Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Apple. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Apple. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 grudnia 2021

Złodzieje korzystają z Apple Air Tags do zlokalizowania luksusowych samochodów

Apple AirTags to świetne urządzenie do śledzenia, gdy zgubisz portfel lub plecak. Ale złodzieje w Kanadzie używają tych urządzeń do śledzenia i kradzieży luksusowych pojazdów.

„Markowe znaczniki powietrza są umieszczane w niewidocznych miejscach docelowych pojazdów, gdy są one zaparkowane w miejscach publicznych, takich jak centra handlowe lub parkingi” – napisała w oświadczeniu policja regionalna Yorku.

Region York to gmina w południowym Ontario w Kanadzie. Od września zarejestrowano już pięc incydentów, w których podejrzani umieszczali AirTags na pojazdach z wyższej półki, aby później móc je zlokalizować i ukraść.

„Złodziej  śledzą wybrane pojazdy do miejsca zamieszkania ofiary, gdzie samochód zostaje skradziony z podjazdu” – powiedziała policja.

Policja regionalna w York podała przykład jednego AirTag znalezionego w gnieździe światła przyczepy ciężarówki. 

Czym są Apple AirTags?

AirTags wykorzystują technologię ultraszerokopasmową i wykorzystują crowdsourcingową sieć urządzeń Apple Find My (szacuje się, że na całym świecie jest miliard urządzeń, które wykrywają i anonimowo raportują emitowane sygnały Bluetooth) do wykrywania beaconów w kształcie krążka. Gdy urządzenie pinguje AirTag, do właściciela wysyłane jest powiadomienie o dokładnej lokalizacji brakującego elementu. W tym przypadku lokalizacja docelowego samochodu.


czwartek, 18 lutego 2016

FBI walczy z koncernem Apple. Czy bezpieczeństwo danych użytkowników jest zagrożone?

W trakcie śledztwa dotyczącego strzelaniny w San Bernardino, Biuro Federalne weszło w posiadanie iPhona jednego z zamachowców. Sprzęt został bardzo dobrze zabezpieczony, co uniemożliwia odczytanie zawartych na nim informacji i danych. Posługując się prawem sprzed 227 lat FBI chce zmusić Apple do złamania zabezpieczeń wszystkich urządzeń. 




Biuro Federalne nie jest w stanie odkodować informacji zawartych na urządzeniu. Dlatego jedynym rozwiązaniem stało się zmuszenie Apple do odblokowania telefonu. Nic by w tym dziwnego nie było, gdyby nie fakt, że FBI chce wymusić na firmie stworzenie systemu, który umożliwiałby odtworzenie danych z każdego iPhona. Swoje działania i przestrzeganie nakazu sądowego opiera na ustawie prawnej spisanej jeszcze w 1789 roku. 


W jaki sposób prawo, które zostało spisane 227 lat temu ma zastosowanie obecnie?

Opisując historię od początku. Telefon zaszyfrowany i zablokowany, o który toczy się cała sprawa, należał do Syeda Farooka, jednego z zamachowców w San Bernardino. W trakcie strzelaniny w tym mieście zginęło wiele osób, a sam Farook został powiązany z islamskimi ekstremistami. 

Warto jest nadmienić, że zabezpieczenia jakie stosuje Apple w swoich urządzeniach są niemożliwe do odkodowania, lub rozszyfrowania. Bez unikalnego klucza informacje, które FBI uzyskało za pomocą nakazu sądowego są zupełnie bezwartościowe. System iPhona został opracowany w taki sposób aby uniemożliwić ataki hackerów lub odczytanie jakichkolwiek pobranych danych z urządzenia. Jedyną osobą, która posiadała hasło do telefonu jest nieżyjący zamachowiec Sayed Farook, który został zastrzelony w trakcie obławy policyjnej niedługo po zamachu. Co ciekawe zabezpieczenia urządzenia uniemożliwiają również odczytanie danych nawet twórcom iPhona. 

Ta sytuacja spowodowała, że Biuro Federalne zaczęło naciskać na firmę Apple wymuszając na niej stworzenie i wprowadzenie do urządzeń dodatkowego oprogramowania, które umożliwiłoby złamanie zabezpieczeń. Oczywistym jest, że jedna z największych firm świata nie zgodziła się na takie rozwiązanie. Dla Apple bezpieczeństwo danych i prywatność użytkowników ma bardzo duże znaczenie. 

Po odmowie stworzenia oprogramowania dodatkowego FBI posłużyło się prawem spisanym jeszcze przez George'a Washingtona w 1789 roku.
"Sąd najwyższy i wszystkie sądy mogą publikować nakazy konieczne lub właściwe w uznaniu dla obowiązujących ustaw" (własne tłumaczenie)


W praktyce oznacza to, że nakaz sądowy odtworzenia danych i ich udostępnienia FBI jest całkowicie wiążący. Jeżeli zatem Apple przegra, będzie zmuszone do stworzenia oprogramowania służącego do rozszyfrowania danych z telefonu zamachowca - zgodnie z nakazem sądowym jaki otrzymali.


Przegrana Apple w tej kwestii będzie oznaczać całkowitą zmianę postrzegania bezpieczeństwa danych w Stanach Zjednoczonych. Co więcej na pewno ten zapis będzie wykorzystywany coraz częściej w trakcie rozpraw sądowych lub przed ich rozpoczęciem.


źródło: popularmechanics.com

piątek, 12 października 2012

Google i Apple wydają na obronę patentów więcej niż na badania

Wielka wojna o własność intelektualną trwa w najlepsze. Ogłaszane w ostatnim czasie kolejne doniesienia na temat procesów wytaczanych w imieniu obrony praw patentowych w końcu przyniosły nieoczekiwany rezultat - największe światowe koncerny wydają na ich obronę więcej niż wynoszą inwestycje przeznaczone na rozwój nowych technologii - pisze New York Times. 

fot. linusb4/sxc.hu
Kilka miesięcy głośnym echem odbiło się doniesienie o wygraniu przez koncern Apple procesu z Samsungiem, na mocy którego koreańska firma zmuszona była wypłacić blisko miliard dolarów odszkodowania. Chociaż kwota może szokować to była ona znacznie niższa od tej jakiej oczekiwano na samym początku. Zdaniem reprezentujących Apple prawników wygląd oraz aplikacje skopiowane przez Samsunga miały w sumie kosztować amerykański koncern blisko 2,5 miliarda dolarów. Warto przy tym przypomnieć, że praktycznie w tym samym czasie miał miejsce analogiczny proces, w którym tym razem Samsung pozywał Apple na 200 milionów dolarów, twierdząc że pewne rozwiązania zastosowane w iPhone'ach są w rzeczywistości pomysłami stworzonymi przez Koreańczyków. 

Podobnych procesów było znacznie więcej, do sądu poszły między innymi Motorola, HTC i Google. Ci ostatni w pewnym momencie byli zagrożeni atakiem na jedną ich sztandarowych aplikacji, Androida, ostatecznie jednak Apple zdecydowała się pozwać do sądu jedynie firmy produkujące akcesoria oparte na tej platformie. 

Ogromny wzrost wartości marki iPhone i innych produktów Apple sprawiły, że skorzystało na tym również wiele firm będących partnerami technologicznego giganta. Równocześnie jednak wzrosły koszty rejestracji i roszczeń praw patentowych. Według firmy analitycznej M-CAM w ciągu ostatnich 12 lat Google zarejestrowało blisko 2 700 patentów, Apple 4 100 zaś Microsoft 21 000.

Za prawami patentowymi idą potężne pieniądze a ustawodawstwo Stanów Zjednoczonych sprzyja wielu twórcom nowych technologii. Z tego też względu zdaniem przedstawicieli Apple walka o utrzymanie praw do patentów mimo wszystko się opłaca. Póki co jednak procesy odbywają się na terytorium USA. Co się stanie kiedy kolejne pozwy trafią do sądów również w innych państwach? 

NewYorkTimes/Guardian/IntelHub

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Korporacje potężniejsze niż państwa?

Przykład Apple Inc. dowodzi, że ponadnarodowe korporacje odgrywają coraz donioślejszą rolę na arenie międzynarodowej. Amerykański gigant z Kalifornii tylko w ostatnim tygodniu stał się najbardziej wartościową firmą niż jakakolwiek inna w historii. Wygrał także bezprecedensowy wyrok, który zdeterminuje rozwój rynku nowoczesnych technologii na najbliższe lata. 

fot. netdna-cdn.com
Apple zatrudnia obecnie ponad 50 000 pracowników na całym świecie, a jego roczna sprzedaż w samych tylko Stanach Zjednoczonych wynosi średnio 50 miliardów dolarów. Korporacja działa obecnie w wielu państwach na całym globie, zarówno poprzez swoje przedstawicielstwa jak i przez placówki zajmujące się wytwarzaniem markowych produktów. 

W minionym tygodniu Apple stało się warte więcej niż jakakolwiek inna firma w historii (detronizując tym samym Microsoft Corporation). Ceny akcji zostały napompowane pogłoskami o innowacyjnych nowych produktach, co dało całkowitą wartość na rekordowym poziomie. Według wyceny giełdowej gigant osiągnął wartość 623 miliardów dolarów (!). To budżet jakiego pozazdrościć może niejedno państwo (już w marcu br. CNN na swoich stronach zamieściło komunikat „Apple jest warte więcej niż Polska!”). 

Silną pozycję „firmy z jabłkiem” ugruntował bezprecedensowy wyrok, który w ostatnią sobotę zapadł na korzyść Apple (chodzi o innowacyjną technologię Apple'a wykorzystaną przy tworzeniu iPhone'a i iPada). Korporacja wygrała ponad 1 miliard dolarów w jednej z największych spraw patentowych ostatniej dekady. Przegranym i zobowiązanym do zapłaty jest południowokoreański Samsung. Koreański koncern będzie musiał wprowadzić istotne zmiany do swoich produktów, a każda kolejna firma będzie musiała bardzo się starać, aby ich urządzenia nie przypominały tych od Apple'a. 

Ważniejszą sprawą od kary finansowej jest jednak przyszłość rynku nowych technologii. Wiele firm oskarża dziś Apple o nadużywanie prawa i "patentowanie czego tylko się da" ze szkodą dla ogólnej twórczości człowieka i wolności w tym zakresie. 

Na naszych oczach rodzą się dziś korporacje o niewyobrażalnych wręcz budżetach, działające na całym świecie, zatrudniające tysiące osób i gwardie najlepszy prawników zdolnych poświęcić wszystko dla wygrania sprawy... Czy Waszym zdaniem ponadnarodowe korporacje zaczną z czasem zagrażać instytucji państwa? A może w ogóle ją zastąpią? 


Źródła: telegraph/cbc/bbc

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf