wtorek, 28 października 2014

Czy prąd morski stoi za upadkiem wielkich cywilizacji?

Wszyscy zapewne słyszeli o słynnym prądzie morskim znanym pod nazwą El Niño. Kojarzony jest on z wielkimi tornadami pustoszącymi wybrzeża Ameryki, ale też ze zbawiennymi deszczami, które ratują Kalifornię od suszy. Ostatnie odkrycia naukowców potwierdzają niezwykły wpływ tego prądu na dzieje ludzkości, gdyż to za jego przyczyną mogły powstawać i upadać cywilizacje. 

fot. wikipedia


Czy El Niño mógł na przykład być odpowiedzialny za wielką epidemię grypy, która w 1918 roku doprowadziła do śmierci aż 50 milionów ludzi? Wygląda na to, że owszem, mogła i świadczyć o tym mają wyniki badań nad lodowcami mieszczącymi się u podnóża Andów oraz w Himalajach. Dzięki próbkom lodu określić można czy dany rok był zimny, ciepły, suchy lub wilgotny nawet tysiąc lat temu. Lonnie G. Thompson, który jako jeden z pierwszych badaczy zajął się tym tematem jeszcze w latach 80. twierdzi, że odkrył jeden z najlepszych dowodów na to, że nasz klimat przechodzi współcześnie drastyczne zmiany. 

Thopson zauważył, że pewne cechy pobieranego lodu idelanie pokrywają się z migracjami Inków z Andów ku wybrzeżu a następnie z powrotem w góry. Podobnie rzecz miała się z Indianami, którzy zamieszkiwali Amerykę Środkową będącą jego zdaniem jednym z najbardziej wrażliwych na działanie prądów oceanicznych miejsc na świecie. Można pójść nawet dalej w tych dociekaniach i zastanowić się czy przypadkiem to właśnie te zmiany klimatyczne nie doprowadziły do nagłego zniknięcia całej cywilizacji Majów. 

Te niezwykle dramatyczne zwroty w historii zostały przez naukowców nazwane "czarnymi łabędziami" i zdaniem Thompsona wydarzenia te są silnie powiązane z działaniem El Nino. Zwraca on uwagę, że dokładnie w tym samym czasie doszło do epidemii dżumy w Europie oraz upadku dynastii Yuan w Chinach (zastąpionej przez dynastię Ming), której osłabienie wiąże się właśnie z wybuchem tam wielkiej zarazy - według danych uzyskanych z lodowców wydarzenia te poprzedziła trwająca ponad 30 lat susza. Później podobny atak "czarnych łabędzi" nastąpił w 1781 - w wyniku epidemii zginęło wówczas ponad pół miliona amerykańskich Indian a w tym samym czasie doszło do wyniszczających wydarzeń m.in. w Egipcie, na Karaibach, w Australii czy w Meksyku. Na tym z resztą nie koniec, rok 1918 to również znacząca data: rewolucja w Rosji, wielka epidemia grypy oraz koniec I Wojny Światowej, zdaniem Thompsona również mogące zostać połączone z wielkimi prądami oceanicznymi. 

Kiedy więc można się spodziewać kolejnego takiego przełomu? Tego nie da się niestety przewidzieć, aczkolwiek badacz zwraca uwagę na mające faktycznie miejsce cofanie się lodowców w Arktyce i na Grenlandii, jak również praktycznie zaniknięcie lodowców na innych obszarach, m.in. w górach Nowej Gwinei. 



źródło: Insidescience.org

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podziel się swoimi uwagami

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf