Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ziemia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ziemia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 marca 2021

Naukowcy budują „cyfrowy bliźniak” Ziemi - przygotowania do ewentualnej katastrofy



Naukowcy uruchomili nowy program tworzenia cyfrowej symulacji całej Ziemi w celu modelowania przyszłych trendów klimatycznych i przygotowania się na potencjalnie katastrofalne zdarzenia. Projekt o nazwie Destination Earth to niezwykle ambitna próba pomocy w dążeniu do neutralności pod względem emisji dwutlenku węgla do 2050 r. I ma trwać przez następne 10 lat.


„Destination Earth (DestinE) przyczyni się do realizacji Zielonego Ładu i strategii cyfrowej Komisji Europejskiej” - czytamy w komunikacie .

„Uwolni on potencjał cyfrowego modelowania zasobów fizycznych Ziemi i związanych z nimi zjawisk, takich jak zmiana klimatu, środowiska wodne / morskie, obszary polarne i kriosfera itp. W skali globalnej, aby przyspieszyć zieloną transformację i pomóc w planowaniu głównych degradacja środowiska i katastrofy ”.
Aby stworzyć cyfrowego bliźniaka Ziemi, naukowcy będą wykorzystywać superkomputery i systemy oparte na chmurze do pobierania ogromnych ilości mocy obliczeniowej. Powód, dla którego DestinE jest takim wyzwaniem? Obecnie na świecie brakuje komputerów, które miałyby surową moc modelowania, aby hostować model Ziemi o rozdzielczości 1 kilometra (0,6 mili). Dlatego też UE dołącza również do wyścigu cyfrowego z wiodącymi światowymi supermocarstwami, aby opracować superkomputery zdolne do wykonywania ponad miliarda obliczeń na sekundę (zwane komputerem eksaskalowym). Pomoże temu w dużej mierze inwestycja o wartości 8 miliardów euro na superkomputery, który został przekazany we wrześniu 2020 r. Rozwój tego superkomputera zbiegnie się w czasie z powstaniem DestinE, które na razie powstanie na istniejących superkomputerach, które zaczną działać w 2021 r. w ramach Europejskiej Strategii Cyfrowej.

W miarę powolnego rozwoju model będzie zasilany danymi obserwacyjnymi Ziemi i otaczającej ją działalności człowieka, budując bank informacji, który stale się zmienia. Korzystając z tego, naukowcy będą mogli przeprowadzać symulacje przyszłości z określonymi parametrami, co znacznie pomoże w walce ze zmianami klimatu. Oczekuje się, że polityki środowiskowe można by przeprowadzić w symulacji, aby ocenić ich wpływ przed wdrożeniem, umożliwiając decydentom wybór optymalnej ścieżki.

Będzie również w stanie „pomóc przewidzieć i zaplanować środki w przypadku huraganów i innych ekstremalnych zjawisk pogodowych”, aby zmniejszyć ich wpływ na pobliskie populacje ludzi. Nawet na mniejszą skalę cyfrowy bliźniak może pomóc każdej osobie planującej fajny weekend.

„Jeśli planujecie na przykład dwumetrową groblę w Holandii, mogę przejrzeć dane mojego cyfrowego bliźniaka i sprawdzić, czy grobla najprawdopodobniej nadal będzie chronić przed przewidywanymi ekstremalnymi zdarzeniami w 2050 r.”. - mówi Peter Bauer, zastępca dyrektora ds. badań w Europejskim Centrum Prognoz Średniego Zasięgu i współinicjator DestinE, w rozmowie z ETH Zurich .

wtorek, 31 grudnia 2019

Zmiany na które nie mamy wpływu



W ciągu ostatnich 40 lat miejsce, do którego zmierzają wszystkie nasze kompasy, poruszało się średnio o około 30 mil rocznie. We wrześniu północ magnetyczna zrównała się na krótko z północą geograficzną (gdzie wszystkie linie długości zbiegają się na biegunie północnym), gdy przechodziła nad południkiem głównym.


Ale potem ruszyła dalej, skacząc z poprzedniej lokalizacji w Nunavut w Kanadzie w kierunku Syberii. „Magnetyczna północ spędził ostatnie 350 lat wędrując po tej samej części Kanady”, powiedział Business Insider Ciaran Beggan, naukowiec z British Geological Survey (BGS). „Ale od lat 80. tempo, w jakim się poruszała, skoczyło z 10 kilometrów [6,2 mil] rocznie do 50 kilometrów [31 mil]”. 
Beggan należy do grupy naukowców, którzy śledzą błędny biegun z roku na rok. Ich praca informuje Światowy Model Magnetyczny (WMM), mapę pola magnetycznego planety. 
Według najnowszej aktualizacji WMM północ magnetyczna wciąż się zbliża, choć jej prędkość nieco się zmniejszyła, do 24,8 mil rocznie. 
„Do 2040 r. Wszystkie kompasy będą prawdopodobnie wskazywać na wschód od prawdziwej północy” - powiedział Beggan, dodając, że marsz magnetycznej północy w kierunku północnej Rosji jeszcze się nie skończył.

Dlaczego ta zmiana ma tak olbrzymie znaczenie dla nas?


Ziemskie pole magnetyczne jest osłoną energii geomagnetycznej, która chroni planetę przed śmiertelnym i destrukcyjnym promieniowaniem słonecznym. Bez niego wiatry słoneczne mogłyby pozbawić Ziemię oceanów i atmosfery. 

Ale pole magnetyczne i jego bieguny nie są statyczne. Odkąd naukowcy odkryli istnienie magnetycznego bieguna północnego w 1831 roku, przemieścił on 1400 mil. Beggan powiedział, że magnetyczne południe wcale się nie poruszało. 

Śledzenie zmian w polu magnetycznym jest niezbędne dla europejskich i amerykańskich sił zbrojnych, ponieważ ich systemy nawigacyjne opierają się na nich. Podobnie jak aplikacje GPS i komercyjne linie lotnicze.

Dlatego co pięć lat BGS i NOAA publikują zaktualizowany model magnetyczny świata. 

WMM nie jest statycznym obrazem tego, jak wygląda pole magnetyczne Ziemi co pięć lat. Jest to raczej lista liczb, która pozwala urządzeniom i nawigatorom obliczyć, jak pole magnetyczne będzie wyglądać w dowolnym miejscu na Ziemi w dowolnym momencie w ciągu pięciu lat po opublikowaniu modelu. WMM zaktualizowano na 2015 r. I zaplanowano kolejną aktualizację na 2020 r. 
Jednak ostatnio magnetyczny ruch północy wokół Arktyki przyspieszył tak bardzo, że ruch ten spowodował niedokładność w wyliczeniach. Nietypowy szybki ruch magnetycznego bieguna północnego w ciągu ostatnich pięciu lat wprowadził błędy w modelu z 2015 roku, który stał się wystarczająco duży, aby martwić amerykańskie wojsko. 

„Zapytaliśmy Departament Obrony USA, czy chcą wczesnej aktualizacji, i odpowiedzieli„ tak ”- powiedział Beggan. „Obronie Wielkiej Brytanii nie przeszkadzała w żaden sposób”.

Tak więc WMM otrzymał bezprecedensową „aktualizację poza cyklem” w lutym. Następnie zaplanowana aktualizacja na 2020 r. Została wydana 10 grudnia.

piątek, 24 maja 2019

Ludzkość pochodzi z kosmosu? 10 powodów, dla których można tak przypuszczać cz. III

8. Życie z ogona komety

„Gwiezdny pył” to nazwa gazowej chmury otaczającej kometę. W pobranej dotychczas próbce naukowcy stwierdzili obecność złożonych cząsteczek organicznych: fosforu i aminokwasów.


Aminokwasy są podstawą niezbędnych do życia białek, a co dodatkowo wzmacnia teorię panspermii. Zdaniem naukowców poza energią kometa posiada wszystkie substancje niezbędne do wytworzenia życia, gdyby jednak wpadła do ciepłego oceanu, wówczas te wszystkie cząsteczki mogłyby powoli połączyć się tworząc zalążek żywego organizmu.


9. Życie jak epidemia

A gdyby tak planety "zarażały się" życiem między sobą? 

Henry Lin i Abraham Loeb z Uniwersytetu Harvarda są zapalonymi zwolennikami hipotezy panspermii. Opracowali nawet testowalny model, aby udowodnić teorię.
Zgodnie z ich modelem, jeśli życie ukazuje się na kilku planetach i przeskakuje na inne, wówczas niosące życie planety tworzą kępowe wzory. Obszary sferyczne pojawiałyby się jako puste przestrzenie pomiędzy wzorami bańki życia. Ta dystrybucja byłaby „pistoletem do palenia” dla panspermii.

Gdyby życie rozprzestrzeniało się między planetami, zaludnione światy gromadziłyby się razem w ogromie przestrzeni, jak kolonie bakterii na szalce Petriego.

czwartek, 31 stycznia 2019

Biegun magnetyczny Ziemi zmienia położenie. I nigdy nie robił tego szybciej niż obecnie!

Biegun geomagnetyczny Ziemi przesuwa się w nieznanym dotychczas tempie. Jak podaje magazyn naukowy Nature o ile przesunięcia bieguna nie są niczym wyjątkowym, o tyle zaskakuje tempo jego przesuwania - aktualnie "wędruje" on od Kanady w kierunku Syberii.

źródło grafiki: Nature.com 


Ponieważ biegun geomagnetyczny Ziemi przesuwa się nieustannie, co kilka lat specjaliści publikują specjalny dokument tzw. World Magnetic Model, który opisuje pole magnetyczne naszej planety i tym samym wyznacza standardy wykorzystywane we współczesnych technologiach nawigacyjnych: w nawigacji morskiej, GPS czy nawet Google Maps lub na smartfonach. Aktualny WMM został opublikowany w 2015 roku i miał być w użyciu do 2020 roku, jednak okazało się, już na początku 2019 roku wymaga on aktualizacji ze względu na pojawienie się błędu, który rośnie nieustannie. Może on w efekcie powodować różnice w pomiarach nawigacyjnych i utrudnienia w całej współczesnej komunikacji. 

Za główne źródło zmian uważa się aktywność pod skorupą Ziemi i przemieszczające się pokłady płynnego żelaza, ale też generalnie dużą aktywność sejsmiczną pod powierzchnią planety. O ile jednak teorie te tłumaczą ruch bieguna o tyle nie są w stanie wyjaśnić dlaczego nagle ten ruch jest szybszy. Co warto podkreślić w styczniu 2019 roku miała ukazać się aktualizacja World Magnetic Model, najpierw 15, potem 30 stycznia (jako powód opóźnień podano kwestie polityczne), jednak mamy 31 stycznia i nadal brak jakichkolwiek informacji. 






wtorek, 26 września 2017

Zagrożenie dla Ziemi na które nie mamy wpływu - Co z polem magnetycznym Ziemi?


Zgodnie z najnowszymi badaniami pole magnetyczne Ziemi, może dosłownie "wyłączyć się". Według naukowców pozycja Południowego bieguna magnetycznego przesunęła się i nie znajduje się dokładnie na Antarktydzie. Północny Biegun Magnetyczny zdaniem naukowców także prawdopodobnie przemieścił się wzdłuż Oceanu Arktycznego.


Zmieniające się pole magnetyczne, czy jego osłabnięcie nie pozostanie bez skutków dla nas. Będziemy świadkami gwałtownych zmian klimatu i prawdopodobnie całkowitej utraty sieci energetycznej - a to najlepsze z możliwych scenariuszy skutków jakie to zjawisko może wywołać. 



Przeprowadzone badania pokazują, że pozycje biegunów magnetycznych zmieniały się stopniowo przez wieki. Deklinacja magnetyczna w danej lokalizacji również ulegała zmianie w czasie. Jesteśmy w stanie prześledzić je dzięki badaniom na mapach historyczne odchylenie magnetyczne. 


Pole magnetyczne chroni naszą planetę przed śmiercionośnymi promieniowaniem słonecznym i jak się okazuje w ostatnich latach jego siła niebezpiecznie osłabiła się. Według raportów Europejskiej Agencji Kosmicznej najsłabsze punkty znajdują się w zachodniej półkuli.




Eksperci nie wiedzą, co dokładnie wywołuje to zjawisko, podejrzewają, że ma to związek z przemieszczaniem się biegunów magnetycznych. W trakcie badań zauważono, że pole magnetyczne dotychczas zmniejszało się w tempie około pięciu procent na stulecie. Jednak nowe badania,wskazują, że pole magnetyczne słabnie w tempie 5 procent na dekadę, co oznacza, że ​​pogarsza się pięciokrotnie szybciej niż wcześniej sądzono. 






Grafika poniżej pokazuje, że mniej więcej od XVII wieku słabnie siła pola magnetycznego.



Najbardziej przerażające jest jednak badanie, które ostrzega, że ​​magnetyczne odwrócenie biegunów może spowodować dosłownie wyginięcie ludzkości. Najważniejsze z badań wskazują na :
  • Odwrócenie pola geomagnetycznego znacznie osłabia ochronę atmosfery,
  • Wiatr słoneczny pobudzi więcej jonów tlenu do ucieczki, gdy pole magnetyczne osłabii się,
  • Związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy odwróceniem i wymarciem naszego gatunku powinien być traktowany poważnie,
Co więcej, uważa się, że odwrócenie magnetyczne może być odpowiedzialne za powódź opisywaną w Biblii. Poniższy film wyjaśnia tą teorię.



źródło: ewao.com


poniedziałek, 10 lipca 2017

Teoria spiskowa czy fakt?



W 2010 roku doszło do jednego z największych wycieków ropy naftowej w Zatoce Meksykańskiej. Informacja o ekologicznej katastrofie obiegła cały świat rozpoczynając po raz kolejny rozmowy na temat ochrony środowiska.


Eksplozja platformy wiertniczej Deepwater Horizon miała miejsce na dwa dni przed "dniem Ziemi". Do wody wydostało się 698 milionów litrów ropy. Wokół eksplozji powstało wiele teorii spiskowych. Jedna z nich obarcza eko terrorystów o atak na platformę wiertniczą. Ciekawość podsyca również fakt, interwencji SWAT w region Zatoki Meksykańskiej. Jednostki wysyłanej najczęściej do walki z terroryzmem. 
Inna teoria mówi o testach broni wykonywanych przez Koreę Północną, która to miała wystrzelić rakiety trafiając w Deepwater Horizon. 

czwartek, 6 października 2016

Teoria płaskiej Ziemi i jej zwolennicy.

Istnieje stowarzyszenie Flat Earth Society, które twierdzi że Ziemia jest płaska. Teza ta oparta jest na odczuciu, że planeta jest po prostu płaska. Natomiast wszystkie dowody, że jest inaczej takie jak zdjęcia satelitarne Ziemi są wymysłem zorganizowanym przez NASA i inne agencje rządowe. 


Stowarzyszenie zrzesza około 200 osób. W 2009 roku zaprezentowali pełną teorię spiskową na swojej stronie i w trakcie udzielanych wywiadów. Teoria zakłada, że Ziemia jest płaska jak talerz z centrum w kole podbiegunowym i Antarktydy, 150-metrowej wysokości ściany lodu wokół obręczy. Pracownicy NASA, według wyznawców teorii pilnują lodową ścianę, aby uniemożliwić wspinanie się na płytę. Dzień i noc cyklu Ziemi tłumaczą pozycją słońca i księżyca, które są kulami o powierzchni 32 mil (51 kilometrów), poruszającymi się w kręgach 3000 mil (4828 km) powyżej płaszczyzny Ziemi. (Gwiazdy, jak mówią, poruszają się w płaszczyźnie 3,100 mil w górę.) Podobnie jak reflektory, te sfery niebieskie oświetlają różne części planety w cyklu 24-godzinnym. Flat Earth Society wierzą, że musi być również pojawiający się od czasu do czasu drugi księżyć "antimoon", który zasłania Księżyc "właściwy" podczas jego zaćmienia. 

Ponadto teoria mówi, że grawitacja Ziemi jest iluzją. Obiekty nie przyspieszają spadając w dół, a zamiast tego tarcza Ziemi przyspiesza w górę na 32 stopy na sekundę do kwadratu (9,8 metra na sekundę do kwadratu), napędzana przez tajemniczej siłę zwaną ciemną energią. Obecnie nie ma zgody w stowarzyszeniu czy czy teoria względności Einsteina dopuszcza przyspieszenie Ziemi górę w nieskończoność. Jeżeli tak to planeta ostatecznie przekroczenie prędkości światła.


Cała mistyfikacja jaką wykonują naukowcy, rządy poszczególnych krajów ma na celu fałszowanie wyników badań i prawdopodobnie praniu pieniędzy. Misje kosmiczne, które tak na prawdę według stowarzyszenia nie są realizowane.


źródło zdjęcia: henrymakow.com


czwartek, 9 kwietnia 2015

Zaskakująca wiadomość! Powierzchnia lasów na świecie rośnie!

Obawy przed nagłym spadkiem powierzchni lasów na Ziemi okazują się być nieco przedwczesne, jak pokazują zdjęcia satelitarne poziom zalesienia naszej planety wcale bowiem nie maleje. 
 
Lasy deszczowe są wycinane przede wszystkim w Brazylii i w Azji
 
Niebywały wzrost liczby ludności w ostatnim stuleciu sprawił, że wyżywienie tych ogromnych mas ludzkich wymagać będzie dalszej wycinki lasów na całym świecie i urządzania na ich miejscu pól uprawnych. Czy zatem w najbliższych dekadach lasy zostaną wytrzebione do tego stopnia, że będziemy mogli je oglądać jedynie w parkach narodowych i rezerwatach? Takim mrocznym scenariuszem straszą nas media i ekolodzy, ale czy ma to związek z rzeczywistością?

Niezwykle cennych danych w tym temacie dostarczają nam krążące wokół Ziemi satelity, na podstawie zrobionych przez nie zdjęć można ocenić poziom zalesienia na planecie. Ku ich zaskoczeniu okazało się, że w ciągu ostatnich 20 lat pomimo znacznego ubytku powierzchni lasów w Ameryce Południowej i Azji Południowo-Wschodniej w innych rejonach, szczególnie Australii i Afryce Subsaharyjskiej lasy powiększyły się w tak znaczącym stopniu, że wyrównały poniesione straty. Lasy powracają także w byłych republikach sowieckich gdzie wiele ogromnych, należących do państwa gospodarstw rolnych upadło i na byłych polach i pastwiskach z powrotem wyrastają drzewa. Inaczej rzecz wygląda w Chinach, tam, szczególnie na wschodzie kraju chcąc osłonić się przed burzami piaskowymi z leżących w środkowej części kontynentu pustyń władze same prowadzą szeroko zakrojoną akcję sadzenia drzew i tworzenia naturalnej bariery ochronnej.

fot. Nature.com

Analizy dokonano przy pomocy metody pozwalającej na określenie ile biomasy lub żywej materii znajduje się na powierzchni planety, jak łatwo się domyślić strefy zalesiony posiadały tej biomasy najwięcej.Odrębną sprawą pozostaje jednak fakt, że lasy deszczowe np. w Brazylii wciąż są wycinane co wpływa bezpośrednio na ginięcie wielu gatunków zwierząt i roślin.
 
 
Występowanie lasów deszczowych na świecie



wtorek, 23 kwietnia 2013

Klimat na Ziemi najcieplejszy od 1400 lat!

Najnowsze badania klimatu pokazują, że Ziemia jest w "najcieplejszym momencie" od co najmniej 1400 lat. Przeprowadzona analiza wyraźnie pokazuje, że planeta najbardziej rozgrzała się pomiędzy 1971 a 2000 rokiem. Co jest tego przyczyną?

fot. mamamia.com.au
"Najnowszy dokument analizuje zmiany klimatu w możliwie najbardziej wszechstronny sposób," podkreśla Edward Cook, naukowiec z Lamont-Doherty Earth Observatory (LDEO) na Uniwersytecie Columbia. "Twierdzimy, że naturalne ocieplenie, które wystąpiło w okresie średniowiecza ponownie pojawia się dzisiaj. Co istotne, ludzie nie są odpowiedzialni za nowoczesne tendencje globalnego ocieplania się klimatu", dodaje badacz. 

Naukowcy ogłosili, że 2012 rok był dziewiątym najcieplejszym rokiem w historii Ziemi od 1880 roku. Ponadto najbardziej spójną tendencją we wszystkich regionach w ciągu ostatnich 2000 lat było długotrwałe ocieplanie spowodowane wzrostem aktywności wulkanicznej, zmniejszeniem promieniowania słonecznego, zmianami w roślinności na powierzchni ziemi oraz wahaniami orbity Ziemi. 

Obecnie żyjemy w wyjątkowo ciepłej dekadzie. Planeta nagrzewa się, a powodem tego ocieplenia jest pompowanie coraz większej ilości dwutlenku węgla do atmosfery. "Spostrzegawczy człowiek powinien zauważyć, że częstotliwość skrajnych temperatur wyraźnie wzrasta. Skrajności te mają jednak negatywny wpływ na ludzi i inne organizmy żyjące na naszej planecie", mówi James E. Hansen, ekspert NASA. 

Skutkiem dalszego ocieplania się klimatu będą ekstremalne zjawiska pogodowe. Mogą wystąpić liczne susze, fale upałów, silne wiatry, gwałtowne i intensywne opady, powodzie i osuwanie się ziemi, wzrost poziomu mórz oraz rozwój patogenów (ciał obcych). 

Czy Waszym zdaniem teoria ocieplania się klimatu jest naprawdę zasadna? I czy to także wina działalności człowieka?


Źródła: sciencedaily/phys/redorbit

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/04/klimat-na-ziemi-najcieplejszy-od-1400.html

wtorek, 5 marca 2013

Gigantyczne dziury na całym globie. Czy coś dzieje się w skorupie ziemskiej?

W ciągu ostatnich kilku lat liczba ogromnych dziur w skorupie ziemskiej wzrosła dramatycznie. Dlaczego wiele z nich, zwłaszcza tych występujących w USA, pojawiło się tak nagle? Czy coś dzieje się w skorupie ziemskiej? Eksperci tłumaczą zmiany poprzez "luźną" ziemię, działalność wód gruntowych, nieszczelne rury wodne, kopalnie, długie okresy suszy, a także wyczerpywanie się podziemnych warstw wodonośnych. Czy naprawdę możemy jednak im wierzyć? 

fot. nationalgeographic.com
W miniony czwartek, 37-letni mężczyzna o imieniu Jeffrey Bush mieszkający w pobliżu Tampa na Florydzie zmarł, ponieważ ziemia pod jego domem nagle otworzyła się i pochłonęła go żywcem. Jego brat próbował mu pomóc, gdy usłyszał krzyk Jeffrey'a, jednak było już za późno. Cały pokój został wessany w głąb ziemi. Władze przyznają, że prawdopodobnie Jeffrey Bush nigdy nie zostanie odnaleziony. Czy może być to sygnał, że poważne zmiany w skorupie ziemskiej już się rozpoczęły?

Media tłumaczą, że Floryda zawsze była podatna na zapadanie się ziemi, jednak zjawisko nie ogranicza się do jednego tylko stanu w USA. Wystarczy sprawdzić, co dzieje się dziś w Harrisburgu w Pennsylwanii. Istnieją dziesiątki ogromnych dziur, których na chwilę obecną władze stanowe nie potrafią naprawić nawet w połowie. Większość dziur dotyka ulic i autostrad.

Inny przykład to niedawno powstała dziura w Ohio, która wielkością dorównuje czterem boiskom piłkarskim i liczy więcej niż 30 metrów głębokości. Kolejne przypadki zostają szybko zapominane, ponieważ newsy o wielkich dziurach w Stanach Zjednoczonych pojawiają się prawie każdego dnia. Zjawisko dzieje się z taką regularnością, że ludzie można powiedzieć "przyzwyczaili się" już do niego.

Coraz częściej ziemia zapada się także w Wenezueli oraz Gwatemali. Niedawne wydarzenia w Chinach pokazują, że podobne dziury potrafią "pochłonąć" nawet średniej wielkości wioski... Czy skorupa ziemska staje się coraz bardziej niestabilna? Jaka przyczyna Waszym zdaniem powoduje pojawianie się gigantycznych dziur na całej Ziemi? Zachęcam jak zawsze do dyskusji!


Źródła: activistpost/endoftheamericandream/infowars

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/03/gigantyczne-dziury-na-caym-globie-czy.html

piątek, 5 października 2012

Zmiana pola magnetycznego Ziemi? To dzieje się na naszych oczach!

Ziemskie pole magnetyczne zaczyna szaleć. Od jakiegoś czasu słabnie i przemieszcza się. Naukowcy ustalili, że nastąpi zmiana biegunów Ziemi, jednak nie dokona się ona poprzez odwrócenie magnetyczne północy z południem, jak dotychczas przypuszczano.

fot. sciencedaily.com
Pole magnetyczne jest jednym z czynników umożliwiający życie na naszej planecie. Stanowi ono tarczę, która chroni przed promieniowaniem słonecznym. Dzięki niemu Ziemia nie stała się wielką pustynią. 

Pole magnetyczne Ziemi na przestrzeni dziejów już się zmieniało, nie jest to zatem obce zjawisko. Według danych geologicznych działo się tak co 250 tys. lat. Zastanawiający może być jednak fakt, że ostatnia zmiana pola miała miejsce 800 tys. lat temu, zatem proces ten opóźnia się. Conall Mac Niocaill z Uniwersytetu w Oksfordzie twierdzi, że proces zmiany biegunów jest coraz bliższy. Jak podaje, siła pola magnetycznego zmniejszyła się o 10% w ciągu ostatnich 150 lat, a magnetyczna północ przesunęła się o 1500km. 

Naukowcom trudno przewidzieć, jakie konsekwencje tej zmiany mogą nastąpić dla naszej planety. Wiadomo, że w przypadku zaniku pola magnetycznego wiatr słoneczny pozbawia planetę atmosfery, co powoduje wzrost działania szkodliwego promieniowania kosmicznego. Taka sytuacja miała miejsce 3,5 - 4 mld lat temu na Marsie, gdzie najprawdopodobniej wtedy wyginęły wszystkie formy organizmów żywych lub przeniknęły w głąb gleby. 

Co prawda na Ziemi pole magnetyczne zawsze się odnawiało, więc zagłada prawdopodobnie nam nie grozi. Jednak nawet jego przesunięcie i osłabienie również nie jest obojętne dla mieszkańców naszej planety. Może ono spowodować problemy z pracą satelit oraz w przemyśle naftowym, który przy wydobyciu korzysta przede wszystkim z odczytu pola magnetycznego. Zmiany te utrudniają także migracje zwierząt, które wykorzystują pole magnetyczne do nawigacji podczas przemieszczania się. 

Aby bliżej przyjrzeć się zmianom pola magnetycznego Europejska Agencja Kosmiczna stworzyła projekt Swarm, w ramach którego na orbitę polarną zostaną wysłane 3 satelity, by rejestrowały zmiany pola magnetycznego oraz badały wpływ Słońca. 

Według specjalistów, wyniki już przeprowadzonych badań przedefiniowały wiedzę na temat zmiany biegunów. Naukowcy doszli do takich wniosków poprzez obserwacje lawy, w której atomy skał bogate w żelazo układają się pod wpływem pola magnetycznego. Na podstawie tego układu można odczytać geologiczną pamięć ziemskiego pola magnetycznego. Obecnie wyniki z tych odczytów wskazują, że inaczej wygląda ona w różnych miejscach, co może świadczyć o tym, ze zmiana biegunów może przebiegać w sposób losowy i chaotyczny. Przez to zamiast dwóch silnych biegunów może powstać mnóstwo słabszych rozłożonych na całej planecie. Według naukowców magnetyczny chaos może nastąpić już za 500 lat.

Czy Waszym zdaniem przemieszczanie się ziemskiego pola magnetycznego może mieć naprawdę tak silny wpływ na naszą planetę?



- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf