Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowe technologie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowe technologie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 marca 2021

Naukowcy budują „cyfrowy bliźniak” Ziemi - przygotowania do ewentualnej katastrofy



Naukowcy uruchomili nowy program tworzenia cyfrowej symulacji całej Ziemi w celu modelowania przyszłych trendów klimatycznych i przygotowania się na potencjalnie katastrofalne zdarzenia. Projekt o nazwie Destination Earth to niezwykle ambitna próba pomocy w dążeniu do neutralności pod względem emisji dwutlenku węgla do 2050 r. I ma trwać przez następne 10 lat.


„Destination Earth (DestinE) przyczyni się do realizacji Zielonego Ładu i strategii cyfrowej Komisji Europejskiej” - czytamy w komunikacie .

„Uwolni on potencjał cyfrowego modelowania zasobów fizycznych Ziemi i związanych z nimi zjawisk, takich jak zmiana klimatu, środowiska wodne / morskie, obszary polarne i kriosfera itp. W skali globalnej, aby przyspieszyć zieloną transformację i pomóc w planowaniu głównych degradacja środowiska i katastrofy ”.
Aby stworzyć cyfrowego bliźniaka Ziemi, naukowcy będą wykorzystywać superkomputery i systemy oparte na chmurze do pobierania ogromnych ilości mocy obliczeniowej. Powód, dla którego DestinE jest takim wyzwaniem? Obecnie na świecie brakuje komputerów, które miałyby surową moc modelowania, aby hostować model Ziemi o rozdzielczości 1 kilometra (0,6 mili). Dlatego też UE dołącza również do wyścigu cyfrowego z wiodącymi światowymi supermocarstwami, aby opracować superkomputery zdolne do wykonywania ponad miliarda obliczeń na sekundę (zwane komputerem eksaskalowym). Pomoże temu w dużej mierze inwestycja o wartości 8 miliardów euro na superkomputery, który został przekazany we wrześniu 2020 r. Rozwój tego superkomputera zbiegnie się w czasie z powstaniem DestinE, które na razie powstanie na istniejących superkomputerach, które zaczną działać w 2021 r. w ramach Europejskiej Strategii Cyfrowej.

W miarę powolnego rozwoju model będzie zasilany danymi obserwacyjnymi Ziemi i otaczającej ją działalności człowieka, budując bank informacji, który stale się zmienia. Korzystając z tego, naukowcy będą mogli przeprowadzać symulacje przyszłości z określonymi parametrami, co znacznie pomoże w walce ze zmianami klimatu. Oczekuje się, że polityki środowiskowe można by przeprowadzić w symulacji, aby ocenić ich wpływ przed wdrożeniem, umożliwiając decydentom wybór optymalnej ścieżki.

Będzie również w stanie „pomóc przewidzieć i zaplanować środki w przypadku huraganów i innych ekstremalnych zjawisk pogodowych”, aby zmniejszyć ich wpływ na pobliskie populacje ludzi. Nawet na mniejszą skalę cyfrowy bliźniak może pomóc każdej osobie planującej fajny weekend.

„Jeśli planujecie na przykład dwumetrową groblę w Holandii, mogę przejrzeć dane mojego cyfrowego bliźniaka i sprawdzić, czy grobla najprawdopodobniej nadal będzie chronić przed przewidywanymi ekstremalnymi zdarzeniami w 2050 r.”. - mówi Peter Bauer, zastępca dyrektora ds. badań w Europejskim Centrum Prognoz Średniego Zasięgu i współinicjator DestinE, w rozmowie z ETH Zurich .

wtorek, 14 maja 2019

Przyszłość wg Jeffa Bezosa

Podczas odbywającego się niedawno wydarzenia medialnego poświęconego programowi kosmicznemu Blue Origin szef Amazona Jeff Bezos podzielił się z widownią swoimi pomysłami i wizjami przyszłości. 




Bezos twierdził, że rosnąca populacja ludzka i rosnące zużycie energii zmusi nas do dokonania wyboru między „zastojem i racjonowaniem” a „dynamizmem i wzrostem”, i stwierdził, że ten ostatni element w jego dychotomii jest możliwy tylko przez przeniesienie ludzi z planety Ziemia na inne ciała niebieskie.

„Jeśli jesteśmy w Układzie Słonecznym, możemy mieć bilion ludzi w Układzie Słonecznym, a to oznacza, że ​​będziemy mieli tysiąc Mozartów i tysiąc Einsteinów” - powiedział Bezos. „To byłaby niesamowita cywilizacja. 

Jak wyglądałaby ta przyszłość? Gdzie mieszkałby bilion ludzi? Cóż, to bardzo interesujące, ktoś o nazwisku Gerry O'Neill, profesor fizyki, bardzo uważnie przyjrzał się temu zagadnieniu i zadał bardzo precyzyjne pytanie, którego nikt wcześniej nie zadał: „Czy powierzchnia planet jest najlepszym miejscem dla ludzi rozszerzyć się na Układ Słoneczny? ”On i jego uczniowie przystąpili do pracy nad odpowiedzią na to pytanie i doszli do bardzo zaskakującej - dla nich - sprzecznej z intuicją odpowiedzi: Nie.”

Nastepnie Bezos opisał, w jaki sposób ograniczone powierzchnie, odległość i siły grawitacyjne innych planet w naszym układzie słonecznym sprawiają, że osiedlanie się na tych planetach jest niepraktyczne i nieopłacalne, podczas gdy gigantyczne cylindry kosmiczne bliżej Ziemi, które mogą pomieścić milion ludzi, o wiele bardziej praktyczne. Cylindry te obracałyby się, aby odtworzyć przyciąganie grawitacyjne Ziemi siłą odśrodkową.

Mielibyśmy więc miniaturowe kopie ziemskiego środowiska z miastami, farmami i wszystkim potrzebnym by przetrwać. Takie kolonie mogłyby dryfować w kosmosie w bezpiecznej odległości od Słońca i zapewnić ludzkości szansę na przetrwanie. 




czwartek, 7 marca 2019

Pierwsza transplantacja ludzkiej głowy już wkrótce!

Pierwszej, przełomowej dla nauki transplantacji dokonać chce w Chinach dr Sergio Canavero, który po raz pierwszy w historii przeniesie ludzką głowę do innego ciała, w którym stwierdzono śmierć mózgu. 




W wywiadzie udzielonym w Wiedniu magazynowi Telegraph Canavero utrzymuje, że dokonana przez niego operacja łączenia nerwów, naczyń krwionośnych i mięśni zakończy się sukcesem a pacjent, cierpiący na zanik mięśni Rosjanin Valery Spiridonov, który zgłosił się do eksperymentu jako ochotnik, ma się dobrze w swoim nowym ciele. Ponieważ do transplantacji ma dojść w Chinach, dawcą będzie najprawdopodobniej zmarły Chińczyk. 


Za wybór właśnie Chin odpowiada kilka czynników. Przede wszystkim to właśnie w Harbinie przed rokiem dokonano udanej transplantacji głowy małpie. Ponadto, Canavero twierdzi, że środowiska medyczne w USA i Europie nie były zainteresowane jego projektem i nie wyraziły zgody na jakiekolwiek wsparcie. Ich zdaniem całe przedsięwzięcie jest moralnie dwuznaczne i niesie ze sobą wiele wątpliwości natury biometycznej i etycznej. 




środa, 6 marca 2019

Wojsko zbudowało robota, które by działać może jeść żywe organizmy

Roboty kontrolujące ludzkość, roboty walczące z ludźmi o dominację - to wszystko już było, ale jak wyglądać by mogła przyszłość, gdyby roboty zjadały ludzi? Właśnie takie szokujące teorie zaczęły się pojawiać, gdy do wiadomości publicznej przedostała się informacja o pracach jednej z firm działających w branży robotyki. 



źródło: pinterest


Ten budzący tak wiele emocji projekt nosi akronim EATR (Energetically Autonomous Tactical Robot), czyli energetycznie autonomiczny robot taktyczny i jest finansowany przez amerykańską agencję DARPA. Prace trwają od 2003 roku i jak nazwa wskazuje celem jest budowa robotów, których nie będzie trzeba ładować przy pomocy tradycyjnych środków a energię czerpać będą z materii organicznej. 

Założeniem jest, by robot był w stanie wykonywać długodystansowe operacje, które wymagać będą ekstremalnej wytrzymałości, ale także niezależności.

Harry Schoell prezes jeden z firm pracujących nad projektem oświadczył: "W pełni rozumiemy opinię publiczną obawiającą się futurystycznych robotów żywiących się ludzką populacją, ale nie to jest celem naszej misji. Jesteśmy skupieni na tym by zademonstrować jak nasze silniki mogą stworzyć łatwą w użyciu zieloną energię z materii roślinnej"


źródło

czwartek, 27 grudnia 2018

Sztuczne twarze - nowy algorytm sprawia, że nie wiadomo czyja twarz jest prawdziwa

Lata doświadczeń powinny skutecznie nauczyć nas sceptycyzmu wobec tego co publikuje się w internecie. Do tej pory jednak wydawało się, że wyjąwszy cyfrowo obrobione fotografie, przynajmniej filmy były wiarygodnym źródłem informacji na temat tego co się stało. To już przeszłość a winę ponosi koncern Nvidia. 


Nvidia ogłosiła w ostatnich dniach informacje o swoim nowym algorytmie GAN (generative adversarial network), która przy użyciu sieci neuronowych na podstawie istniejącej bazy danych "nauczyć" komputer określonych zależności i tworzyć przekonujące "fejki". Może też to robić ze zdjęciami, tak jak widać to na poniższej galerii fałszywych celebrytów i zwykłych osób, których twarze zostały w 100% wygenerowane przez komputer. 



Od kilku lat co raz bardziej zacierała się granica między tym co prawdziwe a tym co wygenerowała sztuczna inteligencja: co raz lepiej można było przekształcać zdjęcia i filmy wideo nadając im pozory realności i tym samym fałszując faktyczny przebieg wydarzeń. Rozwój tych rozwiązań może mieć przy tym tragiczne skutki - bez problemu przecież da się oczernić dana osobę "wrabiając" ją w działania, których nigdy nie popełniła. Nawet jeśli po wnikliwej analizie uda się sprawę wyjaśnić przed sądem, to jednak sfałszowany materiał może na zawsze pozostać w sieci i znacząco nadszarpnąć opinię o danej osobie. 

Podobne skandale już wybuchały: choćby w przypadku tzw. "deepfake scandal" gdy twarze popularnych celebrytów łączono z filmami porno, czy też przy pomocy technologii wkładano w usta polityków słowa, których ci nigdy nie wypowiedzieli. Takich historii jest co raz więcej i zapewne w przyszłości będzie ich wciąż przybywać. 




Jonowy samolot: coś co nie miało prawa istnieć właśnie odbyło pierwsze loty próbne

Nie ma żadnych ruchomych części, nie musi tankować i jest praktycznie bezgłośny. Samolot jonowy od wielu lat był przedmiotem badań specjalistów od aeronautyki, ale do tej pory nie udawało się zbudować działającego prototypu. Tego, co wydawało się niemożliwe, w końcu udało się dokonać inżynierom z MIT. 

źródło: Youtube/MIT



Ponad sto lat minęło od pierwszego, udanego lotu dokonanego przez braci Wright. Od tego czasu świat stał się znacznie mniejszy, pokryty gęstą siecią połączeń lotniczych. Mimo niewątpliwej popularności technologii lotniczych ma ona wiele wad, wśród nich przede wszystkim wysokie zapotrzebowanie na paliwa kopalne i emisję gazów cieplarnianych oraz ogromną ilość ruchomych części, które mogą się w każdej chwili popsuć co wymaga nieustannych przeglądów i kontroli bezpieczeństwa poszczególnych maszyn. W przypadku samolotów jonowych sprawy wyglądają zupełnie inaczej - samolot leci dzięki "jonowemu wiatrowi" wytwarzanemu dzięki znajdującym się na pokładzie bateriom wytwarzającym prąd elektryczny, który jonizuje atomy azotu i sprawia, że samolot wznosi się ku niebu. 

Obecnie projekt przeszedł dopiero pierwsze testy mające na celu udowodnienie, że technologia działa i podobny lot jest możliwy, konstruktorzy z MIT zapowiadają jednak, że już wkrótce przedstawione zostaną kolejne prototypy, korzystające z mniejszych baterii i większych rozmiarów. 


Zbudowanie jonowych samolotów daje nadzieje na zupełnie nową ścieżkę rozwoju technologii lotniczych - cichszych, prostszych i znacznie mniej szkodliwych dla środowiska naturalnego pojazdów latających. Do tego jednak, jak można przypuszczać, jeszcze długa droga. 





poniedziałek, 12 listopada 2018

Do czego można użyć technologii blockchain?

Ceny bitcona i innych kryptowalut co prawda nie osiągają tak niebotycznych wartości jak przed rokiem, ale wcale nie oznacza to, że projekty z nimi związane poupadały. W rzeczywistości blockchain i kryptowaluty wciąż są rozwijane i wiele z nich dopiero zbiera siły do pełnego wejścia na rynek. A czym się one zajmują? To świetnie przedstawia poniższa infografika.



sobota, 10 listopada 2018

Agencja Xinhua prezentuje swojego pierwszego prezentera zarządzanego przez AI

Zaledwie dwa dni temu chińska rządowa agencja informacyjna Xinhua zaprezentowała światu swojego nowego prezentera, który nie je, nie pije, nie śpi i nigdy się nie męczy. Jest za to w stanie 24h na dobę podawać kolejne komunikaty i informacje z Chin i całego świata. Wszystko dzięki sztucznej inteligencji, która zarządza sztucznie wygenerowaną mimiką i głosem. 

Opracowany przez Xinhuę i chińską wyszukiwarkę internetową Sogou.com "prezenter" może w czasie rzeczywistym czytać tekst przesyłanych mu informacji a także mimiką reagować na przekazywane doniesienia, jak donosi agencja stanie się on częścią jej zespołu prasowego i będzie nadawał przez całą dobę, bez chwili wytchnienia. 

Jak podają przedstawiciele agencji technologia wciąż się rozwija a w zasadzie "uczy" i pomimo świetnego efektu już teraz, naturalna gestykulacja i mimika zostaną z czasem jeszcze bardziej dopracowane. Zakładając zaś, że rozwiązanie Xinhuy to dopiero początek, prezenterzy telewizyjni, szczególnie w programach informacyjnych powinni już teraz zacząć się obawiać o swoje stanowiska. 




środa, 24 października 2018

Wielki wyścig o sztuczną inteligencję: Chiny na prowadzeniu

Sztuczna inteligencja (Artificial Intelligence - AI) to jedno z najgorętszych pojęć ostatnich lat. Największe potęgi polityczne i gospodarcze, a także największe światowe korporacje nie ustają w próbach by wyprzedzić konkurencję i zbudować 

fot. pixabay


Liczby mówią same za siebie: jak podaje Asia Times tylko w USA działają obecnie 1 393 startupy rozwijające sztuczną inteligencję. W Chinach jest ich już 383 w Izraelu 362 w Wielkiej Brytanii 245 a w Kanadzie 131. Wyprzedzają one takie kraje jak Japonia, Indie, Korea Pd. czy Singrapr a w Japonii 113, w Indiach 82, w Korei Pd. 42 a w Singapurze 35. To tylko liderzy, za nimi są jeszcze takie kraje jak Australia, Izrael, Wielka Brytania i Kanada. Wszystkie te firmy rywalizują między sobą o status najlepszych ośrodków badających AI w regionie, jest zaś o co walczyć bo tylko ze strony rządów do branży popłynęło w ostatnich latach odpowiednio 2,3 miliarda dolarów w USA i blisko 5 miliardów dolarów w Chinach. 

Kto ma realną szansę wygrać? Tego nie wiemy, do sukcesu na pewno będą potrzebne pieniądze - w tym zdecydowanie przodują USA i Chiny, ale to nie wszystko. Dużą rolę odgrywają także takie elementy jak gromadzenie danych, nowe rozwiązania i testy, zasoby sprzętowe, sektor badawczy i wielkość sektora biznesowego. 

Według badaczy z uniwersytetu w Oxfordzie szczególnie duże znaczenie mają 4 ostatnie czynniki, z których aż w trzech znaczącą przewagę mają Amerykanie. Chińczycy przodują w procesie gromadzenia danych (niewątpliwie sprzyja temu mniejsza dbałość o kwestie prywatności użytkowników), ale nie mają aż tak dużego zaplecza jak USA. Tutaj jednak wiele rzeczy wciąż się zmienia. Jak wskazuje serwis Wired Chiny mają niezwykłą umiejętność błyskawicznej absorpcji i testowania danego rozwiązania. Przykładowo gdy popularna stała się tzw. 'sharing economy' (np. Uber), w Chinach od razu powstały dziesiątki korzystających z tego rozwiązania startupów. Wiele z nich upadło, ale kilka z nich urosło w wielomilionowe biznesy. Tak samo może być również z AI.

wtorek, 4 września 2018

Nowoczesna broń - ucieczka dyplomatów z Kuby

Waszyngton odwołał prawie wszystkich pracowników ambasady w Hawanie i wydał ostrzeżenie dla podróżujących do Kuby. Działania te zostały podjęte w odpowiedzi na zarzuty Departamentu Stanu USA, zgodnie z którym 21 osób personelu dyplomatycznego i pomocniczego cierpiało na niejasną i niewyjaśnioną utratę słuchu. 


Wszystkie osoby zostały przetransportowane do kraju, lekarze po szeregu badań stwierdzili, że każdy z poszkodowanych doznał urazów mózgu. Po tych wydarzeniach ambasada kanadyjska ewakuowała również wszystkich członków rodziny personelu stacjonującego w Hawanie, z powodu podobnych problemów zdrowotnych. 
Zaawansowana broń, która emituje promieniowanie mikrofalowe była najprawdopodobniej odpowiedzialna za dolegliwości jakich doznali dyplomaci na Kubie i w Chinach. według naukowca prowadzącego dochodzenie w tej sprawie.

Niecały rok później, w czerwcu 2018 r., USA rzekomo ewakuowały co najmniej dwóch dyplomatów ze swojego konsulatu w chińskim mieście Guangzhou, po tym, jak doświadczyli "niezwykłego ostrego zjawiska słuchowego lub sensorycznego" oraz "niezwykłych dźwięków lub przenikliwych odgłosów". Ewakuacje miały miejsce dwa tygodnie po tym, jak Departament Stanu USA ujawnił, że konsulat w Guangzhou został przywieziony do domu na badania medyczne, w odpowiedzi na doświadczanie "subtelnych i niejasnych, ale nienormalnych odczuć dźwięku i ciśnienia". Ewakuacje z Chin doprowadziły do ​​porównań do bardzo podobnych zjawisk, które zostały zgłoszone przez amerykański personel dyplomatyczny na Kubie w poprzednim roku. W 2017 r. Podano doniesienia mediów, że Waszyngton doszedł do wniosku, że amerykańscy dyplomaci byli narażeni na "zaawansowane urządzenie, które zostało rozmieszczone w ich rezydencjach lub poza nimi". Ale rząd kubański zaprzeczył, że miało to coś wspólnego z symptomami amerykańskich dyplomatów, a niektórzy uważają, że domniemane "ukryte urządzenie dźwiękowe" mogło zostać wykorzystane przez służbę wywiadowczą w państwie trzecim - prawdopodobnie w Rosji.
Douglas H. Smith, szef zespołu naukowców, któremu rząd USA zlecił zbadanie tej sprawy, twierdzi, że promieniowanie mikrofalowe prawie na pewno było odpowiedzialne za dolegliwości dyplomatów. Dr Smith, który jest także głównym autorem pisemnego raportu zdochodzenia opublikowanego w czasopiśmie American Medical Association , rozmawiał z The New York Times . Powiedział, że mikrofale uważano teraz za "głównego podejrzanego", a jego zespół naukowców był "coraz bardziej pewny", że dyplomaci doznali urazów mózgu spowodowanych promieniowaniem mikrofalowym. Departament Stanu powiedział, że jego własne dochodzenie nie ustalało jeszcze ostatecznie przyczyny tych dolegliwości,  FBI natomiast odmówiło omówienia sprawy.

czwartek, 23 sierpnia 2018

Woda na Księżycu

Wczoraj potwierdzono teorie, które wiele lat spędzały sen z powiek naukowcom. Czy na Księżycu jest woda? Ostatnie odkrycie potwierdza istnienie zamarzniętej wody na jego powierzchni.



Lód został znaleziony w najciemniejszych, najzimniejszych regionach północnego i południowego bieguna Księżyca. Występuje w nielicznych skupiskach na północy i koncentruje się na stale zacienionych kraterach na południu, gdzie temperatury nigdy nie przekraczają poziomu minus 250 stopni Fahrenheita (-121 stopni).
Poprzednie badania wykazały istnienie wody głęboko pod powierzchnią Księżyca . Na powierzchni księżycowego bieguna południowego pojawiły się również dowody na istnienie lodu wodnego, ale do tej pory brak dowodów.

Oprócz podtrzymywania misji księżycowych, odkrycie poprawia argumenty przemawiające za wydobywaniem wody na Księżycu, powiedział Phil Metzger, naukowiec z University of Central Florida, w wiadomości e-mail do NBC News MACH. "To sprawi, że misje Marsa staną się bardziej przystępne dla SpaceX i NASA" - powiedział. "Pomoże to również w stworzeniu gospodarki cislunar" - dodał w odniesieniu do komercyjnych przedsięwzięć łączących Księżyc i Ziemię.

Ale pomimo całego swojego potencjału lód prawdopodobnie nie jest zbyt interesujący. "Wyobraź sobie, że bierzesz lód ze stożka śnieżnego i mieszając go z dwukrotnie większym brudem" - powiedział Metzger. "Prawdopodobnie tak wygląda."

czwartek, 9 sierpnia 2018

Eksperymenty na ludziach są nadal przeprowadzane



Rząd USA nadal przeprowadza wysoce poufne eksperymenty na ludziach, zgodnie z częściowymi informacjami na temat tych eksperymentów opublikowanych na podstawie wniosku o Freedom of Information Act.


Co najmniej 12 programów prowadzonych przez Departament Energii wykorzystuje ludzi jako część eksperymentów, które działają pod nietypowymi nazwami, takimi jak "Moose Drool", "Little Workers" i "Hidden Valley", między innymi.

Niesklasyfikowana lista tych eksperymentów została przekazana Federacji Amerykańskich Naukowców na wniosek FOIA i zawarta w najnowszym biuletynie organizacji.

Niewiele informacji na temat natury tych eksperymentów dostarczył rząd, który wymienia całkowitą liczbę uczestników programów na około 300.

"Badania nad ludzkimi podmiotami odnoszą się w szerokim zakresie do gromadzenia danych naukowych pochodzących od ludzi" - zauważył FAS podczas przeglądu eksperymentów. "Może to obejmować fizyczne procedury wykonywane na przedmiotach lub po prostu wywiady i inne formy interakcji z nimi."

Kontrowersje otoczyły starania rządu Stanów Zjednoczonych o przeprowadzenie ludzkich eksperymentów, w tym testów na promieniowanie, które były realizowane przez rządowy komitet lata temu.


"Badania wykorzystujące ludzkie przedmioty zapewniają ważne korzyści medyczne i naukowe dla jednostek i społeczeństwa." Potrzeba tych badań nie przeważa jednak nad potrzebą ochrony indywidualnych praw i interesów ", zauważył FAS, cytując wytyczne DOE z 2016 r. Dotyczące ochrony ludzi. przedmioty w badaniach niejawnych.

źródło zdjęcia: forbes.pl

środa, 20 czerwca 2018

W jaki sposób są twoje dane przetwarzane? Czy RODO jest dobrą ustawą? cz 2

Jesteśmy śledzeni na każdym kroku. Nawet jeżeli nie korzystamy z mediów społecznościowych, posiadając telefon bez jakiegokolwiek systemu operacyjnego, możemy być pewni że zostawiamy po sobie ślad. Codziennie dostarczamy wielu firmom swoje dane, nie tylko podpisując dokumenty, ale także korzystając z usług. Jakie praktyki miały miejsce przed wprowadzeniem RODO o których nie mieliście pojęcia?



7. Monitoring


Istnieje wiele korporacji, które stworzyły skanery tablic rejestracyjnych na całym świecie i używają ich do zbierania danych. Największa firma skanująca tablice rejestracyjne w USA miała już w styczniu 2015 r. Dwa miliardy zapisów skanowania tablic rejestracyjnych. Łączą informacje uzyskane ze skanujących tablic rejestracyjnych wraz z kontrolami kredytowymi, historiami zakupów, informacjami o miejscu zamieszkania, te wszystkie informacje były sprzedawane dalej reklamodawcom.

Uważa się, że firmy ubezpieczeniowe wykorzystują te informacje do ustalania stawek. Jeśli klient został przyłapany na przejeżdżaniu przez niebezpieczne dzielnice lub zaparkował poza lokalną siłownią CrossFit, ich firmy ubezpieczeniowe mogą nieco podnieść ceny.

Sprzedawanie danych z tablic rejestracyjnych to wielomiliardowy przemysł. Firmy korzystają z luki w zapisie prawa informując że nie przekazują prywatnych danych osobowych, a jedynie numer rejestracyjny. 

6. Sklepy detaliczne śledzą cię, za pośrednictwem WiFi

Kiedy firma oferuje ci darmowe Wi-Fi, szanse są takie, że nie robią tego tylko z dobroci serca. Robią to, aby mogli śledzić wszystko, co robisz w ich sklepie.

Gdy łączysz się z Wi-Fi, sklep śledzi, dokąd idziesz i czego szukasz. Śledzą to, na co patrzysz na telefonie, dokąd się udałeś i co kupiłeś. I tak, wiedzą, że jeśli wypróbujesz ich produkty, zamów je na Amazon i idź do domu.

Jedną z głównych rzeczy, które robią, jest śledzenie, dokąd idziesz w sklepie, a do tego nie potrzebują nawet logować się do Wi-Fi.Twój telefon komórkowy stale pinguje, szukając sieci, z którą się łączysz, a sklepy mogą monitorować te pingi, aby zobaczyć, gdzie jesteś. Mogą nagrywać, gdzie spędzasz czas i jak się poruszasz - i nie muszą cię ostrzegać, że to zrobią.

Robi to wiele firm. Macy, BMW, Top Shop, Morrisons i niezliczone centra handlowe przyznały, że śledzą klientów za pośrednictwem smartfonów.

piątek, 15 czerwca 2018

Latające Taxi - czyli nowości od Uber



Na pewno każdemu zdarzyło się czekać na taksówkę. Korki, wypadki cokolwiek powodowało ogromną frustrację wśród pasażerów. Kierując się "dobrem pasażerów" Uber rozpoczął projekt latającej taksówki.

Jedna z największych i najbardziej znienawidzona przez lokalnych taksówkarzy firm rozpoczęła pracę nad intrygującym projektem. Kilka ostatnich miesięcy były dla Uber bardzo ciężkie, bojkot działalności miał miejsce w wielu krajach na całym świecie. Czy istnieje lepszy sposób na odwrócenie uwagi niż przez odsłonięcie czegoś naprawdę szalonego? Uber ujawnił, że ​​nawiązał współpracę z NASA i armią amerykańską, aby uruchomić usługę taksówek latających.

Zgadza się. Wkrótce możesz dostać się do pracy za pomocą zwykłego helikoptera .

Uber zamierza pilotować ten program w Dallas i Los Angeles do 2020 roku, a pełne uruchomienie usługi nastąpi w 2023 roku. Przypuszczalnie główne miasta na całym świecie wkrótce zostaną wyposażone w heliporty.

Istnieje podejrzenie, że może to być backdoorowy sposób na odejście Ubera od gry taksówkowej i ku ultra-dochodowemu światu kontraktów obronnych.

środa, 23 maja 2018

Niewielka próbka DNA umożliwi szybsze złapanie przestępcy

Szkic przestępcy na podstawie niewielkiej próbki DNA? Technologia obecnie jest opracowywana przez holenderskich, amerykańskich i polskich naukowców kryminalistyki. To połączenie testów genetycznych i modelowania komputerowego umożliwiające stworzenie dokładnego szkicu. 



Technologia na pewno zaciekawi archeologów, dzięki niej będzie można bardzo dokładnie określić wygląd na podstawie ludzkich szczątek. Po raz pierwszy zaprezentowane publicznie na początku 2010 roku , protokoły testów genetycznych znane jako fenotypowanie DNA sądowego (FDP) mogą przewidywać indywidualny kolor włosów i oczu w oparciu o analizę śladowych ilości DNA pozostawionych na miejscu zbrodni. Powstające pole zostało zainicjowane, aby badacze gromadzili informacje o podejrzanych i ofiarach w przypadkach, w których referencyjne DNA nie jest dostępne do porównania. 

Jedna platforma FDP znana z wysokiego poziomu dokładności to HIrisPlex, stworzony przez naukowców z Erasmus MC University Medical Center w Holandii w 2014 roku. System najpierw wykorzystuje test DNA w celu poszukiwania specyficznych odmian genetycznych, zwanych SNP, w obrębie genów powiązanych z pigmentacją włosów i oczu. Wyniki można następnie wprowadzić do bezpłatnego narzędzia online, które oblicza, w jaki sposób SNP wchodzą w interakcje, aby wygenerować najbardziej prawdopodobne ubarwienie osoby. Ponieważ model jest otwarty, każde laboratorium z danymi testowymi SNP może je wykorzystać.
Chociaż inne systemy twierdzą, że również przewidują takie cechy, jak kształt twarzy lub wysokość, wyniki muszą być wykonane z przymrużeniem oka, ponieważ w tych cechach pośredniczą złożone interakcje w wielu genach, podczas gdy te, które określają brązowe włosy kontra blondynki są dość proste.

Do tej pory metody FDP do określania koloru skóry również były niewiarygodne.

Jak opisano w czasopiśmie Forensic Science International: Genetics , zespół odpowiedzialny za HIrisPlex wykazał, że ich zmodernizowany system, HIrisPlex-S, to FDP zdolny do równoczesnego wykrywania koloru włosów, oczu i skóry z próbek DNA.

"Wcześniej dostarczyliśmy organom ścigania i antropologom narzędzia DNA do koloru oczu i połączonego koloru oczu i włosów, ale kolor skóry był trudniejszy", powiedziała Susan Walsh, dyrektorka naukowa w oświadczeniu .

"Co ważne, bezpośrednio przewidujemy rzeczywisty kolor skóry podzielony na pięć podtypów - bardzo blady, blady, pośredni, ciemny i ciemny na czarny - przy użyciu markerów DNA z genów, które określają kolor skóry osoby. To nie jest to samo, co identyfikacja genetyczna  pochodzenia.  Możesz powiedzieć, że jest bardziej podobny do określenia koloru farby w sklepie z narzędziami niż do oznaczania rasy lub pochodzenia etnicznego "

Test HIrisPlex-S ocenia DNA pod kątem obecności 41 całkowitych SNP: 17 SNP związanych z koloryzacją skóry i SNP z 24 tęczówkami i pigmentacją włosów stosowanych w HIrisPlex, z których 19 również przyczynia się do koloru skóry. Obecność lub brak SNP są następnie wprowadzane do nowej wersji modelu komputerowego.

Podczas eksperymentów walidacyjnych Walsh i jej współpracownicy wykazali, że system nadaje się do analizy "symulowanych próbek kryminalistycznych kryminalistycznych, takich jak krew, nasienie, ślina, próbki DNA o zahamowanej ekspresji, próbki DNA o małej ilości dotyku (śladowe) i sztucznie zdegradowanego DNA próbki. "

Walsh ma nadzieję, że ulepszony protokół pomoże organom ścigania śledzić podejrzanych bez polegania na z natury niewiarygodnych i stronniczych relacjach świadków.

"Jeśli ktoś pyta naocznego świadka, co widzieli, większość czasu wspomina kolor włosów i kolor skóry, a my wykorzystujemy genetykę do obiektywnego spojrzenia na to, co zobaczyli" - powiedział Walsh.

wtorek, 22 maja 2018

Nowa broń - nowe możliwości militarne

Rosja wykonała krok na przód w wyścigu zbrojeń jaki obserwujemy w ostatnich latach. Zgodnie z doniesieniami prawdopodobnie zostały z powodzeniem opracowane pociski hipersoniczne i możliwe, że będą gotowe do wdrożenia do 2020 roku



Broń to w zasadzie pociski, które mogą latać z ponad pięciokrotnie większą prędkością dźwięku - około 5000 kilometrów (3 100 mil) na godzinę - ale bez utraty manewrowości. Ten wyczyn oznacza, że ​​będą w stanie uniknąć obecnych systemów obrony powietrznej i trafić w dowolny cel na planecie w ciągu godziny.

Opracowany przez Rosję znany jest jako Avangard, hipersoniczny pojazd szybowcowy, który przeskakuje nad górną warstwą atmosfery, by zaatakować praktycznie każdą pozycję.

Jest to niewątpliwie ogromna zaleta i jako takie wszystkie główne potęgi militarne na świecie - Rosja, USA i Chiny - ścigają się, by produkować broń hipersoniczną . Nie są jednak osamotnieni w tym przedsięwzięciu. Uważa się, że zarówno Francja, jak i Indie również próbują opracować własne wersje, a inne narody prawdopodobnie znajdą się na tej samej ścieżce.

Ostatnie doniesienia sugerują, że Rosja i Stany Zjednoczone nie realizują tej samej technologii. Podczas gdy armia amerykańska pracowała nad tworzeniem pocisków hipersonicznych za pomocą standardowych głowic, Rosjanie są przekonani, że pracują nad bronią hipersoniczną uzbrojoną w broń nuklearną. Może się to wydawać dość arbitralnym rozróżnieniem, w końcu mogą oni nadal podróżować i zmieniać kierunek z zadziwiającymi prędkościami, aby trafić do celu, ale robi to znaczącą różnicę.

Dzieje się tak dlatego, że jeśli Rosjanie rzeczywiście koncentrują się na wytwarzaniu energii jądrowej, oznacza to, że broń nie musi być tak dokładna. Jeśli standardowy pocisk hipersoniczny, taki jak ten, który rozwijają się w USA, jest oddalony o kilkaset metrów, nie trafią one w cel. Z drugiej strony, jeśli nuklearna broń hipersoniczna zostanie wyłączona na podobnej odległości, cel nadal będzie zatarty.

Precyzja ich uzbrojenia wpływa na to, jak trudno jest ją wyprodukować. Podczas gdy armii amerykańskiej wciąż udaje się doskonalić swoją precyzyjną broń, wielu uważa, że ​​Rosja jest na dobrej drodze do produkcji bardziej surowych, ale potencjalnie bardziej niszczących urządzeń. A jeśli wierzyć Rosjanom, to może to być już w 2020 roku.

Nic z tego nie zostało niezauważone przez rząd USA. W ubiegłym roku zwiększyli swoje fundusze na DARPA za ich program poddźwiękowy o 136 procent do potężnego 256,7 miliona dolarów, w nadziei przyspieszenia produkcji własnej broni.

środa, 16 maja 2018

Medycyna - przeszczep głowy

Medycyna i technologia idą w zawrotnym tempie do przodu. Skomplikowane operacje i eksperymenty, o których coraz głośniej w sieci mogą przerazić nie jedną osobę. Od kilku lat wśród naukowców jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów jest przeszczep głowy, który po raz pierwszy miał być wykonany w 2013 roku. Operacja  nie została przeprowadzona.

Sergio Canavero, jest pierwszym chirurgiem, który zdecydował się podjąć temat i rozpoczął debatę nad możliwością przeszczepu głowy. Pierwsze oficjalne informacje i stanowisko lekarza pojawiły się kilka lat temu. Planowanie kontrowersyjnej operacji podjął się Xiaoping Ren, chirurg, który wspiera projekt i podejmuje jak podaje CNBC kolejne kroki przeprowadzając badania. 

Recenzja przebiegu operacji napisana przez niezależnych naukowców została opublikowana w bieżącym Raporcie Translacyjnym w tym miesiącu. Raport przede wszystkim stawia ważne pytanie: "Czy jesteśmy gotowi na przeszczep ludzkiej głowy?". Odpowiedź brzmi: nie.

Chirurdzy muszą najpierw pokonać kilka olbrzymich naukowych przeszkód, zanim przeszczep stanie się rzeczywistością, pomijając całkowicie etyczne aspekty całego przedsięwzięcia. 
Nowy raport wyjaśnia, że osoba po przeszczepie z nowym ciałem może "popaść się w szaleństwo" od nieprzewidywalnego stresu. Wskazują również, że inni naukowcy "przewidzieli nawet, że odbiorcy BHT [transplantacja ciała do głowy] doświadczyliby dysonansu umysłu i ciała, które konsekwencją mogłoby być szaleństwo i śmierć".

"Pacjenci, którzy przeżyją BHT, mogą mieć szczęście, że żyją. Koszty przeżycia mogą być jednak wysokie "- dodają.

"Nie wiadomo, w jaki sposób umysł dostosuje się do nowego ciała, Ludzkie procesy poznawcze nie pochodzą ani nie są zlokalizowane wyłącznie w mózgu, a także, jak układ nerwowy będzie funkcjonował po tym, jak BHT jest podobnie nieznany".
"Konsekwencje mogą być katastrofalne."

Odrzucenie nowych części ciała jest jednym z głównych problemów związanych z wszelkiego rodzaju transplantacjami. Przy pełnym transplantacji ciało-głowa organizm będzie najprawdopodobniej stawał w obliczu kolosalnej odpowiedzi immunologicznej, wymagającej ogromnej ilości leczenia immunosupresyjnego.

Wątpiono nawet, czy operacja jest możliwa, ponieważ udane ponowne połączenie rdzenia kręgowego u ludzi nie zostało jeszcze udowodnione, chociaż Canavero ponownie podłączył rdzeń kręgowy 16 myszy, psa z różnym powodzeniu.

W 2017 r. Canavero przeprowadził test operacji na dwóch zwłokach wraz z Renem. Mieli początkowo ogłosił, że operacja będzie wykonywana w grudniu 2017 roku na młodego rosyjskiego ochotnika z rzadką chorobą genetyczną o nazwie Rdzeniowy zanik mięśni. Do operacji nie doszło.

Na razie Canavero pozostaje przekonany, że operacja będzie kontynuowana i, co najważniejsze, zakończy się sukcesem.

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Nowy teleskop przybliży nas do odległych planet

Jeśli wszystko pójdzie dobrze, być może uda nam się znaleźć w naszej galaktyce do 3 tysięcy nadających się do zamieszkania, podobnych do Ziemi planet . Taki jest cel NASA Transaction Exoplanet Survey Satellite (TESS), fascynującego nowego teleskopu wystrzelonego na orbitę.

Dzięki niezwykłej orbicie TESS będzie w stanie uchwycić obrazy głębokiej przestrzeni bez żadnych zakłóceń. Satelita obsługuje cztery kamery szerokokątne, zdolne oglądać niemal całe nocne niebo. Szacuje się, że TESS przechwyci i skataloguje pół miliona gwiazd, z których znaczna część powinna być okrążana przez planety zdolne do podtrzymywania życia.

Mamy nadzieję, że użyjemy TESS, aby dać nam wyobrażenie o tym, jakie egzoplanety powinniśmy monitorować pod kątem oznak życia, a następnie użyć o wiele mocniejszego teleskopu Jamesa Webba, aby przyjrzeć się bliżej.



wtorek, 27 lutego 2018

Google tworzy swoje "dzieci" sztuczną inteligencję

Jedna z największych firm na świecie stworzyła sztuczną inteligencję, która w efekcie wielu lat prac zaczęła projektować swoją własną sztuczną inteligencję. Teraz rozpoczynają się badania nad analizą obrazów, która zajmie kilka miesięcy. 


Na blogu firmowym od maja zeszłego roku inżynierowie wyjaśniają, w jaki sposób ich system AutoML(zautomatyzowane uczenie maszynowe) otrzymuje kontrolną sztuczną inteligencję (AI) - którą możemy nazwać "rodzicem" w potocznym znaczeniu - która tworzy projekty tego, co zespół nazywa Architektura "dziecka" AI.

"Dziecko" otrzymuje wtedy zadanie, a informacja zwrotna jest wysyłana do rodzica. To pozwala rodzicowi poprawić sposób projektowania drugiego dziecka, i tak dalej, i tak dalej, tysiące razy. Ten samo-usprawniający mechanizm uczenia pozwala mu rozwijać dzieci z sztuczną inteligencją, które są ostatecznie lepsze niż wszystko, co mogą zrobić inżynierowie ludzcy.

"Nasze podejście pozwala projektować modele, które osiągną dokładność porównywalną z najnowocześniejszymi modelami zaprojektowanymi przez ekspertów w dziedzinie uczenia maszynowego (w tym niektóre z naszego własnego zespołu!)" . "Dzieci" z sztucznej inteligencji mają pewne cechy konstrukcyjne, które wydają się nie mieć jasnego zastosowania dla ich własnych badaczy.

System AutoML pojawił się ponownie w wiadomościach i choć główny nacisk położono na możliwość tworzenia imponujących dzieci z AI, niedawny blog Google'a ujawnia, że ​​jest w tym coś więcej.

Zestawy danych, na których koncentrowano się AutoML, były stosunkowo proste, aw ciągu ostatnich kilku miesięcy inżynierowie przyglądali się, jak zajmuje się przetwarzaniem i rozpoznawaniem obrazów. Jeśli kiedykolwiek musiałeś się zalogować na stronę internetową i musiałeś udowodnić, że nie jesteś robotem, prawdopodobnie musisz kliknąć serię obrazów, aby to pokazać.

Obecnie radzimy sobie z obrazami lepiej niż AI. Nasze dni mogą być jednak numerowane, ponieważ AutoML może teraz wybrać określone obiekty na obrazach lepiej niż jakikolwiek inny komputerowy system wizyjny.

Załóżmy na przykład, że masz obraz osoby wspinającej się na górę. Nowa sztuczna inteligencja "dziecka" AutoML, o nazwie NASNet, może - z dokładnością do 82,7 procent - wybierać poszczególne elementy; osoba, laska, plecak, chmury, słońce i tak dalej.

Inne dziecko AI zrobiło to kilka miesięcy temu, korzystając z zestawów danych zawierających katalogi słów i kolorowe obrazy. Te nowe zestawy danych zawiera jednak o wiele bardziej szczegółowe i liczne obrazy i NASNet jest przybijając go.

Do niedawna, jeśli chodzi o sztuczną inteligencję, większość uwagi mediów skupiała się na kreacjach DeepMind, filii Google. Ich zespół jest najbardziej znany z rozwijania AlphaGo.

Po zostaniu mistrzem świata w starożytnej grze planszowej Go, został uzurpowany przez swoją ofertę "Zero" AI , tych, które mogą się uczyć tylko grając. W przeciwieństwie do swoich poprzedników, nie wymagają one żadnego ludzkiego wkładu i mogą opanować zarówno Go, jak i szachy w ciągu kilku dni lub nawet godzin.

Wygląda jednak na to, że AutoML - produkt zespołu Google Brain - może okazać się nową gwiazdą firmy. Sztuczna inteligencja, która może stworzyć własną sztuczną sztuczną inteligencję, brzmi trochę niepokojąco , ale w rzeczywistości jest odwrotnie.

Załóżmy, że potrzebujesz złożonego zadania obliczeniowego lub monitorującego - powiedzmy, modelowania klimatu - ale nie możesz kodować. Nie ma problemu: sztuczna inteligencja może stworzyć dla ciebie program z bardzo małym wkładem zewnętrznym lub bez niego.

źródło: iflscience.com

środa, 7 lutego 2018

Trąd choroba wykorzeniona całkowicie z Europy może zawitać ponownie uodporniona na leki

Trąd to choroba, która przerażą wielu mieszkańców ciepłych krajów. Makabryczne objawy, brak leczenia doprowadzają do powolnej pełnej cierpienia śmierci. Znamy lek na trąd, dzięki temu co roku ratowanych jest wiele osób. Niestety najnowsze badania pokazują, że doszło do mutacji, która odporna jest na leki dotychczas stosowane. 



Międzynarodowy zespół naukowców, publikujący w czasopiśmie Nature Communications , zbadał genomy ponad stu szczepów bakterii trądu Mycobacterium leprae. Ich odkrycia sugerują, że coraz więcej szczepów bakterii hipermutuje, aby stać się odpornymi na tradycyjne leki.

To nowe badanie miało na celu wyizolowanie, sekwencję i analizę genomów 154 różnych szczepów M. leprae z całego świata. Spośród nich 8 szczepów zawierało dużą liczbę przypadkowych mutacji, które pozwoliły im rozwinąć oporność na wiele leków. Trudno dokładnie powiedzieć, ale mutacje prawdopodobnie zgromadziły się w ciągu ostatnich kilku lat, a może nawet dziesięcioleci. 

„To fascynująca strategia przetrwania na antybiotyki” Andrej Benjak tego, główny autor badania, wyjaśnił w oświadczeniu . "Zakłócenie naprawy DNA spowoduje burzę losowych mutacji, zwiększając szansę, że odpowiedni gen mutuje we właściwym miejscu i prowadzi do lekooporności. Ale przypadkowe mutacje mogą być śmiertelne, więc jest to jak rozpaczliwa, genetyczna rosyjska ruletka dla bakterii. "

Trąd jest chorobą zakaźną, która atakuje nerwy, oczy i drogi oddechowe. Jakiś czas po tym, jak zostanie zainfekowany, cierpiący na to doświadczą utraty czucia i trwałego uszkodzenia skóry, nerwów i kończyn. W końcu może to przekształcić się w niepełnosprawność i deformacje.

Starożytne teksty, takie jak hinduskie pismo Atharva Veda z 1000 roku pne, sugerują, że trąd istnieje od tak dawna jak historia jest spisywana. W latach 40. i 60 XX wieku opracowano szereg leków zwalczających bakterie, dzięki czemu choroba jest łatwa do leczenia, z wyjątkiem obszarów o słabym dostępie medycznym. 
"To ważne odkrycie" - powiedział Stewart Cole, jeden z autorów badania. "Sposób, w jaki działa klofazymina, jeden z głównych leków przeciw trądowi, jest całkowicie nieznany, ale teraz mamy nowy trop do zbadania dzięki tej analizie opornego na wiele leków M. leprae ".


"W Europie, gdzie trąd zostaje wykorzeniony, musimy polegać na starożytnych ludzkich szczątkach" - dodała Charlotte Avanzi, jedna z badaczek. "Ale jest to możliwe - opracowaliśmy narzędzia, a teraz jesteśmy gotowi, aby przygotować jeszcze więcej próbek, które może nas przybliżą do stworzenia kolejnych leków".

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf