czwartek, 13 września 2012

Czesi aresztowani na greckiej wyspie pod zarzutem szpiegostwa. Czy słusznie zostali oskarżeni?

Dwóch Czechów pracujących przy tworzeniu gry Arma 3, zostało aresztowanych na greckiej wyspie Lemnos pod zarzutem szpiegostwa. Grozi im za to nawet do 20 lat więzienia!

fot. vgtoday.net
Mężczyźni pracujący dla Bohemia Interactive zostali zatrzymani przez policję na greckiej wyspie Lemnos. Podobno znaleziono przy nich aparaty i kamery ze zdjęciami i filmami przedstawiającymi instalacje wojskowe. Materiały dotyczące bazy wojskowej najprawdopodobniej miały być wykorzystane przy tworzeniu gry komputerowej Arma 3. Gry te słyną ze szczegółowości odwzorowania terenu oraz realizmu przedstawiania pola walki (akcja najnowszej wersji ma toczyć się właśnie na wyspie Lemnos). 

Doniesienie o przedstawionych zarzutach potwierdza dyrektor generalny firmy Bohemia Interactive - Marek Spanel. Na oficjalnej stronie firmy możemy znaleźć wiadomość, że doszło do wspomnianego aresztowania. Dyrektor generalny odmawia jednak dalszych wyjaśnień do czasu pojawienia się szczegółów związanych ze sprawą. 

Producent gry Jan Kunt twierdzi, że studio już wcześniej miało problemy z burmistrzem Lemnos - Antonisem Hatzidiamantis. Konflikt dotyczył wykorzystania ogólnodostępnych map wyspy. Według Kunta, wszelkie zebrane już wówczas zdjęcia i dane są dostępne publicznie, choćby w serwisie Google Maps i nie stanowią tajemnicy wojskowej.

Nie wiadomo jak zakończy się cała ta sprawa. Pewne jest tylko to, że Grecja bardzo poważnie traktuje szpiegostwo ze względu na sąsiedztwo z Turcją. Dowodem na to jest aresztowanie 12 brytyjskich spotterów, które miało miejsce w 2001 roku. Robili oni zdjęcia podczas pokazów lotniczych w okolicach Kalamaty w północnej Grecji, podczas gdy regulamin zakazywał fotografowania. Brytyjczycy odsiedzieli miesiąc w areszcie, a ośmiu z nich zostało skazanych na 3 lata więzienia (z czasem karę tę zamieniono na grzywnę).

Czy Waszym zdaniem programiści powinni zostać wypuszczeni na wolność?



środa, 12 września 2012

Wirus, który zabija raka czeka w zamrażarce. Kto ma w tym interes?

Co jakiś czas w mediach pojawiają się doniesienia o wynalezieniu skutecznego leku na nowotwory. Jednak słuch po tych informacjach szybko ginie, podczas gdy chorzy czekają na naprawdę skuteczne leczenie. Czy wybawieniem dla nich okaże się nowe odkrycie szwedzkich naukowców, którzy wynaleźli wirus zabijający komórki nowotworowe?

fot. pbworks.com
Nowego odkrycia dokonał prof. Magnus Essand z Uniwersytetu w Uppsali. Wraz z grupa naukowców wyprodukował wirus o złożonej nazwie Ad5[CgA-E1A-miR122]PTD, który „zjada” komórki rakowe. Wirus ten rozprzestrzenia się w organizmie w sposób niekontrolowany i doprowadza do rozpadu chorych komórek. A wszystko to przy minimalnych skutkach ubocznych, bowiem wirus ten wywołuje objawy podobne do objawów wywołanych grypą. Kolejną zaletą tego sposobu leczenia jest niski koszt wyhodowania wirusa.

Jednak pomimo niezwykłej skuteczności lek ten nie może być stosowany w leczeniu ludzi. Wyniki dotyczące skuteczności tego wirusa w walce z nowotworem są jedynie wynikami laboratoryjnymi. Od 2010 roku wynaleziony wirus czeka więc w lodówce na dopuszczenie do badań na ludziach. Obecnie nie jest to możliwe ze względu na brak funduszy, które miałyby pokryć nie produkcję wirusa, lecz papierkową robotę związaną z rozpoczęciem testowania leku.

Na rozpoczęcie badań potrzeba ok. 1 miliona funtów. W branży farmaceutycznej to śmieszna suma, która pozwoliłaby pokryć dwie z trzech faz badań nad lekiem. Przy pomyślnych wynikach koncerny farmaceutyczne byłyby w stanie wyłożyć brakujące pieniądze na finalizację badań.

Rozpoczęcie badań na ludziach jednak nie nastąpi szybko. Naukowcy opublikowali już opis swoich eksperymentów w pismach branżowych, przez co lek nie może zostać opatentowany. A bez patentu, który gwarantuje zyski, mało kto jest zainteresowany inwestycją w badania...

Czy Waszym zdaniem komuś może zależeć na tym, aby takie lekarstwa nie zostały nigdy dopuszczone do obiegu? Czy koncerny farmaceutyczne straciłyby zbyt wiele?



wtorek, 11 września 2012

PILNE: Które kraje posiadają drony? Zobacz aktualną listę!

Drony to bezzałogowe statki latające, które nie wymagają do lotu załogi obecnej na swoim pokładzie. Statki są obecnie wykorzystywane głównie przez siły zbrojne do obserwacji i rozpoznania. Aktualnie używane bezzałogowe statki latające są zwykle nieuzbrojone (wyjątkiem jest RQ-1 Predator), jednak prowadzone są już zaawansowane prace nad konstrukcją przeznaczoną przede wszystkim do prowadzenia działań bojowych. 

fot. politykaglobalna.pl

Poniżej zamieszczam najbardziej aktualną listę krajów i należących do nich dronów. Zestawienie obejmuje drony klasy 2 i 3. Małe / Micro / Mini drony nie są wliczone. Lista nie obejmuje również dronów wykorzystywanych w Policji, Straży GranicznejPaństwowej Straży lub CIA. Biorąc pod uwagę utajniony charakter działalności wojskowej, lista jest prawie na pewno nie kompletna. 

Czy Waszym zdaniem rola dronów w działaniach militarnych zacznie rosnąć?

Kraj
UAV
Liczba
Podmiot korzystający
Firma Produkcyjna / Kraj
Australia Heron
8
Army
IAI (Israel)
Belgium RQ-5 Hunter
13
Air Force
Northrop Grumman (US)
Canada Heron
5
Air Force
IAI (Israel)
China[1] CASC CH-3
CAC Wing-Loong
CASIC WJ-600
ASN 200(variants)
?
?
?
?
?
?
?
?
CASC (China)
CAC (China)
CASIC (China)
ASN (China)
Ecuador Searcher Mk2
Heron
4
2
Navy
Navy
IAI (Israel)
IAI (Israel)
Egypt R4E – 50 Skyeye
Scarab
20
29
Air Force
Air Force
DS Inc (now BAE Systems) (US)
Northrop Grumman (US)
Finland ADS-95 Ranger
6
Army
RUAG Aviation (Swiss) & IAI (Israel)
France Sperwer
Harfang
20
3
Army
Air Force
SAGEM (France)
EADS (Europe) & IAI (Israel)
Germany KZO
Luna
Heron
Euro Hawk
6
6
3
1
Army
Army
Air Force
Air Force
Rheinmetall (Germany)
EMT Penzberg (Germany)
IAI (Israel)
Northrop Grumman (US) & EADS (Eu’pe)
Greece Sperwer
2
Army
SAGEM (France)
India Nishant
Searcher MK2
Heron
14
20
16
Army
Navy/Army/AF
Air Force
ADE (India)
IAI (Israel)
IAI (Israel)
Iran Mohajer 4
?
Army
Ghods [Quods] Aviation (Iran)
Israel[2] Searcher Mk2
RQ-5A Hunter
Hermes 450
Heron
Heron 2
22
?
?
?
?
Air Force
Air Force
Air Force
Air Force
Air Force
IAI (Israel)
Northrop Grumman (US)
Elbit Systems (Israel)
IAI (Israel)
IAI (Israel)
Italy RQ-1B Predator
6
Air Force
General Atomics (US)
Jordan Seeker SB7L
6
Air Force
Seabird Aviation (Jordan)
Malaysia Aludra
?
Air Force
UST (Malaysia)
Mexico Hermes 450
2
Air Force
Elbit Systems (Israel)
Morocco R4E – 50 Skyeye
?
Army
DS Inc (now BAE Systems) (US)
Netherlands Sperwer
14
Army
SAGEM (France)
Philippines Blue Horizon 2
2
Air Force
EMIT (Israel)
Singapore Searcher Mk2
Hermes 450
Heron
42
?
1
Air Force
Air Force
Air Force
IAI (Israel)
Elbit Systems (Israel)
IAI (Israel)
South Africa Seeker 2
?
Air Force
Denel (South Africa)
South Korea Night Intruder
Searcher
?
3
Air Force
Air Force
KAI (South Korea)
IAI (Israel)
Spain Searcher MK2
4
Army
IAI (Israel)
Sri Lanka Seeker
Blue Horizon 2
Searcher Mk2
1
?
2
Army
Air Force
Air Force
Denel (South Africa)
EMIT (Israel)
IAI (Israel)
Sweden Sperwer
3
Army
SAGEM (France)
Switzerland ADS-95
4
Army
RUAG Aviation (Swiss) & IAI (Israel)
Thailand Searcher
?
Army
IAI (Israel)
Turkey Gnat 750
Heron
18
10
Air Force
Air Force
General Atomics (US)
IAI (Israel)
UK Hermes 450
Watchkeeper[3]
MQ-9 Reaper[4]
?
?
5
Army
Army
Air Force
Elbit Systems (Israel)
Thales (UK) & Elbit (Israel)
General Atomics (US)
USA I-Gnat
RQ-5 Hunter
Grey Eagle[5]
MQ-8 Fire Scout
Global Hawk[6]
MQ-1 Predator
MQ-9 Reaper[7]
RQ-170 Sentinel
3
45
4
6
30
175
65
?
Army
Army
Army
Navy
Navy
Air Force
Air Force
Air Force
General Atomics (US)
Northrop Grumman (US)
General Atomics (US)
Northrop Grumman (US)
Northrop Grumman (US)
General Atomics (US)
General Atomics (US)
Lockheed Martin (US)

Źródło:  The Military Balance 2011,IISS; Jane’s Unmanned Aerial Vehicles and Targets 2011; US Unmanned Aerial Systems, Congressional Research Service, 2012; Various press reports.
__________________________________________


[1] Trudno jest być pewnym, czy w Chinach drony są na pewno rozwijane i eksploatowane

[2] Jest możliwe, że Izrael ma inne nieznane drony w posiadaniu

[3] Polska chce pozyskać 54 dronów typu Watchkeeper

[4] Polska chce pozyskać 10 Żniwiarzy

[5] US planuje nabyć 152 drony tego typu

[6] US chce pozyskać do 50 modeli

[7] US planuje nabyć 400 Żniwiarzy



Źródła: wordpress/cbsnews

poniedziałek, 10 września 2012

Victor Orwellsky na Targach Książki w Katowicach - zobacz fotorelację!

W miniony weekend (7-9 września) na Targach Książki w Katowicach miała miejsce premiera drugiej powieści Victora Orwellsky'ego "Kod Władzy: Tajemnica czternastej bramy".

Zapraszamy do zapoznania się z fotorelacją z wydarzenia oraz wyglądem naszego stoiska. Wszystkim zainteresowanym dziękujemy za przybycie!

Już niebawem nowa książka w wersji papierowej oraz e-book będą możliwe do nabycia na naszej stronie internetowej pod zakładką 'sklep':


Autorem zdjęć jest Karolina Groszko.


piątek, 7 września 2012

Piramidy na świecie - mistyfikacja czy wielka tajemnica ludzkości?

Informacje na ich temat pobudzają wyobraźnię pasjonatów tajemnic z całego świata, a pomimo upływu lat wciąż pojawiają się kolejne doniesienia o rzekomym, kolejnym odkryciu nowych. Gdzie na świecie możemy odnaleźć piramidy? 


Wiele jest teorii na temat tego czym są te tajemnicze budowle. Większość z nas gdy słyszy słowo piramidy ma przed oczyma potężne grobowce egipskich faraonów z mozołem  i w pocie czoła budowane przez tysiące niewolników, tylko po to by ich władca mógł po śmierci znaleźć się pośród bogów.  Ta najpopularniejsza opowieść z grubsza tłumacząca istnienie egipskich piramid nie jest jednak w stanie odpowiedzieć na pytanie po co ktoś miałby budować podobne konstrukcje po drugiej stronie Atlantyku, gdzieś w dżunglach Ameryki Środkowej. Tym dziwniejsze wydają się być także inne podania mówiące o piramidach w Chinach, Europie a nawet, rzekomo, na Antarktydzie. 

Na początku września po Internecie zaczęła krążyć informacja, z której wynikać miało, że przebywająca obecnie na Antarktydzie grupa badawcza składająca się z naukowców z USA oraz UE odkryć miała znajdujące się tam piramidy. Trwający nieco ponad minutę w ciągu tygodnia obejrzało już blisko 300 tysięcy widzów, lecz wciąż brak jakichkolwiek obszerniejszych informacji na ten temat. Czy mamy zatem do czynienia z kolejną mistyfikacją? 

Jest to bardzo prawdopodobne, zważywszy, że prawdziwi naukowcy wpierw dokładnie zbadaliby swoje odkrycie i dokładnie zweryfikowali własne przypuszczenia. Gdyby zaś faktycznie coś odkryli z pewnością nie publikowaliby tych informacji na YouTube,  lecz po pierwsze poinformowaliby władze uczelni lub ośrodków badawczych, dla których pracują bądź też rządy odpowiednich państw. Mało prawdopodobne by władze poszczególnych krajów były  zainteresowane ujawnianiem jakichkolwiek informacji dotyczących piramid na Antarktydzie. Prędzej osobiście wysłałyby na miejsce swoje ekspedycje, które dokładnie zbadałyby teren. Jeśliby jednak informacja przedostała się do mediów to mielibyśmy do czynienia z jedną z największych sensacji w naszej historii i rozpisywałyby się o tym wszystkie możliwe gazety i portale internetowe. Zamiast tego jest cisza i jeden film zamieszczony na kanale YouTube, który z pewnością przyniósł już autorowi całkiem spore dochody z reklam. 



Piramidy na świecie

Nawet jeśli informacje o piramidach na Antarktydzie są fałszerstwem to jednak wciąż mamy do czynienia z niezwykłym zjawiskiem występowania bardzo do siebie podobnych konstrukcji na praktycznie każdym kontynencie. Wielką zagadką historii pozostają wciąż rzekome kontakty starożytnych Egipcjan z ludami Mezoameryki, gdzie w gęstych równikowych lasach ukryto starożytne miasta z równie niezwykłymi piramidami.  

Piramidy Majów i Azteków to jednak nie jedyne tego typu budowle w obu Amerykach. Istnieją przykładowo teorie, według których tak zwany „Kopiec Mnicha” znajdujący się w pobliżu miasteczka Cahokia na południu stanu Illinois (USA) jest niczym innym jak pozbawioną czubka piramidą.  Z kolei w Ameryce Południowej, nieopodal stolicy Peru Limy leży Túcume, obszar intensywnych poszukiwań archeologicznych, na którym znaleźć można liczne piramidy najprzeróżniejszych rozmiarów.  

Historię tych budowli wiąże się z żyjącymi na tym terenie kulturami prekolumbijskimi, do tej pory jednak nie udało się odpowiedzieć na pytanie w jakim celu ani jak wzniesiono te potężne konstrukcje. 

Piramidy w Europie?

A co z Europą? Okazuje się, że również na naszym kontynencie znaleźć można miejsca, które przywodzą na myśl egipskie piramidy. Swego czasu głośno było o trzech piramidach znajdujących się na terytorium Bośni i Hercegowiny w pobliżu miejscowości Visoko. Ich odkrywca, archeolog-amator Semir Osmanagić oszacował ich wiek na 14 tysięcy lat zwracając przy tym uwagę na ich niezwykłe podobieństwo do piramid leżących w Ameryce Środkowej. Twierdził on między innymi, że odnalazł wejście do jednej z piramid a na zboczu udało mu się odkopać ogromne bloki skalne służące niegdyś za budulec. Wkrótce jednak okazało się, że cała historia z bośniackimi piramidami jest niczym innym jak tylko kolejną, motywowaną zapewne chęcią zdobycia sławy mistyfikacją. 

Nawet jeśli w przypadku piramid w Bośni mamy do czynienia z oszustwem nie musi to oznaczać, że podobne konstrukcje nie leżały w innych częściach naszego kontynentu. Innym miejscem, w którym mają one rzekomo się znajdować jest w okolicach Mediolanu we Włoszech.  W 2003 roku zauważono, że wzgórza zwane Montevecchia swoim kształtem niezwykle wprost przypominają piramidy. Podobne „budowle” mają się również znajdować między innymi w okolicach Florencji, w Grecji, na Teneryfie a także w Słowenii. Autorowi udało się nawet dotrzeć do mapy, z której wynika, że piramidy znajdują się nawet na terytorium… Finlandii.

źródło: www.world-pyramids.com


 Piramidy w Chinach

Najbardziej prawdopodobnym jest jednak, że piramidy faktycznie istnieją na terytorium Chin. Wśród między innymi tak zwana "Biała Piramida" będąca rzekomo największą tego typu konstrukcją na świecie. Oficjalnie przyjmuje się, że również one służyły jako grobowce chińskich cesarzy, jednak istnieją teorie, że powstały one dużo wcześniej, blisko 10 tysięcy lat temu i choć z czasem przebudowano je i przekształcono w grobowce to jednak cel ich powstania był zupełnie inny. Jaki? Tego nie wiadomo. W chińskich piramidach nie znajdziemy hieroglifów tłumaczących zawiłą mitologię i historię tamtejszych ludów. Interesująca jest w tym kontekście również postawa rządu chińskiego, który zdaje się być przeciwny jakimkolwiek wykopaliskom archeologicznym w ich pobliżu. Urzędnicy z Pekinu nie tylko nie wyrażają zgody na jakiekolwiek badania, ale nawet zaprzeczają istnieniu wielokrotnie sfotografowanych piramid. Czego się obawiają?

Wokół piramid narosła ogromna ilość teorii, wydano tysiące książek próbujących wyjaśnić ich fenomen i związki między leżącymi na różnych kontynentach budowlami. Najciekawszym jest fakt, że większość domniemanych piramid występuje w tej samej liczbie, po trzy. Motyw ten pojawia się zarówno we Włoszech, jak i w Bośni czy w Egipcie. Wspomniano o tym również w przytoczonym na początku doniesieniu o piramidach na Antarktydzie. Ułożenie to tłumaczone ma być związkiem z Psią Gwiazdą, Syriuszem, będącym jednym z najbliższych nam układów słonecznych.

Z pewnością wrócimy jeszcze do tego fascynującego tematu. Liczę przy tym, że również czytelnicy tego bloga przedstawią swoje teorie na ten temat.

czwartek, 6 września 2012

Tajemniczy radiowiec - Jeff Rense

fot. Rense.com
Jego strona jest jednym z najważniejszych miejsc poruszających tematykę teorii spiskowych, sam siebie tytułuje "liderem alternatywnych wiadomości". Z drugiej jednak strony niewiele wiadomo o nim samym, często popada w konflikt z innymi publicystami, a niektóre spory skończyły się w sądzie. Jeff Rense to jednak wciąż jeden z najbardziej wpływowych "alernatywnych" dziennikarzy w sieci. 

Jeff Rense - ur. w St. Louis w stanie Missouri w roku 1946 lub 1956(?). Prezenter radiowy, dziennikarz, właściciel portalu internetowego Rense.com, którą nazywa "źródłem na rzeczywistość i uczciwego dziennikarstwa". Jest ona zbiorem ogromnej ilości informacji, zbiorów artykułów i publikacji również innych autorów z kręgu tzw. "teorii spiskowych". 


Enigmatyczna tożsamość

Rodzina Rense w młodości przeniosła się do Santa Barbara w Kalifornii gdzie mieszka on do dziś. Niewiele wiadomo o jego przeszłości, nie znamy nawet daty jego urodzin. Na krytycznej mu stronie jeffrense.org znajduje się co prawda artykuł próbujący wyjaśnić tą kwestię, ale opiera się on w dużym stopniu na domysłach i spekulacjach. Wynika bowiem z niego, że Rense ma obecnie (2012) 56 lub 66 lat. Podobnie sprawy się mają z jego przeszłością. Co prawda w samej angielskiej Wikipedii znajduje się artykuł na jego temat, z którego możemy się między innymi dowiedzieć, że we wczesnych latach 80-tych pracował dla amerykańskich stacji telewizyjnych, później po powrocie do Kalifornii otworzył własnych sklep z akcesoriami dla zwierząt i solarium. Nie ma jednak pewności czy przypadkiem również te informacje nie zostały spreparowane. Podobnie z resztą jak jego charakterystyczny wygląd - długie, siwe, lekko kręcone włosy i gęste, czarne wąsy. Pozwalają one skutecznie zmienić wygląd do stopnia pozwalającego prowadzić spokojne życie nie będąc rozpoznanym przez kogokolwiek. Na pewno znamy chyba tylko jego głos, który usłyszeć można gdy prowadzi on swój autorski Jeff Rense Program i słabość do twórczości tenora Mario Lanza. 

Na stronie Rense.com linkowane są teksty takich autorów jak omawiani już w Encyklopedii Spisku David Icke, Brat Nathanael czy David Duke. Oprócz tego codziennie pojawiają się na niej ogromne ilości nowych informacji dotyczących przede wszystkim walki z New World Order.


Konflikty

Rense jest postacią bardzo kontrowersyjną. Jest często atakowany za swoje poglądy nie tylko przez takie organizacje jak Liga Defamacyjna (za ekstremizm i antysemityzm), ale też przez innych tropicieli "teorii spiskowych" takich jak Henry Makow czy Alex Jones. Makow był przez blisko 12 lat współpracownikiem Rense, a jego artykuły publikowane były na stronie Rense.com. W pewnym momencie doszło jednak między obydwoma publicystami do poważnego konfliktu, który nie tylko zakończył współpracę, ale też spowodował serię ataków wymierzanych przede wszystkim przez Makowa przeciwko Rense. Opublikował on na swojej stronie www.henrymakow.com szereg artykułów ujawniających nieznane fakty dotyczące swojego niedawnego współpracownika oskarżające go między innymi o bigamię (Rense rozwiódł się co najmniej 7 razy), żydowskie pochodzenie, a także hipokryzję związaną z wydawaniem kwot przekazywanych przez czytelników na drogie samochody, motocykl czy dużą posiadłość w Oregonie. To najprawdopodobniej Makow stoi za utworzeniem strony www.jeffrense.org. Konflikt z Alexem Jonesem wszedł z kolei na drogę sądową

Rense nie pozostał dłużny odpierając zarzuty na swojej stronie, równocześnie jednak reklamuje się jako "lider alternatywnych wiadomości" publikując u siebie obszerne oferty dotyczące możliwości zareklamowania się na Rense.com. 

Oficjalne witryny:
www.rense.com

Kanał z nagraniami z audycji Jeffa Rense na portalu YouTube.com: http://www.youtube.com/user/JRense?feature=relchannel

Jedyny znany film z udziałem Jeffa Rense:


środa, 5 września 2012

Samochód bez kierowcy? Filmowa fikcja już się spełnia!

Ostatnio w mediach głośno było o samochodzie Google’a, który w ruchu ulicznym porusza się bez udziału kierowcy. Jednak ze względu na wysoką cenę nie jest on dostępny dla większości zainteresowanych. Dlatego z myślą o takich osobach powstał samochód Su Rui, chińskiej marki BYD, który może być kierowany z zewnątrz za pomocą specjalnego pilota (!). Jest to rozwiązanie tańsze i bardziej praktyczne, a przez to możliwe do wprowadzenia na skalę komercyjną. 

fot. carnewschina.com
Chińska firma BYD wprowadziła właśnie do sprzedaży na lokalnym rynku model Su Rui (poprzednio znany jako F3), który wyposażono w stosunkowo prosty, ale robiący imponujące wrażenie system sterowania samochodem z zewnątrz. Kierowca trzymający w ręku unikatowy pilot może poczuć się jak modelarz sterujący modelem skali 1:1. 

Specjalny pilot zamontowany jest w kluczyku. Za jego pomocą można uruchomić silnik, poruszać samochodem, a także ustawić klimatyzację. Zdalne sterowanie ułatwia manewr parkowania, szczególnie w trudno dostępnych miejscach. Umożliwia precyzyjne zaparkowanie po uprzednim wyjściu kierowcy z samochodu, a także „przywołanie” auta do siebie, np. w czasie deszczu. 

Do niewątpliwych zalet Su Rui zalicza się jego cena. Koszt tego wynalazku to zaledwie 10 tys. dolarów. Jest to jedyny tego rodzaju samochód wprowadzony do masowej produkcji. 

Jednak rozwiązanie to nie jest wolne od wad. Głównym ograniczeniem jest niewielka prędkość z jaką może poruszać się zdalnie sterowany pojazd – jedynie 2 km/h. Ponadto kierowca z pilotem nie może znajdować się od samochodu dalej niż 10 metrów. 

Obecnie w Polsce według przepisów kodeksu drogowego kierowca nie może oddalić się od samochodu z włączonym silnikiem. Dlatego póki co, Polacy nie mogą korzystać z tego rozwiązania. 

Czy Waszym zdaniem zdalnie sterowane samochody są praktycznym rozwiązaniem czy jedynie zabawką? 

Zachęcam do zapoznania się w filmem obrazującym działanie pojazdu. 



Tajemnica 14 bramy już w druku!


Z przyjemnością informuję, że nakład mojej drugiej książki "Kod Władzy: Tajemnica 14 bramy" jest już prawie gotowy do odbioru na piątkowe Targi Książki w Katowicach.

Jak wczoraj dowiedzieliśmy się z drukarni, w trakcie wydruku nowej książki przepaliły się bezpieczniki w trzech maszyna drukarskich, co nigdy wcześniej nie zdarzyło się w historii zaprzyjaźnionej drukarni...

Jak myślicie, czy to przypadek? ;) A może komuś zależy na tym, aby treści kolejnej powieści nie ujrzały światła dziennego?

wtorek, 4 września 2012

Katowickie Targi Książki z udziałem Victora Orwellsky’ego!

Już w najbliższy piątek na Targach Książki w Katowicach będzie miała miejsce premiera drugiej książki Victora Orwellsky’ego pt. „Kod Władzy: Tajemnica 14 bramy”!

Miejsce: Hala SPODEK w Katowicach 

Termin: 7–9 września 2012 r. (piątek-niedziela) 

Poniżej przedstawiamy plan katowickich targów z oznaczeniem naszego stoiska (numer 14): 


Zapowiedź: 

Victor Orwellsky to pisarz tworzący pod pseudonimem, ale i bloger, którego artykuły systematycznie czytają ludzie na całym świecie. Niespełna rok temu był postacią nieznaną, której tajemniczy pseudonim mógł wzbudzać jedynie ciekawość. Ta anonimowość nie trwała jednak długo. Obecnie Autor z sukcesem publikuje na pierwszych stronach największych w Polsce portali - Onet, Interia. Jego śmiałe teorie i wnikliwa obserwacja współczesnego świata stały się tematem wielu dyskusji na największych portalach społecznościowych. 

„Kod Władzy: Tajemnica 14 bramy” to kontynuacja pierwszej bestsellerowej powieści „Kod Władzy”, która wyszła spod pióra Victora Orwellsky’ego. Autor jeszcze bardziej zaskakuje czytelnika śmiałością podejmowanej tematyki, tempem akcji i sposobem demaskowania otaczającej nas rzeczywistości. „Polski Dan Brown” w umiejętny sposób odnosi się do niewyjaśnionych dotąd zjawisk, przenika do najodleglejszych zakamarków ludzkiego umysłu i jego wytrzymałości. 

Książkom Autora od samego początku towarzyszy innowacyjna i nieszablonowa jak na polski rynek wydawniczy kampania promocyjna. Wokół projektu Victora Orwellsky’ego organizowane są LARPY (fabularne gry na żywo), spotkania autorskie, liczne eventy. Autorowi udało się nawiązać instytucjonalną współpracę z Zamkiem Korzkiew pod Krakowem, na którym pisał obszerne fragmenty swojej pierwszej powieści. 

Ubiegłoroczne Targi Książki w Katowicach pokazały ogromne zainteresowanie dla Victora Orwellsky’ego i jego debiutanckiej powieści. W tym roku Autor postanowił zaskoczyć nas jeszcze bardziej… Sprawdź to sam i daj się przekonać! 



Zachęcamy także do zobaczenia oficjalnej zapowiedzi nowej książki! 



poniedziałek, 3 września 2012

Najwyższy czas na budowę "kosmicznej windy"!

Budowa przysłowiowej "wieży do nieba" to wizja, która być ​​może jest tak stara jak i sama ludzka cywilizacja. W ciągu ostatnich 50 lat naukowcy zaproponowali, że najlepszym sposobem realizacji tej idei jest budowa "kosmicznej windy". Naukowcy z NASA przedstawili takie plany jeszcze w 2000 roku, ale wysiłki te zostały obalone przez cięcia finansowania. Teraz zreformowany pomysł przywraca do życia LiftPort Group w ramach programu "Kickstarter". 

fot. cosmosmagazine.com
Organizatorzy i wykonawcy projektu spekulują, że funkcjonalna "kosmiczna winda" jest nadal czymś odległym i jej pierwszy prototyp może pojawić się dopiero za 20-25 lat. Zanim to jednak się stanie, istnieje kilka istotnych kroków pośrednich. 

LiftPort chce najpierw zrealizować projekt budowy pierwszej windy kosmicznej nie na Ziemi, ale na Księżycu. Firma podkreśla, że potrzebuje "kilku przełomów" do budowy windy na Ziemi, stąd budowa bazy najpierw na Księżycu (do około 8 lat), co ma stanowić podwalinę do budowy windy na Ziemi. Wstępny budżet całego projektu szacuje się na ponad 800 mln dolarów. 

Kosmiczna winda będzie wymagała specjalnego napędu, który jest charakterystyczny dla współczesnych dźwigów. Ze względu na całkowitą masę kabiny windy i szybkość niezbędną dla pokonania tarcia ziemskiej atmosfery, potrzeba olbrzymiej ilości energii, a więc ogromnej ilości paliwa. Mając na uwadze wysokie koszta tego rodzaju napędu, poszukuje się alternatywnych (tańszych) środków elektromagnetycznych do wynoszenia windy na orbitę. 

Wielu badaczy ma poważne wątpliwości czy można osiągnąć tak postawiony cel i zachęca do szerokiej dyskusji. Niezależnie od opinii innych osób, projekt przyciągnął już ponad 1300 sponsorów z całego globu, którzy przyczynili się do jego współfinansowania. 

Czy Waszym zdaniem projekt "kosmicznej windy" ma szanse powodzenia? Czy już za 30-40 lat taka forma podróży kosmicznych stanie się standardem? 

Zachęcam do zapoznania się z graficznym schematem projektu oraz prezentacją video. 

fot. theavclub.tv


- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf