiego Mahmoud Hanafy podkreślał, że przypuszczenia dotyczące Mossadu są bezpodstawne. Zwierzęta mają wszczepiany czip z nawigacją, która pozwala biologom śledzić rekiny i badać ich zachowania. Według niego ataki miały związek z nadmiernym odłowem ryb, nielegalnym karmieniem rekinów poprzez wrzucanie do morza owczych tuszek, lub po prostu wynikały ze zbyt wysokiej temperatury wody.

Do grona zwierząt oskarżonych o szpiegostwo doszły ptaki, którym najczęściej zakładane są obrączki z lokalizatorem. W tym przypadku, lokalna ludność złapała rzadkie okazy na terenie Arabii Saudyjskiej a także w Turcji. Oczywiście władze zaprzeczyły wszystkim doniesieniom i plotkom jakoby zwierzęta mogły zbierać jakiekolwiek dane. 

Ptaki były także oskarżane w innych krajach. Między innymi w Indiach podejrzewano, że złapane zwierzę jest szpiegiem Pakistanu. 

Chociaż rekiny są w zmowie z Izraelczykami, wiewiórki są preferowaną bronią dla brytyjskich służb specjalnych - tak Irańczycy wierzyli, kiedy "aresztowali" 14 wiewiórek. 
Dotychczas nikt nie przedstawił realnych dowodów, nie upublicznił także informacji o urządzeniach które mogłyby rejestrować dane, które mogłyby być wykorzystywane w celach szpiegowskich. 


żródło zdjęcia : keiththomsonbooks.com

wtorek, 21 marca 2017

Czy rząd może kontrolować twój umysł?


"Jednostka, cel" tak określają się tysiące ludzi, którzy twierdzą, że rząd jest zaangażowany w tajną wojnę z ich umysłami. Na blogu znajdziecie wiele wpisów dotyczących kontroli umysłu. Każdy z nich opisuje działania wpływu sugestii przy pomocy różnych technik, na świadomość ofiary.


Cheryl Welsh twierdzi, że była na celowniku rządu amerykańskiego przez prawie 30 lat. W jej przypadku, wszystko rozpoczęło się gdy pracowała jako recepcjonistka medyczna w Sacramento. Studentka pierwszego roku Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis w 1987 roku zauważyła, że urządzenie elektroniczne zostały zaprogramowane aby ją nękać. Telefony, samochody, maszyny do pisania, telewizory, nieoczekiwanie przestawały działać. 

"Latarnie wieczorem potrafiły się wyłączyć gdy tylko koło nich przechodziłam" 

opowiadała w trakcie wywiadu dla Daily Beast. Co najdziwniejsze podkreśla, że takie sytuacje miały miejsce nie tylko na terenie USA, ale także w trakcie podróży po Europie "gdziekolwiek się nie wybrałam dziwne rzeczy się działy, gasły światła, urządzenia elektroniczne przestawały całkowicie działać". Jak twierdzi, niedługo po tych incydentach zaczęła podejrzewać, że jej myśli są odczytywane. Sytuacje jakie ją spotykały, dały jej do zrozumienia, że ktoś dokładnie wie co ona w danym momencie myśli. Uświadomienie sobie tego fenomenu wprawiło Cheryl w przerażenie. Jednocześnie zdawała sobie sprawę z tego, jak bardzo jej twierdzenia wydawały się oderwane od rzeczywistości, a jej przekonania są wręcz szalone. "Zawsze ufałam mojemu zdrowemu rozsądkowi, nie wierzę w nadprzyrodzone zjawisko, czy UFO, dlatego byłam pewna, że wszystko co mnie spotyka nie jest jedynie moją wyobraźnią". Jednocześnie Welsh zaczęła poszukiwać informacji na temat tego zjawiska trafiając na całą grupę ludzi, która doświadczyła podobnych zdarzeń. Jej wnioski były oczywiste, rząd USA wypróbowywał na niej nowy program kontroli umysłów. W tym czasie zatrudniła osoby, które przeszukały jej cały dom, sprawdzając czy nie ma w nim podsłuchów i innych urządzeń rejestrujących. Eksperci jak podkreśla nic nie znaleźli.

Osoby, których spotkały podobne zdarzenia rozpoczęły ruch o nazwie Mindjustice.org w 1996 roku, nazywają siebie “targeted individuals" w skrócie „TI” . 

Kevin Bond, jest jedną z kolejnych ofiar "kontroli umysłów". Bezrobotny barman z Palm Springs w Kalifornii, wierzy, że miejscowa rodzina odurzyła go i później wszczepiła mu mikroczip do głowy, gdy ten był nieprzytomny. Mikroczip jego zdaniem kontroluje jego myśli i zachowań. 

Inna ofiara to mianowany profesor uniwersytetu West Coast, który pragnął zachować anonimowość w trakcie wywiadów, jest przekonany, że jego mózg jest manipulowany przez urządzenia elektroniczne pochodzących od rządu.

"Niezaprzeczalnym jest fakt, że technologia istnieje, ale jeśli pójdziesz na policję powiedzieć:
"Słyszę głosy, " zostaniesz zamknięty w szpitalu w celu ocenienia twojego stanu psychiki", powiedział do Sharon Weinberger z The Washington Post w 2007 roku jeden z członków grupy.

The New York Times szacuje, że ilość osób, która należy do grupy wynosi ponad 10 tys. Niestety większość z nich chce zachować anonimowość, aby nie narażać się na konsekwencje informacji jakie posiadają. Jednocześnie niepodważalny postęp technologiczny powoduje, że coraz głośniej i częściej mówi się o tym zjawisku. 

Nikt jednak nie próbował przeprowadzać bardziej szczegółowych badań. Z wiadomych powodów. Dopiero niedawno opublikowane dane dotyczące podsłuchów amerykanów za pomocą urządzeń elektrycznych rzucają całkiem nowe światło na to zjawisko. Przeczytacie o tym we wpisie pt Byliście cały czas inwigilowani i nawet o tym nie wiedzieliście.




źródło zdjęcia:
FOTOGRAFIA ILUSTRACJA KELLY CAMINERO / THE DAILY BEAST












poniedziałek, 20 marca 2017

Czy słońce stanie się wielkim teleskopem? Nowy pomysł NASA zachwycił naukowców



NASA, podczas warsztatów Planetary Science Vision 2050 w Waszyngtonie w ubiegłym miesiącu, przedstawił swoje plany wykorzystania Słońca jako gigantycznego teleskopu w celu wyszukiwania obcych światów ukrywających się w kosmosie. 


Obecnie bada się prawdopodobieństwo działania teleskopu, który zostanie umieszczony w taki sposób, że będzie wykorzystywać Słońce jako "soczewkę grawitacyjną". Nowy teleskop pozwoli o tysiąc razy wyraźniej widzieć planety oddalone od Układu Słonecznego. 

Pomysł wykorzystania Słońca jako teleskopu pojawił się w trakcie rozważań nad pracą o teorii względności opisaną przez Alberta Einsteina w 1936 roku, a także badań które przeprowadził w 1919 roku angielski uczony Sir Arthur Eddington.

Zdjęcie przedstawia całkowite zaćmienie Słońca, wokół którego jak zauważył Eddinton widoczne są gwiazdy oddalone o duże odległości od Układu Słonecznego. 



czwartek, 16 marca 2017

Drony znów w akcji


Prezydent Stanów Zjednoczonych prawdopodobnie zezwolił Centralnej Agencji Wywiadowczej na korzystanie z dronów, które mają wykonywać śmiertelne naloty. W 2013 roku wcześniejszy prezydent Barack Obama zakazał ich stosowania po wielu błędach i śmierci wielu cywilów w wyniku nalotów. 


Największa ilość nalotów bezzałogowych statków miała miejsce w 2008 roku. Uważa się, że Obama używał ich do walki z talibami i Al-Kaidą na terenie Afryki i Bliskiego Wschodu. W 2013 roku pod naciskiem wielu negatywnych opinii nie tylko wśród obywateli ale także wysoko postawionych urzędników zaniechano stosowania dronów na szeroką skalę w celu likwidacji terrorystów i wrogów. Na blogu opisane zostały sytuacje w których były prezydent przepraszał za błędy maszyn: USA zabija ludzi przy pomocy dronów - przypadkiem?
W ramach walki z terroryzmem zagrażającym stabilności Stanów Zjednoczonych prezydent zezwolił na regularne korzystanie CIA z programu Dron Predator. Statki mają być wykorzystane do zidentyfikowania i likwidacji celów na terenie Bliskiego Wschodu i Azji Środkowej. Jak podają media w przypadku lokalizacji zagrożenia w innych częściach świata, prezydent również wyraził zgodę na użycie dronów. Wszystko po to aby zminimalizować zaangażowanie żołnierzy amerykańskich w misje poza granicami kraju. 

The Wall Street Journal poinformował, że na kilka godzin po objęciu urzędu prezydent wydał zgodę na rozpoczęcie korzystania z programu. Źródła donoszą, że pierwsze naloty miały miejsce na terenie Jemenu, skierowane były przeciwko Abu al Khayr al-Masri, znanego terrorysty z al-Kaidy dowódcy grupy w Syrii.

źródło: intelnews.org
zdjęcie: i.kinja-img.com

środa, 15 marca 2017

Kontrola, inwigilacja i brak wolności w USA.



Dla większości europejczyków USA jest symbolem wolności przekonań, słowa. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że ta wolność jest coraz bardziej ograniczana, a wręcz istnieje tylko w opowiadaniach. Każdy kto przekracza granice tego kraju może na własne oczy przekonać się jak w praktyce wygląda opieka "Wielkiego Brata" i w jaki sposób nadużywana jest władza.


Para amerykanów mieszkających przy granicy z Kanadą w mieście Buffalo, w krótkim czasie przekonała się, że inwigilacja obywateli może być rzeczą całkowicie normalną dla osób często podróżujących. Akram Shibly i Kelly McCormick z początkiem stycznia wracali do domu z podróży z Toronto. Na granicy ich telefony zostały skonfiskowane, zostali także pod groźbą braku współpracy przymuszeni do przekazania haseł dostępu do sprzętu przez US Customs & Border Protection. Dwie godziny trwały przeszukiwania i przesłuchania pary. Oczywiście w przypadku tej dwójki jakiekolwiek przeszukania były "rutynowym" działaniem. Co więcej jak się sami zainteresowani dowiedzieli później, sądy federalne USA wielokrotnie orzekały na korzyść US Costoms & Border Protection potwierdzając, że prawa konstytucyjne obywateli nie dotyczą rewizji na granicach państwa. Jeżeli ta młoda para miałaby cokolwiek nielegalnego, pliki, informacje dosłownie cokolwiek mogła spodziewać się osadzenia w areszcie w oczekiwaniu na postawienie zarzutów.
Kilka dni później sytuacja się powtórzyła. Młoda para ponownie wybrała się w podróż do Kanady, w trakcie powrotu na granicy zostali ponownie zatrzymani przez służby graniczne. Tym razem po odmownej odpowiedzi na rozkaz oddania telefonów, chłopak został w zaatakowany, przez trzech funkcjonariuszy. W ciągu kilku sekund jeden strażnik uniósł mu nogi, inny atakując od tyłu ścisnął mu gardło, trzeci strażnik w tym czasie wyciągnął mu telefon z kieszeni. 
Tylko w lutym w ten sam sposób skonfiskowano ponad 5 tysięcy telefonów, warto jest dodać, że jest to większa liczba niż w całym 2015 roku. 

Nowa technologia

Centralna Agencja Wywiadowcza odegrała kluczową rolę w pomocy dla Departamentu Sprawiedliwości. Opracowali oni technologię, która pozwala na skanowanie danych z tysięcy telefonów komórkowych z pokładu samolotu w Stanach Zjednoczonych w jednym czasie! Technologia jest częścią tajnego programu współpracy pomiędzy agencją szpiegowską i krajowym organami ścigania.

CIA i US Marshal Service, agencja Departamentu Sprawiedliwości, opracowała technologię, aby zlokalizować konkretne telefony komórkowe w USA za pośrednictwem urządzenia pokładowego, które naśladuje wieżę telefonów komórkowych. Program szpiegowski działa w oparciu o specjalnie wyposażony samolot, który lata nad pięcioma największymi amerykańskimi miastami. 

źródło: zerohedge.com
źródło zdj. : static.atimes.com

wtorek, 14 marca 2017

Iran odpowiada na zakaz wydawania wiz do USA dla obywateli.



Iran zaprzestaje używania dolara jako formy rozliczenia za sprzedaż ropy naftowej. Styczniowa deklaracja jest stanowczym ciosem w gospodarkę amerykańską.


Decyzja została ogłoszona przez Valiollah Seifa gubernatora Central Bank of Iran,w wywiadzie telewizyjnym na wieczór 29 stycznia, zgodnie z oświadczeniem ma wejść w życie 21 marca. 

Ten ruch jest odpowiedzią na niedawny "muzułmański zakaz" wydane przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Przypomnijmy, że prezydent wstrzymał wydawanie wiz dla obywateli 6 państw w tym Iranu. 

Zakaz wprowadzony przez Waszyngton powstał w celu przeciwdziałania zagrożeniu terroryzmem. W mediach podkreślano, że w atakach terrorystycznych od 1975 roku zginęło wielu amerykanów, a terroryści pochodzili najczęściej z krajów objętych zakazem. 

W wyniku wieloletnich sankcji nakładanych przez kolejne administracje USA, handel Iranu ze Stanami Zjednoczonymi jest znikomy. Najważniejszym partnerem handlowym jest ZEA, które stanowią około 24% irańskiego importu i eksportu. Chiny nie są daleko w tyle z 22%, a następnie Turcja, Indie i UE, z których wszystkie stanowią około 6% handlu.


Pozostaje otwarte pytanie, czym Iran zastąpi dolara. Seif powiedział w wywiadzie telewizyjnym "musimy wybrać walutę jako podstawę sprawozdawczości finansowej, która ma lepszą stabilność i większe zastosowanie w naszym handlu zagranicznym".

Dodał, że Iran ma opcje "Wybierając walutę, która odgrywa największą rolę w handlu zagranicznym".

Decyzja spadku wartości dolara może okazać się skomplikowana dla Iranu, biorąc pod uwagę, że najważniejszy produkt eksportowany czyli ropa jest wyceniana w dolarach.Co więcej Iran tylko w tym roku może zarobić $ 41 mld ze sprzedaży ropy naftowej. Przełączanie sprawozdawczość na inną walutę doda stopień ryzyka walutowego oraz zmienności i może skomplikować sprawy dla władz. Na tym etapie jednak nie jest jasne, w jaki sposób władze będą radzić sobie z tym problemem.

piątek, 10 marca 2017

Iran ma "bezsporny dowód" - Obcy rządzili USA


Al-Arabija informuje , że FARS News Agency Iranu stwierdził w niedawnym raporcie, że:



"Stany Zjednoczone" Polityka krajowa i międzynarodowa był napędzany przez "Obcych / pozaziemskiej agendy wywiadu" od 1945 roku "

Ten "bezsporny dowód" znajdywał się (podobno) w raporcie Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), przeprowadzonego przez amerykańskiego informatyka Edwarda Snowden - i jest potwierdzone (nieco zaskakująco) przez byłego ministra obrony Paula Hellyer.




czwartek, 9 marca 2017

FBI rozpoczyna śledztwo w związku z wyciekiem danych CIA



Rząd federalny Stanów Zjednoczonych rozpoczął śledztwo po publicznym ujawnieniem tysięcy dokumentów, które należą do Centralnej Agencji Wywiadowczej. 

Dokumenty zostały opublikowane we wtorek przez serwis WikiLeaks. Opisują one techniki, gromadzenia danych i metody inwigilacji przy pomocy urządzeń elektronicznych stosowane przez CIA. WikiLeaks nadało nazwę kolekcji "Vault 7" i poinformowało, że są w posiadaniu prawie 8000 stron i 1000 załączników tajnych dokumentów. 

W środę, były dyrektor CIA Michael Hayden powiedział BBC, że ujawniono informacje "niezwykle szkodliwe", przedstawiają kilka metod, wykorzystywanych przez CIA do pozyskiwania informacji. Niektórzy eksperci cyberbezpieczeństwa wyrażali opinię na temat technik opisanych w opublikowanych dokumentach nazywając je mało zaawansowanymi, których większość skupia się na wykorzystywaniu luk technicznych, które były powszechnie znane. Mimo tego, że oficjalnie w mediach tj The New York Times autentyczność danych nie jest potwierdzona to jak informatorzy podają CIA rozpoczęło ocenę szkód spowodowanych przez publikację. Agencja również stara się ocenić zakres wpływu ujawnionych dokumentów na "działanie niektórych projektów". Urzędnicy z CIA, podobno działali we współpracy z Federalnym Biurem Śledczym, które rozpoczęła śledztwo w sprawie wycieku"Vault 7".

Głównym celem dochodzenia FBI, jest znalezienie osób odpowiedzialnych za przekazanie danych do WikiLeaks. Na stronie internetowej informowano, że dokumenty wyciekły przez wykonawcę CIA, co oznaczałoby, że były one dostępne na serwerze poza siecią komputerową CIA. Jednak śledczy federalni nie wykluczają możliwości, że za wyciek informacji może odpowiadać pracownik CIA. Doniesienia sugerują, że FBI jest przygotowane do prowadzenia setki, a może tysiący, wywiadów z osobami, które mogły mieć dostęp do dokumentów, przekazanych do WikiLeaks. Tymczasem ani FBI, ani CIA nie skomentowało autentyczności informacji zawartych w "Vault 7". WikiLeaks informowało na twitterze, że była to pierwsza część kilku dokumentów, które zostaną uwolnione w ramach programu Vault 7.

środa, 8 marca 2017

Byliście cały czas inwigilowani i nawet o tym nie wiedzieliście


WikiLeaks opublikowało 1% zbioru tajnych dokumentów należących do CIA. Zawarte w nich treści opisują zakres działań hakerskich i inwigilacyjnych obywateli.



"Year Zero", zawiera 8,761 dokumentów i plików, opublikowanych niespodziewanie przez Wikileaks. Organizacja początkowo ogłosiła, że jest to część większej serii, nazwanej "Vault 7."

Dokumenty pokazują sposoby inwigilowania obywateli posiadających takie urządzenia jak inteligentne telewizory. Z dokumentów wynika, że urządzenia rejestrowały i przesyłały dalej dźwięki nawet gdy urządzenie było wyłączone. Ten sam sposób rejestrowania dźwięków, z otoczenia właściciela urządzenia miał miejsce w trakcie korzystania ze smartfonów. System Android Google, używany przez prawie 85% użytkowników telefonów komórkowych na świecie został również narażony na ataki hakerów z CIA. Infekowali oni zdalnie urządzenia nieświadomych użytkowników rejestrując potrzebne informacje. Co więcej agencja miała dostęp do danych zapisywanych także w popularnych komunikatorach tj. What's up, Weibo, Clockman. Szyfrowane dane, wykorzystywane przez aplikacje takie jak WhatsApp okazało się bezskuteczne wobec technik hakerskich CIA, aplikacja "zero days",  była wykorzystywana do uzyskiwania dostępu do wiadomości przed zastosowaniem szyfrowania.
Agencja nie potwierdza autentyczności wycieku, a rzecznik Jonathan Liu w trakcie konferencji poinformował "Nie mamy zamiaru komentować autentyczności lub treści rzekomych dokumentów wywiadowczych". 

WikiLeaks twierdzi, że przeciek pochodzi z wewnątrz CIA, co więcej jest on rozpowszechniony wśród byłych hakerów "rządu USA".


źródło: wikileaks.org


wtorek, 7 marca 2017

Pierwszy na świecie przeszczep głowy odbędzie się w roku 2017!



W ubiegłym roku, dr Sergio Canavero wywołał niemałe zamieszanie, informując, że będzie pierwszą osobą która dokona przeszczepienia ludzkiej głowy do ciała zmarłego dawcy. 



Będzie tym samym pierwszym lekarzem, który podejmie się próby dokonania przeszczepu głowy lub całego ciała - w zależności od punktu widzenia. Wokół sensacyjnej deklaracji lekarza powstało wiele teorii, jedna z nich mówi, że hipoteza przeprowadzenia tej operacji jest PR w celu promowania fabuły popularnej gry Metal Gear Solid. Jak sam lekarz podkreśla, choć operacja wydaje się nierealna to będzie ona przeprowadzona jeszcze w tym roku.

Lekarz w wywiadzie dla The Guardian podkreśla, że operacja musi zostać wykonana przy konkretnych warunkach, które będą mieć miejsce za kilka miesięcy. Co więcej podkreśla, że całkowicie rozumie ludzi, którzy nazywają go szalonym doktorem próbującym stworzyć Frankenstaina. Canavero także twierdzi, że takie śmiałe przedsięwzięcia są nieodłączną częścią badań naukowych. Lekarz podkreśla, że zebrał sztab najwybitniejszych lekarzy z różnych dziedzin medycyny, którzy mają wraz z nim przeprowadzać wszelkie próby i badania przed rozpoczęciem operacji. Canavero ujawnia, że operacja odbędzie się w Chinach gdzie lekarze niejednokrotnie przeprowadzali zaawansowane operacje i doświadczenia na ciałach niedawno zmarłych osób.


Lista osób chętnych do wzięcia udziału w operacji wbrew pozorom jest bardzo długa. Pierwszą z osób, która oficjalnie potwierdziła chęć przeszczepienia swojego ciała był mężczyzna chorujący na rzadką chorobę rdzeniowego zaniku mięśni. Po przeprowadzonych badaniach poinformowano, że pewna Chinka będzie pierwszą kobietą której ciało zostanie zmienione. Środowisko lekarzy jest przekonane, że taka operacja jest niemożliwa w wykonaniu pomimo postępów jakie niedawno dokonano w dziedzinie regeneracji rdzenia kręgowego.

źródło: futurism.com

poniedziałek, 6 marca 2017

"Trunko" morski potwór znaleziony w wybrzeżu wysp w Filipinach

"Trunko" tak mieszkańcy jednej z wysp Filipin nazwali dziwne stworzenie wyrzucone przez ocean niedługo po dużym sztormie. Włochate zwierze ma długość 6, 5 metra.


Obecnie naukowcy twierdzą, że znaleziony olbrzym był wielorybem, którego ciało uległo rozkładowi - stąd dziwny kształt. Na zdjęciach nie przypomina on zupełnie tego ssaka. Mieszkańcy twierdzą, że nie jest to żadne morskie stworzenie.


piątek, 3 marca 2017

Niewyjaśnione zjawisko na niebie


To zdjęcie przedstawia szybko poruszającą się "istotę" jaką udało się uchwycić wystraszonemu klientowi sieci sklepów. Inne zdjęcie tej postaci, która jak opisał świadek miała około 100 metrów zrobiona została w zupełnie innym miejscu. Meteorolodzy jeszcze nie wypowiedzieli się na ten temat. 
u.

czwartek, 2 marca 2017

"Lądowanie" UFO w Chinach

W maju 2014 roku, mieszkańcy prowincji Heilongjiang dzwonili na policję informując o niepokojących zjawiskach jakie obserwowali na niebie. Świadkowie opisywali ogromne kule ognia spadające z nieba. 



Nie tylko spadające obiekty wywołały panikę, ale także towarzyszące im grzmoty. Przez okres co najmniej pięciu minut uderzały w ziemię metalowe przedmioty w mieście Qiqihar w prowincji Heilongjiang. W jednym z ogrodków warzywnych właściciel znalazł fragment statku warząca około 40 kilogramów. Przedmiot był postrzępiony, uszkodzony o kulistym kształcie. Początkowo świadkowie sądzili, że to meteoryty, jak się później okazało były to fragmenty statku kosmicznego.

Niektórzy twierdzą, że był to statek UFO lub rosyjska rakieta Proton-M, która uległa awarii. Rakieta miała przewozić satelity telekomunikacyjne, w czasie gdy doszło do awarii i prawdopodobnego zderzenia z ziemią. Daty zdarzenia w Chinach pokrywają się z oficjalną informacją o awarii rakiet. Władze rosyjskie stwierdziły, że rakiety satelitarne uległy całkowitemu spaleniu w atmosferze. Chińscy eksperci ustalili, że materiały znalezione na ziemi pochodziły z zbiornika do przechowywania ciekłego paliwa. Statki z którego pochodziły części, są zazwyczaj trwałe i składa się ze stali lub tytanu.

Niektórzy zwolennicy spotkań z UFO twierdzą, że rakieta zderzyła się z statkiem Obcych, dlatego uległa zniszczeniu.

środa, 1 marca 2017

Do destabilizacji Macedonii przyczynili się amerykanie


W czerwcu 2015, the Voice of America informował , że "Macedonia stała się głównym krajem tranzytowym dla tysięcy uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki i migrantów"


W 2016 roku, oficjalny niemieckie media Deutsche Welle ogłosiły: "Macedonia była głównym punktem tranzytowym dla prawie 700 tysięcy imigrantów z Grecji zmierzających do Europy Zachodniej i Północnej przez tak zwany szlak bałkański. Od 2015 roku władze macedońskie kończą budowę nowego ogrodzenia z drutu kolczastego na granicy z Grecją.

judicialwatch.org informuje: "Rząd USA po cichu wydał miliony dolarów do destabilizacji demokratycznie wybranego, centroprawicowego rządu w Macedonii przez zmowę z lewicowym miliarderem filantropem George Soros. Ambasador USA w Macedonii, Jess L. Baily, pracował za kulisami z Fundacją Soros Open Society transferując duże sumy aby zdestabilizować kraj. Ingerencja ambasadora USA w sprawy wewnętrzne Macedonii jest naruszeniem Wiedeńskiej Konwencji o stosunkach dyplomatycznych."

Odnotowano szereg gwałtownych protestów w ostatnich miesiącach, które jak podejrzewają były koordynowane przez Fundację Sorosa Open Society za pośrednictwem organizacji pozarządowych finansowanych przez USA, podaje źródło. Niektórzy członkowie US Kongresu wyrazili zainteresowanie tą kwestią i domagają się odpowiedzi od ambasadora Baily, USAID i Departamentu Stanu. 

wtorek, 28 lutego 2017

Upadek ISIS nie będzie związany z przegraną walką na froncie


Państwo Islamskie przechodzi załamanie finansowe. Tak twierdzą wyniki badań przeprowadzone przez grupę badawczą z siedzibą w Londynie we współpracy z jedną z wiodących międzynarodowych firm księgowych. Niedawno opublikowany raport został zatytułowany kalifat w upadku: oszacowanie fortuny finansowej Państwa Islamskiego.


 Analiza, która stanowi podstawę raportu została przeprowadzona przez naukowców w Międzynarodowym Centrum Badań nad radykalizacją, ośrodek badawczy, który działa na Wydziale Studiów Wojennych w College King w Londynie. Autorzy raportu współpracowali z analitykami finansowymi z Ernst & Young, spółką brytyjska, która często uznawana jest za jedną z największych na świecie firm księgowych.

Raport podważa powszechnie akceptowane twierdzenie, że Państwo Islamskie jest najbogatszym organizacją terrorystyczną w historii. Jego autorzy twierdzą, że bogactwo tej organizacji jest łączone z funkcją  "quasi-państwa", z terytorium geograficznym znajdującym się pod jego kontrolą i ludności z zastrzeżeniem, że mieszkają w nim. Kontrola terytorialna, mówią autorzy raportu, pozwala ISIS zgromadzić znaczne dochody ze źródeł, takich jak podatki bezpośrednie i pośrednie, wydobywania zasobów naturalnych i konfiskaty mienia od obywateli, między innymi. Choć wiele z działalności finansowej Państwa Islamskiego jest ukryta, badanie korzysta z otwartych źródeł do twierdzenia, że ​​przychody grupy w 2014 roku było blisko $ 2 mld USD. W ubiegłym roku, jednak całkowity dochód zgromadzonych ze wszystkich źródeł spadł do mniej niż $ 900 milionów dolarów, zmniejszy się on jeszcze o jakieś 45 procent, twierdzą naukowcy.

Powodem spadku jest to, że finansowanie modelu dochodów ISIS jest bezpośrednio związane z jego kontrolą terytorialnym. W porównaniu do szczytu swej potęgi na wiosnę 2014 roku, Państwo Islamskie, straciło kontrolę na ponad 60 procentach terytorium w Iraku i prawie jednej trzeciej jej terytorium w sąsiedniej Syrii. Ponieważ siły koalicyjne zaczynają odbijać Mosul, terroryści stoją w obliczu potencjalnej utraty swojej stolicy handlowej. Zmiany te będą nadal poważnie obniżać podstawę opodatkowania grupy i poważnie ograniczyć swoje źródła przychodów. Nie ma żadnych oznak, jak twierdzą naukowcy, że Państwu Islamskiemu uda się opracować nowe formy przychodów, które nie są podłączone do bezpośredniej kontroli terytorialnej. Jednak autorzy badania ostrzegają, że potencjalny upadek finansowy państwa islamskiego nie zapobiegnie przeprowadzenia działań terrorystycznych na Bliskim Wschodzie i poza nim.

poniedziałek, 27 lutego 2017

Z jakich aplikacji korzystają terroryści?

Aplikacje szyfrujące dane zdobywają coraz większa popularność wśród użytkowników smartfonów. Dlaczego coraz więcej osób korzysta z nich? 



Przede wszystkim jest to forma zabezpieczenia danych ważnych i szybkiej komunikacji. Należy jednak pamiętać, że z tych samych aplikacji korzystają terroryści, ich "tajność" z miesiąca na miesiąc będzie coraz bardziej wątpliwa.


Ataki terrorystyczne spowodowały wzmożoną współprace agencji wywiadowczych na poziomie międzynarodowym. Poszczególne wywiady wymieniają się informacjami, spotykają aby razem zmniejszyć ryzyko kolejnych ataków. 
Jak wykazało śledztwo w sprawie zeszłorocznych ataków w Paryżu, terroryści komunikowali się ze sobą za pomocą popularnej aplikacji what'sup, część informacji jednak była przesyłana przez aplikację Wickr Me, która nie zapisuje danych. Przesyłane informacje znikają automatycznie z serwera zaraz po odczytaniu wiadomości. Dla śledczych wniosek był prosty. To co zostało zapisane, było formą przekazu i podpisu przez bojówkarzy ISIS działających na terenie Europy. Ważniejsze informacje, znikały w drugiej aplikacji. Rosnące zagrożenie atakami terrorystycznymi pokazuje, że nie jesteśmy w stanie kontrolować przepływu informacji jaki ma miejsce. Dlatego możemy się spodziewać utrudnienia w dostępie do aplikacji. 

czwartek, 23 lutego 2017

Odkryto życie w 50 000 letnich kryształach!

Jaskinia Kryształów, znajduje się 800 metrów pod powierzchnią ziemi w Meksyku. W Kopalnii Naica, badacze niedawno dokonali zdumiewającego odkrycia.



W kopalni znajdują się ogromne kryształy, jeden z największych liczy sobie 12 metrów wysokości i waży 55 ton. Jak donosi BBC News naukowcy prowadzący badania nad tym zdumiewającym dziełem natury dokonali odkrycia, które może zmienić nasze postrzeganie biologii. Znaleziono w kryształach nowe formy życia drobnoustrojów, które nie są podobne do czegokolwiek innego przebadanego dotychczas. 

Mikroby, są uwięzione w inkluzji fluidalnych wewnątrz kryształów, są stare mogą sobie liczyć nawet 50000 lat. Zespół badaczy ożywił pobrane próbki w laboratorium. 

Należy podkreślić, że w Jaskini kryształów, temperatura powietrza zwykle oscylować wokół 58 ° C przy wartości wilgotności względnej do 99 procent z. Bez odpowiedniej odzieży ochronnej i sprzętu, przeciętny człowiek może tylko pozostać świadomym przez około dziesięć minut.

Obecnie wszystkie informacje dotyczące nowego zostały utajnione przez NASA. Ogłaszając swoje niezwykłe znalezisko na dorocznym zebraniu Amerykańskiego Towarzystwa Postępu Naukowego, Penelope Boston, szef Instytutu Astrobiologii NASA, opisała mikroby jako "Super życie".

Jak informuje prasa naukowa i nie tylko, tak naprawdę o istnieniu organizmów przystosowanych do ekstremalnych warunków wiedzieliśmy już dawno. Nie znaliśmy jednak, tak starych drobnoustrojów, które udałoby się "pobudzić do życia". Ekstremofile są spotykane na całym świecie, od otworów głębinowych, kwaśnych gorących źródeł , wewnątrz kraterów wulkanicznych , a nawet w obrębie tej samej skorupy .


środa, 22 lutego 2017

W Kosmosie nie jesteśmy sami NASA potwierdza istnienie planet podobnych do Ziemi!

NASA Spitzer Space Telescope ujawnił istnienie pierwszego znanego systemu siedmiu planet wielkości Ziemi wokół jednej gwiazdy. Trzy z z nich znajdują się wokół gwiazdy macierzystej i prawdopodobnie jest na nich woda w stanie ciekłym.


Dokonane odkrycie jest pierwszym tego typu. Przede wszystkim dlatego, że tak duża ilość planet może mieć warunki do istnienia życia. Pierwsza strefa znajdująca się wokół jednej gwiazdy spoza układu słonecznego. Każdy z tych siedmiu planetach może mieć ciekłą wodę - klucz do życia, jak wiemy - w odpowiednich warunkach atmosferycznych, ale szanse na istnienie organizmów jest jest możliwe na trzech planetach. 

"To odkrycie może być znaczące, stanowić brakujący kawałek układanki znalezienia środowiska mieszkalnego, miejsc, które sprzyjają życiu", powiedział Thomas Zurbuchen, Associate Administrator Science Mission Directorate agencji w Waszyngtonie. "Odpowiadając na pytanie" Czy jesteśmy sami "jest priorytetem nauki i znalezienie tak wielu planet, takich jak te, po raz pierwszy w strefie mieszkalnej jest niezwykłym krokiem naprzód w kierunku osiągnięcia tego celu."

W odległości około 40 lat świetlnych (235 bilionów mil) od Ziemi, układ planet jest stosunkowo blisko nas, w konstelacji Wodnika. Ponieważ znajduje się poza naszym Układem Słonecznym, planety te znane są jako egzoplanety.

W zależności od ich gęstości, planety mogą być skaliste. Dalsze obserwacje pomogą określić czy są one bogate w wodę. Masa siódmej planety najdalszej nie została jeszcze oszacowana, naukowcy uważają że może być oblodzoną "kulą śniegową". 

NASA przygotowało prezentacje w widoku 360, jak prawdopodobnie wygląda powierzchnia jednej z egzoplanet. 



wtorek, 21 lutego 2017

Ziemia ma zupełnie nowy kontynent- nazwany Zelandia

Według nowego badania skorupy ziemskiej, istnieje siódmy kontynent geologicznie nazwany "ZEALANDIA" i ukrywał się pod "naszymi nosami" przez tysiąclecia.





Nowa Zelandia i Nowa Kaledonia nie są tylko łańcuchem wysp. Obecnie badacze odkryli, że są one częścią skorupy kontynentalnej o powierzchni 4.9 miliona kilometrów kwadratowych, co więcej jest ona odrębna od Australii. 

Geological Society of America podkreśla jednocześnie, że odkrycie nie jest nowe. Ponad dziesięć lat temu rozpoczęto pierwsze badania geologiczne, dopiero teraz zebrano ilość danych potwierdzających istnienie kolejnego kontynentu. Jednocześnie organizacja wnioskuje o uznanie terenu za kontynent przedstawiając szereg dowodów opartych na wieloletnich badaniach. 

Autorzy pracy opublikowanej w czasopiśmie Geological Society of America’s Journal – GSA Today przekonują, że Zelandia powinna zostać uznana za kolejny kontynent. Czym musi się charakteryzować obszar, aby można było mówić o nowym kontynencie?

-Wzniesienia widoczne ponad obszar
-Nagromadzeniem skał m.in skał osadowych i metamorficznych
-Większą grubością skorupy ziemskiej niż w rejonach oceanicznych
-Dobrze odróżniającą się od otoczenia powierzchnią o jasno zaznaczonym obszarze i znacznej powierzchni
Autorzy pracy uważają że Zelandia spełnia wszystkie warunki, z tą różnicą że teren jest znacznie rozleglejszy i głębiej położony obecnie zalany płytkim morzem. 

Zelandia oderwała się od Australii około 84 miliony lat temu stopniowo ulegając zatonięciu. Jak zauważają geolodzy, budowa nowo odkrytego obszaru podobna jest do sąsiedniego kontynentu. 


- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf