Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żywność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żywność. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 września 2021

Amerykańscy rolnicy przeciw monopolom

Krajowy Związek Rolników, druga co do wielkości grupa rolników w USA, poinformowała w środę, że rozpoczyna kampanię mającą na celu ujawnienie negatywnych skutków konsolidacji w branży rolniczej w gospodarstwach rodzinnych i miasteczkach wiejskich.

Kampania, która, jak twierdzi, obejmie public relations i lobbing, jest częścią wysiłków mających na celu zmuszenie Waszyngtonu do rozprawienia się z monopolistycznymi zachowaniami w branży, ponieważ prawodawcy proponują przepisy wprowadzające większą przejrzystość cen i rynku na wysoce skonsolidowane rynki rolne.

Firmy mięsne stanęły w obliczu kontroli pod kątem ich siły rynkowej, która według krytyków pozwoliła im kupować po niskich cenach od dostawców z małych gospodarstw rolnych, którzy mają niewiele innych opcji sprzedaży, a następnie osiągania dużych zysków na rynku detalicznym.

Departament Sprawiedliwości prowadzi dochodzenie w sprawie rzekomego ustalania cen przez duże firmy mięsne, takie jak Koch Foods i Pilgrim’s Pride, co doprowadziło do kilku aktów oskarżenia.

Prezes NFU Rob Larew wyraził optymizm, że administracja Bidena podejmie działania.

W wydarzeniu wzięli udział republikański senator z Montany Jon Tester i prokurator generalny Demokratycznej Minnesoty Keith Ellison.

W swoim lipcowym zarządzeniu wykonawczym w sprawie konkurencji prezydent Joe Biden polecił Departamentowi Rolnictwa USA lepsze egzekwowanie ustawy Packers and Stockyards Act, stuletniego prawa regulującego konkurencję w branży mięsnej.

Biały Dom również przypisał ostatnio wyższe ceny mięsa „brakowi konkurencji”.

North American Meat Institute, który reprezentuje pakowaczy, którzy kontrolują 95 procent przetwórstwa mięsa w USA, zaprzecza, jakoby koncentracja pakerów była związana z rosnącymi cenami mięsa.


piątek, 21 maja 2021

12 braków w trakcie pandemii i co za nimi stało?

 Gdy rozprzestrzenił się COVID-19 i społeczności zaczęły zamykać się w domach, wielu z nas poszło prosto do sklepu spożywczego i napełniło wózki papierem toaletowym, środkiem do dezynfekcji rąk, sprayem dezynfekującym, jajami, chlebem, mlekiem, konserwami, i prawie wszystkie inne domowe zszywki, które moglibyśmy dostać w swoje ręce.

Ale gdy ta początkowa fala strachu i paniki opadła, niektóre półki pozostały - lub stały się - dziwnie puste. W ciągu ostatniego roku wiele pozornie przypadkowych pokarmów zniknęło z dnia na dzień lub było niezwykle trudnych do znalezienia. Ale dlaczego?


W USA, podobnie jak w Polsce brakowało w pewnym momencie wielu produktów magazyn Food&Wine podjął się zestawienia tych, których brakło w sklepie najbardziej: 

  1. Drożdże i Mąka Drożdże i Mąka
  2. Mięso
  3. Puszkowana kukurydza
  4. Wieloziarniste pieczywo
  5. Smakowe Oreo
  6. Puszkowana zupa
  7. Bezkofeinowa cola
  8. Pikle
  9. Płatki śniadaniowe z rodzynkami i orzechami
  10. Ketchup
  11. Przyprawy
  12. Sprzęty kulinarne
Inne:
- mleko owsiane,
- tuńczyk
- kocia żywność,
- skrzydelka z kurczaka
- mleko w proszku



poniedziałek, 20 stycznia 2020

Koniec rolnictwa: jedzenie z laboratoriów może zakończyć uprawę ziemi jaką znamy

Współczesne, uprzemysłowione rolnictwo ma równie wielu zagorzałych przeciwników, co i zwolenników. Nie bez znaczenia pozostaje jego wpływ na środowisko, podkreślany jest choćby wpływ wielkich hodowli na produkcję CO2 czy tworzenia monokultur uprawnych. Jedną z odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie na żywność, ale i na problemy klimatyczne ma być produkcja jedzenia "z próbówki". 


Jak zauważa brytyjski dziennikarz i aktywista ekologiczny George Monbiot, dzięki postępom w rozwoju sztucznie hodowanej żywności, nie tylko roślinnej, ale także mięsa może sprawić, że w najbliższych kilkudziesięciu dekadach dojdziemy do momentu, gdy tradycyjnie rozumiane rolnictwo po prostu przestanie istnieć. 

Tezy te potwierdza opublikowany niedawno raport think tanku RethinkX, który przewiduje, że do 2035 roku środki odżywcze hodowane w laboratoriach będą nawet 10-krotnie tańsze w produkcji niż te pochodzenia zwierzęcego, co finalnie doprowadzi zarówno rolników, jak i wielkoprzemysłowych farmerów do bankructwa. 

Czy ten scenariusz jest już przesądzony? Nie do końca. W kontrze do tych opinii pojawiają się głosy, że produkcja mięsa i innych protein w laboratoriach będzie kosztować ogromne zapasy energii i uczynienie tego projektu zeroemisyjnym bądź neutralnych dla środowiska oznaczać będzie inwestycje w ogromne ilości paneli słonecznych, co w efekcie oznaczać może zastąpienie pól uprawnych farmami fotowoltanicznymi. 

Niemniej, technologia laboratoryjnej produkcji wciąż się rozwija i w ciągu nadchodzących dekad może znacząco zmienić strukturę żywienia ludzkości, szczególnie jeśli ludzi wciąż będzie przybywać.

wtorek, 9 lutego 2016

W jaki sposób przemysł rolniczy promuje niezdrowe dla nas zboże

William Davis, kardiolog autor książek okrzykniętych bestsellerami według The New York Times nawołuje do całkowitego zaprzestania spożywania zboża. Jego twierdzenia są o tyle szokujące, że na każdym kroku spotykamy się z hasłami reklamowymi "Zdrowe pełnoziarniste produkty". Jak to się stało, że znany, szanowany lekarz rozpoczął długą i ciężką batalię z przemysłem rolniczym?
 
©
 


Swoje prace opiera na wielu badaniach przeprowadzonych między innymi na terenie Włoch, Stanów Zjednoczonych. Powołując się na wyniki zwraca uwagę na modyfikację genetyczną, której została poddana pszenica. 
 
"Okazuje się, że to, co jemy pod sprytnym przebraniem babeczki z otrębami albo cebulowego chlebka ciabatta, to tak naprawdę nie jest pszenica, tylko produkt genetycznych badań prowadzonych w drugiej połowie X X wieku. Współczesna pszenica ma się do prawdziwej pszenicy w najlepszym razie tak, jak szympans do człowieka.".

Nadmiar spożywanej pszenicy oprócz otyłości prowadzi według badań i doświadczenia lekarza do takich chorób jak : celiakia, choroby rozwijającej się w wyniku kontaktu z pszennym glutenem - aż po wiele zaburzeń neurologicznych, cukrzycę, choroby serca, zapalenie stawów, osobliwe wysypki i paraliżujące urojenia o podłożu schizofrenicznym. W publikacjach podkreśla, że pszenica nie jest jedynym czynnikiem chorobotwórczym, wpływa ona jednak negatywnie na organizm powodując "aktywację" schorzeń którymi możemy być obciążeni genetycznie.

W wywiadach bardzo często podkreśla działalność wielkich koncernów przemysłowych, które propagują jedzenie żywności pełnoziarnistej, jako zdrowej dla organizmu. "Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że na przykład przyczyną braku żelaza w organizmie jest spożywanie zbóż, które blokują przyswajanie tego pierwiastka." .


Spadek liczby zachorowań na choroby XXI wieku byłby sporym ciosem dla koncernów farmaceutycznych. Dlatego na co dzień będziemy się spotykać z obraźliwymi określeniami lekarzy, którzy promują odmienny od naszego styl życia.


źródło : "Dieta bez pszenicy " William Davis

wtorek, 7 kwietnia 2015

Czy susza w Kalifornii to dopiero początek? Kiedy zacznie brakować wody?

Jeden z najbogatszych stanów USA od dłuższego czasu zmaga się z ogromnymi brakami wody, problemy są na tyle poważne, że po raz pierwszy w swojej historii Kalifornia dokonywać będzie drastycznych cięć we wszystkich obszarach gdzie zużycie wody może zostać ograniczone. 

Klimat w Kalifornii jest w większości śródziemnomorski, co roku występuje tam pora deszczowa poprzedzona jednak okresem wysokich temperatur i niskich opadów, który trwa od marca do października.  Jednakże od ponad trzech lat z rzędu pory deszczowej nie było, a cały stan cierpi od co raz powazniejszej suszy.  Na mapie poniżej przedstawiono Kalifornię wraz z sytuacją w poszczególnych regionach.

 Legenda:

D0 - Abnormally Dry

D1 - Moderate Drought

D2 - Severe Drought

D3 - Extreme Drought

D4 - Exceptional Drought

źródło: http://droughtmonitor.unl.edu/Home/StateDroughtMonitor.aspx?CA

Mimo, że sytuacja w Kalifornii jest w tej chwili najpoważniejsza, to jednak brak wody zaczyna być dostrzegany także w innych stanach, szczególnie tych położonych na zachód od Gór Skalistych, ale też na północy Teksasu oraz w rejonie Wielkich Równin. Kłopoty tych regionów mogą się odbić na całej gospodarce Stanów Zjednoczonych gdyż to właśnie stamtąd pochodzi większość produkowanej w USA żywności. 

Sytuacja, z jaką mamy obecnie do czynienia zmuszać nas będzie do ponownego zdefiniowania tego jak zarządzamy naszymi zasobami wody pitnej i zacząć szukać sposobów na bardziej optymalne jej wykorzystanie. Jak twierdzi Steven Salomon skończyły się czasy gdy w górach zawsze można było znaleźć nowe źródła wody, równocześnie jednak ogromne jej ilości są marnowane. Przykładowo tylko w mieście Meksyk traci się 40-50% zasobów wodnych, zaś miasta w USA marnują ok 20-30%. 

To, co najbardziej martwi to zupełny brak przygotowania mieszkańców dotkniętych suszą stanów, problem jest o tyle poważny, że byli oni ostrzegani o nadchodzących niebezpieczeństwie. Czy powinniśmy zatem ignorować ostrzeżenia dotyczące braków wody także w innych rejonach świata, w tym w Polsce?

wtorek, 24 marca 2015

Plony większe niż GMO - czy kalifornijski farmer dokonal rewolucji w produkcji żywności?

Szalony naukowiec? A może jedynie uważny obserwator? Podczas gdy świat zastanawia się jak sprawić by plony były jeszcze bogatsze, Paul Kaiser po prostu uprawia swoje nieduże pole i osiąga ogromne zyski. Jak on to robi?


Paul Kaiser nie jest wielkim plantatorem, posiada jedynie liczące 8 akrów gospodarstwo, nie sprzyja mu też pogoda - pomimo, że Kalifornia zazwyczaj cieszy się niezwykle sprzyjającym rolnictwu klimatem, to jednak od kilku lat panuje tam susza, która niezwykle daje się we znaki lokalnym farmerom. Mimo warunków pogodowych zarobił on na swoich plonach kilkaset tysiecy dolarów a na jego farmę przyjeżdżają z daleka specjaliści by dowiedzieć się w czym tkwi jego tajemnica.

Na farmie Kaisera trudno by się było doszukiwać jakichkolwiek sztucznych nawozów czy tym bardziej modyfikowanej genetycznie roślinności. Wszystko opiera się na naturalnych składnikach i zwyczajnym... kompoście będącym niczym innym jak resztkami jedzenia i roślin. Najciekawsze jest jednak to, że Kaiser w ogóle nie plewi swoich upraw, zostawia w glebie korzenie poprzednio rosnących tam roślin a mimo wszystko gleba jest żyzna jak nigdzie indziej w okolicy! Na tym nie koniec, znalazł on także sposób na radzenie sobie z suszą i potrzebą ciągłego nawadniania. Woda w Kalifornii staje się co raz cenniejsza a rolnicy co raz więcej pieniędzy wydają na to by utrzymać swoje rośliny w dobrym stanie. Kaiser natomiast praktycznie wcale nie potrzebuje znaczących ilości wody, korzysta za to ze specjalnych akrylowych pokryw, które umieszcza na grządkach. Dzięki temu izoluje on glebę od promieni słonecznych, sprawia, że ta nie wysycha i oszczędza przy tym znaczące ilości wody.

Niedawno jego gospodarstwo odwiedzili przedstawiciele wielu organizacji rolniczych, szukali porad i pomysłów na to jak zwiększyć swoje własne plony. Sam bohater tego artykułu utrzymuje, że metody uprawy, które sprawią, że ludzie staną się samowystarczalni leżą tuż za rogiem, dzięki nim ludzie zapewnią sobie niezależność także ekonomiczną a co za tym idzie także społeczną. Czy można chcieć więcej?



wtorek, 12 listopada 2013

Czy jemy zdrowo? Cała prawda o tłuszczach zwierzęcych

Związek między cholesterolem a miażdżycą wcale nie jest oczywisty - twierdzi w wywiadzie dla portalu Nowa Debata prof. Grażyna Cichosz z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Opublikowany dwa i pół roku temu wywiad nie jest znany szerszej publiczności a w opinii Autora tego bloga warto zapoznać się z tezami tam zawartymi.
fot. kstiffler/sxc.hu

Prof. Cichosz przeanalizowała literaturę badającą związek między rodzajem diety a wzrostem cholesterolu i doszła do wniosku, że nie można jednoznacznie orzec, że istnieje bezpośredni związek między zachorowalnością na miażdżycę i poziomem cholesterolu. Wskazuje na fakt, że różnych badań epidemiologicznych wynikało, że 75% pacjentów po udarze mózgu i ponad 50% zawałowców ma normalny albo niski poziom cholesterol Jej zdaniem przyczyną hipercholesterolemii (podwyższonego powyżej normy poziomu cholesterolu w osoczu krwi) nie są wcale tłuszcze zwierzęce bogate w nasycone kwasy tłuszczowe i cholesterol, ale niedobory wielonienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 (występują one w rybich tłuszczach) oraz obecność sztucznych izomerów trans (występują np. w margarynach), które blokuję enzymy odpowiedzialne za przemiany cholesterolu. Przy ich braku metabolizm cholesterolu jest zablokowany.

Interesująca jest również informacja, że z wiekiem, kiedy organizm człowieka przestaje wytwarzać hormony płciowe poziom cholesterolu rośnie w sposób naturalny a co więcej u badanych długowiecznych Francuzów w wieku od 90-104 lat stwierdzono wyjątkowo wysoki jego poziom jednak nie przeszkadzało to zachować im wysokiego poziomu sprawności intelektualnej.

Skąd zatem wzięła się "czarna legenda" tłuszczów zwierzęcych?

Powodów jest wiele - przede wszystkim ważną rolę odgrywają reklama i lobbing producentów olejów roślinnych. Należy również pamiętać, że tłuszcze zwierzęce powodują, że człowiek dłużej nie jest głodny, a więc nie jest zainteresowany ciągłymi zakupami przekąsek i słodyczy. W końcu jednak rzecz najważniejsza - naturalne tłuszcze zwierzęce, takie jak smalec, mogą być przechowywane znacznie dłużej niż roślinne. Trudno więc na tym zarobić. 

Czy w związku z tym faktycznie żyjemy zdrowo? 




środa, 25 września 2013

Chiny wykupują Ukrainę, już teraz mają 1/20 jej powierzchni!

3 miliony hektarów ziemi uprawnej zostało wydzierżawionych przez Ukrainę na 50 lat dwóm chińskim firmom rolniczym, których głównym udziałowcem jest państwo. Czy odbije się to na kierunku ukraińskiej polityki?

fot. Krappweis/sxc.hu
22 września chińskie agencje prasowe poinformowały, że władze Ukrainy podpisały porozumienie ze spółkami Xinjiang Production and Construction Corps (XPCC)na mocy którego zostanie im wydzierżawiona ziemia uprawna w okolicach Dniepropietrowska na wschodzie kraju. Wart 2,6 miliarda dolarów rocznie kontrakt przewiduje początkowo udostępnienie 100 tysięcy hektarów należących do rządowej spółki KSG Agro, ale w perspektywie obszar ten może ulec powiększeniu do blisko 3 milionów hektarów.


Umowa ma pozory komercyjnej, ale istotne są tutaj przede wszystkim względy polityczne - zarówno firma ukraińska jak i chińska należą w większości do rządu, co więcej XPCC jest firmą o korzeniach typowo wojskowych, została bowiem założona jeszcze w latach 50-tych XX wieku w celu konsolidacji ziemi rolniczej i zabezpieczenia terytorium przed atakiem ze strony Związku Sowieckiego.

Tego typu inwestycja ze strony Chin nie jest pierwszą tego typu na świecie. Wcześniej Państwo Środka decydowało się na dzierżawę ziemi między innymi na terytorium Kazachstanu i RPA. Wiąże się to rzecz jasna z faktem, że liczące jedną piątą populacji świata Chiny mają do dyspozycji jedynie 9% światowych terenów rolnych, to za mało by wyżywić wciąż bogacące się społeczeństwo a także zapewnić odpowiednią niezależność od zagranicznych dostaw. Wydzierżawiona od Ukrainy ziemia to więcej niż powierzchnia blisko 50 państw świata.



środa, 18 września 2013

Wyhodowano sztuczne mięso!

Po ponad roku badań nad komórkami macierzystymi holenderscy naukowcy są gotowi podać hamburgera z kotletem wyhodowanym w laboratorium. Stworzenie takiej kanapki kosztowało jednak ponad 320 tys. dolarów. Czy czeka nas przełom w branży żywieniowej?

fot. images.nationalgeographic.com
Hamburgera z komórek macierzystych wyhodowali naukowcy z Uniwersytetu z Maastricht. Mark Post wyjaśnił, że produkowanie sztucznego mięsa mogłoby zmniejszyć szkodliwy wpływ człowieka na środowisko aż o 60 proc.

W poniedziałek 5 sierpnia Mark Post po raz pierwszy zaserwował publiczności wyhodowanego w warunkach laboratoryjnych hamburgera. Post do stworzenia burgera potrzebował komórek macierzystych, które wyodrębnił z mięśnia krowy. Namnożył te komórki tak, że powstała w pełni funkcjonalna tkanka mięśniowa. Może ona być z kolei przemieniona w kawałek mięsa.

Naukowiec w maju powiedział dziennikowi „The News York Times”, że już w fazie testów mięso smakowało „nieźle”. Wtedy jeszcze nie dodawano do niego tłuszczu. Islamiści oficjalnie zaaprobowali tego typu mięso, Żydzi "nadal mają wątpliwości". 

Czy Waszym zdaniem produkt znajdzie szersze zastosowanie na rynku?


Źródła: losyziemi

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.

piątek, 16 sierpnia 2013

PILNE: Unia Europejska przejmie kontrolę nad tym co jemy?

UE we współpracy z WWF wydała raport pt. “Przyjęcie zdrowej, zrównoważonej diety: kluczowe szanse i bariery”, który jest częścią LiveWell for LIFE, pionierskiego projektu mającego przyczynić się do wprowadzenia zrównoważonej diety w różnych krajach europejskich. Czy czeka nas rewolucja (tyrania) żywieniowa?

fot. qfood.eu
Wprowadzenie do raportu zaczyna się od stwierdzenia, że UE musi kontrolować naszą dietę: “Konsumpcja żywności w Europie jest obecnie niezrównoważona: Europejska konsumpcja żywności jest odpowiedzialna za dużą część emisji gazów cieplarnianych w UE. Przyjmuje się, że istnieje potrzeba zmniejszenia globalnej emisji gazów cieplarnianych, które przyczyniają się do zmian klimatycznych (...)". 

Raport podaje, że „jest podsumowaniem wysiłków LiveWell for LIFE i sieci europejskich partnerów żywności w celu znalezienia najważniejszych społecznych i ekonomicznych barier i możliwości dla wprowadzenia zrównoważonej diety w Hiszpanii, Francji i Szwecji oraz w UE”. Raport na stronach 11-12 podaje „włoskie centrum żywności i żywienia Barilla (Barilla Centre for Food and Nutrition) określiło powstanie odpowiedzialnego konsumenta, którego nazwano konsumoAktorem (ang. consumActors) zrównoważonego, doświadczonego konsumenta, który chce brać udział w procesie produkcji żywności". 

Według badań, ludzkie nawyki żywieniowe będą musiały się radykalnie zmienić w celu spełnienia dietetycznych i odżywczych potrzeb rosnącej liczby ludności na świecie, która jest bardziej zamożna i bardziej zurbanizowana. Raport wydaje się być jednym z pierwszych kroków w programie UE dla przejęcia kontroli nad naszą dietą...

Czy Waszym zdaniem takie działania UE są konieczne i pożądane?


Źródła: prisonplanet

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/08/pilne-unia-europejska-przejmie-kontrole.html

wtorek, 26 lutego 2013

Żywność w USA będzie "najbezpieczniejsza na świecie"? Póki co tylko w teorii

Amerykańska agencja zajmująca się żywnością i rynkiem farmaceutyków (U.S. Food and Drug Administration, w skrócie FDA) planuje "sterylizować" jedzenie na mocy ustawy o modernizacji i bezpieczeństwie żywności (Food Safety Modernization Act). Po dwóch latach zwłoki dokument właśnie wchodzi w życie, a FDA twierdzi, że zaproponuje zasady, które "powinny uczynić jedzenie w USA najbezpieczniejszym na świecie". O co tak naprawdę chodzi?

Czy Food Safety Modernization Act
spowoduje rewolucję w amerykańskiej
polityce rolnej i żywnościowej?
(fot. rodale.com)
Politycy zapowiadają, że działania FDA jak i sama ustawa mają być najważniejszym krokiem w kierunku przebudowy amerykańskiej polityki rolnej i żywnościowej od czasów Wielkiego Kryzysu. Co dokładnie rząd w USA zamierza zrobić, aby żywność była bezpieczniejsza? Wybiórczo można wskazać na obligatoryjne etykietowanie produktów GMO, czy przygotowywanie produktów w wyższych temperaturach, celem zabicia wszelkich bakterii. Istota nowej ustawy wydaje się jednak zupełnie inna...

Jej krytycy podkreślają, że "wykończy" drobne przedsiębiorstwa i indywidualnych rolników, a całość produkcji sceduje na wielkie koncerny (jak np. Monsanto). Po pierwsze, dostosowanie się do nowych zasad kosztować będzie przeciętnego amerykańskiego rolnika od 10.000 do 50.000 dolarów, a to kwota dla wielu wręcz nieosiągalna. Po drugie, całość działań rolniczych będzie wymagała prowadzenia obszernej i precyzyjnej dokumentacji. I w końcu po trzecie, mają zostać ograniczone górne ilości oraz rodzaje hodowanych upraw.

Jaką korzyść miałby odnieść amerykański konsument? W założeniu "najbezpieczniejszą żywność", w praktyce jednak wzrost jej cen oraz spadek jakości. Dla przykładu, agencja chciałaby, aby wszystkie owoce i warzywa były jednocześnie świeże, ale i przechodziły odpowiednią procedurę "napromieniowania". Chociaż proces ten zabija potencjalne śmiercionośne bakterie, to przy okazji także korzystne enzymy i dobre bakterie, które pomagają budować nasz system odpornościowy.

Wydaje się, że dobre intencje amerykańskich władz czekają niezbyt optymistyczne skutki. Pytanie czy politycy nie mogli, czy też nie chcieli ich przewidzieć. A Waszym zdaniem jaka przyszłość czeka Food Safety Modernization Act? Czy Stany Zjednoczone będą mogły pochwalić się "najbezpieczniejszą żywnością na świecie"?


Źródła: beforeitsnews/activistpost/whatreallyhappened

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/02/zywnosc-w-usa-bedzie-najbezpieczniejsza.html

środa, 6 lutego 2013

Koncerny spożywcze zatrudniają "cyber żołnierzy" do walki z krytyką w sieci

Duże koncerny spożywcze poprawiają swoją sprzedaż oraz popularność za pomocą Internetu oraz social media. Agencja Reutera ujawniła niedawno, iż jeden z największych potentatów - Nestle - zakupuje fałszywe profile na portalach społecznościowych oraz wdraża zespół ludzi dla szybkiego reagowania na negatywne opinie mediów. W ciągu kilku minut "cyber armie" odpowiadają na pytania i krytykę w całej sieci.

fot. decisiveminds.com
Bojkot produktów Nestle swój początek bierze jeszcze w 1977 roku, a to za sprawą agresywnego marketingu preparatów dla niemowląt, zwłaszcza w słabo rozwiniętych krajach, gdzie niektóre dzieci podobno ginęły z powodu sugerowanej przez koncern diety i jej suplementów. Nestle było krytykowane również w dokumentacji "Life Bottle", ponieważ firma posiada obecnie największy na świecie rynek szkodliwych dla środowiska butelek. 

Firma została ukarana niejednokrotne za przekraczanie dozwolonych prawem granic, m.in. sąd skazał koncern grzywną za inwigilację antyglobalistycznych działaczy grupy Attac, która prowadziła szeroką kampanię przeciwko firmie. Dziś Nestle sięga dalej i próbuje kontrolować doniesienia medialne w sieci na swój temat, wyłapuje krytyczne komentarze i opinie, a to wszystko przy pomocy tzw. Nestle Digital Acceleration Team (DAT).

Zespół przez wielu został nazwany "cyber armią" lub "cyber żołnierzami" koncernu Nestle. Jednostka DAT to świetnie wykwalifikowani informatycy, marketingowy oraz PR'owcy, których wspólnym celem jest zapewnienie szeroko rozumianego "dobrego wizerunku" firmy w Internecie. Nie wahają się w tym celu zakładać fałszywych profili firm, użytkowników i anonimowych klientów, którzy każdego dnia zaciekle bronią marki Nestle i odpierają ataki przeciwników.

Czy Waszym zdaniem można zaakceptować tego typu działania? A może we współczesnym świecie to już norma?

Zachęcam do zapoznania się z filmem, który pokazuje olbrzymie centrum "medialnego dowodzenia" koncernu Nestle. 


Źródła: activistpost/grandrapidscity/earth-heal

wtorek, 12 kwietnia 2011

Droga do kryzysu

Tylko zastanawiam się gdzie dokładnie. Kryzys został co najwyżej przysypany grubą warstwą propagandy medialnej i taniego pieniądza, ale jak to w życiu bywa prawda wychodzi na jaw. Wystarczy przyjrzeć się temu opracowaniu.

Zestawienie cen pokazuje, że wzrost cen ropy nie przekłada się z rosnącym popytem, a wręcz przeciwnie - widoczny jest wyraźny spadek konsumpcji! Co więcej nawet mainstreamowe źródła, takie jak Financial Times, prognozują szczególnie wysokie ceny żywności w roku 2011.

Proszę zwrócić uwagę, że artykuł pochodzi z 9 marca br., a więc PRZED trzęsieniem ziemi i tsunami w Japonii (skutki dla tamtejszego rolnictwa i żywności są opłakane) oraz PRZED rozpoczęciem operacji „Świt Odyseii” w Libii. Co więc nas czeka obecnie? 

Gdzie się nie rozejrzymy wszystko, może poza domami w Detroit drożeje w zastraszającym tempie. Jeśli więc skończyła się recesja to dlaczego jest tak drogo? Gdy ceny podstawowych produktów osiągną niebotyczną wysokość, a umiejętnie podsycane wewnętrzne konflikty wybuchną ze zdwojoną siłą, osoby takie jak pan Soros będą spokojnie czekać, by w pełni zaprezentować nam czym tak naprawdę jest Nowy Porządek Światowy. 



- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf