Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zagadki starożytności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zagadki starożytności. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 stycznia 2020

Pierwsze wzmianki o UFO pojawiają się w starożytności


Rozważając nad prawdziwością nowych publikacji dotyczących UFO wspominamy historię, które zostały opisane w ostatnim stuleciu. Niewiele jednak osób wie, że pierwsze opisy niezidentifikowanych statków pojawiają się w starożytnych pismach. Wzmianki o dziwnych obiektach latających można znaleźć w archiwach pochodzących z takich krajów jak Grecja Indie Japonia czy Mezopotamia.  


Grecki biograf i historyk Plutarch (46–120 AD) przedstawia nam historyczne świadectwo obserwacji UFO na polu bitwy podczas trzeciej z mitrydatesem  (75–63 p.n.e.). Świadectwo to można znaleźć w książce Plutarcha „Lucullus” (w języku greckim ΛΕΥΚΟΛΛΟΣ).

Według zeznań, Lucullus jego rzymska armia została wyznaczona na pole bitwy, aby walczyć z Mithidratisem, królem Pontu i jego sojusznikiem Mariosiem, którego wysłał Sertorius. Kilka minut przed rozpoczęciem bitwy nad obiema armiami pojawił się niezidentyfikowany obiekt latający.

Oryginalny wyciąg opisuje zdarzenie następującymi słowami:

” Gdy stanął w obliczu (Lucullusa) wrogów, był zaskoczony liczbą ludzi i chciał uniknąć bitwy i ją opóźnić. Gdy Marios, który Sertorius wysłał z Iberii, aby pomóc Mithridatisowi jako sierżantowi wraz z armią wojskową rzucił mu wyzwanie (Lucullus), przygotował się do bitwy. Maszerując w kierunku żołnierzy, bez żadnej widocznej zmiany, powietrze otworzyło się i ukazało szybko opadający obiekt przypominający płomień, który wyglądał jak lśniący wazon  z rozżarzonego metalu. Obie armie, przerażone widokiem, wycofały się. Powiedzieli, że stało się to na Frygii, w pobliżu tak zwanego Otries. ”


W 65 p.n.e. Żydowski historyk Józef Flawiusz napisał około o wizji nad Judeą: „21 dnia miesiąca Artemisium pojawiło się cudowne zjawisko, przemijające przekonanie. Rzeczywiście, to, co zamierzam opowiedzieć, zostałoby, jak sądzę, uznane za bajkę, gdyby nie opowieści naocznych świadków i późniejsze nieszczęścia, które zasługiwały na taką sygnalizację. Bo przed zachodem słońca we wszystkich częściach kraju rydwany były widziane w powietrzu, a uzbrojone bataliony śmigały przez chmury i obejmowały miasta ”.



wtorek, 18 czerwca 2019

Starożytne cywilizacje, o których nie słyszałeś - Dolina Indusu



Słowo „cywilizacja” jest otwarte na interpretację, archeolodzy zwykle odnoszą się do starożytnych cywilizacji jako społeczeństw ludzkich „o wysokim poziomie rozwoju kulturalnego i technologicznego”. Chociaż na przykład uważa się, że aborygeńscy mieszkańcy Australii są najstarsza nieprzerwana kultura zamieszkująca Ziemię, ich koczownicze nawyki i brak infrastruktury zazwyczaj oznaczają, że nie są zaliczane do cywilizacji. To jest otwarte na wiele dyskusji.


Większość ludzi słyszała o starożytnych Egipcjanach, Aztekach i Inkach . Ale istnieje wiele innych starożytnych cywilizacji, które nie są tak dobrze znane, ale które pozostawiły po sobie kuszące spojrzenie na starsze i bardzo odmienny sposób życia. Oto tylko niektóre z nich.



Cywilizacja doliny Indusu znajdowała się na obszarze obejmującym części współczesnego Pakistanu, Afganistanu i Indii, na równinach w pobliżu rzeki Indus. Archeolodzy odkryli dowody społeczności rolniczych, a także całych miast.

Dwa wybitne miasta, które zostały wykopane, to Mohenjo-Daro i Harappa. Odkryli, że wiele domów ma własne studnie i łazienki, a także zaawansowany podziemny system odwadniania. Dokumenty znalezione w Sumerii przedstawiały wydarzenia religijne i artystyczne, które miały miejsce w tych obszarach i opisywały ich „egzotyczne”.

Ludzie z Doliny Indusu mieli system pisania , ale do tej pory próby rozszyfrowania przykładów ich pisania, znalezionych na tabliczkach ceramicznych i miedzianych, zawiodły.

Nie jest jeszcze jasne, czy Dolina Indusu była cywilizacją samą w sobie, czy też stanowiła część większego królestwa. Byłoby prawdopodobne, że gdyby był częścią większego królestwa, znaleziono artefakty pokazujące to - na przykład posągi znanych królów lub przedstawienia wojen, ale do tej pory nie znaleziono takich artykułów. 

Jest całkiem możliwe, że "ludzie z rzeki Indus" byli odizolowaną cywilizacją z własnym językiem i stylem życia, który dopiero teraz zostaje odkryty. Jedną z wielu odkrytych konstrukcji jest Wielka Łaźnia w Mohenjo Daro, o powierzchni 83 metrów kwadratowych (897 stóp 2 ), która prawdopodobnie była używana do rytualnej kąpieli.

Przyczyna upadku cywilizacji jest niejasna. Historycy opracowali szereg możliwych teorii, w tym wysychanie rzeki lub alternatywnie, powódź, trudności handlowe z Mezopotamią lub inwazję nieznanego wroga.

źródło zdjęcia: wikimedia.org

czwartek, 13 czerwca 2019

Starożytne cywilizacje, o których nie słyszałeś - Królestwo Aksum


Słowo „cywilizacja” jest otwarte na interpretację, archeolodzy zwykle odnoszą się do starożytnych cywilizacji jako społeczeństw ludzkich „o wysokim poziomie rozwoju kulturalnego i technologicznego”. Chociaż na przykład uważa się, że aborygeńscy mieszkańcy Australii są najstarsza nieprzerwana kultura zamieszkująca Ziemię, ich koczownicze nawyki i brak infrastruktury zazwyczaj oznaczają, że nie są zaliczane do cywilizacji. To jest otwarte na wiele dyskusji.



Królestwo Aksum p.n.e.100–940


Aksum było królestwem w północnej Etiopii. Było to społeczeństwo władzy i wpływów, a na jego wysokości rozciągało się od krawędzi Sahary na zachodzie do pustyni arabskiej na wschodzie.
Aksumici opracowali własny, napisali zasady, Ge'ez, opisujące handel z innymi narodami we wschodniej części Morza Śródziemnego. Został opisany przez perskiego pisarza jako jedna z czterech największych potęg na świecie. Mimo to stosunkowo niewiele jest dziś wiadomo o Aksum i ogólnie uważa się, że jest to „zaginiona” cywilizacja. Uważa się, że społeczeństwo było uporządkowane, oparte na hierarchii królów i szlachty.

W czwartym wieku naszej ery Aksum przyjęło prawosławie. Król został nawrócony przez byłego więźnia syryjskiego, który później został biskupem Aksum

Aksum zostało uznane za miejsce narodzin Królowej Saby i siedzibę Arki Przymierza . Arka została podobno zabrana przez Menelika I, syna królowej Saby i króla Salomona, i przyniosła do domu, gdzie przebywa w miejscowym kościele

czwartek, 6 czerwca 2019

Starożytne cywilizacje, o których nie słyszałeś - Niniwa


Słowo „cywilizacja” jest otwarte na interpretację, archeolodzy zwykle odnoszą się do starożytnych cywilizacji jako społeczeństw ludzkich „o wysokim poziomie rozwoju kulturalnego i technologicznego”. Chociaż na przykład uważa się, że aborygeńscy mieszkańcy Australii są najstarsza nieprzerwana kultura zamieszkująca Ziemię, ich koczownicze nawyki i brak infrastruktury zazwyczaj oznaczają, że nie są zaliczane do cywilizacji. To jest otwarte na wiele dyskusji.
Niniwa 6000—612 p.n.e.

Niniwa (współczesny Mosul w Iraku) była miejscem jednej z najstarszych i największych cywilizacji. Wczesne miasto zostało zniszczone w wyniku szeregu trzęsień ziemi, w tym zniszczenia pierwszej świątyni Isztar. Pomimo kataklizmów cywilizacja rozwijała się tam nadal przez lata. Król Sennacherib (704–681 p.n.e) uczynił Niniwę stolicą Imperium Asyryjskiego, budując 15-bramowy wielki mur wokół miasta, a także parki, akwedukty, kanały i 80-pokojowy pałac, ogłoszony jako „pałac bez rywala”. Niektórzy uczeni uważają, że słynne wiszące ogrody Babilonu znajdowały się w Niniwie i zostały zamówione przez króla.

Skonstruowano bibliotekę zawierającą ponad 30 000 tabliczek z gliny wpisanej na listę, ogromną liczbę prac na ten czas. Uczeni i uczeni w Piśmie gromadzili się w mieście i stali się ośrodkiem rozwoju sztuki, nauki i architektury. Jedna z najbardziej niezwykłych tablic znalezionych w trakcie wykopalisk opowiadała historię wielkiej powodzi, która zatopiła cały świat i człowieka, który przeżył budując łódź i wypuścił gołębia w poszukiwaniu suchego lądu. Ta wersja historii Arki Noego była częścią epickiego poematu napisanego w 1800 r p.n.e., 1000 lat przed jej włączeniem do Biblii hebrajskiej. Znaczna część zawartości biblioteki Niniwy leży teraz w skarbcach Biblioteki Brytyjskiej.

Królewski spór w 627 r p.n.e. doprowadził do rozpadu Imperium Asyryjskiego, a w 612 r pne Niniwa została spalona przez połączone siły Persów, Babilończyków i innych, którzy podzielili region między sobą, pozwalając wielkim budowlom popadać w ruinę. Ruiny zaczęły być wykopywane w 1846 roku, a prace trwają do dnia dzisiejszego, choć ucierpiały podczas niedawnych zamieszek i zostały zniszczone przez wandalizm.

środa, 5 czerwca 2019

Starożytne cywilizacje, o których nie słyszałeś - Mehrgarh


Słowo „cywilizacja” jest otwarte na interpretację, archeolodzy zwykle odnoszą się do starożytnych cywilizacji jako społeczeństw ludzkich „o wysokim poziomie rozwoju kulturalnego i technologicznego”. Chociaż na przykład uważa się, że aborygeńscy mieszkańcy Australii są najstarsza nieprzerwana kultura zamieszkująca Ziemię, ich koczownicze nawyki i brak infrastruktury zazwyczaj oznaczają, że nie są zaliczane do cywilizacji. To jest otwarte na wiele dyskusji.

Mehrgarh 7000 p.n.e.


W 1974 r. Rozpoczęto wykopaliska w Mehrgarh w Pakistanie, ale brak zainteresowania ze strony rządu, erozja ziemi i chroniczne grabieże terenu sprawiły, że Mehrgarh jest stosunkowo ukrytą cywilizacją. Ponadto wykopaliska archeologiczne utrudniły ciągłe spory plemienne i luźne bezpieczeństwo kopaczy.

Szkoda, bo Mehrgarh jest jedną z najstarszych cywilizacji na świecie. Te artefakty, które nie zostały skradzione, pokazują wysoce rozwinięte społeczeństwo o ustalonych powiązaniach handlowych z różnymi regionami. Uważa się, że istniał około 7000 pne, tysiące lat przed cywilizacją doliny Indusu w tym samym regionie. 
Uważa się, że Mehrgarh ma populację około 25 000, a dowody codziennego życia wciąż nie są w pełni odkryte. Wiele szczątków jest zakopanych głęboko w ziemi, a ich odkrycie stanowi wyzwanie. Do tej pory wykopano pozostałości dobrze zachowanych budynków wykonanych z cegieł błotnych, a nawet oficjalnego cmentarza.


wtorek, 11 grudnia 2018

Zielona Arabia - Półwysep Arabski był dawniej zieloną i kwitnącą krainą

Zielona kraina pełna rzek i jezior, zamieszkała znacznie gęściej - tak tysiące lat temu miał wyglądać Półwysep Arabski. 





W czasach rzymskich tereny Arabii nie były jednoznacznie kojarzone wyłącznie z pustynną i nieprzystępną krainą. Przynajmniej część Półwyspu Arabskiego była dawniej ziemią dosyć żyzną i znacznie bardziej przyjazną niż dziś - przepływały tamtędy rzeki, były jeziora a na szczytach gór pojawiał się nawet śnieg. Rzymianie nazywali ten rejon Arabia Felix czyli Arabia Szczęśliwa, środek półwyspu o surowszym klimacie to była Arabia Kamienna a jedynie północna część Opisywali środek półwyspu jako Arabia Kamienna \ Kamienista \ Skalista, a północ jako Arabia Pustynna.

Pomimo tych historycznych nazw archeolodzy dopiero niedawno zabrali się za dokładne badania terenów półwyspu. Okazało się, że faktycznie w dawnych czasach ziemie te wyglądały zupełnie inaczej niż dziś. 

Jednym z pionierów archeologii na tym terenie jest Amerykanin - Michael Petraglia. To on odkrył na brzegach dawno wyschniętych jezior naczynia i narzędzia wykonane ludzkimi rękoma, co najistotniejsze ich wiek datuje się na okres wcześniejszy niż, jak przypuszczano, na półwyspie osiedlili się ludzie. Przy użyciu danych satelitarnych Petraglia razem ze swoim zespołem opracował mapę starożytnych jezior i systemów rzecznych, co tylko potwierdza fakt, że ziemie te dawniej nadawały się do zamieszkania w większym stopniu niż nawet dziś. Najstarsze odkrycia mogą mieć od 125 do 210 tysięcy lat, co jednak najbardziej dziś problematyczne to fakt, iż wciąż nie udało się znaleźć żadnych kości ludzi lub innych gatunków homo, które te narzędzia wykonali. Poszukiwania wciąż trwają i być może przełom nastąpi już wkrótce. 

środa, 30 sierpnia 2017

Tajemnica egipskich piramid została rozwiązana


Zabytki z okresu starożytnego Egiptu fascynują naukowców od wieków. Wnętrza olbrzymich grobowców przyciągały nie tylko turystów, ale przede wszystkim badaczy, dla których wielkie budowle były zagadką. W jaki sposób budowane były piramidy? Jak w starożytności przenoszono obcięte olbrzymie ważące czasami 2,5 tony bloki kamienne? Naukowcy mają odpowiedź na to intrygujące pytanie i zapewne zaskoczy ono nie jednego amatora egiptologii.



Teorii związanych z powstaniem piramid było wiele, jedna z nich mówi o ingerencji Obcych cywilizacji. Naukowcy prawdopodobnie znaleźli rozwiązanie i znają odpowiedź na to w jaki sposób powstały piramidy. 

Wielka Piramida w Gizie zgodnie z danymi była budowana przez 20 lat, przy jej budowie pracowało 100 tys niewolników. Naukowcy poddawali wątpliwości czas trwania budowy. Dlatego rozpoczęli badania nad sposobem transportu poszczególnych części budowli. 


Okazało się, że kluczową rolę w transporcie bloków kamiennych odgrywała woda. Mokry piasek nie zapada się pod wpływem ciężaru, tworzy zbitą śliską powierzchnię. Uzyskując odpowiedni poziom wilgotności, niewolnicy przesuwali na wielkich saniach największe bloki kamienne. 


W końcu zapobiega to przedostawaniu się piasku przed sanki. Niesamowicie, ten proces obniża również siłę potrzebną do przeciągnięcia sanki na pół, co umożliwiłoby ukończenie projektu w czasie, kiedy się dowiemy.




Co więcej na powyższym zdjęciu wykonanym w grobowcu Djehutihotepa widać w jaki sposób transportowany był wielki posąg - co wydaje się popierać tę hipotezę.

czwartek, 24 listopada 2016

Klątwa mumii

W listopadzie 1922, archeolog Howard Carter dokonał odkrycia, które zachwyciło cały świat. Pokonując ciemne tunele grobowca dotarł do niewyobrażalnego skarbu, który do dnia dzisiejszego budzi ciekawość. Wokół tego odkrycia krąży jedna z najbardziej przerażających legend. Klątwa Tutenchamona stała się inspiracją nie tylko dla reżyserów filmowych, ale także dla pisarzy. Jak powstała legenda?



Odkrycie grobowca faraona XVIII dynastii Tutenchamona stało się największą sensacją w dziejach egiptologii. Carter i jego sponsor, lord Carnarvon, znalazł grób w pełni nienaruszone 3000-letniego faraona w stanie idealnym, nietkniętego przez złodziei. O znalezisku świat dowiedział się od jedynego dopuszczonego do wykopalisk dziennikarza Henrego Mortona, który na bieżąco informował London Times o postępach prac archeologa. Trzy miesiące badaczom zajęło skatalogowanie wszystkich skarbów i przedmiotów znalezionych w grobowcu. 

Największym zaskoczeniem dla archeologa stał się sarkofag, w jego środku znajdywały się dwa  kolejne - wszystkie wykonane ze złota- w ostatnim znajdywało się ciało chłopca. 

Niedługo po otwarciu sarkofagu zmarł Lord Carnarvon, ugryziony przez owada przenoszącego tropikalną chorobę. 

Przypadkowa śmierć sponsora wzbudziła wiele emocji. Pojawiły się pierwsze plotki, mówiące o klątwie faraona. Wszystko za sprawą jednego ze znalezisk dokonanych w trakcie oględzin grobowca. Według podań w komorze grobowej znaleziono tablice, na których spisana była klątwa, mająca zabić każdego kto zbliży się i zbezcześci szczątki władcy. 

To odkrycie dosłownie zawładnęło dziennikarzami, którzy rozpisywali się o prawdopodobnej klątwie w grobowcu. Niektórzy twierdzili nawet, że był on w stanie nietkniętym przez 3 tysiące lat właśnie przez tę klątwę. 



Klątwa zza światów.


W dniu w którym Carter odkrył wejście do grobu, kobra - jeden z symboli władzy faraonów, dostała się do jego domu i zabiła trzymanego w klatce kanarka. Pracownicy Cartera sugerowali mu aby nie wchodził do grobowca, ponieważ jak twierdzili kobra to zawsze zły omen.
Marie Corelli, której książki były najlepiej sprzedającymi się w tamtym czasie powiedziała 

"Największa kara spotyka intruza, który wchodzi do zapieczętowanego grobu władcy". 

Carter otrzymywał wiele listów z pogróżkami i ostrzeżeniami przed wejściem do grobu. Archeolog oczywiście nie poddał się i rozpoczął swoje badania. 

Kolejne wydarzenia jak później relacjonowali dziennikarze doprowadziły do prawdziwej paniki, szczególnie po śmierci sponsora. Jak się później okazało ugryzienie przez zarażonego komara nie musiało mieć miejsca. Powstały spekulacje, że George Edward Stanhope Molyneux Herbert Carnarvon zaciął się w trakcie golenia umierając w wielkich męczarniach w wyniku zakażenia bakteriami. 

Prasa na całym świecie rozpisywała się, że Carnarvon został zabity przez klątwę faraona. Sir Arthur Conan Doyle publicznie poparł tą tezę wzbudzając jeszcze większą sensację. 

Kilka tygodni po śmierci Carnarvon zamożny finansista George J. Gould zapłacił za prywatną wycieczkę do grobu. Wkrótce potem Gould zmarł w wyniku wysokiej gorączki. Inne wcześniej odwiedzające grób osoby zmarły gwałtownie w ciągu roku. Ali Kemal Fahmy Bey, milioner Woolf Joel i brytyjski poseł Aubrey Herbert zmarli w różnych okolicznościach. 


Każda następna osoba, która w tym czasie odwiedzała grobowiec umierała w dziwnych okolicznościach. Jednym z nich był Sir Archibald Douglas-Reid, który miał zbadać ciało króla Tutanchamona, zanim dokonał oględzin zmarł na tajemniczą chorobę. 
Evelyn-White młody brytyjski archeolog był jednym z pierwszych, który wszedł do grobowca po Carterze. Po napisaniu notatki - "Uległem przekleństwu" powiesił się. Sir Lee Stos, gubernator Sudanu, został w kilka miesięcy po odwiedzeniu grobowca zastrzelony. 


Rok później świat obiegła kolejna sensacja. Przyjaciel archeologa Howarda Cartera otrzymał od niego odcisk pieczęci ze skarabeuszem na której napisane było "Przeklęty, będzie ten kto dotknie mojego ciała. Dotknie go ogień, woda i zaraza ". Wkrótce potem Ingham zmarł w trakcie pożaru w jego domu.


W ciągu 6 lat od odkrycia, Carnarvon, zarówno jego przyrodni bracia, osobisty sekretarz Cartera i jego ojciec i co najmniej pół tuzina innych prominentów, którzy odwiedzili grób byli martwi.

2. Zatruty grobowiec


W grobowcach jak podkreślają archeolodzy znajdują się nie tylko ciała mumii, ale także owoce mięso i duża ilość grzybów, bakterii. Badania nad mumią Tutenchamona wykazały obecność dwóch bakterii Aspergillus niger i Aspergillus flavus, które potencjalnie choć to bardzo mało prawdopodobne mogły być śmiertelne.

Bakterie te mogą powodować reakcje alergiczne, od zatorów do krwawienia w płucach i bywają szkodliwe dla ludzi, zwłaszcza z osłabionym układem odpornościowym. Francuski lekarz dr Caroline Stenger-Philippe, w swojej pracy doktorskiej na Akademii Medycznej w Strasburgu w 1985 roku, powiązał 6 "zgonów Tutanchamona" z ciężką reakcją alergiczną. 
Inne zagrożenia zostały znalezione wewnątrz szczelnego sarkofagu. Gazowy amoniak, formaldehyd i siarkowodór w wystarczająco silnym stężeniu mogły powodować pieczenie oczu i nosa, objawy przypominające zapalenie płuc, a nawet śmierć.


Całą historię klątwy podsycały na bieżąco gazety. Dziennikarze bujnie rozpisywali się zwłaszcza w Anglii o morderstwach dokonanych przez faraona mszczącego się z zaświatów. Wiele z zgonów w późniejszym czasie zostało wyjaśnionych. Wiele jednak z nich opiewa nadal tajemnica, która do dnia dzisiejszego inspiruje. 

źródło: theunredacted.com

piątek, 15 stycznia 2016

Piramidy na Antarktydzie: zaginiona ekipa, odnalezione taśmy - ile w tym prawdy?

Ile jeszcze tajemnic skrywa przed nami pokryta lodem Antarktyda? Czy kiedyś kontynent ten był zieloną i żyzną krainą? A przede wszystkim, czy kiedyś istniała na jego powierzchni cywilizacja? To pytanie pojawia się często szczególnie wśród badaczy próbujących znaleźć odpowiedź na największe zagadki starożytności. Warto w tym kontekście przedstawić historię pewnej amerykańskiej ekipy telewizyjnej, która wyruszyła na Antarktydę by przygotować film o znalezionych tam pozostałościach miasta.

http://www.ancient-code.com


Zaginiona ekipa, odnalezione taśmy i blokada informacyjna - tak skrótowo można by przedstawić historię wyprawy, która miała przeorać dzisiejszą wiedzę archeologiczną. O ekipie filmowej nie ma wieści już od listopada 2002, jedyne co po nich pozostało to znalezione przez zespół ratowniczy materiały wideo, których jednak rząd Stanów Zjednoczonych nie zgodził się upubliczniać. Co mogło się na nich znaleźć? 

Według zespołu badaczy śledzących zdjęcia satelitarne Antarktydy niedaleko stacji Wostok znajdują się struktury, które do złudzenia przypominają pokryte lodem piramidy. Mają być one widoczne nawet od strony oceanu, zaledwie mniej więcej 10 mil wgłąb kontynentu.

W celu zbadania tych doniesień a być może nawet będąc w posiadaniu znacznie bardziej wartościowych informacji, ekipa z kalifornijskiej AtlantisTV udała się na Antarktydę by nakręcić materiał poświęcony znalezisku. Jak podaje jednak biuro stacji, nie ma od nich żadnych wieści, na poszukiwania udała się ekipa US Navy, ale nikogo nie udało się odnaleźć. Nagrania odnaleziono na jednym z opuszczonych stanowisk z zapasami. 



Artykuł opublikowany w 2012 nie przyniósł do tej pory żadnym nowych wyjaśnień w tej sprawie, jednak sama historia jest na tyle intrygująca, że uznałem iż warto się nią podzielić z Czytelnikami. Informacje w sieci na ten temat są nieskładne i porozrzucane, w zasadzie nie ma możliwości ich weryfikacji, być może ktoś z Czytelników bloga "Kod Władzy" wie więcej na ten temat?



środa, 25 listopada 2015

Znaleziono kolejne ślady najstarszej znanej cywilizacji, tym razem w Afryce Południowej

Pozostałości tajemniczej metropolii znaleziono około 150 kilometrów od portu Maputo, zdaniem odkrywców zostało ono zbudowane około 200 tysięcy lat temu! 



Starożytne pozostałości odkryli dwaj badacze-hobbyści Michael Tellinger i Johan Heine, który pracował jako lokalny pilot. Zainteresowały ich nierówności terenu w tamtej okolicy, które były znane miejscowym, lecz nikt nie przykładał do tego zbyt dużej wagi.

Jak przyznaje Tellinger ruiny, które udało im się odnaleźć są starsze niż wszystko co do tej pory znano, jego zdaniem te kamienne budowle mogą być dziesiątki tysięcy lat starsze od wszystkich znanych nam cywilizacji. Ruiny to w większości kamienne kręgi w dużym stopniu zagrzebane w ziemi i piasku, bardzo trudno zauważyć między nimi jakiekolwiek zależności do czasu aż spojrzy się na wszystko z lotu ptaka, wówczas oczom obserwatorów pokazują się prawidłowości świadczące o tym, że rozrzucone głazy nie mogły się tam znaleźć przypadkiem.

To kolejne po syberyjskich odkrycia wskazujące na to, że historia świata jest zupełnie inna od tej jaką znaliśmy dotychczas, przede wszystkim pokazują one, że sama ludzkość sięga swoja historią czasów znacznie odleglejszych niż przypuszczamy, co więcej kolebką tej cywilizacji nie był tzw. żyzny półksiężyc czyli Bliski Wschód i Mezopotamia, lecz tereny dzisiaj położone na uboczu wielkiego świata, Syberia, Afryka Południowa. Czy może to świadczyć o tym, że również ziemie te leżały w znacznie korzystniejszych warunkach klimatycznych niz obecnie? I przede wszystkim, co stało się z tą tajemniczą cywilizacją?

Polecam także:



środa, 26 sierpnia 2015

Rosyjski naukowiec twierdzi, że znalazł ślady przedpotopowej cywilizacji

W Rosji istnieje środowisko, które za swoisty cel postawiło sobie znalezienie dowodów, że na terytorium Eurazji istniała niegdyś potężna cywilizacja, która pozostawiła po sobie megalityczne pamiątki. 

fot. Aleksander Kołtypin


Zdaniem doktora Aleksandra Kołtypina znajdujące się w środkowej Turcji długie żłobienia w skale nie są wcale pochodzenia naturalnego, lecz gigantycznymi koleinami, które powstały w wyniku działania niezwykle ciężkich pojazdów. 

Kołtypin jest geologiem, dyrektorem instytutu na jednej z moskiewskich uczelni wyższych, po swojej ostatniej wizycie w Anatolii ogłosił swoją niezwykłą teorię mediom. Stwierdził on, że głębokie bruzdy jakie ciągną się w Turcji nie są rezultatem działań natury, lecz pozostałością po starożytnych drogach, twierdzi, że jakieś pradawne wehikuły poruszały się kołami na miękkiej, być może mokrej glebie i w ten sposób wyżłobiły ślady, które oglądamy po dziś dzień. Ponieważ pojazdy były bardzo ciężkie to też ślady są głębokie. Podobny mechanizm sprawiał, że po dziś dzień możemy natrafić na odciski łap dinozaurów. "Jako geolog mogę z całą pewnością powiedzieć, że około 12-14 milionów lat temu jakieś przedpotopowe pojazdy przemierzały terytorium środkowej Turcji". Jego zdaniem temat ten pozostaje tabu dla współczesnych archeologów, którzy zajmując się podobnym tematem mogliby by szybko zniszczyć swoje kariery naukowe, gdyż ślady jak te podważają panujące powszechnie teorie o powstawaniu cywilizacji.

Nie jest to pierwsza teoria na temat tajemniczych, przedpotopowych cywilizacji, jakei w ostatnim czasie pojawiają się wśród rosyjskich naukowców. Dr Kołtypin utrzymuje, że równie dobrze istoty, które korzystały z tych pojazdów wcale nie musiały być ludźmi. Podobne wersje pojawiają się także w związku z megalitami jakie znaleziono jakiś czas temu na Syberii. Również ich kształ i położenie zdają się przeczyć jakiejkolwiek logice i nie pasują do panujących obecnie teorii na temat historii ludzkości i tego kto żył na Ziemi przed nami. 

wtorek, 21 lipca 2015

Co misja Plutona ma wspólnego z pojawieniem się planety X?

Jednym z niewątpliwie największych wydarzeń tego roku stało się opublikowanie po raz pierwszy w historii zdjęć Plutona, do niedawna uznawanego za ostatnią planetę naszego Układu Słonecznego. Jak jednak zwracają uwagę niektórzy internauci misja może mieć także drugie dno i jej celem może być takze sfotografowanie tajemniczej Nibiru. 
 
 


Śledzący ten temat pasjonaci zwracają uwagę na fakt, że w ostatnich latach w czasopismach naukowych pojawiło się kilka artykułów, których autorzy zwracali uwagę na obecność za Plutonem jeszcze innego obiektu. Co prawda nigdy tego w pełni nie potwierdzili, ale niezależnie od siebie wskazywali na anomalie, które świadczyć mogą właśnie o obecności tej tajemniczej planety.

Według krążących po sieci teorii jeszcze w 1988 roku NASA opublikowała raport, w którym opisuje orbitę dziesiątej planety naszego Układu Słonecznego, której okrążenie Słońca zajmuje blisko 1000 lat. Z raportu wynika ponadto, że planeta ta ma bardzo nieregularną orbitę i jej pojawienie zakłóca pola grawitacyjne planet koło których w danym momencie się znajdzie. Świadome tego faktu władze USA rozkazały NASA utajnić ten raport i od tej pory nie ujawniać żadnych informacji na temat Planety X. Zdaniem pasjonatów tej teorii Nibiru w może w nieodległym czasie wywrzeć wpływ również na Ziemię, wskutek czego klimat na naszej planecie może ulec drastycznym zmianom.

Teoria ta, jakkolwiek pasjonująca budzi bardzo poważne wątpliwości, jeśli bowiem faktycznie Planecie X zajmuje około 1000 lat okrążenie Słońca, znaczyłoby to, że ostatnim razem była ona w naszym sąsiedztwie w Średniowieczu a wcześniej w czasach Rzymu i Egiptu. Nawet jednak 3 tysiące lat temu Egipcjanie prowadzili już dokładną obserwację nieba i powinni byli zostawić po tym wydarzeniu jakiekolwiek informacje, podobnie rzecz powinna się mieć z Rzymianami i obywatelami średniowiecznego Christianitas. Czy żaden mnich nie zapisał ani słowa na temat tak niezwykłego wydarzenia? I co najistotniejsze, nasza historia nie zna żadnego opisu globalnego kataklizmu, który by nastąpił w ciągu ostatnich 2-3 tysięcy lat. Ostatnim takim wydarzeniem był mityczny już Potop, który jednak szacuje się, miał miejsce 8-12 tysięcy lat temu. W czym więc Nibiru nam zagraża?



wtorek, 21 kwietnia 2015

Wielkie megality znalezione na Syberii. Czy to pozostałość po jakiejś dawnej cywilizacji?

Odkryty niedawno w Rosji masywny mur może podważyć całą powszechnie uznawaną historię ludzkości.
fot. mysteriousuniverse.org


Odkryty mur składa się z ogromnych, ważących ponad 3 tysiące ton granitowych głazów, które zostały dokładnie obrobione i wygładzone. Megality znajdują się w południowej części Syberii w regionie Górskiej Szorii.

Największe głazy jakie znajdowano do tej pory ważyły ok. 1500 ton, i znajdowały się w Libanie, syberyjskie megality są więc od nich dwukrotnie cięższe. Naukowcy spierają się czy powstały one w wyniku działalności sił natury czy też zostały one zbudowane przez człowieka. Jeśli przyjąć tą drugą wersję, to pojawia się szereg jeszcze poważniejszych pytań, np. w jaki sposób jakiejś zapomnianej cywilizacji udało się przenieść i ułożyć jeden na drugim tak ogromne głazy, kto dysponował podobną technologią i w jakim celu je tam umieścił?


fot. mysteriousuniverse.org


Podobno megality nie znajdują się jedynie na Syberii, można je znaleźć między innymi na dnie morskim u wybrzeży japońskiego archipelagu Rjukju (nosi on nazwę Yonaguni). Zdaniem geologa Roberta Schocha z Uniwersytetu w Bostonie megality u wybrzeży Japonii mogą być efektem działania naturalnych procesów geologicznych, w tym trzęsień ziemi, jednakże zwolennicy teorii i wpływach starożytnych cywilizacji zwracają uwagę na fakt, że na tym obszarze aktywność sejsmiczna jest niska. Również na tym obszarze Syberii trudno mówić o trzęsieniach ziemi, zaś kształ megalitów sprawia, że wątpliwy jest tu wyłącznie udział erozji. 
 
Kto ma zatem rację? Jak to często bywa w tego typu sytuacjach problemem jest już sama możliwość skorzystania z rzetelnego warsztatu naukowego, badacze tego miejsca często bowiem nie są zawodowcami, ci ostatni zaś... dziwnym trafem znajdują zawsze ciekawsze zajęcia. 
 
 


piątek, 9 stycznia 2015

Czy u wybrzeży Sycyli odkryto okręt przewożący towary prosto z Atlantydy?

Na morskim dnie u wybrzeży Sycyli odkryto wrak starożytnego okrętu. Na jego pokładzie znajduje się kilkadziesiąt sztab dziwnego metalu, czyżby było to legendarne orichalcum?



Czy słyszeliście kiedyś o metalu zwanym orichalcum? Wspomina o nim jeszcze Platon w swoim słynnym dialou "Kritiasz", będącym także opowieścią o zatopionej wyspie - Atlantydzie. To właśnie tam według greckiego filozofa miały się znajdować kopalnie, w których je wydobywano a samo orichalcum było na tyle rzadkie, że wartością ustępowało jedynie złotu. Współczesnym ludziom nie było do niedawna dane dowiedzieć się czym w istocie był ten tajemniczy metal, jednak istnieje szansa, że już wkrótce poznamy jego sekret.

Zaledwie kilka dni temu portal Discover News poinformował o niezwykłym odkryciu. Grupa płetwonurków znalazła na pokładzie liczącego ponad 2600 lat wraku staku zatopionego u południowych wybrzeży Sycylii w pobliżu starożytnego portu Gela. Miasto było wówczas znaczącym ośrodkiem handlu i rzemiosła, wytwarzano tam przede wszystkim biżuterię i ozdoby, stąd można się domyślać, że 37 sztab nieznanego metalu było przewożonych na Sycylię by tamtejsi rzemieślnicy mogli wykonać nową partię ozdób.

Orichalcum miało być jednym ze źródeł bogactwa Atlantydy, to właśnie tym, świecącym ponoć na czerwono metalem wyłożono ściany mieszczącej się na wyspie świątyni Posejdona. Zdaniem części ekspertów nie był to jednak osobny pierwiastek, podejrzewa się, że mógł to być bursztyn lub stop kilku metali, głównie miedzi i cynku z niewielką domieszką niklu i kilku innych. Inni, jak choćby profesor Mattievich, emerytowany profesor fizyki z Federalnego Uniwersytetu w Rio de Janeiro twierdzi, że orichalcum pochodzi z Ameryki Południowej a dokładnie z peruwiańskich Andów. Czy zatem Grecy mogli mieć kontakty handlowe z kontynentem amerykańskim?

Ta teoria wydaje się niezwykła, szczególnie, że nic nie wiadomo o tym by Grekom kiedykolwiek udało się opanować żeglugę na tyle by móc wypłynąć na pełen Ocean. Tak czy inaczej, nurkowie deklarują, że wkrótce rozpoczną wyciąganie zatopionego statku z dna morskiego, wówczas dowiemy się czy skrywa on na swoim pokładzie jeszcze inne tajemnice przeszłości.



poniedziałek, 24 listopada 2014

Czy na Marsie znajdują się ślady budowli?

Marsjańska twarz znana jest chyba każdemu pasjonatowi tajemnic tego świata. Dla jednych jest ona zwykłym złudzeniem optycznym, dla innych dowodem na obecność starożytnych cywilizacji na Czerwonej Planecie. Dostrzeżenie tam kolejnych konstrukcji może być sensacją, o której przez wiele lat będą trwały kolejne zażarte spory.



Jak zwraca uwagę zajmujący się podobną tematyką Ufo-Blogger, wśród udostępnionych przez NASA zdjęć przedstawiających marsjańskie formacje skalne znajduje sie również jedno mogące wzbudzić sporo kontrowersji. Widać na nim zarysy czegoś co można by uznać za fundament budowli. Skały układają się wyraźnie w kształt kąta prostego i wyglądają jak otwarte miejsce badań archeologicznych.

To kolejne obok słynnej marsjańskiej twarzy zdjęcie mogące przedstawiać ślady bo istnieniu na Marsie starożytnej cywilizacji. Pojawia się jednak wątpliwość, czy jeśli faktycznie mogą być to zarysy budowli to czemu nikt na to nie zwrócił uwagi? Przecież zdjęcia z sond są każdorazowo dokładnie oglądane i analizowane pod każdym kątem. A jeśliby ktoś chciał ukryć tajemnicę cywilizacji marsjańskiej to czy fatygowałby się z umieszczaniem tego zdjęcia na stronach NASA?

Zdjęcia zostały zrobione przez sondę Mars Global Surveyor, która dotarła na powierzchnię planety 11 września 1997 roku. Dokonała ona ogromnej ilości odkryć w tym również śladów wody oraz delty rzeki, która płynęła kiedyś na Marsie.


czwartek, 25 września 2014

Indie: czy liczące 10 tysięcy lat malowidła przedstawiają istoty pozaziemskie?

Indyjscy archeologowie mają nie lada problem, odkryte przez nich malowidła naskalne liczyć mogą nawet 10 tysięcy lat, ale problem jest inny: widać na nich postacie wyglądające jak przybysze z kosmosu.




 
Oficjalny pogląd jest jasny i oczywisty: nasza historia ma charakter liniowy, ludzkość nigdy nie kontaktowała się z obcymi cywilizacjami, nigdy też w przeszłości nie istniała żadna ludzka zaawansowana cywilizacja. Problem pojawia się kiedy chcemy wytłumaczyć zjawiska zupełnie przez oficjalną wersję historii niewytłumaczalne, takie jak wiek Sfinksa, piramidy rozsiane po całym świecie czy tunele ciągnące się pod prawie całym kontynentem europejskim. Nasza wiedza o przeszłości wciąż jest względnie nieduża, zwłaszcza, że ogromna ilość wykopalisk i wiedzy archeologicznej pochodzi przede wszystkim z okolic Morza Śródziemnego i Bliskiego Wschodu. A przecież reszta świata wciąż skrywa przed nami swoje tajemnice.

Taka sytuacja ma miejsce w przypadku mieszczącej się około 130 kilometrów od Raipuru (środkowo-wschodnia część Indii) wiosek Chandeli i Gotitola, gdzie w okolicznych jaskiniach odnaleziono tajemnicze malunki na skałach mogące przedstawiać przybyszy z innej planety.

Niektórzy mieszkańcy okolicznych miejscowości otaczają te malowidła czcią, inni opowiadają historie zasłyszane od ich pradziadów, z którzy opowiadali im o ludziach zwanych "rohela", czyli nieduzi, którzy niegdyś przybyli na ziemię prosto z nieba w okrągłym, latającym obiekcie a następnie zabrali ze sobą kilku mieszkańców wioski.

Chociaż archeolodzy oceniają wiek malowideł na blisko 10 tysięcy lat, to jednak wciąż nie utraciły one swoich barw. Widać na nich postacie trzymające przypominające broń przedmioty, gdzieniegdzie mają one na sobie stroje przypominające kombinezowny kosmiczne, nie widać jednak ich rysów twarzy.

źródło: Ufo-blogger

wtorek, 16 września 2014

Budowla w kształcie księżyca znaleziona w Izraelu. Może mieć nawet 5 tysięcy lat!

Ogromną konstrukcję odkryto niedawno na terenie Izraela, kształtem przypomina księżyc i jest starsza od piramid w Gizie a także od monumentalnych megalitów Stonehenge. Póki co nie wiadomo jednak w jakim celu powstała. 
 
źródło: Google Earth


Tajemnicza budowla znajduje się około 13 kilometrów na północny zachód od Jeziora Tyberiadzkiego, datę budowy szacuje się na okres między 3050 a 2650 rokiem przed Chrystusem. Liczy ona 150 metrów długości, 20 metrów szerokości a jej wysokość wynosi obecnie około 7 metrów. Szacuje się, że podczas jego budowy potrzebnych było około 200 ludzi, którzy musieliby pracować nieprzerwanie przez 5 miesięcy by wnieść podobną konstrukcję. Sprawa jest o tyle problematyczna, że nie znany jest powód jej wzniesienia ani tożsamości samych budowniczych. 
 
Co prawda w odległości niecałego dnia drogi znajdują się ruiny starożytnego miasta Bet Yerah, co po hebrajsku ma znaczyć "dom księżycowego boga" w związku z czym archeologowie skłaniają się ku teorii, że za księżycową budowlą mogą stać jego mieszkańcy, niemniej dla małej, w dużym stopniu rolniczej i pasterskiej społeczności zaangażowanie tak dużej ilości ludzi w budowę musiało być niezwykle ciężkim przedsięwzięciem. Zbieżność nazwy miasta z kształtem konstrukcji może nasuwać oczywiste skojarzenia, jednak sama nazwa znana jest z późniejszych źródeł i nie wiadomo czy nosiło ją 5 tysięcy lat temu. Równie dobrze mogło ono zostać później nazwane przez okoliczne ludy właśnie z uwagi na leżące w pobliżu budowle.

Cała sprawa jest tym ciekawsza, że rok wcześniej pod powierzchnią Jeziora Tyberiadzkiego znaleziono ważącą najprawdopodobniej około 60 tysięcy ton okrągłą konstrukcję, której promień wynosi aż 70 metrów. Również w tym przypadku nie znane jest jego pochodzenie ani powód, dla którego powstał obie konstrukcje mogą być jednak kolejnymi tajemnicami jakie skrywa Ziemia Święta.



źródło: LiveScience

wtorek, 17 grudnia 2013

Sekrety starożytnych cywilizacji: podziemne tunele pod Europą

Oficjalna wykładnia historii ma co raz więcej problemów z kolejnymi odkryciami archeologicznymi. Na całym świecie odnajdywane są kolejne niezwykłe konstrukcje, których pochodzenia tylko możemy się domyślać. Najciekawsze jest jednak to, że za powstaniem niektórych z nich musiała stać jakaś wysoko rozwinięta cywilizacja.Na co dzień często piszę o współczesnych nowinkach technicznych, czas również przyjrzeć się tajemnicom przeszłości.

fot. Europics
W czerwcu 2013 doszło do ujawnienia informacji, że w wielu miejscach na terenie Europy znaleźć można długie na wiele kilometrów tunele wykute w litej skale. Niektóre z nich są ze sobą połączone, inne stanowią odrębną całość. Dorosły człowiek może się przez nie przecisnąć, ale tylko w niektórych miejscach jest w stanie iść w pełni wyprostowany, co jakiś czas trafić można na większe komory, gdzie najwyraźniej można było odpocząć lub przechowywać zapasy. Istnieje wiele hipotez co do tego czym były owe tunele, mogły one stanowić schronienie przed zagrożeniem, jako miejsce przetrzymywania zapasów a nawet, zdaniem niektórych, jako rodzaj starożytnej "autostrady", dzięki której można było szybko i bezpiecznie przemieszczać się między osadami.
Tunele zlokalizowane są w całej Europie - znaleziono je w Szkocji, austriackiej Styrii, Bawarii i w Turcji. Ich wiek szacuje się na około 12 tysięcy lat, ale do tej pory nie wiadomo kto, ani dlaczego je wybudował. Jeśli zbudowała to jakaś starożytna kultura to jej zasięg musiał być ogromny, gdyż rozwiązania przez nią stworzone zdecydowano się naśladować w wielu częściach naszego kontynentu. Co więcej musiała ona dysponować na tyle rozwiniętą techniką i zasobami ludzkimi by podobne tunele wykopać, ale przede wszystkim najważniejszym dylematem jest to, co to była za kultura. W końcu dzieje starożytnej Mezopotamii czy Egiptu sięgają znacznie później niż 12 tysięcy lat wstecz! Równie stare mogą być jedynie Sfinks czy Stonehenge, ale ten fakt tylko podkreśla wagę tego odkrycia.

Problem jest jeszcze jeden - podobne tunele znaleźć możemy również w innych częściach globu, między innymi w Andach czy w Chinach. Jak daleko zatem obejmowała swoim zasięgiem ta antyczna cywilizacja? I kto ją tworzył?





- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf