Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 sierpnia 2018

Tajne miasta, bazy wojskowe bunkry - miejsca o których nie wiesz cz3

Testy, badania przeprowadza się najlepiej daleko od opinii publicznej. Historia nowożytna jest pełna tajemnic, a niektóre z nich ujawniane są dopiero teraz. Zakazane do publiki miasta, tajne bazy, kto je budował i w jakim celu?




 Oak Ridge

Począwszy od 1942 r. Rząd Stanów Zjednoczonych rozpoczął cichą akwizycję ponad 60 000 akrów we Wschodnim Tennessee w ramach projektu Manhattan - tajnego programu II wojny światowej, w ramach którego opracowano bombę atomową. Rząd potrzebował ziemi do budowy ogromnych obiektów, aby udoskonalić i rozwinąć materiały jądrowe dla tych nowych broni, nie zwracając uwagi wrogich szpiegów. W rezultacie powstało tajne miasto Oak Ridge, w którym mieszkały dziesiątki tysięcy robotników i ich rodziny. Całe miasto i obiekt były ogrodzone, a na wszystkich wejściach znajdowali się uzbrojeni strażnicy. Pracownicy byli zaprzysiężeni do zachowania tajemnicy i tylko poinformowani o konkretnych zadaniach, które musieli wykonać. Większość nie zdawała sobie sprawy z dokładnego charakteru ich ostatecznego produktu, dopóki bomby atomowe nie zostały zrzucone na Japonię w 1945 roku.

 Miasto 40

Głęboko w rozległych lasach rosyjskich gór Ural leży zakazane miasto Ozersk. Za strzeżonymi bramami i ogrodzeniem z drutu kolczastego stoi piękna zagadka. Miasteczko kodowe 40, Ozersk było miejscem narodzin radzieckiego programu broni jądrowej po drugiej wojnie światowej. Przez dziesięciolecia to 100-tysięczne miasto nie pojawiło się na żadnej mapie, a tożsamość jego mieszkańców została wymazana ze sowieckiego spisu. W 1946 r. Sowieci rozpoczęli budowę Miasta 40 w całkowitej tajemnicy wokół ogromnej elektrowni atomowej Mayak na brzegu jeziora Irtysz. Mieściłaby robotników i naukowców transportowanych z całego kraju w celu prowadzenia programu broni jądrowej Związku Radzieckiego i budowy bomby atomowej. 
Przez pierwsze osiem lat mieszkańcom nie wolno było opuszczać miasta, pisać listów ani kontaktować się ze światem zewnętrznym - w tym z członkami własnej rodziny. Ci, którzy zostali tutaj przeniesieni, zostali uznani za zaginionych przez swoich krewnych, tak jakby zniknęli w zapomnieniu. Podczas gdy większość obywateli Rosji żyła w ubóstwie mieszkańcy tajnego miasta pławili się luksusach, które ówcześnie były tylko dla nich dostępne. Zaproponowano im prywatne apartamenty, mnóstwo jedzenia - w tym egzotyczne specjały, takie jak banany, mleko skondensowane i kawior - dobre szkoły i służba zdrowia, mnóstwo rozrywki i imprez kulturalnych, wszystko w pięknym regionie otoczonym lasami nad urokliwym jeziorem. 
Od samego początku większość mieszkańców pracowała lub mieszkała w pobliżu kompleksu nuklearnego Mayak w skrajnie niebezpiecznych warunkach. Od końca lat 40. ludzie zaczęli chorować i umierać: ofiary długotrwałego narażenia na promieniowanie. Podczas gdy dokładne dane nie są dostępne dzięki wyjątkowej tajemnicy władz i częstym odmowom, nagrobki wielu młodych mieszkańców na cmentarzu Ozerska świadczą o tajemnicy, którą Sowieci próbowali pogrzebać wraz z ofiarami fabryki Mayak. Mieszkańcy miasta 40 byli ofiarami wielu incydentów nuklearnych , w tym katastrofy Kyshtym z 1957 roku - najgorszego wypadku nuklearnego na świecie przed Czarnobylem - które władze radzieckie utrzymywały w tajemnicy przed światem zewnętrznym.
Zarząd zakładu w Mayak nadzorował także składowanie odpadów do pobliskich jezior i rzek , które wpływają do rzeki Ob i dalej na Ocean Arktyczny. Przez ponad cztery dziesięciolecia Mayak wyrzucił do środowiska 200 milionów odpadów radioaktywnych, równych czterem " katastrofom jakie miały miejsce w Czarnobylu", choć władze oficjalnie zaprzeczają temu.



środa, 29 sierpnia 2018

Tajne miasta, bazy wojskowe bunkry - miejsca o których nie wiesz cz2


Testy, badania przeprowadza się najlepiej daleko od opinii publicznej. Historia nowożytna jest pełna tajemnic, a niektóre z nich ujawniane są dopiero teraz. Zakazane do publiki miasta, tajne bazy, kto je budował i w jakim celu?


404 Zakazane miasto w Chinach

Na początku lat 90. prawie 100 000 ludzi mieszkało w mieście, którego nie można znaleźć na żadnej mapie. Miasto nazwane jest 404,  znajduje się na piaszczystych równinach prowincji Gansu na północnym zachodzie Chin, około 100 kilometrów na zachód od miasta Jiayuguan. Jej nazwa pochodzi od 404 Co. Ltd., spółki należącej do China National Nuclear Corporation. Kiedy miasto zostało zbudowane w 1958 r., Służyło tylko jednemu celowi: zorganizowaniu bomby atomowej.

Najlepsi w kraju naukowcy jądrowi i eksperci zostali przeniesieni do 404 - pierwszej w Chinach jądrowej bazy wojskowej - wraz z mechanikami, lekarzami i innymi pracownikami pomocniczymi. Sześć lat później, w 1964 r., Chiny odnotowały pierwszą udaną detonację bomby atomowej na pustyni Gobi w sąsiednim regionie autonomicznym Xinjiang Ujghur.

Miasto ma powierzchnię 4 kilometrów kwadratowych, z własnym samorządem miejskim, policją, stacją telewizyjną - nawet własnym sądem i więzieniem. W rzeczywistości 404 jest większy niż się wydaje, z kompletnym systemem obrony podziemnej w przypadku wojny nuklearnej. W 2006 roku większość mieszkańców miasta została przeniesiona do niedalekiego Jiayuguan.  
Niektóre raporty mówią, że  w mieście mieszkało prawie milion osób. Inne mówią, że było bliższe 100 000. Jednak przy populacji Chin przekraczającej obecnie 600 milionów, wyższe oszacowanie może być prawdziwe. Jest jednak mało prawdopodobne, aby Chiny kiedykolwiek ujawniły faktyczną liczbę osób, które tam mieszkały.


 Burlington Bunker

Pod spokojnym miastem Corsham w Wielkiej Brytanii leży kolejne tajne miasto. Tym razem ma on na celu przetrwanie nuklearnej apokalipsy, a nie jej spowodowanie. W przypadku wojny nuklearnej 4000 wysokich rangą członków rządu będzie w stanie przetrwać i czekać na nuklearną zimę wewnątrz ogromnego kompleksu o powierzchni 35 akrów w Burlington Bunker.

To podziemne miasto jest wyposażone we wszystko, od stacji radiowej do szpitala, po podziemne jezioro, zapewniając bunkierowi wystarczającą ilość wody W bunkrze znajdywała się linia kolejowa, aby umożliwić szybki i łatwy dostęp w przypadku "czterominutowego ostrzeżenia" (jak było to znane w Wielkiej Brytanii), co jest długością Rosyjskie ICBM, aby dotrzeć do Wielkiej Brytanii. [9]

wtorek, 29 maja 2018

W którym roku zmarł Hitler?

W 1945 roku. To najczęstsza odpowiedź na to pytanie. Teorie spiskowe, mówią jednak że jeden z najbardziej znienawidzonych na świecie ludzi dożył sędziwego wieku mieszkając w Ameryce Południowej. Obecnie badacze twierdzą, że znaleźli dowód, który powinien rozwiać wszystkich wątpliwości. 




30 kwietnia 1945 r., Gdy siły alianckie znalazły się w stolicy nazistowskich Niemiec, Hitler zabił się w swoim bunkrze. Kilka dni później jego szczątki zostały zabrane przez Armię Czerwoną, przez dziesięciolecia były przechowywane. 

W zeszłym roku szczątki znalezione w bunkrze zostały przekazane francuskim badaczom, którzy jednoznacznie potwierdzili, że Hitler popełnił samobójstwo w 1945 roku. Nowo opublikowana informacja opiera się na dobrze udokumentowanym uzębieniu przywódcy. Naukowcy mieli dostęp do zdjęć rentgenowskich z 1944 roku i zapisków, z których wynikało, że Hitler miał duże problemy z uzębieniem, prawdopodobnie w 1945 roku miał już tylko kilka swoich zębów i kilka protez. Zęby, które zostały poddane badaniu wydają się pasować do zdjęć rentgenowskich wykonanych przez Hitlera w 1944 roku.
"Zęby są autentyczne, nie ma wątpliwości. Nasze badania dowodzą, że Hitler zmarł w 1945 r. "Philippe Charlier, główny autor badania w European Journal of Internal Medicine , mówi AFP. "Możemy zatrzymać wszystkie teorie spiskowe na temat Hitlera. Nie uciekł do Argentyny na łodzi podwodnej, nie ma go w ukrytej bazie na Antarktydzie ani po ciemnej stronie księżyca.


czwartek, 8 marca 2018

Leczenie kanałowe przyczyną raka?

Korelacja pomiędzy pacjentami chorymi na raka a jednym z najpopularniejszych zabiegów dentystycznych jest przerażająca. Statystyka podaje, że 97% osób, które chorują na ciężkie nowotwory wcześniej miało wykonywane leczenie kanałowe.

Powszechny zabieg dentystyczny, który niemal każdy dentysta powie, że jest całkowicie bezpieczny, pomimo faktu, że naukowcy ostrzegają o zagrożeniach przez ponad 100 lat. Każdego dnia w samych Stanach Zjednoczonych wykonuje się 41 000 takich zabiegów stomatologicznych u pacjentów, którzy uważają, że bezpiecznie i trwale naprawiają problem. Każdego roku wykonuje się około 25 milionów zabiegów leczenia kanałowego.
Zęby z kanałami korzeniowymi są zasadniczo "martwymi" zębami, które mogą stać się cichymi inkubatorami dla wysoce toksycznych bakterii beztlenowych, które w pewnych warunkach mogą przedostać się do krwioobiegu, powodując szereg poważnych schorzeń - wiele z nich nie pojawia się dopiero po kilkudziesięciu latach.

Większość tych toksycznych zębów wydaje się dobrze wyglądać przez wiele lat, przez co ich rola w chorobach układowych jest jeszcze trudniejsza.

Niestety, zdecydowana większość dentystów nie zwraca uwagi na poważne potencjalne zagrożenia dla zdrowia, na jakie narażają swoich pacjentów, ryzyko to utrzymuje się przez resztę życia pacjentów. Amerykańskie Towarzystwo Stomatologiczne twierdzi, że kanały korzeniowe są bezpieczne, ale nie mają opublikowanych danych ani rzeczywistych badań, które uzasadniałyby to twierdzenie.
Ponad 100 lat temu jeden z najpopularniejszych ówczesnych lekarzy zwrócił uwagę na korelację pomiędzy ogólnym stanem zdrowia i uzębienia. Wszystkie swoje spostrzeżenia i badania opisał w książce. 
Jedna z historii dotyczy pacjentki, która ze względu na rozległe zapalenie stawów, nie była w stanie poruszać się o własnych siłach, poruszała się na wózku inwalidzkim. Price zalecił usunięcie korzeni wraz z kanałem pozornie zdrowych zębów, jednocześnie wszczepił je królikowi który zdechł po 10 dniach wcześniej wykazując stan zapalny stawów. Co więcej, po usunięciu przyczyny kobieta zaczęła dużo lepiej się czuć, w efekcie objawy artretyzmu zmniejszyły się umożliwiając poruszanie się o lasce. 
W swoich badaniach opisywał korelację pomiędzy chorobami, które pojawiają się w wyniku stanów zapalnych zębów. Co więcej wypełnianie kanału są przez niektórych lekarzy obecnie traktowane jako przyczyna chorób stawów, mózgu i układu nerwowego.

Dr Price napisał w 1922 roku dwie przełomowe książki opisujące jego badania dotyczące związku między patologią stomatologiczną a chorobą przewlekłą. Niestety, jego prace były pomijane przez ponad 70 lat.

Kiedy dentysta wykonuje zabieg na kanale korzeniowym, wydrąża ząb, a następnie wypełnia pustą komorę substancją, która odcina ząb od dopływu krwi, tak że płyn nie może już krążyć w zębie. Labirynt maleńkich kanalików pozostaje. A bakterie odcięte od pożywienia ukrywają się w tych tunelach, gdzie są bezpieczne przed antybiotykami i obroną immunologiczną twojego własnego ciała.
Niedobór tlenu sprzyja rozwojowi bakterii zamkniętych w zębie. A wszystko to pojawia się przy niewielkiej liczbie towarzyszących objawów. Można mieć zepsuty, martwy ząb i nie wiedzieć tego. Ta ogniskowa infekcja w bezpośrednim obszarze zęba z kanałem korzeniowym jest bardzo niebezpieczna.
Dopóki układ odpornościowy pozostaje silny, wszelkie bakterie, które oddalają się od zainfekowanego zęba, zostają złapane i zniszczone. W sytuacji gdy układ odpornościowy zostanie osłabiony przez wypadek, chorobę lub inny uraz, może nie poradzić sobie z infekcją pochodzącą z zęba. Bakterie mogą migrować do otaczających tkanek, przenikając do krwiobiegu, gdzie są transportowane do nowych lokalizacji, która może być dowolnym organem lub gruczołem lub tkanką.
Dr Price był w stanie przenosić choroby przenoszone przez ludzi na króliki, poprzez wszczepianie fragmentów zębowych, jak wspomniano powyżej. Odkrył, że fragmenty kanału korzeniowego od osoby, która doznała zawału serca, po wszczepieniu jej do królika spowodowałyby atak serca u królika w ciągu kilku tygodni. Inne choroby mogły być przenoszone w ponad 80 procentach tą metodą. Prawie każda przewlekła choroba zwyrodnieniowa została powiązana z kanałami korzeniowymi, w tym:
- choroby serca
- choroby nerek
- choroby neurologiczne ALS i MS
Może również istnieć korelacja z chorobami nowotworowymi. Dr Robert Jones, naukowiec zajmujący się lokalizacją kanałów korzeniowych i rakiem piersi, stwierdził niezwykle wysoką korelację między kanałami korzeniowymi a rakiem piersi. Jak twierdzi, odkrył w badaniach prowadzonych na przestrzeni pięciu lat 300 pacjentów z rakiem piersi:
-93 procent kobiet chorych miały wykonane leczenie kanałowe.  
- 7 procent miało inną patologię jamy ustnej - 
Guzy, w większości przypadków, występowały po tej samej stronie ciała, co kanał (y) korzeni lub inna patologia jamy ustnej
Dr Jones twierdzi, że toksyny z bakterii w zainfekowanym zębie lub szczęce są zdolne do hamowania białek hamujących rozwój nowotworu. Niemiecki lekarz zgłosił podobne ustalenia. Dr Josef Issels poinformował, że w ciągu swoich 40 lat leczenia "terminalnych" pacjentów z nowotworem, 97 procent pacjentów z rakiem miało leczone kanały. 

Jeśli ci lekarze mają rację, lekarstwo na raka może być tak proste, jak wyjęcie zęba, a następnie odbudowanie układu odpornościowego.



wtorek, 28 listopada 2017

Ludobójstwo - historia o której nikt nie pamięta



Prześladowania i ludobójstwo najczęściej kojarzy nam się z Holocaustem. Warto jest pamiętać, że prześladowania, morderstwa dotyczyły nie tylko Żydów ale także innych.


Populacja Afroamerykanów w Niemczech była stosunkowo niewielka w okresie II Wojny Światowej. W kontekście historycznym, rzadko wspomina się o ludobójstwach nie tylko w Europie ale także w Afryce i to jeszcze zanim do władzy doszedł Hitler.

Na wiele lat przed wybuchem II Wojny Światowej dochodziło do ludobójstw na tle rasowym. Kiedy Niemcy skolonizowały południowo- zachodnią Afrykę utworzyli obozy zagłady w dzisiejszej Namibii. W 1904 Generał Lothar von Trotha wydał rozkaz, aby wszyscy tubylcy z plemienia Herero mieli zostać eksterminowani, aby zrobić miejsce dla niemieckich kolonistów. Rozkaz dotyczył wszystkich mieszkańców zarówno kobiet jak i dzieci. W ciągu zaledwie trzech lat Niemcy zabili tysiące ludzi, niszcząc około 80 procent plemienia Herero i 50 procent plemienia Nama. Lata przed dojściem nazistów armia niemiecka metodycznie zabijała Afrykanów w ludobójstwie na tle rasowym.  Kiedy Niemcy skolonizowały południowo-zachodnią Afrykę, utworzyli obóz zagłady w dzisiejszej Namibii.

W Namibii na wyspie Shark znajdowało się pięć różnych obozów koncentracyjnych. Miejsce zdobyło przydomek "Skeleton Coast" ze względu na masowe groby, które wciąż tam są. Jeden misjonarz opisał sytuację, Afroamerykanka  leżąca na ziemi i umierającą, została kilkukrotnie postrzelona przez żołnierza gdy poprosiła o wodę. 

Żołnierze byli tak dumni ze swojego "podboju",  dokładnie opisując swoje działania, robiąc zdjęcia żołnierzom otoczonym przez głodujących afrykańskich więźniów. Następnie zdjęcia zostały zamienione na pocztówki, aby wysłać je do domu. Niektóre pocztówki miały nawet pornograficzne wizerunki niemieckich żołnierzy gwałcących afrykańskie kobiety.

Mężczyzna o nazwisku Dr Bofinger mieszkający w Namibii przeprowadzał eksperymenty na zwłokach więźniów. Był znany z odcinania głów ofiarom i wysyłania ich do naukowców mieszkających w Niemczech. 

W tym czasie Adolf Hitler był małym dzieckiem i żadne z tych straszliwych zbrodni nie było w rzeczywistości związane z nazistami.

źródło: theguardian.com

wtorek, 10 października 2017

Jaką rolę odegrali masoni w historii USA cz1.

Manly P. Hall w swojej książce "The Secret Teachings of All Ages", twierdzi że utworzenie Stanów Zjednoczonych było "masońskim eksperymentem", mającym na celu umożliwienie tej wąskiej grupie "panowania nad światem". Istnieje bowiem kilka "niewyjaśnionych" zbiegów okoliczności czy celowych zabiegów związanych bezpośrednio z tą organizacją.


W 1734 roku została wydrukowana "The Constitutions of the Free-Masons" napisana 11 lat wcześniej przez Jamesa Andersona. Publikacja miała duży wpływ na nastroje polityczne. Co więcej sam dokument Konstytucji Stanów Zjednoczonych wydany w 1787 ma wiele zapisów podobnych do tego dokumentu. 

Jeśli chodzi o konstytucję Stanów Zjednoczonych, która weszła w życie w marcu 1789 r., Niektóre sekcje wydają się być w całości ujęte z tekstu The Constitutions of the Free-Masons - zwłaszcza tych dotyczących wolności słowa , praw do obywatelstwa, prawa głosu. Biorąc pod uwagę twierdzenia Manly P. Hall, możemy podejrzewać że na kształt pierwszej Konstytucji USA miało wpływ środowisko masońskie.




Jedną z bardziej kontrowersyjnych postaci w historii USA był Albert Pike, który w trakcie wojny domowej służył jako generał armii konfederatów. Był także znanym, szanowanym, masonem o wysokiej randze w organizacji. [4] 

Pike ma również (nie udowodnione) połączenia z Rycerzami Złotego Kręgu, grupą, która była prekursorem do Ku Klux Klan (która została również oskarżona o pomoc w formowaniu) i pomogła Konfederacji podczas wewnętrznego konfliktu. Niektóre oskarżenia twierdzą nawet, że Pike był szerzącym satanistą.


14 amerykańskich prezydentów powiązanych jest z masonerią, stanowi to około jednej trzeciej wszystkich prezydentów w historii Stanów Zjednoczonych, proporcja Ojców Założycielskich Stanów Zjednoczonych, którzy byli masonami miałyby podobne liczby. [7]
Na przykład z 39 mężczyzn, którzy podpisali swoje imię w konstytucji Stanów Zjednoczonych, 13 było masonami. Kilka lat wcześniej 56 mężczyzn podpisało Deklarację Niepodległości, z których dziewięciu z nich należało także do tej organizacji. w tym tak powszechnie uznane amerykańskie postacie historyczne jak John Hancock i Benjamin Franklin.
Franklin w szczególności jest uważany za bardzo ważną postać w Ameryce, chociaż nie służył jako prezydent, jego wpływ na całą USA był równie wielki. Za życia był uważany za najlepszego naukowca w Ameryce i był kluczowym "pośrednikiem" pomiędzy politykami. Jest również jedyną osobą, która podpisała swoje imię na Deklaracji Niepodległości, Konstytucji i Traktacie Paryskim.





czwartek, 3 sierpnia 2017

Czy Nikola Tesla zginął przez swój wynalazek?



Wiele historii opisuje burzliwe życie wybitnego naukowca Nikola Tesli. Dla ówczesnych był obrazem geniuszu, którego pomysłu zrewolucjonizowały świat. W chwili śmierci, miał ponad 300 patentów na prototypy wynalazków. A jego odkryciom zawdzięczamy obecnie między innymi zdalne sterowanie, prędkościomierze, maszyny rentgenowskie, bezprzewodowe radio, oświetlenie neonowe i elektryczne tory kolejowe.


Nikola Tesla zmarł na zawał serca w 1943 roku w pokoju, numer 3327 na trzydziestym trzecim piętrze nowojorskiego hotelu w Nowym Jorku. Miał osiemdziesiąt sześć lat. Wszystkie jego notatki zniknęły z pokoju hotelowego jak twierdził najbliższy krewny. Teoria głosi, że wszystko przejęło FBI, które od lat próbowało przejąć kontrolę nad niektórymi z projektów inżyniera. Podejrzenia wynikały z paranoicznego zachowania Tesli, na niedługi czas przed śmiercią, które przez najbliższych tłumaczone było wiekiem. W późniejszym czasie zaczęto plotkować na temat niezwykłego wynalazku nad którym pracował i który miał pośrednio przyczynić się do nagłej śmierci. 

Jeden z ostatnich projektów nad jakimi pracował dotyczył broni wykorzystującej plazmę i stałe cząsteczki, "wyrywające światło". Broń miała być sprawna i trafiać bezbłędnie w cel oddalony o nawet pięćdziesiąt mil. Oznaczało to w praktyce, że broń była zdolna do zestrzelenia nisko lecącego samolotu. Swój projekt przedstawił rządowi USA, który w ostateczności zdecydował się jednak na dofinansowanie programu nuklearnego. 


Co ciekawe, jakiś czas temu Izrael pochwalił się nową bronią, o której możecie przeczytać w kolejnym wpisie Laserowy system obrony powietrznej



wtorek, 10 maja 2016

Maharadża, który uratował setki polskich sierot.

Niewiele się mówi o setkach dzieci, które zostały osierocone w trakcie II Wojny Światowej. Wiele z nich trafiło do biednych sierocińców w Związku Radzieckim, w których warunki były niewyobrażalne i nie rzadko cięższe niż w okupowanej Polsce.



Bardzo wiele osób zapomina o jednym z najważniejszych traktatów z okresu II Wojny Światowej, który został zawarty pomiędzy Związkiem Radzieckim i III Rzeszą Niemiecką. Pakt Ribbentrop Mołotow potwierdzał rozbiór Polski pomiędzy dwa totalitarne mocarstwa. Ataki na Polskę zostały przeprowadzone niedługo po podpisaniu traktatu. W tym okresie rozpoczęła się wędrówka setek sierot do radzieckich sierocińców i obozów tymczasowych. Często wiele z tych miejsc było wyrokiem śmierci dla najmłodszych które umierały z powodu chorób lub z głodu. ZSRR i III Rzesza współdziałały ze sobą do 1941 roku. 


W tym samym roku doszło do amnestii pozwalającej na opuszczenie przez sieroty Związku Radzieckiego. Wiele z dzieci trafiło do Meksyku, Nowej Zelandii i innych odległych krajów. Wiele z nich trafiło również do Indii. Maharadża Jam Seheb Digvijaysinhji Ranjitsinhji władca Nawanagar zadeklarował pomoc sierotom z Polski. Dzieci zostały przewiezione do Indii we współpracy z członkami armii Andersa.


W latach 1942-1946 stwierdzono obecność ponad 600 sierot pochodzenia polskiego na terenach Maharadży. Każde dziecko zaopatrzone było we własne łóżko, opiekę medyczną i żywność. Władca umożliwił również najmłodszym naukę języka obowiązującego w taki sposób aby jak najlepiej przystosowały się do warunków w Indiach. 


Maharadża nigdy nie upominał się o zwrot kosztów poniesionych związanych z utrzymaniem dzieci. W rozmowie z generałem Władysławem Sikorskim wspomniał jedynie, aby w Polsce jego imieniem nazwano chociaż jedną ulicę w mieście. Dopiero w 2012 roku plac w części Warszawy nazwano Dobrego Maharadży.

źródło: culture.pl

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf