wtorek, 23 maja 2017

Fotografowanie ludzi przez ściany? Nowe technologie zaskakują



Wi-Fi przenika przez ściany, fakt ten można wziąć za pewnik, na co dzień korzystając z urządzeń z dostępem do sieci. Fanów nowości technologicznych na pewno zaciekawią najnowsze badania prowadzone nad urządzeniem, które w łatwy sposób pozwoli na szpiegowanie dosłownie każdego. 


Routery odbijają i rozpraszają sygnał od obiektów, tworząc z naszego domu, biura coś w rodzaju niewidzialnej dla ludzkiego oka żarówki. Niemieccy naukowcy chcą wykorzystać tą właściwość tworząc fotografie 3d obiektów wewnątrz pomieszczenia, dokonując pomiaru na zewnątrz. 


"Technologia pozwala na zeskanowanie czyjegoś pomieszczenia dzięki transmisji Wi-Fi" poinformował w wywiadzie dla Tech Insider Phillipp Holl. 
Holl początkowo zbudował urządzenie jako część swojej pracy licencjackiej z pomocą opiekuna naukowego Friedemanna Reinharda. Na początku maja praca została szczegółowo opisana w Physical Review Letters. 

Autor projektu informuje, że urządzenie znajduje się w fazie prototypu i ma ograniczoną rozdzielczość, nie mniej jednak, prawdopodobnie z czasem uda się je na tyle udoskonalić aby możliwie jak najwierniej odwzorowywać wnętrze pomieszczeń. Na tym etapie urządzenie potrafi zarejestrować wszystkie obiekty większe niż 4 centymetry. Oznacza to, że w każdym budynku można zarejestrować od zewnątrz co w danym momencie robią domownicy. 


W jaki sposób będziemy "widzieć przez ściany"?


Możliwość "oglądania" przez ściany za pomocą Wi-Fi jest znana od lat. 

Metoda Holla polega na korzystaniu z dwóch anten, z których jedna się porusza a druga zamontowana jest na stałe. Stała antena rejestruje tło pola Wi-Fi oraz odległości, w obrębie pola. Druga antena rejestruje pole Wi-Fi z różnych punktów. Opracowana technologia jest o tyle intrygująca, że wykorzystywane anteny nie muszą być dużych rozmiarów, wystarczą takie jak w smartphonie. Holl wykorzystuje także do pomiaru fazę światła. 

Sygnał z obu anten jest jednocześnie wprowadzany do komputera i oprogromowania, które bada różnice natężenia faz dając możliwość utworzenia obrazów 2D, później tworząc hologram 3D. 

Przy dobrze rozwiniętej technologii będziemy w stanie sprawdzać prawie na bieżąco co sąsiedzi w domu robią w danym momencie.




poniedziałek, 22 maja 2017

Czy Ziemia jest pusta?



Teoria o istnieniu innych światów we wnętrzu Ziemi pojawia się w wielu kulturach. Chociaż, sama teoria została odrzucona w XVIII wieku to i tak jak się okazuje istnieją jej zwolennicy.



Teoria spiskowa, dotyczy dużego otworu umożliwiającego dostęp do podziemnego świata, który prawdopodobnie znajduje się w arktycznych regionach Antarktydy.  Zwolennicy teorii twierdzą, że ogólnoświatowe rządy chcą utrzymać to w tajemnicy. 





wtorek, 16 maja 2017

Niebezpieczne życie informatora



W zeszłym roku na blogu została opisana historia zamordowanego Ketha Richa, pracownika Komitetu Partii Demokratycznej. Odkryte materiały i dowody rzucają nowe światło an wydarzenia, które doprowadziły do jego śmierci w czerwcu 2016 roku.




Prywatny detektyw na wniosek rodziny Rod Wheeler, były pracownik wydziału zabójstw znalazł dowody na komputerze zmarłego, świadczące o jego współpracy z WikiLeaks. Dla telewizji FOX 5 detektyw poinformował, że zarówno policja jak i FBI nie odnalazła danych, które udało mu się zebrać. 

Według detektywa, prawda została zatuszowana przez policję, co potwierdził jego wewnętrzny informator "Rod powiedziano nam abyśmy odpuścili tą sprawę, nie powiem ci kto, bo tego nie mogę zdradzić". Dowody jednoznacznie potwierdzają, że Keth Rich dysponował tymi samymi danymi upublicznionymi przez WikiLeaks. Co więcej, on sam zginął w drodze do siedziby FBI gdzie miał zeznawać w sprawie wycieku danych.

Cała sprawa stawia amerykańską policję w niekomfortowej sytuacji. Zostało im udowodnione w najlepszym wypadku zaniedbanie, w najgorszym działanie niezgodne z prawem. Rzuca to także zupełnie inne światło na relacje w mediach w trakcie wyborów prezydenckich. Media oskarżały rosyjskich hakerów o sabotaż wyborczy. Wielu z ekspertów podkreśla, że wyciek maili doprowadził do porażki Hillary Clinton.

Wokół rodziny Clintonów powstało wiele teorii spiskowych, poczynając od Pizza Gate, kończąc na liście zamordowanych osób lub zaginionych w dziwnych okolicznościach które dla nich pracowały. W obecnej sytuacji możemy jedynie czekać na przebieg zdarzeń, chociaż jak podkreślają niektórzy prawda prawdopodobnie nie zostanie nigdy ujawniona, a winni nie zostaną skazani. 


źródło: hannity.com


poniedziałek, 15 maja 2017

Terroryzm i komunizm w Afryce Południowej

Niewygodna prawda dotycząca Afryki Południowej ujrzała światło dzienne w dokumencie "Tainted Heroes". Film powstał we współpracy z grupą reprezentującą prawa obywatelskie AfriForum. 



Tainted Heroes opowiada jak Afrykański Kongres Narodowy wdraża plan terroru wobec konkurentów politycznych. Film pokazuje kulisy działań partii komunistycznej, która zaciekle dąży do władzy nie przebierając w środkach, likwidując po kolei wszelkie zagrożenia. Istotnym jest także, wpływ partii na media ogólnoświatowe, które tortury, terror i morderstwa skutecznie ukrywały. Wiele z historii opisujących krwawe walki są ukryte do dziś przed opinią publiczną. Poniżej zamieszczony jest link do pełnego film obnażającego niewygodną prawdę.

źródło: taintedheroes.co.za




czwartek, 11 maja 2017

"Usuniemy wszystkich białych z Południowej Afryki" czyli rasizm wśród "czarnych"


W marcu tego roku prezydent RPA, przedstawił szokującą propozycję. Część społeczeństwa, właścicieli ziemskich obawia się, że może stanąć w obliczu wojny na tle rasowym w najbliższej przyszłości.



W przemówieniu, Jacob Zuma poinformował rząd, że chce rozpocząć konfiskatę ziemi należących do ludzi rasy białej, rozdzielając ją wśród czarnoskórych Afrykanów. Prezydent wyszedł z tą propozycją, ze względu na spadające poparcie wśród większości społeczeństwa. Sam pomysł jednak został przedstawiony przez przedstawicieli konkurencyjnej partii także socjalistycznej. Zaproponowane zmiany dotyczą konstytucji, dlatego prezydent namawiał swoich przeciwników do podjęcia pierwszych kroków i wsparcia go w trakcie głosowania. 


Zuma chce "pre-kolonialnego audytu gruntów z użytkowania". Takie przesłanki zwiększają nastroje separatystyczne wśród społeczeństwa. Obecnie istnieje organizacja obrony cywilnej o nazwie Suidlanders, zrzeszająca Afrykanerów. Organizacja powstała w celu obrony w trakcie ewentualnej wojny domowej. 


Jeden z przywódców organizacji w trakcie wywiadu dla portalu Infowars wyjaśnił, skąd przygotowania do ewentualnej wojny "Lewicowi przywódcy RPA w ostatnich miesiącach zagrozili, że dokonają uboju wszystkich białych i usuną ich w ciągu najbliższych pięciu lat". Co bardzo ważne sama organizacja podkreśla, że jej celem nie jest szkolenie żołnierzy. Plany obejmują zebranie jak największej ilości Afrykanerów, zmniejszając prawdopodobieństwo zagrożenia. Suidlanders ma przygotowany protokół ewakuacji w przypadku ewentualnej wojny domowej. Szacuje się, że 20% mieszkańców czyli 4,8 miliona Afrykanerów powinno zostać przesiedlone do bezpiecznego regionu. 

RPA jest jednym z najbogatszych i najlepiej rozwiniętych narodów na kontynencie. Niestety obecna władza może doprowadzić do upadku ekonomicznego wzniecając wojnę na tle rasowym. 


źródło: zerohedge.com

wtorek, 9 maja 2017

Skąd agresja wśród bojowników ISIS?



To pytanie brzmi absurdalnie. W końcu, jest ideologia istnieje powód dla którego należy zabijać niewiernych zgodnie z nauką propagowaną przez przywódców. Czy to tylko pranie mózgu? Czy może coś więcej?



Bojownicy zwabiają nastolatków, młodych ludzi przyciągając ich uwagę, zachęcając do włączenia się w szeregi Państwa Islamskiego. W The New York Times opisane zostały losy 23 letniej amerykanki, która przez długi czas była wprowadzana w krąg wiary. Komunikowano się z nią kilka razy dziennie za pomocą portali społecznościowych. Jednocześnie zakazując chodzenia do meczetu w mieście w którym mieszkała. Śledczy w późniejszym czasie orkryli, że sposób zwabiania nowych rekrutów jest bardzo podobny do tego stosowanego przez Al-Kaide. I choć są to odrębne organizacje to sposób działania jest bardzo zbliżony i oparty na instrukcjach opisanych w "Kurs w sztuce rekrutacji"

ISIS skupia się przede wszystkim na ludziach wrażliwych, poszukujących sensu w życiu, tych którzy nie wiedzą za wiele  na temat islamu. Takie osoby są bardziej podatne na manipulacje. Po wielu miesiącach kontaktów, współpracy rozpoczyna się prawdziwe życie bojownika. Presja, okrucieństwo, zderzenie się z rzeczywistością powoduje, że wielu stara się uciekać z powrotem do najbliższych. Niestety większość z nich zostaje na Bliskim Wschodzie gdzie dokładnie pogłębiana jest indoktrynacja.

Bojownicy są narkomanami.

Niedawno przechwycono transport 37 ton "narkotyku wojny". Transport z Indii został przechwycony we Włoszech skąd miał się trafić do Libii, Iraku. Kontenery zawierały captagon, na bazie amfetaminy narkotyk silnie pobudza, w wyniku czego zmniejsza ból, a także uczucie głodu. To pozwala bojownikom utrzymywać długo pozycje na froncie. Narkotyk ten przy dobrej stymulacji zewnętrznej (nacisk ze strony dowódców) zwiększa agresję. Skutki uboczne captagonu są widoczne przy zażywaniu długi czas dużych dawek. Powodują one psychozy, uszkodzenia mózgu, problemy z snem mogą także prowadzić do śmierci na skutek niewydolność serca. 

źródło: livescience.com

poniedziałek, 8 maja 2017

Sztuczna inteligencja zagrożeniem dla ludzkości


Naukowcy ostrzegają. Stworzenie sztucznej inteligencji może być wyrokiem śmierci dla całej ludzkości.

Michael Vassar, dyrektor MetaMed Research, współzałożyciel Michine Intelligence Research Institute, ostrzega ludzkość przed postępem technologicznym i rozwijaniem sztucznej inteligencji. 

W wideo zamieszczonych przez Big Think, Vassar stwierdza: „Jeżeli zostanie stworzona wyższa inteligencja bez należytej ostrożności, to jest prawie pewne, że gatunek ludzki będzie wymarły w bardzo krótkim czasie.” 
Tego samego zdania jest Elon Musk, który twierdzi, że atak AI (szcztucznej inteligencji) w internecie jest "tylko kwestią czasu". Tymczasem Stephen Hawking twierdzi, że stworzenie "AI jest najlepszym lub najgorszym osiągnięciem ludzkości".




piątek, 5 maja 2017

ISIS nawołuje do ataków terrorystycznych w trakcie wyborów w Francji



ISIS wzywa wszystkich wiernych muzułmanów we Francji do "zabicia kandydatów", "spalenia lokali wyborczych". Przypomnijmy, że Francja przygotowuje się do drugiej tury wyborów prezydenckich w najbliższy weekend.



W propagandowym piśmie "Rumiyah" odnoszącym się do wszystkich muzułmanów we Francji nawołują "Nie zapomnij o swoim obowiązku jako muzułmanina. Wybierz kandydata, którego chcesz zabić i spal punkt wyborczy".

Wokół samych wyborów wybuchły pierwsze skandale. Wyciekły maile całkowicie kompromitujące kandydata na prezydenta Emmanuel Macrona. Maile sugerują, że Macron współżył z nieletnimi. Rząd jednoznacznie odniósł się do tych wiadomości grożąc pozwem w przypadku ich publikacji. Najbliższy weekend zapowiada się bardzo ciekawie.


Pracownica FBI uciekła do Syrii aby poślubić bojownika

Daniela Green, to nazwisko będzie jeszcze długo pojawiać w mediach. Wszystko ze względu na upublicznienie dokumentów, które kompromitują FBI.



Daniela Green pracowała dla FBI jako tłumacz. Z pochodzenia Czechosłowaczka, wychowywała się w Niemczech skąd emigrowała za mężem do Stanów Zjednoczonych. W USA ukończyła dwie uczelnie, aby potem jako jedna z najzdolniejszych studentek zacząć pracę dla FBI w 2011 roku. W 2014 w trakcie współpracy uzyskała dostęp do ściśle tajnych dokumentów i rozpoczęła pracę nad inwigilacją jak się później okazało jej przyszłego męża.

Kilka miesięcy po rozpoczęciu pracy nad sprawą niemieckiego pochodzenia terrorysty Denisa Cusperta, Daniela Green opuściła USA i potajemnie udała się do Turcji. W mieście przy granicy z Syrią została odebrana, przez jednego z najniebezpieczniejszych terrorystów za którego wyszła za mąż. Warto jest dodać, że tym samym "wyrzekła się" wcześniejszego męża. 

Miłosna historia nie budziłaby sensacji, gdyby nie fakt, że Daniela miała dostęp do całego śledztwa dotyczącego jej nowego męża Denisa Cusperta, a także tajnych dokumentów, do ujawnienia których się przyznała. Okazało się bowiem, że wytrzymała ona w ogarniętej wojną Syrii zaledwie kilka tygodni. Wróciła do USA gdzie wprost z lotniska została transportowana do aresztu w którym postawiono jej zarzuty. W trakcie przesłuchań, Daniela przyznała się między innymi do ujawnienia terrorystom tajnych informacji, a także sposobów w jaki się z nimi kontaktowała będąc jeszcze na terenie USA.  W więzieniu odsiedziała dwa lata. Dopiero opuszczeniu przez nią więzienia upubliczniono całą sprawę. Media poddają wątpliwości jakość działań FBI i ilość danych przekazywanych. 


poniedziałek, 1 maja 2017

Z kim będziemy walczyć w trakcie kolejnej wojny?



W 1996 roku powstał The Shanghai Cooperation Organization (SCO), w celu budowania zaufania militarnego i gospodarczego pomiędzy krajami: Rosją, Chińską Republiką Ludową, Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan. 


Rosja niedawno zapowiedziała, poparcie oferty przyłączenia się do SCO Iranu. Będzie to kolejny sojusz ekonomiczny, polityczny gospodarczy prowadzony przez Chiny. Warto jest zwrócić uwagę, że w ciągu ostatnich kilku lat, współpraca wzbogacona została o prowadzenie wspólnych ćwiczeń wojskowych i wymianę wywiadowczą. Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow powiedział, że Iran w pełni pasuje do kryteriów członkostwa. Latem odbędzie się spotkanie dotyczące włączenia kraju do SCO. 


W zeszłym roku Turcja wyraziła chęć przystąpienia do organizacji. Niepokojący jest ten fakt, ponieważ Turcja przeszła z demokracji do niemalże dyktatury prezydenta Tayyipa Erdogana. Zmieniając kierunek polityki zagranicznej w stronę Chin, jako sojusznik NATO stanęłaby obok Iranu i Rosji. 

Zawierane sojusze, wzmacniane stosunki międzynarodowe rzucają cień na pozycję NATO w przypadku ewentualnego konfliktu militarnego. 


piątek, 28 kwietnia 2017

Coroczne spotkanie grupy Bilderberg



Lokalizacja jeszcze nie jest znana, ale jak co roku o gościach zaproszonych na trzydniową konferencję dowiadujemy się w miarę szybko. Spotkanie przeważnie odbywa się za zamkniętymi drzwiami dla dziennikarzy.



Czy w tym roku otrzymamy jakiekolwiek informacje na temat spotkania? Wiemy kto przybędzie na jedną z najważniejszych tegorocznych konferencji.
Czym jest grupa Bilderberg przeczytacie we wpisie : 

Jaki wpływ ma Grupa Bilderberg na kształtowanie się władzy?


Achleitner, Paul M. (DEU), Chairman of the Supervisory Board, Deutsche Bank AG
Agius, Marcus (GBR), Non-Executive Chairman, PA Consulting Group
Altman, Roger C. (USA), Executive Chairman, Evercore
Apunen, Matti (FIN), Director, Finnish Business and Policy Forum EVA
Barroso, José M. Durão (PRT), Former President of the European Commission
Baverez, Nicolas (FRA), Partner, Gibson Dunn
Brandtzæg, Svein Richard (NOR), President and CEO, Norsk Hydro ASA
Cebrián, Juan Luis (ESP), Executive Chairman, PRISA and El País
Elkann, John (ITA), Chairman and CEO, EXOR; Chairman, Fiat Chrysler Automobiles
Enders, Thomas (DEU), CEO, Airbus Group
Federspiel, Ulrik (DNK), Group Executive and Chief International and Public Affairs Officer, Haldor Topsøe A/S
Gruber, Lilli (ITA), Editor-in-Chief and Anchor “Otto e mezzo”, La7 TV
Halberstadt, Victor (NLD), Chairman, Bilderberg Meetings; Professor of Economics, Leiden University
Jacobs, Kenneth M. (USA), Chairman and CEO, Lazard
Johnson, James A. (USA), Chairman, Johnson Capital Partners
Karp, Alex (USA), CEO, Palantir Technologies
Kleinfeld, Klaus (USA), Chairman and CEO, Alcoa
Koç, Ömer M. (TUR), Chairman, Koç Holding A.S.
Kravis, Marie-Josée (USA), President American Friends of Bilderberg; Senior Fellow, Hudson Institute
Kudelski, André (CHE), Chairman and CEO, Kudelski Group
Leysen, Thomas (BEL), Chairman, KBC Group
Mundie, Craig J. (USA), Principal, Mundie & Associates
O'Leary, Michael (IRL), CEO, Ryanair Plc
Papalexopoulos, Dimitri (GRC), CEO, Titan Cement Co.
Reisman, Heather M. (CAN), Chair and CEO, Indigo Books & Music Inc.
Sawers, John (GBR), Chairman and Partner, Macro Advisory Partners
Schmidt, Eric E. (USA), Executive Chairman, Alphabet Inc.
Scholten, Rudolf (AUT), CEO, Oesterreichische Kontrollbank AG
Thiel, Peter A. (USA), President, Thiel Capital
Wallenberg, Jacob (SWE), Chairman, Investor AB
Zoellick, Robert B. (USA), Chairman, Board of International Advisors, The Goldman Sachs Group

czwartek, 27 kwietnia 2017

Superbakteria - wielki spisek? Czy efekt uboczny mutacji



Wzmianki o śmiercionośnej super bakterii pojawiły się kilka lat temu. Od tego czasu liczba zgonów w wyniku zakażenia bakterią rośnie z roku na rok. Polskie szpitale alarmują, w kilku z nich wprowadzono okres kwarantanny, a rodzinom pacjentów zabroniono odwiedzania chorych. Czy mamy do czynienia z epidemią?

Bakteria NDM-1 została wyizolowana w szpitalu New Delhi. U pacjenta początkowo zdiagnozowano zapalenie układu moczowego, później stwierdzono bakterię i kilka innych jej gatunków. W krótkim czasie bakteria rozprzestrzeniła się w Indiach, Pakistanie, Bangladeszu skąd prawdopodobnie trafiła do Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Japonii i Brazylii. Nieznane są dokładne statystyki zgonów z regionu Azji. Pierwszy przypadek śmiertelny w Europie został zarejestrowany w 2010 roku w Belgii. 

Dlaczego ta bakteria jest tak niebezpieczna?
Wyobraźcie sobie chorobę, którą możecie dosłownie zarazić się w każdy możliwy sposób. Poprzez dotyk, drogą kropelkową, jak się okazuje dotknięcie klamki na której znajduje się bakteria może być niebezpieczne i doprowadzić do zarażenia. Wystarczy, obniżona odporność, aby doszło do inwazyjnego zakażenia i rozwoju chorób takich jak ciężkie zapalenie płuc, sepsa, czy zapalenie układu moczowego. Wśród hospitalizowanych pacjentów najczęściej zakażenie przebiega to bezobjawowo. Najbardziej narażone na skutki zakażenia są osoby starsze i oczywiście dzieci. 

Niebezpieczeństwo związane z bakterią wynika z jej dużej odporności na większość znanych i dostępnych antybiotyków. Oznacza to w praktyce, że pacjent chorując ma małe szanse na poprawę swojego stanu zdrowia. 

Bakteria dotarła do Polski i obecnie ogniska epidemiologiczne mieszczą się w Warszawie, Poznaniu, Białymstoku. W tych regionach, niektóre szpitale są zamknięte dla odwiedzających, a lekarza alarmują aby w przypadku jakichkolwiek niepokojących objawów zgłaszać się do lekarzy. 

Nie znane jest pochodzenie bakterii. Niektórzy podejrzewają, że powstała ona w laboratorium i wypuszczona specjalnie w celu przeprowadzenia badań. Jak się podejrzewa bakteria poddana kolejnym mutacjom może być użyta jako broń biologiczna.

środa, 26 kwietnia 2017

Tajemnica Trójkąta Bermudzkiego rozwiązana


Trójkąt Bermudzki to obszar na Atlantyku, w rejonie Bermudów, z którym wiąże się wiele legend. Duża ilość niewyjaśnionych katastrof zainspirowała naukowców do szczegółowych badań nad tym regionem. Szacuje się, że w obrębie nieregularnego Trójkąta Bermudzkiego zginęło ponad tysiąc osób, zniszczeniu uległo 75 samolotów, setki statków w przeciągu ostatnich stu lat.


Przez lata uważano, że Diabelski Trójkąt jest swego rodzaju portalem przenoszącym statki i pasażerów w inny wymiar. Pisał o nim nawet Krzysztof Kolumb, wspominając o dziwnych światłach unoszących się w tym regionie nad taflą oceanu. Obecnie naukowcy mają hipotezę, obalającą twierdzenie o "nadprzyrodzonych zjawiskach" prowadzących do katastrofy. 

W trakcie badań zauważono na dnie oceanu szczeliny, z których może wydobywać się sporadycznie metan. Naturalny związek chemiczny w trakcie wypływania na powierzchnię powiększa swoje rozmiary. Ciecz, która powstaje z połączenia wody i metanu ma gęstość znacznie niższą niż woda, przez co statki płynące akurat w momencie erupcji tracą na wyporności i toną. 

Trudniejszym jest wytłumaczenie katastrof lotniczych. Naukowcy podejrzewają, że metan unoszący się konwencjonalnie ku górze miesza się z powietrzem, powstała w tego wyniku mieszanka zakłóca konwekcję pracy samolotu doprowadzając do awarii silników. Dodatkowo duża ilość metanu mogłaby, spowodować wybuch silników lecącego samolotu. Ta teoria jest jednak mało prawdopodobna, choć także brana pod uwagę w trakcie badań nad katastrofami.



wtorek, 25 kwietnia 2017

Jak rząd wypuszcza fałszywe informacje w celu kontroli opinii publicznej



Nie od dziś wiadomo, że w mediach można się natknąć na fałszywe informacje. Dostęp do rzetelnych mediów bywa często utrudniony, dla obywateli Chin jest prawie niemożliwy. Zeszłoroczny raport przedstawia brutalną prawdę o mediach kontrolowanych przez rząd.


488 milionów fałszywych informacji, postów w mediach społecznościowych jest co roku udostępnianych, puszczanych w obieg. Wszystko po to aby odwrócić uwagę od najistotniejszych decyzji podejmowanych na bieżąco. Naukowcy podkreślają, że zanim rozpoczęli badania nie zdawali sobie sprawy z kontroli przepływu danych na tak szeroką skalę.

W Chinach prowadzona jest operacja na szeroką skalę, polegająca na opłacaniu postów, które między innymi w sposób pochlebny wypowiadają się na temat poszczególnych działań rządu. Partia Komunistyczna podkreśla, że w ten sposób daje dodatkowe miejsca pracy, przeczą jednak temu badania prowadzone przez Harvard University. Według przeprowadzonego śledztwa, większość informacji zamieszczana jest przez pracowników rządowych, a nie jak twierdzi partia zwykłych obywateli. 

Wiele stron internetowych, zagranicznych portali społecznościowych w tym Google czy Facebook są blokowane na terenie kraju, lub ściśle monitorowane, a aktywność poddawana jest cenzurze.
Badania na ten temat przeprowadzał Harvard University na czele z Garym Kingiem.

Rząd Chiński nie odniósł się w żaden sposób do opublikowanego raportu.

źródło: money.cnn.com



piątek, 21 kwietnia 2017

Obalono dowód na podróże w czasie

W kwietniu ubiegłego roku, archeolodzy w trakcie badań w Mołdawii odkryli starożytną mumię, która zasłynęła z modnych butów Adidas. 


Pierwsze zdjęcia odkrytych szczątków wywołały niemałą sensację. Wiele osób przedstawiało zdjęcie z niezwykłymi butami jako niezbity dowód istnienia podróży w czasie. Skąd osoba, która zmarła 1500 lat temu mogła nosić modne adidasy? 
W ciągu roku, naukowcy przeprowadzając szczegółowe badania w tym oczyszczając z kurzu buty przedstawili zupełnie odmienny wizerunek kunsztownie wykonanych skórzanych butów. 



środa, 19 kwietnia 2017

Ochrona Ziemi przed asteroidami

W 2016 roku NASA rozpoczęła procedurę tworzenia nowego biura we współpracy z Siłami Powietrznymi, Departamentem Obrony i FEMA. Nowa jednostka ma zajmować się zapobieganiem katastrof związanych z pędzącymi planetoidami w kierunku Ziemi.


W 2013 roku eksplodował 65 metrowy meteor o mocy 20 bomb atomowych w Rosji w okolicach Czelabińska. W wyniku zderzenia ucierpiało ponad 1600 osób, w większości, na szczęście z niewielkimi obrażeniami. Szkody w wyniku zderzenia oszacowane zostały na ponad milion dolarów. 



NASA od 1998 roku na bieżąco śledzi planetoidy blisko Ziemi, czyli tych znajdujących się w odległości 30 milionów mil. Tylko w ciągu 2016 roku budżet przeznaczony na badanie ewentualnego zagrożenia został zwiększony z 20 mln do 40 mln dolarów. NASA utworzyła nowe biuro dedykowany specjalnie do obrony planetarnej.
Lindley Johnson pierwszy oficer obrony planetarnej powiedział " Planetary Defense Coordination Office nie spodziewa się większego wpływu planetoid w najbliższej przyszłości, co jest dobre, bo nie jesteśmy przygotowani. Obecna technologia nie jest w stanie wykryć kolejnej asteroidy, jak ta, która eksplodowała nad Czelabińskiem. Wszystko dlatego, że zbliżała się ona od strony słońca, nasze teleskopy natomiast obserwują niebo w nocy, czyli w odwrotnym kierunku".

Pomijając asteroidy, które są trudne do uchwycenia, NASA ma opóźnienia w mapowaniu nawet największych planetoid w naszym sąsiedztwie. W dniu dzisiejszym wielka asteroida znajdzie się niedaleko Ziemi, to największa kosmiczna skała, która od dekady pojawiła się tak blisko. 
Niezwykle jasna 2014 JO25, została po raz pierwszy zauważona trzy lata temu. 

W przypadku tej asteroidy prawdopodobieństwo zderzenia z Ziemią wynosi maksymalnie 2% i według szacunków może do niego dojść jeszcze w ciągu najbliższych 2 lat. 

Rozbijanie asteroidy w przestrzeni powietrznej może być bardzo niebezpieczne i prawdopodobnie takie kroki zostałyby podjęte w przypadku bardzo dużego obiektu. Roztrzaskanie na mniejsze kawałki asteroidy potencjalnie może zmniejszyć (ale nie zatrzymać) obrażeń. Naukowcy czasami poruszają temat i ideę wyrzutni rakietowej z bronią jądrową skierowaną w stronę potencjalnego zagrożenia. To jednak naruszałoby Traktat o Przestrzeni Kosmicznej z 1967 roku. O traktacie przeczytacie na blogu, jest on wynikiem planów zbombardowania Księżyca w trakcie Zimnej Wojny. 






wtorek, 18 kwietnia 2017

Bogactwa Korei - dlaczego Amerykanie wszczynają wojnę?

Korea Północna jest dla świata obrazem reżimu, ubóstwa, śmierci. Rzadko kiedy wspomina się o wielkich bogactwach do jakich ma dostęp dyktator. Wszystko dlatego, że władzę nie stać na wydobycie olbrzymiego skarbu znajdującego się głęboko pod ziemią.




Metale ziem rzadkich są jednym z najcenniejszych obecnie surowców, do których dostęp ma zaledwie garstka państw. Wszystko ze względu na bardzo wysokie koszty ich wydobywania. Obecnie monopol dzierżą Chiny, surowce wydobywają między innymi z terenów należących do Korei Północnej. 

Pojawia się zatem pytanie, czy prawdziwym celem USA jest obalenie reżimu? Czy dostęp do bogactw szacowanych na wartość 6 bln dolarów?

W ostatnich dniach w mediach pojawiło się sporo informacji o prowokacjach ze strony Korei Północnej w kierunku USA. Przytaczane wypowiedzi dezaprobaty wobec działań Trumpa na Bliskim Wschodzie doprowadziły do nerwowej atmosfery pomiędzy krajami. Pokaz sił, informacje o możliwościach militarnych i niewiele o tym jaki jest prawdziwy cel ewentualnej agresji USA. Warto jest nadmienić, że w przypadku ataku na Koreę Północną, Rosja opowiedziała się niejako po jej stronie. Mocny rozkład sił powoduje zatem, że stoimy prawdopodobnie na skraju konfliktu ogólnoświatowego. 


Jaki jest prawdziwy cel obalenia reżimu?

Dostęp do metali ziem rzadkich w tak dużych ilościach jakich złoża są szacowane na terenie Korei Północnej, pozwoliłyby na "skok w przyszłość". "Magiczne" właściwości i zastosowanie metali opisane zostały na blogu we wpisie Rzadkie pierwiastki, które mogą zrewolucjonizować świat energetyki (bardziej ekonomiczna analiza). W skrócie państwo, które by miało do nich dostęp mogłoby pozwolić sobie na rozbudowę arsenału militarnego, technologicznego, i przede wszystkim ogólnogospodarczego poprzez ich sprzedaż.
Kilka lat temu świat obiegła informacja, że Rosja ma uzyskać dostęp do metali ziem rzadkich na terenie Korei Północnej. Umowa jaką miały zawrzeć państwa między sobą zobowiązywała Rosję do wypłacenia i inwestycji na poziomie 25 mld dolarów. Inwestycja miała polegać na modernizacji między innymi sieci energetycznej na terenie kraju. W zamian Korea Północna miała umożliwić wydobywanie surowców, które później miały być także użyte do poprawy mocy między innymi broni atomowej. 

Obalenie reżimu w Korei Północnej i rozpoczęcie wydobywania surowców pozwoliłoby na utrzymanie monopolu Chinom, ułatwiając także do nich dostęp Amerykanom.
 

źródło: inquisitr.com



poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Możliwości militarne Korei Północnej

W ostatnich dniach zaktualizowano raport, który określa zasięg militarny i możliwości Korei Północnej.


Najbardziej bezpośrednie zagrożenie krótkiego zasięgu, istnieje przy granicy z Koreą Południową. Strefa wpływu rozciąga się na około 16 kilometrów. Pomimo tego według Stratfor Seul będzie znajdować się w zasięgu niektórych cięższych północnokoreańskich rakiet i artylerii.



Jak zauważa Bloomberg , reżim Kim Dzong Un - który przyspieszył program nuklearny w tym kraju od czasu objęcia władzy w 2011 roku - posiadają rakiety, które mogą uderzyć w Koreę Południową i Japonię. Łącznie 20 bomb atomowych. Obecnie prowadzone są badania nad pociskami dalekiego zasięgu z głowicą jądrową, które mogłyby bezproblemowo trafić w Waszyngton.
Poniższy wykres Reuters podsumowuje to, co wiadomo na temat obecnego arsenału rakietowego:










Kolejna infografika pokazuje szacowany maksymalny zasięg danego systemu balistycznego. W tej kwestii jednak istnieją rozbieżności, jaki realny zasięg mają rakiety. Powszechnie przyjmuje się, że rakieta KN-14 Taepodong-2 może dosięgnąć większą część USA. Jak przedstawił Bloomberg, cytując analityków, Teapdong-2 został wykorzystany w celu uruchomienia satelity na orbicie, prawdopodobnie jednak nie byłby w stanie transportować broni nuklearnej.









Jak Bloomberg zauważa, bardziej niepokojące niż Taepodong-2 jest KN-08, międzykontynentalny pocisk balistyczny. Jego zasięg około 11.500 kilometrów, które potencjalnie zagraża większości dużych ośrodków aglomeracyjnych w USA.





Ponadto podczas sobotniej parady z okazji „Dnia Słońca” , Korea Północna ujawniła nowy pocisk międzykontynentalny (ICBM), który zgodnie z informacjami południowokoreańskich urzędników wojskowych ma większy zasięg niż istniejące KN-08 lub KN-14 ICBM.
I na sam koniec, kolejnym potencjalnym zagrożeniem jest zdolność Korei Północnej do dostarczania broni nuklearnej na wybrzeża Pacyfiku za pomocą łodzi podwodnych, co obecnie stanowi największe zagrożenie.

czwartek, 13 kwietnia 2017

Korea Północna przygotowuje się do ataku



Wczoraj dziennikarz Steve Herman z Voice of America na Twitterze poinformował, że Korea Północna przygotowuje się do ataku. Broń nuklearna według doniesień rządu amerykańskiego została umieszczona w tunelach i prawdopodobnie zostanie wystrzelona w sobotę.


US gov’t and other sources say #DPRK has apparently placed a nuclear device in a tunnel and it could be detonated Saturday AM #Korea time.

— Steve Herman (@W7VOA) 12 kwietnia 2017


Komercyjne zdjęcia satelitarne z Punggye-ri Poligonie jądrowej Korei Północnej od 12 kwietnia pokazują aktywność w obrębie części północnej, gdzie dotychczas przeprowadzany był szereg testów broni nuklearnej.




Obecnie wszyscy obserwują działania Korei Północnej. Zwłaszcza, media donoszą, prawdopodobnie do konfliktu włączą się Chiny. Prezydent Trump w trakcie rozmów z Xi Jinping poinformował, że współpraca gospodarcza między oboma krajami będzie znacznie lepsza jeżeli Chiny zakończą problem z Koreą Północną.

Jednocześnie media podkreślają, że wierzą w rozsądek prezydenta Trumpa i zażegnanie konfliktu, który mógłby być na skalę światową. Zwłaszcza, od dawna wiadomo, że Korea Północna dysponuje bronią nuklearną, której w przypadku konfliktu nie ma oporów użyć. 

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

USA wysyła okręty w kierunku Korei Północnej

Demokraci ostrzegali "Trump jest wariatem! Nie wolno dać mu władzy nad wojskiem bo wszystkich wysadzi w powietrze!". W trakcie kampanii, obecny prezydent uspokajał, że USA nie będzie angażować się w wojny, ponieważ to pokojem według niego, można więcej zyskać.



Warto jest wspomnieć te słowa, wobec zdarzeń z minionego tygodnia. Zwłaszcza gdy z samego rana media głośno komentowały kolejny ruch Trumpa. Tym razem cała flota popłynęła w kierunku Korei Północnej. Oficjalnie, jest to "pokaz siły" przeciwko podejrzewanemu zagrożeniu nuklearnemu ze strony Korei Północnej. Warto jest przypomnieć, że komunistyczny przywódca w zeszłym tygodniu krytykował działania USA na froncie w Syrii. Powodem całej sytuacji jest realizowany program nuklearny w komunistycznej Korei. Tylko w zeszłym roku, przeprowadzono dwie próby, co powoduje, że z roku na rok rośnie obawa przed lekkomyślnością dyktatora. 

źródło: theguardian.com

piątek, 7 kwietnia 2017

Kolejny etap wojny w Syrii



W tym tygodniu świat obiegła informacja o ataku bronią chemiczną na cywilach w Syrii. Jak twierdzą media atak przeprowadzono na rozkaz prezydenta Baszara al Assada. W odwecie za zastosowanie broni przeciwko cywilom prezydent USA podjął decyzję o ingerencji.


Wkraczamy w kolejny etap wojny w Syrii. Prezydent Trump w wypowiedzi dla mediów nawoływał "wszystkie cywilizowane narody do przyłączenia się do zakończenia rzezi i rozlewu krwi w Syrii”. Na rozkaz Trumpa, wystrzelono około 60 pocisków Tomahawk w kierunku lotniska Shayrat w zachodniej Syrii. 
We wtorek w wyniku ataku bronią chemiczną zginęło conajmniej 86 osób, w tym 27 dzieci w zajętych przez rebeliantów miasta w prowincji Idlib. 
Amerykańscy urzędnicy podkreślają, że w obrzeżach zaatakowanego pola, nie było Rosjan. Podjęto w tej kwestii "nadzwyczajne środki ostrożności". Ewentualna obecność Rosjan na terenie bazy związanej z bronią chemiczną sugerowałaby pytanie "ile Kreml wiedział o planach Assada?".

źródło: thetimes.co.uk

środa, 5 kwietnia 2017

USA planowało bombardowanie Księżyca

W trakcie trwającej Zimnej Wojny dochodziło do częstych pokazów siły i potęgi. Jednym z pomysłów, jakie pojawiły się w latach 50 ubiegłego wieku było zrzucenie bomby atomowej na Księżyc. 


Odtajnione raport przez Air Force Nuclear Weapons Center  z czerwca 1959 roku pokazuje, jak poważnie plan zbombardowania Księżyca był traktowany. Projekt o nazwie Projekt A119, miał być projektem naukowym i jego celem miało się było zbadanie zdolności broni jądrowej w przestrzeni kosmicznej. 
W raporcie zostały wyjaśnione "powody wystrzelenia broni w kosmos, i były one trojakie: naukowe, wojskowe i polityczne". W raporcie zawarte zostały także rozważania na temat czasu trwania opadu radioaktywnego, a także obserwacji sejsmicznych na Księżycu podczas wybuchu. 
Idea zakładała wystrzelenie głowicy o  niewielkiej mocy na Księżyc. Grzyb byłby oświetlony przez Słońce i można by go zobaczyć z powierzchni Ziemi, a w szczególności z Moskwy. Wszystkie badania opisane w raporcie potwierdzają, że taki cel mógłby zostać zrealizowany. 
Ładunek miał mieć wydajność 1,7 kiloton, na filmie poniżej, można zobaczyć radziecki RDS-37 o mocy 1,6 kiloton. 





Projekt A119 był prowadzony przez dr Leonard Reiffel (późniejszego zastępcę dyrektora programu Apollo NASA), wysokiej rangi urzędnika w US Air Force,  w programie uczestniczyli także najlepsi naukowcy w tym Gerard Kuiper. 


Historia raportu wyjrzała światło dzienne, tylko przez dociekliwość autora biografii jednego z uczestników programu. Keay Davidson, w trakcie pisania książki o Carlu Saganie, dopiero po 2000 roku opublikował informacje o istnieniu takiego raportu.

Obecnie istnieje kilka traktatów podpisanych i zakazów przeprowadzania prób jądrowych w przestrzeni kosmicznej (1963 rok) i traktat o przestrzenii kosmicznej z 1967 roku, w którym całkowicie zakazuje się detonacji ładunku nuklearnego na lub wokół Księżyca.


wtorek, 4 kwietnia 2017

Nielegalne przychody Korei Północnej - czyli jak hakerzy kradną miliony



Od dłuższego czasu mówi się głośno o coraz częstszych atakach hakerów na jednostki nie tylko rządowe, ale także finansowe. Jedna grupa, o której niewiele wiadomo, oprócz imponujących cyberataków prawdopodobnie pracuje dla rządu Korei Północnej. Czy komunistyczny reżim okrada obywateli innych krajów w ten sposób?


Pierwsze wzmianki o grupie hakerów wykorzystujących sieć SWIFT do ataków pojawiły się w lutym. Zaraz po ataku na bank w Bangladeszu, z którego wyprowadzono ponad 80 mln dolarów. Przestępcy świetnie znali wszystkie zabezpieczenia, modyfikując dokumenty wysyłane do drukarek, uśpili czujność pracowników weryfikujących transakcje. Dosłownie jedna literówka w opisie przelewu stanęła na drodze do większego sięgającego 800 mld dolarów łupu. 

Po przeprowadzonym śledztwie i wielu analizach podejrzewa się, że Korea Północna sięga do portfeli swoich wrogów. Złośliwe oprogramowanie wykorzystano także do ataków cybernetycznych przeciwko Sony Pictures i Korei Południowej. Agencja Bloomberg poinformowała w trakcie śledztwa, oszuści mieli dostęp do 12 innych instytucji finansowych. Stowarzyszenie SWIFT przyznało, że zabezpieczenia nie były wystarczające. Pod koniec maja pojawiły się doniesienia o kolejnych atakach o bardzo podobnym systemie działania. Między innymi zaatakowany został Wietnamski Bank Komercyjny. 

Firma Symantec poinformowała, że hakerzy pozostawili te same ślady co w wcześniejszych atakach, które powiązane zostały z Koreą Północną. Chociaż brak niezbitych dowodów, cybernetyczny atak reżimu na instytucję finansowe byłby jednym z pierwszych. 

Korea Północna jest krajem słabym gospodarczo, obciążonym jednocześnie dużymi wydatkami na zbrojenie. Podejrzewa się zatem, że z ekonomicznego punktu widzenia, takie posunięcie byłoby całkowicie zrozumiałe. Zwłaszcza, że do niekonwencjonalnych oszustw w tym kraju już niejednokrotnie dochodziło. Reżim z powodzeniem zdobywał fundusze fałszując amerykańskie studolarówki.
Takie ataki mają charakter globalny i dosięgają przede wszystkim kraje rozwijające się. 


piątek, 31 marca 2017

Długofalowe plany Chin


W zeszłą sobotę Chiny ogłosiły rozpoczęcie realizacji planu na najbliższe 1000 lat. Nadmorskim Tiencinem zgodnie z planami ma zostać połączony z Pekinem. Nowe strefa ekonomiczna ma być kluczowym działaniem na najbliższe tysiąc lat.

Utworzenie nowej strefy ekonomicznej jest "strategicznym wyborem dokonanym przez centralnych partii komunistycznej pod przywództwem towarzysza Xi Jinpinga" oraz "kluczową strategią na najbliższe tysiąc lat" - napisano w komunikacie KC KPCh. Prezydent Xi Jinping zapowiedział, że strefa ma być "zielonym, nowoczesnym, inteligentnym miastem klasy światowej".

czwartek, 30 marca 2017

Niebezpieczniejsza od NSA? Agencja szpiegowska o której jeszcze nie słyszeliście!


National Geospatial-Intelligence Agency (NGA), szpieguje prawdopodobnie lepiej od NSA. Informacje opublikowane na portalu WikiLeaks rzucają zupełnie nowe światło na pojęcie "szpieg" w USA. 



Podobnie jak w Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) i Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA), NGA jest agencją wywiadu. Służy jako instytucja wsparcia bojowego, które funkcjonuje w ramach amerykańskiego Departamentu Obrony (DoD). Oficjalnie, NGA zajmuje się analizą obrazów i filmów, jakie nagrały drony latające na terenie Bliskiego Wschodu. Z siedzibą znacznie większą niż CIA, NGA poszerzając swoją działalność, zakończyła budowę w zeszłym roku budynku w St. Louis wartego 1,75 mld dolarów. 
Dodatkowe finansowanie rozpoczęte przez byłego prezydenta Baracka Obamę rzuca cień na działalność agencji. Obecnie nie do końca wiadomo, czym się ona zajmuje pomimo bardzo dużego finansowania se strony państwa.

Raport z marca 2016 wydanego przez Pentagon ujawinił, że drony były wykorzystywane na terenie kraju co najmniej 20 krotnie w latach 2006 i 2015. Większość z urządzeń była wykorzystywana do szacowania strat w trakcie katastrof naturalnych, szkoleń Gwardii Narodowej oraz do wyszukiwania i prowadzenia akcji ratunkowych. Niektóre źródła twierdzą, że ponowne użycie dronów zwiększy poziom inwigilacji obywateli amerykańskich. 





środa, 29 marca 2017

AIDS zostało stworzone przez CIA



Jak większość osób doskonale wie AIDS jest chorobą przenoszącą się przez krew. Chociaż obecny postęp technologiczny pozwala na przedłużenie życia pacjentów to i tak od ponad 37 lat nie znaleziono unikalnego lekarstwa, które umożliwiłoby normalne funkcjonowanie osób chorych. Istnieje teoria, która mówi, że wirus powstał w laboratorium pod okiem CIA. Co więcej celowo pozwolono na rozprzestrzenianie się go. 


W 1983 roku posiadano dużą wiedzę na temat wirusa. Nie podjęto jednak większych kroków w celu eliminacji epidemii. Powody jakimi się kierowano, mogą być zaskakujące a wręcz absurdalne. Wynikają one z przekonania o wyższości medycyny i pewności, że wszystkie zakaźne śmiertelne choroby zostały unieszkodliwione dzięki antybiotykom i szczepieniom. 

Największym skupiskiem chorobowym okazały się banki krwi, które nie przeprowadzały wstępnych testów, lub prostej eliminacji osób o podwyższonym ryzyku zachorowania. Do tej grupy należeli: heroiniści, homoseksualiści, Haitańczycy. Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (Centers for Disease Control and Prevention) ostrzegało przed możliwością szybkiego rozwoju wirusa i jego rozprzestrzeniania. Niestety brak zaufania do tej jednostki spowodował całkowitą ignorancję ze strony naukowców a przede wszystkim banków krwi. W ten sposób w bardzo krótkim czasie wzrosła ilość osób chorych wśród ludzi z hemofilią (genetyczna choroba krwi), pacjentów, którzy z jakichkolwiek powodów mieli przetaczaną lub dostarczaną krew. 

Rozprzestrzenianiu choroby pomogła także filozofia, która opanowywała nowe pokolenia w USA. Dominowała filozofia, która osłabiała rolę rządu i oportunizm, który odrzucał jakiekolwiek autorytety. Co więcej w tym czasie nie zajmowano się profilaktyką chorób wśród osób ubogich lub o odmiennej orientacji seksualnej. 


Wangari Maathai , kenijski ekolog, który otrzymał Nagrodę Nobla był jednym z najbardziej znanych teoretyków spisku przeciw dokładnemu pochodzenie wirusa HIV / AIDS. Maathai wraz z innymi teoretykami wierzył, że CIA lub inny podmiot rządu stworzył wirusa aby zmniejszyć populację ludzi w Afryce. W wywiadzie dla magazynu Time Maathai cytuje „ Jestem pewien, że ludzie wiedzą, skąd pochodzi HIV, jestem przekonany, że nie pochodzi od małp ”. Wiele „teoretycy Afryki AIDS” wierzy, że choroba została stworzona, aby zmniejszyć populację ludzi w Afryce tak, na tyle aby USA mogło całkowicie zdominować kontynent.

wtorek, 28 marca 2017

Czy dojdzie do podziału Kalifornii?


Nigel Farage odwiedził niedawno USA, gdzie przekazał na cel kampanii promocyjnej "Calexit" 1 mln $. Cel jest prosty, podział Kalifornii na dwa oddzielne stany wschodni i zachodni. 


Wyjście Wielkiej Brytanii z UE wprawiło w ruch machinę, która lawinowo rozszerza się na pozostałe kraje. Niedługo po referendum w UK pojawiły się plotki o referendum w sprawie wyjścia Polski z UE, później Węgier. 
W USA rozpoczęto debatę na temat podziału stanu, którego gospodarka jest 6 co do wielkości na świecie według Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Podział stanu na dwie części wynika z dużego niezadowolenia z rządów. Według badań ponad 70% obywateli negatywnie wyraża się na temat zarządzania finansami tego stanu. 

Argumenty, których używają zwolennicy odłączenia Kalifornii od USA:

1. POKÓJ I BEZPIECZEŃSTWO. 
Amerykański rząd wydaje więcej na jego wojsko niż następnych kilku krajach razem wziętych. Nie tylko w Kalifornii zmuszeni jesteśmy dotować ten ogromny budżet wojskowy z naszych podatków, ale Kalifornijczycy są wysłany do walki z wojen, które często bardziej utrwalić terroryzmu niż go osłabiają. Jedynym powodem, dla którego terroryści mogą chcieć nas zaatakować to fakt, że jesteśmy częścią Stanów Zjednoczonych. Nie będąc częścią tego kraju uczyni Kalifornię mniej prawdopodobnym celem odwetu za swych wrogów.

2. Wybory 
Głosy wyborcze w Kalifornii nie miały wpływu na wybory prezydenckie od 1876 roku, wyniki wyborów prezydenckich są często znane zanim nasze głosy są jeszcze liczone. Więc, dlaczego powinniśmy zachować poddanie się do prezydentów, jeżeli nasze głosy nie odgrywają żadnej roli? 

3. Prawo i handel.
Amerykański rząd utrzymuje uciążliwy system handlu, który źle wpływa na gospodarkę Kalifornii. Dopóki pozostaje Kalifornia w tym uciążliwym systemie handlowym, nigdy nie będziemy w stanie wykorzystać pełnego potencjału inwestycyjnego, który byłby dostępny dla nas, jako niezależnego kraju.

4. Dług i podatki.
Od 1987 Kalifornia jest przymuszana do dotowania innych stanów, traci na tym czasem setki miliardów dolarów w ciągu jednego roku obrotowego. W rezultacie, często jesteśmy zmuszeni podnieść podatki w Kalifornii, i pożyczać pieniądze na przyszłość, aby nadrobić różnicę. Jest to częściowo dlatego, że California obecnie ma jedne z najwyższych podatków w kraju, a tak wiele długów. Niezależność oznacza, że wszystkie nasze podatki będą przechowywane w Kalifornii na podstawie ustalonych priorytetów, będziemy w stanie to zrobić, gdy spłacimy nasze długi i wycofamy wpływy podatku dochodowego do państwa.

5. Imigracja
Kalifornia jest najbardziej zróżnicowanym stanem w Stanach Zjednoczonych, jesteśmy z tego dumni. Ta różnorodność jest centralną częścią naszej kultury i nieodłączną częścią naszej gospodarki. W amerykańskim stanie, system imigracyjny był w dużej mierze zaprojektowany przez 49 innych państw, trzydzieści lat temu. Ten system zaniedbuje potrzeby gospodarki stanu, a przede wszystkim kalifornijskich rodzin. Niezależność będzie oznaczać prawo do decydowania o polityce imigracyjnej dla różnorodnej i wyjątkowej ludności, kultury i gospodarki. Będziemy w stanie zbudować system, który będzie zgodny z naszymi wartościami.

6. Zasoby naturalne
Niektóre minerały i inne zasoby naturalne, takie jak węgiel, ropa naftowa i gaz ziemny są wydobywane w Kalifornii poniżej stawek wartości rynkowej przez prywatne korporacje za zgodą rządu amerykańskiego. Niewielka część przychodów trafia do nas. Oznacza to, że rząd USA płaci swoje długi z opłat licencyjnych pobieranych od wyprzedaży zasobów naturalnych Kalifornii. Niezależność oznacza zyskanie kontroli nad 46% zasobów, które aktualnie posiada rząd Stanów Zjednoczonych i jego agencje. Będziemy zatem w stanie przejąć kontrolę nad zasobami naturalnymi i będziemy jedynym beneficjentem licencyjnym wydobywanych surowców.


7. Zdrowie i medycyna
Ustawa niedrogiej opieki została uchwalona przez rząd Stanów Zjednoczonych w celu obniżenia kosztów opieki zdrowotnej i rozszerzenia ubezpieczenia zdrowotnego dla nieubezpieczonych. Pomimo tego miliony Kalifornijczyków nadal nie mają dostępu do opieki zdrowotnej wysokiej jakości, ponieważ nie mogą sobie na to pozwolić. Dla wielu, dostęp do szpitali jest kwestią życia lub śmierci. Odłączenie się od USA oznacza, że możemy finansować programy opieki zdrowotnej i będziemy mogli zapewnić każdemu dostęp do podstawowych leków, których potrzebują, ponieważ nasze podatki będą przekazywane tylko naszym obywatelom. 


Wstępnie głosowanie ustalone jest na 2019 rok. W trakcie jego zostanie zadane pytanie - czy Kalifornia powinna stać się oddzielnym krajem?

Celem aktywistów Calexit jest uzyskanie całkowitej niezależności i niepodległości od USA.

źródło zdjęcia: link


piątek, 24 marca 2017

Czy turyści zarejestrowali UFO nad piramidami?

W 2016 roku w internecie pojawiło się nagranie pokazujące piramidy w Egipcie. Nad nimi znajdują się dziwne wirujące obiekty, których pochodzenie nie jest znane.



czwartek, 23 marca 2017

Światło na planecie Ceres



Dla fanów The Expanse, informacja ta będzie nie małym zaskoczeniem. Jak się okazuje na planecie karłowatej Ceres, z której pochodzi jeden z głównych bohaterów serialu zauważono dziwne światła i promieniowanie.
Zespół kierowany przez Paolo Molaro z Obserwatorium Astronomicznego w Trieście we Włoszech zaobserwowali, nieoczekiwane światła znajdujące się na powierzchni karła. Światła są widoczne w różnych miejscach i mają charakter pulsacyjny. Punkty zostały odkryte przez sondę NASA, która orbituje wokół tej planety, stale dostarczając nowych informacji na jej temat. 



Molaro i jego współpracownicy badali plamy na Ceres w lipcu, sierpniu 2015 roku, za pomocą HARPS, co zostało zgłoszone przez Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO) na początku 2016 roku. Instrument ten, zamontowany na 3.6 m teleskopie ESO w La Silla w Chile, umożliwia pomiary prędkości radialnych z największą obecnie dostępną dokładnością. Początkowo sądzono, że światła które zostały zarejestrowane są błędami w pomiarach. Po wykonaniu ponownych obliczeń naukowcy doszli do wniosku że nie są w stanie wyjaśnić jednoznacznie ich źródła. 


Jednej z proponowanych hipotez jest fakt, że zaobserwowane zmiany mogą być wywołane przez obecność lotnych substancji, które ulatniają się w wyniku promieniowania słonecznego. Jeżeli plamy są po stronie oświetlonej przez słońce tworzą pióropusze, które odbijają światło słoneczne bardzo skutecznie. 


"Jak powszechnie wiadomo, dużo wody kryje się pod powierzchnią Ceres, dlatego lód lub klatraty hydraty są najbardziej naturalną hipotezą. Ale właściwa odpowiedź będzie miejmy nadzieję dostarczona przez naukowców w najbliższych miesiącach, " powiedział Molaro.


"Tego rodzaju pomiary są w toku. Powiedziałbym, że wykrycie zmienności poprawia naszą ignorancję, a nie nasze rozumienie tego planetarnego ciała" Molaro ujawnione.


Jeśli teoria zespołu zostanie potwierdzona, Ceres wydaje się być wewnętrznie aktywna. Chociaż planeta karłowata jest bogata w wodę, nie jest jasne, skąd są widoczne pulsacyjne światła. To również jest nadal przedmiotem dyskusji, czy Ceres powodu jego ogromnej rezerwuaru wody, może być odpowiednim miejscem do organizacji życia mikrobiologicznego.

środa, 22 marca 2017

Izrael atakuje wrogów zwierzętami

W internecie krąży teoria spiskowa o wytrenowanych przez Izraelskie siły zbrojne zwierzętach, które atakują nie tylko cywilów, ale także zbierają informacje ważne dla państwa. Teoria krąży przede wszystkim wśród krajów muzułmańskich graniczących z Izraelem. 


Oskarżenia zaczęły padać po grudniu 2010 roku, kiedy to w rejonie kurortu Szarm el-Szejk w Egipcie miało miejsce kilka ataków rekinów. Jeden z nurków niedługo po atakach oświadczył w trakcie wywiadu dla Egypt Today, że zwierzęta miały w sobie urządzenia sterujące zamontowane przez izraelskich agentów. Jednocześnie gubernator Południowego Synaju Mohammad Abdul Fadhil Shousha w kolejnym wywiadzie powiedział 

"Doniesienia o Mossadzie wpuszczającym rekiny-zabójców aby zaszkodzić egipskiej turystyce nie mogą być wykluczone. Jednak potwierdzenie tej teorii wymaga czasu"

Niedługo po tej wypowiedzi gubernator wycofywał swoje oskarżenia. 

Biolog morski i profesor na Uniwersytecie Kanału Sueskiego Mahmoud Hanafy podkreślał, że przypuszczenia dotyczące Mossadu są bezpodstawne. Zwierzęta mają wszczepiany czip z nawigacją, która pozwala biologom śledzić rekiny i badać ich zachowania. Według niego ataki miały związek z nadmiernym odłowem ryb, nielegalnym karmieniem rekinów poprzez wrzucanie do morza owczych tuszek, lub po prostu wynikały ze zbyt wysokiej temperatury wody.

Do grona zwierząt oskarżonych o szpiegostwo doszły ptaki, którym najczęściej zakładane są obrączki z lokalizatorem. W tym przypadku, lokalna ludność złapała rzadkie okazy na terenie Arabii Saudyjskiej a także w Turcji. Oczywiście władze zaprzeczyły wszystkim doniesieniom i plotkom jakoby zwierzęta mogły zbierać jakiekolwiek dane. 

Ptaki były także oskarżane w innych krajach. Między innymi w Indiach podejrzewano, że złapane zwierzę jest szpiegiem Pakistanu. 

Chociaż rekiny są w zmowie z Izraelczykami, wiewiórki są preferowaną bronią dla brytyjskich służb specjalnych - tak Irańczycy wierzyli, kiedy "aresztowali" 14 wiewiórek. 
Dotychczas nikt nie przedstawił realnych dowodów, nie upublicznił także informacji o urządzeniach które mogłyby rejestrować dane, które mogłyby być wykorzystywane w celach szpiegowskich. 


żródło zdjęcia : keiththomsonbooks.com

wtorek, 21 marca 2017

Czy rząd może kontrolować twój umysł?


"Jednostka, cel" tak określają się tysiące ludzi, którzy twierdzą, że rząd jest zaangażowany w tajną wojnę z ich umysłami. Na blogu znajdziecie wiele wpisów dotyczących kontroli umysłu. Każdy z nich opisuje działania wpływu sugestii przy pomocy różnych technik, na świadomość ofiary.


Cheryl Welsh twierdzi, że była na celowniku rządu amerykańskiego przez prawie 30 lat. W jej przypadku, wszystko rozpoczęło się gdy pracowała jako recepcjonistka medyczna w Sacramento. Studentka pierwszego roku Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis w 1987 roku zauważyła, że urządzenie elektroniczne zostały zaprogramowane aby ją nękać. Telefony, samochody, maszyny do pisania, telewizory, nieoczekiwanie przestawały działać. 

"Latarnie wieczorem potrafiły się wyłączyć gdy tylko koło nich przechodziłam" 

opowiadała w trakcie wywiadu dla Daily Beast. Co najdziwniejsze podkreśla, że takie sytuacje miały miejsce nie tylko na terenie USA, ale także w trakcie podróży po Europie "gdziekolwiek się nie wybrałam dziwne rzeczy się działy, gasły światła, urządzenia elektroniczne przestawały całkowicie działać". Jak twierdzi, niedługo po tych incydentach zaczęła podejrzewać, że jej myśli są odczytywane. Sytuacje jakie ją spotykały, dały jej do zrozumienia, że ktoś dokładnie wie co ona w danym momencie myśli. Uświadomienie sobie tego fenomenu wprawiło Cheryl w przerażenie. Jednocześnie zdawała sobie sprawę z tego, jak bardzo jej twierdzenia wydawały się oderwane od rzeczywistości, a jej przekonania są wręcz szalone. "Zawsze ufałam mojemu zdrowemu rozsądkowi, nie wierzę w nadprzyrodzone zjawisko, czy UFO, dlatego byłam pewna, że wszystko co mnie spotyka nie jest jedynie moją wyobraźnią". Jednocześnie Welsh zaczęła poszukiwać informacji na temat tego zjawiska trafiając na całą grupę ludzi, która doświadczyła podobnych zdarzeń. Jej wnioski były oczywiste, rząd USA wypróbowywał na niej nowy program kontroli umysłów. W tym czasie zatrudniła osoby, które przeszukały jej cały dom, sprawdzając czy nie ma w nim podsłuchów i innych urządzeń rejestrujących. Eksperci jak podkreśla nic nie znaleźli.

Osoby, których spotkały podobne zdarzenia rozpoczęły ruch o nazwie Mindjustice.org w 1996 roku, nazywają siebie “targeted individuals" w skrócie „TI” . 

Kevin Bond, jest jedną z kolejnych ofiar "kontroli umysłów". Bezrobotny barman z Palm Springs w Kalifornii, wierzy, że miejscowa rodzina odurzyła go i później wszczepiła mu mikroczip do głowy, gdy ten był nieprzytomny. Mikroczip jego zdaniem kontroluje jego myśli i zachowań. 

Inna ofiara to mianowany profesor uniwersytetu West Coast, który pragnął zachować anonimowość w trakcie wywiadów, jest przekonany, że jego mózg jest manipulowany przez urządzenia elektroniczne pochodzących od rządu.

"Niezaprzeczalnym jest fakt, że technologia istnieje, ale jeśli pójdziesz na policję powiedzieć:
"Słyszę głosy, " zostaniesz zamknięty w szpitalu w celu ocenienia twojego stanu psychiki", powiedział do Sharon Weinberger z The Washington Post w 2007 roku jeden z członków grupy.

The New York Times szacuje, że ilość osób, która należy do grupy wynosi ponad 10 tys. Niestety większość z nich chce zachować anonimowość, aby nie narażać się na konsekwencje informacji jakie posiadają. Jednocześnie niepodważalny postęp technologiczny powoduje, że coraz głośniej i częściej mówi się o tym zjawisku. 

Nikt jednak nie próbował przeprowadzać bardziej szczegółowych badań. Z wiadomych powodów. Dopiero niedawno opublikowane dane dotyczące podsłuchów amerykanów za pomocą urządzeń elektrycznych rzucają całkiem nowe światło na to zjawisko. Przeczytacie o tym we wpisie pt Byliście cały czas inwigilowani i nawet o tym nie wiedzieliście.




źródło zdjęcia:
FOTOGRAFIA ILUSTRACJA KELLY CAMINERO / THE DAILY BEAST












poniedziałek, 20 marca 2017

Czy słońce stanie się wielkim teleskopem? Nowy pomysł NASA zachwycił naukowców



NASA, podczas warsztatów Planetary Science Vision 2050 w Waszyngtonie w ubiegłym miesiącu, przedstawił swoje plany wykorzystania Słońca jako gigantycznego teleskopu w celu wyszukiwania obcych światów ukrywających się w kosmosie. 


Obecnie bada się prawdopodobieństwo działania teleskopu, który zostanie umieszczony w taki sposób, że będzie wykorzystywać Słońce jako "soczewkę grawitacyjną". Nowy teleskop pozwoli o tysiąc razy wyraźniej widzieć planety oddalone od Układu Słonecznego. 

Pomysł wykorzystania Słońca jako teleskopu pojawił się w trakcie rozważań nad pracą o teorii względności opisaną przez Alberta Einsteina w 1936 roku, a także badań które przeprowadził w 1919 roku angielski uczony Sir Arthur Eddington.

Zdjęcie przedstawia całkowite zaćmienie Słońca, wokół którego jak zauważył Eddinton widoczne są gwiazdy oddalone o duże odległości od Układu Słonecznego. 



czwartek, 16 marca 2017

Drony znów w akcji


Prezydent Stanów Zjednoczonych prawdopodobnie zezwolił Centralnej Agencji Wywiadowczej na korzystanie z dronów, które mają wykonywać śmiertelne naloty. W 2013 roku wcześniejszy prezydent Barack Obama zakazał ich stosowania po wielu błędach i śmierci wielu cywilów w wyniku nalotów. 


Największa ilość nalotów bezzałogowych statków miała miejsce w 2008 roku. Uważa się, że Obama używał ich do walki z talibami i Al-Kaidą na terenie Afryki i Bliskiego Wschodu. W 2013 roku pod naciskiem wielu negatywnych opinii nie tylko wśród obywateli ale także wysoko postawionych urzędników zaniechano stosowania dronów na szeroką skalę w celu likwidacji terrorystów i wrogów. Na blogu opisane zostały sytuacje w których były prezydent przepraszał za błędy maszyn: USA zabija ludzi przy pomocy dronów - przypadkiem?
W ramach walki z terroryzmem zagrażającym stabilności Stanów Zjednoczonych prezydent zezwolił na regularne korzystanie CIA z programu Dron Predator. Statki mają być wykorzystane do zidentyfikowania i likwidacji celów na terenie Bliskiego Wschodu i Azji Środkowej. Jak podają media w przypadku lokalizacji zagrożenia w innych częściach świata, prezydent również wyraził zgodę na użycie dronów. Wszystko po to aby zminimalizować zaangażowanie żołnierzy amerykańskich w misje poza granicami kraju. 

The Wall Street Journal poinformował, że na kilka godzin po objęciu urzędu prezydent wydał zgodę na rozpoczęcie korzystania z programu. Źródła donoszą, że pierwsze naloty miały miejsce na terenie Jemenu, skierowane były przeciwko Abu al Khayr al-Masri, znanego terrorysty z al-Kaidy dowódcy grupy w Syrii.

źródło: intelnews.org
zdjęcie: i.kinja-img.com

środa, 15 marca 2017

Kontrola, inwigilacja i brak wolności w USA.



Dla większości europejczyków USA jest symbolem wolności przekonań, słowa. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że ta wolność jest coraz bardziej ograniczana, a wręcz istnieje tylko w opowiadaniach. Każdy kto przekracza granice tego kraju może na własne oczy przekonać się jak w praktyce wygląda opieka "Wielkiego Brata" i w jaki sposób nadużywana jest władza.


Para amerykanów mieszkających przy granicy z Kanadą w mieście Buffalo, w krótkim czasie przekonała się, że inwigilacja obywateli może być rzeczą całkowicie normalną dla osób często podróżujących. Akram Shibly i Kelly McCormick z początkiem stycznia wracali do domu z podróży z Toronto. Na granicy ich telefony zostały skonfiskowane, zostali także pod groźbą braku współpracy przymuszeni do przekazania haseł dostępu do sprzętu przez US Customs & Border Protection. Dwie godziny trwały przeszukiwania i przesłuchania pary. Oczywiście w przypadku tej dwójki jakiekolwiek przeszukania były "rutynowym" działaniem. Co więcej jak się sami zainteresowani dowiedzieli później, sądy federalne USA wielokrotnie orzekały na korzyść US Costoms & Border Protection potwierdzając, że prawa konstytucyjne obywateli nie dotyczą rewizji na granicach państwa. Jeżeli ta młoda para miałaby cokolwiek nielegalnego, pliki, informacje dosłownie cokolwiek mogła spodziewać się osadzenia w areszcie w oczekiwaniu na postawienie zarzutów.
Kilka dni później sytuacja się powtórzyła. Młoda para ponownie wybrała się w podróż do Kanady, w trakcie powrotu na granicy zostali ponownie zatrzymani przez służby graniczne. Tym razem po odmownej odpowiedzi na rozkaz oddania telefonów, chłopak został w zaatakowany, przez trzech funkcjonariuszy. W ciągu kilku sekund jeden strażnik uniósł mu nogi, inny atakując od tyłu ścisnął mu gardło, trzeci strażnik w tym czasie wyciągnął mu telefon z kieszeni. 
Tylko w lutym w ten sam sposób skonfiskowano ponad 5 tysięcy telefonów, warto jest dodać, że jest to większa liczba niż w całym 2015 roku. 

Nowa technologia

Centralna Agencja Wywiadowcza odegrała kluczową rolę w pomocy dla Departamentu Sprawiedliwości. Opracowali oni technologię, która pozwala na skanowanie danych z tysięcy telefonów komórkowych z pokładu samolotu w Stanach Zjednoczonych w jednym czasie! Technologia jest częścią tajnego programu współpracy pomiędzy agencją szpiegowską i krajowym organami ścigania.

CIA i US Marshal Service, agencja Departamentu Sprawiedliwości, opracowała technologię, aby zlokalizować konkretne telefony komórkowe w USA za pośrednictwem urządzenia pokładowego, które naśladuje wieżę telefonów komórkowych. Program szpiegowski działa w oparciu o specjalnie wyposażony samolot, który lata nad pięcioma największymi amerykańskimi miastami. 

źródło: zerohedge.com
źródło zdj. : static.atimes.com

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf