środa, 3 kwietnia 2013

O krok od nowej wojny? Korea Północna prowokuje jak nigdy

Korea Północna w ostatnich dniach podjęła szereg działań, które budzą niepokój i liczne kontrowersje. Reżim Kim Jong Una wycelował swoje rakietowe jednostki bojowe na amerykańskie bazy wojskowe w Korei Południowej oraz na Pacyfiku. Stany Zjednoczone nie pozostały obojętne i wysłały dwa nuklearne bombowce B-2 na Półwysep Koreański (sam ich przelot kosztował blisko 6 milionów dolarów!). Czy świat może obawiać się ataku ze strony Phenianu?

fot. washingtonpost.com
Odpowiedź brzmi: niestety tak. Mimo, że technologicznie zaawansowane wojska Korei Południowej i USA finalnie "zdławią" atak Kim Jong Una, to jego reżim jest w stanie wyrządzić ogromne straty i to już w pierwszych godzinach konfliktu. Rakiety i artyleria Korei Północnej bez większych problemów dosięgnie stolicy swojego południowego sąsiada - Seulu, terytoriów Japonii, a także wybrzeży USA. Eksperci szacują, że liczba ofiar mogłaby przekroczyć milion. 

Korea Północna postawiła swoje wojska w najwyższej gotowości, podobnie Korea Południowa. Młody przywódca reżimu miał uprzednio dać "ostatnie rozkazy" dla swojej armii celem przeprowadzenia "miażdżącej" wojny skierowanej na południe. Phenian anulował porozumienia o zawieszeniu broni z USA, unieważnił także wszystkie telefoniczne "gorące linie" ze Stanami, ONZ i Koreą Południową. 

Sprzeciw Chin spowodowała zapowiedź Korei Północnej o ponownym uruchomieniu reaktora jądrowego, który został oficjalnie zamknięty ponad pięć lat temu. Rzecznik Departamentu Energii Atomowej Korei Północnej powiedział, że zostaną podjęte działania w celu "dostosowania i zmiany wykorzystania istniejących obiektów jądrowych". Pekin nie pozostał obojętny i rozmieścił tym samym swoje wojska wzdłuż granicy z państwem Kim Jong Una.

Prezydent Korei Południowej Park Geun-hye powiedział, że obecna sytuacja jest "poważna". Zdania komentatorów w tym zakresie są podzielone. Jedni uważają, że Phenian "straszy jak zawsze" i niewiele z tego wyniknie. Drudzy podkreślają, że Korea Północna po raz pierwszy od wielu lat tak ostro deklaruje gotowość do wojny, co potwierdzać mają jej ostatnie kroki. 

Czy Waszym zdaniem wojna jest prawdopodobna bardziej niż kiedykolwiek?


Źródła: stratrisks/cnn/nytimes

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/04/o-krok-od-nowej-wojny-korea-ponocna.html

22 komentarze:

  1. Jak dla mnie to obawiam się, że będzie z tego trzecia wojna światowa... Wedle różnych przepowiedni wojna ma nadejść ze strony "małego państwa" - początkowo myślano, że to będzie Iran, ale obawiam się, że chodziło o inny kraj...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne chodzi o jedną z przepowiedni Nostradamusa, która odnosi się do wojny, która "ma nadejść ze strony małego państwa na wschodzie". Zwykle utożsamiano te słowa z Iranem, ale ostatnie wydarzenia mogą skłaniać nas ku Korei Północnej.

      Polecam lekturę:

      http://www.paranormalne.pl/topic/26262-nostradamus-a-iii-wojna-wiatowa/

      Usuń
  2. To prawda co pisze Autor, też słyszałem, że to co wstrzymuje jeszcze USA i Koreę Południową przed atakiem, to właśnie realne zniszczenie Seulu i ogromne straty cywilne...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dzieje się dobrze, pytanie kto pierwszy pęknie i pociągnie za spust

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak podkreślają obserwatorzy, sytuacja jest na tyle napięta, że nawet ludzki lub techniczny błąd może sprowokować wybuch wojny i militarny atak ze strony zarówno Korei Płn. jak i koalicji USA-Korea Płd.

      Usuń
  4. wszyscy mysla, ze korea polnocna nie ma szans, ale slusznie autor zauważa, że to nie jest takie proste i oczywiste

    OdpowiedzUsuń
  5. A czy ktoś bierze pod uwagę możliwość wojny domowej w Korei Pn?
    Niemożliwe, żeby nie było w armii ludzi mających dość tego reżimu, nie mówiąc już o reszcie społeczeństwa. To co się tam dzieje to jest obłęd. Można powiedzieć "państwo wyznaniowe" w czystej postaci. Jeżeli bunt wybuchnie to będzie "krwawa jatka" bez litości. Coś jak w Rumunii tylko bardziej. Bardziej interesujące wtedy będzie: co dalej? Zakładam, że istnieje możliwość pomocy w takim sprzeciwie ze strony Korei Pd. ze względu właśnie na rosnące zagrożenie dla nich. To kwestia gry interesów. Może być tak, że państwa otaczające mają już "dość". Np. niektóre analizy dotyczące powstania Solidarności zakładają, iż światowa oligarchia niejako pomogła temu buntowi bo w jej planach był demontaż demoludów i przejście do zaawansowanej budowy NWO. Biorąc pod uwagę obecny stan Polski jest to więcej niż prawdopodobne.
    Sceptykom: nie ma obowiązku zgadzać się ze mną.
    xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie porównywałbym jednak korei do rumunii.. nie wiemy czy Ci ludzie nie przeszli takiego prania mózgu, ze zanikły u nich instynkty wolnościowe w zupełnosci.

      Usuń
    2. W Korei jest gorzej. Na pewno pranie mózgu większe. W ogóle mentalność Wschodu jest nieco inna niż naszego obszaru kulturowego. Oni przede wszystkim nie mają pojęcia osoby jak to jest w sferze euroatlantyckiej, co wynika z wpływów chrześcijaństwa. Owo pojmowanie, korzeniami sięgające świata grecko-rzymskiego antyku, a w skrócie określane jako cywilizacja łacińska, chce się nam "zabrać" w ramach NWO. Co do reszty to spekulacja. Jednakże istnieje wytrzymałość graniczna. Były takie informacje przy okazji śmierci drugiego Kima, że ludzie już pewne sprawy lekceważą gdy nie są obserwowani. A co będzie... zobaczymy.
      xxx

      Usuń
    3. Ps.
      Poprawka. Powinno być: "...nie mają takiego pojmowania "osoby" jak to jest..."
      xxx

      Usuń
  6. To prawda, usa wydały prawie 6 milionów dolarów na "prewencyjny" przelot superbombowców w pobliżu półwyspu koreańskiego. Szkoda gadać, taka kasa "wyrzucona" w błoto..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do filmu, gdzie pod eskortą myśliwców przemieszcza się amerykański super bombowiec B-2. Jest bardzo trudny do wykrycia przez radary i jest w stanie przenosić bomby atomowe:

      http://fotografia-lotnicza.pl/korea-poludniowa-osan-przelot-bombowca-b-2-pod-eskorta-mysliwcow/

      Usuń
  7. A nie przyszlo nikomu z was do glowy ze za tym straszeniem moze w rzeczywistosci stac USA - czy jak kto woli ci co tak naprawde rzadza STANAMI - teraz przeciez maja dobry pretekst zeby podejsc jak najblzej chinskich granic?

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak wiadomo, USA jest izraelskim wasalem, nie ukrywają tego nawet żydowscy liderzy – w 2001 roku Ariel Sharon powiedział: „Za każdym razem gdy coś robimy, mówicie mi, że Amerykanie zrobią to lub tamto. Chcę powiedzieć jasno: nie obawiajcie się amerykańskiej presji na Izrael. My żydzi kontrolujemy USA i Amerykanie o tym wiedzą„.
    ( http://rense.com/general45/sharonsinfamouscomment.htm ).

    Czy można mieć wątpliwości, że to co się dzieje w rzekomym konflikcie Korei Północnej z USA nie jest wynikiem presji Izraela? Jak się okazuje, Izrael ma wystarczająco mocne powody by nienawidzić Korei Północnej.
    W artykule „Tajna wojna Izraela z Koreą Północną” (http://www.tomatobubble.com/israel_northkorea.html) przypomniano kilka ważnych faktów, o których nie dowiemy się ze ścierwomediów:

    Korea Północna nie uznała Izraela za kraj i głośno potępia traktowanie wygnanych Palestyńczyków.
    Wspomaga zaawansowaną technologią wojskową kraje arabskie, które są na liście wrogów Izraela
    W 2007 Izraelskie lotnictwo zbombardowało syryjskie laboratorium wojskowe zabijając 10 koreańskich naukowców
    Są doniesienia o tym, że Korea Połnocna zaopatrzyła niektóre kraje arabskie w broń jądrową
    Zatopienie torpedą południowo koreańskiego statku w 2010 roku, co o mało nie wywołało konfliktu wojennego pomiędzy obiema Koreami, było operacją fałśzywej flagi Izraela, który posiada niemieckie super-nowoczesne łodzie podwodne. Południowo koreańskie śledztwo wykazało, że torpeda była właśnie produkcji niemieckiej!
    Syjonistyczny Hollywood promuje wojnę z Północną Koreą już od kilku lat. Np. film „Czerwony Świt”, który zrealizowano w 2010, a wypuszczono w 2012, opisuje totalnie absurdalną inwazję Korei Północnej na USA.

    W wojnie z Koreą Północną, syjoniści używają więc amerykańskiego wasala, kóremu z kolei służy Korea Południowa, aby za wszelką cenę wszcząć tam wojnę. Lider północnokoreański być może ma na sumieniu wiele rzeczy, ale na pewno nie jest samobójcą. Podobnie eskalowane były konflikty z Irakiem, Libią czy Syrią, ale tym razem dla syjonistów nie będzie to jednak lekka przeprawa – zarówno Chiny, jak i Rosja nie będą się biernie przyglądać zbrodniczym działaniom syjonistów w tym regionie.

    Kurt Nimmo widzi konflikt koreański w jeszcze szerszej perspektywie. W artykule „Globalna elita przygotowuje nową wojnę koreańską by wybuchła w tym samym czasie co ekonomiczna implozja” (http://www.infowars.com/global-elite-preparing-new-korean-war-to-coincide-with-economic-implosion/) Nimmo twierdzi, że Rezerwa Federalna przygotowuje upadek ekonomii po to by wprowadzić autorytarne rządy globalne. Potrzebny jest jednak pretekst, a może być nim właśnie wojna z Koreą. Wybuch nowej bańki spowodowanej masowym dodrukowywaniem pieniędzym, tzw. quantative easing, jest pewny, a nastąpi już niedługo. Spowoduje on nową serię „pomocy” dla banków, tzw. bail-outów, oraz zanik resztek ekonomicznego wzrostu. Banksterzy zawsze używają depresji w inicjowaniu wojen, nie tylko dlatego że wojna jest sposobem na wzbogacenie kompleksu militarno – przemysłowego, ale przede wszystkim dla konsolidacji majątku i władzy. Wojna jest także sposobem na przymus do posłuszeństwa wobec ludności, a w USA w warunkach pokojowych jest to bardzo trudne, gdyż Amerykanie są uzbrojeni.

    Szkoda, że Nimmo nie dodaje kim są ludzie z Rezerwy Federalnej i tzw. „globalna elita” i komu służą. Widać, że te media „alternatywne” też mają swoich panów…

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za interesujący komentarz w dyskusji!

      Usuń
  9. Może być też tak, że to wszystko teatr i przykrywka do jakiś prawdziwych działań na świecie.

    OdpowiedzUsuń
  10. przerost armii nad możliwości gospodarcze kraju , konieczna wojna innej możliwości zredukowania armii nie ma niestety.

    OdpowiedzUsuń
  11. za duzo ludzi na swiecie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w artykule cos na temat rzekomego przeludnienia ;) http://katerina.nowyekran.pl/post/89280,oszustwo-podatkowe-kontrola-ludzkosci-i-system-bankowy

      Usuń
  12. Jeszcze przed zapowiedzianą wizytą Obamy w Izraelu. Zapytany po co tam jedzie? Odpowiadałem, że jedzie uzgodnić ostateczny scenariusz rozpoczęcia wojny. USA nie może dłużej czekać, finanse się rwą, sytuacja napina się ostatecznie.
    Czy wojna wybuchnie nie zależy od Korei tylko od USA i Izraela. Wybuchnie na pewno i tylko oni znają termin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy Pana zdaniem wojna jest jedyny rozwiązaniem? Pytanie o przyszłość Korei Północnej i ludzi po ewentualnym "zrównaniu przeciwnika z ziemią" pozostaje otwarte.

      Usuń

Podziel się swoimi uwagami

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf