czwartek, 19 grudnia 2013

Czas na eurowojsko?

Europa się integruje a wraz z nią coraz poważniej rozważa się pomysł stworzenia wspólnych europejskich sił zbrojnych. Czy w wyniku tych działań UE przestanie być "militarnym robakiem"?

Europejskie siły zbrojne to pomysł, który kołacze się w głowach unijnych polityków od ponad dwudziestu lat. Jeszcze w 1991 roku Mark Eyskens (ówczesny belgijski minister spraw zagranicznych) zauważył, że Europa jest gospodarczym gigantem, politycznym karłem i militarnym robakiem. Chociaż od tej wypowiedzi minęło już sporo czasu, to jednak ostatnie wydarzenia na świecie pokazały, że Unia Europejska wciąż pozostaje zupełnie bezradna w sprawach prowadzenia swojej polityki zbrojnej.
fot. John-p/sxc.hu

Widać to było wyraźnie podczas konfliktu w Libii kiedy społeczność międzynarodowa podjęła decyzję o interwencji, ale Unia Europejska nie była w stanie podjąć jakichkolwiek skoordynowanych decyzji. Ostatecznie więc do interwencji doszło, ale pod auspicjami ONZ i NATO, któremu przewodniczyły Stany Zjednoczone a pomocy udzieliły poszczególne państwa europejskie (przede wszystkim Francja). Ten brak jednomyślności chyba najlepiej z resztą pokazuje co i co będzie głównym problemem UE w najbliższym czasie. Jednym z głównych zadań jest sprawienie by polityka militarna miała odrębny charakter od struktur natowskich a co za tym idzie była niezależna od powiązań z USA.

Wygląda również na to, że pierwsze kroki zostały już w tym celu poczynione - rozwijana jest współpraca między europejskimi państwami pragnącymi skoordynować ze sobą działania zbrojne (jak np. w przypadku wspólnych manewrów belgijsko-holenderskich), zaś jesienią w Brukseli przedstawiono propozycję stworzenia wspólnych grup bojowych mających rozwijać współpracę między państwami, jednym z głównych inicjatorów tej strategii jest Litwa, która w Unii Europejskiej widzi oparcie przeciwko ekspansywnej polityce Rosji.










8 komentarzy:

  1. Precz z iluminacko masońską gadzią Unią Europejską i jej szefami gadami Rotchildami

    OdpowiedzUsuń
  2. Rocenfelerowie rządzą Ameryką Północną oczywiście ;

    OdpowiedzUsuń
  3. Az mi SS legiony i ich volksdeutsch'e sie przypominaja

    OdpowiedzUsuń
  4. No Chance heh ,UE to twór gospodarczy i takim pozostanie choćby zatańczyli na rzęsach.Podstawowym powodem jest że wojsko bez wywiadu nie istnieje, a wyobrażacie sobie że Niemcy, Polacy i np Grecy mają wspólną bazę danych wywiadowczych hehe, forget about it - science fiction - A to tylko jeden z problemów nie do przejścia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie? Przecież już w przeszłości bywało tak, że w jednej armii służyło wiele nacji różnego pochodzenia. Dzielono je wg pochodzenia etnicznego.

      Usuń
  5. Nasza własna, europejska CIA

    28/09/2010
    Jak podaje niemiecki niezależny portal German Foreign Policy- Bruksela przy ścisłej współpracy niemieckiego wywiadu kończy właśnie tworzenie europejskiej agencji wywiadowczej. Nowa agencja, która ma zacząć działalność oficjalnie od 1 grudnia br. jest usytuowana w ministerstwie spraw zagranicznych EU czyli „Służbie zagranicznej EU” – jak owo super-ministerstwo oficjalnie się nazywa. Agencja powstała zasadniczo dzięki rozszerzeniu istniejącego już od roku 1999 innego organu EU, a mianowicie Joint Situation Centre (SitCen). Fakt, że mało kto o owym Centrum do tej pory słyszał wynika z faktu, że w rzekomo demokratycznej Unii SitCen nie podlegało nigdy parlamentarnej kontroli , a jego najważniejszy wydział skupia pracowników służb wywiadowczych, w tym niemieckiej BND.
    http://www.wis.org.pl/forum/viewtopic.php?f=138&t=105&p=23840#p23840

    O euroarmii też była już mowa, ale nie mogę znaleźć. Straciłam wiele plików...awaria komputera. Wszystko w oparciu o armię niemiecką. Myślę, że Merkel nie zasypia gruszek w popiele.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sporo czasu minęło, ale przypomniałam sobie nazwę eurowojska. Myślę, że Merkel nie zasypia gruszek w popiele...

    http://www.pomniksmolensk.pl/images/imagecache/150x120/eurogendfor_stemma.png

    Oddziały EUROGENDFOR(CE) mają szczególną strukturę zapewniającą pełną autonomię , ponieważ nie odpowiadają za swoje czyny, ani przed parlamentami krajowymi, ani europejskim tylko przed swym dowództwem. EGF jest pierwszym organem wojskowym Unii Europejskiej na poziomie ponadnarodowym. Złożony z Żandarmerii Wojskowej, może być uprawniony do interwencji na obszarach kryzysowych pod egidą NATO, ONZ, UE i koalicji utworzonej ad hoc w poszczególnych krajach wzywającej ich interwencji.

    http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=3143

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoimi uwagami

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf