Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fed. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fed. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 listopada 2020

[PILNE] Biały Dom odcina FED od pieniędzy!

Sekretarz skarbu USA Steven Mnuchin zablokował programy pożyczkowe Rezerwy Federalnej, spotykają się z oczywistą reakcją ze strony banku centralnego, który podkreśla, że są one potrzebne do wspierania gospodarki, gdy pandemia koronawirusa wciąż szaleje.

W liście wysłanym w czwartek do prezesa Fed, Jerome'a ​​Powella, Mnuchin zwrócił się do banku centralnego o zwrot około 455 miliardów dolarów niewykorzystanych funduszy na programy, które mają wygasnąć 31 grudnia. Dodał, że Kongres będzie mógł wtedy wykorzystać te pieniądze na inne cele.

Decyzja wymusiłaby zakończenie kilku programów, które miały pomóc firmom borykającym się z pandemią siejącą spustoszenie w amerykańskiej gospodarce. Pieniądze zostały odłożone w marcu w ramach CARES Act, pakietu stymulacyjnego o wartości 2 bilionów dolarów, który miał wesprzeć słabnącą gospodarkę, między innymi poprzez udzielanie pomocy finansowej i pożyczek firmom znajdującym się w trudnej sytuacji.

Programy Fed „wyraźnie osiągnęły swój cel” - napisał Mnuchin. „Rynki zareagowały pozytywnie, spready zostały zaostrzone, a banki kontynuowały udzielanie kredytów”.

Ale bank centralny natychmiast skrytykował decyzję. Fed, który zazwyczaj unika komentowania drażliwych kwestii politycznych, odpowiedział w oświadczeniu, mówiąc, że „wolałby, aby cały zestaw placówek ratunkowych utworzonych podczas pandemii koronawirusa nadal pełnił ważną rolę jako zabezpieczenie dla naszych wciąż napiętych i wrażliwych gospodarka."

Powell powiedział na początku tego tygodnia, że ​​jest zbyt wcześnie, aby zakończyć programy pożyczkowe. „Kiedy nadejdzie właściwy czas i nie sądzę, że nadszedł jeszcze lub wkrótce, odłożymy te narzędzia” - powiedział podczas wydarzenia we wtorek.

Mnuchin bronił swojej decyzji w piątek rano w CNBC, mówiąc, że nie była ona polityczna i że po prostu postępuje zgodnie z intencją prawa.

„Rynki powinny być bardzo wygodne, ponieważ zostało nam dużo miejsca”. powiedział. „W zakresie, w jakim wymagają one reaktywacji, mamy ponad 800 miliardów dolarów pojemności, więc uważam to za całkiem niezłą bazookę”.


środa, 22 października 2014

W jakim stanie jest amerykańska gospodarka? 19 ciekawych faktów, które dadzą do myślenia

Czy Stany Zjednoczone podniosły się po kryzysie? Czy recepta jaką zaplanowano by ratować amerykańską gospodarkę zadziałała? Media głównego nurtu powiedzą: "oczywiście". Poniżej natomiast garść faktów, które nie są już tak optymistyczne.

http://theeconomiccollapseblog.com



1. Odliczywszy inflację średni dochód gospodarstwa domowego w USA jest o 8% niższy niż przed początkiem recesji.

2. Liczba osób pracujących na niepełen etat wzrosła od grudnia 2007 o 54%, z kolei w tym samym okresie liczba pełnych etatów spadła o ponad milion.

3. Ponad 7 milionów pracujących na niepełen etat byłoby chętnych zacząć pracę na pełnym etacie.

4. Praca zdobyta w okresie "poprawy" amerykańskiej gospodarki daje o 23% niższe wynagrodzenie niż ta przez początkiem recesji.

5. Dwa razy więcej bezrobotnych zrezygnowało z jakiegokolwiek poszukiwania pracy w stosunku do ilości osób, które zrobiły to samo w grudniu 2007.

6. Zanim zaczęła się recesja w 2007 blisko 17% bezrobotnych pozostawało bez pracy przez ponad pół roku, dziś jest to ponad 34%.

7. Z powodu braku odpowiedniej pracy blisko połowa absolwentów college'ów pozostaje na utrzymaniu rodziców średnio przez kolejne dwa lata.

8. Według nowej metodologii w Kalifornii na poziomie ubóstwa żyje 23,4% mieszkańców.

9. Jak podaje New York Times, "typowe amerykańskie gospodarstwo domowe" jest obecnie warte 36% mniej niż przed dekadą.

10. W roku 2008 przeciętne gospodarstwo domowe z 5% najbogatszych posiadało 16,5 raza więcej niż średnia dla całej populacji. Obecnie ich majątek jest 24 razy większy.

11. Ilość małych biznesów spadła do najniższego w historii poziomu.

12. Aż 31% pożyczek w USA stanowią ponownie kredyty subprime

13. Kryzys łupkowy: średni koszt wydobycia baryłki ropy ze złóż znajdujących się w łupkach wynosi około 85 dolarów. W chwili obecnej istnieje ryzyko, że cena ropy zbliży się właśnie do tego poziomu.

14. Jeśli weźmiemy pod uwagę siłę nabywczą to Chiny są już teraz większą gospodarką od amerykańskiej.

15. 49 milionów Amerykanów ma współcześnie kłopoty z zapewnieniem sobie bezpiecznego dostępu do żywności.

16. W USA znajduje się co najmniej sześć banków uznanych za "za duże by upaść".

17. 113 najwyżej postawionych pracowników Rezerwy Federalnej zarabia średnio 246 506 dolarów rocznie.

18. Dług narodowy Stanów Zjednoczonych w roku podatkowym 2014 uległ powiększeniu o ponad trylion dolarów.

19. Około 40 milionów dolarów wydano na wakacje Baracka Obamy i jego rodziny.

źródło: ZeroHedge

wtorek, 26 czerwca 2012

W stronę światowej waluty

fot. fangol/sxc.hu
Obecny kryzys bardzo mocno zachwiał fundamentami obecnego ładu. Powoduje to, że wielu przedstawicieli najwyższych szczebli władzy decyduje się na wprowadzenie nowych rozwiązań, które do tej pory nie były traktowane poważnie. Jednym z nich było poparcie dla podatku Tobina wyrażone w styczniu br. przez kanclerz Angelę Merkel i ówczesnego prezydenta Francji, Nicolasa Sarkozy'ego. Wprowadzenie podobnego podatku oznaczać będzie powołanie nowej ponadnarodowej instytucji, której zadaniem będzie ściąganie i pobieranie tego podatku od transakcji międzynarodowych. Obok tego Organizacja Narodów Zjednoczonych zdaje się być jednym z głównych propagatorów wprowadzenia światowej waluty, która zgodnie z radami przedstawicieli Międzynarodowego Funduszu Walutowego wymagałaby powołania również światowego banku przypominającego swoją strukturą amerykański Fed.


Warto przy tej okazji przytoczyć treść manifestu fundacji United Future World Currency, instytucji, której celem jest lobbowanie na rzecz wprowadzenia światowej waluty. Inicjatywę tą poparli między innymi Barack Obama, Dimitr Miedwiediew i Sylvio Berlusconi.

wtorek, 29 maja 2012

Fale masowej paniki w bankach

Kiedy porusza się kwestię trudnej sytuacji Grecji i kryzysów jako takich często pojawia się temat tak zwanych runów na banki. Czym one są? Jaki miały przebieg w historii?

Według oficjalnej definicji runu na bank dostępnej na portalu NBP jest to masowe wycofywanie depozytów z banku, któremu zwykle towarzyszy panika. Run na bank ma miejsce w przypadku utracenia przez depozytariuszy zaufania do banku i przekonania, że pieniądze w nim zdeponowane nie są bezpieczne.
Krótko mówiąc klienci tracą pewność, że ich pieniądze są bezpieczne i pragną je odzyskać. Jak podaje „Financial Times” w Grecji tylko w poniedziałek i wtorek 14 i 15 maja br. z banków wycofano 1,2 mld €, a od końca kwietnia jakieś 5 mld. Panika rośnie, ludzie nie ufają bankom a kryzys się pogłębia. Jak to wyglądało dawniej? Przyjrzyjmy się nieco historii runów na banki i kryzysów jakie miały miejsce w przeszłości a także politycznych skutków podjętych wówczas decyzji. 

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Smierć Iluminatów

Iluminaci, sataniści, masoneria, kabaliści - o grupach dążących do władzy nad światem mówi się w różny sposób, ale praktycznie wszyscy mają na myśli tych samych ludzi. Wraz z kolejnymi przełomami związanymi z odkrywaniem ich tajnego spisku, w sieci coraz głośniej mówi się o globalnym nakazie aresztowania. Zarzut? Finansowy terroryzm


DeesIllustration.com
Na portalu YouTube umieszczony został manifest o wiele mówiącym tytule: „Imminent Televised Event: Mass Arrests of 10,000 Global Cabal Members – 2012”, zapowiedź wielkich aresztowań, w wyniku których przed sądem stanie licząca około 10 tysięcy osób grupa ludzi, którzy rzekomo od 300 lat sprawują kontrolę nad systemami finansowymi największych imperiów świata, a ich celem jest zawładnięcie całą ludzkością. 


Trudno w zasadzie jednoznacznie orzec jak głęboko w przeszłość sięgają korzenie tego globalnego spisku. Niektórzy badacze twierdzą, że ma on korzenie antyczne wiążąc go z tradycjami starożytnego Egiptu, Mezopotamii, bądź eurazjatyckich Chazarów. Inni z kolei wiążą go z masonerią i zakonem Templariuszy, którzy podczas wypraw krzyżowych poznali wielkie tajemnice Bliskiego Wschodu. Bez względu na to, która z tych fascynujących teorii jest prawdziwa, w istocie najważniejszą rolę odegrało utworzenie i działalność oficjalnie zdelegalizowanego pod koniec XVIII wieku zakonu Iluminatów, ludzi którzy w przeciągu relatywnie krótkiego czasu zdobyli ogromną władzę, wpływy i bogactwo.

piątek, 9 marca 2012

Złoto z powrotem do Europy

fot. iprole/sxc.h
Jak to w końcu jest z tym kryzysem? Skończył się czy nie? A może jesteśmy teraz gdzieś pośrodku i niedługo wróci fala wzrostu? Zapewne wielu tak myśli, jednak jak pokazują ostatnie doniesienia zaufanie bynajmniej nie wróciło.

Okazuje się bowiem, że coraz pojawia się coraz więcej sygnałów mówiących, że wiele państw wyraża chęć odzyskania bezpośredniej kontroli nad ich rezerwami złota składowanymi w większości w skarbcu ponad 80 stóp pod budynkiem 33 Liberty w Nowym Jorku.

środa, 16 listopada 2011

Prawdziwi doradcy amerykańskiego rządu

Mike Norman z Global Economic Intersection zauważył, że członkowie Treasury Borrowing Advisory Committee (TBAC) instytucji doradczej skarbu USA są związani przede wszystkim z sektorem finansowym. 

Osoby zasiadające w komitecie to pracownicy największych banków, spółek oraz funduszy hedgeingowych, nie są oni wybierani przez Kongres, Senat ani żadne inne ciało ustawodawcze. Nie podlegają też zewnętrznej kontroli. 

Na stronie US Treasury można się dowiedzieć, że przedstawiciele tej federalnej instytucji spotykają się z członkami komitetu regularnie co trzy miesiące.


wtorek, 18 października 2011

Orwellsky przestrzega – świat zmierza w złym kierunku

George Orwell publikując swoje prorocze myśli naraził się wielu środowiskom politycznym. Krytykując świat mu współczesny ostrzegał przed czymś znacznie gorszym. Światem, który nastąpi. 

Jego sprawdzające się proroctwo, to totalna inwigilacja, ubezwłasnowolnienie jednostki, a w końcu jego przemiana w podporządkowanego „człowieka bez duszy”. Człowieka, któremu wolno tylko tyle, na ile zachłanna władza mu pozwoli. Koniec cywilizacji jest okresem masowej kontroli myśli, miejsca przebywania obywateli, korespondencji, stanu konta bankowego, wyznawanych poglądów. Wizje pisarza snute w "Roku 1984" traktowane były jako metafora rzeczywistości, dziś urzeczywistniają się w pełni. 

Victor Orwellsky odwołujący się do Orwella publikuje inspirując czytelnika do zrozumienia świata, w którym jasne fakty i ich właściwe nazwanie uważa się za polityczną niepoprawność lub spiskową teorię dziejów. Te są bowiem niczym więcej jak wypracowanym sposobem ośmieszania zdrowego rozsądku. Wiele z pojawiających się informacji i tematów tylko pozornie ze sobą niepowiązanych, w rzeczywistości, jeśli im się dobrze przyjrzy, tworzy logiczną całość zdarzeń, determinującą rozwój cywilizacji. Cywilizacji coraz bardziej złamanych zasad etycznych, w której do bogactwa i wpływów dochodzi się nie dźwigając na plecach worki w dokach lub realizując swoje marzenia ślęcząc godzinami w garażu, ale coraz częściej spekulując, oszukując i naciągając kupujących bez zważania na konsekwencje. Cywilizacji, w której szlachetne oddawanie majątków na cele charytatywne jest niezrozumiałą ekstrawagancją i kroplą w morzu potrzeb istniejących w źle zarządzanym świecie. W pogoni za majątkiem zatracają się nie tylko galopujący do niego „biznesmeni”, ale co gorsza także winni ich kontrolować w imieniu społeczeństw politycy, nierzadko od tych pierwszych uzależnieni. 

- Włochy to gó... kraj, znikam stąd za kilka miesięcy - powiedział premier Włoch Silvio Berlusconi w jednym z ujawnionych nagrań pochodzących z podsłuchów. Ten symboliczny przykład syntezy biznesu i polityki wskazuje tylko jeden z możliwych scenariuszy: „bierzmy nogi za pas – narozrabialiśmy, niech posprzątają inni”. Czy istnieje jednak miejsce, w którym można się schować przed poirytowanym światem? Czy bankrutujące społeczeństwo zachowa się jak 13 milionów osób dotkniętych największą klęską głodu w krajach Rogu Afryki? Pochyli głowę i zacznie w pokorze umierać? 

W wywiadzie dla gazety "Le Parisien" Jose Manuel Barroso zapowiedział, że wkrótce przedstawi propozycję sankcji mających doprowadzić do poprawy sytuacji. Czy problem upadku finansowego rozwiąże wygłaszanie deklaracji spowolniałych polityków budzących się z dobrobytu własnych karier i rozglądających się dookoła z zaskoczeniem? Jakże niepokojące wydają się być po trzech latach od rozpoczęcia światowego kryzysu, odruchy kreatorów politycznych. 

Doskonałym przykładem jest reakcja Szefa Komisji Europejskiej, który przyznał, że na rynkach finansowych dochodzi do spekulacji, będących jedną z przyczyn obecnego kryzysu. Zapowiedział wprowadzenie regulacji ograniczających takie praktyki. Ci, którzy je złamią, będą podlegać odpowiedzialności karnej. Barroso zaapelował też do przywódców politycznych o wspieranie a nie krytykowanie mających na celu walkę z kryzysem zadłużenia w strefie euro działań Brukseli. Zaapelował w momencie, kiedy w 950 miastach świata rozpoczyna się reakcja łańcuchowa. 

A może właściwa jest reakcja Watykanu, którego przedstawiciel arcybiskup Mediolanu kardynał Angelo Scola powiedział w niedzielę podczas mszy w tamtejszej katedrze: "Głęboko znieważa nas, jako chrześcijan zniszczenie figury Matki Bożej oraz krzyża (podczas aktów protestu w Rzymie - przyp. autora)"? Władza i Kościół wydają się przyglądać, dawać wyraz swojego zaniepokojenia i subtelnie prosić o niekrytykowanie swoich inicjatyw. Przyglądać się, ale czy odpowiedzialnie działać? Jedni i drudzy? Zawiesić trwająca od 2000 lat walkę o rząd dusz? A może nie wyczuwają powagi sytuacji? 

Sięgnijmy do najnowszego komunikatu najbardziej kompetentnego grona światowego „Aniołów Stróżów” pozostając w chrześcijańskiej retoryce: Na zakończenie dwudniowego spotkania ministrów finansów krajów grupy G20 w Paryżu jego przewodniczący Francois Baroin powiedział, że znaczenie rozstrzygające dla walki ze światowym kryzysem gospodarczym będą miały wyniki szczytu strefy euro 23 października. Szczyt ten da "jasne odpowiedzi" - powiedział francuski minister finansów podkreślając, że banki centralne "będą nadal zapewniać płynność bankom komercyjnym”. Zebrani w Paryżu ministrowie zwrócili w sobotę uwagę na konieczność zapewnienia bankom "odpowiedniej kapitalizacji i wystarczającego dostępu do funduszy". "Banki centralne podjęły niedawno stanowcze kroki w tym kierunku i pozostaną w gotowości, aby w razie potrzeby zapewniać bankom płynność" - głosi komunikat zatwierdzony przez ministrów finansów i szefów banków centralnych G20. 

„Zwrócili uwagę”, czy na tym ma polegać polityczny interwencjonizm w przypadku, gdy wymaga tego sytuacja? A może zdecydowane działania w końcu nastąpią zanim budząca się rewolucja zmieni panujący od czasu zakończenia drugiej Wojny Światowej porządek? Nie zapowiada tego oświadczenie (według BBC), iż ministrowie finansów z wiodących gospodarczo krajów świata wyrazili wolę udzielenia pomocy eurolandowi, ale pod warunkiem, że najpierw kraje strefy euro same przyjdą sobie z pomocą, tworząc plan odpowiadający prawdziwym rozmiarom kryzysu. A któż wbrew narastającym protestom społecznym opracuje, a co ważniejsze wdroży, taki plan? A może modlitwa do „Boga cudów” jest tylko tyle warta, co zachowanie amerykańskiego ministra skarbu finansów Timothy’ego Geithnera, który powiedział, że usłyszał „zachęcające rzeczy od swoich europejskich kolegów w Paryżu, o nowym planie radzenia sobie z kryzysem na kontynencie"

Powiedział to człowiek, będący „wzorem” absurdalnego rozwiązywania problemów ekonomicznych i monitorowania uczciwości banków. Wywodzący się z kraju, który stał się pierwszym elementem przewracającego się domina. Jaka jest przyczyna zachowań światowej finansjery? Jak bowiem leczyć bez poznania przyczyny? 

Gdyby rzecz całą uprościć, czy odpowiedź zastąpi komentarz Tadeusza Pieronka, byłego biskupa pomocniczego sosnowieckiego oraz byłego sekretarza generalnego Konferencji Episkopatu Polski? Biskup zapytany przez Jacka Nizinkiewicza: - “Przed nami kryzys ekonomiczny, który pewnie również dotknie Polaków. Jak przejść przez ten kryzys, żeby nie popaść również w kryzys duchowy? I czy politycy są przygotowani do tego, żeby nas godnie przez ten kryzys przeprowadzić?”, odpowiedział: „Żeby wyjść z kryzysu i go pokonać trzeba przestać kraść i zacząć żyć uczciwie. Innej metody nie ma”

Paradoksalnie, dwa kluczowe determinanty rozwoju cywilizacji: politykę i religię łączy subiektywnie rozumiana uczciwość. Jak rozumiana? Sięgnijmy dla bezpieczeństwa, do przykładu historycznej uczciwości, z którym nie można polemizować, wskazując na Henryka VI. Króla, który wykreował jakże odmienną od watykańskiej rzeczywistość wyłącznie w imię własnych interesów. Wielokrotnie zresztą zmienianą i to w kraju modelowej demokracji. Podobno. 

I wówczas, i dzisiaj zarówno dla prostego poddanego, a dziś obywatela żyjącego w demokracji, zbędne jest dostrzeganie wzajemnego dyscyplinowania dwóch fundamentów kreowania rzeczywistości. Jakże różne jest wskazywanie przyczyn i winnych, zwłaszcza w momencie, kiedy idzie się na gilotynę albo dokonuje, pod wpływem ekonomicznej determinacji, aktu samospalenia. 

Dziś „Oburzeni” zaczynają, podobnie zresztą jak w pewnym sensie Ruch Palikota, wbijać klin w dotychczasowy porządek rzeczy, pragmatycznie apelować o natychmiastową zmianę zachowań. W imię instynktu samozachowawczego i zrozumienia, co może się wydarzyć, proponują w miejsce purpury i szkarłatów, czarnych limuzyn i odpoczynku w luksusowych hotelach, natychmiastowe otrzeźwienie. 

Nie trzeba być geniuszem by zauważyć, że kryzysu ekonomicznego i rodzącego się społecznego niezadowolenia nie da się „załatwić” wygłoszeniem trafnego kazania z najbardziej spektakularnej brukselskiej, czy waszyngtońskiej ambony. Apelowaniem do wiernych w wierze, a co gorsza wezwaniem do postu samemu udając się na „polityczne probostwo” by zjeść obfity obiad. „Przestać kraść i zacząć żyć uczciwie”- twierdzi T. Pieronek. Kiedy Adam i Ewa kradli, Pan Bóg zareagował. Jak jednak rozwiązać problem, idąc za myślą księdza Biskupa, kiedy kradnie sam „Pan Bóg” - wszechwładni politycy i biznesmeni? Dlaczego za ich grzechy mają odpowiadać, dawno już wygnani z raju obywatele? 

- Mam przed sobą okropny weekend: sobota rano papież w Kwirynale, potem Sarkozy, Merkel i Brown w Paryżu, w niedzielę jeszcze zjazd Ligi Północnej w Mediolanie, nie wiem, kiedy znajdę czas na telefon do Francesci - skarży się Berlusconi. 

Kiedyś pewien rosyjski car nie zdążył nawet się poskarżyć, zanim dokonał żywota z całą swoją rodziną. Nie dostrzegł wcześniej tego, co od lat działo się wokół niego. I bliżej niego i dalej. A już z pewnością nie był tak pomysłowy jak włoski premier by ochronić swoją skórę: - Wyprowadźmy miliony ludzi na ulice, rozwalmy sąd w Mediolanie - te słowa premiera Włoch Silvio Berlusconiego z 2009 r. z podsłuchanej rozmowy telefonicznej ujawniła w poniedziałek "La Repubblica". To zapis rozmowy szefa rządu z poszukiwanym szantażystą. 

Prawdziwej społecznej determinacji w poczuciu niesprawiedliwości i biedy nie zahamują wszczepiane czipy, latające drony i inwigilowana poczta internetowa. Zawsze znajdzie się jednak ktoś, kto poprowadzi do rewolucji. W czyim interesie? Berlusconiego? Starych – nowych polityków? Biednych czy bogatych bankierów? Miejmy nadzieję, że w społecznym.

wtorek, 6 września 2011

Komiksy sprzed 100 lat

Jakiś czas temu pisałem o kartach RPG, których autorzy przewidzieli przyszłe wydarzenia, jakie zdarzyły lub prawdopodobnie zdarzą się w przyszłości. Dziś kolejna ciekawostka w podobnym klimacie, czyli mające blisko sto lat rysunki opublikowane w amerykańskiej prasie. Rysunki te, jak się okazuje, są wciąż bardzo aktualne. Jak to – ktoś zapyta – czy w ciągu tych stu lat świat nie stał się bezpieczniejszym i bogatszym miejscem? Może dla kogoś posiadanie iPhone'a i laptopa jest wyznacznikiem bezpieczeństwa i bogactwa, ale prawda jest taka, że światem rządzą w dużej mierze Stany Zjednoczone, a Stanami Zjednoczonymi rządzą wciąż ci sami ludzie:


Wajcha wojny politycznej 

(kliknij by powiększyć)

Tłumaczenie podpisu: 

"Wall Strett: W którą stronę powinniśmy przeciągnąć wybory w 1912 stary przyjacielu? 

Wielki Bankier: Ponieważ jesteśmy obecnie bezpartyjnymi reformatorami powinniśmy wybrać kandydatów z każdej partii, którzy w tajemnicy zobowiążą się do wspierania prywatnego banku centralnego, będą sprzeciwiać się rządowym pieniądzom i wspierać walutę korporacyjną. 

Wujek Sam (do siebie): Dlaczego ci wszyscy cholerni, ogłupiali postępowcy nie złapią tego samego końca liny albo nie zbiorą się i nie stworzą Narodowej Partii Postępu?" 

Jak widać ciągłe przeciąganie liny pomiędzy zwolennikami jednej i drugiej partii zupełnie się nie zmieniło, ludzie się siłują, walczą w kampanii wyborczej, ale realną siłę mają ci, którzy wybierani są poza procesem demokratycznym – wielcy bankierzy i finansiści z Wall Street. To oni twardo dzierżą „wajchę”, która przechyla się raz w tą czy inną stronę. 


Nadchodząca polityka monetarna



Ośmiornica – czyli system rezerwy federalnej, skupiający sieć prywatnych banków, które poprzez drenaż praktycznie wszystkich sfer gospodarczych i politycznych wysysają z nich zgromadzone pieniądze. 

Chyba nigdy do tej pory nie było tak widoczne, że banki centralne odgrywają kluczową rolę w gospodarce danego państwa. To właśnie w wyniku nieodpowiedzialnej (a może zamierzonej?) polityki Fedu doszło do 2008 do pęknięcia bańki na rynku nieruchomości, a następnie eskalacji kryzysu na pozostałe sfery gospodarki. Gdy tylko przyjrzymy się fundamentom jakiegokolwiek kryzysu czy konfliktu w danym kraju dostrzeżemy, że są one bezpośrednio związane z polityką tamtejszego banku centralnego. To właśnie między innymi niezależność tamtejszego banku centralnego były przyczyną „interwencji” wojsk NATO w Libii na początku tego roku. 

Rothschildowie




Tłumaczenie podpisu: 

"Rothschild: Za miliardy rocznie, jako odsetki z papierów wartościowych, dzierżawię ludzkiej rasie przywilej do życia na mojej Ziemi. Poprzez schemat prywatnej centralnej bankowości wkrótce zagarnę Stany Zjednoczone - wtedy będę właścicielem całego chrześcijaństwa. Carowie, imperatorzy, królowie i lud, wszyscy muszą słuchać moich rozkazów, szanować moje roszczenia albo wynocha z mojej Ziemi!"









Planowana ekonomia czy planowana destrukcja?



Ten rysunek jest o wiele późniejszy, na dole widzimy datę 1934 rok. Po prawej stronie przy krawędzi pojawia się wizerunek Stalina i zarysy Kremla. 

Tłumaczenie napisów z tablicy w lewym dolnym rogu (pisanych najwyraźniej przez Trockiego): „ Plan działania dla Stanów Zjednoczonych: Wydawać! Wydawać! Wydawać! Pod przykrywką ozdrowienia – rozwijaj rząd, wiń kapitalistów za porażki. Wywal konstytucję i proklamuj dyktaturę."


czwartek, 30 czerwca 2011

Tajemnicze zaginięcie amerykańskiego złota

Rosyjskie służby specjalne odkryły podobno, że Dominique Strauss-Kahn dotarł do raportu CIA, z którego wynikało, że złoto znajdujące się w Forcie Knox jest bezwartościową podróbką. Czy aresztowano go, by świat nie dowiedział się, że "król jest nagi"?

fot. PHGCOM
Kiedy hiszpańscy konkwistadorzy wyruszali za Atlantyk w poszukiwaniu legendarnych miast ze złota, wiedzieli doskonale, że jeśli im się uda staną się nie tylko tylko sławni z powodu swojego odkrycia, ale również czeka ich ogromne bogactwo. Dziś złote miasta również istnieją. Głęboko pod ziemią w bunkrach o ścianach grubości jednego metra znajdują się hale o powierzchni większej niż kilka połączonych ze sobą boisk do piłki nożnej. Wewnątrz, na grubych szpaltach aż po sam sufit ułożone są jedna na drugiej sztaby złota. Te złote miasta znaleźć można w kilku miejscach na Ziemi. Położenie niektórych z nich jest jawne, o istnieniu innych wie jedynie grupa wybranych osób.

Gdy dociekliwy badacz przyjrzy się bliżej tematyce złota, zauważy, że chociaż upłynęło blisko pół milenium od czasów gdy konkwistadorzy przemierzali amazońską dżunglę, o ten cenny kruszec wciąż prowadzi się wojny, kłamie, oskarża i zabija.Walka ta jest poważną grą, w której udział biorą rządy najpotężniejszych państw świata, ich służby specjalne, media, banki i korporacje. A także ukryte przed światem grupy wpływu. 

Wojna w Libii trwa. Mediów obwieściły, że jej główną przyczyną była zbrojna interwencja Muammara Kaddafiego przeciwko rebeliantom. Towersja oficjalna. A jak było naprawdę? Teorii jest wiele. Mówi się o chęci uzyskania dostępu do libijskich zasobów ropy, o obronienia interesów zachodnich firm, które w Libii zainwestowały potężne pieniądze. W końcu o pozbyciu się niewygodnego dla wielu osób Muammara Kaddafiego, który był zdolny zaszantażować nawet Nicolasa Sarkozy'ego utrzymując, że wsparł on jego kampanię wyborczą. Być może jednak przyczyna jest jeszcze inna. Zaskakująca. Jak podała 22 marca 2011 roku niemiecka stacja telewizyjna Deutsche Welle, Libia posiadała jedne z największych rezerw złota na świecie. Libijskiemu przywódcy Muammarowi Kaddafiemu udało się zgromadzić ponad 150 ton tego cennego kruszcu. Czy nadal je posiada? 

Wojnę w Libii skrytykowali Rosjanie, Niemcy i Chińczycy. Wszystkie te kraje posiadają spore rezerwy złota a ich gospodarki bardzo silnie opierają się na eksporcie. Wszystkim im zależy na tym by waluta, którą im się płaci była warta jak najwięcej, a co za tym idzie sytuacja gdy okaże się, że dolar jest wart niewiele może mieć katastroficzne skutki dla nich. Dlaczego jednak dolar miałby nagle stracić na wartości? To ryzyko istnieje już od lat, w związku z ciągłym emitowaniem przez amerykańską Rezerwę Federalną (Fed) pieniędzy, których wartość budzi wątpliwości. Nie chodzi jednak tylko o samo ich drukowanie. Trop wydaje się prowadzić o wiele głębiej. W październiku 2009 roku do Hongkongu dotarły sztaby zakupione na londyńskiej giełdzie. Po przeprowadzeniu badania okazało się, że sztaby zostały wykonane z wolframu, który został pokryty cienką warstwą złota. Co najciekawsze, łatwo było wyśledzić skąd pochodziły sztabki. Według wyrytych na nich numerów seryjnych zostały one przewiezione ze słynnego Fortu Knox.

Oficjalne publikowane raporty pokazują, że do rządu Stanów Zjednoczonych należy ponad 8 tysięcy ton złota. Nie są to oczywiście jedyne zapasy, gdyż pod ich zarządem znajduje się jeszcze wielkie ilości rezerw banków prywatnych oraz instytucji międzynarodowych takich jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Zasadniczo złoto zgromadzone jest w dwóch obiektach. W podziemnym skarbcu znajdującym się w podziemiach Banku Rezerwy Federalnej Nowego Jorku oraz w Forcie Knox w stanie Kentucky. Miejsca te to przysłowiowe twierdze nie do zdobycia, na które niejeden złodziej ostrzył sobie zęby. Sforsować je to karkołomne zdanie. 

Od lat istnieją podejrzenia, że pozbawiony możliwości audytu system Rezerwy Federalnej (Fed) wyprzedał rezerwy amerykańskiego złota i tym samym skarbce w Nowym Jorku i w Fort Knox są puste. Czy tak jest w rzeczywistości? Ostatni audyt został przeprowadzony niedługo po drugiej Wojnie Światowej, jeszcze za prezydentury Dwighta Eisenhowera, stąd też hipoteza o zniknięciu złota jest ciężka do zweryfikowania. Według jednych doniesień sztabki złota opuściły bezpieczne skarbce jeszcze w latach 60-tych XX wieku za prezydentury Lyndona Johnsona, który zastąpił zabitego w zamachu Johna Fitzgeralda Kennedy'ego. Johnson rozkazał rzekomo przewieźć od 7do 8 tysięcy ton złota do Anglii. Tezę tą może potwierdzać fakt, iż jego następca, republikanin Richard Nixon zrezygnował z istniejącego od zakończenia II Wojny Światowej systemu Bretton Woods, który opierał się na rezerwach tego cennego kruszcu. Inna hipoteza głosi, że dopiero w latach 90-tych za prezydentury Billa Clintona dokonano podmienienia sztab złota na wolframowe. 

Amerykański Kongres regularnie odmawia możliwości audytu zasobów złota będących pod zarządem Rezerwy Federalnej. Robi to wbrew rosnącym naciskom ze strony opinii publicznej i ustawie forsowanej przez znanego senatora i kandydata na urząd prezydenta USA w 2012, Rona Paula. Jeśli złoto znajduje się na swoim miejscu, to czego „strażnicy złota” mają się obawiać? Wszak pomyślny audyt raz na zawsze wytrąciłby argumenty z ręki Paula i ludzi go popierających. 

Najwyraźniej zwolennicy audytu muszą mieć swoje powody zważywszy, że sam system Rezerwy Federalnej jest nieustannie krytykowany. Od roku 1913 kiedy system powstał, dolar stracił 95% swojej pierwotnej wartości. Nie bez znaczenia pozostają również oskarżenia ostatnich szefów Fed, Alana Greenspana i Bena S. Bernankego o wywołanie ostatniego kryzysu finansowego. Smaku całej sprawie dodaje fakt ich obecności na posiedzeniach grupy Bilderberg. Czy może to tłumaczyć milczącą zgodę, jaka panuje wśród amerykańskiego establishmentu?

Na pewno ujawnienie podobnych informacji przez wpływową i znaną osobę mogłoby je uwiarygodnić i doprowadzić do globalnego skandalu. Coby się stało gdyby podobne informacje ujawnił na przykład szef Międzynarodowego Funduszu Walutowego? Zapewne rynki zareagowałyby paniką, gdyż nagle okazałoby się, że król jest nagi. Czy pomocną w tym jest nagłe aresztowanie go a następnie postawienie zarzutów np. o gwałt? 

Jak ujawniają „przecieki” pochodzące z rosyjskich służb specjalnych (FSB), w posiadaniu szefa MFW, Dominique'a Strauss-Kahna znalazł się raport CIA, z którego wynikało, że rezerwy znajdujące się w Forcie Knox są bez wartości. Po otrzymaniu tych sensacyjnych informacji Strauss-Kahn próbował wyjechać do Francji, został on jednak aresztowany zanim opuścił Stany Zjednoczone. Wiele wskazuje na to, że ów „przeciek” może być wiarygodny. Z jednej strony, to m.in. Rosja jest zainteresowana tym by ujawnić faktyczny stan amerykańskich rezerw, z drugiej zaś władze tego kraju wykonały wówczas wykonano szereg ruchów mających na celu zabezpieczenie rosyjskiej gospodarki przed ewentualnym gwałtownym spadkiem wartości dolara. By dodać pikanterii całej sprawie, sam premier Putin stwierdził, że „Dominique Strauss-Kahn padł ofiarą amerykańskiego spisku,który miał go pozbawić stanowiska”

Bez wątpienia jednak zaginięcie złota z Fortu Knox jest tajemnicą, której rozwiązanie może być zaskakujące dla wszystkich.

piątek, 17 czerwca 2011

Jak Zachód pomógł bolszewikom

Zastanawiając się nad tym kim jest światowa elita, która próbuje kontrolować wszystkie możliwe aspekty naszego życia, warto czerpać z dorobku innych badaczy, którzy poświęcili życie na poznanie tego, co ja nazywam “Kodem Władzy”. Jedną z najwybitniejszych postaci z tego kręgu był niewątpliwie prof. Anthony Sutton, urodzony w Wielkiej Brytanii, lecz przez większość swojego życia pracujący w Stanach Zjednoczonych ekonomista, historyk i pisarz. Napisał on kilkadziesiąt świetnie udokumentowanych książek, w których możemy szczegółowo poznać kulisy największych spisków XX wieku. 

Niestety do tej pory dorobek prof. Suttona nie został przetłumaczony na język polski, w związku z czym pozwoliłem sobie przygotować tłumaczenie jednego z wywiadów przeprowadzonych z nim pod koniec lat 80-tych XX wieku. Możemy w nim poznać kilka interesujących szczegółów dotyczących początków Związku Radzieckiego.



- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf