Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpiegostwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpiegostwo. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 września 2021

Chorwacja wyda demaskatora, który twierdził, że holenderska firma naftowa wydała miliony na łapówki

Informator, który twierdzi, że duża holenderska firma naftowa zapłaciła urzędnikom miliony łapówek w zamian za lukratywne kontrakty, ma zostać wydany do Monako po jego aresztowaniu w Chorwacji zeszłego lata. Jonathan Taylor z Southampton w Wielkiej Brytanii był prawnikiem pracującym dla SBM Offshore, holenderskiej grupy firm świadczącej usługi dla globalnego przemysłu naftowego i gazowego offshore. W 2012 roku wyciekł dokumenty rzekomo pokazujące, że SBM Offshore „zapłacił 185 milionów euro [217 milionów dolarów] łapówek w kilku krajach w latach 2005-2011”, w zamian za przyznanie kontraktów na usługi.

Ale SBM Offshore oskarżył go o wymuszenie i twierdził, że ukradł zastrzeżone dokumenty, a następnie próbował szantażować swojego pracodawcę, prosząc o 3 miliony dolarów w zamian za milczenie w sprawie rzekomych łapówek. Po tym oskarżeniu władze w Monako, w którym znajduje się regionalny zakład SBM Offshore, wydały „czerwone zawiadomienie” Interpolu o zatrzymaniu Taylora. Czerwone zawiadomienie jest zasadniczo prośbą do organów ścigania na całym świecie o zlokalizowanie i tymczasowe zatrzymanie interesującej nas osoby do czasu ewentualnej ekstradycji.

W lipcu tego roku Taylor został aresztowany w Dubrowniku w Chorwacji, gdzie spędzał wakacje z rodziną, przez lokalną policję działającą na zawiadomienie Interpolu. Natychmiast po jego aresztowaniu rząd Monako starał się o jego ekstradycję „w celu przesłuchania”, mimo że nie został oskarżony o popełnienie przestępstwa. Według policji w Monako Taylor był poszukiwany „na przesłuchanie w celu ustalenia, czy powinien zostać oskarżony” o popełnienie przestępstwa.

Taylor i jego prawnicy zaprzeczają roszczeniom przeciwko niemu, które opisują jako akty odwetu za to, że ujawnił tajemnice SBM Offshore. Teraz jednak władze w Monako wezwały Taylora do stawienia się przed sędzią pokoju, po tym, jak Sąd Najwyższy Chorwacji podtrzymał orzeczenie o ekstradycji, które zostało wydane przez sąd niższej instancji na początku tego roku. Oznacza to, że władze chorwackie powinny wkrótce dokonać ekstradycji Taylora do Monako, zgodnie z prośbą księstwa. Jednak Taylor przebywa obecnie w Chorwacji i wraz ze swoimi zwolennikami wezwał władze chorwackie, aby nie zastosowały się do wniosku Monako o ekstradycję.

środa, 20 maja 2020

Popularna aplikacja używana do śledzenia ruchów personelu wojskowego i wywiadowczego



Badacze byli w stanie odkryć tożsamość i śledzić ruchy personelu wojskowego i wywiadowczego za pomocą informacji wizualnych i geolokalizacyjnych znalezionych w popularnej aplikacji na smartfony dla miłośników piwa. Odkryte informacje obejmowały adresy domowe personelu rządu Stanów Zjednoczonych, z których niektórzy pracowali w tajnym ośrodku Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA).

Ta aplikacja lub „aplikacja” to Untappd, która jest prawdopodobnie najpopularniejszą platformą społecznościową dla miłośników piwa w Stanach Zjednoczonych i większości krajów Europy Zachodniej. Uważa się, że aplikacja ma ponad 8 milionów użytkowników na całym świecie, z których wielu służy w siłach zbrojnych lub agencjach wywiadowczych. Niektórzy użytkownicy mogą oceniać piwa, dzielić się recenzjami browarów i barów, publikować zdjęcia i omawiać swoje odkrycia z innymi użytkownikami.

Na początku tego tygodnia zespół naukowców pracujących dla śledczej strony Bellingcat powiedział, że informacje wizualne i geolokalizacyjne zebrane od użytkowników Untappd zagrażają przemieszczeniom i miejscu pobytu personelu wojskowego i wywiadowczego, który korzystał z aplikacji.

Wiele informacji zebrano poprzez monitorowanie aktywności użytkowników aplikacji w barach lub browarach zlokalizowanych w pobliżu znanych obiektów należących do agencji wywiadowczych lub wojska - w tym Pentagonu. W jednym przypadku ruchy poszczególnych użytkowników zostały prześledzone od jego domu do eksperymentalnego treningu sił zbrojnych (AFETA). AFETA, znana jako Camp Peary, jest placówką Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych, która podobno jest domem treningowym CIA.

W innych przypadkach zdjęcia piw zamieszczane przez użytkowników Untappd zawierały fragmenty identyfikatorów pracowników rządu USA, poufne lub tajne dokumenty, a nawet karty kredytowe i inne dane osobowe. Dane zebrane z aplikacji mogłyby zostać wykorzystane łącznie do stworzenia profili podróży i nawyków użytkowników, w tym miejsca pracy i zamieszkania personelu wojskowego i wywiadu, powiedział Bellingcat.

wtorek, 12 marca 2019

USA grożą Niemcom utrudnieniem współpracy jeśli Berlin poprze Huawei

Jak donosi The Wall Street Journal, rząd USA grozi, że zmniejszy ilość danych wywiadowczych, które dzieli z Niemcami, jeśli Huawei wygra kontrakt na budowę sieci 5G nowej generacji. WSJ podaje twierdzi, że taką informację otrzymał niemiecki minister gospodarki Peter Altmaier od ambasadora USA w Niemczech Richarda Grenella.



List został wysłany kilka dni po tym, jak niemiecka federalna agencja ds. Bezpieczeństwa cybernetycznego ogłosiła swoje wymogi bezpieczeństwa 5G, ale nie zakazała Huawei udziału w procedurze przetargowej. Reakcja USA wobec polityki Niemiec jest kolejną odsłoną swoistej "krucjaty" Waszyngtonu przeciwko chińskiemu gigantowi branży telekomunikacyjnej, wcześniej podobne blokady zostały wymuszone w Kanadzie, Australii, Nowej Zelandii, Japonii i w większej części europejskich państw NATO, które rezygnują z planów użycia sprzętu Huawei do budowy sieci 5G. Przyczyną są powiązania koncernu z chińskimi siłami zbrojnymi. 

W tym przypadku jednak Niemcy - podobnie jak Brytyjczycy - stwierdzili, że jest zbyt mało dowodów rozstrzygających dowodów na to, że Pekin może w przyszłości zmusić firmę do wykorzystania posiadanych zasobów i szpiegowania na rzecz władz chińskich. 

Korbinian Wagner, rzecznik niemieckiego ministerstwa spraw gospodarczych, potwierdził otrzymanie listu, ale odmówił komentarza na temat jego treści. Według aktualnych doniesień Komisja Europejska ma zamiar wypowiedzieć się w sprawie potencjalnego zakazu stosowania sprzętu Huawei w najbliższych tygodniach, 

W międzyczasie oczekuje się, że Niemcy uruchomią swoje spektrum 5G już w przyszłym tygodniu, co zapoczątkuje pierwszy w kraju atak na sieć komórkową nowej generacji.


wtorek, 19 lutego 2019

W Brukseli operują setki obcych szpiegów. Nikt nie wie właściwie ilu

Jak poinformował niemiecki dziennik "Die Welt" w Brukseli operują setki agentów obcego wywiadu, w tym według przybliżonych szacunków około 250 chińskich i 200 rosyjskich. Obok nich pod przykrywką działają także agenci Turcji, USA, Iranu a także innych obcych państw, które interesy w jakiś sposób krzyżują się z Unią Europejską. Większość osób pracujących dla obcych wywiadów związanych jest z tamtejszymi ambasadami, misjami handlowymi, centrami kulturalnymi i innymi zagranicznymi instytucjami, które działają oficjalnie w stolicy Belgii.

wtorek, 12 lutego 2019

Trump czy Clinton? Kogo w końcu wspierali Rosjanie?

Ostatnio opublikowany raport RealClear Investigation autorstwa Lee Smitha rzuca interesujące światło na kulisy ostatnich wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Według dotychczasowej, mocno promowanej przez media wersji wydarzeń, sztab Donalda Trumpa w zamian za późniejsze ustępstwa rozpoczął współpracę z Rosjanami, którzy mieli mu pomóc w wygraniu kampanii na prezydenta. 




Wszystki miało się zacząć w czerwcu 2016 roku w Trump Tower w Nowym Jorku, gdzie sztabowcy ówczesnego kandydata Republikanów spotkali się z rosyjskim prawnikiem mogącym się pochwalić koneksjami z wysoko postawionymi politykami w Moskwie. Konseksje te miały sprawić, że dzięki wsparciu Rosjan wybory wygrał Trump. Zdaniem Smitha było dokładnie odwrotnie. 


Zwrócił on uwagę na dowody do tej pory ignorowane przez media, w tym dokumenty znajdujące się w posiadaniu Kongresu, które dowodzą, że informatorowi FBI Chrisowi Steele zapłacono milion dolarów za dossier Trumpa, które w dużym stopniu opierało się na wywiadach z rosyjskimi politykami. Dowody wskazują jednak, że za stworzenie dossier zapłacił... sztab Hilary Clinton. Co najciekawsze jest to przy tym jedyny realny dowód współpracy obu sztabów kandydatów na prezydenta USA z Rosjanami.



piątek, 23 listopada 2018

Powstanie pierwsza, europejska szkoła szpiegów

Po raz pierwszy w historii rządy 25 państw członkowskich Unii Europejskiej podjęło wspólną uchwałę o utworzeniu europejskiej szkoły dla pracowników wywiadu i bezpieczeństwa. Celem jest dostosowanie działań służb bezpieczeństwa na wielkich ogólnoeuropejskim obszarze. 




Wspólna decyzja ministrów obrony i spraw zagranicznych praktycznie wszystkich państw członkowskich UE została podjęta jako część szerszego porozumienia funkcjonującego pod skrótem PESCO - Permanent Structured Cooperation. Umowa obowiązuje od września ubiegłego roku i jej celem jest skoordynowanie i nadzorowanie wielu działań poświęconych bezpieczeństwu, które swoim zasięgiem wykraczają poza granice poszczególnych państw narodowych. W porozumieniu nie biorą udziału Wielka Brytania (która najprawdopodobniej wkrótce opuści UE) oraz Dania i Malta. 

W ramach PESCO uruchomionych ma być ponad 20 różnorakich projektów, które jednak w większości nie wyszły do tej pory poza etap koncepcyjny. Podobnie rzecz ma się w kwestii mającej powstać nowej akademii, wiadomo jedynie, że będzie ona miała swoją siedzibę na Cyprze i do jej zadań będzie szkolenie pracowników wywiadu i bezpieczeństwa w prowadzeniu paneuropejskich operacji.

wtorek, 13 listopada 2018

Uszy i oczy Putina: nawet połowa Rosjan w Londynie to szpiedzy!

Według angielskiego think tanku w stolicy Wielkiej Brytanii wśród mieszkających tam Rosjan nawet połowa może pozostawać w stałej współpracy z FSB i innymi moskiewskimi służbami wywiadowczymi.  

Budynek rosyjskiej ambasady w Londynie. fot. Wikipedia




  • rosyjskie służby wywiadowcze i bezpieczeństwa są 52 razy większe niż ich brytyjskie odpowiedniki, 
  • od 2010 roku pięciokrotnie wzrosła liczba oficerów prowadzących w Wielkiej Brytanii, ich liczba może wynieść nawet 200 osób (każdy może obsłużyć do 500 agentów), 
  • z ok.150 tysięcy Rosjan żyjących w Londynie, nawet 75 tysięcy może być informatorami służb,
  • blisko połowa pracowników rosyjskiej ambasady zajmuje się wywiadem, szczególnie gospodarczym,
  • brytyjski wywiad i służby graniczne zawiodły w kwestii ochrony Wysp przed rosyjską agenturą 


Za tymi sensacyjnymi doniesieniami stoi organizacja pozarządowa - Henry Jackson Society a raport został pozytywnie oceniony m.in przez sir Malcolma Rifkinda byłego ministra obrony i szefa dyplomacji Zjednoczonego Królestwa i sir Richarda Dearlove byłego szefa MI6. Raport opiera się na tajnych wywiadach z dysydentami i współpracownikami rosyjskich służb. 

Po zamachach na Skripala i jego córkę a także wydaleniu 23 rosyjskich dyplomatów z Wielkiej Brytanii Londyn stał się szczególnie czuły na działalność obcego wywiadu na swoim terytorium. Jak wynika z raportu, obawy te nie są bezpodstawne. 
.

czwartek, 4 października 2018

Iran śledził zwolenników ISIS przy pomocy smartfonów

Władze w Teheranie mają swoje własne problemy z lokalnymi zwolennikami Państwa Islamskiego. Chcąc zachować nad nimi względną kontrolę, Irańczycy przygotowali specjalną aplikację, która kusząc treściami bliskimi poglądom ISIS stanowią tak naprawdę narzędzie do monitorowania jego zwolenników. 

Pismo DABIQ jest jednym ze sztandarowych narzędzi propagandy ISIS


Sunnici stanowią około 10% populacji szyickiego Iranu. Mówiący językiem perskim muzułmanie z tego odłamu stanowią naturalną wręcz grupę docelową dla działań propagandowych radykalnych ruchów islamskich z Państwem Islamskim na czele. Szyizm jest w oczach ISIS wynaturzeniem, herezją, którą trzeba zdecydowanie zwalczać, stąd mówiący w języku perskim i mieszkający na terenie Iranu sunnici stanowić mogą atrakcyjną bazę do budowy swojego nowego zaplecza w tym kraju. 

Z tego też powodu, jak ujawnia izraelska firma Check Point Software Technologies, władze w Teheranie opracowały specjalne aplikacje mobilne, które pozwalały pobrać na telefon m.in. tapety związane tematycznie z ISIS. Jednocześnie jednak aplikacja zawierała złośliwe oprogramowanie śledzące przesyłane wiadomości, historię przeglądanych stron internetowych, podsłuchująca rozmowy telefoniczne, używała kamer i mikrofonu a także podawała dokładną lokalizację urządzenia. Jak podaje CPST większość śledzonych telefonów należała do mówiących w języku perskim przedstawicieli mniejszości etnicznych, przede wszystkim Kurdów i Turkmenów. 

O ile sama firma nie jest w stanie ze 100% pewnością zdefiniować kto dokładnie stał za powstaniem tej aplikacji, to jednak z uwagi na tematykę oraz grupę docelową, najprawdopodobniej przedsięwzięcie było finansowane przez rząd Iranu. Jeśli to prawda, to jest to kolejny dowód na istnienie pracującej dla Iranu komórki specjalizującej się w cyberszpiegostwie. Jej działalność wiąże się z grupą "Leafminer", która przeprowadziła ataki na ponad 800 agencji i organizacji w Izraelu, Egipcie, Bahrainie, Katarze, Kuwejcie, ZEA, Afganistanie i Azerbejdżanie. 


poniedziałek, 2 lipca 2018

SkyNet rozbudowany system inwigilacji obywateli

Nowy system SkyNet został wdrożony w Chinach. W kilku prowincjach bardzo dobrze działa, w szybki sposób dostarczając informacje do centrali. 


Czym jest system przeczytacie w tym wpisie. 

Poniżej  możecie obejrzeć nagranie na jakiej zasadzie działa



czwartek, 28 czerwca 2018

System oceny obywateli - istnieje i funkcjonuje bardzo dobrze

W jednym z odcinków serialu "Czarne Lustro" widzowie mogli obejrzeć futurystyczny obraz świata, w którym relacje międzyludzkie odzwierciedlane były przez system scoringu. Każda usługa, gest czy uśmiech była oceniana. Brak pozytywnej oceny doprowadzał jednostki do pewnego rodzaju wykluczenia z społeczeństwa. Zła ocena uniemożliwiała korzystanie z środków transportu, dóbr. W Chinach ocena wiarygodności obywateli istnieje. Chociaż nie jest ona rozbudowana w taki sposób jak to opisuje fikcyjna historia społeczności. Przekonajcie się na czym polega system oceny obywateli.




11.14 mln osobom odmówiono możliwości skorzystania z lotów samolotem, 4,25 mln osobom odmówiono transportu szybkimi pociągami. Takie dane podała na koniec kwietnia gazeta "Global Times". Nikt do końca nie wie, dlaczego tak duża liczba osób nie mogła skorzystać z transportu. Wiadomo na pewno że decyzja podjęta została na podstawie systemu oceny obywateli. W Chinach system działa bardzo sprawnie i od kilku lat decyduje o tym, kto ma prawo korzystać między innymi z transportu. 

Na ocenę obywatela składa się wiele czynników, zaczynając od kwestii finansowych przez społeczne czy poglądy polityczne. Na czarną listę mogą trafić osoby, które niedopłaciły grzywny, spóźniły się z ratą kredytu czy utrzymują znajomość z osobami "podejrzanymi".

Nie tylko transport

Rząd Chiński chce kontrolować każdy aspekt życia obywateli, dlatego osoby które znajdą się na "czarnej liście", z powodu awanturowania się w miejscu publicznym mogą spodziewać się kary w postaci np spowolnienia dostępu do internetu, czy zablokowania możliwości wzięcia kredytu. 







- utratą możliwości pracy w państwowych spółkach
- utratą dostępu do pomocy społecznej
- ściślejszą kontrolą podczas odprawy
- utratą możliwości pracy na wysokich stanowiskach w firmach z branży spożywczej i farmaceutycznej
- brakiem możliwości zarezerwowania kuszetki w pociągach
- brakiem możliwości rezerwacji pokoju w lepszych hotelach i stolików w lepszych restauracjach
- odmówienie usług przez agencje turystyczną
- odrzuceniem wniosków o przyjęcie dzieci do lepszych, prywatnych szkół

źródło zdjęcia innovationiseverywhere.com

środa, 20 czerwca 2018

W jaki sposób są twoje dane przetwarzane? Czy RODO jest dobrą ustawą? cz 2

Jesteśmy śledzeni na każdym kroku. Nawet jeżeli nie korzystamy z mediów społecznościowych, posiadając telefon bez jakiegokolwiek systemu operacyjnego, możemy być pewni że zostawiamy po sobie ślad. Codziennie dostarczamy wielu firmom swoje dane, nie tylko podpisując dokumenty, ale także korzystając z usług. Jakie praktyki miały miejsce przed wprowadzeniem RODO o których nie mieliście pojęcia?



7. Monitoring


Istnieje wiele korporacji, które stworzyły skanery tablic rejestracyjnych na całym świecie i używają ich do zbierania danych. Największa firma skanująca tablice rejestracyjne w USA miała już w styczniu 2015 r. Dwa miliardy zapisów skanowania tablic rejestracyjnych. Łączą informacje uzyskane ze skanujących tablic rejestracyjnych wraz z kontrolami kredytowymi, historiami zakupów, informacjami o miejscu zamieszkania, te wszystkie informacje były sprzedawane dalej reklamodawcom.

Uważa się, że firmy ubezpieczeniowe wykorzystują te informacje do ustalania stawek. Jeśli klient został przyłapany na przejeżdżaniu przez niebezpieczne dzielnice lub zaparkował poza lokalną siłownią CrossFit, ich firmy ubezpieczeniowe mogą nieco podnieść ceny.

Sprzedawanie danych z tablic rejestracyjnych to wielomiliardowy przemysł. Firmy korzystają z luki w zapisie prawa informując że nie przekazują prywatnych danych osobowych, a jedynie numer rejestracyjny. 

6. Sklepy detaliczne śledzą cię, za pośrednictwem WiFi

Kiedy firma oferuje ci darmowe Wi-Fi, szanse są takie, że nie robią tego tylko z dobroci serca. Robią to, aby mogli śledzić wszystko, co robisz w ich sklepie.

Gdy łączysz się z Wi-Fi, sklep śledzi, dokąd idziesz i czego szukasz. Śledzą to, na co patrzysz na telefonie, dokąd się udałeś i co kupiłeś. I tak, wiedzą, że jeśli wypróbujesz ich produkty, zamów je na Amazon i idź do domu.

Jedną z głównych rzeczy, które robią, jest śledzenie, dokąd idziesz w sklepie, a do tego nie potrzebują nawet logować się do Wi-Fi.Twój telefon komórkowy stale pinguje, szukając sieci, z którą się łączysz, a sklepy mogą monitorować te pingi, aby zobaczyć, gdzie jesteś. Mogą nagrywać, gdzie spędzasz czas i jak się poruszasz - i nie muszą cię ostrzegać, że to zrobią.

Robi to wiele firm. Macy, BMW, Top Shop, Morrisons i niezliczone centra handlowe przyznały, że śledzą klientów za pośrednictwem smartfonów.

środa, 6 czerwca 2018

Nie miej złudzeń twoje dane nie są bezpieczne na Facebooku

W ostatnim czasie nie ma osoby, która by nie otrzymała wiadomości mailowej z tytułem m.in. "Twoje dane są u nas bezpieczne". Nie ma także osoby, która nie usłyszałaby o zmianach jakie w prawie wprowadza RODO. Niewiele jednak osób, wie jak brak tych przepisów był wykorzystywany.


Facebook nie stosuje się do polityki ochrony danych osobowych. Największy portal społecznościowy na świecie, przekazał dane chińskiej firmie telekomunikacyjnej co zostało dokładnie opisane w raporcie rządowym Stanów Zjednoczonych, raport dotyczył zagrożenia bezpieczeństwa danych. New York Times ujawnił, że Facebook rutynowo udostępnia prywatne dane swoich użytkowników czterem chińskim firmom od co najmniej 2010 roku. Proceder przekazywania danych prawdopodobnie rozpoczął się w 2007 roku, kiedy portal społecznościowy chciał zachęcić takie firmy jak Lenovo, Oppo, TCL czy Huawei do tworzenia aplikacji, przyjaznych Facebookowi. Jednocześnie wielokrotnie w mediach można było przeczytać, że firma Huawei jest bardzo bliska rządowi chińskiemu i agencji wywiadowczej. W 2011 r. US Open Source Center, które działa jako otwarte biuro wywiadowcze Biura Dyrektora Wywiadu Narodowego, stało się pierwszą amerykańską agencją rządową, która otwarcie łączyła Huawei z chińskim wywiadem. Powiedział, że Huawei polegał na serii formalnych i nieformalnych kontaktów z Chińską Ludową Armią Wyzwolenia i Ministerstwem Bezpieczeństwa Państwowego, które nadzorują i zarządzają chińskim wojskowym i cywilnym aparatem wywiadowczym. W 2013 r. Rząd brytyjski przeprowadził oficjalny przegląd zaangażowania Huawei w brytyjskie centrum oceny bezpieczeństwa cybernetycznego w hrabstwie Oxfordshire, Anglia, po raporcie brytyjskiego parlamentu, który wzbudził poważne obawy co do powiązań chińskiej firmy z rządem w Pekinie. W zeszłym roku australijski rząd wyraził zaniepokojenie planem Huawei, by zapewnić szybki dostęp do Internetu Wyspom Salomona, niewielkiej wyspie na Pacyfiku, z którą Australia dzieli zasoby Internetu.
W oświadczeniu Facebook powiedział, że wszystkie dane udostępnione Huawei pozostały przechowywane na telefonach użytkowników i nie zostały pobrane na prywatne serwery chińskiej firmy. Stwierdził także, że do połowy czerwca "wycofa" umowę dotyczącą udostępniania danych z Huawei. The Times zauważył jednak, że Facebook został oficjalnie zakazany w Chinach od 2009 roku. Założyciel Facebooka Mark Zuckerberg odwiedził Chiny w październiku zeszłego roku i spotkał się z premierem Chin Xi Jinping i innymi wyższymi urzędnikami.

wtorek, 3 kwietnia 2018

Kto szpieguje?

Rząd Stanów Zjednoczonych po raz pierwszy przyznał publicznie, że wykrył urządzenia, o których wiadomo, że są używane przez zagraniczne służby wywiadowcze do szpiegowania komunikacji komórkowej w stolicy kraju. 

Znane powszechnie jako Stingrays, po wiodącej marce sprzętu, urządzenia są głównie wykorzystywane przez agencje rządowe, w tym organy ścigania. Warto jest wiedzieć, że może je  kupić każdy, kto dysponuje kwotą od 1000 do 200 000 dolarów. Sposób działania jest prosty, urządzenie symuluje aktywność wież komórkowych i komunikując się z telefonami. To pozwala użytkownikom tych symulatorów monitorować fizyczne położenie docelowych telefonów komórkowych. Niektóre z droższych modeli Stingraya przechwytują rzeczywistą zawartość rozmów telefonicznych, a nawet potrafią instalować trojany na zainfekowanych telefonach niczego niepodejrzewających użytkowników.

Wiele rządów wyraziło zaniepokojenie wykorzystaniem tych urządzeń, o których wiadomo, że są wykorzystywane przez agencje wywiadowcze do monitorowania komunikacji komórkowej na obcej ziemi. Główne miasta na całym świecie, w tym Waszyngton, są głównymi celami symulatorów telefonii komórkowej, które często znajdują się w ambasadach zagranicznych. Jednak rząd Stanów Zjednoczonych nigdy publicznie nie komentował tej kwestii, pomimo intensywnych plotek. Informacje zostały opublikowane niedawno po tym, jak senator Ron Wyden (D-OR) napisał list do Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, szukając informacji na temat użycia takich urządzeń w Waszyngtonie. Wyden otrzymał pisemną odpowiedź od Christophera Krebsa, który kieruje Dyrekcją Narodowych Ochrony i Programów DHS. wW piśmie z 26 marca Krebs potwierdził, że DHS wykrył szereg aktywnych urządzeń w strefie DC w 2017 r., które określił jako "anomalną aktywność ". Dodał jednak, że DHS nie dysponuje funduszami ani sprzętem niezbędnym do wykrycia pełnej liczby urządzeń i pełnego spektrum Stingraya, które są aktywne w stolicy kraju.

The Associated Press, która opublikowała List Krebsa, powiedział, że nabył go z biura Wyden w Senacie USA. Agencja prasowa zauważyła, że ​​pismo od DHS nie zawiera specyfikacji technicznych symulacji dla telefonów komórkowych i nie zawierało spekulacji na temat tego, kto może ich zatrudniać. Ponadto w liście nie podano dokładnej liczby Stingrays wykrytych w DC w 2017 r., Ani nie podano dokładnych lokalizacji w DC, gdzie śledzono działanie Stingray. W odpowiedzi na list Krebsa, biuro senatora Wydena wydało oświadczenie, obwiniające Federalną Komisję Łączności USA za to, że nie poniosło odpowiedzialności za sektor telekomunikacji komórkowej i brak zabezpieczenia przed Stingrays. "Pozostawienie bezpieczeństwa firmom telefonicznym okazało się katastrofalne" - podsumowuje wypowiedź senatora Wydena.

środa, 7 marca 2018

Czy ktoś nas obserwuje? 10 przykładów inwigilacji obywateli cz 2.

Jesteśmy pod ciągłą obserwacją, nawet o tym nie wiedząc. Przeczytajcie część pierwszą i sprawdźcie, jakie urządzenia służą do szpiegowania obywateli. Czy ktoś nas obserwuje? 10 przykładów inwigilacji obywateli cz.1

6. Media Społecznościowe
W zależności od ustawień prywatności, po zalogowaniu się na swój profil, można zobaczyć wszystko, co powiedzieliście w trybie online. Co więcej, rząd np. Wielkiej Brytanii może całkowicie nie tylko monitorować posty w mediach społecznościowych, ale także prywatne wiadomości, ponieważ są one klasyfikowane jako komunikacja zewnętrzna - tak więc nakaz nie jest potrzebny do ich zbadania.

To nie tylko w Wielkiej Brytanii. Wiele krajów, takich jak Stany Zjednoczone, Kanada, Nowa Zelandia i Australia, ma własną odmianę podejścia Wielkiej Brytanii do takiej komunikacji.

7. Technologia cyfrowego rozpoznawania

Technologia rozpoznawania tablic rejestracyjnych jest używana na całym świecie, zazwyczaj do łapania nieubezpieczonych kierowców i działalności przestępczej na drogach. Jednak w 2015 r. Były asystent szefa policji w Wielkiej Brytanii oświadczył, że siły policyjne potencjalnie nadużywają oprogramowania. Tony Porter posunął się nawet do stwierdzenia, że ​​ilość kamer skonfigurowanych do śledzenia tablic rejestracyjnych to "jeden z największych zbieraczy danych na świecie!".

Wiele prywatnych firm stosuje technologię rozpoznawania twarzy w swoich pomieszczeniach. Technologia ta była szeroko stosowana przez organy ścigania na całym świecie przez jakiś czas, z powodów, począwszy od znalezienia konkretnej osoby w tłumie, aby pomóc w zwalczaniu oszustw wyborczych i terroryzmu.

8. Programy lojalnościowe

Supermarkety używają kart lojalnościowych i schematów klientów do monitorowania naszych zakupów, sprawdzania, co kupujemy, a następnie bombardowania nas mnóstwem specjalnych ofert. Kupujący online zapewnią, że po zalogowaniu się do ich witryn, produkty i oferty odzwierciedlające twoje zakupy są umieszczone w widocznym miejscu, abyś mógł je zobaczyć jako pierwszy.

Zaskoczeniem może być sposób, w jaki dane te mogą być wykorzystywane po tym, jak supermarkety są z nim robione. Na przykład w 2012 r. Rząd Wielkiej Brytanii planował udostępnić dane zebrane przez supermarkety, aby monitorować nawyki zakupowe i wykorzystywać informacje, jak twierdzili, do zwalczania otyłości . Osoby, które zostały zidentyfikowane jako kupujące zbyt dużo niezdrowej żywności lub nawet zbyt dużo alkoholu, otrzymywałyby wtedy porady dotyczące stylu życia i zdrowego stylu życia.

9. Oprogramowania do rozpoznawania mowy

Oprogramowanie do rozpoznawania głosu zostanie wdrożone w ciągu najbliższych lat i będzie używane do identyfikacji i przechowywania naszych głosów. W 2012 r. Rosyjska firma działająca w Stanach Zjednoczonych pod nazwą SpeechPro opracowała system, który może zawierać miliony głosów. Może dopasować głos w rozmowie telefonicznej do swojej bazy danych w ciągu kilku sekund.
Technologia ta jest już w użyciu w Meksyku, a Stany Zjednoczone oświadczyły, że prowadzą rozmowy z agencjami w celu wprowadzenia oprogramowania w całej Ameryce. Stwierdzili jednak również, że nie będą komentować tego w związku z wprowadzeniem ustawy o ochronie danych

10. Drony

Chociaż stwierdzili, że loty były całkowicie zgodne z prawem, w marcu 2016 r. Rząd Stanów Zjednoczonych przyznał, że użył dronów do szpiegowania obywatela amerykańskiego w celach niewojskowych .

Szczegóły zostały tylko częściowo wydane, ale wydawało się, że większość misji była zaangażowana w misje poszukiwawczo-ratownicze lub śledzenie pożarów i powodzi. Chociaż wydaje się to całkowicie zrozumiałe, a nawet logiczne, być może dlatego, że FBI przyznało się do używania dronów do szpiegowania w ramach wcześniejszych dochodzeń, wieści sprawiły, że wielu Amerykanów było niespokojnych. Analityk Jay Stanley stwierdził również, że ze względu na postępującą technologię tak szybko, jak to możliwe, prawo może wymagać rewizji.





środa, 16 sierpnia 2017

Podróże po Chinach - szpiegowanie turystów

Ostatnią rzeczą o jakiej można myśleć w trakcie wyjazdu na wakacje jest fakt, bycia szpiegowanym. W końcu piękny hotel w dużym Pekinie, wspaniałe atrakcje przyciągają co roku miliony osób. Jak się okazuje na prywatność w hotelu nie można liczyć. Eksperci informują, że pokoje nafaszerowane są niewielkimi urządzeniami, które podsłuchują i podglądają każdy twój ruch.


Obecnie zarówno prywatne firmy, jak i agencje rządowe, których pracownicy podróżują po Chinach, są narażone, na utratę danych i ataki na urządzenia elektroniczne. Zdaniem ekspertów, w pokojach hotelowych ukryte są urządzenia do podsłuchu.

Przeciętny turysta nie bierze w ogóle pod uwagę, że jest szpiegowany, wiele jednak firm ma ścisłe procedury operacyjne dotyczące podróży do Chin. Pracownicy mogą być zobowiązani do pozostawienia wszelkiej osobistej elektroniki w domu, a zamiast tego i podróży z jednorazowymi "czystymi" laptopami i telefonami komórkowymi. Niektóre firmy nawet fizycznie rozdrabniają komputery po powrocie z Chin. Pracownicy są zachęcani do wyłączania mikrofonów i aparatów fotograficznych, usuwania baterii telefonu, a nawet zapisywania haseł na dysku USB, aby nie kopiować i wklejać haseł. Chińczycy są najwyraźniej tak biegli i nastawieni na instalowanie złośliwego oprogramowania typu key-logger, że hasła nie powinny być wpisywane. Słuchawki, a nawet kamery wewnątrz pokoju hotelowego są powszechnie stosowane w hotelach, w których często przebywają cudzoziemcy.

Zebranych danych można później wykorzystać do szantażu ofiar, zmuszając ich na przykład  do szpiegowania dla Chińczyków. W 2015 r. 20 turystów zagranicznych znalazło to w trudnej sytuacji, kiedy zostały aresztowane przez chińskie władze za "oglądanie filmów terrorystycznych" w ich pokoju hotelowym. Skąd policja wiedziała o filmie?

poniedziałek, 24 lipca 2017

Zwierzęta szpiegujące - szczury w rękach wojska?

Badania nad kontrolą zachowania zwierząt są prowadzone od dawna. Opublikowane badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Stanowego w Nowym Jorku przedstawiają jak za pomocą komputera można kontrolować szczury.

Czy szczur może być wykorzystywany jako broń wywiadowcza? Okazuje się, że naukowcom z uniwersytetu udało się przeprowadzić eksperyment pozwalający na kontrolę zachowań zwierząt w odległości ponad 400 metrów. Wyszkolone szczury odpowiadają na sygnał z laptopów mogą zatem zastąpić roboty czy ludzi w trudnych do realizacji misjach. Niewielkich rozmiarów zwinne zwierzaki mogą być wykorzystywane do zbierania informacji i mapowania podziemnych terenów. 

Naukowcy podkreślają, że w dobie szybkiego rozwoju technologicznego zastosowanie szczurów ułatwi pracę nie tylko wojsku ale także pracę np ratowników. Obecnie prowadzone są prace nad niewielkich rozmiarów robotami, które wykonywałyby polecenia. Jak zauważają eksperci, praca nad urządzeniami jest niezwykle skomplikowana, ponieważ nawet najprostsze czynności muszą być szczegółowo zaprogramowane. Zwierzęta natomiast robią wiele rzeczy naturalnie dzięki czemu wykorzystywanie ich jest łatwiejsze. Co więcej realizacja całego projektu jest bardzo tania. Zwierzętom wszczepiany jest mikrochip i odbiornik łączący się z komputerem, koszt sprzętu wynosi 40 dolarów. Dodanie dodatkowo kamery wideo i urządzeń nawigacji satelitarnej zwiększy koszt, ale nadal będzie znacznie niższy od ceny robota o podobnych możliwościach.

System nawigacyjny robo-szczura wykorzystuje system neurologiczny, który jest połączony w celu poznania odpowiednich reakcji na bodźce wysyłane do niego w postaci impulsów elektrycznych. Szkolenie  pozwala na uzyskanie odpowiedzi na konkretne bodźce, dzięki czemu naukowcy mogą skutecznie programować zwierzę, aby działało zdalnie.

Naukowcy z uniwersytetu podkreślają, że zwierzęta nie odczuwają w żaden sposób bólu. Ich szkolenie polegało jedynie na nagradzaniu poprzez stymulacje impulsami elektrycznymi regionów mózgu odpowiadających za uczucie przyjemności. Zwierzęta za każdym razem po pomyślnej realizacji zadania były nagradzane sztucznie wywołanym uczuciem przyjemności.

źródło: nationalgeographic.com



czwartek, 22 czerwca 2017

Niemcy szpiegują Biały Dom



Zagraniczne służby wywiadowcze Niemiec szpiegowały przynajmniej 4000 osób w Stanach Zjednoczonych od 1998 do 2006 roku, wynika z opublikowanego dokumentu przez niemiecki tygodnik Der Spiegel . 



W niemieckim tygodniku śledczy opisał , że nadzór był przeprowadzany przez niemieckie Federalne Służby Wywiadowcze, znane jako BND. Magazyn Hamburg na podstawie dokumentów informował, że są w  posiadaniu listy około 4000 słów kluczowych „przełączników”, unikalnych pod względem wyróżniających, adresów i numerów, które identyfikują poszczególne cele nadzoru. Lista rzekomo zawiera nazwiska, numery telefonów i faksy, adresy e-mail osób, nie uznanych przez agencję wywiadowczą za godne uwagi w latach 1998 i 2006.

Według Der Spiegel , lista celów w Stanach Zjednoczonych obejmuje urzędników w Białym Domu, Departamentu Skarbu i Departament Stanu. Ich pracę i prywatne numery telefonów, e-maili były często wymieniane w dokumentach BND. Jeden z nich skupia się także na amerykańskim sektorze wojskowym, zwracając szczególną uwagę na US Air Force i Coprs Morskich. Inne cele obejmują Narodowego Aeronautykę i Przestrzeń Kosmiczną i Agencje Obrony Wywiadowczej i Pentagonu. Oprócz amerykańskich celów rządowych, BND sprawuje nadzór nad firmami amerykańskimi reprezentacyjnymi do państwa, takich jak Lockheed Martin, a także uczelnie państwowe. Wyciekła lista obejmuje także cele w organizacjach międzynarodowych, które mają obecność instytucjonalnych w USA, takich jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Ligi Arabskiej, który ma siedzibę w Waszyngtonie. Setki zagranicznych ambasad i konsulatów w USA były również ukierunkowane, powiedział Der Spiegel .

Stosunki niemiecko-amerykańskie ochłodziły się w 2013 roku, kiedy zostało ujawnione, że Waszyngton szpiegował osobisty telefon komórkowy kanclerz Niemiec Angeli Merkel. W odpowiedzi na te "rewelacje", po publikacji tych dokumentów został zwolniony szef Centralnej Agencji Wywiadowczej w Berlinie, najwyższy rangą oficer wywiadu amerykańskiego w kraju.

wtorek, 23 maja 2017

Fotografowanie ludzi przez ściany? Nowe technologie zaskakują



Wi-Fi przenika przez ściany, fakt ten można wziąć za pewnik, na co dzień korzystając z urządzeń z dostępem do sieci. Fanów nowości technologicznych na pewno zaciekawią najnowsze badania prowadzone nad urządzeniem, które w łatwy sposób pozwoli na szpiegowanie dosłownie każdego. 


Routery odbijają i rozpraszają sygnał od obiektów, tworząc z naszego domu, biura coś w rodzaju niewidzialnej dla ludzkiego oka żarówki. Niemieccy naukowcy chcą wykorzystać tą właściwość tworząc fotografie 3d obiektów wewnątrz pomieszczenia, dokonując pomiaru na zewnątrz. 


"Technologia pozwala na zeskanowanie czyjegoś pomieszczenia dzięki transmisji Wi-Fi" poinformował w wywiadzie dla Tech Insider Phillipp Holl. 
Holl początkowo zbudował urządzenie jako część swojej pracy licencjackiej z pomocą opiekuna naukowego Friedemanna Reinharda. Na początku maja praca została szczegółowo opisana w Physical Review Letters. 

Autor projektu informuje, że urządzenie znajduje się w fazie prototypu i ma ograniczoną rozdzielczość, nie mniej jednak, prawdopodobnie z czasem uda się je na tyle udoskonalić aby możliwie jak najwierniej odwzorowywać wnętrze pomieszczeń. Na tym etapie urządzenie potrafi zarejestrować wszystkie obiekty większe niż 4 centymetry. Oznacza to, że w każdym budynku można zarejestrować od zewnątrz co w danym momencie robią domownicy. 


W jaki sposób będziemy "widzieć przez ściany"?


Możliwość "oglądania" przez ściany za pomocą Wi-Fi jest znana od lat. 

Metoda Holla polega na korzystaniu z dwóch anten, z których jedna się porusza a druga zamontowana jest na stałe. Stała antena rejestruje tło pola Wi-Fi oraz odległości, w obrębie pola. Druga antena rejestruje pole Wi-Fi z różnych punktów. Opracowana technologia jest o tyle intrygująca, że wykorzystywane anteny nie muszą być dużych rozmiarów, wystarczą takie jak w smartphonie. Holl wykorzystuje także do pomiaru fazę światła. 

Sygnał z obu anten jest jednocześnie wprowadzany do komputera i oprogromowania, które bada różnice natężenia faz dając możliwość utworzenia obrazów 2D, później tworząc hologram 3D. 

Przy dobrze rozwiniętej technologii będziemy w stanie sprawdzać prawie na bieżąco co sąsiedzi w domu robią w danym momencie.




czwartek, 30 marca 2017

Niebezpieczniejsza od NSA? Agencja szpiegowska o której jeszcze nie słyszeliście!


National Geospatial-Intelligence Agency (NGA), szpieguje prawdopodobnie lepiej od NSA. Informacje opublikowane na portalu WikiLeaks rzucają zupełnie nowe światło na pojęcie "szpieg" w USA. 



Podobnie jak w Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) i Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA), NGA jest agencją wywiadu. Służy jako instytucja wsparcia bojowego, które funkcjonuje w ramach amerykańskiego Departamentu Obrony (DoD). Oficjalnie, NGA zajmuje się analizą obrazów i filmów, jakie nagrały drony latające na terenie Bliskiego Wschodu. Z siedzibą znacznie większą niż CIA, NGA poszerzając swoją działalność, zakończyła budowę w zeszłym roku budynku w St. Louis wartego 1,75 mld dolarów. 
Dodatkowe finansowanie rozpoczęte przez byłego prezydenta Baracka Obamę rzuca cień na działalność agencji. Obecnie nie do końca wiadomo, czym się ona zajmuje pomimo bardzo dużego finansowania se strony państwa.

Raport z marca 2016 wydanego przez Pentagon ujawinił, że drony były wykorzystywane na terenie kraju co najmniej 20 krotnie w latach 2006 i 2015. Większość z urządzeń była wykorzystywana do szacowania strat w trakcie katastrof naturalnych, szkoleń Gwardii Narodowej oraz do wyszukiwania i prowadzenia akcji ratunkowych. Niektóre źródła twierdzą, że ponowne użycie dronów zwiększy poziom inwigilacji obywateli amerykańskich. 





środa, 22 marca 2017

Izrael atakuje wrogów zwierzętami

W internecie krąży teoria spiskowa o wytrenowanych przez Izraelskie siły zbrojne zwierzętach, które atakują nie tylko cywilów, ale także zbierają informacje ważne dla państwa. Teoria krąży przede wszystkim wśród krajów muzułmańskich graniczących z Izraelem. 


Oskarżenia zaczęły padać po grudniu 2010 roku, kiedy to w rejonie kurortu Szarm el-Szejk w Egipcie miało miejsce kilka ataków rekinów. Jeden z nurków niedługo po atakach oświadczył w trakcie wywiadu dla Egypt Today, że zwierzęta miały w sobie urządzenia sterujące zamontowane przez izraelskich agentów. Jednocześnie gubernator Południowego Synaju Mohammad Abdul Fadhil Shousha w kolejnym wywiadzie powiedział 

"Doniesienia o Mossadzie wpuszczającym rekiny-zabójców aby zaszkodzić egipskiej turystyce nie mogą być wykluczone. Jednak potwierdzenie tej teorii wymaga czasu"

Niedługo po tej wypowiedzi gubernator wycofywał swoje oskarżenia. 

Biolog morski i profesor na Uniwersytecie Kanału Sueskiego Mahmoud Hanafy podkreślał, że przypuszczenia dotyczące Mossadu są bezpodstawne. Zwierzęta mają wszczepiany czip z nawigacją, która pozwala biologom śledzić rekiny i badać ich zachowania. Według niego ataki miały związek z nadmiernym odłowem ryb, nielegalnym karmieniem rekinów poprzez wrzucanie do morza owczych tuszek, lub po prostu wynikały ze zbyt wysokiej temperatury wody.

Do grona zwierząt oskarżonych o szpiegostwo doszły ptaki, którym najczęściej zakładane są obrączki z lokalizatorem. W tym przypadku, lokalna ludność złapała rzadkie okazy na terenie Arabii Saudyjskiej a także w Turcji. Oczywiście władze zaprzeczyły wszystkim doniesieniom i plotkom jakoby zwierzęta mogły zbierać jakiekolwiek dane. 

Ptaki były także oskarżane w innych krajach. Między innymi w Indiach podejrzewano, że złapane zwierzę jest szpiegiem Pakistanu. 

Chociaż rekiny są w zmowie z Izraelczykami, wiewiórki są preferowaną bronią dla brytyjskich służb specjalnych - tak Irańczycy wierzyli, kiedy "aresztowali" 14 wiewiórek. 
Dotychczas nikt nie przedstawił realnych dowodów, nie upublicznił także informacji o urządzeniach które mogłyby rejestrować dane, które mogłyby być wykorzystywane w celach szpiegowskich. 


żródło zdjęcia : keiththomsonbooks.com

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf