Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brexit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brexit. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 marca 2019

Wielka Brytania po Brexicie ponownie spogląda w morze

Wielka Brytania nalega, by Zachód był gotów bardziej zdecydowanych wojskowych działań na Pacyfiku w czasie, gdy US Navy zwiększa aktywność na Morzu Południowochińskim, jednak zdaniem Chińskiego analityka Wang Yiwei, to przede wszystkim próba zachowania twarzy i odwrócenia uwagi publicznej od problemów z Brexitem. 




Podczas przemówienia w Royal United Services Institute w Londynie, brytyjski sekretarz obrony Gavin Williamson powiedział, że zachodni sojusznicy muszą być przygotowani do „użycia twardej siły, by wspierać nasze interesy”, gdyż brak reakcji wobec agresywnych sił zza granicy oznacza, że Wielka Brytania „ryzykuje, że nasz naród będzie postrzegany jako niewiele więcej niż papierowy tygrys ”. Potwierdził także, że HMS Queen Elizabeth, jedyny aktywny lotniskowiec Royal Navy, zostanie wysłany na Pacyfik, gdzie Chiny były zaangażowane w spór o roszczenia terytorialne na Morzu Południowochińskim.

Dodał, że okręt stanie się trzonem brytyjskiej marynarki wojennej, biorąc udział w misji wraz z odrzutowcami F-35 z Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Williamson podkreślił przy tym, że Zjednoczone Królestwo powinno postawić na masę i siłę ognia swoich sił zbrojnych. 


W oczach Chińczyków ta nagła zmiana retoryki jest niczym innym jak próbą poprawy sytuacji i uszczerbków na narodowym wizerunku po ewentualnym Brexicie, w istocie jednak to także oznaczać może zmianę priorytetów Brytyjczyków, którzy po formalnym opuszczeniu europejskich struktur ponownie spoglądają ku Morzu, które w przeszłości było już źródłem ich potęgi i bogactwa.


piątek, 23 listopada 2018

Brexit: Co będzie z Gibraltarem?

Trwają negocjacje Wielkiej Brytanii z Unią Europejską. Spodziewany termin Brexit to najprawdopodobniej marzec przyszłego roku, jednak dla rządu Teresy May problemów wciąż przybywa. Poza samymi rozmowami i rosnącym oporem w kraju Wielka Brytania musi stawić czoła także co raz bardziej rozglądającemu się za możliwością ewakuacji sektorowi finansowemu, brakowi rąk do pracy, spadającej wartości funta, ale także kwestią brytyjskiej enklawy na Gibraltarze, którego status może się po Brexicie jeszcze bardziej skomplikować. 



Pierwszą, która rzuca Brytyjczykom kłody pod nogi jest Hiszpania, która grozi nawet zerwaniem rozmów, jeśli kwestia Gibraltaru nie zostanie rozwiązana. 

Gibraltar jest zamorskim terytorium Wielkiej Brytanii, jego powierzchnia wynosi zaledwie 6,8 kilometrów kwadratowych, na których mieszka 33 tysiące ludzi. Półwysep należy do Wielkiej Brytanii od 1713 roku i graniczy z Hiszpanią, stanowi jedno z kluczowych z punktu widzenia strategii Zjednoczonego Królestwa miejsc umożliwiając blokadę bramy do Morza Śródziemnego wszystkim jednostkom morskim, które Londyn uzna za wrogie lub będzie im po prostu nieprzychylny. Utrata tego terytorium czy to na rzecz Hiszpanii czy też w wyniku zmiany jego statusu (np. niepodległość) znacząco osłabiłaby pozycję Wielkiej Brytanii nie tylko w Europie, ale i na świecie. 

Hiszpania od początku negocjacji dąży do uregulowania specjalnego statusu półwyspu, między innymi poprzez utrzymanie go w pewnej formie unii handlowej z resztą kontynentu. Jak podaje brytyjska dziennikarka Katya Adler Madryt na samym początku zapewniono, że status enklawy nie zostanie uzgodniony wbrew hiszpańskim interesom, jednak spór o status Irlandii Północnej sprawił, że uwaga skupiła się główne na tamtym regionie i w ten sposób Wielka Brytania zaproponowała dość drastyczny bo pozostawiający Gibraltar w izolacji, status. 


środa, 6 września 2017

Rząd Wielkiej Brytanii planuje powstrzymanie fali imigrantów


Wielu Polaków na wyspach zastanawiało się co oznacza dla nich Brexit. Politycy zapewniali, że w żaden sposób nie odbije się to na pracy osób przebywających w kraju. Co z tymi, którzy chcą emigrować?


Wyciekły bardzo ważne dokumenty przedstawiające plan polityki migracyjnej w Wielkiej Brytanii po wystąpieniu z Unii Europejskiej. Dokument "Home Office" ujawnia restrykcyjne propozycje zmian w prawie. Zgodnie z dokumentem zostanie utrudniony przepływ mało wykwalifikowanych pracowników, dobrze wykształcone osoby będą natomiast "zatrzymywane". 


82 stronicowy dokument z datą sierpień 2017 nakreśla ogólny zarys polityki kraju. Po raz pierwszy przedstawia w jaki sposób Brytyjczycy zmienią podejście do napływającej fali imigrantów. Wszystkie te działania mają na celu uchronienie brytyjskiego społeczeństwa, które zdaniem autorów dokumentu traci możliwość rozwoju. Nowe prawo ma "uchronić mieszkańców". 

Proponowane zmiany mają na celu zmniejszenie liczby nisko wykwalifikowanych migrantów z UE - oferując im pobyt na czas nie dłuższy niż dwa lata. Osoby z "wysoko wykwalifikowanych zawodów" otrzymają zezwolenia na pracę przez dłuższy okres od trzech do pięciu lat.


Paszport będzie obowiązkowym dokumentem zezwalającym na przekroczenie granic kraju dla wszystkich obywateli Unii Europejskiej. Jednocześnie padła propozycja wprowadzenia systemu tymczasowych biometrycznych dokumentów pobytowych dla wszystkich obywateli UE przybywających do Wielkiej Brytanii "po pełnym Brexicie". Rząd mógłby również ograniczyć obywateli UE do poszukiwania pracy, uniemożliwiając osiedlanie się pracowników w Wielkiej Brytanii w perspektywie długoterminowej i ograniczyć liczbę obywateli UE, którzy mogą przyjechać do Wielkiej Brytanii do pracę o niskich kwalifikacjach.


W ciągu najbliższych dni możemy spodziewać się debaty dotyczącej sposobu traktowania obywateli innych krajów. Zdaniem The Guardian wielu Europejczyków, może poczuć, że Wielka Brytania zamierza ich traktować jak obywatelii "drugiej kategorii", co może nieść ze sobą konsekwencje odwetu ze strony państw UE. 









źródło: theguardian.com

wtorek, 28 marca 2017

Czy dojdzie do podziału Kalifornii?


Nigel Farage odwiedził niedawno USA, gdzie przekazał na cel kampanii promocyjnej "Calexit" 1 mln $. Cel jest prosty, podział Kalifornii na dwa oddzielne stany wschodni i zachodni. 


Wyjście Wielkiej Brytanii z UE wprawiło w ruch machinę, która lawinowo rozszerza się na pozostałe kraje. Niedługo po referendum w UK pojawiły się plotki o referendum w sprawie wyjścia Polski z UE, później Węgier. 
W USA rozpoczęto debatę na temat podziału stanu, którego gospodarka jest 6 co do wielkości na świecie według Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Podział stanu na dwie części wynika z dużego niezadowolenia z rządów. Według badań ponad 70% obywateli negatywnie wyraża się na temat zarządzania finansami tego stanu. 

Argumenty, których używają zwolennicy odłączenia Kalifornii od USA:

1. POKÓJ I BEZPIECZEŃSTWO. 
Amerykański rząd wydaje więcej na jego wojsko niż następnych kilku krajach razem wziętych. Nie tylko w Kalifornii zmuszeni jesteśmy dotować ten ogromny budżet wojskowy z naszych podatków, ale Kalifornijczycy są wysłany do walki z wojen, które często bardziej utrwalić terroryzmu niż go osłabiają. Jedynym powodem, dla którego terroryści mogą chcieć nas zaatakować to fakt, że jesteśmy częścią Stanów Zjednoczonych. Nie będąc częścią tego kraju uczyni Kalifornię mniej prawdopodobnym celem odwetu za swych wrogów.

2. Wybory 
Głosy wyborcze w Kalifornii nie miały wpływu na wybory prezydenckie od 1876 roku, wyniki wyborów prezydenckich są często znane zanim nasze głosy są jeszcze liczone. Więc, dlaczego powinniśmy zachować poddanie się do prezydentów, jeżeli nasze głosy nie odgrywają żadnej roli? 

3. Prawo i handel.
Amerykański rząd utrzymuje uciążliwy system handlu, który źle wpływa na gospodarkę Kalifornii. Dopóki pozostaje Kalifornia w tym uciążliwym systemie handlowym, nigdy nie będziemy w stanie wykorzystać pełnego potencjału inwestycyjnego, który byłby dostępny dla nas, jako niezależnego kraju.

4. Dług i podatki.
Od 1987 Kalifornia jest przymuszana do dotowania innych stanów, traci na tym czasem setki miliardów dolarów w ciągu jednego roku obrotowego. W rezultacie, często jesteśmy zmuszeni podnieść podatki w Kalifornii, i pożyczać pieniądze na przyszłość, aby nadrobić różnicę. Jest to częściowo dlatego, że California obecnie ma jedne z najwyższych podatków w kraju, a tak wiele długów. Niezależność oznacza, że wszystkie nasze podatki będą przechowywane w Kalifornii na podstawie ustalonych priorytetów, będziemy w stanie to zrobić, gdy spłacimy nasze długi i wycofamy wpływy podatku dochodowego do państwa.

5. Imigracja
Kalifornia jest najbardziej zróżnicowanym stanem w Stanach Zjednoczonych, jesteśmy z tego dumni. Ta różnorodność jest centralną częścią naszej kultury i nieodłączną częścią naszej gospodarki. W amerykańskim stanie, system imigracyjny był w dużej mierze zaprojektowany przez 49 innych państw, trzydzieści lat temu. Ten system zaniedbuje potrzeby gospodarki stanu, a przede wszystkim kalifornijskich rodzin. Niezależność będzie oznaczać prawo do decydowania o polityce imigracyjnej dla różnorodnej i wyjątkowej ludności, kultury i gospodarki. Będziemy w stanie zbudować system, który będzie zgodny z naszymi wartościami.

6. Zasoby naturalne
Niektóre minerały i inne zasoby naturalne, takie jak węgiel, ropa naftowa i gaz ziemny są wydobywane w Kalifornii poniżej stawek wartości rynkowej przez prywatne korporacje za zgodą rządu amerykańskiego. Niewielka część przychodów trafia do nas. Oznacza to, że rząd USA płaci swoje długi z opłat licencyjnych pobieranych od wyprzedaży zasobów naturalnych Kalifornii. Niezależność oznacza zyskanie kontroli nad 46% zasobów, które aktualnie posiada rząd Stanów Zjednoczonych i jego agencje. Będziemy zatem w stanie przejąć kontrolę nad zasobami naturalnymi i będziemy jedynym beneficjentem licencyjnym wydobywanych surowców.


7. Zdrowie i medycyna
Ustawa niedrogiej opieki została uchwalona przez rząd Stanów Zjednoczonych w celu obniżenia kosztów opieki zdrowotnej i rozszerzenia ubezpieczenia zdrowotnego dla nieubezpieczonych. Pomimo tego miliony Kalifornijczyków nadal nie mają dostępu do opieki zdrowotnej wysokiej jakości, ponieważ nie mogą sobie na to pozwolić. Dla wielu, dostęp do szpitali jest kwestią życia lub śmierci. Odłączenie się od USA oznacza, że możemy finansować programy opieki zdrowotnej i będziemy mogli zapewnić każdemu dostęp do podstawowych leków, których potrzebują, ponieważ nasze podatki będą przekazywane tylko naszym obywatelom. 


Wstępnie głosowanie ustalone jest na 2019 rok. W trakcie jego zostanie zadane pytanie - czy Kalifornia powinna stać się oddzielnym krajem?

Celem aktywistów Calexit jest uzyskanie całkowitej niezależności i niepodległości od USA.

źródło zdjęcia: link


czwartek, 19 stycznia 2017

5 rzeczy, które wpływają na cenę bitcoina

Najpopularniejsza kryptowaluta świata, choć wieszczono jej już kilkakrotnie upadek, wciąż ma się dobrze. Nawet ostatni, niezwykły dynamiczny skok wartości połączony z równie dynamicznym upadkiem nie sprawił, że bitcoin się skończył. Co jednak tak naprawdę wpływa na jego cenę? Poniżej zestawienie 5 głównych czynników, które wpływają na wartość BTC.




Popyt i podaż

Nie uwzględnienie tego czynnika byłoby intelektualną nieuczciwością - bitcoin, podobnie z resztą jak "zwykłe" waluty również podlega wahaniom rynku a jego cenę kształtują popyt i podaż. Rosnące zainteresowanie inwestorów sprawi, że cena kryptowaluty wzrośnie, jeśli z kolei jakiś większy podmiot zdecyduje się na wyprzedaż swoich rezerw BTC, wówczas cena spadnie. Proste. To co odróżnia bictoina od walut typu dolar, euro czy złotówka to fakt, że jego przyrost jest przewidywalny i zależny głównie od mocy obliczeniowych całej sieci, co więcej istnieje pewność, że w pewnym momencie wykopany zostanie ostatni bitcoin i kryptowaluta nie będzie inflacjogenna. 

Szum informacyjny

Anglojęzyczni analitycy używają terminu "media & news coverage", ale termin związany z szumem jest znacznie bardziej trafny - wskazuje on bowiem na dużą ilość informacji i zdarzeń pozbawionych większego znaczenia, lecz wpływających na nastroje osób zainteresowanych tematem. To sprawia, że ulegają oni emocjom pochopnie sprzedając lub kupując bitcoiny na rynku. 

Regulacje rządowe 

Skończyły się czasy gdy bitcoin był jedynie ciekawostką, zabawką dla komputerowych maniaków i antyrządowych libertarian. Dziś w sprawie bitcoina stanowisko zajmują co raz to kolejne rządy i ministrowie, pojawiają się pomysły na regulację rynku BTC a także propozycje opodatkowania transakcji za ich pośrednictwem. Można dyskutować co do sensowności tych rozwiązań, lecz finalnie widać wyraźnie, że bitcoin opuścił swoją niszę. Kiedy więc kolejne rządy publikują swoje raporty lub też deklarują wprowadzenie odpowiednich regulacji, rynek reaguje a cena się zmienia. 

Duzi inwestorzy

W tym przypadku, podobnie jak w poprzednich sytuacjach trudno uznać ów czynnik za jednoznacznie pozytywny lub negatywny. Z jednej bowiem strony bitcoinem zainteresowały się duże fundusze inwestycyjne, przedsiębiorstwa zarządzające miliardami dolarów, które liczą na korzystny zwrot z poniesionych inwestycji, z drugiej tzw. 'big business' pozostaje sceptyczny wobec rynku kryptowalut i znacznie więcej środków inwestuje na rynku tradycyjnym. 

Rozwój technologii

Najważniejsze to moc obliczeniowa - jej dynamika jest mocno skorelowana z szybkością sieci bitcoina i innych kryptowalut, wpływa też na ilość i częstotliwość wykopanych bloków oraz szybkość transakcji, które ostatnimi czasy znacznie się spowolniły, co może zniechęcać wielu nowych użytkowników. 

W kwestii technologii ważną rolę odegrać może także blockchain, czyli technologia będąca osnową bitcoin. Jej popularyzacja wpływa pośrednio także na cenę i wiarygodność najpopularniejszych kryptowalut. 

Sytuacja międzynarodowa

Chiny, Brexit, kryzys w strefie euro, konflikty zbrojne - wszystko to sprawia, że cena bitcoina ulega wahnięciom. Jak jednak pokazało dotychczasowe doświadczenie, są to wahnięcia korzystne, wydaje się bowiem, że tam gdzie rządy mają problem, kryptowaluta zyskuje na zaufaniu. 


wtorek, 28 czerwca 2016

Super państwo czy Unia? Jakie zmiany czekają państwa członkowskie?

Czy powstanie Europejskie super państwo? Po referendum Brexit, do mediów dotarła informacja, że w najbliższych dniach będzie omawiana w Brukseli zmiana dotychczasowego kształtu Unii Europejskiej. 


Przepisy przygotowane przez przedstawicieli Francji i Niemiec mogą zmienić całkowicie kształt Unii Europejskiej. Zamiast wspólnoty krajów, powstałoby jedno duże państwo. Według doniesień ten plan jest odpowiedzią na Brexit. Niektóre media podają, że jednym z powodów, dla którego Brexit był tak mocno nagłaśniany był właśnie ten pomysł. 

Dokumenty sugerują, że państwa członkowskie zostałyby pozbawione praw do posiadania armii, własnych służb specjalnych, odrębnego kodeksu prawnego i systemu podatkowemu. Wszystko byłoby sterowane z poziomu Brukseli. Ponadto obecne kraje członkowskie straciłyby kontrolę nad własnymi granicami procedurami wpuszczania  uchodźców na ich terenie.


Projekt zakłada także jednolitego systemu wizowego, prowadzenie jednolitej polityki zagranicznej wobec innych państw. Ponadto ograniczona zostałaby rola NATO. 


„Zagrożenie bezpieczeństwa jednego państwa równa się zagrożeniu innych, uważamy więc, że nasze bezpieczeństwo jest jedno i jest niepodzielne. Uważamy, że Unia Europejska i europejski porządek bezpieczeństwa to część naszych fundamentalnych interesów i będziemy ich bronić w każdych okolicznościach. Francja i Niemcy dzielą wspólną wizję Europy jako unii bezpieczeństwa, bazującej na solidarności i wzajemnej pomocy pomiędzy państwami członkowskimi, wspierającymi wspólną politykę bezpieczeństwa i obrony. Zapewnienie Europie bezpieczeństwa, jak również udział w budowaniu pokoju i stabilizacji globalnej, leżą w samym sercu projektu europejskiego”.

Francja i Niemcy proponują powołani „European Security Compact”, zajmującego się „wszelkimi aspektami bezpieczeństwa i obrony na poziomie europejskim”, a przez to „zapewnieniem obywatelom UE bezpieczeństwa na wszystkich poziomach”.

Dokument zakłada również usankcjonowanie przymusowych kwot migracyjnych dla państw członkowskich:


„Sytuacja, w której ciężar migracji jest nierównomiernie ponoszony przez ograniczoną liczbę państw jest nie do utrzymania. W pierwszej kolejności system dubliński musi zostać ulepszony za pomocą stałych mechanizmów przewidujących powiązanie i podział ciężaru migrantów pomiędzy państwami członkowskimi”.


 Informacje te wywołały burzę w krajach członkowskich. Zwłaszcza w Grupie Wyszehradzkiej. która bardzo stanowczo opiera się tego typu działaniom. Zwłaszcza w kwestii wspólnej polityki zagranicznej. 

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Ataki na mniejszości w Wielkiej Brytanii.

Wynik głosowania i Brexitu zaskoczył wiele osób. Do ostatniej chwili kierując się sondażami informacje podawały, że wyjście Wielkiej Brytanii z UE będzie niemożliwe. Jakie konsekwencje są obecnie widoczne?


Pierwsze reakcje widoczne były rano po ogłoszeniu wyniku referendum. Giełdy zanotowały bardzo znaczne spadki w obrębie akcji spółek związanych z UE i Wielką Brytanią. Warto wiedzieć, że większość z tych skutków to efekt paniki i braku stabilizacji. Rząd Brytyjski podał się do dymisji i w ciągu najbliższych trzech miesięcy dojdzie tam zapewne do ogromnych zmian,  na które przedsiębiorcy nie do końca byli przygotowani. 


Skutki społeczne Brexitu są natomiast zaskakujące. The Guardian podaje informacje o serii rasistowskich ataków skierowanych na mniejszości różnego pochodzenia. Między innymi do polskich domów.


"Opuście Wielką Brytanię! Koniec polskich Szkodników!", "Wróćcie do domu polskie szumowiny!" takie hasła można zobaczyć na ulotkach, grafiti na niektórych budynkach. 

źródło: express.co.uk

czwartek, 23 czerwca 2016

Dlaczego wszyscy tak bardzo boją się Brexitu?

Wyniki referendum będą znane w ciągu doby. Wielu sceptyków jeszcze kilka miesięcy temu mówiło, że nie dojdzie do samego głosowania. Dla wielu osób perspektywa wyjścia z Unii jednego z najstarszych jej członków wydawała się niemożliwa. Nie mówiąc już o konsekwencjach jakie niesie za sobą Brexit. Dlaczego wszyscy tak bardzo obawiają się wyjścia UK z UE?


Kilka faktów z przebiegu ewentualnej ucieczki. Londyn będzie mieć rok czasu na podpisanie poszczególnych porozumień handlowych z państwami Unii jak i pozostałymi w świecie. Dlaczego? Ponieważ większość dotychczasowych porozumień była w dużej mierze sterowana z poziomu Brukseli. Przykładem prężnie działającej gospodarki poza Unią Europejską jest Szwajcaria.
Wielu z obywateli Wielkiej Brytanii wyraziło chęć głosowania po informacjach jakie docierały z Brukseli. Pamiętajmy, że UK nie chciało przyjmować tak dużej ilości imigrantów do jakich przymuszały ich Niemcy i Francja.

Kolejną kwestią, która spędza sen z powiek politykom jest istota samej Unii. Wiele osób twierdzi, że wyjście Wielkiej Brytanii, może być początkiem jej rozpadu. Innym czynnikiem przyczyniającym się do upadku jest zachwianie gospodarki walutowej. Po udanym Brexicie można spodziewać się mocnych spadków wartości euro i funta.  Co więcej może dojść do upadku całej strefy euro, którą najbardziej odczują kraje objęte ryzykiem niewypłacalności takie jak Hiszpania, Włochy, Grecja. Do momentu pełnej stabilizacji możliwym jest spadek wartości obu walut. Wraz z obniżką wartości walut zaniżone mogą zostać prognozy agencji ratingowych. W połączeniu z możliwym kryzysem ekonomicznym w Stanach Zjednoczonych możemy się spodziewać bardzo niestabilnej sytuacji gospodarki globalnej. 

Wyniki referendum już jutro.

piątek, 10 czerwca 2016

Jakie będą konsekwencje Brexitu.

Codziennie media Wielkiej Brytanii informują o nastrojach obywateli. Referendum w sprawie Brexitu zbliża się coraz większymi krokami i najwięksi spekulanci nie są pewni jego wyniku. Jakie będą konsekwencje wyjścia tego państwa z Unii Europejskiej?


Opuszczenie Unii może się wiązać z daleko idącymi zmianami. Konsekwencje będą widoczne w pogłębiających się separatyzmach Szkocji i Irlandii Północnej. Czego naturalną koleją rzeczy mogą być kolejne referenda niepodległościowe w Szkocji i Ulsterze. 

Oderwanie się od Unii pozwoli jednak na minimalną zmianę polityki społecznej uwalniając Albion od uciążliwych składek. Pozwoli również na ochronę przed procesami migracyjnymi, które od dawna zmieniają Wyspy w ochronę dla mniejszości. Odciąży to na krótki okres gospodarkę kraju, nie likwidując przy tym realnych społecznych napięć. 

Wyjście z Unii stanie się pewnego rodzaju również precedensem, z którego możliwe że chętnie skorzystają inne państwa członkowskie. Zwłaszcza w obliczu apogeum problemów z imigrantami z Bliskiego Wschodu. Po pozytywnym referendum zachwiana gospodarka unijna i słabnąca waluta euro stanie się powodem do kolejnych ruchów dzielących państwa członkowskie. 

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf