Pokazywanie postów oznaczonych etykietą technologie wojenne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą technologie wojenne. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 stycznia 2021

Nowe zagrożenie: zamiast jednego, RÓJ dronów

Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych definiują rój jako „grupę autonomicznych połączonych w sieć SUAS [małych bezzałogowych systemów powietrznych] działających wspólnie w celu osiągnięcia wspólnych celów z operatorem w pętli”. 




Koordynacja i reaktywność mają ogromne znaczenie, ponieważ stanowią kluczową różnicę między prawdziwym rojem a wykorzystaniem dronów jako zwykłej masy. To ostatnie ma miejsce, gdy duża liczba dronów jest używana przeciwko jednemu celowi, głównie w celu przytłoczenia go poprzez nasycenie jego obrony. Jednak każda platforma jest kontrolowana oddzielnie od innych i nie ma koordynacji łącza danych między samymi dronami (chociaż piloci mogą oczywiście koordynować swoje działania). 

Wszystkie drony działające w roju są ze sobą powiązane i mają ze sobą ciągłą komunikację, dzielą się informacjami ze swoich czujników i podejmują wspólne decyzje oparte na sztucznej inteligencji, aby osiągnąć jeden cel. To łącze danych i oprogramowanie sztucznej inteligencji są zatem niezbędne do tworzenia „umysłu roju”, który definiuje rój i pozwala mu skutecznie funkcjonować; a każdy pojedynczy dron tworzący rój jest tylko niewielkim komponentem odgrywającym określoną rolę w większym systemie, który samokoordynuje działania swoich elementów w sposób dynamiczny. 

Niektóre drony wykorzystywałyby swoje czujniki do lokalizowania i śledzenia celów, udostępniając informacje pozostałym członkom roju; inni wykonywaliby zadania związane z zagłuszaniem i bronią elektroniczną; inna kategoria zaatakowałaby wrogie siły itp. 

Rój jako całość reagowałby dynamicznie na zmiany w polu bitwy, wykonując złożone, nieliniowe i sprzeczne z intuicją manewry.


W efekcie zamiast jednego, często bardzo niebezpiecznego mechanicznego "drapieżnika" przeciwnik może mieć do czynienia z całym stadem, niczym rozścieczonymi szerszeniami szerzącymi śmierć i piekielnie groźnymi.


środa, 24 kwietnia 2019

Chiny testują więcej rakiet w rok niż Amerykanie w dekadę

Na chińskim uniwersytecie Xiamen dokonano skutecznego odpalenia hipersonicznej rakiety „Jia Geng No. 1”. opracowana przez Xiamen University Aerospace Academy i Beijing Lingkong Tianxing Technology Co., Ltd., została pomyślnie przetestowana w północno-zachodnich Chinach.



Zdjęcia pokazują, że rakieta Jia Geng nr 1 ma długość 28,5 stopy i szerokość 8,2 metra oraz waży nieco ponad 8000 funtów. W przeciwieństwie do amerykańskich rakiet ponaddźwiękowych, takich jak X-51 Waverider Boeinga, który lata dzięki gorącej warstwie gazu znanej jako „fala uderzeniowa”, Jiageng-1 nr 1 korzysta z dwóch warstw fal uderzeniowych, jednej pod rakietą i drugiej w wlocie powietrza silnika strumieniowego.

Jiageng-1 nr 1 ma kilka innowacyjnych zalet w porównaniu z zachodnimi rakietami hipersonicznymi: z łatwością może przejść z prędkości naddźwiękowych do hipersonicznych, a konstrukcja generuje większą siłę nośną, co pozwala na dalsze przemieszczanie się przy bardziej efektywnym zużyciu paliwa.

Sami Amerykanie przyznają, że w tym obszarze zaczynają przegrywać nowy, wielki wyścig zbrojeń. Zauważają bowiem, że USA nie tylko powinny wyjść na przeciw zagrożeniom ze strony ponaddźwiękowych rakiet, ale także, że w ciągu minionego roku Chińczycy przetestowali więcej podobnych napędów niż Stany Zjednoczony przez całą dekadę. 




poniedziałek, 11 marca 2019

[Infografika] Gdzie są miny lądowe?

Ze względu na ich masowe i druzgocące skutki, długotrwałe zagrożenie ze strony ich obecności i żmudne wysiłki wymagane do ich usunięcia, miny przeciwpiechotne zostały słusznie zabronione przez ONZ w 1997 r. w traktacie podpisanym przez ponad 150 krajów. Niemniej jednak wciąż niepokojąco wiele z nich stanowi zagrożenie dla ludzi na całym świecie. 

Ta infografika przedstawia fakty i dane z  Landmine and Cluster Munition Monitor, rzucając światło na miejsca, w których miny lądowe nadal zagrażają życiu a także kraje o największych zapasach i postępy w walce o oczyszczenie skażonych obszarów.



środa, 6 marca 2019

Wojsko zbudowało robota, które by działać może jeść żywe organizmy

Roboty kontrolujące ludzkość, roboty walczące z ludźmi o dominację - to wszystko już było, ale jak wyglądać by mogła przyszłość, gdyby roboty zjadały ludzi? Właśnie takie szokujące teorie zaczęły się pojawiać, gdy do wiadomości publicznej przedostała się informacja o pracach jednej z firm działających w branży robotyki. 



źródło: pinterest


Ten budzący tak wiele emocji projekt nosi akronim EATR (Energetically Autonomous Tactical Robot), czyli energetycznie autonomiczny robot taktyczny i jest finansowany przez amerykańską agencję DARPA. Prace trwają od 2003 roku i jak nazwa wskazuje celem jest budowa robotów, których nie będzie trzeba ładować przy pomocy tradycyjnych środków a energię czerpać będą z materii organicznej. 

Założeniem jest, by robot był w stanie wykonywać długodystansowe operacje, które wymagać będą ekstremalnej wytrzymałości, ale także niezależności.

Harry Schoell prezes jeden z firm pracujących nad projektem oświadczył: "W pełni rozumiemy opinię publiczną obawiającą się futurystycznych robotów żywiących się ludzką populacją, ale nie to jest celem naszej misji. Jesteśmy skupieni na tym by zademonstrować jak nasze silniki mogą stworzyć łatwą w użyciu zieloną energię z materii roślinnej"


źródło

czwartek, 21 lutego 2019

Rosja wymierzy w NATO swoje nowe, superszybkie rakiety

W środę 20 lutego miało miejsce wystąpienie Władymira Putina, w którym to ostrzegł, że Rosja dysponuje nowym arsenałem ponaddźwiękowych rakiet Zircon. 



Rakiety Zircon mają zasięg blisko tysiąca kilometrów i osiągają prędkość dziewięciokrotnie przekraczającą prędkość dźwięku. mogąc w ten sposób, przynajmniej teoretycznie, ominąć zabezpieczenia NATO i trafić w ustalone wcześniej cele. Ich umieszczenie jest jednak zdaniem Rosji działaniem wyłącznie defensywnym i ma na celu odstraszanie co raz bardziej agresywnych Stanów Zjednoczonych i NATO. 

Zircon to z resztą nie jedyne asy w rękawie Putina, Rosja może się także pochwalić innymi rozwiązaniami takimi jak rakiety Burevestnik czy zasilane energią nuklearną podwodne drony Posejdon - wszystkie one mają zdaniem Putina świadczyć o przełomie technologicznym w przemyśle zbrojeniowym jaki stał się udziałem Rosji w ostatnich latach. 


Finalnie jednak istotą przemówienia nie było pochwalenie się nowymi typami broni, ale przede wszystkim wywarcie odpowiedniego, propagandowego efektu odstraszania przeciwnika, w tym przypadku USA od granic Rosji. 


W dalszych słowach Putin wyraził chęć zwiększenia wydatków na cele socjalne w tym na serię robót publicznych, związanych między innymi z poprawą jakości rosyjskich lotnisk oraz zwiększeniem wydatków na edukację. Mimo wszystko jednak te informacje nie przesłoniły pierwszej części przemówienia poświęconej wojnie i wojskowości. 


czwartek, 31 stycznia 2019

Iran nadal rozwija swój program kosmiczny. I nie planuje przestać.

Władze Iranu zapowiedziały, że w najbliższym czasie wystrzelą na orbitę okołoziemską dwie nowe satelity. Ta wiadomość nie byłaby niczym zaskakującym, gdyż współcześnie wiele państw ma już podobne projekty, ale w przypadku Iranu kontrowersje budzi fakt, że satelity wystrzelone zostaną przy pomocy własnych wyrzutni. 





Minister Spraw Zagranicznych Iranu, Mohammad Jawad Zariff potwierdził niedawno, że jego państwo będzie kontynuowało projekt budowa SLV (Space Launch Vehicles) - urządzeń służących do wystrzeliwania rakiet balistycznych. Protesty USA i Izraela skwitował przy tym słowami: "Nie ma międzynarodowego prawa, które by nam zabraniało kontynuować ten program".

W ciągu ostatnich 10 lat Iran wystrzelił już kilka satelitów,  które zdaniem wojskowych analityków NATO, mają cele nie tylko pokojowe, ale mogą także służyć do wystrzelenia i kierowania rakiet balistycznych mogących zagrozić państwom zachodnim. 

Zdaniem Amerykanów system SLV jest zbyt podobny do systemu wyrzutni rakiet balistycznych i może destabilizować sytuację w regionie. W chwili obecnej jednak Iran musi wciąż zmagać się nie tylko z opinią na zewnątrz - w wyniku sankcji gospodarka Republiki Islamskiej przeżywa kryzys a bezrobocie wśród młodzieży sięga od 27% do nawet 40% wśród absolwentów studiów wyższych. Nic jednak nie wskazuje by Iran w jakikolwiek sposób planował uginać się żądaniom USA i ich sojuszników. 



czwartek, 20 grudnia 2018

Trump tworzy wojska kosmiczne

Prezydent Donald Trump wydał Pentagonowi rozkaz utworzenia nowego rodzaju dowództwa - dowództwo kosmiczne ma dać początek budowie sił mogących działań w nowym teatrze wojny. 



W jednostronicowym memorandum Trump upoważnił departament obrony do stworzenia nowego rodzaju dowództwa, którego głównym celem będzie integracja zdolności bojowych w kosmosie. Wśród zadań nowego dowództwa wymieniono między innymi: stworzenie kosmicznej doktryny, taktyki, technik i odpowiednich procedur. Wszystko to ma przygotować amerykańskie siły zbrojne na nową erę, która jak się wydaje, będzie wzbogacona o nowy teatr działań wojennych - przestrzeń kosmiczną. 

Według słów wiceprezydenta Mike'a Pence'a powołanie nowego dowództwa związane jest z zagrożeniami ze strony Chin i Rosji, które również co raz aktywniej działają na okołoziemskiej orbicie, wskazał na fakt, że oba kraje pracują nad umieszczeniem nowych rodzajów broni w kosmosie, a Państwo Środka ma już za sobą pierwsze testy rakiet zdolnych niszczyć satelity. 

Koncepcja utworzenia 6. typu dowództwa nie jest nowa, istniała już wcześniej w latach 1985-2002 jako rezultat "wojen gwiezdnych" Ronalda Reagana, jednak została rozwiązana po atakach 11 września. Teraz Trump zgodnie z zapowiedzią nie tylko tworzy je ponownie, ale także wkrótce powoła także nowy typ sił zbrojnych - Wojska Kosmiczne, których zalążek ma być gotowy do 2020 roku. 


poniedziałek, 24 lipca 2017

Zwierzęta szpiegujące - szczury w rękach wojska?

Badania nad kontrolą zachowania zwierząt są prowadzone od dawna. Opublikowane badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Stanowego w Nowym Jorku przedstawiają jak za pomocą komputera można kontrolować szczury.

Czy szczur może być wykorzystywany jako broń wywiadowcza? Okazuje się, że naukowcom z uniwersytetu udało się przeprowadzić eksperyment pozwalający na kontrolę zachowań zwierząt w odległości ponad 400 metrów. Wyszkolone szczury odpowiadają na sygnał z laptopów mogą zatem zastąpić roboty czy ludzi w trudnych do realizacji misjach. Niewielkich rozmiarów zwinne zwierzaki mogą być wykorzystywane do zbierania informacji i mapowania podziemnych terenów. 

Naukowcy podkreślają, że w dobie szybkiego rozwoju technologicznego zastosowanie szczurów ułatwi pracę nie tylko wojsku ale także pracę np ratowników. Obecnie prowadzone są prace nad niewielkich rozmiarów robotami, które wykonywałyby polecenia. Jak zauważają eksperci, praca nad urządzeniami jest niezwykle skomplikowana, ponieważ nawet najprostsze czynności muszą być szczegółowo zaprogramowane. Zwierzęta natomiast robią wiele rzeczy naturalnie dzięki czemu wykorzystywanie ich jest łatwiejsze. Co więcej realizacja całego projektu jest bardzo tania. Zwierzętom wszczepiany jest mikrochip i odbiornik łączący się z komputerem, koszt sprzętu wynosi 40 dolarów. Dodanie dodatkowo kamery wideo i urządzeń nawigacji satelitarnej zwiększy koszt, ale nadal będzie znacznie niższy od ceny robota o podobnych możliwościach.

System nawigacyjny robo-szczura wykorzystuje system neurologiczny, który jest połączony w celu poznania odpowiednich reakcji na bodźce wysyłane do niego w postaci impulsów elektrycznych. Szkolenie  pozwala na uzyskanie odpowiedzi na konkretne bodźce, dzięki czemu naukowcy mogą skutecznie programować zwierzę, aby działało zdalnie.

Naukowcy z uniwersytetu podkreślają, że zwierzęta nie odczuwają w żaden sposób bólu. Ich szkolenie polegało jedynie na nagradzaniu poprzez stymulacje impulsami elektrycznymi regionów mózgu odpowiadających za uczucie przyjemności. Zwierzęta za każdym razem po pomyślnej realizacji zadania były nagradzane sztucznie wywołanym uczuciem przyjemności.

źródło: nationalgeographic.com



wtorek, 21 marca 2017

Czy rząd może kontrolować twój umysł?


"Jednostka, cel" tak określają się tysiące ludzi, którzy twierdzą, że rząd jest zaangażowany w tajną wojnę z ich umysłami. Na blogu znajdziecie wiele wpisów dotyczących kontroli umysłu. Każdy z nich opisuje działania wpływu sugestii przy pomocy różnych technik, na świadomość ofiary.


Cheryl Welsh twierdzi, że była na celowniku rządu amerykańskiego przez prawie 30 lat. W jej przypadku, wszystko rozpoczęło się gdy pracowała jako recepcjonistka medyczna w Sacramento. Studentka pierwszego roku Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis w 1987 roku zauważyła, że urządzenie elektroniczne zostały zaprogramowane aby ją nękać. Telefony, samochody, maszyny do pisania, telewizory, nieoczekiwanie przestawały działać. 

"Latarnie wieczorem potrafiły się wyłączyć gdy tylko koło nich przechodziłam" 

opowiadała w trakcie wywiadu dla Daily Beast. Co najdziwniejsze podkreśla, że takie sytuacje miały miejsce nie tylko na terenie USA, ale także w trakcie podróży po Europie "gdziekolwiek się nie wybrałam dziwne rzeczy się działy, gasły światła, urządzenia elektroniczne przestawały całkowicie działać". Jak twierdzi, niedługo po tych incydentach zaczęła podejrzewać, że jej myśli są odczytywane. Sytuacje jakie ją spotykały, dały jej do zrozumienia, że ktoś dokładnie wie co ona w danym momencie myśli. Uświadomienie sobie tego fenomenu wprawiło Cheryl w przerażenie. Jednocześnie zdawała sobie sprawę z tego, jak bardzo jej twierdzenia wydawały się oderwane od rzeczywistości, a jej przekonania są wręcz szalone. "Zawsze ufałam mojemu zdrowemu rozsądkowi, nie wierzę w nadprzyrodzone zjawisko, czy UFO, dlatego byłam pewna, że wszystko co mnie spotyka nie jest jedynie moją wyobraźnią". Jednocześnie Welsh zaczęła poszukiwać informacji na temat tego zjawiska trafiając na całą grupę ludzi, która doświadczyła podobnych zdarzeń. Jej wnioski były oczywiste, rząd USA wypróbowywał na niej nowy program kontroli umysłów. W tym czasie zatrudniła osoby, które przeszukały jej cały dom, sprawdzając czy nie ma w nim podsłuchów i innych urządzeń rejestrujących. Eksperci jak podkreśla nic nie znaleźli.

Osoby, których spotkały podobne zdarzenia rozpoczęły ruch o nazwie Mindjustice.org w 1996 roku, nazywają siebie “targeted individuals" w skrócie „TI” . 

Kevin Bond, jest jedną z kolejnych ofiar "kontroli umysłów". Bezrobotny barman z Palm Springs w Kalifornii, wierzy, że miejscowa rodzina odurzyła go i później wszczepiła mu mikroczip do głowy, gdy ten był nieprzytomny. Mikroczip jego zdaniem kontroluje jego myśli i zachowań. 

Inna ofiara to mianowany profesor uniwersytetu West Coast, który pragnął zachować anonimowość w trakcie wywiadów, jest przekonany, że jego mózg jest manipulowany przez urządzenia elektroniczne pochodzących od rządu.

"Niezaprzeczalnym jest fakt, że technologia istnieje, ale jeśli pójdziesz na policję powiedzieć:
"Słyszę głosy, " zostaniesz zamknięty w szpitalu w celu ocenienia twojego stanu psychiki", powiedział do Sharon Weinberger z The Washington Post w 2007 roku jeden z członków grupy.

The New York Times szacuje, że ilość osób, która należy do grupy wynosi ponad 10 tys. Niestety większość z nich chce zachować anonimowość, aby nie narażać się na konsekwencje informacji jakie posiadają. Jednocześnie niepodważalny postęp technologiczny powoduje, że coraz głośniej i częściej mówi się o tym zjawisku. 

Nikt jednak nie próbował przeprowadzać bardziej szczegółowych badań. Z wiadomych powodów. Dopiero niedawno opublikowane dane dotyczące podsłuchów amerykanów za pomocą urządzeń elektrycznych rzucają całkiem nowe światło na to zjawisko. Przeczytacie o tym we wpisie pt Byliście cały czas inwigilowani i nawet o tym nie wiedzieliście.




źródło zdjęcia:
FOTOGRAFIA ILUSTRACJA KELLY CAMINERO / THE DAILY BEAST












środa, 10 lutego 2016

Walka z dronami w USA

Amerykańska Armia jest w trakcie testów nowej broni. Przeznaczona ma być do zatrzymania bezpośredniego zagrożenia terrorystycznego z wykorzystaniem dronów, które umożliwiają przenoszenie ładunków wybuchowych lub broni palnej. 
 
 


Była akcja, jest i reakcja. Lawinowo rosnąca popularność dronów, które jeszcze kilka lat temu stanowiły fenomen a dziś, zwłaszcza w USA stały się w zasadzie powszechnie dostępne i za niezbyt wygórowaną sumę każdy może wejść w ich posiadanie.

Taki uproszczony dostęp do dronów może mieć jednak także wiele negatywnych konsekwencji. Maszyny mogą być wykorzystywane do szpiegowania, transportu narkotyków czy też użyte w zamachach terrorystycznych. Rok temu model DJI phanton wylądował na trawniku przed Białym Domem, unikając radarów Secret Service. To zdarzenie doprowadziło do wprowadzenia zakazu lotów dronów wokół Ronald Raegan National Airport. W grudniu strefa bez dronów została powiększona o Maryland i północną Virginię.

UAV są małe, szybkie i niezwykle zwrotne, nie każda broń okaże się skuteczną do walki z nimi. Podczas testów okazało się, że broń krótka, strzelby czy karabiny maszynowe nie są w stanie poradzić sobie z dronami. Odpowiedzią może się okazać produkt stworzony przez firmę Batelle, która opracowała własną koncepcję broni o wszystko mówiącej nazwie "DroneDefender" - aby z niej strzelić, kolba musi być umieszczona na barku (daje to dodatkową stabilizację), jednak nie spowoduje to zniszczenia maszyny, lecz jedynie zablokowanie systemów sterowania i odcięcie latającego UAV od nadajnika. Czy to wystarczy? 

wtorek, 22 grudnia 2015

Drony-wampiry, roboty analizujące emocje, urządzenia sterowane umysłem - oto przyszłość wg DARPA

Pole walki przyszłości nasycone będzie elektroniką i robotami, które będą służyć żołnierzom do rozpoznania i do dostarczania wyposażenia. Jak będzie wyglądało życie za 30 lat? Na to pytanie próbowali odpowiedzieć pracownicy słynnej agencji DARPA, którzy podzielili się nieco wiadomościami na temat tego nad czym obecnie pracują i jeśli ich badania zakończą się sukcesem, jak zmieni to życie w przyszłości. 

 COM SOLUD, via Creative Commons license on Flickr.


Pierwsza z nich, Pam Melroy jest byłą astronautką, zajmuje się między innymi rozwojem dronów. Niezwykle interesująco prezentują się przede wszystkim drony-wampiry, które w pełnym słońcu mogą ulegać kompletnej dezintegracji nie pozostawiając po sobie ani śladu. Również inteligencja robotów ulegnie znaczącej poprawie, będą one bowiem w stanie działać znacznie samodzielniej i nie będą wymagały stuprocentowego sterowania. Opracowywany system odczuwania sprawi, że roboty będą nawet w stanie analizować stan emocjonalny i fizyczny żołnierzy a następnie reagować na ich potrzeby nawet zanim oni sami o tym poinformują. 

Kolejna z przepytywanych osób, Stefanie Tompkins podkreśla znaczenie nanotechnologii, dzięki której będzie możliwe wytwarzanie materiałów na poziomie atomów, w tym wytwarzać sztuczne kończyny i niezwykle cienkie soczewki umożliwiające widzenie w nocy. 

Dla neurologa Justina Sancheza w 2045 roku możliwe będzie komunikowanie się z rodziną i znajomymi przy pomocy myśli, jak również zdalne kontrolowanie technologii. To ostatnie już teraz jest możliwe jest kontrolowanie sztucznych kończyn przy pomocy umysłu, istnieją też prototypy sterowanych myślami samochodów. Od tego już tylko krok do wbudowania sensorów w domach czy na polu walki. 

Ile z powyższych prognoz ma szansę się spełnić? Wbrew pozorom nawet jeśli omawiane technologie wydają się być fantastycznymi to mówimy o perspektywie 30 lat, w ciągu których bardzo dużo może się zmienić. Nikt bowiem nie wie w jaką stronę podąży technologia. 




czwartek, 17 grudnia 2015

Indie: podziemne miasto w samym sercu kraju

Indyjskie władze budują ogromny podziemny kompleks, w którym najprawdopodobniej trwają prace nad bronią termojądrową. Zaniepokojony jest zarówno Zachód jak i sąsiedzi. 


fot. Samat Jain via Creative Commons)


W okolicach miasta Challakere mieszczącym się na południu Indii dokonano niedawno wywłaszczenia mieszkających tam ludzi a przebiegająca przez okolicę droga krajowa została przeniesiona, dotychczasowe granice między miejscowościami zostały przecięte wysokim na 15 stóp murem blokując dostęp do naturalnych ścieżek komunikacyjnych, ziół i drewna opałowego. Ok. 10 lat temu w okolicy zaczęły wysychać studnie, 101 farmerów popełniło samobójstwo z powodu utraconych plonów a władze ogrodziły niezwykle ważny dla okolicy rezerwowy zbiornik Ullarthi. Na pytania mieszkańców władze odpowiadają zdawkowo lub wcale, wyjaśnienia próbowali uzyskać także ekolodzy - bez rezultatu, również oni spotkali się z krótką i wiele mówiącą odpowiedzią: "Nie macie szans na wygraną". Cóż więc tak ważnego znajduje się w tamtym rejonie, że rząd indyjski przyjął tak zdecydowaną postawę?

Jak podaje magazyn Foreign Policy pewnych wyjaśnień dostarczają wypowiedzi emerytowanych pracowników indyjskiego rządu i ekspertów pracujących w Londynie i Waszyngtonie. Sami Amerykanie przyznają, że nie wiedzą dokładnie co Hindusi budują pod ziemią - jeden z zapytanych pracowników administracji Obamy stwierdził, że plany indyjskiego rządu są dla nich "niejasne"., jednak już Gary Samore pracujący w latach 2009-2013 jako koordynator spraw związanych z kontrolą uzbrojeń i broni masowego rażenia przyznał otwarcie, że Indie budują broń termonuklearną, która ma posłużyć jako straszak przeciwko Chińczykom. Z kolei Brytyjczycy regularnie śledzą postępy prac w budowie podziemnego kompleksu, również jednak oni nie mają lub nie chcą podać do wiadomości publicznej żadnych dokładniejszych informacji. 

Indie od lat mają niezwykle napiętą sytuację ze swoimi sąsiadami, przede wszystkim Chinami i Pakistanem, również mocarstwami atomowymi, pomimo podkreślanej niejednokrotnie demokratyzacji indyjskiego rządu, tym liczącym ponad miliard mieszkańców od pewnego czasu wstrząsają kolejne kryzysy, przede wszystkim wzrost aktywności lokalnych islamskich i lewicowych bojówek, konflikty etniczne a także niepewna sytuacja w regionie. Obawy budzą także procedury bezpieczeństwa - organizacja non-profit the Nuclear Threat Initiative (NTI), która niedawno dokonała przeglądu praktyk bezpieczeństwa 25 państw, które znajdują się w posiadaniu materiałów mogących zostać wykorzystane do budowy bomby atomowej uplasowała Indie na 23. miejscu w rankingu, tuż za Iranem i Koreą Północną. Co więcej podczas gdy wiele państw, w tym Chiny starały się w ostatnim czasie poprawić swoje procedury bezpieczeństwa, podobnych działań nie zaobserwowano ze strony Indii. 



wtorek, 8 grudnia 2015

"Uncanny Valley" - Wirtualna rzeczywistość vs wojna dronów

Dzisiejszy wpis będzie nieco inny. Nie będzie to kolejny news na temat wydarzeń ze świata, o których z trudem dowiecie się za pośrednictwem "wiodących" mediów. Zamiast tego kilka słów o jednej z możliwych konsekwencji rozwoju wirtualnej rzeczywistości i technologii dronów. 

fot. Uncanny Valley/Vimeo

Autorzy krótkiego filmu science fiction "Uncanny Valley" pokazali jeden z możliwych kierunków w jakich już wkrótce podążyć może technologia. Z jednej strony mamy bowiem ogromny postęp w rozwoju wirtualnej rzeczywistości gdzie co raz lepsza grafika i co raz bardziej realistycznie wyglądająca sztuczna rzeczywistość idą w parze z rozwojem nowych przekaźników, które pozwalają włączać się w świat stworzony przez komputer wszystkimi zmysłami. Granice powoli się zacierają. 

Z drugiej strony pomysł by sterowanie dronami i innymi używanymi w walce maszynami przekazywać zaprawionym w boju pasjonatom gier komputerowych nie jest wcale pomysłem nowym, już teraz podobne sposoby rekrutacji stosowane są przez Rosjan i Amerykanów, ci pierwsi wykorzystują do tego popularną grę "World of Tanks"

Rzeczywistość przedstawiona w filmie rozwiązuje problem, który kiedyś przedstawialiśmy na blogu w artykule poświęconym zwierzeniom byłego pilota drona operującego na Bliskim Wschodzie. Pomimo odległości sterujących śmiercionośnymi maszynami dręczyły wyrzuty sumienia i wątpliwości co do sensowności swoich działań. Tego problemu nie mają walczący z nieludzkimi stworzeniami uzależnienie od VR gracze. Czy na pewno?



UNCANNY VALLEY (2015) from 3DAR on Vimeo.



czwartek, 15 października 2015

Marzenie graczy: Rosjanie chcą by zdalnie sterowali prawdziwymi czołgami

Do tej pory gry komputerowe uchodziły za mało produktywną, choć pasjonującą formę spędzania wolnego czasu. Równocześnie jednak wśród wojskowych zaczęła dojrzewać myśl, że potencjał jaki prezentują najlepsi gracze, ich refleks, taktyka, mogą znaleźć zastosowanie także na polu walki. Być może pionierem będzie w tym obszarze Rosja. 




Producent zbrojenia, firma Uralvagonzavod ogłosiła niedawno w mediach, że w niedalekiej przyszłości wyprodukuje ona specjalny model czołgu T-90, którym będzie można sterować zdalnie z odległości od 3 do 5 kilometrów. Pojawienie się tego typu broni może stać się pierwszym wykorzystaniem technologii dronów do tak dużych jednostek naziemnych. 

The comment came after Russian mass media distributed the release of the Uralvagonzavod company which claimed that in the nearest future it would make the T-90 tank remotely controllable from distances of 3 to 5 kilometers. Zdaniem Dimitrija Rogozina, ministra odpowiadającego za rozwój rosyjskiego sektora zbrojeniowego i kosmicznego już wkrótce może się okazać, że "mózgowcy w okularach" już wkrótce będą w stanie zniszczyć wojska "przystojnych atletów walczących na niższym poziomie technologicznym". Gra "World of Tanks" jest jedną z najpopularniejszych sieciowych gier typu multiplayer na świecie. Jest ona symulatorem bitew toczonych przez czołgi z połowy XX wieku w terenie, pozwala toczyć pojedynki a także wielki bitwy dla wielu graczy. Wydana przez białoruską firmę Wargaming w 2010 roku gra posiada ponad 50 milionów zarejestrowanych użytkowników. Gra ma na koncie także pobity rekord Guinnessa w kategorii największej liczby graczy online w tym samym czasie. 

Pomysł wydaje się nowatorski, ale być może już wkrótce będzie to standard na polu walki, dzięki grze już teraz na całym świecie znajduje się ogromna ilość wyszkolonych kierowców czołgów, jedynie kwestią czasu jest ich rekrutacja i stworzenie interface'u, który pozwoli bez problemu komunikować się między człowiekiem i maszyną. W przypadku zniszczenia pojazdu, jego pilot po prostu "przesiądzie się" do nowego, być może właśnie tak będzie wyglądała wojna przyszłości, szczególnie w czasach gdy liczba Rosjan, podobnie jak i mieszkańców państw zachodnich drastycznie spada. 



źródło: RT

sobota, 4 lipca 2015

USA: Wkrótce powstanie centrum wywiadu

Stany Zjednoczone szykują odpowiedź na ostatnie ruchy Chin i Rosji i planują powołać specjalną komórkę odpowiedzialną za zarządzanie siłami zbrojnymi w przestrzeni kosmicznej.



Jest to jedna z radykalnych zmian jakich USA dokonały w ostatnim czasie, w rezultacie blisko 5 miliardów dolarów ma zostać przeznaczone na poprawę bezpieczeństwa w kosmosie. W tym zawarto między innymi: środki na satelity komunikacyjne dla marynarki wojennej, na rekonesans z kosmosu i w przestrzeni powietrznej. Założenie jest takie, że nowa organizacja wykorzysta fakt znaczącej przewagi technologicznej jaką Stany Zjednoczone mają nad resztą świata, przygotuje ona także fundament pod budowę nowej geostrategii USA.
 
Nowe centrum dowodzenia ma mieć dostęp do danych pochodzących ze wszystkich amerykańskich satelitów, na tej podstawie budowana będzie nowa strategia, taktyka i nowe rozwiązania militarne, a wszystko ma ruszyć w ciągu najbliższych 6 miesięcy.  Centrum ma również pełnić funkcje pomocnicze oraz koordynować przygotowania do odparcia jakiegokolwiek ataku, który mógłby się pojawić ze strony takich państw jak Rosja lub Chiny. 
 
"Jeśli tylko zobaczymy podejrzany statek, który wiezie zakazane materiały, chcemy wiedzieć jak głębokie ma zanurzenie, ile towaru ma na pokładzie. Co więcej, potrzebujemy informacji znacznie szybciej niż  miało to miejsce w przeszłości" - powiedział pracownik Pentagonu - "jeśli Rosjanie będą robić sobie zdjęcia w strefie wojny a następnie publikować je na portalach społecznościowych, chcemy dokładnie wiedzieć gdzie te zdjęcia zrobiono".




wtorek, 16 czerwca 2015

Napięcia między USA a Chinami. Czy nowa broń Pekinu może wywołać wojnę?

Na Morzu Południowochińskim zawrzało po tym jak Chiny przeprowadziły testy nowych, ponaddźwiękowych pojazdów, które mogą z niebywałą prędkością przenosić ładunki nuklearne. 
 
new.com.au


Sprawy od dawna nie układały się na tym terenie tak, jak chcieliby to widzieć miłośnicy pokoju i zwolennicy rozstrzygania konfliktów na dyplomatycznych salonach. Zarówno Chiny jak i USA wielokrotnie pokazywały, że sprawy na Morzu Południowochińskim są poważne i nie zawachają się użyć sily by rozstrzygnąć je na swoją korzyść. Zostało to z resztą potwierdzone oficjalnie między innymi przez Sekretarza Obrony Asha Cartera, który stwierdził, że USA nie będą miały oporów przed powstrzymaniem Pekinu jeśli ten będzie kontynuował swoją ekspansjonistyczną politykę. Trwający w regionie wyścig zbrojeń i zbrojenie się obu stron sprawia jedynie, że sprawa staje się co raz poważniejsza, ostatnie zaś eksperymenty Chińczyków z nową bronią omal nie pogrorszyły już i tak napiętej sytuacji.

Pojazdy znane są jako WU-14 testowano po raz czwarty w przeciągu ostatniego 1,5 roku, jak podają media broń przenoszona za jej pomocą jest w stanie przemieszczać się z prędkością dziesięciokrotnie przekraczającą prędkość dźwięku. Testy te zaniepokoiły Stany Zjednoczone, których władze bardzo szybko opublikowały komunikat, w którym nazwały testy "ekstremalnymi manewrami" i uznały, że doprowadzi to do znaczącego zaostrzenia sytuacji na terenie basenu Morza Południowochińskiego.

Pekin zareagował równie szybko deklarując, że testy są jedynie częścią standardowych badań naukowych jakie mają regularnie miejsce w tych okolicach.



piątek, 27 lutego 2015

Jaka jest siła rosyjskich sił zbrojnych?

Powszechnie uznaje się, że siła rosyjskich wojsk jest ogromna, sami Rosjanie twierdzą, że gdyby tylko chcieli mogliby bez problemu w dwa dni zająć Warszawę. Jak to się ma do rzeczywistości?



Po upadku Związku Sowieckiego Rosja przestała być traktowana jako globalna supersiła. Najpierw utracono ogromną strefę wpływów w Europie Środkowej, następnie niepodległość ogłosiły niezwykle ważne ze strategicznego punktu widzenia kraje bałtyckie, Białoruś, Ukraina, Kazachstan i republiki kaukaskie. Dla Rosji, która w przeciągu kilku lat utraciła wpływy, zaplecze gospodarcze, miliony obywateli (warto przypomnieć, że ludność tylko Ukrainy na początku lat 90. wynosiła blisko 50 milionów mieszkańców co stanowiło ok. 1/3 populacji całej Rosji) to była prawdziwa "geopolityczna katastrofa".

Również słynna Armia Czerwona uległa rozsypce, siły zbrojne Rosji stawały się co raz bardziej przestarzały i konieczne były reformy, które rozpoczęto niedawno. Pamiętające jeszcze czasy Zimnej Wojny struktury przygotowuje się do współczesnych realiów między innymi poprzez znaczną specjalizację jednostek.

Według magazynu Defenseone pod względem liczby żołnierzy oraz uzbrojenia konwencjonalne siły zbrojne Rosji przeważają od tych jakie posiadają państwa Europy Wschodniej i Azji Centralnej, które niegdyś wchodziły w skład ZSRR.




porównanie sił konwencjonalnych byłych krajów ZSRR



 W przypadku floty wojennej sytuacja wygląda jednak znacznie gorzej, większość okrętów ma ponad kilkadziesiąt lat i pamięta jeszcze czasy Zimnej Wojny, zdaniem ekspertów rosyjską marynarkę można w tej chwili traktować niczym straż przybrzeżną. Również w lotnictwie wiele technologii jest już przestarzałych, w najbliższym czasie planowane jest znaczne ograniczenie ilości samolotów, jednakże docelowo mają zostać wprowadzone nowe modele  między innymi myśliwiec T-50. Nieco lepiej wygląda sytuacja obrony przeciwlotniczej, którą w 2011 zreorganizowano i scentralizowano ośrodek podejmowania decyzji, wprowadzono też wyrzutnie rakiet ziemia-powietrze (S-400)

Wydatki na zbrojenia Rosji, Chin i USA

Największym atutem Rosji pozostaje rzecz jasna jej arsenał nuklearny, wciąż porównywalny do tego jaki posiadają Stany Zjednoczone. Z samych głowic aż 1500 pozostaje uzbrojonych, ulokowane są one w wyrzutniach balistycznych na lądzie, na pokładach okrętów wojennych i łodzi podwodnych. Większość tego arsenału jest obecnie modernizowana, wprowadzono między innymi nową klasę łodzi podwodnych zdolnych wystrzeliwać pociski a także bombowców o dużym zasięgu.

Rosja czuje się zagrożona, ale też świadoma słabości swoich sił konwencjonalnych w porównaniu choćby do NATO. Między innymi z tego powodu w 2000 zmieniono pamiętającą czasy sowieckie doktrynę, że ataku atomowego można dokonać jedynie w odwecie. Obecnie Rosja może przeprowadzić atak nuklearny także w odpowiedzi na atak konwencjonalny.

Dalszy ciąg we wtorek.



środa, 7 stycznia 2015

Wielkość insekta, ale czy porównywalna inteligencja? DARPA pracuje nad „mądrymi” dronami

Mechanizm działania miniaturowych, latających robotów jest już w zasadzie gotowy. Prototypowe urządzenia radzą sobie co raz lepiej i kwestią czasu pozostaje aż zostaną wykorzystane na polu walki. Póki co jednak DARPA ma jeden twardy orzech do zgryzienia – jaką inteligencję będą miały nowe drony? 
 
 


Najbardziej znane, przypominające samoloty drony sterowane są zdalnie przez pilota, który przebywając w specjalnej kabinie w centrum dowodzenia analizuje informacje z ogromnej ilości czujników i kamer a następnie podejmuje decyzję o wykonaniu danego manewru bądź przeprowadzeniu ataku. Tego typu maszyny latają na dość dużych wysokościach i nie muszą dokonywać drastycznych zwrotów podczas lotu.

Inaczej rzecz będzie się jednak miała w przypadku niewielkich, przypominających owady dronów, które poruszając się blisko powierzchni ziemi z prędkością 45 mil na godzinę (ok 72 km/h) bedą musiały reagować znacznie szybciej niż ich większe odpowiedniki. Do tego dochodzi to, że owadzie drony mają być wykorzystywane w misjach gdzie powierzchnia lotu będzie ograniczona: między drzewami, w pomieszczeniach itp. - to nie da wystarczająco dużo czasu na komunikację z operatorami i łączenie się z GPS, trzeba będzie reagować od razu.

Według DARPA najnowsze UAV będą zdolne błyskawicznie rozpoznawać przeszkody i z dużą prędkością reagować na potencjalne zagrożenie, do tego wyposażone zostaną w pamięć pozwalającą rozpoznać czy znajdowały się już w danym pomieszczeniu i w razie potrzeby wykorzystywać tą „wiedzę” do poruszania się. 
 
 



środa, 10 grudnia 2014

Roboty-węgorze? To ma być przyszłość technologii wojennych!

Naukowcy z Singapuru przedstawili niedawno prototyp nowego rodzaju drona - dzięki swojemu kształtowi przypominającemu węża morskiego może on okazać się najskuteczniejszym podwodnym robotem jakiego do tej pory skonstruowano.

fot. Defense One


Wiele się mówi o UAV, czyli unmanned aerial vehicle popularnie zwanych dronami. Tego typu urządzenia mają jednak kilka swoich innych odpowiedników, między innymi UUV - unmanned underwater vehicles. W tej chwili nad podwodnymi robotami trwają prace w co najmniej 12 krajach (m.in. USA, Korei Pd., Rosji, Singapuru i kilku państwach Europy), a cele badań są bardzo różne - od czysto naukowych jak choćby tworzenie map dna morskiego, poprzez komercyjne mające odnaleźć nowe źródła cennych minerałów aż po rzecz jasna militarne. Całkiem niedawno niezwykle interesujący model przedstawiła grupa naukowców w Singapuru, którzy skonstruowali drona przypominającego swoją budową węgorza.

Dlaczego akurat węgorz?

W rozmowie z portalem Defence One członek zespołu, Jianxin Xu wskazuje na specyficzne cechy właśnie takiej budowy robota. Przede wszystkim ryby w kształcie węgorzy w przeciwieństwie do "klasycznych" maszyn używanych pod wodą potrzebują znacznie mniej energii do pokonywania długich dystansów, do tego są znacznie bardziej zwrotne i elastyczne co umożliwia in nawigowanie nawet w ciasnych wąwozach i jaskiniach. Dla wojskowych mają one jeszcze jedną zaletę - są cichsze i znacznie trudniejsze w wykryciu.

Naukowcy od lat badają różne formy morskich istot i możliwość wykorzystania ich systemów poruszania się w robotyce, istniały projekty cybernetycznych ryb czy meduz. Roboty w kształcie węgorzy doskonale nadają się do eksploracji trudno dostępnych zakamarków dna morskiego jak również znacznie sprawniej podpłyną niezauważone pod okręty przeciwnika.



czwartek, 4 grudnia 2014

Uwaga! 500 ataków dronów już za nami!

Drony budzą kontrowersje. Nie bez powodu. Jako maszyny szpiegowskie pozwalają unikać ofiar w ludziach, ale jako maszyny do zabijania powodują ogromne straty. Czy warto?



Po 11 września 2001 roku Stany Zjednoczone rozpoczęły nowy etap w swojej najnowszej historii, tak zwaną wojnę z terroryzmem. W październiku George W. Bush dał CIA zgodę na przeprowadzenie operacji przeciw Al-Kaidzie przy użyciu wszelkich dostępnych środków. Wśród nich znalazły się zdalnie sterowane samoloty popularnie zwane dronami. Jak informuje portal Defense One USA całkiem niedawno udało się osiągnąć liczbę 500 ataków poza polem bitwy.

Jeśli ta liczba kogoś nie szokuje to należy podkreślić, ze jeszcze 13 lat temu wykorzystanie dronów przy tak dużych problemach z ich precyzyjnością byłoby nie do pomyślenia, dziś jednak stały sie one nieodłącznym elementem działań wojennych a o ich wprowadzeniu myślą już kolejne państwa.

Podsumowujmy: podczas tych 500 operacji zginęło blisko 3 674 osoby, z których 473 było cywilami, średnio rocznie około 12% zabitych było niewinnych. 50 ataków zostało zleconych przez prezydenta Busha, Barack Obama póki co wydał zgodę na 450.




- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf