Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Twitter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Twitter. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 lipca 2015

Nowa, paneuropejska policja będzie polować na terrorystów w mediach społecznościowych

Od 1 lipca na terenie Europy działa organizacja policyjna nowego typu - jednym z pierwszych zadań nowej komórki Europolu jest ściganie liderów opinii propagujących w mediach społecznosciowych poglądy prezentowane przez państwo islamskie.



Zadaniem policji będzie między innymi prześledzenie setek tysięcy tweetów, które były publikowane przez konta specjalnie tworzone w celu propagowania działalności ISIS.Funkcjonariusze będą mieli za zadanie prześledzenie ponad 100 tysięcy tweetów dziennie, które publikowane są przez dziesiątki tysięcy fałszywych kont nieustannie tworzonych przez związanych z ISIS propagandystów. Ich liczba sprawia, że administratorzy Twittera nie nadążają z ich banowanie,


Zamiast dotychczasowej, nieskutecznej jak się okazuje metody banowania użytkowników pracownicy Europolu będa zamiast nadawców tropić potencjalnych odbiorców - identyfikowane będą przede wszystkim te osoby, które mogą być szczególnie podatne na przekaz ISIS i które mogą przekazywać te komunikaty dalej. Ta metoda ma pozwolić na sprawniejsze reagowanie i w razie potrzeby neutralizowanie propagandy Państwa Islamskiego.


Nowa jednostka opierać się będzie na jednostce Scotland Yardu ds. walki z terroryzmem, czerpiąc z jej doświadczenia a także opierając swoje działania o struktury (i pracowników) z całej Europy założyciele agencji liczą, że okaże się ona znacznie skuteczniejszym narzędziem do walki z ISIS, do którego do tej pory przystąpiły już tysiące obywateli państw Unii Europejskiej.



czwartek, 12 lutego 2015

Wielka wojna w internecie: Anonymous włamali się i przejęli konta członków ISIS

Setki kont na portalach społecznościowych, setki godzin pracy propagandystów z Państwa Islamskiego zostało utraconych w wyniku ataku jaki przeprowadzili w ostatni wtorek haktywiści z Anonymous.


"Będziemy na was polować, usuniemy wasze strony, wasze konta, wasze emaile, ujawnimy was. Od dziś nie będzie dla was bezpiecznego miejsca w sieci - będziecie traktowani jak wirus a my jesteśmy lekarstwem. Internet jest nasz."
 
 - to słowa opublikowanego w sieci manifestu a zarazem deklaracji wojny jaką wypowiedzieli Anonymous członkom ISIS. 
 
 
Wszystko zaczęło się ponad miesiąc temu kiedy to uzbrojeni zamachowcy dokonali mordu na członkach redakcji magazynu "Charlie Hebdo". Wówczas to członkowie Anonymous dołączyli do wrogów ISIS i otwarcie wypowiedzieli im wojnę. Na początku tego tygodnia Anonimowi ogłosili początek kampanii o kryptonimie "Operation ISIS" (lub #OpISIS), ich głównym celem było jedno z głównych narzędzi propagandowych kalifatu, czyli ich konta na najważniejszych portalach social media. ISIS słynie z szeroko zakrojonych działań propagandowych wykorzystujących nowoczesne narzędzia komunikacji w sieci, pomimo usilnych starań administratorów Twittera, Facebooka czy YouTube w serwisach wciąż powstają nowe konta promujące działalność terrorystów. Tym razem jednak cios zadany przez Anonymous może być znacznie bolesny, hackerzy najpierw stworzyli dokładną bazę istniejących kont a dopiero wówczas gdy mieli ich już odpowiednio dużo, przypuścili atak.


Anonymous twierdzą, że ujawnili i zniszczyli blisko 800 kont na Twitterze, 12 stron na Facebooku a także przejęli 50 adresów email powiązanych z organizacją.




czwartek, 1 stycznia 2015

Internet przeciw dżihadowi - bojownik ISIS przypadkowo podaje swoją lokalizację na Twitterze

Jak utrzymuje propaganda ISIS w szeregach Państwa Islamskiego walczy wielu obywateli zachodnich państw, którzy albo przeszli na islam lub też pochodzą z muzułmańskich rodzin, korzystają oni z nowoczesnych metod komunikacji, m.in. z Twittera, czasami jednak technologia działa na ich niekorzyść. 
 


Bojownicy ISIS przy okazji prowadzonych działań wojennych starają się także jak najszerzej promować swoją misję w mediach społecznościowych. Tworzą konta na YouTube lub na Twiterze, publikują zdjęcia z frontu i materiały propagandowe kalifatu. Ostatnio jednak jeden z nich, pochodzący z Nowej Zelandii Mohammad Daniel zwany wcześniej jako Mark John Taylor na swoim koncie "Kiwi Jihadi" opublikował blisko 45 tweetów dokumentujących swoją działalność w Syrii. Dopiero po tym czasie zorientował się, że na swoim koncie ma uruchomione geotagowanie i tym samym dostarcza obserwatorom dokładnych informacji na temat tego gdzie się znajduje.


Po tym jak odkrył swój błąd usunął wszystkie tweety, ale było już za późno, zostały one wychwycone i zapisane przez kanadyjską grupę iBRABO zajmującą się monitorowaniem dżihadystów w mediach społecznościowych. Jak przyznają członkowie grupy w ten sposób nowozelandzki dżihadysta dostarczył niezwykle cennych informacji wywiadowczych, w tym także materiałów dowodowych, które mogą posłużyć do sporządzenia aktu oskarżenia po jego ewentualnym powrocie do kraju.




czwartek, 24 lipca 2014

Afera podsłuchowa w Turcji. Aresztowano...podsłuchujących policjantów

Afera podsłuchowa w Polsce nawet w połowie nie wywołała takiej burzy jak w Turcji. Tamtejsza afera skończyła się walką z internetem a ostatecznie - aresztowaniami.



W rozmowie z synem premier Turcji informował go o "nalotach" policji na domy polityków jego partii i instruował gdzie powinien ukryć należące do rodziny pieniądze. Potem, gdy nagrania ujawniono rozpoczął walkę najpierw z internautami, którzy je udostępniali, następnie zabrał się za blokowanie w całej Turcji Twittera. W końcu podjął radykalniejsze środki i niedawno dokonano masowych aresztowań policjantów zamieszanych w podsłuchiwanie polityków. 

67 policjantów trafiło we wtorek do aresztów, a blisko 100 przedstawiono zarzuty prowadzenia nielegalnych podsłuchów czołowych tureckich polityków z premierem Erdoganem na czele a także sędziów, wojskowych, dziennikarzy czy urzędników państwowych. Jak podał główny prokurator Hadi Salihoglu w wysłanym do mediów oświadczeniu, aresztowani byli członkami tajnej organizacji terrorystycznej zwanej Tevhid-Selam (Armia Al-Quds). 

Jest też druga strona medalu. Chociaż partia Erdogana szła do wyborów z hasłami walki z korupcją, to jednak zdaniem przeciwników tej partii jak żadna poprzednia rozwinęli ten proceder na masową skalę. Na potwierdzenie tej tezy zwracają uwagę na fakt, że wśród aresztowanych znalazł się były szef policji Istambułu odpowiedzialny za przestępstwa finansowe, który prowadził śledztwo w sprawie działań korupcyjnych w najwyższych kręgach władzy, w tym również w najbliższym otoczeniu Erdogana.

Na zakończenie dodajmy, że w Turcji wkrótce odbędą się wybory prezydenckie, a wśród kandydatów znaleźć można również urzędującego premiera. 





środa, 1 lutego 2012

Pętla się zaciska - cenzura na Twitterze

O przekraczanie zasad prywatności oskarżano już właścicieli Facebooka i Google'a. Faktycznie, po dłuższym czasie oba koncerny mogą zebrać na nasz temat ogromne ilości informacji. Do tej pory wydawało się, że serwisy mikroblogowe z Twitterem na czele są względnie bezpieczne, w końcu ile informacji o nas samych można ujawnić w zaledwie 140 znakach? Jak widać wystarczająco.

Kilka dni temu głośna stała się sprawa pewnego brytyjskiego obywatela, który z powodu wpisów na Twitterze został zatrzymany na lotnisku w Stanach Zjednoczonych, skontrolowany a następnie odesłany do domu.

fot.ralaenin/sxc.hu
Przypadek ten dość dobrze obrazuje do jakiego stopnia nasze wpisy w sieci są śledzone i wszystkie podejrzane informacje skrupulatnie zapisywane. Mimo wszystko jednak serwisy mikroblogowe zdawały się być jednymi z bardziej zaufanych a przede wszystkim uniwersalnych środków komunikacji, które sprawdziły się między innymi podczas zeszłorocznych manifestacji jakie miały miejsce w krajach arabskich.

Wolność słowa to jednak jedno, a business is business, stąd właściciele Twittera postanowili pójść za przykładem Google'a i w pewnych krajach uruchomić możliwość blokowania dostępności niektórych treści. Oficjalnie "filtry" zakładane byłyby jedynie na prośbę władz danego państwa i powodowałyby, że niepożądane informacje byłyby niewidoczne dla osób przebywających na danym terytorium.

Redaktorzy serwisu Vbeta zauważyli, że we wpisie na blogu Twittera powołano się na przykład Francji i Niemiec gdzie blokuje się treści nazistowskie, wszystko pięknie, ale możemy być pewni, że nie będą to jedyne treści, których zasięg zostanie ograniczony.  Trzeba przyznać - świetny zabieg retoryczny.

Oddaj głos na blog "Kod Władzy" w konkursie "Blog Roku",
wyślij sms o treści C00109 na numer 7122

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf