Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 sierpnia 2018

Kontrowersje i konsekwencje - czyli ruch antyszczepionkowy

Kontrowersji wokół ruchu antyszczepionkowego jest wiele. Lekarze informują o ogromnym zagrożeniu, w sieci pojawiają się apele do rodziców, którzy odmówili szczepień swoich dzieci, co jakiś czas w mediach słychać informacje o karach jakie będą nakładane na rodziców których dzieci są nieszczepione. Wszystko w związku z szeregiem opublikowanych artykułów sugerujących powikłania po szczepionce tzw. 3 w 1. 


Po raz pierwszy publikacja dotycząca konsekwencji stosowania szczepionek wśród dzieci i korelację z zdiagnozowanym autyzmem z dziećmi pojawiła się w latach 90 XX wieku. Wielu lekarzy uważa, że publikacja Andrewa Wakefielda był jednym z najbardziej szkodliwych jakie powstały w przeciągu ponad dwudziestu lat. Obecnie mocno zdyskredytowany badacz opublikował artykuł łączący szczepionkę przeciw odrze, śwince i różyczce (MMR) z autyzmem.
W międzyczasie pojawiły się w sieci informacje o zachorowaniach na autyzm lub innych powikłaniach właśnie po tej szczepionce. Nie podważając jakiegokolwiek stanowiska, nie wdając sie w dyskusję można śmiało nakreślić konsekwencje jakich doświadczamy obecnie. 

W 2018 roku zarejestrowano 41 tysięcy przypadków zachorowania na Odrę w Europie. Chorobę, która praktycznie zniknęła z tego kontynentu. W odniesieniu "historycznym", w 2017 roku na Odrę chorowało 5273 osoby. Nieprawdopodobnie duży wzrost zachorowań przede wszystkim u dzieci jest wynikiem wzmożonego ruchu turystycznego i oczywiście brakiem szczepień. Odra jest jedną z najbardziej zaraźliwych chorób, Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że rocznie ogólnoświatowa akcja szczepionkowa ratuje życie ponad 1 mln ludzi. Największe skupiska chorób są na terenie Rumunii Włoch i Ukrainy. Gdzie szczepienia są niejednolite. Nowy rząd Włoch w obliczu zagrożenia epidemią rozpoczął akcję promowania teorii spiskowych tylko po to aby zachęcić ludzi do szczepienia siebie i swoich dzieci.

źródło: telegraph.co.uk
źródło zdjęcia: medonet.pl

czwartek, 25 stycznia 2018

Czy żywność i woda skażone są fluorem aby kontrolować społeczeństwo?

W sieci co jakiś czas pojawiają się nowe informacje na temat teorii dotyczącej celowego podtruwania obywateli przede wszystkim Stanów Zjednoczonych, ale także każdej osoby na świecie która kupuje produkty największych koncernów żywieniowych. Zdaniem niektórych, firmy takie jak Nestle, Crest, Kellogg's celowo dodają fluorek do produktów, który w niewielkich ilościach podawany regularnie negatywnie wpływa na zdrowie. 


Obecnie 372 miliony osób w 24 krajach korzysta codziennie z wody z dodatkiem fluorku. Debata nad zasadnością dodawania tej substancji trwa ciągle już od ponad pół wieku. Zwolennicy teorii nazywanej przez niektórych "spiskową" twierdzą, że dodawanie fluorku do wody ma na celu osłabienie zdrowia publicznego. Co więcej są lekarze, dentyści którzy twierdzą że fluoryzacja wody nie wpływa pozytywnie i nie zmniejsza próchnicy zębów. Do całej debaty należy dodać wątek działan z okresu II Wojny Światowej, który został poruszony przez użytkowników Reddit. Niektórzy przytaczają historię więźniów, którym podawano wodę z fluorem, aby utrzymać ich w stanie posłuszeństwa. Takie działania mieli prowadzić zarówno naziści jak i na terenie Rosji w gułagach. 

Ian Stephens, pisarz publikujący artykuły w australijskim czasopiśmie "Alternative News"
twierdzi, że został poinformowany przez chemika i badacza Charlesa E Perkinsa, który napisał książkę" The Truth About Water Fluoridation " , że naziści przewidzieli daleko idący plan kontroli masowej i zmniejszenia populacji za pomocą leków w wodzie które mogą powodować bezpłodność u kobiet.

"Powtarzające się dawki nieskończenie małych ilości fluorku z czasem zmniejszą siłę jednostki, by stawić opór dominacji, powoli zatruwając i odradzając pewien obszar mózgu, czyniąc go poddanym woli tych, którzy chcą nim rządzić" - napisał Perkins. "Mówię to z całą powagą i szczerością naukowca, który poświęcił prawie 20 lat badań nad chemią, biochemią, fizjologią i patologią fluoru - każdą osobę, która pije sztucznie fluorowaną wodę przez okres jeden rok lub więcej nigdy już nie będzie tą samą osobą psychicznie lub fizycznie. ".

Czy to jedynie teoria spiskowa?

Istnieją bardziej poważne naukowe obiekcje co do fluoru, liczne badania przeprowadzone przez Harvard i China Medical University w Szanghaju pokazały, że fluorek może być związany ze zmniejszonym IQ u dzieci, a nawet sugerować, że może być toksyczny dla rozwijającego się mózgu. Wykazano, że fluorek na wysokich poziomach niszczy męski układ rozrodczy królików. Fluor obniża funkcję tarczycy . Jedno badanie powiązało to z rakiem kości u chłopców . Rada Nuffield z 2007 r. W sprawie bioetyki W raporcie stwierdzono, że stosunek korzyści do ryzyka fluoryzacji wody jest niejasny z powodu braku dobrych dowodów, że istnieją alternatywy dla fluoryzacji wody i że rola zgody jest traktowana priorytetowo, gdy istnieją potencjalne szkody.



środa, 19 lipca 2017

Zatruta Ameryka


Wielki spisek czy przypadek? Koszmar obywateli USA, w wodzie doprowadzanej do milionów domów znaleziono duże ilości bardzo szkodliwych substancji. 

Blisko 77 milionów Amerykanów otrzymało wodę z systemów "naruszających federalną ochronę" w 2015 roku. Te wstrząsające dane opublikowane zostały w raporcie NRDC. Większość Amerykanów nie zdaje sobie sprawę, że woda, która cieknie z ich kranów, może być bardzo szkodliwa. W raporcie są wzmianki o szeregu substancji wysoce niebezpiecznych dla zdrowia tj. arsen, ołów, atrazyna, nadchloran i cały szereg leków farmaceutycznych. Tylko w szkołach San Joaquin poziom arsenu przekroczony jest trzykrotnie. Niestety ten związek nie jest jedynym zagrożeniem dla uczniów. Wysoki poziom pestycydów, azotanów, bakterii i naturalnie występującego uranu również zanieczyszcza wody podziemne w wielu częściach kraju.
Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem mówi, że arsen jest "czynnikiem rakotwórczym grupy 1", a jeśli za dużo tego w systemie może zabić. Niestety, EPA szacuje, że 36 milionów Amerykanów pije wodę z kranu, która zawiera niebezpieczne poziomy arsenu.
Kolejną niebezpieczną substancją znalezioną w trakcie badań jest Atrazyna, jest jednym z najczęściej wykrywanych pestycydów w wodach USA. Badania NRDC stwierdziły, że ich zanieczyszczenie jest najczęściej stosowane w wodzie pitnej na terenie Środkowo-Zachodnich i południowych Stanów Zjednoczonych.

Nadchloran to kolejna bardzo niebezpieczna substancja, która jest powszechnie stosowana w wodzie pitnej. Według NRDC, nadchloran został odkryty w wodociągach "w co najmniej 26 stanach" ...
To rozpowszechnione toksyczne chemikalia, stosowane w paliwach rakietowych, materiałach wybuchowych i wybuchach dróg, mogą zakłócać produkcję hormonu tarczycy. 


W 2014 roku doszło do kryzysu w Flint (stan Michigan), gdzie urzędnicy chcąc zaoszczędzić 200 dolarów na dobę nie zastosowali odpowiednich filtrów w wodociągu. Niebezpieczne substancje jakie zaczęły trafiać do kranów mieszkańców zagrażały tysiącom mieszkańców. Urzędnicy pomimo protestów mieszkańców, którzy nie chcieli pić "brązowej słodkiej wody" twierdzili, że woda jest "bezpieczna do spożycia". Na efekty nie trzeba było długo czekać. Pierwsze przypadki zachorowania na ciężkie zapalenie płuc wywołane bakterią Legionella pojawiły się tego samego roku latem. W konsekwencji zmarło kilkanaście osób w wyniku choroby wywołanej bakterią pochodzącą z wody, jak jednak media podejrzewają, ofiar było prawdopodobnie znacznie więcej, tylko nie każdą osobę chorą badano w kierunku tej bakterii. 


Publikacje kolejnych badań wody w oczyszczalniach sprawiają, że obywatele USA mają coraz mniejsze zaufanie do władz miast. Wiele osób obawia się problemów ze zdrowiem lub upatruje pewne działania jako celowe aby zwiększać przychody wielkich koncernów farmaceutycznych. I tak jak w przypadku miasta Flint śmierć i choroba wielu osób była wynikiem bezmyślnego działania kilku urzędników, tak w całym kraju kryzys dostępu do dobrej wody może mieć miejsce.

środa, 1 lutego 2017

Eksperymenty na ludziach po II Wojnie Światowej.

Badania na ludziach prowadzono jeszcze w okresie starożytności. Niektórzy historycy twierdzą, że jedną z form badań nad wytrzymałością ludzkiego ciała były wyszukane tortury. I chociaż eksperymenty najczęściej kojarzą nam się z okresem II Wojny Światowej to warto pamiętać, że obecnie w niektórych krajach badania są cały czas prowadzone - najczęściej na więźniach. 



Po roku 1949 było kilkanaście jak nie więcej epizodów eksperymentów i oszustw, w których największą rolę odgrywały koncerny farmaceutyczne. To one najczęściej opłacały nie tylko przebieg badań ale także fałszowały wyniki i testy, aby jak najszybciej wprowadzić lek w obieg przy maksymalnych zyskach. W działaniach nie rzadko brała udział ówczesna władza, która kierując się zasadą państwa opiekuńczego np. celowo zarażała żółtą febrą obywateli Georgia i Avon Park, Florydy w 1969 za pomocą roznoszenia komarów zakażonych wirusem. Po każdym "teście" agenci wojskowi wojskowi udając pracowników publicznej służby zdrowia badali efekty zakażenia na ofiarach.


W 1962 przeprowadzano w USA badania na dzieciach podając im lek przeciwtrądzikowy. Badań nad lekiem nie przerwano, chociaż u ponad połowy dzieci pojawiła się ciężka niewydolność wątroby. 

W czasopiśmie Pediatria “naukowcy” z Uniwersytetu w Kalifornii opisali eksperyment pomiarów ciśnienia krwi wewnątrz-tętniczego u dzieci od pierwszej do 48 godziny po urodzeniu.


W 1963 próbowano kontrolować komórki nowotworowe poprzez wstrzykiwanie staruszkom żywych komórek rakowych. Osoba, która przeprowadzała badania została w późniejszym czasie nagrodzona awansem i wieloma nagrodami. Jej spostrzeżenia, jak niektórzy twierdzą umożliwiły głębszą analizę poszczególnych stadiów choroby. Rzadko kiedy wspomina się o kobietach, które zmarły w trakcie "testu". 

prof. Kligman dermatolog, który przyczynił się do stworzenia formuły kremu Retin-A. Współpracował on z firmą farmaceutyczną, która płaciła mu 1tys dolarów za testowanie dioksyn składnika tzw. Agent Orange na pacjentach. W 1980 "króliki doświadczalne" złożyły zbiorowy pozew przeciwko lekarzowi. Testy przeprowadzane były na ponad 60 więźniach. 


Ten sam lekarz opłacany przez armię USA testował jak skóra broni się przed skażeniem chemicznym. W efekcie została opracowała formuła leku wspomnianego wyżej Retin-A-przeciwtrądzikowy.

źródło: i.cbc.ca


czwartek, 13 października 2016

Wiedza, którą posiadamy uratowałaby miliony osób chorych na raka.

Wicedyrektor Joe Biden Cancer Moonshot Blue Ribbon Panel opublikował raport zawierający 10 ważnych informacji mających na celu "zakończenie walki z rakiem dzięki wiedzy jaką posiadamy". Inicjatywa skupia się przede wszystkim na populacji obywateli Stanów Zjednoczonych.

Na raka co roku umiera wiele osób. Dotychczas nie znaleziono idealnego lekarstwa. W zależności od rodzaju i zaaawansowania choroby lekarze co roku podejmują wszelkie możliwe działania aby zapobiec śmierci wielu osób. Na blogu znajduje się wpis o jednym z polaków, który nie tylko walczył skutecznie z rakiem, ale także z wielkimi koncernami farmaceutycznymi sprzeciwiającym się jego działaniom. Polak odkrył nową metodę leczenia raka. Nie podoba się to jednak wielkim koncernom!.

Szacuje się, że do roku 2030 liczba osób chorujących na raka wzrośnie o około 50%. Według słów autorów raportu, posiadamy wiedzę, która już w tej chwili pozwoliłaby na zredukowanie liczby zachorowań na nowotwory. Joe Biden twierdzi, że posiadamy potrzebną wiedzę, a każdy dalszy postęp technologiczny zbliża nas ku redukcji i szybszemu reagowaniu na pierwsze symptomy choroby. Nowotwory płuc, wątroby, szyjki macicy są najczęstszymi powodującymi zgony. 

Inną ciekawostką w dziedzinie walki z jedną z najbardziej kosztownych chorób jest dieta. O zdrowym stylu życia mówi się bardzo wiele. Są jednak lekarze, mówiący że promowana dieta obfitująca w pełnoziarniste produkty sieje w naszym organizmie największe spustoszenia. Dr. William Davis w swojej publikacji "dieta bez pszenicy" podkreśla, że większość problemów zdrowotnych wynika z nadmiaru glutenu gromadzącego się w organizmie. Wszystko za sprawą genetycznie zmodyfikowanych ziaren pszenicy, które są najczęściej sprzedawane na uprawy. Wpływają one negatywnie na cały organizm. Davis podkreśla że ograniczenie a najlepiej całkowita likwidacja produktów zawierających jakiekolwiek zboża spowoduje, że już po niedługim czasie możemy zacząć odczuwać pozytywne skutki wpływające nie tylko na samopoczucie ale i na zdrowie.

źródło zdjęcia: blogs.dickinson.edu

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf