czwartek, 29 listopada 2012

Ubezpiecz się na wypadek końca świata!

W związku z pogłoskami na temat zbliżającego się końca świata i rosnącym strachem, niektórzy postanowili wykupić ubezpieczenie na wypadek Apokalipsy. Firmy ubezpieczeniowe jednak odrzucają takie wnioski.

fot. blogspot.com
Łotewscy ubezpieczyciele odrzucili wnioski o ubezpieczenie od "załamania czasoprzestrzeni" (breaking the space-time continuum) i nadejścia fikcyjnego bóstwa Cthulhu. W uzasadnieniu podali, że trudno wycenić szkody dotyczące nadejścia końca świata. Wniosek ten złożyli organizatorzy festiwalu, którzy chcieli ubezpieczyć siebie oraz uczestników między innymi przed porwaniem przez kosmitów.

Rosyjski rynek także nie jest gotowy na zaoferowanie takiego produktu – podaje wiceprezes rosyjskiego ubezpieczyciela Ingosstrakh Ilya Solomatin. Dodaje, że można zwracać się z taką prośbą do ubezpieczyciela, jednak pojawia się zasadnicze pytanie: kto wypłaci odszkodowanie oraz kto z niego skorzysta jeśli koniec świata faktycznie nastąpi?

W niektórych krajach europejskich rynek ubezpieczeniowy nie jest regulowany przez władze, tak więc klient może ubezpieczyć się właściwie od wszystkiego. Przez to europejscy ubezpieczyciele są liderami w tworzeniu egzotycznych produktów ubezpieczeniowych. Lloyd's w Londynie proponuje na przykład ubezpieczenie od utraty włosów na klatce piersiowej w wyniku wypadku, gdzie odszkodowanie wynosi 1,8 miliona dolarów. Z kolei w Ameryce można ubezpieczyć się utraty atrakcyjności, poczucia humoru czy nawet Niepokalanego Poczęcia . Inaczej sprawa wygląda w Rosji, gdzie przepisy są surowe i ubezpieczenie od końca świata jest niemożliwe ze względów prawnych. 

Opowieści o nadchodzącym końcu świata napędzają biznes na całym świecie. Dziesiątki stron internetowych oferują ubezpieczenia typu Armageddon, już od 60 dolarów. W Internecie sprzedawane są również specjalne maski gazowe, suszona żywność oraz wiele innych przedmiotów, które mają pomóc w przetrwaniu nadchodzącej Apokalipsy. Podczas gdy niektórzy sprzedają zestawy przetrwania, inni liczą zyski jakie osiągną w sektorze turystyki. Zarówno Agencja Turystyki w Meksyku, jak i Instytut Turystyki w Gwatemali spodziewają się najazdu turystów, którzy zechcą zwiedzać ruiny pochodzące z czasów cywilizacji Majów. 

Co ciekawe, według ostatniej ankiety Reutersa, która przeprowadzana była w 21 państwach, 1 na 7 osób wierzy, że koniec świata nastąpi w ciągu ich życia, a 1 na 10 osób sądzi, że nastąpi to już 21 grudnia 2012 roku, zgodnie z końcem cyklu w kalendarzu Majów.

Czy Waszym zdaniem "zbliżający się koniec świata" to jeszcze ludzki strach i obawy, czy już tylko świetny produkt marketingowy?


Źródła: rt/biznewsindex/inagist

9 komentarzy:

  1. Świat oszalał na punkcie "końca świata".. Nie wspomnę już o reklamach, które robią sobie z tego tematu folwark..

    OdpowiedzUsuń
  2. Brak w tym logiki. Bo jeśli faktycznie przyjdzie koniec świata, to niby kto, komu miałby wypłacić odszkodowanie?

    OdpowiedzUsuń
  3. Widocznie ktoś zakłada, że jednak część ludzkości i banki przeżyją apokalipsę;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny tekst, w końcu jakieś inne spojrzenie na ten temat, ostatnio go trochę dużo w mediach.

    OdpowiedzUsuń
  5. @recoleta:
    ...no właśnie.

    Jaki koniec świata. Co najwyżej koniec etapu. W deklarowaniu końca świata niezastąpieni są świadkowie Jehowy. Chyba mieli już ich 17. Ja się podpieram Ewangeliami Pisma Świętego Nowego Testamentu a tam jak byk, że o końcu świata wie tylko Ojciec co oznacza, że ŻADEN człowiek nie zna momentu w którym to nastąpi. Opierając się na analizie kalendarza Majów można tylko mówić o końcu etapu w historii i o niczym więcej. Ziemia w swoich dziejach "przeżyła" nie jedno i jakoś się nie rozsypała a i życie na niej nie przestało istnieć. Sianie paniki jest stratą czasu. Biorąc pod uwagę, że mogą to być owe "trzy dni ciemności" o. Pio roztropnością się jest do tego przygotować wg. zaleceń o. Pio.: zasłonić okna, woda do picia, do toalety, trochę żywności bez obróbki cieplnej, świece, trochę gotówki. Do tego wyłączyć wszystkie urządzenia elektryczne i uzbroić się w cierpliwość. Zima więc będą potrzebne ciepłe koce, chyba, że ktoś ma piec na węgiel czy drewno. Gazu i prądu zapewne nie będzie. Wody jak w/w. To można zrobić. I wolę wyjść na idiotę gdy się nie spełni niż zostać z "ręką w nocniku". Popełnianie samobójstwa, wyprzedawanie majątku jakieś ubezpieczenia to wszystko uważam za głupotę. Ciekawsze będzie co potem.
    Jeśli w teksty o przewidywanych wydarzeniach 21 12 2012 wplecione są channelingi czy jakieś inne wizje nadświetlne o odrodzeniu duchowym ludzkości to można przypuszczać - piszę to jako chrześcijanin - że szatan uderzy z całą swoją mocą cudów, znaków i fałszywych mesjaszów i proroctw, opisaną czy to w Ewangeliach, Apokalipsie czy przez św. Pawła. Budowanie NWO dopełni się. Tak sobie myślę. Ale to tylko moje takie tam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tu jest oferta polisy ubezpieczenia od końca świata za 1$ http://www.paranormalne.pl/topic/32590-ubezpieczenie-od-konca-swiata/

    OdpowiedzUsuń
  7. PS (30 listopada 2012 14:54):

    Ubezpieczenia to kolejny przekręt do ściągnięcia pieniędzy od naiwnych jak "Goldman&Sachs". Jak będzie koniec świata to i tak wypłat nie będzie a jak będą zaburzenia to nie będzie wypłat bo nie było końca świata. Prawda jakie to proste.
    "Jak partia mówi, że da - to mówi, a jak mówi, że nie da - to nie da".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszne spostrzeżenie, warto by sprawdzić kto w ostatnich latach finansował produkcje filmów katastroficznych, może okaże się, że mamy do czynienia z przemyślaną strategią straszenia?

      Usuń
  8. http://www.rmf24.pl/forum/wasze-komentarze-783/watek-nowy-ambasador-rp-w-waszyngtonie-zamknal-drzwi-przed-polskim,tId,1554117,pPack,2
    "Nowy ambasador RP w Waszyngtonie zamknął drzwi przed polskimi dziećmi.." - to jest koniec świata!!!
    Polscy ambasadorzy nie tolerują Polaków i ich świątecznych nastrojów.
    Gdzie jet Polska?

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoimi uwagami

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf