Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 marca 2018

Prezydent aresztowany

Nicolas Sarkozy, został zatrzymany przez policję. Sprawa dotyczy finansowanie i przekazanie 50 milionów euro na kampanię wyborczą. 


Były francuski prezydent Nicolas Sarkozy został zatrzymany przez francuską policję w związku z nieprawidłowościami w finansowaniu kampanii wyborczej w 2007 r., Według Le Monde, który cytował źródło w sądzie. Sarkozy zostanie wkrótce przesłuchany w ramach dochodzenia w sprawie.

Według doniesień medialnych, Nicolas Sarkozy przebywa obecnie w areszcie sądowym policji w Nanterre.

Wiosną 2012 r. Wybuchł skandal, gdy domniemano, że Sarkozy otrzymał wsparcie finansowe od byłego libijskiego przywódcy Muammara Kaddafiego - francuskie wydanie Mediapart opublikowało dokumenty stwierdzające, że Libia rzekomo przekazała 50 milionów euro na kampanię prezydencką Sarkozy'ego przed prezydencją w 2007 r. wybór.
Ponadto śledczy oskarżyli Sarkozy'ego o przekupstwo, wykorzystanie oficjalnego stanowiska do osobistych celów i zatajenie naruszenia tajemnicy państwowej. Wszystkie te oskarżenia miały miejsce i niebawem prawdopodobnie dojdzie do finałowej rozprawy w której sąd zadecyduje o ewentualnie winie prezydenta.



piątek, 5 maja 2017

ISIS nawołuje do ataków terrorystycznych w trakcie wyborów w Francji



ISIS wzywa wszystkich wiernych muzułmanów we Francji do "zabicia kandydatów", "spalenia lokali wyborczych". Przypomnijmy, że Francja przygotowuje się do drugiej tury wyborów prezydenckich w najbliższy weekend.



W propagandowym piśmie "Rumiyah" odnoszącym się do wszystkich muzułmanów we Francji nawołują "Nie zapomnij o swoim obowiązku jako muzułmanina. Wybierz kandydata, którego chcesz zabić i spal punkt wyborczy".

Wokół samych wyborów wybuchły pierwsze skandale. Wyciekły maile całkowicie kompromitujące kandydata na prezydenta Emmanuel Macrona. Maile sugerują, że Macron współżył z nieletnimi. Rząd jednoznacznie odniósł się do tych wiadomości grożąc pozwem w przypadku ich publikacji. Najbliższy weekend zapowiada się bardzo ciekawie.


wtorek, 12 marca 2013

Konklawe rozpoczyna naradę. Czy jeszcze dzisiaj poznamy nowego papieża?

115 kardynałów rozpoczyna dziś wybór nowego duchowego przywódcy dla 1,2 miliarda katolików na całym świecie. Jedyną wskazówką dla tego co dzieje się wewnątrz, będą od tej pory kłęby dymu wylatujące z komina zainstalowanego w ostatni weekend w Kaplicy Sykstyńskiej. Jakie są szanse, że jeszcze dzisiaj zobaczymy biały dym zwiastujący wybór nowego papieża?

fot. cdn.breitbart.com
"Kardynałowie będą prawdopodobnie głosować po raz pierwszy we wtorek, ale nie muszą", podkreśla rzecznik Watykanu Federico Lombardi. "Jeśli jednak tak się stanie, to pierwszy dym będziemy mogli zobaczyć około godziny 20.00", dodaje. 

Kardynałowie podczas konklawe będą całkowicie odcięci od świata i nie będą mogli się z nim komunikować w żaden sposób. Każdy elektor otrzyma jedynie pióro, czerwoną podkładkę i kartę. Najdłuższe konklawe od XX wieku trwało pięć dni. Ile potrwa te rozpoczynające się dzisiaj? Zdania są podzielone. Niektórzy podkreślają, że wybór nowego papieża potrwa nawet tydzień, inni, że decyzja może zapaść jeszcze dzisiaj.

W ostatnich dniach w mediach jako faworyci podawani byli arcybiskup Mediolanu, Włoch Angelo Scola oraz arcybiskup Sao Paulo, Brazyliczyk Odilo Scherer. Jak podkreślałem już wcześniej, wydaje się, że nie tylko w mediach, ale i przez osoby duchowne szczególnie lansowane są dwie tezy. Jedna mówi o tym, że przychodzi czas na papieża spoza Europy, druga, że będzie on Włochem. Niektóre radykalne głosy mówią nawet o konieczności wprowadzenia kadencyjności piastowania funkcji przez kolejnych papieży (np. 5 lat).

Od jutra kardynałowie będą głosować aż cztery razy dziennie - dwa razy rano i dwa razy w godzinach popołudniowych, do czasu wyboru nowego przywódcy Kościoła rzymskokatolickiego. Jeśli nikt nie zostanie wybrany do piątku, w sobotę odbędzie się dzień modlitwy i refleksji, a następnie głosowanie zostanie wznowione.

Czy Waszym zdaniem papież zostanie wybrany już dzisiaj? Jakie największe dylematy będą towarzyszyć kardynałom?


Źródła: cnn/huffingtonpost/reuters

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/03/konklawe-rozpoczyna-narade-czy-jeszcze.html

środa, 7 listopada 2012

Nowy prezydent USA wybrany! Czy coś się jednak zmieni?

Walka o fotel prezydenta była zacięta. Do końca nie było wiadomo, który z kandydatów wygra. Początkowo na prowadzeniu utrzymał się kandydat Republikanów, jednak ostatecznie wygrał Obama, głównie za sprawą zwycięstwa w stanach „wahających się”. 

fot. telegraph.co.uk
Barack Obama został 45. prezydentem Stanów Zjednoczonych. Po ogłoszeniu wyników Obama w swoim głównym sztabie wyborczym w Chicago wygłosił przemówienie, które przez komentatorów zostało nazwane „mową roku”. Jego słów słuchało tysiące rozentuzjazmowanych wyborców zgromadzonych w hali. 

Na początku Obama wyraził dumę z wolności słowa i możliwości głosowania wszystkich obywateli USA. Wspomniał także, że w wielu krajach ludzie nie mają takiej możliwości. Dlatego Amerykanie powinni być dumni z wolności. 

Obama podziękował także wszystkim swoim wyborcom oraz osobom, które ciężko pracowały przy kampanii. „Jesteśmy jedną amerykańską rodziną. Razem upadamy i razem powstajemy, jako jeden naród” - wołał prezydent. Nie zapomniał również o podziękowaniach dla swojego rywala – Mitta Romneya. „Walczyliśmy ostro i sprzeczaliśmy się, ale to dlatego, że kochamy ten kraj. Rodzina Romneya dała dużo Ameryce poprzez swoją służbę publiczną i to dzisiaj doceniamy” – powiedział Obama odnosząc się swojego do konkurenta. 

Ponadto Obama wyraził chęć podjęcia współpracy z Romneyem. Pomimo różnic ich dzielących uważa, że maja wspólny cel – nadzieję na lepszą Amerykę.

Pod koniec płomiennego przemówienia Obama podziękował także żonie - ” Michelle, nigdy nie kochałem cię bardziej”. Wyraził również swoją wdzięczność dla "najlepszego wiceprezydenta, jakiego można było sobie wyobrazić", Joe’a Bidena.

Jakie są Wasze opinie po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich w USA? Czy Obama zasłużenie pozostał w Białym Domu na drugą kadencję?



środa, 31 października 2012

Batalia o Biały Dom, czyli kto zgarnie wszystko? Wybory już za chwilę!

Za niecały tydzień, 6 listopada amerykanie zadecydują, kto zostanie kolejnym prezydentem Stanów Zjednoczonych. Według sondaży szanse między Barackiem Obamą i Mittem Romneyem są wyrównane. 

fot. rt.com
We wtorkowym wydaniu „New York Timesa” na podstawie analizy siedmiu najnowszych sondaży przedstawiono uśrednione wyniki dotyczące ilości głosów oddanych na poszczególnych kandydatów. Według nich i na Obamę, i na Romneya głosowałby ten sam odsetek wyborców, równo po 47%. 

Do analizy wykorzystano między innymi dane z sondażu Instytutu Gallupa, według których Romney zdobyłby 51% głosów, podczas gdy Obama jedynie 46%. Z kolei inny wykorzystany sondaż pochodzący z telewizji CBS podał 48% głosów na obecnego prezydenta, a 46% dla jego kontrkandydata. Pozostałe sondaże, które były wykorzystane do analizy, wykazywały jednopunktową przewagę jednego z kandydatów lub równe wyniki. 

Dziennik w swojej analizie nie wziął pod uwagę sondażu przeprowadzonego przez radio publiczne NPR, w którym Romney uzyskał poparcie 48% głosujących, a Obama 47%. Co ciekawe, miesiąc temu ten sam sondaż wykazywał 51-procentowe poparcie dla Obamy, przy 44% głosów na Romneya. Świadczy to o wzmocnieniu pozycji Romneya w ciągu ostatniego miesiąca, głównie za sprawą trzech debat, w których wypadł bardzo dobrze, nawet jeśli nie wszystkie wygrał. 

Jednakże według sondażu radiowego, to Barack Obama ma nieco większe poparcie w tzw. swing states, czyli stanach, w których rezultat wyborczego wyścigu będzie się decydował ze względu na wyrównane szanse obu kandydatów. 

Ponadto ekspert Nate Silver, który w 2008 roku trafnie przewidział wyniki w 49 spośród 50 stanów, szacuje poparcie dla Obamy na poziomie 75%. Jednak konserwatywni komentatorzy kwestionują tę prognozę.

Kto Waszym zdaniem wygra batalię o Biały Dom?



czwartek, 18 października 2012

Czas decyzji w USA. Który kandydat prowadzi w przedwyborczych debatach?

Coraz mniej czasu zostało do wyborów prezydenckich w USA, które odbędą się 6 listopada. Przed tym głosowaniem Obama i Romney wezmą udział w jeszcze jednej debacie telewizyjnej. Dotychczas kandydaci wzięli udział już w dwóch debatach. Jaki był wynik ostatniego spotkania?

fot. .guim.co.uk
Po pierwszej przegranej debacie Barack Obama stracił znaczną część wyborców. Dlatego podczas drugiego spotkania kandydatów, Obama chcąc odzyskać utracone głosy, musiał być zdecydowanie lepszy od swojego kontrkandydata Mitta Romneya. I według sondażu przeprowadzonego przez telewizję CNN wśród widzów, którzy zarejestrowani są jako wyborcy, zwycięzcą drugiej debaty został obecnie urzędujący prezydent. 

Sukces Obamy był przede wszystkim wynikiem przyjęcia nowej postawy. Obama podczas debaty był agresywny, energiczny i ostry, a także celnie wytykał nieścisłości w programie Romneya, odwoływał się także do jego wpadek. Poprzez swoją stanowczość, która powinna charakteryzować przywódcę narodu, Obama zatarł złe wrażenie, które pozostało po wcześniejszym spotkaniu kandydatów. 

Podczas tej debaty poruszane były głównie zagadnienia związane z kulejącą gospodarką, podatkami, polityką energetyczną oraz imigracyjną. Kandydaci dyskutowali także o prawach kobiet, polityce wobec Chin oraz o kontrowersjach związanych z atakiem na konsulat USA w Benghazi. 

Obama zarzucał Romneyowi przeinaczanie faktów oraz zmianę stanowiska w kwestii polityki energetycznej. Skrytykował także propozycje ekonomiczne Romneya, twierdząc, że są to obietnice niemożliwe do realizacji. 

Z kolei Romney zarzucał Obamie niedotrzymanie obietnic wyborczych, powolny wzrost gospodarczy oraz wysokie bezrobocie, a także rosnący deficyt budżetowy. Stwierdził nawet, że jak tak dalej pójdzie to Obama doprowadzi USA do sytuacji, w której obecnie znajduje się Grecja. Romney podczas debaty zaliczył również wpadkę, która skutecznie odebrała mu pewność siebie. Kandydat Republikanów zarzucił Obamie, że ten nie nazwał ataku na ambasadora w Libii aktem terroru. Okazało się jednak, że nie miał racji. 

Cała debata była bardzo żywiołowa, kandydaci często przerywali sobie wzajemnie. Spotkanie to przyciągnęło przed telewizory 65 mln ludzi, a więc nieco mniej niż pierwsza debata.

Który z kandydatów Waszym zdaniem ma większą szansę na wygraną w nadchodzących wyborach?


Źródła: slate/cnn/washingtonpost

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf