Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rotschildowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rotschildowie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 czerwca 2012

Powstaje transatlantyckie finansowe imperium

Dom Rotschildów we Frankfurcie (źródło)
Nazwiska Rockefeller i Rotschild są zapewne znane każdemu badaczowi światowych spisków. Dziwnym trafem członkowie tych rodzin prawie zawsze znajdują się w centrum najważniejszych wydarzeń. Do tej pory było jednak tak, że chociaż posiadali oni szerokie wpływy nie tylko na Zachodzie, ale i na całym świecie, to jednak istniał między nimi pewien wyraźny podział. Rotschildowie byli bowiem związani z tak zwanym Starym Światem, przede wszystkim Europą - Wielką Brytanią, Francją, Niemcami i Włochami. Z kolei strefa wpływów Rockefellerów koncentrowała się przede wszystkim w obu Amerykach, z głównym centrum mieszczącym się na terenie USA. 

Jednak według ostatnich doniesień ten podział już wkrótce może się zmienić, gdyż jak poinformowała wczoraj agencja Reutera należąca do Rotschildów firma RIT Capital Partners wykupiła udziały w firmie należącej do Rockefellerów. Chociaż dokładnej kwoty nie podano, to jednak można się spodziewać, że były to astronomiczne sumy. Być może jednak było warto, gdyż w ten sposób doszło do połączenia dwóch wielkich finansowych imperiów (tylko przedsiębiorstwo Rockefellerów zarządza aktywami w wysokości 34 miliardów dolarów). Finalizacja transakcji ma zakończyć się we wrześniu br.

Chociaż nestorzy obu rodów David Rockefeller i Jacob Rotschild znają się od wielu lat do fuzji doszło dopiero teraz. Co zaważyło na decyzji o przełamaniu tej starej bariery dzielącej strefy wpływów? Jeśli teorie na temat obu rodzin są prawdziwe to jedną z przyczyn mogłyby być narastające problemy po obu stronach Atlantyku a także działania innych grup nacisku. Jeśli jest to działanie defensywne nastawione na obronę obszaru posiadania to być może rację ma Benjamin Fulford mówiący o groźbie masowych aresztowań i zagrożeniu ze strony Azji? A może zbliża się tak długo zapowiadana wojna i obie grupy nie muszą się już kryć za sztucznymi podziałami? 

Wiele zapewne wydarzy się w nadchodzących miesiącach, być może istotną rolę odegra w nich to nowe ogromne, transatlantyckie konsorcjum.

czwartek, 16 lutego 2012

Brytyjski sąd: Rothschild pociągał za sznurki

Niewiele jest rodzin tak jednoznacznie kojarzonych z wielkim światowym spiskiem jak słynny ród Rothschildów. Ta sięgającymi swoimi korzeniami XVIII wieku rodzina bankierów uważana jest za jednego z głównych twórców Nowego Porządku Światowego. Oczywiście, czemu nie ma się co dziwić, oficjalnie nikt z nich nigdy tego nie przyznał. Zdarzają się jednak takie momenty, że pewne fakty wyjdą na jaw i informacje o nich zostaną przekazane przez główne media. 

Tak stało się niedawno w wyniku procesu jaki wytoczył brytyjskiemu "Daily Mail" Nathaniel Rothschild w związku z opublikowanym przez dziennik w maju 2010 roku artykułem. 

Zdaniem Rothschilda dziennikarze w artykule opisującym jego podróż do Rosji w 2005 roku w sposób "niesprawiedliwy" "przekoloryzowali" jego wizerunek przedstawiając go jako "władcę marionetek". 

Z artykułu wynikało, że tuż po ekonomicznym forum w Davos Rothschild udał się do Moskwy, gdzie spotkał się z rosyjskim oligarchą, Olegiem Deripaską (uważanym za jednego z najbogatszych ludzi na świecie). Z Moskwy obaj polecieli do prywatnej posiadłości Deripaski na Syberii.  

Zdaniem Rothschilda podróż miała charakter czysto rekreacyjny, jednak dziennikarze Daily Mail udowodnili, że towarzyszył im bliski znajomy bankiera Lord Mandelson, a cała sprawa miała związek z wartymi 250 milionów funtów kontraktami na zakup dwóch należących do Deripaski hut aluminium.

Dziennikowi udało się przekonać sędziów i sprawa została wygrana, jednak Rothschild zapowiedział apelację. 

Teoretycznie sprawa wydaje się typowa, kilku wpływowych biznesmenów i polityków bawi się razem i wspólnie uzgadniają warunki ogromnego kontraktu - historia jak wiele innych w dzisiejszych czasach. Jeśli jednak sprawa jest tak oczywista to czemu Rothschildowi tak zależy by nie kojarzono go z podobnymi interesami?


sobota, 8 października 2011

Benjamin Fulford

Opisywany/a niedawno Sorcha Faal to jedno z najbardziej kontrowersyjnych źródeł alternatywnych informacji w sieci. Jest ono krytykowane między innymi ze względu na ogromny pesymizm jaki szerzy. Dla wielu analityków jest to klasyczny przykład wpływania na opinię publiczną pod fałszywą flagą. Zupełnie inaczej postrzegany jest Benjamin Fulford, który stał się w ciągu ostatnich 4 lat bardzo znaną postacią i wpływowym komentatorem. W przeciwieństwie do Sorcha Faal funkcjonuje on pod swoim własnym nazwiskiem, całkiem sporo wiadomo też na temat jego życia. Najbardziej jednak intrygujące są informacje, które przekazuje. 

Benjamin Fulford urodził się w 1961 roku w Kanadzie. Od strony ojca pochodzi z jednej z najbardziej znaczących kanadyjskich rodzin, zaś jego matka była pochodzenia polsko-żydowskiego. Pradziadek Benjamina, George Taylor Fulford, był jednym z najbogatszych i najbardziej wpływowych Kanadyjczyków będąc w posiadaniu największej części udziałów General Electric. Zginął on jednak w wypadku w 1905 roku, zaś cała rodzina straciła majątek. 

Według Fulforda śmierć jego pradziadka nie była przypadkowa, jego zdaniem chciał on sfinansować badania Nicola Tesli, czemu przeciwni byli Rockefellerowie, którzy chcieli zmonopolizować rynek energetyczny. To oni doprowadzili do jego śmierci, a następnie bezprawnie przejęli majątek jego spadkobierców (dziadek Benjamina miał wówczas trzy lata). 

Od ponad 20 lat na stałe mieszka on w Japonii, gdzie po raz pierwszy przyjechał na studia na początku lat 80-tych. Od tego czasu uzyskał tam obywatelstwo, włada też biegle językiem japońskim. Do niedawna pracował jako dziennikarz finansowy i korespondent licznych czasopism. W latach 1998-2005 był szefem działu azjatyckiego miesięcznika Forbes. W drugiej połowie poprzedniej dekady wpadł on na trop szerokich powiązań korupcyjnych japońskich elit, w wyniku których przedstawiono mu ofertę wstąpienia do japońskiej masonerii i pracy w ministerstwie finansów. Gdyby odmówił czekałaby go śmierć. 

By ocalić życie przyjął ofertę, poznając tym samym wiele osób będących członkami wpływowej w Japonii loży masońskiej. Niedługo jednak po tym skontaktowała się z nim inna organizacja, która zaproponowała protekcję i współpracę, którą Fulford przyjął. 

Tą drugą organizacją było chińskie tajne stowarzyszenie z siedzibą na Tajwanie, które w późniejszych tekstach określa on mianem “The White Dragon Society” (napiszę o niej szerzej w osobnym tekście). Organizacja ta poprosiła Fulforda, by został jej rzecznikiem w świecie Zachodnim i w jej imieniu kontaktował się z wpływowymi osobami z zachodniego kręgu kulturowego. “My role is to present them to the Western world” - powiedział. 

Dużą popularność Fulford zyskał względnie niedawno, ok. 2007 roku, kiedy to najpierw przeprowadził słynny wywiad z na co dzień nieuchwytnym Davidem Rockefellerem, a następnie został wypromowany przez między innymi Henry Makow’a i Jeff’a Rense. W wywiadach udzielonych wspomnianym wcześniej komentatorom Fulford przedstawił nie tylko swoją historię, ale też to jak wygląda współcześnie światowy spisek z perspektywy Azji Wschodniej.

Jego zdaniem sytuacja nie jest tak tragiczna, jak często się ją opisuje (vide “Sorcha Faal”), spowodowane jest to faktem, że Iluminaci i podległe im instytucje mają realny wpływ przede wszystkich w krajach zachodnich, takich jak USA, Kanada, Meksyk, Europa i Japonia. Te wpływy są jednak o wiele słabsze w Indiach, Ameryce Południowej, Rosji czy w Chinach. Przedstawia on też samych Iluminatów jako grupę niezupełnie jednorodną, z Rockefellerami rządzącymi Ameryką i Japonią, podczas gdy Europa kontrolowana jest przez inną rodzinę - Rotschildów. Niejednokrotnie tarcia między Europą a USA są wywoływane konfliktem interesów właśnie między tymi potężnymi rodami bankierów. 

Skąd się wziął nagły angaż Fulforda? Wynika on przede wszystkim z planowanego przez Iluminatów wywołania światowego konfliktu zbrojnego, który ostatecznie przyczynić się ma do redukcji ludzkiej populacji. Co ważne, grupy te dążą przede wszystkim do eliminacji mieszkańców Azji. Właśnie to sprawiło, że chińskie tajne stowarzyszenie postanowiło zapewnić mu protekcję i dostarczać niezbędnych informacji. Chcąc uchronić ludność Azji, Chińczycy postanowili działać kierując do najwyższych członków zakonu Iluminatów ultimatum, w czym pośredniczyć miał sam Fulford. Mają oni się poddać, zrezygnować ze swoich niszczycielskich planów, gdyż w przeciwnym wypadku każdy z nich zostanie zabity. 

Jak podchodzić do rewelacji głoszonych przez Fulforda? Na jego korzyść działa z pewnością fakt, że nie jest on osobą przypadkową. Co więcej wiele jego teorii wydaje się być spójnymi z twierdzeniami innych badaczy i komentatorów. Z drugiej jednak strony zapowiada on koniec NWO od przynajmniej kilku lat twierdząc, że zmiany są tuż, tuż. Do tej pory nie doczekaliśmy się realizacji jego zapowiedzi. 











czwartek, 6 października 2011

Złoty interes Rotschilda

Kilka dni temu Brookings, amerykański ośrodek zajmujący się badaniami opinii publicznej, opublikował wyniki badań dotyczących tego jak obywatele USA postrzegają ostatnie 10 lat. Wyniki te pokazują, że dla tamtejszego społeczeństwa tak zwana “wojna z terrorem” okazała się porażką. 

Ponad połowa respondentów stwierdziła, że Stany Zjednoczone powinny wycofać swoich żołnierzy z Iraku, zaś aż sześciu na dziesięciu Amerykanów uważa, że w wyniku “wojny z terroryzmem” USA osłabiło swoją gospodarkę, wydając zdecydowanie za dużo pieniędzy, w tym przede wszystkim na operacje prowadzone w Afganistanie i w Iraku. 

Obywatele USA odczuwają, że ich sytuacja gospodarcza pogorszyła się właśnie w wyniku operacji na Bliskim Wschodzie. Czy jest ktoś kto mógł zyskać? Niejednokrotnie wskazywano, że atak na Irak nie miał nic wspólnego ze wspieraniem terroryzmu, a głównym celem było przejęcie kontroli nad tamtejszymi złożami ropy naftowej. 

Jednakże czy oznaczać by to miało obniżenie ceny ropy? W rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie, od czasu ataków na WTC i na Pentagon ceny ropy poszybowały do góry.

źródło: www.mongabay.com

Na drogiej ropie tracą obywatele, ale zyskują ci, którzy sprawują kontrolę nad jej złożami. Okazuje się, że iracka ropa naftowa, której największe zasoby znajdowały się w Kurdystanie na północy kraju od niedawna znalazła nowego właściciela. Otóż jak podają media, niecały miesiąc temu jedyny syn Jacoba Rotschilda i najbogatszy obecnie członek słynnej rodziny finansistów, Nathaniel (Nat) założył spółkę Vallares PLC, która w połączeniu z turecką Genel Energy International LTd., stworzy potężną firmę wartą 4 miliardy dolarów. Tureckie udziały należą zaś do najbogatszego człowieka w tym kraju Mehmeta Emina Karamehmeta, który cieszy się rozległymi kontaktami na północy Iraku. Dzięki nim od czasów upadku Saddama Husajna stał się on właścicielem udziałów w tamtejszej rafinerii, a także siedmiu pól naftowych, stało się to pomimo przejęcia kontroli nad całymi złożami ropy przez rząd w Bagdadzie. Co więcej, zarządzaniem nowo powstałą spółką zajął się Tony Hayward, były dyrektor zarządzający koncernu BP, który musiał zrezygnować z ze stanowiska po tym, gdy doszło do słynnego wycieku ropy naftowej w Zatoce Meksykańskiej. 

Dziś Hayward jest prezesem wielkiej spółki, która zasilona została przez pieniądze człowieka, cieszącego się posłuchem u starszych od siebie szefów potężnych koncernów, który bez problemu kontaktuje się zarówno z angielskimi arystokratami jak i rosyjskimi oligarchami. Co więcej jest on dziedzicem wielopokoleniowej fortuny słynnej dynastii bankierów, która dziwnym trafem robi świetny interes zawsze tam gdzie inni toczą wojny. 

wtorek, 6 września 2011

Komiksy sprzed 100 lat

Jakiś czas temu pisałem o kartach RPG, których autorzy przewidzieli przyszłe wydarzenia, jakie zdarzyły lub prawdopodobnie zdarzą się w przyszłości. Dziś kolejna ciekawostka w podobnym klimacie, czyli mające blisko sto lat rysunki opublikowane w amerykańskiej prasie. Rysunki te, jak się okazuje, są wciąż bardzo aktualne. Jak to – ktoś zapyta – czy w ciągu tych stu lat świat nie stał się bezpieczniejszym i bogatszym miejscem? Może dla kogoś posiadanie iPhone'a i laptopa jest wyznacznikiem bezpieczeństwa i bogactwa, ale prawda jest taka, że światem rządzą w dużej mierze Stany Zjednoczone, a Stanami Zjednoczonymi rządzą wciąż ci sami ludzie:


Wajcha wojny politycznej 

(kliknij by powiększyć)

Tłumaczenie podpisu: 

"Wall Strett: W którą stronę powinniśmy przeciągnąć wybory w 1912 stary przyjacielu? 

Wielki Bankier: Ponieważ jesteśmy obecnie bezpartyjnymi reformatorami powinniśmy wybrać kandydatów z każdej partii, którzy w tajemnicy zobowiążą się do wspierania prywatnego banku centralnego, będą sprzeciwiać się rządowym pieniądzom i wspierać walutę korporacyjną. 

Wujek Sam (do siebie): Dlaczego ci wszyscy cholerni, ogłupiali postępowcy nie złapią tego samego końca liny albo nie zbiorą się i nie stworzą Narodowej Partii Postępu?" 

Jak widać ciągłe przeciąganie liny pomiędzy zwolennikami jednej i drugiej partii zupełnie się nie zmieniło, ludzie się siłują, walczą w kampanii wyborczej, ale realną siłę mają ci, którzy wybierani są poza procesem demokratycznym – wielcy bankierzy i finansiści z Wall Street. To oni twardo dzierżą „wajchę”, która przechyla się raz w tą czy inną stronę. 


Nadchodząca polityka monetarna



Ośmiornica – czyli system rezerwy federalnej, skupiający sieć prywatnych banków, które poprzez drenaż praktycznie wszystkich sfer gospodarczych i politycznych wysysają z nich zgromadzone pieniądze. 

Chyba nigdy do tej pory nie było tak widoczne, że banki centralne odgrywają kluczową rolę w gospodarce danego państwa. To właśnie w wyniku nieodpowiedzialnej (a może zamierzonej?) polityki Fedu doszło do 2008 do pęknięcia bańki na rynku nieruchomości, a następnie eskalacji kryzysu na pozostałe sfery gospodarki. Gdy tylko przyjrzymy się fundamentom jakiegokolwiek kryzysu czy konfliktu w danym kraju dostrzeżemy, że są one bezpośrednio związane z polityką tamtejszego banku centralnego. To właśnie między innymi niezależność tamtejszego banku centralnego były przyczyną „interwencji” wojsk NATO w Libii na początku tego roku. 

Rothschildowie




Tłumaczenie podpisu: 

"Rothschild: Za miliardy rocznie, jako odsetki z papierów wartościowych, dzierżawię ludzkiej rasie przywilej do życia na mojej Ziemi. Poprzez schemat prywatnej centralnej bankowości wkrótce zagarnę Stany Zjednoczone - wtedy będę właścicielem całego chrześcijaństwa. Carowie, imperatorzy, królowie i lud, wszyscy muszą słuchać moich rozkazów, szanować moje roszczenia albo wynocha z mojej Ziemi!"









Planowana ekonomia czy planowana destrukcja?



Ten rysunek jest o wiele późniejszy, na dole widzimy datę 1934 rok. Po prawej stronie przy krawędzi pojawia się wizerunek Stalina i zarysy Kremla. 

Tłumaczenie napisów z tablicy w lewym dolnym rogu (pisanych najwyraźniej przez Trockiego): „ Plan działania dla Stanów Zjednoczonych: Wydawać! Wydawać! Wydawać! Pod przykrywką ozdrowienia – rozwijaj rząd, wiń kapitalistów za porażki. Wywal konstytucję i proklamuj dyktaturę."


- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf