Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Strauss-Kahn. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Strauss-Kahn. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 maja 2012

Badacz globalnego spisku: Michel Chossudovsky

Opublikowany przed kilkoma tygodniami tekst na temat HAARP (HAARP - broń końca świata) spotkał się z krytyką jakoby była to wyssana z palca historia i nikt poważny się nią nie zajmuje. W odpowiedzi na te argumenty w dzisiejszej Encyklopedii Spisku pozwolę sobie przybliżyć sylwetkę prof. Michela Chossudovsky'ego.


źródło: Facebook.com
Michel Chossudovsky przyszedł na świat w 1946 roku w Kanadzie. Jego ojciec, Jewgienij był rosyjskim Żydem, wykładowcą akademickim i dyplomatą. Matka, Rachel pochodziła z Irlandii Północnej. Studiował między innymi na Uniwersytecie w Manchesterze (UK) i w Karolinie Północnej (USA), przez wiele lat wykładał ekonomię na Uniwersytecie w Ottawie (Ontario, Kanada), gdzie mieszka do dziś. 

Przed odejściem na emeryturę Chossudovsky wykładał na wielu uczelniach na całym świecie, doradzał rządom krajów rozwijających się oraz organizacjom międzynarodowym takim jak m.in. Program Rozwoju ONZ, Afrykański Bank Rozwoju, Fundusz Populacji Narodów Zjednoczonych (UNFPA), Międzynarodowa Organizacja Pracy, Światowa Organizacja Zdrowia. Był prezesem Kanadyjskiego Stowarzyszenia Badań nad Ameryką Łacińską i Karaibami (Canadian Association of Latin American and Caribbean Studies).

czwartek, 25 sierpnia 2011

Niewinny! Ale czy to koniec skandalu?

A nie mówiłem? Kilka miesięcy temu pisałem o tym, że całe zamieszanie z oskarżeniami wobec Dominique'a Strauss-Kahna to sprawa grubymi nićmi szyta i najpewniej został on wrobiony. Oczywiście media nie przejmują się czymś takim jak zasada domniemanej niewinności i prawie od razu wiedziały, że jest winien, co zapewne skutecznie wyeliminowało go z politycznego mainstreamu. 

Działania dyskredytowania niewygodnych polityków przy pomocy oskarżeń o nadużycia seksualne to stara i sprawdzona metoda. Stosowano je już na przełomie XVIII i XIX wieku jak to miało miejsce w przypadku trzeciego prezydenta USA, Thomasa Jeffersona, który przez publicystę Jamesa Callendera oskarżony został o spłodzenie nieślubnych dzieci z własną niewolnicą. 

Podejrzenia o molestowanie seksualne były przecież jedną z przyczyn upadku Andrzeja Leppera, który uchodził za postać dla wielu wpływowych osób niebezpieczną. Przypomnę choćby jego wyśmiewaną przez media wypowiedź o talibach w Klewkach, która po latach okazała się prawdziwą po tym, gdy ujawniono aferę o tajnych więzieniach CIA. Stare Kiejkuty, gdzie ma znajdować się tajemnicza baza, są zaledwie 50 km od Klewek: 

Lepper wiedział o wiele więcej, co dokładnie nie będzie nam jednak dane się dowiedzieć. 

Sprawa Strauss-Kahna z pozoru wydaje się być inna, nie był on przecież typem trybuna ludowego, który wszedł do parlamentu na fali masowych protestów. Z drugiej jednak strony kiedy w wywiadzie dla „Libération” został zapytany o największe trudności, jakim będzie musiał stawić czoła jako kandydat na prezydenta stwierdził: „Forsa, kobiety i moja żydowskość” (Strauss-Kahn pochodzi z rodziny aszkenazyjskich Żydów). Do wyborów we Francji jeszcze daleko, ale jak się okazało miał rację. Wybory we Francji nie były zresztą jedynym powodem, dla którego chciano go skompromitować (napisałem o tym już wcześniej – link) albo przynajmniej odsunąć od władzy w MFW. W końcu jako ideowy socjalista od początku objęcia stanowiska dążył do reformy Funduszu, a przede wszystkim był wrogiem bailoutów, które miały poprawić sytuację bankowego establishmentu kosztem najuboższych. 

Podobnych skandali z politykami i osobami publicznymi w roli głównej nie brakuje. Wkrótce po tym gdy wybuchła afera ze Strauss-Kahnem, do dymisji podał się George Tron- francuski sekretarz stanu ds. administracji, również oskarżony o molestowanie. Jesienią 2009 roku na Ukrainie wybuchł skandal, gdy ujawniono informację, że grupa tamtejszych polityków napastowała dzieci przebywające na obozie nad Morzem Czarnym. Dyskredytowanie przeciwnika za pomocą piętnowania jego zachowań seksualnych bywa świetnym narzędziem do eliminowania przeciwników politycznych.

wtorek, 5 lipca 2011

Dlaczego wrobiono Strauss-Kahna

Podczas przygotowywania poprzedniego wpisu na temat sprawy Strauss-Kahna uświadomiłem sobie, że do tej pory bardzo rzadko poruszany był temat tego, jak bardzo jednorodna jest światowa elita władzy. Generalnie w większości opracowań na ten temat można znaleźć informacje, że określona grupa, przeważnie Iluminaci, dążą do przejęcia władzy nad światem i poza słabo zorganizowanymi grupkami ludzi i być może kilkoma zbuntowanymi krajami, nie istnieje wobec nich żadna opozycja. Tak jednak nie jest, a przypadek aresztowania prezesa Międzynarodowego Funduszu Walutowego może być tego najlepszym przykładem.

W tekście poświęconym amerykańskiemu złotu pisałem, że jedną z przyczyn aresztowania Dominique'a Strauss-Kahna było odkrycie przez niego, że skarbce w Fort Knox i w Nowym Jorku są puste i nie ma tam żadnych rezerw złota. Być może francuski polityk, chcąc osiągnąć jakiś konkretny cel, zdecydował się zaszantażować Amerykanów, którzy jednak nie byli zainteresowani żadną formą negocjacji i po prostu postanowili go zdyskredytować.

Jak podaje mieszkający w Japonii był korespondent Forbesa, badający azjatyckie tajne stowarzyszenia Benjamin Fulford, Dominique Strauss-Kahn został przez Amerykanów aresztowany, gdyż planował on wykorzystać pieniądze z amerykańskiego Social Security w celu ratowania tonącego euro. Prowokacja z pokojówką miała być tylko pretekstem. Bez względu na to, który z powodów jest prawdziwy, każdy z nich może wywołać poważny kryzys nie tylko w świecie finansów, ale również wśród Iluminatów.

sobota, 2 lipca 2011

Co wie Strauss Kahn?

Prędzej niż zakładałem pojawiły się dowody - wątpliwości w sprawie winy Dominique'a Strauss-Kahna. Wygląda więc na to, że miałem rację z tym, że były prezes MFW został wrobiony w sprawę gwałtu na pokojówce ogłaszając to jako jeden z pierwszych. Jak podają media w całej sprawie pojawiły się nowe dowody podważające wiarygodność zeznań kobiety, która twierdziła, że została seksualnie wykorzystywana przez francuskiego polityka. Proszę zwrócić uwagę na kilka ważnych aspektów całej sprawy. Przede wszystkim sąd ujawnił, iż owa „zgwałcona” pokojówka od różnych ludzi otrzymała w sumie 100 tys. dolarów. Jest to kwota na tyle wysoka, że nie mógł jej przekazać byle kto. Czy możemy być zatem pewni, że sprawa potoczy się w kierunku ustalenia, kim są jej tajemniczy mocodawcy? Czy wszczęto śledztwo w tej sprawie? Strauss-Kahn został w mediach praktycznie od razu publicznie napiętnowany, rzadko kiedy w ogóle pojawiały się wątpliwości co do jego winy. Dlaczego? 

Czy dlatego, że był on przez francuskich socjalistów postrzegany jako potencjalny kontrkandydat dla Nicolasa Sarkozy'ego podczas nadchodzących wyborów prezydenckich we Francji? Czy może coś wiedział czego perspektywa ujawnienia była zagrożeniem dla czyichś interesów? Ekonomicznych? A może politycznych? Strauss-Kahn cieszy się silnym poparciem wielu wpływowych osób, którzy z pewnością będą zainteresowani tym by bronić swojego człowieka. Nadszedł więc czas na kontrofensywę, której obserwujemy dopiero pierwszą odsłonę. Bez wątpienia sprawa jest niezwykle interesująca.


czwartek, 30 czerwca 2011

Tajemnicze zaginięcie amerykańskiego złota

Rosyjskie służby specjalne odkryły podobno, że Dominique Strauss-Kahn dotarł do raportu CIA, z którego wynikało, że złoto znajdujące się w Forcie Knox jest bezwartościową podróbką. Czy aresztowano go, by świat nie dowiedział się, że "król jest nagi"?

fot. PHGCOM
Kiedy hiszpańscy konkwistadorzy wyruszali za Atlantyk w poszukiwaniu legendarnych miast ze złota, wiedzieli doskonale, że jeśli im się uda staną się nie tylko tylko sławni z powodu swojego odkrycia, ale również czeka ich ogromne bogactwo. Dziś złote miasta również istnieją. Głęboko pod ziemią w bunkrach o ścianach grubości jednego metra znajdują się hale o powierzchni większej niż kilka połączonych ze sobą boisk do piłki nożnej. Wewnątrz, na grubych szpaltach aż po sam sufit ułożone są jedna na drugiej sztaby złota. Te złote miasta znaleźć można w kilku miejscach na Ziemi. Położenie niektórych z nich jest jawne, o istnieniu innych wie jedynie grupa wybranych osób.

Gdy dociekliwy badacz przyjrzy się bliżej tematyce złota, zauważy, że chociaż upłynęło blisko pół milenium od czasów gdy konkwistadorzy przemierzali amazońską dżunglę, o ten cenny kruszec wciąż prowadzi się wojny, kłamie, oskarża i zabija.Walka ta jest poważną grą, w której udział biorą rządy najpotężniejszych państw świata, ich służby specjalne, media, banki i korporacje. A także ukryte przed światem grupy wpływu. 

Wojna w Libii trwa. Mediów obwieściły, że jej główną przyczyną była zbrojna interwencja Muammara Kaddafiego przeciwko rebeliantom. Towersja oficjalna. A jak było naprawdę? Teorii jest wiele. Mówi się o chęci uzyskania dostępu do libijskich zasobów ropy, o obronienia interesów zachodnich firm, które w Libii zainwestowały potężne pieniądze. W końcu o pozbyciu się niewygodnego dla wielu osób Muammara Kaddafiego, który był zdolny zaszantażować nawet Nicolasa Sarkozy'ego utrzymując, że wsparł on jego kampanię wyborczą. Być może jednak przyczyna jest jeszcze inna. Zaskakująca. Jak podała 22 marca 2011 roku niemiecka stacja telewizyjna Deutsche Welle, Libia posiadała jedne z największych rezerw złota na świecie. Libijskiemu przywódcy Muammarowi Kaddafiemu udało się zgromadzić ponad 150 ton tego cennego kruszcu. Czy nadal je posiada? 

Wojnę w Libii skrytykowali Rosjanie, Niemcy i Chińczycy. Wszystkie te kraje posiadają spore rezerwy złota a ich gospodarki bardzo silnie opierają się na eksporcie. Wszystkim im zależy na tym by waluta, którą im się płaci była warta jak najwięcej, a co za tym idzie sytuacja gdy okaże się, że dolar jest wart niewiele może mieć katastroficzne skutki dla nich. Dlaczego jednak dolar miałby nagle stracić na wartości? To ryzyko istnieje już od lat, w związku z ciągłym emitowaniem przez amerykańską Rezerwę Federalną (Fed) pieniędzy, których wartość budzi wątpliwości. Nie chodzi jednak tylko o samo ich drukowanie. Trop wydaje się prowadzić o wiele głębiej. W październiku 2009 roku do Hongkongu dotarły sztaby zakupione na londyńskiej giełdzie. Po przeprowadzeniu badania okazało się, że sztaby zostały wykonane z wolframu, który został pokryty cienką warstwą złota. Co najciekawsze, łatwo było wyśledzić skąd pochodziły sztabki. Według wyrytych na nich numerów seryjnych zostały one przewiezione ze słynnego Fortu Knox.

Oficjalne publikowane raporty pokazują, że do rządu Stanów Zjednoczonych należy ponad 8 tysięcy ton złota. Nie są to oczywiście jedyne zapasy, gdyż pod ich zarządem znajduje się jeszcze wielkie ilości rezerw banków prywatnych oraz instytucji międzynarodowych takich jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Zasadniczo złoto zgromadzone jest w dwóch obiektach. W podziemnym skarbcu znajdującym się w podziemiach Banku Rezerwy Federalnej Nowego Jorku oraz w Forcie Knox w stanie Kentucky. Miejsca te to przysłowiowe twierdze nie do zdobycia, na które niejeden złodziej ostrzył sobie zęby. Sforsować je to karkołomne zdanie. 

Od lat istnieją podejrzenia, że pozbawiony możliwości audytu system Rezerwy Federalnej (Fed) wyprzedał rezerwy amerykańskiego złota i tym samym skarbce w Nowym Jorku i w Fort Knox są puste. Czy tak jest w rzeczywistości? Ostatni audyt został przeprowadzony niedługo po drugiej Wojnie Światowej, jeszcze za prezydentury Dwighta Eisenhowera, stąd też hipoteza o zniknięciu złota jest ciężka do zweryfikowania. Według jednych doniesień sztabki złota opuściły bezpieczne skarbce jeszcze w latach 60-tych XX wieku za prezydentury Lyndona Johnsona, który zastąpił zabitego w zamachu Johna Fitzgeralda Kennedy'ego. Johnson rozkazał rzekomo przewieźć od 7do 8 tysięcy ton złota do Anglii. Tezę tą może potwierdzać fakt, iż jego następca, republikanin Richard Nixon zrezygnował z istniejącego od zakończenia II Wojny Światowej systemu Bretton Woods, który opierał się na rezerwach tego cennego kruszcu. Inna hipoteza głosi, że dopiero w latach 90-tych za prezydentury Billa Clintona dokonano podmienienia sztab złota na wolframowe. 

Amerykański Kongres regularnie odmawia możliwości audytu zasobów złota będących pod zarządem Rezerwy Federalnej. Robi to wbrew rosnącym naciskom ze strony opinii publicznej i ustawie forsowanej przez znanego senatora i kandydata na urząd prezydenta USA w 2012, Rona Paula. Jeśli złoto znajduje się na swoim miejscu, to czego „strażnicy złota” mają się obawiać? Wszak pomyślny audyt raz na zawsze wytrąciłby argumenty z ręki Paula i ludzi go popierających. 

Najwyraźniej zwolennicy audytu muszą mieć swoje powody zważywszy, że sam system Rezerwy Federalnej jest nieustannie krytykowany. Od roku 1913 kiedy system powstał, dolar stracił 95% swojej pierwotnej wartości. Nie bez znaczenia pozostają również oskarżenia ostatnich szefów Fed, Alana Greenspana i Bena S. Bernankego o wywołanie ostatniego kryzysu finansowego. Smaku całej sprawie dodaje fakt ich obecności na posiedzeniach grupy Bilderberg. Czy może to tłumaczyć milczącą zgodę, jaka panuje wśród amerykańskiego establishmentu?

Na pewno ujawnienie podobnych informacji przez wpływową i znaną osobę mogłoby je uwiarygodnić i doprowadzić do globalnego skandalu. Coby się stało gdyby podobne informacje ujawnił na przykład szef Międzynarodowego Funduszu Walutowego? Zapewne rynki zareagowałyby paniką, gdyż nagle okazałoby się, że król jest nagi. Czy pomocną w tym jest nagłe aresztowanie go a następnie postawienie zarzutów np. o gwałt? 

Jak ujawniają „przecieki” pochodzące z rosyjskich służb specjalnych (FSB), w posiadaniu szefa MFW, Dominique'a Strauss-Kahna znalazł się raport CIA, z którego wynikało, że rezerwy znajdujące się w Forcie Knox są bez wartości. Po otrzymaniu tych sensacyjnych informacji Strauss-Kahn próbował wyjechać do Francji, został on jednak aresztowany zanim opuścił Stany Zjednoczone. Wiele wskazuje na to, że ów „przeciek” może być wiarygodny. Z jednej strony, to m.in. Rosja jest zainteresowana tym by ujawnić faktyczny stan amerykańskich rezerw, z drugiej zaś władze tego kraju wykonały wówczas wykonano szereg ruchów mających na celu zabezpieczenie rosyjskiej gospodarki przed ewentualnym gwałtownym spadkiem wartości dolara. By dodać pikanterii całej sprawie, sam premier Putin stwierdził, że „Dominique Strauss-Kahn padł ofiarą amerykańskiego spisku,który miał go pozbawić stanowiska”

Bez wątpienia jednak zaginięcie złota z Fortu Knox jest tajemnicą, której rozwiązanie może być zaskakujące dla wszystkich.

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf