Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grecja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grecja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 sierpnia 2020

Wojna wisi na włosku? Greckie wojska pozostają w stanie pogotowia

 Według greckich mediów greckie siły zbrojne są w stanie wysokiej gotowości na lądzie, morzu i powietrzu, uważnie śledząc ruchy tureckie we wschodniej części Morza Śródziemnego. Po tym, jak Turcja w zeszłym miesiącu wznowiła poszukiwania ropy i gazu na obszarze pokrywającym się z greckim szelfem kontynentalnym, Grecja rozmieściła okręty wojenne między wyspami Cypr i Kretą. Od tego czasu napięcia między Turcją a Grecją są wysokie.

12 sierpnia grecki premier Kyriakos Mitsotakis ostrzegł o możliwości „wypadku” we wschodniej części Morza Śródziemnego. Greckie i tureckie siły morskie rozmieszczone w tym rejonie po wysłaniu przez Ankarę statku do prowadzenia badań sejsmicznych na południe od Kastellorizo.

„Ryzyko wypadku czai się, gdy tak wiele sił morskich gromadzi się na ograniczonym obszarze, a odpowiedzialność w takim przypadku spoczywa na tym, który spowodował te warunki” - powiedział Mitsotakis w telewizyjnym wystąpieniu.

Turcja groziła inwazją na greckie wyspy na Morzu Egejskim od co najmniej 2018 roku. Wydaje się, że niedawne porozumienie morskie między Egiptem a Grecją nasiliło agresję regionalną Turcji.

Umowa morska, podpisana 6 sierpnia, ustanowiła granicę na Morzu Śródziemnym pomiędzy Egiptem a Grecją. Wyznaczono również wyłączną strefę ekonomiczną (WSE) dla praw do odwiertów ropy i gazu. Według gazety Kathimerini, ruch egipsko-grecki był powszechnie postrzegany jako odpowiedź na porozumienie między Turcją a libijską administracją w Trypolisie.

W międzyczasie Turcja systematycznie narusza wody terytorialne Cypru i Grecji. W maju ministrowie spraw zagranicznych Egiptu, Francji, Cypru, Grecji i Zjednoczonych Emiratów Arabskich wydali wspólną deklarację „potępiającą toczącą się nielegalną działalność Turcji w cypryjskiej wyłącznej strefie ekonomicznej i jej wodach terytorialnych, ponieważ stanowią one wyraźne naruszenie prawa międzynarodowego, co zostało odzwierciedlone w Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza. ”


środa, 9 sierpnia 2017

Współczesne niewolnictwo konsekwencja ucieczki przed wojną

Wzrastająca liczba imigrantów spowodowała nasilenie się zjawiska nazywanego "współczesne niewolnictwo". I choć większość osób nie zdaje sobie sprawy z wielkości problemu to fundacje wprost informują, w tym roku odnotowano największy wzrost niewolnictwa w Europie. 


W tym roku Europa stała się ośrodkiem największego przemytu ludzi i niewolnictwa. Porażające dane zostały opublikowane w raporcie KeepTalkingGreece.com, zaznaczono jednak że w momencie sporządzania raportu szacunkowo w regionie objętym badaniami pojawiło się kolejne 100 tysięcy osób. Analitycy poddali próbie kilka krajów Grecję, Cypr, Rumunię i Bułgarię, to właśnie w tych państwach odnotowana jest największa liczba przestępstw i działań mających na celu przymus pracy niewolniczej. W wielu krajach basenu Morza Śródziemnego odnotowano wzrost zagrożenia pracy niewolniczej w sektorze budowlanym, rolniczym. 
"Kryzys imigracyjny zwiększył ryzyko wystąpienia niewolnictwa występującego w łańcuchach dostaw w całej Europie",powiedział Sam Haynes, starszy analityk praw człowieka w firmie Verisk Maplecroft. 
21 milionów ludzi pracujących przymusowo, w tym dzieci, w biznesie wartym 150 miliardów dolarów rocznie - dane przedstawione przez Międzynarodową Organizację Pracy (MOP) 

Indeks, oceniający przypadki handlu ludźmi lub niewolnictwa, jak również prawa i egzekwowania prawa w 198 krajach, w rankingu Rumunii, Grecji, Włoch, Cypru i Bułgarii jako krajów najbardziej niewolniczej pracy w UE
.


Według danych Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji, około 115 000 migrantów i uchodźców dotarło do Europy drogą morską w 2017 r., A ponad 80 procent przyjeżdża do Włoch.

Na czym polega współczesne niewolnictwo?

Wiele osób uciekających z regionów objętych konfliktem płaci dużą kwotę pieniędzy na podróż i pracę praktycznie za darmo. Zobowiązani olbrzymim długiem praktycznie należą do agentów, którzy wykorzystują ich za granicą. 





"Wielu nielegalnych imigrantów wjeżdżających do UE jest w długach wobec gangów handlowych lub pozbawionych skrupułów, że nie mają nadziei na pokrycie tych kosztów" , powiedziała Fundacji Thomson Reuters.

Władze lokalne starają się skutecznie zarządzać kwestią niewolnictwa z powodu dużej liczby przyjazdów, dodała.

Najwyższą pozycję w rankingu dotychczas miała Korea Północna, poza UE Turcja, również znajdywała się w kategorii "wysokiego ryzyka". Z niewolnictwem walczą Indie, Tajlandia, które znacznie spadły w corocznym rankingu.

Jedna z historii ucieczki z Syrii została przedstawiona w 22 minutowym reportażu. 




środa, 29 lipca 2015

Czego uczą nas przecieki z greckich negocjacji? Zadłużone państwo traci suwerenność

Wycieki z negocjacji pomiędzy Grecją a tzw. "trójką", czyli Komisją Europejską, Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Europejski Bank Centralny dostarczyły niezwykle ważnych informacji na temat tego jak trudna jest sytuacja zadłużonego państwa, którego suwerenność jest w tej chwili znacząco ograniczona. 
 

 


Pełniący do niedawna funkcję ministra finansów Janis Warufakis wkrótce po zwycięstwie Syrizy w wyborach parlamentarnych rozpoczął prace nad stworzeniem alternatywnego systemu płatności, który miał ułatwić szybkie przejście z euro z powrotem na drachmę. Kluczem do jego wprowadzenia było jednak oparcie się na numerach rejestracji podatkowej, do której jak się okazało ministerstwo finansów nie miało dostępu. Numery te znajdowały się w bazie Generalnego Sekretariatu Dochodów Publicznych, nad którym kontrolę sprawowała "trójka".

W celu uzyskania dostępu do bazy Warufakis miał się zdecydować na włamanie do bazy i wykradzenie numerów. Nie wiadomo czy ministrowi udało się pomyślnie przeprowadzić tą operację, zważywszy jednak na fakt, że nie sprawuje on już swojej funkcji a także "Grexit" się nie powiódł można spekulować, że włamanie zakończyło się porażką. Sam Warufakis zaprzeczył podobnym rewelacjom na swoim koncie na Twitterze stwierdzając, że jest pod wrażeniem wyobraźni swoich oszczerców.

Co jeśli przecieki były jednak prawdziwe? Przede wszystkim informacja ta dawałaby dużo do myślenia wszystkim, którzy twierdzą, że zadłużanie się państw nie ma wpływu na ich suwerenność - z nagrań wynika bowiem, że nawet rząd grecki nie ma dostępu do pewnych należących do państwa baz danych, które już w tej chwili weszły w zarząd instytucji zewnętrznych.


czwartek, 14 sierpnia 2014

Z Ameryką, Chinami a może z Rosją? Z kim sprzymierzy się Grecja?

Mająca poważne problemy gospodarcze i polityczne Grecja dla największych światowych potęg pozostaje wciąż ważnym krajem o strategicznym położeniu, które szczególnie w obliczu sytuacji na Ukrainie i Bliskim Wschodzie może mieć kluczowe znaczenie. Zapewne to właśnie z tego powodu Grecją a szczególnie Kretą interesują się zarówno Chińczycy jak i Amerykanie.

Sztuka grecka na wystawie w Szanghaju/ fot. Υπουργείο Εξωτερικών/wikipedia

Zaledwie dwa tygodnie temu na blogu "Kod Władzy" pisałem o planach stworzenia na tej wyspie bazy dla amerykańskich dronów, mających w ten sposób łatwy dostęp do basenu Morza Śródziemnego i takich państw jak Syria, Jordania, Izrael, Egipt czy Turcja. Sprawa wciąż jest jednak niezbyt oczywista, gdyż wobec tego projektu pozostają sceptyczni grecki wiceprezydent i minister obrony.

Być może na ich postawę wpływają oferty ze strony Chińczyków, którzy również wiążą plany z Kretą. To właśnie tą wyspę odwiedził podczas 3-dniowej wizyty w Grecji chiński premier Li Keqiang spotykając się między innymi z jej gubernatorem Stavrosem Arnaoutakisem. Wkrótce po tym grecki ambsadador w Pekinie udzielił portalowi peopledaily.com.cn wywiadu, w którym podkreślał potrzebę zacieśnienia dotychczasowej współpracy między obydwoma państwami, w tym co kilkakrotnie powtórzono na płaszczyźnie wymiany doświadczeń w dziedzinie marynarki. Zapewne posiadająca dużą morską flotę handlową Grecja to dla wciąż inwestujących w swoją flotę Chin istotny sojusznik i szansa na pozyskanie kolejnego po Białorusi i Ukrainie ważnego przyczułku w swojej ekspanski na europejskie rynki. 
Obok USA i Chin jest jednak jeszcze jeden ważny gracz, który również stara się utrzymywać jak najlepsze relacje z Grecją. Chodzi rzecz jasna o Rosję, która tradycyjnie pozostaje w bardzo dobrych stosunkach z Atenami. Przykładowo w 2012 roku jeden z okrętów floty czarnomorskiej uczestniczył nawet w uroczystościach wojskowych w Tesalonikach i Lemnos, a współpracę wojskową oba państwa prowadziły nawet w czasach istnienia ZSRS i członkostwa Grecji w stukturach NATO. Tego typu przyjaźń, tradycyjnie z resztą antyturecką z pewnością Moskwa postara się wykorzystać. 





środa, 30 lipca 2014

Amerykańskie drony na Morzu Śródziemnym. Na Krecie powstanie nowa baza

Kreta może już wkrótce stać się bazą wypadową dla amerykańskich dronów bojowych, które będą miały za zadanie prowadzić walkę z terrorystami działającymi w pobliżu Morza Śródziemnego. Wszystko jednak zależy od decyzji władz Grecji. 



Jeszcze niedawno Stany Zjednoczone miały w planach odwrócenie się od Europy, Bliskiego Wschodu i rejonu Morza Śródziemnego i zamiast nich skupić się na nowym światowym centrum, czyli Azji Południowo-Wschodniej i na nowym arcyrywalu Chinach. Zamiast tego jednak ostatnie wydarzenia w Iraku, Syrii (powstanie Islamskiego Państwa Syrii i Lewantu) oraz na Ukrainie sprawiły, że największe światowe mocarstwo musiało ponownie zwrócić się w tą stronę świata. 

Jak podaje grecki serwis TOVIMA władze amerykańskie zwróciły się do rządu w Atenach z prośbą o zgodę na umieszczenie pewnej liczby dronów na terenie wyspy Krety. Według aktualnych planów miałyby one tam pozostać na okres od sześciu do dwunastu miesięcy. Być może słowo "prośba" nie jest w tym przypadku odpowiednie, gdyż jak twierdzi portal USA próbują naciskać na Grecję od stycznia by ta w końcu wyraziła zgodę na stacjonowanie dronów. Sprawę wydają się przeciągać w czasie przede wszystkim wiceprezydent Evangelos Venizelos i minister obrony Dimitris Avramopoulos.


Flota UAV ma być jednym z kluczowych narzędzi do prowadzenia działań wojennych i wywiadowczych w okolicach Morza Śródziemnego, przede wszystkim zaś w Syrii, Palestynie i Libanie, czyli krajach najbardziej obecnie zagrożonych atakami terrorystycznymi i będących często głównym zapleczem organizacji ich dokonujących. Sama Grecja również postrzegana jest jaka jeden z potencjalnych celów ataków, jednak władze w Atenach oczekują, że w zamian za udzielenie pomocy w stworzeniu bazy UAV otrzymają jakąś formę pomocy wojskowej bądź też same drony pomogą zwalczać nielegalną imigrację.



poniedziałek, 4 marca 2013

Panika w greckich aptekach. Koncerny wstrzymują dostawy leków!

Grecja stoi w obliczu poważnego deficytu leków. Największe koncerny farmaceutyczne wstrzymują swoje dostawy ze względu na kryzys gospodarczy i obawy, że leki będą wywożone przez pośredników po wyższych cenach do innych krajach europejskich. Działania greckiego rządu, stawiające opór tego rodzaju praktykom, wydają są bezskuteczne. 

Zamknięte apteki to powszechne dziś zjawisko w Grecji.
(fot. static1.demotix.com)
"W naszym kraju kończą się zapasy leków, a sytuacja wydaje się być coraz gorsza", podaje grecki urząd regulacji ds. farmaceutyków. Rząd sporządził już listę ponad 50 firm farmaceutycznych, które oskarża o świadome zahamowanie i ograniczanie dostaw leków z powodu niskich cen w kraju. Co gorsza, szwajcarski Czerwony Krzyż zapowiedział zaprzestanie dostaw krwi do Grecji, ponieważ ta nie zapłaciła swoich rachunków na czas.

W Atenach coraz częściej spotkać można sceny zdesperowanych klientów poszukujących leków, także tych na receptę. Zaprzestanie dostaw obejmuje leki odpowiedzialne za leczenie zapalenia stawów, zapalenia wątroby typu C i nadciśnienie. Brakuje środków obniżających poziom cholesterolu, leków przeciwpsychotycznych, antybiotyków, środków znieczulających oraz leków stosowanych w leczeniu chorób jelit. Co gorsza, lista ta z każdym dniem się wydłuża. 

Organem reprezentującym farmaceutów w Grecji jest Panhelleńskie Towarzystwo Farmaceutyczne, które oficjalnie potwierdziło niedobory. "Dostawy naszych leków spadły w dół o 90%", powiedział Dimitris Karageorgiou, sekretarz generalny. "Każdy jest bardzo przestraszony. Klienci mówią mi, że boją się o utratę dostępu do leków w ogóle". 

Firmy zaprzestają dostaw, ponieważ są zaniepokojone, że ich produkty będą wywożone przez kupców do bogatszych krajów w drodze handlu równoległego. Grecja ma obecnie najniższe ceny leków w całej Europie. "Rząd musi skorygować złe ceny, aby uniknąć gwałtownego wzrostu wywozu. Ceny leków w Grecji są co najmniej o 20% niższe od najniższych cen w Europie", powiedział Konstantinos, który jest dyrektorem generalnym koncernu Novartis w Grecji.

Jaka przyszłość Waszym zdaniem czeka greckich pacjentów? Czy półki w aptekach w Grecji mogą stać się puste? 


Źródła: firstwordpharma/reddit/stratrisks

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/03/panika-w-greckich-aptekach-koncerny.html

czwartek, 13 września 2012

Czesi aresztowani na greckiej wyspie pod zarzutem szpiegostwa. Czy słusznie zostali oskarżeni?

Dwóch Czechów pracujących przy tworzeniu gry Arma 3, zostało aresztowanych na greckiej wyspie Lemnos pod zarzutem szpiegostwa. Grozi im za to nawet do 20 lat więzienia!

fot. vgtoday.net
Mężczyźni pracujący dla Bohemia Interactive zostali zatrzymani przez policję na greckiej wyspie Lemnos. Podobno znaleziono przy nich aparaty i kamery ze zdjęciami i filmami przedstawiającymi instalacje wojskowe. Materiały dotyczące bazy wojskowej najprawdopodobniej miały być wykorzystane przy tworzeniu gry komputerowej Arma 3. Gry te słyną ze szczegółowości odwzorowania terenu oraz realizmu przedstawiania pola walki (akcja najnowszej wersji ma toczyć się właśnie na wyspie Lemnos). 

Doniesienie o przedstawionych zarzutach potwierdza dyrektor generalny firmy Bohemia Interactive - Marek Spanel. Na oficjalnej stronie firmy możemy znaleźć wiadomość, że doszło do wspomnianego aresztowania. Dyrektor generalny odmawia jednak dalszych wyjaśnień do czasu pojawienia się szczegółów związanych ze sprawą. 

Producent gry Jan Kunt twierdzi, że studio już wcześniej miało problemy z burmistrzem Lemnos - Antonisem Hatzidiamantis. Konflikt dotyczył wykorzystania ogólnodostępnych map wyspy. Według Kunta, wszelkie zebrane już wówczas zdjęcia i dane są dostępne publicznie, choćby w serwisie Google Maps i nie stanowią tajemnicy wojskowej.

Nie wiadomo jak zakończy się cała ta sprawa. Pewne jest tylko to, że Grecja bardzo poważnie traktuje szpiegostwo ze względu na sąsiedztwo z Turcją. Dowodem na to jest aresztowanie 12 brytyjskich spotterów, które miało miejsce w 2001 roku. Robili oni zdjęcia podczas pokazów lotniczych w okolicach Kalamaty w północnej Grecji, podczas gdy regulamin zakazywał fotografowania. Brytyjczycy odsiedzieli miesiąc w areszcie, a ośmiu z nich zostało skazanych na 3 lata więzienia (z czasem karę tę zamieniono na grzywnę).

Czy Waszym zdaniem programiści powinni zostać wypuszczeni na wolność?



- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf