Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robotyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robotyka. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 sierpnia 2021

Musk mówi, że Tesla prawdopodobnie wypuści prototyp humanoidalnego robota w przyszłym roku

Dyrektor generalny Tesla Inc, Elon Musk, powiedział w czwartek, że producent samochodów elektrycznych prawdopodobnie wprowadzi w przyszłym roku prototyp humanoidalnego robota „Tesla Bot”, zaprojektowany do niebezpiecznej, powtarzalnej lub nudnej pracy, której ludzie nie lubią. - podaje agencja Reutera.

Przemawiając na wydarzeniu Tesla AI Day, miliarder przedsiębiorca powiedział, że robot, który ma około 5 stóp i 8 cali wzrostu, będzie w stanie wykonywać zadania, takie jak przykręcanie śrub do samochodów za pomocą klucza lub zbieranie artykułów spożywczych w sklepach


Robot miałby „głębokie implikacje dla gospodarki”, powiedział Musk, zajmując się niedoborem siły roboczej. Powiedział, że ważne jest, aby maszyna nie była „super droga”.


Wydarzenie AI Day odbyło się w trakcie rosnącej kontroli nad bezpieczeństwem i możliwościami zaawansowanego systemu asystentów kierowcy „Full Self-Driving” Tesli.

Musk nie skomentował tej analizy bezpieczeństwa technologii Tesli.

Amerykańskie organy bezpieczeństwa na początku tego tygodnia wszczęły dochodzenie w sprawie systemu asystentów kierowcy Tesli z powodu wypadków, w których samochody Tesli zderzyły się ze stacjonarnymi samochodami policyjnymi i wozami strażackimi.

Dwóch senatorów USA wezwało również Federalną Komisję Handlu do zbadania roszczeń Tesli dotyczących systemu „pełnej samodzielności”.

W czwartek niektórzy kwestionowali, czy Musk, który często zachwalał postęp technologiczny na pokazowych wydarzeniach tylko po to, by później zmniejszyć plany, byłby w stanie osiągnąć swoje cele dla robota.

środa, 6 marca 2019

Wojsko zbudowało robota, które by działać może jeść żywe organizmy

Roboty kontrolujące ludzkość, roboty walczące z ludźmi o dominację - to wszystko już było, ale jak wyglądać by mogła przyszłość, gdyby roboty zjadały ludzi? Właśnie takie szokujące teorie zaczęły się pojawiać, gdy do wiadomości publicznej przedostała się informacja o pracach jednej z firm działających w branży robotyki. 



źródło: pinterest


Ten budzący tak wiele emocji projekt nosi akronim EATR (Energetically Autonomous Tactical Robot), czyli energetycznie autonomiczny robot taktyczny i jest finansowany przez amerykańską agencję DARPA. Prace trwają od 2003 roku i jak nazwa wskazuje celem jest budowa robotów, których nie będzie trzeba ładować przy pomocy tradycyjnych środków a energię czerpać będą z materii organicznej. 

Założeniem jest, by robot był w stanie wykonywać długodystansowe operacje, które wymagać będą ekstremalnej wytrzymałości, ale także niezależności.

Harry Schoell prezes jeden z firm pracujących nad projektem oświadczył: "W pełni rozumiemy opinię publiczną obawiającą się futurystycznych robotów żywiących się ludzką populacją, ale nie to jest celem naszej misji. Jesteśmy skupieni na tym by zademonstrować jak nasze silniki mogą stworzyć łatwą w użyciu zieloną energię z materii roślinnej"


źródło

środa, 23 stycznia 2019

Czołowy robotyk twierdzi: sztuczna inteligencja nie podbije ludzkości


W wywiadzie opublikowanym na łamach portalu Medium Rodney Brooks zajmujący się na MIT tematyką sztucznej inteligencji a także współtwórca dwóch przedsiębiorstw z branży robotyki twierdzi, że wokół tematyki AI jest zbyt dużo szumu i ludzie nie rozumieją czym ona jest w istocie. 



Brooks uważa, że o ile dzięki technologiom informacyjnym mamy dziś ogromną ilość danych, które można z powodzeniem wykorzystać w programowaniu sztucznej inteligencji, o tyle w rzeczywistości od co najmniej 9 lat nie doszło do żadnego znaczącego przełomu. Dziś mamy do czynienia przede wszystkim z eksploatacją na wielką skalę rozwiązań z zakresu machine learning, jednak to wszystko i nic nie zapowiada jakichkolwiek wielkich zmian. 

W kwestii przejęcia przez sztuczną inteligencję władzy nad światem i zniszczeniu ludzkości przez swoje własne dzieło Brooks także pozostaje sceptykiem. Przede wszystkim dziś AI to przedmiot wyłącznie spekulacji i dociekań autorów literatury science fiction. Nie ma żadnego rozwiązania, które mogłoby wskazywać, że w przewidywalnym horyzoncie czasowym będziemy w stanie stworzyć niczego podobnego. 


poniedziałek, 26 listopada 2018

Robot Boston Dynamics - drzwi nie są już dla niego przeszkodą!

Kolejny krok w rozwoju robotyki. Wydawać by się mogło, że nic wielkiego, ot robot radzi sobie z drzwiami. Nie zapominajmy jednak, że od małych kroków zaczyna się nauka.


wtorek, 27 lutego 2018

Google tworzy swoje "dzieci" sztuczną inteligencję

Jedna z największych firm na świecie stworzyła sztuczną inteligencję, która w efekcie wielu lat prac zaczęła projektować swoją własną sztuczną inteligencję. Teraz rozpoczynają się badania nad analizą obrazów, która zajmie kilka miesięcy. 


Na blogu firmowym od maja zeszłego roku inżynierowie wyjaśniają, w jaki sposób ich system AutoML(zautomatyzowane uczenie maszynowe) otrzymuje kontrolną sztuczną inteligencję (AI) - którą możemy nazwać "rodzicem" w potocznym znaczeniu - która tworzy projekty tego, co zespół nazywa Architektura "dziecka" AI.

"Dziecko" otrzymuje wtedy zadanie, a informacja zwrotna jest wysyłana do rodzica. To pozwala rodzicowi poprawić sposób projektowania drugiego dziecka, i tak dalej, i tak dalej, tysiące razy. Ten samo-usprawniający mechanizm uczenia pozwala mu rozwijać dzieci z sztuczną inteligencją, które są ostatecznie lepsze niż wszystko, co mogą zrobić inżynierowie ludzcy.

"Nasze podejście pozwala projektować modele, które osiągną dokładność porównywalną z najnowocześniejszymi modelami zaprojektowanymi przez ekspertów w dziedzinie uczenia maszynowego (w tym niektóre z naszego własnego zespołu!)" . "Dzieci" z sztucznej inteligencji mają pewne cechy konstrukcyjne, które wydają się nie mieć jasnego zastosowania dla ich własnych badaczy.

System AutoML pojawił się ponownie w wiadomościach i choć główny nacisk położono na możliwość tworzenia imponujących dzieci z AI, niedawny blog Google'a ujawnia, że ​​jest w tym coś więcej.

Zestawy danych, na których koncentrowano się AutoML, były stosunkowo proste, aw ciągu ostatnich kilku miesięcy inżynierowie przyglądali się, jak zajmuje się przetwarzaniem i rozpoznawaniem obrazów. Jeśli kiedykolwiek musiałeś się zalogować na stronę internetową i musiałeś udowodnić, że nie jesteś robotem, prawdopodobnie musisz kliknąć serię obrazów, aby to pokazać.

Obecnie radzimy sobie z obrazami lepiej niż AI. Nasze dni mogą być jednak numerowane, ponieważ AutoML może teraz wybrać określone obiekty na obrazach lepiej niż jakikolwiek inny komputerowy system wizyjny.

Załóżmy na przykład, że masz obraz osoby wspinającej się na górę. Nowa sztuczna inteligencja "dziecka" AutoML, o nazwie NASNet, może - z dokładnością do 82,7 procent - wybierać poszczególne elementy; osoba, laska, plecak, chmury, słońce i tak dalej.

Inne dziecko AI zrobiło to kilka miesięcy temu, korzystając z zestawów danych zawierających katalogi słów i kolorowe obrazy. Te nowe zestawy danych zawiera jednak o wiele bardziej szczegółowe i liczne obrazy i NASNet jest przybijając go.

Do niedawna, jeśli chodzi o sztuczną inteligencję, większość uwagi mediów skupiała się na kreacjach DeepMind, filii Google. Ich zespół jest najbardziej znany z rozwijania AlphaGo.

Po zostaniu mistrzem świata w starożytnej grze planszowej Go, został uzurpowany przez swoją ofertę "Zero" AI , tych, które mogą się uczyć tylko grając. W przeciwieństwie do swoich poprzedników, nie wymagają one żadnego ludzkiego wkładu i mogą opanować zarówno Go, jak i szachy w ciągu kilku dni lub nawet godzin.

Wygląda jednak na to, że AutoML - produkt zespołu Google Brain - może okazać się nową gwiazdą firmy. Sztuczna inteligencja, która może stworzyć własną sztuczną sztuczną inteligencję, brzmi trochę niepokojąco , ale w rzeczywistości jest odwrotnie.

Załóżmy, że potrzebujesz złożonego zadania obliczeniowego lub monitorującego - powiedzmy, modelowania klimatu - ale nie możesz kodować. Nie ma problemu: sztuczna inteligencja może stworzyć dla ciebie program z bardzo małym wkładem zewnętrznym lub bez niego.

źródło: iflscience.com

sobota, 28 października 2017

Robot, który został obywatelem

W trakcie "Future Investment Initiative", spotkania które odbyło się w Arabii Saudyjskiej nadano po raz pierwszy obywatelstwo kraju, humanoidalnemu robotowi. 

Jak podają media, spotkanie z robotem wywarło tak duże wrażenie na delegatach. Jednomyślnie podjęli decyzję  nadaniu robotowi obywatelstwa Arabii Saudyjskiej. 



piątek, 25 sierpnia 2017

Chiny budują armię robotów - pracowników



Naturalną konsekwencją rozwoju technologicznego jest powolne wypieranie pracy człowieka i zastępowanie jej pracą maszyn. Motywacją do wprowadzania zmian jest nie tylko chęć poprawienia wydajności, ale także minimalizowanie rosnących kosztów zatrudnienia. I jak podaje Bloomberg, koszt utrzymania człowieka na stanowisku pracy stał się kluczowym problemem dla chińskich przedsiębiorców. Ten kraj przoduje w automatyzacji pracy.























Opracowany raport informuje, że automatyzacja Chin obecnie jest największa na świecie. Konsekwencje tego zjawiska będą szybko widoczne nie tylko dla chińskiego społeczeństwa, ale także dla gospodarki całego świata.

Automatyczna może przyczynić się do wzrostu wydajności i konkurencyjności eksportowej, co wydaje się być z pozoru zachęcającym. Rosnąca automatyzacja może doprowadzić jednak do większego bezrobocia, którego konsekwencją będzie osłabiająca się konsumpcja, która jak podkreślają ekonomiści Bloomberg może wykraczać poza granice kraju. 

W ramach programu Made In China 2025 Pekin planuje skoncentrować się na automatyzacji kluczowych sektorów, takich jak produkcja samochodów, elektronika, sprzęt, logistyka i żywność.

Pekin uważa, że ​​jeśli może automatyzować sektory, takie jak produkcja samochodów, elektronika, urządzenia, to obywatele będą koncentrować się na lepszych pracach w sektorze usług, jednocześnie kompensując przewidywane zmniejszenie zatrudnienia.



źródło: bloomberg.com

środa, 11 stycznia 2017

Parlament Europejski chce nadać prawa robotom!


Parlament UE rozważa propozycję włączenia robotów do niektórych praw obowiązujących człowieka. Mowa o prawie pracy i emeryturze. Choć humanoidalne roboty nie są spotykane codziennie, to jak się okazuje nie stanowi w żadnym stopniu problemów do stworzenia szeregu praw, które będą nakładane na właścicieli urządzeń. 



Parlament Europejski rozważa stworzenie terminu "osoba elektroniczna". Określenie odnosiłoby się do robota, który wykonuje prace człowieka. Parlamentarzyści uznali, że skoro roboty wykonują pracę to powinny one podlegać niektórym prawom jak człowiek. Dlatego właściciel urządzenia będzie zobligowany do odprowadzania składek emerytalnych w przypadku zniszczeniu lub zużycia części. Co więcej "osoba elektroniczna" ma mieć prawo do posiadania pieniędzy, otrzymywania pensji za swoją pracę. 


Robotyka, ogólnie technologia rozwija się bardzo szybko, dlatego Parlamentu Europejskiego chce uprzedzić fakty tworząc szereg praw. Ich celem ma być nadanie cząstki ludzkiej robotom i zaprzestanie traktowania ich w kategoriach "narzędzia".


Przeciwnicy tych propozycji szeroko komentują rozwiązanie, podnosząc, że jest to forma nałożenia kolejnych podatków na pracodawców. Nikt, nie określił do końca czym "osoba elektroniczna" jest. Dlatego większość osób obawia się, że nawet najprostsze urządzenia może otrzymać swoje prawa, a co za tym idzie dodatkowe koszty eksploatowania urządzenia.





wtorek, 20 września 2016

Kolejny prezydent USA zadecyduje o przyszłości wojny.

Prezydent, który obejmie rządy w USA będzie miał sporo pracy nie tylko w opracowaniu strategii rozmów i negocjacji zarówno z Chinami jak i Rosją. Ciągłe napięcia między tymi krajami, niesprzyjające działania na Bliskim Wschodzie powodują, że cały świat patrzy z wyczekiwaniem na kandydatów, którzy w sferze polityki zagranicznej nie rzadko bywają zdawkowi. Czterdziesty piąty prezydent Stanów Zjednoczonych będzie zobligowany również do wydania oświadczenia w sprawie rozpoczętego programu tworzenia robotów bojowych. Niektórzy specjaliści uważają, że to właśnie one częściowo zastąpią żołnierzy jednej z największych armii świata. 


W 2012 roku Barack Obama wydał dyrektywy dla Departament Obrony, który ustanawia zasadę, w jaki Pentagon wspiera rozwój nowych technologii. Dyrektywa obejmuje 5 lat, co oznacza, że Hillary Clinton lub Donald Trump będą musieli zadecydować, jak będzie wyglądać polityka USA dotycząca "robotów zabójców" w pierwszym roku kadencji. Armia USA ma już ponad 10.000 bezzałogowych systemów latających i 12.000 innych na ziemi.  Pierwsze wersje robotów takie jak tzw, Predator, były prawie całkowicie zdalnie sterowane, każda nowa wersja zyskuje dodatkowe możliwości zwiększające samodzielność działania. Nie funkcjonujemy jeszcze w świecie rodem z filmów science-fiction, warto jest jednak wiedzieć, że większość obrony powietrznej USA i cyberbezpieczeństwa są obecnie prawie całkowicie zautomatyzowane. Wojsko obecnie pracuje nad co najmniej 21 projektami mającymi na celu zwiększenie potencjału autonomicznych systemów broni w czasie wojny. Defense Science Board Pentagon wydało oświadczenie z zestawieniem nowych badań nad przyszłością robotyki. 

USA w kwestii tworzenia robotów zdolnych do walki nie jest odosobnionym państwem. W wyścigu zbrojeniowym biorą udział najwięksi konkurenci. I tak Chiny niedawno zaprezentowały projekt zaopatrzenia rakiet bojowych w pewnego rodzaju sztuczną inteligencję. Rosja, obecnie pokazuje swoje badania nad humanoidalnymi robotami potocznie nazywanymi "Iron Man", nawet Irak zaprezentował nowy rodzaj czołgu bojowego nazywanego "Alrobot". Warto jest nadmienić, że oficjalnie politykę stosowania nowej technologii określiły jedynie USA i Wielka Brytania. Wprowadziły one ograniczenia co do rozwoju samej technologii narzucając w ostateczności wolę człowieka nad działaniami robota. Chociaż według obecnej definicji automatycznego systemu broni system raz aktywowany może zwalczać cele bez dalszej interwencji człowieka. Co pociąga za sobą dalekosiężne konsekwencje. Kolejny prezydent będzie zatem zobligowany w 2017 roku do skonfrontowania się z technologią i określenia sposobów jej funkcjonowania i kontroli. 

zdjęcie: Getty Images

piątek, 5 sierpnia 2016

Alter - robot z siecią neuronową.

Alter jest robotem, który został zaprezentowany w Tokio. Swoim wyglądem przypomina roboty z sztuczną inteligencją zaprezentowane w filmie Ex-Machina. 


W Narodowym Muzeum Przyrody i Nauki w Japonii można zobaczyć poruszającego się i mówiącego robota. Humanoidalny robot, którego ruchy nie zostały wcześniej zaprogramowane jest posiada sieć neuronową czyli system będący jednym z prototypów sztucznej inteligencji. Działanie sieci neuronowych została zbudowana w podobny sposób do ludzkiego mózgu odpowiada ona jednak tylko za ruchy. Czujniki tego robota odbierają sygnały dotyczące wilgotności powietrza,  odległości od innych przedmiotów, dźwięku, czy temperatury pomieszczenia. Alter wydaje z siebie również dźwięki w zależności od ruchów palców jakie wykonuje. 



niedziela, 28 lutego 2016

Atlas laboratorium Boston Dynamis - pokaz nowej generacji robotów

Rozważania na temat przyszłości robotyki ograniczają się wciąż do tego jak zbudować robota, którego umysł będzie do złudzenia przypominał ludzki. Tak naprawdę jednak są znacznie poważniejsze pytania, jeśli robot ma przypominać człowieka jak odtworzyć ludzką skórę, jak ma naśladować emocje? A może nawet prościej - jak ma chodzić robot żeby się nie przewrócił? Skoro dopiero próbujemy opanować kwestie błędnika, daleko nam jeszcze do kopii ludzkiego mózgu.



wtorek, 27 stycznia 2015

Co będzie za 25 lat? Oto świat przyszłości wg Raya Kurzweila

Zbliżamy się do momentu przełomowego, najprawdopodobniej jeszcze w pierwszej połowie XXI wieku ludzkość zyska nieśmiertelność. Tylko czy nadal pozostaniemy ludźmi?

źródło: singularityhub.com


Ray Kurzweil jest jednym z czołowych światowych futurologów i propagatorów transhumanizmu, od lat zajmuje się tematyką rozwoju technologii i jej wpływu na tożsamość człowieka.Odnotował on także wiele sukcesów w przewidywaniu istotnych wydarzeń jakie bedą miały miejsce w nadchodzących latach. Jeszcze w 1990 roku twierdził, że przed 1998 rokiem komputer po raz pierwszy wygra z szachy z arcymistrzem, powtarzał także, że zaledwie kilka lat później pojawią się pierwsze egzoszkielety, dzięki którym osoby sparaliżowane ponownie będą w stanie chodzić, natomiast do 2010 roku komputery będą w stanie łączyć się z internetem bezprzewodowo. Czy jego teorie się sprawdziły? Proszę się rozejrzeć, sieć WiFi jest powszechnie dostępna, wiele firm już teraz posiada w swojej ofercie, co prawda wciąż drogie, egzoszkielety, natomiast już w 1997 roku wyprodukowany przez IBM komputer Deep Blue pokonał w pojedynku mistrza szachowego, Garry'ego Kasparowa.

To rzecz jasna tylko kilka "proroctw" Kurzweila, zapowiada on bowiem, że jeszcze w tej dekadzie powstanie w końcu sprawny system tłumaczenia języków obcych (nad tymi rozwiązaniami pracują między innymi Skype i Google) a niedługo powstaną okulary zdolne tworzyć zupełnie wirtualną rzeczywistość.

Jakie nowinki techniczne zapowiada on jednak w ciągu najbliższych 25 lat?

  • Jeszcze w tej dekadzie pojawią się soczewki zdolne wysyłać obrazy prosto do siatkówki, a już za około tysiąc dolarów będziemy w stanie kupić procesory o mocy obliczeniowej sięgającej dziesięciu terabajtów (czyli mniej więcej tyle ile posiada ludzki mózg).
  • Jeszcze w latach 20. XX wieku dzięki nanotechnologiom będziemy zdolni leczyć większość chorób, co więcej znikną problemy z brakami żywności, gdyż dzięki nanorobotom jej produkcja przestanie być problemem.
  • Mniej więcej w tym samym czasie test Turinga będzie już zdawalny przez wiele maszyn,
  • Co raz powszechniejsze staną się samosterowne samochody a człowiekowi zabroni się prowadzić pojazd na autostradzie,
  • W latach 30. człowiek przestanie odczuwać różnicę między rzeczywistością wirtualną w światem realnym, wrażenia zmysłowe będą identyczne, co więcej przed upływem tej dekady będziemy w stanie przenosić naszą świadomość do komputera,
  • Przed nadejściem lat 40 inteligencja niebiologiczna osiągnie poziom, w którym przewyższy człowieka o miliard razy,
  • Nanotechnologia pozwoli tworzyć żywność i inne przedmioty "z powietrza",
  • Do roku 2045 nasza inteligencja ulegnie zwielokrotnieniu dzięki bezprzewodowemu łaczeniu naszej kory mózgowej z mocą obliczeniową chmury,
 To wszystko plany na najbliższe kilkadziesiąt lat, większość z nas zobaczy te zmiany jeszcze za swojego życia, czy jesteśmy na to gotowi? Jaką cenę zapłacimy?






środa, 29 października 2014

Podwodne roboty - nowa broń rosyjskich sił zbrojnych

Nowe obszary walki i nowe technologie. Rosjanie starają się nie pozostawać w tyle i przygotowuję nowe maszyny zdolne działać na terenie dalekiej Północy.



W celu zabezpieczenia swoich interesów w okolicach Arktyki, gdzie coraz silniej ścierają się wpływy największych potęg półkuli północnej, Rosja inwestuje w swoją flotę oraz nowe technologie mogące odstraszyć a w razie potrzeby również powstrzymać potencjalnego przeciwnika.

Jak poinformowała agencja Interfax-AVN Rosjanie pracują obecnie nad szeregiem urządzeń zdolnych zabezpieczyć ich infrastrukturę w regionie. Będą one wyposażone w sprzęt umożliwiający wykrywanie, śledzenie, a jeśli zajdzie taka potrzeba to również zniszczenie potencjalnego wroga. Mają one działać w zautomatyzowanym systemie połączonych ze sobą w dużą sieć robotów umieszczonych na dnie morskim bądź na burtach rosyjskich okrętów.

Jak twierdzi Witalij Dawidow, prezes Rosyjskiej Fundacji na rzecz Zaawansowanych Projektów Badawczych obecne badania motywowane są przede wszystkim naciskami ze strony innych państw rywalizujących o dostęp do cennych złóż leżących w Arktyce. Nowe roboty oprócz celów militarnych mają posłużyć również do pomocy przy poszukiwaniach i eksploatacji leżących tam zasobów.

W grudniu ubiegłego roku Władymir Putin ogłosił, że Rosja nigdy nie "podda" swojej części Arktyki. Zobowiązał również sfery wojskowe do podjęcia wszelkich możliwych kroków celem zabezpieczenia interesów Moskwy na tamtym obszarze. Ostatnie cofanie się lodowców na północ od kontynentu eurazjatyckiego sprawiło, że pojawił się dostęp do nowych szlaków morskich jak również pojawiła się możliwość dotarcia do, do tej pory ukrytych pod lodem, zasobów mineralnych. 
 



piątek, 11 kwietnia 2014

piątek, 28 lutego 2014

Drony i roboty wojskowe - wojna jak gra wideo

Technologie wojenne związane z dronami i robotami wojskowymi to przyszłość działań wojskowych. Nawet jeśli światowe mocarstwa takie jak Stany Zjednoczone planują znacznie zmniejszyć swój budżet wojskowy, to wciąż istotne pozycje (wcale nie mniejsze!) zajmować będą nowe urządzenia, które pozwolą zmniejszyć bezpośrednie zaangażowanie żołnierzy na polu walki. A drony stają się co raz powszechniejsze.






czwartek, 14 listopada 2013

Drony już w 87 państwach

Z roku na rok rośnie popularność zautomatyzowanych samolotów (UAV), które oprócz wywiadu stały się też śmiertelnie niebezpieczną bronią służącą do eliminowania groźnych przeciwników. Jak donosi amerykańska agencja wywiadowcza, urządzenia te działają już 87 państwach świata.

Stany Zjednoczone będąc państwem, w którym drony wykorzystuje się na najszerszą skalę (są one używane zarówno do działań bojowych, jak i wywiadowczych, ponadto patrolują one granicę amerykańsko-meksykańską a nawet pomagają policji monitorować niektóre miasta) doskonale rozumieją znaczenie tych urządzeń i tym samym nie może nas dziwić, że prowadzą one monitoring wykorzystania UAV w innych państwach.

Peter W. Singer z waszyngtońskiego Center for 21st Century Security and Intelligence at the Brookings Institutio twierdzi, że w tej chwili drony są w posiadaniu władz 87 państw, z czego przynajmniej 26 dysponuje urządzeniami o parametrach zbliżonych do flagowego drona USA MQ-1 Predator (na zdjęciu wyżej). 

W przeważającej ilości państw UAV używane są głównie w celu monitorowania, na przykład Chiny używają ich do szpiegowania Japonii w okolicach spornych wysp, Turcy za ich pomocą monitorują działalność Kurdów w północnym Iraku, w Boliwii obserwowane są pola koki w Andach a Iran przekazał swoje urządzenia Syrii w celu monitorowania poczynań rebeliantów. 

Tylko 3 państwa używały dronów do zadań typowo bojowych, są to USA, Wielka Brytania i Izrael, ale jak donosi The Washington Post przynajmniej 15 kolejnych państw pracuje nad przygotowaniem swoich maszyn do wykorzystania na polu bitwy. Wybuch jakiegokolwiek konfliktu zbrojnego z pewnością pozwoli nam zweryfikować te doniesienia i sprawdzić czy faktycznie przygotowania te miały miejsce.

sobota, 27 lipca 2013

Microchip, który naśladuje pracę ludzkiego mózgu!

Naukowcy z USA, Niemiec i Szwajcarii są o krok od stworzenia sztucznego mózgu zbudowanego z kilku mikroprocesorów, które naśladują sposób przetwarzania informacji jak ludzki umysł. Ich odkrycie - często nazywane jako "najbardziej efektywny komputer na świecie" - może dostarczyć nowego oglądu na umysł człowieka. Czego możemy się spodziewać?

fot. static.ddmcdn.com
Elektroniczny system został opracowany przez zespół ekspertów pod kierunkiem naukowców z Uniwersytetu w Zurychu. Możliwości sztucznego mózgu są podobno porównywalne z mózgiem człowieka pod względem zużycia energii oraz parametrów prędkości.

Jak podaje uniwersytet w oświadczeniu: "Praca w dyscyplinie zwanej neuroinformatyką, która koncentruje się na organizacji danych neurofizjologicznych poprzez zastosowanie modeli obliczeniowych i narzędzi analitycznych, pozwoliła nam skonfigurować elektroniczne chipy przeznaczone do naśladowania neurobiologicznych architektur ludzkiego ośrodkowego układu nerwowego". 

Chociaż badacze już wcześniej byli w stanie budować systemy elektroniczne, które miały zdolność do reagowania na zasadach podobnych jak ludzki organizm, to dopiero teraz (jak podkreśla Giacomo Indiveri, profesor zaangażowany w projekt) badania "poszły wyraźnie do przodu". 

Fundamentem sztucznego mózgu są sztuczne neurony zaprojektowane w celu tworzenia unikalnych sieci zdolnych do wykonywania zadań, które wymagają pamięci krótkotrwałej, umiejętności podejmowania decyzji oraz zdolności analitycznych. 

"Schematy połączeń sieciowych przypominają struktury, które występują również w naszych mózgach" powiedział profesor Indiveri dodając, że "jego zespół umożliwił naśladowanie właściwości biologicznych neuronów i synaps w przestrzeni mikroprocesorów". Nie ma wątpliwości, że tego rodzaju wyniki mają decydujące znaczenie dla rozwoju nowoczesnych technologii (tzw. brain-inspired technologies).

Naukowcy zauważają, że istnieje wiele potencjalnych zastosowań dla sztucznego mózgu. Z jednej strony, może on być wykorzystywany w celu tworzenia złożonych funkcji poznawczych, zdolnych do interakcji z otoczeniem w czasie rzeczywistym (np. w przyszłych inteligentnych telefonach). Technologia może pomóc także robotom w konstruowaniu ich własnego środowiska, już bez udziału ludzi.

Czy Waszym zdaniem czeka nas przełom?



Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/07/microchip-ktory-nasladuje-prace.html

piątek, 28 czerwca 2013

Niemiecki robot lepszy od zaawansowanej technologii DARPA?

Niemieckie Centrum Badań nad Sztuczną Inteligencją (DFKI) pracuje obecnie nad interesującą linią robotów, które "mają zdolność chodzenia i równowagi podobną do goryla". Zamiast budować ciężkiego i topornego robota (jak np. forsowany obecnie w Stanach przez agencję DARPA tzw. "mechaniczny muł"), niemieckie DFKI wydaje się obierać zupełnie inny kierunek rozwoju i badań. Czy europejski wynalazek ma szansę konkurować z amerykańskim?

fot. cs7003.vk.me
Robot-goryl (tzw. 'iStruct') ma nogi zbudowane z czujników w celu utrzymania go w ruchu w synchronizacji z całym ciałem. Dzięki temu porusza się "w bardziej naturalny sposób niż inne zbudowane do tej pory roboty". Unikatowy robot posiada także giętki kręgosłup, który jest zdolny do przemieszczania się. Stanowi to odejście od solidnych stalowych szkieletów, które stosowane są dziś w sposób powszechny. 

W oficjalnym oświadczeniu niemieckie DFKI wyjaśniło cele robota 'iStruct'. Głównym założeniem ma być "możliwość jego stosowania także na innych platformach, aby poprawić napęd i cechy manualne przyszłych botów". Inteligentne struktury, które zostaną wdrożone w robocie, zawierają wiele funkcji, które mogą znacząco rozszerzyć istniejące już zachowania lokomocyjne robotów. 

DFKI wyposażył iStruct'a w 43 czujniki siły i momentu obrotowego, z których niektóre zamieszczone są w piętach maszyny. Robot korzysta z tzw. kroku "heel-toe", który jest bardzo podobny do ludzkiego chodu. Specjalne czujniki zapewniają stały pomiar odległości od ziemi, aby utrzymać zrównoważone i sprawe przemieszczanie się.

Co interesujące, projekt otrzymał dofinansowanie z Niemieckiej Agencji Kosmicznej oraz Niemieckiego Centrum Lotnictwa i Kosmonautyki. Mimo, że obecnie trwająca budowa iStruct'a (oficjalnie) nie ma konkretnego priorytetu, to prawdopodobnym wydaje się, że elementy tej technologii mogą niebawem zostać wykorzystane przy budowie ruchomych robotów w ramach misji kosmicznych. 

Czy niemiecki robot-goryl wydaje się Wam interesującym rozwiązaniem?

Zachęcam do zobaczenia interesującego nagrania obrazującego działanie robota!



Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/06/niemiecki-robot-lepszy-od-zaawansowanej.html

piątek, 19 kwietnia 2013

Kolejny ważny krok: roboty będą "czuć"!

Kiedy mówimy o robotach, mamy zazwyczaj na myśli firmy korzystające z robotów w produkcji, do pakowania i transportu towarów. Część "wtajemniczonych" pomyśli także o robotach, których konstrukcje coraz bardziej przypominają kształtem człowieka. Najbardziej zaawansowane modele posiadają specjalne oprogramowanie, które pozwala im "myśleć jak człowiek". Teraz mają także "czuć jak my"... Czy filmowa wizja inteligentnego robota dorównującego człowiekowi stanie się niebawem rzeczywistością?

fot. redorbit.com
Naukowcy z Harvard School of Engineering and Applied Sciences (SEAS) opracowali unikatowy czujnik dotykowy, który instalowany ma być na razie tylko do rąk robota (tzw. TakkTile). Sensor jest niezwykle wrażliwy i wystarczy zaledwie lekko go dotknąć, aby w "świadomości" robota implikował określone odczucia i zachowania. Zdaniem badaczy, dodatkowym atutem ma być niewielki koszt produkcji takiego urządzenia. 

"Pomimo wielu lat badań, dotykowe sensory nie przeniosły się do ogólnego użytku, ponieważ były bardzo drogie i delikatne" powiedział współtwórca wynalazku Leif Jentoft, doktorant. "Nasz TakkTile instalowany jest na dłoni robota. Oparty jest na znacznie prostszych i tańszych metodach produkcji przez co liczymy na jego szybkie umasowienie. Rozwiązanie to może być również stosowane przy wykonywaniu bardzo specjalistycznych technik budowlanych", dodaje badacz. 

TakkTile wykorzystuje mały barometr aby wyczuć ciśnienie powietrza. Oprócz tego posiada specjalną warstwę gumy wypełnionej próżnią. Podczas użytkowania specjalnego sensora, robot "wie czego dotyka i co z tym zrobić". Dzięki TakkTile robot może np. chwycić klucz i użyć go do odblokowania drzwi. 

Inżynierowie wskazują, że czujnik może być używany także wewnątrz pluszowych zabawek, które reagować będą mogły na dotyk. Inne zastosowania obejmują urządzenia medyczne, takie jak chociażby chwytak laparoskopowy wykorzystywany w chirurgii. 

Czy Waszym zdaniem zaproponowany sensor jest czymś naprawdę rewolucyjnym? Czy pozwoli przyspieszyć nasz postęp w dziedzinie robotyki?


Źródła: beforeitsnews/sciencenewsdaily/redorbit

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/04/kolejny-wazny-krok-roboty-beda-czuc.html

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf