Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eksperymenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eksperymenty. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 sierpnia 2018

Eksperymenty na ludziach są nadal przeprowadzane



Rząd USA nadal przeprowadza wysoce poufne eksperymenty na ludziach, zgodnie z częściowymi informacjami na temat tych eksperymentów opublikowanych na podstawie wniosku o Freedom of Information Act.


Co najmniej 12 programów prowadzonych przez Departament Energii wykorzystuje ludzi jako część eksperymentów, które działają pod nietypowymi nazwami, takimi jak "Moose Drool", "Little Workers" i "Hidden Valley", między innymi.

Niesklasyfikowana lista tych eksperymentów została przekazana Federacji Amerykańskich Naukowców na wniosek FOIA i zawarta w najnowszym biuletynie organizacji.

Niewiele informacji na temat natury tych eksperymentów dostarczył rząd, który wymienia całkowitą liczbę uczestników programów na około 300.

"Badania nad ludzkimi podmiotami odnoszą się w szerokim zakresie do gromadzenia danych naukowych pochodzących od ludzi" - zauważył FAS podczas przeglądu eksperymentów. "Może to obejmować fizyczne procedury wykonywane na przedmiotach lub po prostu wywiady i inne formy interakcji z nimi."

Kontrowersje otoczyły starania rządu Stanów Zjednoczonych o przeprowadzenie ludzkich eksperymentów, w tym testów na promieniowanie, które były realizowane przez rządowy komitet lata temu.


"Badania wykorzystujące ludzkie przedmioty zapewniają ważne korzyści medyczne i naukowe dla jednostek i społeczeństwa." Potrzeba tych badań nie przeważa jednak nad potrzebą ochrony indywidualnych praw i interesów ", zauważył FAS, cytując wytyczne DOE z 2016 r. Dotyczące ochrony ludzi. przedmioty w badaniach niejawnych.

źródło zdjęcia: forbes.pl

czwartek, 5 kwietnia 2018

Eksperymenty na ludziach w USA

Niewiele osób, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i na całym świecie, wie o tajnych eksperymentach medycznych, które rząd amerykański przeprowadził na swoich własnych obywatelach, bez ich zgody, przez 40 lat i spowodowało śmierć wielu uczestników tych eksperymentów.


Eksperyment Tuskegee był medycznym projektem badawczym, w którym brały udział setki biednych Afroamerykanów, które miały miejsce w latach 1932-1972 w hrabstwie Macon w stanie Alabama. 

Mężczyźni  mieli kiłę, infekcję przenoszoną drogą płciową, idąc po pomoc do lekarza nie byli informowani o tym fakcie. Zamiast tego powiedziano im, że mają "złą krew" i otrzymywali placebo, nawet po tym, jak w latach czterdziestych choroba zaczęła być leczona penicyliną.

Eksperyment Tuskegee rozpoczął się w czasie, gdy nie było znanego sposobu leczenia kiły. Po rekrutacji przez obietnicę bezpłatnej opieki medycznej początkowo w projekt włączono 600 mężczyzn. 

Uczestnicy eksperymentu nigdy wcześniej nie korzystali z opieki medycznej. Lekarze z US Public Health Service (PHS), którzy prowadzili badanie, poinformowali uczestników - 399 mężczyzn z utajoną kiłą i grupą kontrolną 201 innych, którzy byli wolni od choroby - byli leczeni z powodu złej krwi, terminu powszechnie stosowane w tym czasie w odniesieniu do różnych dolegliwości.

Mężczyźni byli monitorowani przez pracowników służby zdrowia, ale tylko otrzymywali placebo, takie jak aspiryna i suplementy mineralne, pomimo faktu, że penicylina stała się zalecaną metodą leczenia kiły w 1947 roku. Badacze PHS przekonali lokalnych lekarzy w hrabstwie Macon, aby unikali kontaktów z uczestnikami eksperymentu.
Celem eksperymentu było prześledzenie całego postępu choroby, naukowcy jednocześnie zapewniali o skuteczności opieki, chociaż choroba postępowała szybko.
Peter Buxton, badacz chorób wenerycznych PHS w San Francisco, ujawnił historię przyjacielowi reporterowi, który przekazał ją innemu reporterowi, Jeanowi Hellerowi z Associated Press. Heller przerwał tę historię w lipcu 1972 roku, wywołując publiczne oburzenie i zmuszając do zamknięcia badań. 

Do tego czasu 28 uczestników zginęło z powodu kiły, 100 innych zmarło z powodu powikłań, co najmniej 40 małżonków zostało zdiagnozowanych, a choroba została przekazana 19 dzieciom po urodzeniu. 

Po części, by wspierać uzdrawianie rasowe, prezydent Clinton wystosował przeprosiny z 1997 r., Stwierdzając:

"Rząd Stanów Zjednoczonych zrobił coś, co było nie tak - głęboko, głęboko, moralnie złe ... Nie tylko pamiętamy tę haniebną przeszłość, którą możemy naprawić i naprawić nasz naród, ale pamiętamy tę przeszłość, że możemy zbudować lepszą teraźniejszość i lepsza przyszłość ".

źródło: history.com

czwartek, 28 września 2017

Masowa hipnoza - cz.2

Kontrolowanie opinii publicznej, wywoływanie pozytywnych i korzystnych reakcji na produkt to efekt badań doktora Delgado. 

Eksperymenty miały miejsce w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Być może najbardziej znanym z nich jest mikrosekundowy błysk produktów Coco-Cola na ekranach kinowych. Publiczność zupełnie nie zdawała sobie sprawy z tego, że widzieli obraz prezentujący produkt. Wstawienie kilku klatek w kinową produkcję prezentujących Coca Colę pozytywnie wpłynęła na zwiększony popyt i sprzedaż popularnego napoju.

Kolejne badania jakie przeprowadzono dotyczyły wpływu dźwięków muzyki na sposób zachowania się osób w dużych centrach handlowych. Podprogowy przekaz polegał na dodaniu do piosenki słów bardzo szybko wypowiadanych, tak że teoretycznie były one dla słuchających niezrozumiałe. Podświadomie jednak miały one wpływ, którego efektem była mniejsza liczba kradzieży w sklepie. Można zatem założyć, że przekaz o zupełnie innej treści, mógłby wywołać np. zachowania agresywne dużej grupy ludzi.

Istnieją także eksperymenty polegające na wykorzystaniu bezprzewodowych połączeń szerokopasmowych. Fal, które które są konwertowane na obrazy i dźwięk. Teoretycznie fale emitowane przez telewizję, choćby tylko okazjonalnie, z taką niską częstotliwością, mogą wpływać na nas w sposób bezpośredni. Poniższy film prezentuje zasady działania:





środa, 27 września 2017

Masowa hipnoza - cz1



Większość osób słysząc o zbiorowej hipnozie uśmiecha się z niedowierzaniem. Brak wiary w tego typu zjawiska jest całkowicie normalny. W końcu perspektywa utraty kontroli nad własnym ciałem czy umysłem jest przerażająca. Niestety istnieją dobrze udokumentowane eksperymenty, które udowadniają, że masowa hipnoza jest możliwa.

Dr. Jose Delgado objął stanowisko wykładowcy na Uniwersytecie Yale w 1950 roku. Był pierwszą osobą, która poważnie rozpoczęła teoretyzowanie na temat stymulacji elektrycznej mózgu. W oparciu o pierwsze badania przeprowadzone na kotach w Szwajcarii, Delgado był przekonany, że istnieje możliwość manipulacji bodźcami elektrycznymi w mózgu kontrolując w ten sposób mózg i reakcje. Na tej podstawie rozpoczęto badania na ludziach. Pierwsze eksperymenty odniosły sukces, koncentrowały się na przemieszczaniu kończyn u badanych pacjentów poprzez stymulację elektryczną.

Kim byli pacjenci? Przede wszystkim osoby z ciężką schizofrenią, dla  których jak ówcześnie sądzono jedynym sposobem leczenia jest lobotomia. Deldago opracował urządzenie pozwlające na stymulację konkretnej części mózgu, udowadniając tym samym, że można kontrolować emocje pacjentów od radości po żal i wściekłość, a nawet popęd seksualny.
Jego badania nad osobami chorymi zostały wyparte przez leki, które mniej inwazyjnie wpływały na jakość życia chorych.

Delgado poszedł dalej z badaniami, uważał, że istnieje możliwość wszczepiania niewielkiego chipu i zdalne kontrolowanie zachowań ludzi. Swoje teorie potwierdził przeprowadzonym eksperymentem na byku, którego agresję dosłownie "wyłączył zdalnie".

Poniższy film pokazuje w jaki sposób dokonano tego przełomowego odkrycia.




poniedziałek, 24 lipca 2017

Zwierzęta szpiegujące - szczury w rękach wojska?

Badania nad kontrolą zachowania zwierząt są prowadzone od dawna. Opublikowane badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Stanowego w Nowym Jorku przedstawiają jak za pomocą komputera można kontrolować szczury.

Czy szczur może być wykorzystywany jako broń wywiadowcza? Okazuje się, że naukowcom z uniwersytetu udało się przeprowadzić eksperyment pozwalający na kontrolę zachowań zwierząt w odległości ponad 400 metrów. Wyszkolone szczury odpowiadają na sygnał z laptopów mogą zatem zastąpić roboty czy ludzi w trudnych do realizacji misjach. Niewielkich rozmiarów zwinne zwierzaki mogą być wykorzystywane do zbierania informacji i mapowania podziemnych terenów. 

Naukowcy podkreślają, że w dobie szybkiego rozwoju technologicznego zastosowanie szczurów ułatwi pracę nie tylko wojsku ale także pracę np ratowników. Obecnie prowadzone są prace nad niewielkich rozmiarów robotami, które wykonywałyby polecenia. Jak zauważają eksperci, praca nad urządzeniami jest niezwykle skomplikowana, ponieważ nawet najprostsze czynności muszą być szczegółowo zaprogramowane. Zwierzęta natomiast robią wiele rzeczy naturalnie dzięki czemu wykorzystywanie ich jest łatwiejsze. Co więcej realizacja całego projektu jest bardzo tania. Zwierzętom wszczepiany jest mikrochip i odbiornik łączący się z komputerem, koszt sprzętu wynosi 40 dolarów. Dodanie dodatkowo kamery wideo i urządzeń nawigacji satelitarnej zwiększy koszt, ale nadal będzie znacznie niższy od ceny robota o podobnych możliwościach.

System nawigacyjny robo-szczura wykorzystuje system neurologiczny, który jest połączony w celu poznania odpowiednich reakcji na bodźce wysyłane do niego w postaci impulsów elektrycznych. Szkolenie  pozwala na uzyskanie odpowiedzi na konkretne bodźce, dzięki czemu naukowcy mogą skutecznie programować zwierzę, aby działało zdalnie.

Naukowcy z uniwersytetu podkreślają, że zwierzęta nie odczuwają w żaden sposób bólu. Ich szkolenie polegało jedynie na nagradzaniu poprzez stymulacje impulsami elektrycznymi regionów mózgu odpowiadających za uczucie przyjemności. Zwierzęta za każdym razem po pomyślnej realizacji zadania były nagradzane sztucznie wywołanym uczuciem przyjemności.

źródło: nationalgeographic.com



- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf