niedziela, 12 sierpnia 2012

W poszukiwaniu życia na Czerwonej Planecie

Czerwona Planeta nieustannie nas fascynuje. Nazwana na cześć rzymskiego boga wojny jest najbliższą i najbardziej podobną do Ziemi planetą naszego Układu Słonecznego. W ostatnich latach po raz kolejny ożył temat załogowej wyprawy na Marsa, coraz więcej państw deklaruje, że w jego kierunku wyśle swoje sondy badawcze by lepiej poznać tajemnice jakie kryje jego powierzchnia.

fot. NASA
Pomimo odległości może się okazać, że tajemnic tych może być o wiele więcej niż przypuszczamy. Dysponujemy zaledwie strzępkami informacji na temat Marsa, a jednak to wystarczyło by wokół tego co znajduje się na Czerwonej Planecie narosło bardzo wiele teorii i domysłów. Każda z dotychczasowych, zautomatyzowanych misji dostarczyła wielu interesujących informacji na temat planety, była jednak również źródłem ogromnej ilości pytań.  

W ostatnich latach przybyło jednak kolejnych teorii i kolejnych sensacyjnych doniesień, które miały dowieść, że na Marsie znajduje się życie.


W poszukiwaniu życia na Marsie

Na początku bieżącego roku głośno było szczególnie w związku z kolejną poszlaką dotyczącą źródła metanu na Czerwonej Planecie. Naukowcy z NASA podali do publicznej wiadomości informację, że bardzo poważnie bierze się pod uwagę hipotezę, według której jedną z przyczyn wysokiego stężenia metanu na Marsie mogą być żyjące tam organizmy. Źródłem tego gazu mogą być również aktywne wulkany, jednak do tej pory żadnego nie znaleziono. Przykładowo na  Ziemi za blisko 90 procent produkcji tego gazu odpowiadają właśnie organizmy żywe. Czy podobnie może być też na Marsie? Brytyjski dziennik "The Sun" napisał nawet o "marsjańskich robakach". 

Jeśli hipoteza ta byłaby prawdziwa to życie miałoby istnieć w ciemnych oceanach znajdujących się pod lodowymi czapami obu biegunów planety. Panujące tam warunki mogą być wystarczające by zapewnić przetrwanie prostym organizmom.

Jeszcze bardziej sensacyjne okazały się doniesienia z kwietnia, kiedy to Discovery News poinformował o odkryciu dokonanym przez międzynarodową grupę naukowców, którzy po raz kolejny przeanalizowali  pochodzące z sondy Viking dane i stwierdzili, że na ich podstawie można orzec o istnieniu życia na Marsie. Zdaniem neurofarmakologa i biologa Josepha Millera  życie na Marsie istnieje na 99% a ostatecznym dowodem będzie wysłanie tam specjalnej kamery wyposażonej w mikroskop. 

Naukowcy zajmujący się kwestią istnienia życia na Marsie, jeśli już przyjmują, że znajdują się tam żywe organizmy to nie są one bardziej skomplikowane od ziemskich bakterii. Czy jednak Mars mógł być, lub może być siedliskiem o wiele bardziej złożonych istot? 

Marsjańska cywilizacja? 

Nie chodzi tu rzecz jasna o Marsjan z powieści H.G. Wellsa, którzy na swoich latających spodkach przybędą na Ziemię w celu podporządkowania sobie ludzkości, lecz raczej o ślady istot, które mogą mieć coś wspólnego z życiem również na naszej planecie. 

fot. NASA
Pierwszym źródłem takich spekulacji było opublikowanie zdjęć wykonanych przez sondę Viking w 1976 roku. Na jednym z nich udało się uwiecznić tak zwaną "marsjańską twarz", która zdawała się mieć z grubsza rysy człowieka. Przez wiele lat wydawało się, że tajemnicza "twarz" może być śladem po jakiejś starożytnej, humanoidalnej cywilizacji. Dopiero w wyniku późniejszych obserwacji tego rejonu stwierdzono, że zdjęcie "twarzy" było jedynie efektem gry świateł na jednej z formacji skalnych. 


Również formacją skalną ma być tak zwany "człowiek z Marsa" (lub "marsjański Sasquatch"), którego zdjęcie zrobione przez sondę Mars Exploration Rover Spirit opublikowano w 2007 roku. Widać na nim kształt przypominający człowieka (humanoida), który zdaje się wyciągać prawą rękę do przodu. 

Sugestia, jakoby mielibyśmy do czynienia z pierwszym w historii zdjęciem Marsjanina zostało jednak szybko zdementowane między innymi przez NASA. Ta przedziwna postać okazała się niczym innym jak dziwnie uformowaną przez wiejące z dużą prędkością wiatry skałą. Zwrócono również uwagę na fakt, że mamy do czynienia z bardzo dużym powiększeniem obrazu i w rzeczywistości sfotografowany obiekt nie ma więcej niż kilka cali wielkości. 

Na koniec dodajmy jeszcze trzecią tajemniczą formację skalną, odkrytą przez włoską stronę Lunar Explorer Italia. Na zdjęciu pochodzącym z satelity Mars Reconnaissance Orbiter badacze-amatorzy zauważyli dziwny, prostokątny kształt przypominający wysoką płytę stojącą pionowo na powierzchni planety. Internauci szybko skojarzyli go z monolitem opisanym w powieści "2001: Odyseja kosmiczna" przez Arthura C. Clarke'a a następnie przedstawiona w filmie przez Stanleya Kubricka . Tamtejszy monolit był tajemniczym przedmiotem, którego pojawienie się wpłynęło na przyspieszenie ewolucji człowieka, jego odkrycie na Marsie mogło nie tylko świadczyć o istnieniu podobnej struktury na Marsie, ale przede wszystkim rodziło pytanie skąd mogli o nim wiedzieć Clarke i Kubrick? 

Ostatecznie również te spekulacje zostały szybko zweryfikowane i zdementowane przez NASA. 

W poszukiwaniu odpowiedzi

Czy zatem wszystkie teorie dotyczące istnienia cywilizacji na Marsie są nieprawdziwe? Być może na przeszkodzie w poznaniu prawdy nie stoją tylko ograniczenia technologiczne, ale też niechęć rządów do ujawnienia pewnych odkryć? Zwróćmy uwagę, że pomimo prób podejmowanych przez Rosjan i Japończyków jedynie Amerykanom udało się z powodzeniem przeprowadzić misję umieszczenia na powierzchni Marsa swoich sond. Z tego też względu opierać możemy się jedynie na informacjach pochodzących z tego jednego źródła informacji. 

Już w przyszłym roku swoją sondę planują wysłać na Marsa Indie. Jest więc duża szansa, że nie tylko dotrą do nas kolejne wieści z Czerwonej Planety, ale też pojawi się kolejne, obok NASA źródło wiadomości. Czy będzie ono bardziej wiarygodne? 

5 komentarzy:

  1. Oczywiście opowieści o zielonych ludzikach z marsa są "nieco" przesadzone, ale ostatnie odkrycia pokazują trochę nowe oblicze sprawy życia na marsie. Podobno nad marsem w niektórych miejscach fruwają olbrzymie chmury metanu, który prawdopodobnie wydobywa się z podziemi. Co produkuje metan ? Na Ziemi najwięcej produkują go termity. Może wkrótce dowiemy się więcej na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej rozbraja mnie traktowanie NASA przez mass media jako wyroczni. To co ogłosi NASA jest dla nich święte , i niech Cię ręka boska broni przypadkiem z tym polemizować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie tak. Media mają to do siebie, że szukają sensacji. Nawet nie rozumiejąc pewnej kwestii, dziennikarze będą o niej mówić. Stąd zainteresowanie nadświetlnymi neutrinami czy bozonem Higgsa. Dziennikarz wie tylko, że jest konferencja i mądrzy ludzie odczuwają podniecenie, więc coś się święci. Potem mamy pełno gaf, nieścisłości oraz niezdrowego podniecenia.

      Usuń
    2. Dokładnie tak. Większość dziennikarzy to jedynie osoby przekazujące daną sensację, niewielu jest takich, którzy faktycznie znają się i rozumieją opisywane zjawiska. Taka niestety specyfika zawodu. Jeśli zaś chodzi o wiarygodność NASA to mają oni póki co swoisty monopol, który jednak powoli ulega zachwianiu (jak choćby w kwestii wypraw na Marsa czy na Księżyc o czym pisałem na tym blogu niejednokrotnie).

      Usuń
    3. elo, te wszystkie loty w kosmos wydaja mi sie troche dziwne, ze wzgledu na to ze do spalania ziemskiego paliwa potrzebny jest tlen, nie? z tego co mowią naukowcy w przestrzeni kosmicznej jest prożnia, czyli zadnych gazów, jedynie ciala stale ewentualnie jakies chmury gazów. tak wiec jak rakiety o napedzie benzynowym odpalaja silniki na ksiezycu żeby wrócic na ziemie, tudziez w kosmosie na johnson space centre gdzie naprawiaja satelity i inne pierdolety? wydaje mi sie ze nasa posiada alternatywny sposób napedzania maszyn tylko to tuszuje a na ziemi robi szopke przy startach rakiet.

      Usuń

Podziel się swoimi uwagami