piątek, 31 maja 2013

Izrael grozi Rosji. Czy uzgodnił to z Waszyngtonem?

Izrael daje Rosji wyraźnie do zrozumienia, że chce mieć wpływ na "światowy porządek obrad". Ostre ostrzeżenie dotyczyło dostarczania Syrii zaawansowanych obronnych rakiet przeciwlotniczych. Izrael zapowiedział dalszą interwencję w tej sprawie, jednak czy wcześniej ustalił swoje działania z największym partnerem - USA?

fot. goddiscussion.com
Izraelski minister obrony Mosze Yaalon ostrzegł, że "jeśli Rosja dostarcza system obrony powietrznej do Syrii, to wiemy, jak się zachować". Minister określił rosyjskie dostawy jako "zagrożenie, którego rozwojem jesteśmy poważnie zaniepokojeni". Mosze Yaalon zasugerował dalszą eskalację konfliktu w Syrii, a co za tym idzie - zwiększenie nalotów z powietrza.

Warto przypomnieć, że od 1963 roku, w Syrii nieprzerwanie obowiązywał stan wyjątkowy. Syryjski rząd tłumaczył to "pozostawaniem w stanie wojny z Izraelem" (w praktyce chodziło o skuteczne ograniczanie swobód obywatelskich). Dopiero 21 kwietnia 2011 prezydent Baszar al-Asad podpisał dekret o zniesieniu stanu wyjątkowego, co miało uspokoić i tak już napiętą sytuację w kraju oraz na arenie międzynarodowej. 

Zaledwie kilka dni temu, nad ranem 3 maja Siły Powietrzne Izraela zaatakowały znajdujące się w Syrii składy z irańską bronią (rzekomo przeznaczoną dla bojowników libańskiego Hezbollahu). Operacja została powtórzona jeszcze raz w nocy z 4 na 5 maja. Bombardowany ośrodek badawczy Dżamraja oraz pobliskie składy amunicji były już wcześniej obiektem izraelskich ataków (pod koniec stycznia tego roku). 

Izrael oraz Waszyngton (z pomocą NATO) chcą pozbawienia Syrii broni, amunicji oraz wszelkich pocisków obronnych. Zdaniem obu państw, obecny stan rzeczy "zagraża bezpieczeństwu zachodnich krajów". Rosja, która wraz z Iranem oraz Libanem udziela militarnego wsparcia Syrii, w ostatnich dniach staje się obiektem zaciętej krytyki Izraela.

Czy Waszym zdaniem Waszyngton nieformalnie popiera izraelską "groźbę" względem Rosji? A może Izrael czuje się już na tyle pewnie, że nie musi o to pytać swojego "wielkiego brata" zza oceanu?


Źródła: theglobeandmail/thestar/activistpost

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/05/izrael-grozi-rosji-czy-uzgodni-to-z.html

13 komentarzy:

  1. Izrael czuje się trochę "za pewnie". USA może się to nie spodobać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie od dziś wiadomo, że Stany mocno wspierają Izrael. Zachęcam do lektury mojego artykułu w tym zakresie!

      Usuń
    2. http://orwellsky.blog.onet.pl/2012/11/15/strefa-gazy-izrael-moze-liczyc-na-poparcie-usa/

      Usuń
    3. ciekawy tekst;)

      Usuń
  2. USA nie ma nic do gadania bo jest wasalem Izraela

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak Rosja się wkurzy to przegoni tą całą koalicję Izrael -USA raz na dobre!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rosja nie byłaby sama - Chiny, Iran i Syria staną po jej stronie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto Pana zdaniem stanie po stronie USA i Izraela?

      Usuń
  5. Chyba Orwellsky miał rację:

    http://www.tvn24.pl/rosjanie-dadza-syryjczykom-perelke-s-300-to-swietny-prezent-dla-asada,329635,s.html

    Rosja już wysyła broń do Syrii!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, jednak wbrew zapewnieniom Rosji, nie są to stare modele, ale zmodernizowane o najnowocześniejszą technologię w tym zakresie. Stąd obawy Zachodu.

      Usuń
  6. Ani Rosja ani Chiny nikogo nie przegonią bo to ta sama drużyna. Istnieje teatrzyk dla mas, gra pozorów. Światem rządzi szatańska rada nadzorcza i to stamtąd wychodzi co ma się dziać na świecie. To najpotężniejsza organizacja na świecie czyli zakon jezuitów z Watykanem oraz okultystyczną arystokracją Anglii, Francji, Niemiec wydaje rozkazy z polecenia szatana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekałem aż ktoś to raczy zauważyć, jeśli chodzi o tzw. "wspólną politykę". Ja to określam, że jest to jedna piaskownica, jedna drużyna i te same zabawki tylko różne narożniki dla zmyłki zewnętrznych obserwatorów. Co jest celem NWO? Redukcja populacji globalnej do 1mld (ostatnie ustalenia). Na globalnym rynku może zadziałać różnica pochodzenia czyli Chiny kontra reszta Chazarska i ich "mięso armatnie" czyli goje - masoni" z jednej strony a z drugiej populacja mas judaistycznych. To tak w bardzo wielkim skrócie.
      Co do demonizowania Jezuitów to jest to dla mnie śmieszne, bowiem centrum globalnej władzy znajduje się zupełnie gdzie indziej niż w Watykanie, co nie oznacza, iż nie zdaję sobie sprawy z przynależności części hierarchii katolickiej do masonerii. Ale akurat ta przypadłość nie dotyczy tylko katolików. Koncentrowanie się na SJ jako kierowniczego centrum zła jest traceniem z pola uwagi głównych źródeł zagrożenia. Ten sposób widzenia preferują z lubością np. Świadkowie Jehowy, zapominając o tym, iż ich założyciel był i Żydem i masonem wysokiego stopnia, a ich religia (centrum, miejsca spotkań, hierarchia, cele czyli w sumie organizacja religijna) jest w zasadzie starotestamentalna z nieistotnymi "ubarwieniami" wziętymi z Nowego Testamentu.
      xxx

      Usuń
  7. "od 1963 roku, w Syrii nieprzerwanie obowiązywał stan wyjątkowy. Syryjski rząd tłumaczył to "pozostawaniem w stanie wojny z Izraelem" (w praktyce chodziło o skuteczne ograniczanie swobód obywatelskich)."

    natomiast niżej

    "Zaledwie kilka dni temu, nad ranem 3 maja Siły Powietrzne Izraela zaatakowały znajdujące się w Syrii składy z irańską bronią"

    wnioskuje iż wg autora bombardowanie Syrii przez Izrael nadal nie daje jej argumentu o wprowadzenie staniu wyjątkowego w kraju tylko robią to po to aby ograniczyć swobodę obywatelom???
    Cos postronny ten artykuł...

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoimi uwagami

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf