Taki film nigdy by nie powstał w Europie. Jest brutalny i bardzo dosłowny. Wojna w nim przedstawiona jest jako rozgrywka rodem z gier komputerowych. W taki sposób Chiny przedstawiają pracę w armii i chcą tym samym zachęcić młode pokolenie do rozpoczęcia kariery w wojsku.
Słowa "zaczekaj tylko na rozkaz zabij, zabij, zabij", nawiązują do najpopularniejszych gier w tamtym kraju. Film przypomina rozgrywki z najpopularniejszych tytułów gier choćby Call of Duty. Całość nawiązuje do patriotycznych aktów, ostrzegając obywateli jednocześnie "wojna może się w każdej chwili zacząć, czy jesteś na nią gotowy?".
Film nie jest przeznaczony dla osób młodych. Oprócz prezentacji imponującej broni i przygotowania żołnierzy, można na nim zobaczyć między innymi momenty w których żołnierz skręca komuś kark, czy osobę ginącą od strzału w głowę.
Film został udostępniony na oficjalnej stronie chińskiego MON. Został wyświetlony już ponad 2 miliony razy i liczba stale rośnie.
Czy zastanawiałeś się kiedyś, czym zajmują się największe prywatne armie na świecie? W dzisiejszych czasach wiele krajów stara się chronić szeroko rozumiany pokój. W celu uniknięcia ryzyka utraty swoich własnych żołnierzy (z armii krajowej) lub w przypadku niedostatku sił wojskowych, rząd może zatrudnić tzw. "najemników". Czy wiemy kim są i ile trzeba zapłacić za ich usługi?
fot. static.guim.co.uk
Najemnicy to żołnierze, którzy walczą w zamian za korzyści materialne. Jeśli spojrzymy wstecz, to okazuje się, że tego typu siły wojskowe były używane już tysiące lat temu w starożytnej Grecji, Egipcie czy w Imperium Rzymskim. Spoglądając na czasy współczesne możemy zaobserwować, że najemnictwo stało się rodzajem działalności zarobkowej. Firmy biorące udział w rekrutacji i szkoleniu najemników, świadczą swoje usługi zarówno dla klientów indywidualnych, jak i dla wielu rządów krajowych.
Mimo, że typowa armia może dużo zyskać korzystając ze wsparcia najemników, istnieje także kilka zagrożeń związanych z ich zatrudnieniem. Problemem może okazać się ponadprzeciętny system wynagradzania za ich pracę a także wysokie prawdopodobieństwo dezercji. Działalność najemniczą prowadzi dziś wiele firm na całym świecie, jednak tylko kilka z nich stało się "światowymi liderami" w tej przestrzeni.
Na uwagę zasługuje chociażby firma 'Academi', posiadająca największy prywatny obiekt szkoleniowy w Stanach Zjednoczonych, który zajmuje ponad 7 000 akrów powierzchni. Firma przeszkoliła już ponad 50 000 pracowników służb wojskowych, funkcjonariuszy organów ścigania oraz walki z terroryzmem. Pracownicy Academi biorą systematyczny udział w wielu misjach na całym świecie, w tym tych najtrudniejszych w Afganistanie oraz Iraku.
Z kolei najemnicy z 'Aegis' uczestniczą obecnie w operacjach wojskowych w około 40 krajach i pracują dla prawie 20 rządów oraz ONZ. Swoją siedzibę mają w Wielkiej Brytanii, USA, Afganistanie oraz Bahrajnie. Firma świadczy również usługi bezpieczeństwa dla firm na rynkach wschodzących. Co ciekawe, wynagrodzenie najemników jest tematem pilnie strzeżonym i podlegającym weryfikacji na drodze indywidualnych negocjacji z przyszłym kontrahentem...
Czy Waszym zdaniem prywatne armie z czasem zastąpią armie krajowe?