Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory prezydenckie w USA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory prezydenckie w USA. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 stycznia 2018

"Niepoczytalny Donald Trump" czyli skąd oskarżenia demokratów w trakcie kampanii prezydenckiej


"Przycisk zagłady" czy prezydent USA, może rzeczywiście jak to propagowali demokraci zbombardować pół świata bez zgody kogokolwiek? W trakcie wyścigu o stołek prezydencki przeciwnicy Trumpa wielokrotnie podkreślali, że "niepoczytalny Trump, wywoła wojnę i będzie rzucać atomówkami". Jakie procedury muszą zostać przeprowadzone i kto musi wyrazić zgodę w przypadku odpalenia rakiet nuklearnych?

W trakcie kampanii prezydenckiej były dyrektor wywiadu narodowego, emerytowany generał James Clapper, powiedział w rozmowie z CNN powiedział, że prezydent może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. 
Procesy i działania w okresie Zimnej Wojny, nuklearnego wyścigu zbrojeń wymusiły na władzy stworzenie bardzo skomplikowanego systemu kontroli broni nuklearnej. Cała procedura jest trudna i uniemożliwia wystrzelenie rakiet pojedynczej osobie przy pomocy "nuclear button" bez przesłanek świadczących o realnym zagrożeniu atakiem ze strony innych państw. Faktem jest, że prezydent musi wyrazić zgodę na atak nuklearny, nie jest jednak prawdą stwierdzenie, że może podejmować takie decyzje w oparciu o swoje np. przekonania - ten argument był często przedstawiany przez demokratów. 
Autor "Guarding the Guardians" Peter Feaver opisuje w jakich sytuacjach może dojść do podjęcia tak radykalnych decyzji i do czego jest przygotowywany nowo wybrany prezydent.
"Następnie system jest zaprojektowany tak, aby poruszać się bardzo, bardzo szybko, a decyzja ma na celu reagowanie w skrajnym przypadku, w którym prezydent jest budzony w środku nocy, ma 30 minut na podjęcie decyzji, ponieważ jego doradcy poinformowali go, że jeśli nie będziemy działać teraz, taki i taki kraj  uruchomi rakiety przeciwko Stanom Zjednoczonym, które spowodują niezliczone zniszczenie, powiedzmy, miasta Los Angeles. Panie prezydencie, musisz teraz zdecydować. W tak skrajnej sytuacji prezydent miałby bardzo ograniczony czas na podjęcie decyzji. Gdyby wydał zgodę system odpalenia rakiet z bronią zadziałałby bardzo szybko.

Ale o co martwią się krytycy i kiedy słyszysz, jak mówią o tym, co nazywam scenariuszem bar-mana, kiedy rozmawiasz z ludźmi o drinku w barze, żeby powiedzieć, co, jeśli prezydent budzi się w środku noc, wpada w gniew, wchodzi w burzę tweetów, a następnie próbuje uruchomić broń nuklearną - system nie jest zaprojektowany, aby szybko reagować w tej sprawie. Wydawał rozkaz, ale wydając rozkaz, ostrzegałby również łańcuch dowodzenia, że ​​właśnie wymyślił tę szaloną decyzję. A ten łańcuch dowodzenia, choć nie jest prawnie wymagany i choć technicznie nie jest wymagany, aby zgodzić się z prezydentem, w praktyce łańcuch dowodzenia miałby dobrą okazję, by uniemożliwić realizację takich działań."

źródło: pbs.org

wtorek, 16 maja 2017

Niebezpieczne życie informatora



W zeszłym roku na blogu została opisana historia zamordowanego Ketha Richa, pracownika Komitetu Partii Demokratycznej. Odkryte materiały i dowody rzucają nowe światło an wydarzenia, które doprowadziły do jego śmierci w czerwcu 2016 roku.




Prywatny detektyw na wniosek rodziny Rod Wheeler, były pracownik wydziału zabójstw znalazł dowody na komputerze zmarłego, świadczące o jego współpracy z WikiLeaks. Dla telewizji FOX 5 detektyw poinformował, że zarówno policja jak i FBI nie odnalazła danych, które udało mu się zebrać. 

Według detektywa, prawda została zatuszowana przez policję, co potwierdził jego wewnętrzny informator "Rod powiedziano nam abyśmy odpuścili tą sprawę, nie powiem ci kto, bo tego nie mogę zdradzić". Dowody jednoznacznie potwierdzają, że Keth Rich dysponował tymi samymi danymi upublicznionymi przez WikiLeaks. Co więcej, on sam zginął w drodze do siedziby FBI gdzie miał zeznawać w sprawie wycieku danych.

Cała sprawa stawia amerykańską policję w niekomfortowej sytuacji. Zostało im udowodnione w najlepszym wypadku zaniedbanie, w najgorszym działanie niezgodne z prawem. Rzuca to także zupełnie inne światło na relacje w mediach w trakcie wyborów prezydenckich. Media oskarżały rosyjskich hakerów o sabotaż wyborczy. Wielu z ekspertów podkreśla, że wyciek maili doprowadził do porażki Hillary Clinton.

Wokół rodziny Clintonów powstało wiele teorii spiskowych, poczynając od Pizza Gate, kończąc na liście zamordowanych osób lub zaginionych w dziwnych okolicznościach które dla nich pracowały. W obecnej sytuacji możemy jedynie czekać na przebieg zdarzeń, chociaż jak podkreślają niektórzy prawda prawdopodobnie nie zostanie nigdy ujawniona, a winni nie zostaną skazani. 


źródło: hannity.com


wtorek, 14 lutego 2017

PizzaGate - satanistyczne rytuały, handel ludźmi, pedofilia.

Wraz z wyciekiem maili w USA, dokonano przerażającego odkrycia. Większość nielegalnych transakcji odbywała się pod pozorem pomocy charytatywnej.


Teoria pojawiła się pod koniec kampanii prezydenckiej w USA. Wszystko rozpoczęło się od przeszukania komputera amerykańskiego polityka Anthonego Weinera, w ramach dochodzenia w sprawie jego sex skandali. Policja w trakcie śledztwa odkryła istnienie siatki pedofilii, której członkami byli przedstawiciele Partii Demokratycznej. 

Internauci czytający maila Johna Podesty opublikowane przez WikiLeaks na początku listopada 2016 roku spekulowali, co do niektórych wiadomości. Ich zdaniem część z nich była kodowana i dotyczyły handlu ludźmi. Oskarżenia jakie zaczęły pojawiać się w internecie dotyczyły również rytuałów satanistycznych z udziałem ofiar. Oprócz wiadomości mailowych dostrzeżono podobieństwo logotypów niektórych organizacji uznając je za wzór i kod dla siatki. W późniejszym czasie połączono także najsłynniejsze zaginięcie dziewczynki o imieniu Madeleine McCann z tą organizacją.

Pierwsze wzmianki o zaangażowaniu w sieć pedofilów osób zajmujących wysokie stanowiska pojawiły się znacznie wcześniej. Podejrzenia te padały wobec Clinton Foundation, niedługo po tym jak fundacja pomogła w uwolnieniu skazanej za porwania 33 dzieci Laurze Silsby. Ta sama osoba, pod innym nazwiskiem obecnie pracuje dla Amber Alerts zajmująca się pomocą dla rodzin dzieci porwanych. 


piątek, 16 września 2016

Wybory w USA już niebawem a informacje o Clintonach coraz częściej szokują.

Wybory prezydenckie są obecnie najczęstszym tematem dyskusji dotyczących USA. Cały świat skierowany jest w stronę jednej z najpotężniejszych gospodarek na świecie. Dzisiaj kolejna informacja dla osób żywo interesujących się zdarzeniami jakie nastąpią w listopadzie. 



Clinton Foundation jest instytucją założoną przez Billa Clintona i podmiot Chelsea Clinton Foundation. Wokół tej fundacji pojawiło się wiele kontrowersji, opisane zostały między innymi w poście "Korupcja, pranie brudnych pieniędzy i wielki upadek USA.". Dzisiaj zamieszczam informacje, które na pewno nikogo nie zdziwią. Clinton Foundation nigdy nie przedstawiła oficjalnego audytu finansowego. Oznacza to, że wszystkie informacje związane z przepływem pieniędzy są niejawne, a co za tym idzie mogą one ułatwiać nielegalny przepływ pieniędzy. Więcej o prywatnym śledztwie w tej sprawie i podejrzeniach usłyszycie w filmie poniżej. 




wtorek, 30 sierpnia 2016

Kolejny atak hakerów w USA.

Jeszcze nie ucichły komentarze po ostatnich skandalach związanym z wyciekiem danych partii demokratycznej, a już na "tapecie" pojawił się nowy temat również związany z wyborami. Tym razem hakerzy dokonali ataków na system głosowania, który już niedługo ma być używany do jednych z najgłośniejszych wyborów w historii Stanów Zjednoczonych. 


Dziennikarze internet nazywają Piątą Władzą. Nic więc dziwnego, że wszystkie wycieki danych, czy też włamania do rządowych serwerów wywołują tak duże zamieszanie. W tym przypadku FBI odkryło, że dokonano włamania do dwóch systemów wyborczych. W specjalnym raporcie przesłanym do pozostałych Stanów służby informowały o procedurze wzmocnienia zabezpieczeń przed ewentualnymi atakami. Oczywiście, żadna z tych informacji miała nie dotrzeć do obywateli. Nie długi czas po opublikowaniu przez lokalne media części raportu kandydat na prezydenta Donald Trump, bardzo wyraźnie wyraził swoje obawy sugerując, że na chwilę obecną przy tych zabezpieczeniach może dojść do fałszowania wyników wyborczych. 

W trakcie przeprowadzonego śledztwa uzyskano dwa adresy IP, z których mogło dojść do włamania. Nieoficjalnie mówi się o ataku rosyjskich hakerów. W trakcie przeprowadzanego śledztwa odbyły się spotkania i specjalna konferencja mająca na celu wzmocnienie zabezpieczeń całego systemu wyborczego. Eksperci z FBI informują, że cel ataku niekoniecznie miał opierać się na fałszowaniu wyborów, a wykradaniu danych osobowych. W systemie wyborczym znajdują się szczegółowe dane o obywatelach, z ich pomocą przestępcy mogli dokonać kolejnych przestępstw. 


- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf