Pokazywanie postów oznaczonych etykietą open source intelligence. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą open source intelligence. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 października 2015

Czym jest crowdsourcing i dlaczego jest tak ważny?

Crowdsourcing jest kolejnych pojęciem związanym bardzo ściśle z rozwojem internetu. Korzystamy z jego możliwości choć sami nie jesteśmy tego świadomi, wielu robi na tym pieniądze, inni traktują crowdsourcing jako sposób na ratowanie ludzkiego życia, są też i tacy, którzy w crowdsourcingu doszukują się niezwykle cennej wiedzy o sytuacji na świecie. 

www.business2community.com


Kiedy po sfałszowanych wyborach w Kenii doszło do zamieszek grupa internetowych aktywistów postanowiła coś z tym zrobić, w krótkim czasie przygotowali aplikację, za pomocą której mieszkańcy zagrożonych obszarów mogli zgłaszać popełniane przestępstwa i najniebezpieczniejsze okolice. Dzięki temu w krótkim czasie udało się odnotować znacznie większą liczbę popełnionych przestępstw, ale też stworzono wiarygodną mapę, która okazała się znacznie bardziej precyzyjną niż te, które przygotowywały media czy nawet policja. Projekt nazwano Ushahidi, co w języku suahili oznacza "świadectwo" a jego skuteczność sprawiła, że znalazł on zastosowanie także w innych rejonach świata przy okazji różnych kryzysowych wydarzeń, jak choćby podczas trzęsienia ziemi na Haiti czy wojny domowej w Libii. Ushahidi było też wykorzystywane przez media, takie jak stacja telewizyjna Al-Jazeera, która dzięki aplikacji mogła znacznie skuteczniej uzyskiwać informacje w terenie. Ushahidi stało się jednym z symboli skuteczności crowdsourcingu. 

Czym zatem jest crowdsourcing? To zlepek dwóch angielskich słów, 'crowd' czyli 'tłum' i 'sourcing' czyli 'źródło', opiera się on bowiem na wykorzystaniu ludzkich zbiorowości, owego 'tłumu' jako źródła wiedzy, która dzięki rozproszeniu ludzi pozwala objąć znacznie większy obszar a także uzyskać informacje, do których nawet specjaliści nie mieliby dostępu. 

Crowdsourcing to także Wikipedia - owoc zbiorowej inteligencji i ciężkiej pracy dziesiątek tysięcy ludzi, którzy zaangażowali się w ten projekt bez żadnych obietnic finansowych. Można go jednak stosować także w biznesie i to również tym najdrobniejszym - dzięki dostępowi do sieci ludzi o różnej wiedzy i specjalizacji problemy dla nas samych nierozwiązywalne mogą okazać się bardzo prostymi dla innych, co więcej osoby te mogą nie tylko pomóc nam swoja wiedzą, ale także zwyczajnie wykonać pewne działania za nas. Potencjał internetu wciąż nie został w pełni wykorzystwany, warto więc wiedzieć do czego można go wykorzystać. 



niedziela, 28 czerwca 2015

Globalny terroryzm - jak mapy w sieci pozwalają na pracę w białym wywiadzie

Biały wywiad dzięki internetowi zyskał zupełnie nowy wymiar, internauci są dzięki sieci i znajdujących się w niej informacjom wydobyć wiele wartościowych wiadomości. Poniżej nieco ogólniejsze, ale bardzo interesujące opracowanie dotyczące ataków terrorystycznych w ostanich dekadach.


piątek, 26 czerwca 2015

Wielki Brat Google: Bloger ujawnia szokujące informacje!

Jak ujawnia bloger znajdująca się w przeglądarce Chromium wtyczka pobiera zapis audio rozmów prowadzonych za jej pośrednictwem a następnie wysyła je na serwery koncernu.

 
 
Sprawa okazała się na tyle głośna, że Google szybko wycofało ten komponent tłumaczono się także tym, że jego aktywacja nie była domyślna i była jedynie opcją. Rzecznik prasowy Google oświadczył natomiast, że funkcja ta miała charakter opcjonalny i w rzeczywistości niewielu użytkowników z niej korzystało, kilka dni później internetowy gigant zmienił oświadczenie i poinformował, że komponent zostanie usunięty, tłumacząc, że nie jest ona produktem open source, nie powinna zatem być zintegrowana z open source'ową przeglądarką.

Chromium to opierająca się na rozwiązaniach Google Chrome przeglądarka korzystająca z otwartego kodu źródłowego, przez wielu użytkowników Linuxa używana jest jako jej główny odpowiednik. 

Kulisy sprawy są jednak nieco bardziej złożone. Za pomocą tej wtyczki każdy użytkownik z uruchomioną przeglądarką Chromium mógł być bezwiednie podsłuchiwany lub podglądany. Jeden z blogerów zwrócił uwagę na to, że podczas pracy kątem oka dostrzegł, że co jakiś czas zapala się lampka ledowa, która informuje, że kamera jest włączona. Na początku nie był pewien czy mu się to zdaje czy nie, w końcu jednak zauważył, że to ma faktycznie miejsce. Wówczas też sprawdził procesy w swoim systemie i jedyną aplikacją jaka mogła to robić była przeglądarka Chromium. W przypadku ewentualnych podsłuchów sprawa była o tyle niebezpieczna, że teoretycznie aplikacja była w stanie uruchomić mikrofon w dowolnym momencie i nagrać rozmowy użytkowników kiedy ci byli tego zupełnie nieświadomi. 
 
W kontekście całej afery pojawia się jedno istotne pytanie - jeśli Google był w stanie ukryć podobną wtyczkę w open source'owej przeglądarce to czy nie ma jej również w jej firmowanym własnym logo odpowiedniku, czyli Chrome? 
 



wtorek, 11 marca 2014

Jak zachować anonimowość w sieci?

fot. cybewarzone
Kilka prostych rad pozwoli nieco lepiej zabezpieczyć naszą tożsamość i informacje o nas samych podczas surfowania po sieci.

Jakakolwiek aktywność w sieci pozostawia po sobie ślad, który wprawne instytucje są w stanie pozyskać i w razie potrzeby wykorzystać - wbrew pozorom nie muszą to być dane kompromitujące ani też numery i hasła do naszych kont bankowych. Historia wyszukiwań, przeglądanych stron dają ogromną wiedzę o zainteresowaniach, preferencjach, znajomościach oraz o miejscach, w których dany użytkownik się pojawia. To pozwala nakreślić dokładny profil osobowy takiego człowieka i w razie potrzeby wykorzystać tą wiedzę przeciwko niemu.

Doskonałym przykładem tego typu inwigilacji jest afera związana z ujawnieniem przez Edwarda Snowdena faktów na temat szeroko zakrojonej inwigilacji prowadzonej przez National Security Agency (NSA). Jak się bowiem okazuje NSA do swoich działań wykorzystywała również usługi oferowane przez prywatne firmy, które dawały jej dostęp do kodu źródłowego swoich aplikacji. Poniżej kilka rad przygotowanych przez autora bloga "How to Vanish":

Zmień przeglądarkę

Nie każda przeglądarka internetowa ma podobne parametry. Nie każda też jest bezpieczna. Przeglądarka domyślnie zapisuje historię przeglądania użytkownika, rejestruje odwiedziny i zapisuje pliki 'cookies'. Pod tym względem przeglądarki oparte na otwartym kodzie źródłowym (open source) zawsze będą bezpieczniejsze i pewniejsze - każdy znający się na tym programista może bowiem wejrzeć do tego kodu i sprawdzić czy w programie nie umieszczono przypadkiem dodatkowych "funkcji", które mogą zbierać więcej informacji niż byśmy sobie życzyli. Wystrzegać należy przede wszystkim komercyjnych produktów wydawanych przez wielkie korporacje, doświadczenie pokazało, że gotowe są one na współpracę z NSA.

Ukryj swoje IP

Numer IP pozwala z łatwością namierzyć lokalizację danego internauty, stąd użycie sieci Tor - ma on co prawda pewne wady, gdyż może być dość powolny, aleza to zapewnia w miarę wysoki poziom bezpieczeństwa i anonimowości podczas surfowania po sieci. Tor to nic innego jak system przekierowywania sygnału pomiędzy połączonymi komputerami, które znacznie utrudnia zlokalizowanie gdzie w rzeczywistości znajduje się nadawca.

Czy na pewno używasz bezpiecznej wyszukiwarki?

Według "How to Vanish" korporacyjne wyszukiwarki takie jak Bing czy Yahoo! to najmniej bezpieczne narzędzia w sieci. Gromadzą ogromne ilości danych o użytkownikach, teoretycznie w celach reklamowych, ale w rzeczywistości udostępniają je również NSA, stąd warto zainteresować się przeglądarkami alternatywnymi takimi jak: Startpage i  DuckDuckGo obie nie zapisują danych wyszukiwania, nie gromadzą zatem wiedzy o tym co nas interesuje.
Płać w Bitcoinach

Zaletą Bitcoinów jest to, że portfele są anonimowe i dane zarówno zleceniodawcy jak i odbiorcy pozostaną anonimowe.

Wkrótce postaram się opublikować kilka innych porad, być może również czytelnicy bloga mają jakieś praktyczne porady?

czwartek, 20 lutego 2014

Encyklopedia spisku: Współczesny biały wywiad


Pojęcie białego wywiadu jest powszechnie znane i poniższy artykuł ma przede wszystkim na celu pokazanie jakie zastosowanie ma ta technika zdobywania informacji w zderzeniu z narzędziami powszechnie dostępnymi w sieci.

Biały wywiad (ang. Open Source Intelligence) definiujemy jako sposób gromadzenia danych z publicznie dostępnych źródeł (wg. Wikipedii), istnieją jednak również inne definicje stosowane w społeczności osób zajmujących się tego typu działalnością: 

1) Każda nieutajniona informacja w każdym medium, która jest generalnie dostępna publicznej grupie odbiorców, nawet jeśli jej dystrybucja jest ograniczona lub też dostępna jedynie za opłatą,

2) Wywiad to proces, podczas którego informacja prowadzona jest w celu udzielenia odpowiedzi i przeprowadzenia analizy do wykorzystania przez podmiot. Informacja ta pochodzi z otwartego źródła, dlatego Open Source Intelligence (Biały wywiad) oznaczać będzie, że będzie ona otwarta, dostępna dla wszystkich.

Dzięki dostępności ogromnej ilości źródeł, zdjęć, map (również tych satelitarnych), danych statystycznych itp. informacja sama w sobie nie ma już tak dużej informacji jak dawniej. Dziś znacznie ważniejszą rolę odgrywa bowiem umiejętność odfiltrowania najbardziej interesujących danych, odpowiedniego ich zinterpretowania a w końcu odniesienia do rzeczywistości.

Posłużmy się przykładem opisanym niedawno na łamach IT World: na nagraniu z parady wojskowej w Phenianie 15 kwietnia 2012, które zostało przesłane i udostępnione na łamach portalu YouTube, grupa chińskich internautów dostrzegła sześć mobilnych wyrzutni z międzykontynentalnymi rakietami balistycznymi KN-08. Zauważyli oni, że rakiety są transportowane przez ciężarówki podobne do tych jakie wykorzystywane są przez chińskie wojsko a Informacja o tym została w krótkim tempie rozpowszechniona za pośrednictwem sieci. Władze chińskie zaprzeczyły jakoby eksportowały wyrzutnie do Korei Północnej, w końcu jednak przyznano, że producent ciężarówek, firma Wanshan Special Vehicle wysłała je w celach "cywilnych" - do prac leśnych.

Na tym jednak śledztwo się nie skończyło. Na innym dostępnym w sieci filmie widać Kim Dzong Una wizytującego jeden ze składów broni. Po raz kolejny (w sumie przez około 13 sekund) pojawiały się również wspomniane ciężarówki razem z rakietami. Na podstawie tych materiałów oraz parametrów ciężarówek ustalono rozmiary pomieszczenia, stworzono także jego wirtualny model. Jego kształ był na tyle charakterystyczny, że przy pomocy informacji na temat potencjalnych lokalizacji obiektów wojskowych natrafiono na miasto Hakmu na północy kraju. Nie istnieje ono w oficjalnych dokumentach, ale udało się je znaleźć w materiałach pochodzących ze Światowej Organizacji Zdrowia. Następnie, znając już jego orientacyjną lokalizację, przeszukano teren przy pomocy zdjęć dostępnych na Google Earth. W końcu znaleziono budynek, w którym najprawdopodobniej Koreańczycy trzymają rakiety (bardziej szczegółowy opis procesu gromadzenia informacji znaleźć można na stronie 38 North).

fot. na podstawie Google Maps

Powyższy przykład najlepiej obrazuje jak przy ogromnej ilości informacji dostępnych w zasadzie dla każdego można znaleźć coś co może mieć strategiczne znaczenie dla wojska i może doskonale uzupełniać prace agencji zajmujących się działalnością szpiegowską.

Źródła:

http://en.wikipedia.org/wiki/Open-source_intelligence
http://www.onstrat.com/osint/
http://analysisintelligence.com/about/
http://intelnews.org/2011/11/08/01-861/  
http://www.itworld.com/internet/404320/how-online-clues-located-north-koreas-missile-launcher-factories
http://resources.infosecinstitute.com/osint-open-source-intelligence/

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf