Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księżyc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księżyc. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 czerwca 2019

Kto jest właścicielem Księżyca?

W chwili obecnej żadne z państw na Ziemi nie może sobie w żaden sposób rościć praw do naszego naturalnego satelity. Co więcej, ​​obecnie żaden kraj nie może rościć sobie prawa do własności w dowolnym miejscu w przestrzeni kosmicznej na mocy traktatu o przestrzeni kosmicznej (Open Space Treaty). W szczególności traktat stanowi, że „przestrzeń kosmiczna nie podlega przywilejom narodowym w związku z roszczeniami suwerenności”, oraz że „eksploracja i użytkowanie przestrzeni kosmicznej będzie prowadzona dla dobra i dobra wszystkich krajów i będzie prowincją cała ludzkość". Mamy więc podobną sytuację jak w przypadku Antarktydy.



Warto zauważyć, że nie każdy kraj podpisał traktat. W 2015 r. Stany Zjednoczone przyjęły ustawę o komercjalizacji konkurencji kosmicznej z 2015 r., Która między innymi umożliwia obywatelom USA „angażowanie się w komercyjne badania i eksploatację„ zasobów kosmicznych ”(w tym… wody i minerałów)”. czy jest jasne, że Stany Zjednoczone uznają, że przestrzeń kosmiczna nie jest terytorium suwerennym, wydaje się nieco niejasne, czy dokładnie komercyjna firma prywatna wykorzystująca zasoby w kosmosie rzeczywiście działa „na korzyść i w interesie wszystkich krajów”.

Jeśli przestrzeń kosmiczna, a przynajmniej jej jedna ósma, naprawdę jest domeną całej ludzkości, to oznacza to, że zasoby tam naprawdę powinny należeć do całej ludzkości?

niedziela, 3 marca 2019

Europejczycy chcą do 2025 zbudować na Księżycu kopalnie

Inicjatorem i liderem projektu jest ESA - Europejska Agencja Kosmiczna, która wspólnie z ArianeGroup oraz zespołami naukowców prowadzi zaawansowane prace, które mają na celu rozpoczęcie prac górniczych na Księżycu do 2025 roku.

foto: Mining.com

Celem budowy kopalni na powierzchni ziemskiego satelity jest przede wszystkim dotarcie do zasobów niezbędnych przy dalszej eksploracji kosmosu: wody, tlenu, metali i izotopu helu-3, który może okazać się niezwykle użyteczny przy tworzeniu przyszłych napędów do statków kosmicznych, ale także jako niezwykle wydajne źródło energii. 

Cena izotopu helu-3 szacowana jest na 5 miliardów dolarów za tonę a jego zasoby na Księżycu oceniane są na około miliona ton, co więcej, gdyby udało się go dostarczyć na Ziemię, mógłby stać się źródłem energii dla ludzi na kilka stuleci. 

Europejczycy nie są jednak jedynymi, którzy zainteresowani są bogatymi złożami Księżyca. Chińskie bezzałogowe misje już dwa razy w tym stuleciu wylądowały na Srebrnym Globie i szykowane są kolejne, w tym misja załogowa. 




czwartek, 17 stycznia 2019

Księżycowe smoki - fascynujące oblicze misji Clementine

Jedną z najciekawszych, lecz mało znanych teorii spiskowych jest historia tzw. Projektu Złotego Smoka (Project Golden Dragon).



Teoria została opublikowana na kanale YouTube użytkownika 1967sander, który twierdzi, że przedstawiony materiał jest owocem jego 14-letniej pracy i poszukiwań dotyczących prawdziwej historii amerykańskiej obecności na Księżycu. 

Jak często w podobnych przypadkach teoria opiera się przede wszystkim na analizie ukrytych symboli - w tym przypadku są to naszywki prezentujące poszczególne misje NASA a kluczowa jest w tym przypadku misja Clementine z 1994 roku. Zdaniem 1967sander'a Clementine miała przede wszystkim na celu sfotografowanie pozaziemskiej technologii znajdującej się na drugiej stronie Księżyca, w tym ogromnego obiektu mierzącego 55 x 23 km.  Obiekt ma rzekomo składać z wielokolorowych elementów, które ponadto mogą się przemieszczać w różnych kierunkach niczym gigantyczna gąsienica poruszająca się po powierzchni ziemskiego satelity. Całość może według tego opisu wyglądać jak znany z chińskiej mitologii smok o długim ciągnącym się cielsku. 

1967sander wierzy, że księżycowe smoki w pewnym momencie trafiły na Ziemię i stały się inspiracją dla legendarnych istot z azjatyckich baśni, dziś jednak ta obca technologia wskutek misji Clementine, stała się przedmiotem badań, najpierw Amerykańskiego Departamentu Obrony a być może także Chińczyków, którzy przecież zaledwie kilka tygodni temu ogłosili wielki sukces misji lądowania na ciemnej stronie Księżyca. Czy również szukali smoków? 






czwartek, 23 sierpnia 2018

Woda na Księżycu

Wczoraj potwierdzono teorie, które wiele lat spędzały sen z powiek naukowcom. Czy na Księżycu jest woda? Ostatnie odkrycie potwierdza istnienie zamarzniętej wody na jego powierzchni.



Lód został znaleziony w najciemniejszych, najzimniejszych regionach północnego i południowego bieguna Księżyca. Występuje w nielicznych skupiskach na północy i koncentruje się na stale zacienionych kraterach na południu, gdzie temperatury nigdy nie przekraczają poziomu minus 250 stopni Fahrenheita (-121 stopni).
Poprzednie badania wykazały istnienie wody głęboko pod powierzchnią Księżyca . Na powierzchni księżycowego bieguna południowego pojawiły się również dowody na istnienie lodu wodnego, ale do tej pory brak dowodów.

Oprócz podtrzymywania misji księżycowych, odkrycie poprawia argumenty przemawiające za wydobywaniem wody na Księżycu, powiedział Phil Metzger, naukowiec z University of Central Florida, w wiadomości e-mail do NBC News MACH. "To sprawi, że misje Marsa staną się bardziej przystępne dla SpaceX i NASA" - powiedział. "Pomoże to również w stworzeniu gospodarki cislunar" - dodał w odniesieniu do komercyjnych przedsięwzięć łączących Księżyc i Ziemię.

Ale pomimo całego swojego potencjału lód prawdopodobnie nie jest zbyt interesujący. "Wyobraź sobie, że bierzesz lód ze stożka śnieżnego i mieszając go z dwukrotnie większym brudem" - powiedział Metzger. "Prawdopodobnie tak wygląda."

środa, 19 kwietnia 2017

Ochrona Ziemi przed asteroidami

W 2016 roku NASA rozpoczęła procedurę tworzenia nowego biura we współpracy z Siłami Powietrznymi, Departamentem Obrony i FEMA. Nowa jednostka ma zajmować się zapobieganiem katastrof związanych z pędzącymi planetoidami w kierunku Ziemi.


W 2013 roku eksplodował 65 metrowy meteor o mocy 20 bomb atomowych w Rosji w okolicach Czelabińska. W wyniku zderzenia ucierpiało ponad 1600 osób, w większości, na szczęście z niewielkimi obrażeniami. Szkody w wyniku zderzenia oszacowane zostały na ponad milion dolarów. 



NASA od 1998 roku na bieżąco śledzi planetoidy blisko Ziemi, czyli tych znajdujących się w odległości 30 milionów mil. Tylko w ciągu 2016 roku budżet przeznaczony na badanie ewentualnego zagrożenia został zwiększony z 20 mln do 40 mln dolarów. NASA utworzyła nowe biuro dedykowany specjalnie do obrony planetarnej.
Lindley Johnson pierwszy oficer obrony planetarnej powiedział " Planetary Defense Coordination Office nie spodziewa się większego wpływu planetoid w najbliższej przyszłości, co jest dobre, bo nie jesteśmy przygotowani. Obecna technologia nie jest w stanie wykryć kolejnej asteroidy, jak ta, która eksplodowała nad Czelabińskiem. Wszystko dlatego, że zbliżała się ona od strony słońca, nasze teleskopy natomiast obserwują niebo w nocy, czyli w odwrotnym kierunku".

Pomijając asteroidy, które są trudne do uchwycenia, NASA ma opóźnienia w mapowaniu nawet największych planetoid w naszym sąsiedztwie. W dniu dzisiejszym wielka asteroida znajdzie się niedaleko Ziemi, to największa kosmiczna skała, która od dekady pojawiła się tak blisko. 
Niezwykle jasna 2014 JO25, została po raz pierwszy zauważona trzy lata temu. 

W przypadku tej asteroidy prawdopodobieństwo zderzenia z Ziemią wynosi maksymalnie 2% i według szacunków może do niego dojść jeszcze w ciągu najbliższych 2 lat. 

Rozbijanie asteroidy w przestrzeni powietrznej może być bardzo niebezpieczne i prawdopodobnie takie kroki zostałyby podjęte w przypadku bardzo dużego obiektu. Roztrzaskanie na mniejsze kawałki asteroidy potencjalnie może zmniejszyć (ale nie zatrzymać) obrażeń. Naukowcy czasami poruszają temat i ideę wyrzutni rakietowej z bronią jądrową skierowaną w stronę potencjalnego zagrożenia. To jednak naruszałoby Traktat o Przestrzeni Kosmicznej z 1967 roku. O traktacie przeczytacie na blogu, jest on wynikiem planów zbombardowania Księżyca w trakcie Zimnej Wojny. 





poniedziałek, 12 grudnia 2016

Tajemnicza rasa na księżycu?

Lądowanie na księżycu w 1969 jest obecnie mocno kontrowersyjne. Istnieje jednak pewna grupa ludzi, która twierdzi że Neil Armstrong rzeczywiście był pierwszym człowiekiem stąpającym po Księżycu. Wszystkie inne materiały przedstawione oficjalnie światu zostały sfałszowane aby ukryć to co zobaczyli na jego powierzchni kosmonauci.



Prawdopodobnie astronauci widzieli Ufo i Obcych. Popularyzatorzy tej teorii spiskowej twierdzą, że niepotwierdzone źródła w armii USA donoszą, że NASA odkryło całą bazę po drugiej stronie Księżyca. Według tego źródła astronauci widzieli statki Obcych latających wokół powierzchni księżyca. 

Teoria spiskowa zakłada, że Neil Armstrong twierdził, że była tam niezidentyfikowana baza i widoczne statki UFO. Później z tych informacji miał się wycofywać. Były szef Komunikacji w NASA również rzekomo twierdził, że UFO rejestruje wszystkie loty na Księżyc. Wszelkie dowody jakie miały być zebrane w trakcie tej misji miały zostać zniszczone przez CIA, dlatego nie ujrzały one nigdy światła dziennego.

sobota, 16 kwietnia 2016

Zauważono niezidentyfikowany obiekt w okolicach księżyca.

Odkrycia amatorów astronomii nie rzadko mają wpływ na nowe odkrycia. Tym razem ktoś zauważył dziwny obiekt krążący wokół naszego księżyca. Podejrzewa się, że jest to asteroida. Nikt nie jest jednak do końca pewien. Na poniższym wideo można zobaczyć zdjęcia wykonane przez obserwatorów z różnych części świata.



niedziela, 20 marca 2016

Przypominamy: Co znaleziono na Księżycu? Tajemnica misji Apollo 20

Artykuł traktujący o tajemniczej misji Apollo 20 jest jednym z najpopularniejszych i najczęściej czytanych wpisów na blogu "Kod Władzy". Co jeśli misje Apollo kontynuowano znacznie dłużej niż podaje oficjalnie NASA? Co jeśli loty utajniono ze względu na odkrycie jakiego dokonano na powierzchni Srebrnego Globu? Kim jest tajemnicza Mona Lisa EBE” i przede wszystkim: jakim cudem udało się określić wiek znalezionego pojazdu kosmicznego na akurat 1,5 miliarda lat? Temu zagadnieniu towarzyszy setki pytań i bez względu na to czy historia misji Apollo 18, 19 i 20 jest prawdziwa czy też nie, z pewnością można uznać tę historię za jedną z najbardziej fascynujących jakie udało mi się poznać. 


środa, 16 marca 2016

Czy NASA zrzuciło dwutonową bombę na księżyc aby zniszczyć obcych?

Czy NASA zrzuciło dwutonową bombę na księżyc w celu zniszczenia jednostek ufo? Wiele osób uważa, że tak.


Duża ilość zdjęć i rzekomych raportów mówi o istniejących obcych strukturach na księżycu, które zostały zbombardowane przez NASA wbrew subwencjom międzynarodowym. Mowa o misji LCROSS NASA, w trakcie której zbombardowano powierzchnię księżyca. W efekcie na powierzchni księżyca utworzył się ośmiokilometrowy krater. Oficjalnie celem było zbadanie obecności lodu w najciemniejszych partiach krateru.

Misja została uruchomiona 18.06.2009 roku. I według wielu ufologów ta misja miała cel militarny, nie jak oficjalnie podano naukowy. Wiele osób wierzy, że zdetonowana bomba miała na celu zniszczenie baz obcych form życia, które według nich się tam znajdywały. 
Według niektórych źródeł zdjęcia wykonane przez chińską orbitere krążąca wokół Ziemi są dowodem na istnienie baz należących do UFO. Na zdjęciach widoczne są budynki i to one stały się celem ataku bombowego NASA.

Jedną z największych zagadek obecnie dotyczących UFO jest ukrywanie i zatajanie informacji związanych z  życiem pozaziemskim przez agencje kosmiczne i rządy. Oglądanie filmików lub zdjęć z UFO nie szokuje zupełnie nikogo w obecnej chwili, dlatego wiele uwagi poświęcone jest księżycowi i temu czy na nim istnieje życie. 


źródło: conspiracyclub.co


czwartek, 3 grudnia 2015

Gdzie powstaną pierwsze kolonie w Układzie Słonecznym? Mars czy Księżyc?

Mimo kryzysu politycznego i ekonomicznego światowe mocarstwa nie zapominają o ekspansji w przestrzeń kosmiczną. Oto plany nowej ekspansji kolonialnej. Tym razem poza Ziemią. 


Wizualizacja kolonii na Księżycu


Mars czy Księżyc? To pytanie zadają sobie rządzący najpotężniejszymi państwami świata. Wydaje się bowiem, że niedawne dylematy dotyczące tego dokąd wyruszą statki kosmiczne z Ziemi a także czy nie będzie to rozpoczynało kolejnych konfliktów o terytorium. Przyglądając się najbliższym planom można dojść do wniosku, że już teraz kierunków jest więcej niż jeden. 

Pierwszym, naturalnym przystankiem jest Księżyc, w kierunku którego swoje ekspedycje planują Japonia, Chiny, Rosja i UE. CHRL już w 2013 roku wystrzeliła Change 3 - lądownik i łazik Yutu (zdjęcie poniżej), kolejny Change 5 ma zostać wystrzelony już w 2017 roku po czym ma wrócić z powrotem na Ziemię wraz z próbkami gleby. 

Chiński łazik Yutu
Podobne plany mają także Rosjanie, którzy w 2020 roku chcą wysłać na Księżyc swoją pierwszą sondę Luna 27 i zbadać okolice południowego bieguna satelity, to ma być jednak dopiero początek znacznie ambitniejszego planu, który zakłada budowę bazy. Do współpracy zgłosiła się juz Europejska Agencja Kosmiczna (ESA). Jeszcze w kwietniu przedstawiciel agencji Johann-Dietrich Wörner stwierdził: "Wydaje się właściwym by rozważyć kwestię stałej stacji na Księżycu jako sukcesora międzynarodowej stacji kosmicznej" - idea ma więc być podobna jak w przypadku stacji orbitalnej, to znaczy ma mieć ona charakter eksterytorialny i być projektem realizowanym przez wiele państw, proporcjonalnie do ich możliwości. 

Co na to Stany Zjednoczone? USA konsekwentnie stawiają na Marsa i na zbudowanie tam pierwszej ludzkiej kolonii. Będzie je to kosztowało znacznie więcej, będzie to również wymagało znacznie większego zaplecza logistycznego, ale to właśnie Stany Zjednoczone dysponują w tej chwili najpotężniejszym zapleczem na Ziemi. Kto wie, może to działanie wyprzedzające przyniesie im w przyszłości wymierne korzyści? Póki co NASA deklaruje, że do 2025 wyśle ludzi na asteroidy a w 2030 roku na Czerwoną Planetę a obecne wyprawy mają na celu dokładne zbadanie panujących tam warunków, pomiar atmosfery, gleby i przygotowanie pełnej strategii największej wyprawy w historii ludzkości. 

źródło: SingularityHub/NASA





piątek, 24 lipca 2015

Dlaczego kosmonauci nie lubią zwolenników teorii spiskowych?

Lądowanie na Księżycu było sprytnie wyreżyserowanym przedstawieniem, dzięki któremu Stanom Zjednoczonym udało się zyskać propagandową przewagę w rywalizacji ze Związkiem Sowieckim - taka opinia jest bardzo mocno rozpowszechniona w internecie a przede wszystkim pośród zwolenników teorii spiskowych, którym poświęcony jest między innymi również ten blog. Jak jednak reagują na te teorie sami astronauci, którzy w obliczu tych teorii wychodzą na oszustów?



Powodów, dla których tropiciele spisków uważają, że lądowanie na Księżycu nie miało miejsca jest wiele. Niektórzy zwracają uwagę na fakt, że na zdjęciach nie widać gwiazd, inni z kolei wskazują na podejrzany układ śladów po oponach łazika, którymi mieli się poruszać przebywający tam niecałe 24 godziny astronauci. Większość z tych argumentów została już obalona, ale to nie przekonuje zwolenników teorii, że Księżyc nadal pozostaje ciałem niebieskim, na którym człowiek nigdy nie postawił swojej stopy.

20 lipca minęło 46 lat odkąd Neil Armstrong i Buzz Aldrin zostali pierwszymi ludźmi, którzy chodzili po Srebrnym Globie. Z tej okazji profesor Brian Cox napisał na Twitterze:

I've said it before and I'll say it again - if you don't think Apollo 11 landed on Moon you are a colossal nob end & should get a new brain

(Mówiłem to już wcześniej i powiem ponownie - jeśli myślicie, że Apollo 11 nie wylądował na Księżycu jesteście skończonymi debilami i powinniście sobie sprawić nowy mózg)

Nie trudno się domyślić, że ten komentarz został szeroko rozpowszechniony przez setki internautów. Reakcja prof. Coxa była i tak dość łagodna, na portalu YouTube jest bowiem dostępny film, na którym widać jak Buzz Aldrin uderza pięścią jednego z tropicieli teorii spiskowych, który na korytarzu zapytał go o udawane lądowanie.

Z naszej strony chyba trudno znaleźć bezpośrednie potwierdzenie lądowania, odsyłam zainteresowanych do przejrzenia argumentów obu stron i samodzielnego wyciągnięcia wniosków. Jeśli zaś lądowanie na Księzycu było oszustwem, to zapewne za kilka lat Chińczycy lub Japończycy nie omieszkają o tym poinformować gdy ich pojazdy ponownie wylądują na Srebrnym Globie.




wtorek, 20 stycznia 2015

Kopalnie na Księżycu? Chiny mają ambitne plany rodem z książek science-fiction

Władze chińskie stawiają przed sobą co raz to ambitniejsze cele, jednym z najnowszych pomysłów Pekinu ma być inauguracja projektu, w wyniku którego na Księżycu powstaną kopalnie wydobywające izotop helu.

Miejsce lądowania na Księżycu chińskiego satelity Chang3

Jądro Helu-3 składa się z dwóch protonów i jednego neutronu, na Ziemi jest on niezwykle rzadki. Właściwości izotopu sprawiają, że może on znaleźć zastosowanie w branży energetycznej i zupełnie zrewolucjonizować istniejące metody pozyskiwania energii. Dzięki izotopowi helu-3 udałoby się wytwarzać jej znacznie więcej, a co szczególnie ważne, spadłaby ilość produkowanych w wyniku prac reaktora radioaktywnych odpadów.
 
Problemem są jednak pieniądze i dostęp do odpowiednich zapasów gazu. W tej chwili cena za gram izotopu wynosi około 1000$, za tonę musielibyśmy zapłacić aż miliard dolarów. To skutecznie zniechęca do inwestowania w bardzo drogie eksperymenty i prace nad czystszymi Na Srebrnym Globie z kolei złoża są bardzo duże, szacuje się, że może być go tam nawet pięć milionów ton, pozostaje więc pytanie kto dotrze do niego pierwszy. 

Chińczycy chcą już w 2017 roku wysłać pierwszą załogową misję na Księżyc i pobrać niezbędne próbki, najtrudniejsze jednak dopiero przed nimi. Pomimo wysokich cen helu-3 na Ziemii jego wydobywanie i transport są wciąż nieopłacalne, szczególnie że ewentualne założenie kopalni na Księzycu będzie poważnym pogwałceniem międzynarodowych dokumentów i porozumień zawartych jeszcze w latach 60. XX wieku.





czwartek, 16 października 2014

NASA: pod powierzchnią Księżyca znajduje się wielki kwadratowy kształt

Ostatnia misja NASA dostarczyła naukowcom niezwykłych danych, które podważyć mogą całą istniejącą do tej pory historię powstawania planet.


Credit: NASA/Colorado School of Mines/MIT/JPL/Goddard Space Flight Center


Ciąg dalszy tajemnic związanych z Księżycem. Nasz jedyny naturalny satelita miał rzekomo powstać w wyniku wielkiej kolizji jaka dotknęła Ziemię miliardy lat temu kiedy to jakieś ciało niebieskie uderzyło w orbitującą wokół Słońca planetę powodując oderwanie się od niej jej części, z którego z czasem uformował się Księżyc. Tak wygląda oficjalna teoria. A nieoficjalna?

Teorii na temat genezy Księzyca jest wiele a doniesienia podobne do tego, o którym piszę poniżej z pewnością pomagają ich powstawaniu. Otóż w wywiadzie jaki niedawno udzielił portalowi Space.com pracujący na Colorado School of Mines w Golden Jeffrey Andrews-Hanna pojawia się stwierdzenie, że nasz satelita zamiast w wyniku kolizji mógł powstać w wyniku odpadania od jego powierzchni kolejnych fragmentów skał sukcesywnie zmniejszając tym samym wielkość Księżyca. To mogłoby tłumaczyć względnie duże rozmiary jakie ma Księżyc w stosunku do Ziemii, jednak najciekawszą informacją jest odkrycie przez prowadzoną przez NASA misję GRAIL niezwykłego, prostokątnego kształtu na całej powierzchni satelity.

Zaobserwowana zależność między grawitacyjnymi anomaliami na księżycu odbywa się w tak bardzo geometrycznym a zarazem nieoczekiwanym kształcie, że zmuszeni jesteśmy spojrzeć w zupełnie nowy sposób na procesy jakie dzieją się na księżycach i w ogólne na planetach"- stwierdził Andrews-Hanna - Możemy się tylko zastanawiać co może leżeć ukryte głęboko pod powierzchnią wszystkich innych planet naszego systemu słonecznego." - dodał.


wtorek, 16 września 2014

Budowla w kształcie księżyca znaleziona w Izraelu. Może mieć nawet 5 tysięcy lat!

Ogromną konstrukcję odkryto niedawno na terenie Izraela, kształtem przypomina księżyc i jest starsza od piramid w Gizie a także od monumentalnych megalitów Stonehenge. Póki co nie wiadomo jednak w jakim celu powstała. 
 
źródło: Google Earth


Tajemnicza budowla znajduje się około 13 kilometrów na północny zachód od Jeziora Tyberiadzkiego, datę budowy szacuje się na okres między 3050 a 2650 rokiem przed Chrystusem. Liczy ona 150 metrów długości, 20 metrów szerokości a jej wysokość wynosi obecnie około 7 metrów. Szacuje się, że podczas jego budowy potrzebnych było około 200 ludzi, którzy musieliby pracować nieprzerwanie przez 5 miesięcy by wnieść podobną konstrukcję. Sprawa jest o tyle problematyczna, że nie znany jest powód jej wzniesienia ani tożsamości samych budowniczych. 
 
Co prawda w odległości niecałego dnia drogi znajdują się ruiny starożytnego miasta Bet Yerah, co po hebrajsku ma znaczyć "dom księżycowego boga" w związku z czym archeologowie skłaniają się ku teorii, że za księżycową budowlą mogą stać jego mieszkańcy, niemniej dla małej, w dużym stopniu rolniczej i pasterskiej społeczności zaangażowanie tak dużej ilości ludzi w budowę musiało być niezwykle ciężkim przedsięwzięciem. Zbieżność nazwy miasta z kształtem konstrukcji może nasuwać oczywiste skojarzenia, jednak sama nazwa znana jest z późniejszych źródeł i nie wiadomo czy nosiło ją 5 tysięcy lat temu. Równie dobrze mogło ono zostać później nazwane przez okoliczne ludy właśnie z uwagi na leżące w pobliżu budowle.

Cała sprawa jest tym ciekawsza, że rok wcześniej pod powierzchnią Jeziora Tyberiadzkiego znaleziono ważącą najprawdopodobniej około 60 tysięcy ton okrągłą konstrukcję, której promień wynosi aż 70 metrów. Również w tym przypadku nie znane jest jego pochodzenie ani powód, dla którego powstał obie konstrukcje mogą być jednak kolejnymi tajemnicami jakie skrywa Ziemia Święta.



źródło: LiveScience

piątek, 15 sierpnia 2014

Księżycowa tematyka

Dzisiejszym wpisem pozwolę sobie przypomnieć kilka najciekawszych artykułów poświęconych tematyce Księżyca. Okazuje się, że Srebrny Glob skrywa ogromną ilość tajemnic, wokół których narastają najprzeróżniejsze, czasami zupełnie niewiarygodne historie.



Sensacyjny zakaz lotów nad Księżycem – wielka manipulacja 

Kiedy ONZ ogłasza, że nad libijską strefą powietrzną obowiązuje zakaz lotów wszystko jest jasne i proste. Samoloty nie mogą latać nad tamtejszymi miastami koniec, kropka. Jest to też uzasadnione. Ale po co zakazywać latania nad pewnymi obszarami Księżyca?


 

Co znaleziono na Księżycu? Tajemnica misji Apollo 20

 
Ciężko jest zliczyć teorie związane z tym, co znajduje się na Księżycu i tym jak ostatecznie przebiegły misje Apollo. Chociaż nieustającą popularnością wciąż cieszy się teoria, że Amerykanie nigdy na Srebrnym Globie nie wylądowali i mamy do czynienia z jedną wielką mistyfikacją, to warto zapoznać się także z innymi stanowiskami.

W ciągu ostatnich kilku lat tematyka Księżyca zdaje się ponownie zyskiwać na znaczeniu. Z jednej strony przypomniała sobie o nim kultura popularna między innymi za pośrednictwem filmów „Apollo 18” i „Iron Sky”, równocześnie jednak koncepcje powrotu na ziemskiego satelitę zostają ponownie odgrzebane przez rządy kolejnych państw i firmy prywatne. Najbardziej zaawansowane wydają się być projekty finansowane przez rząd japoński, który deklaruje, że już w 2030 roku na Księżycu powstanie pierwsza, w pełni zrobotyzowana baza kosmiczna. Obok nich trwa wyścig w konkursie Google Lunar X Prize gdzie na nagrodę w wysokości 20 milionów dolarów może liczyć pierwszy prywatny zespół, który na powierzchni satelity umieści sprawnego łazika i prześle na Ziemię zdjęcia wysokiej jakości.  
 
 

Dowód na istnienie UFO? Zobacz niezidentyfikowany obiekt na orbicie księżycowej!

 
W Internecie krąży wiele nagrań dokumentujących pojawianie się niezidentyfikowanych obiektów latających w różnych miejscach i o różnym czasie. W ostatnich dniach jeden z nich zbudza jednak wyraźnie większe zainteresowanie i dyskusje. Poniżej prezentuję unikatowe nagranie niezidentyfikowanego obiektu poruszającego się po orbicie Księżyca. Czy to dowód na istnienie pozaziemskiej cywilizacji?
 

 


wtorek, 5 sierpnia 2014

Azjaci ruszają w kosmos. Zobacz najnowsze projekty Chin i Japonii

Dwie wielkie azjatyckie potęgi od pewnego czasu zdają się dążyć do co raz to bardziej nieuniknionej konfrontacji. Japonia rezygnuje z pacyfistycznej konstytucji i delikatnie wraca na ścieżkę militaryzacji, z kolei Chiny co raz pewniej definiują swoje żądania rozwijając morską flotę oraz siły naziemne. To wszystko jednak tylko część ich rosnącej aktywności. Już wkrótce bowiem mogą się one ze sobą zetrzeć w przestrzeni kosmicznej. 





Wszystko z powodu najnowszych projektów, których realizację praktycznie w tym samym czasie ogłosiły Chiny i Japonia, oba państwa mają też plan by z ich realizacją zdążyć przed końcem tej dekady. 

Państwo Środka stawia przede wszystkim na zasoby, dlatego jako jedyny kraj poważnie pracuje nad stworzeniem pierwszych kopalni na Księżycu. Nasz satelita jest bowiem bogaty w rzadkie na Ziemi minerały, przede wszystkim zaś w izotop helu-3. Zastosowany w reaktorze atomowym może stać się źródłem ogromnej energii, która sprawi, że Chińczycy zyskają znaczną przewagę w wyścigu o podbój kosmosu, jest to też szansa na uniezależnienie się ludzkości od paliw kopalnych. Szacuje się, że na powierzchni Księżyca znajduje się blisko 1 100 000 ton tego gazu, zaś około 40 ton odpowiada rocznemu zużyciu energii przez całe Stany Zjednoczone.


Co w tym czasie zrobi Japonia? Kraj Kwitnącej Wiśni również spieszy się na Księżyc. Tokio deklaruje, że do 2020 roku powstanie tam pierwsza, zautomatyzowana baza, która ma stać się punktem oparcia dla dalszego zagospodarowania Księżyca. Do tego japońskie ministerstwo obrony poinformowało niedawno, że planuje ono stworzenie systemu monitoringu, który umożliwi skuteczne wykrywanie zagrożeń z orbity okołoziemskiej. Co miałoby stanowić to zagrożenie? Chyba nietrudno się domyślić.



środa, 2 lipca 2014

Europejska Agencja Kosmiczna: czas na kopalnie na Księżycu

Europa chce przystąpić do nowego wyścigu o panowanie w kosmosie. Czy dawni zdobywcy oceanów są jeszcze w stanie zdobyć pozycję lidera w tym nowym, wielkim przedsięwzięciu?

www.ancient-code.com


Koniec Zimnej Wojny zakończył wielki wyścig o panowanie w przestrzeni kosmicznej między dwoma mocarstwami. Sukcesy amerykańskiego i sowieckiego programu kosmicznego miały jednak przede wszystkim cele propagandowe i pewne cele militarne. W ciągu ostatnich 20 lat możemy raczej mówić o powolnej redukcji budżetów największych agencji kosmicznych i o braku bardziej ambitnych przedsięwzięć, być może pominąwszy budowę międzynarodowej stacji kosmicznej "Alpha". Coś się jednak zmienia, w ciągu kilku ostatnich lat pojawiło się kilka projektów, których celem jest nowa era kosmiczna. Flota sond należących do różnych państw i prywatnych korporacji prowadzi obecnie dokładne pomiary powierzchni Księżyca poszukując złóż minerałów i jakichkolwiek śladów zamarzniętej wody.
Nie bez znaczenia jest przy tym wzmożona aktywność nowych światowych graczy takich jak choćby Chiny czy Indie, które realizują co raz to ambitniejsze przedsięwzięcia, mobilizując tym samym inne potęgi takie jak Japonia, która deklaruje, że jako pierwsza zbuduje swoją własną bazę na Księżycu. Nie zapominać należy również o prywatnych inicjatywach, których aktywność podyktowana jest przede wszystkim jednak czynnikami ekonomicznymi. Firmy takie jak Planetary Resources dąży przykładowo do stworzenia floty satelitów, które dotrą do pasa asteroid znajdującego się między Marsem a Jowiszem a następnie zajmą się poszukiwaniem cennych minerałów na ich powierzchni. 
Przy tak zmieniających się nastrojach nie dziwi zatem fakt, że również Europejczycy chcą wziąć udział w nowym wyścigu ku przestrzeni kosmicznej. Podczas mającego niedawno miejsce w Kopenhadze forum europejskich naukowców pracownik ESA, Bernard Foing stwierdził, że już w niedalekiej przyszłości na Księżycu powstaną bazy, w których żyć będą ludzie. Wcześniej jednak niezbędnym będzie stworzenie wioski robotów, które przygotują teren pod przybycie człowieka, być może wykorzystane przy tym zostaną technologie drukarek 3D. Znalezienie na ziemskim satelicie złóż wodoru tlenu lub rzadkich metali znacznie ułatwiłoby realizację takich projektów, dzięki nim możliwe byłoby pozyskiwanie paliwa lub chociaż substancji niezbędnych do życia, odkrycie złóż cennych rud sprawiłoby, że na całą inicjatywę przychylnym okiem spojrzeliby również inwestorzy. 

Nowy wyścig o przestrzeń kosmiczną już się rozpoczął, kto będzie zwycięzcą?





piątek, 17 stycznia 2014

Hoax, czyli największe oszustwa w historii

W języku polskim angielskie słowo "hoax" tłumaczone jest jako żart, fałszerstwo, w końcu mistyfikacja. Szczególnie to ostatnie określenie najlepiej oddaje znaczenie tego terminu w odniesieniu do ogromnej ilości prawdziwych lub domniemanych działań mających na celu wprowadzenie opinii publicznej w błąd. Jakie są zatem najbardziej znane "oszustwa"?

Lądowanie na Księżycu 

To oszustwo wyrafinowane - cały świat ma uwierzyć w to, że załoga Apollo 11 rzeczywiście chodziła po Srebrnym Globie. Czy faktycznie była to mistyfikacja dowiemy się już wkrótce - Chiny planują załogowy lot na Księżyc i na pewno nie omieszkają zweryfikować tej wersji wydarzeń. 



Ataki na World Trade Center

Dlaczego zniszczeniu uległy obie wieże WTC chociaż miały one przetrwać znacznie poważniejsze katastrofy? Co stało się z trzecim budynkiem WTC? Atak na wieże Światowego Centrum Handlu jest wydarzeniem symbolicznym, znamionującym początek nowego stulecia, nowego tysiąclecia i nowych wojen. Dla wielu to jednak tylko uprzednio przygotowane casus beli żądnego władzy i wojen George'a W. Busha.





UFO w Roswell

Bez względu na to czy UFO faktycznie rozbiło się nieopodal miasteczka Roswell czy też nie, zwolennicy obu wersji wydarzeń będą z pewnością podkreślać, że mamy do czynienia z oszustwem: 
albo UFO faktycznie uległo katastrofie a rząd chce to ukryć, albo to wszystko jedno wielkie kłamstwo i ktoś chce wprowadzić ludzi w błąd.



wtorek, 14 stycznia 2014

Chiny zbudują bazę na Księżycu!

Państwo Środka szykuje się do wybudowania pierwszej w historii bazy na Księżycu, bazy z której będzie z powodzeniem mogło wystrzeliwać rakiety prosto w kierunku Ziemi.

Ambicje Chin nie ograniczają się wcale do Taiwanu czy nawet wschodniej Syberii, jak podaje bowiem Beijing Times w Pekinie trwają dyskusje nad wdrożeniem nowego ambitnego projektu jakim jest stworzenie na powierzchni ziemskiego satelity specjalnej bazy rakietowej. Chińczycy planują, by przed 2030 człowiek ponownie stanął na Srebrnym Globie, otwierając tym samym nowy rozdział w odkrywaniu jego tajemnic. Budowa bazy będzie kolejnym krokiem - w efekcie powstanie kompleks, który z jednej strony zdolny będzie wysyłać rakiety kosmiczne dalej w przestrzeń z drugiej zaś znajdzie zastosowanie militarne mając możliwość wystrzelić rakiety również w kierunku Ziemi.
fot. NASA
Mogąc atakować bezpośrednio z przestrzeni kosmicznej Państwo Środka uzyska ogromną przewagę nad innymi państwami, które pozostaną bezbronne chyba, że... również pomyślą o założeniu bazy na Księżycu, dlatego też poczynania Chin są uważnie śledzone przez NASA i ESA (European Space Agency).
Warto przy tym zwrócić uwagę na fakt, że początkiem grudnia Chiny wystrzeliły w kierunku Srebrnego Globu swojego pierwszego łazika, którego nazwano "Yutu" na cześć mitycznego królika, który według starożytnych chińskich tradycji żyć ma na powierzchni księżyca. Łazik wylądował na jego powierzchni 14 grudnia i jest to pierwszy ziemski pojazd, który się tam pojawił od czasu zakończenia misji Apollo. 

Swoją drogą, interesującą kwestią pozostaje weryfikacja wielu teorii spiskowych związanych z projektem Apollo i innymi odkryciami jakich dokonać miano na Księżycu. Jeśli część z tych teorii jest prawdziwa to czy Chińczycy będą zainteresowani ujawnieniem tych sekretów?





środa, 24 lipca 2013

Pierwsza prywatna misja wyrusza na Księżyc! Czego będą szukać?

The International Lunar Observatory Association (ILOA) oraz Moon Express ogłosiły właśnie nie tylko pierwszą prywatną misję na Księżyc, ale także pierwszy lot do ogromnego basenu uderzeniowego na Księżycu. Celem misji ma być zbadanie Bieguna Południowego satelity Ziemi pod względem surowców mineralnych oraz wody. Czy prywatne misje już na dobre zagoszczą w Kosmosie?

fot. cdn.slashgear.com
Moon Express to spółka, która swoją działalność rozpoczęła w sierpniu 2010 roku. Zadaniem firmy ma być zapewnienie funkcjonalnego lądownika księżycowego oraz zaplecza organizacyjno-technicznego misji. Z kolei Międzynarodowe Obserwatorium (ILOA) mające stanąć na Biegunie Południowym Księżyca będzie pierwszym instrumentem do prowadzenia stałych obserwacji astrofizycznych i komunikacji z powierzchni Księżyca.

"Obserwatorium wniesie ogromny wkład dla naukowego badania Galaktyki, Księżyca, Ziemi, Słońca i gwiazd", podkreśla Steve Durst, założyciel i dyrektor ILOA. "Rozpoczęcie księżycowej eksploracji planujemy na początku 2015 roku, wbrew pozorom nie zostało nam wiele czasu. To co napędza nasze działania to fakt, iż misja zapewni historyczne lądowanie w niezbadanym rejonie księżyca, który stanowić może jeden z największych obszarów złóż zasobów w układzie słonecznym", dodaje. 

Warto nadmienić, że Biegun Południowy Księżyca, tzw. basen Aitkena, to nie tylko największy znany krater księżycowy, ale i jeden z największych w całym Układzie Słonecznym. W jego wnętrzu prawdopodobnie znajduje się zamarznięta woda oraz cenne surowce. Nie wydaje się, aby prywatna firma inwestowała swoje środki oraz czas wyłącznie dla celów czysto naukowych. Mając na uwadze kurczące się złoża na Ziemi i coraz trudniejszy dostęp do wody, potencjalne księżycowe dobra okazać się mogą kluczem przetargowym w wielu kwestiach a zarazem niewyobrażalnym wręcz źródłem dochodów...

Czy Waszym zdaniem Księżyc może posiadać nieodkryte i cenne dla nas złoża surowców?

Grafika pokazuje niewidoczną z Ziemi stronę Księżyca.
Basen Bieguna Południowego, tzw. Aitken to ciemniejszy obszar w dolnej części obrazu.
Przypuszcza się, że znajdują się tam liczne cenne surowce oraz zamarznięta woda.
(fot. nasa.gov)


Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf