Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niemcy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niemcy. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 lipca 2021

Niemcy powołują kosmiczne siły zbrojne. Czym będzie się zajmowało "Weltraumkommando"?

Siły zbrojne Republiki Federalnej Niemiec ogłosiły powołanie nowego typu dowództwa mającego koncentrować się na przestrzeni kosmicznej. 

Minister obrony Kramp-Karrenbauer utworzył „dowództwo kosmiczne” Bundeswehry. Twierdzi on, że w ciągu ostatnich kilku lat w poszczególnych krajach zaobserwowano odpowiedni rozwój zdolności. NATO konkretnie wymienia Rosję i Chiny. Ewentualnej konfrontacji w kosmosie nie trzeba więc wyobrażać sobie w taki sposób, by – jak w filmie science fiction – statki kosmiczne strzelały do ​​siebie. Państwa będą raczej dążyć do ochrony swoich satelitów w kosmosie w taki sposób, aby życie na Ziemi mogło trwać normalnie.

Nowe dowództwo kosmiczne w Uedem w Nadrenii Północnej-Westfalii początkowo ma niewiele wspólnego z „Gwiezdnymi Wojnami”. Przede wszystkim Bundeswehra chce lepiej uchwycić to, co dzieje się wysoko w kosmosie, w tym to, co nawiasem mówiąc zawiera pogoda. Śmieci kosmiczne mogą również stanowić zagrożenie dla satelitów lub samej ziemi.

Nowe dowództwo ma zatem przede wszystkim edukować ludzi. A przy okazji to pierwszy krok w realizacji zapowiedzianej niedawno reformy Bundeswehry. Aby przeprowadzić własny atak w kosmosie na innego satelitę, Niemcy nie były jeszcze w stanie tego zrobić militarnie. Jest już jasne, że na atak z kosmosu zareaguje się w porozumieniu z partnerami sojuszu.

Na ostatnim szczycie w czerwcu NATO po raz pierwszy zdecydowało, że atak w kosmosie może wywołać sprawę sojuszu. Innymi słowy: atak na jednego w kosmosie może być postrzegany jako atak na wszystkie kraje NATO. Powinna o tym decydować – w każdym przypadku z osobna i tu na ziemi – najwyższy organ decyzyjny NATO, Rada Północnoatlantycka.




wtorek, 12 marca 2019

USA grożą Niemcom utrudnieniem współpracy jeśli Berlin poprze Huawei

Jak donosi The Wall Street Journal, rząd USA grozi, że zmniejszy ilość danych wywiadowczych, które dzieli z Niemcami, jeśli Huawei wygra kontrakt na budowę sieci 5G nowej generacji. WSJ podaje twierdzi, że taką informację otrzymał niemiecki minister gospodarki Peter Altmaier od ambasadora USA w Niemczech Richarda Grenella.



List został wysłany kilka dni po tym, jak niemiecka federalna agencja ds. Bezpieczeństwa cybernetycznego ogłosiła swoje wymogi bezpieczeństwa 5G, ale nie zakazała Huawei udziału w procedurze przetargowej. Reakcja USA wobec polityki Niemiec jest kolejną odsłoną swoistej "krucjaty" Waszyngtonu przeciwko chińskiemu gigantowi branży telekomunikacyjnej, wcześniej podobne blokady zostały wymuszone w Kanadzie, Australii, Nowej Zelandii, Japonii i w większej części europejskich państw NATO, które rezygnują z planów użycia sprzętu Huawei do budowy sieci 5G. Przyczyną są powiązania koncernu z chińskimi siłami zbrojnymi. 

W tym przypadku jednak Niemcy - podobnie jak Brytyjczycy - stwierdzili, że jest zbyt mało dowodów rozstrzygających dowodów na to, że Pekin może w przyszłości zmusić firmę do wykorzystania posiadanych zasobów i szpiegowania na rzecz władz chińskich. 

Korbinian Wagner, rzecznik niemieckiego ministerstwa spraw gospodarczych, potwierdził otrzymanie listu, ale odmówił komentarza na temat jego treści. Według aktualnych doniesień Komisja Europejska ma zamiar wypowiedzieć się w sprawie potencjalnego zakazu stosowania sprzętu Huawei w najbliższych tygodniach, 

W międzyczasie oczekuje się, że Niemcy uruchomią swoje spektrum 5G już w przyszłym tygodniu, co zapoczątkuje pierwszy w kraju atak na sieć komórkową nowej generacji.


piątek, 8 lutego 2019

Gdzie może się znajdować Bursztynowa Komnata?

Jeden z najcenniejszych skarbów europejskiej sztuki, zwana "Ósmym cudem świata" Bursztynowa Komnata zaginęła w tajemniczych okolicznościach podczas II wojny światowej. Pomimo upływu ponad 70 lat nadal nikt nie wie co się z nią stało ani gdzie się znajduje. 



Zbudowana na początku XVIII wieku Komnata zajmowała blisko 55 metrów kwadratowych i do jej zbudowania wykorzystano ponad 6 ton bursztynu a także złoto, diamenty, rubiny i szmaragdy. Całość zapierała dech w piersiach i słusznie uznawana była za jedno z najcenniejszych arcydzieł. Komnata przez długi czas znajdowała się w okolicach Petersburga będąc w posiadaniu rodziny carskiej. Po rewolucji bolszewickiej udało się ją zachować w całości, jednak dopiero wojna z III Rzeszą sprawiła, że komnata zaginęła bez śladu. 

Wśród potencjalnych lokalizacji Bursztynowej Komnaty wymienia się: 

1. Rosja - Bursztynowa Komnata została w odpowiednim czasie wywieziona z okolic Petersburga i nigdy nie została przejęta przez Niemców. O jej położeniu wiedzieli bliscy współpracownicy Stalina.

2. Niemcy - jedną z najpopularniejszych teorii jest możliwość ukrycia Komnaty przez Niemców w którymś z podziemnych górskich kompleksów.

3. Polska - tutaj wymienia się bardzo konkretne lokalizacje, są to: gigantyczny bunkier w Mamerkach  położnych w gminie Węgorzewo, okolice Wałbrzycha i odkryte tam tunele kolejowe, którymi rzekomo wywożono skarby III Rzeszy,

4. Bałtyk - to jedna z najpopularniejszych teorii. Głosi ona, że podczas ewakuacji Królewca Komnata trafiła na jeden ze statków, który miał ją przetransportować do Niemiec, statek nigdy nie dotarł do celu zatopiony przez jedną z alianckich torped. Dziś jest tylko jednym z wielu wraków spoczywających na dnie Bałtyku.

Bez względu na faktyczne położenie Komnaty jednego możemy być pewni - jej tajemnica jeszcze przez wiele lat będzie fascynować poszukiwaczy tajemnic i odkrywców z całego świata. Kto wie, może w końcu się odnajdzie?

czwartek, 4 października 2018

Namibia: pierwszy Holocaust w wykonaniu Niemiec

Z czym kojarzy się dziś słowo "Holocaust"? Gdy je słyszymy, niejako automatycznie naszym oczom ukazują się dymiące kominy, druty kolczaste i miliony wychudzonych ludzi. Co bardziej wnikliwym mogą się jeszcze przypomnieć eksperymenty medyczne i ciężka praca, aż do skrajnego wyczerpania. Przede wszystkim jednak Holocaust, to druga wojna światowa i okres największego bestialstwa w dziejach ludzkości. 

Warto jednak przypomnieć, że nie były to pierwsze masowe ludobójstwa w nowożytnej historii, opinii publicznej znane są przecież opowieści o zbrodniach Belgów w Kongo, bombardowaniu Nankinu czy rzezi Ormian. Do tego dołączyć należy jeszcze jedną historię - tego, co robili Niemcy w Namibii, wiele lat zanim ktokolwiek usłyszał o Adolfie Hitlerze. 


Wszystko zaczęło się w latach 80. XIX wieku, kiedy to niedawno zjednoczone Niemcy zdobyły własne terytoria kolonialne w południowo zachodniej Afryce. Przybywający na miejsce kolonizatorzy zaczęli wypierać miejscową ludność z ich dotychczasowych siedlisk, pozbawiając pastwisk, wodopojów, nakładających dziwaczne i obce prawa i podatki. Jednocześnie Niemcy starali się rozgrywać sytuację wewnątrz nastawiając przeciw sobie dwa dominujące plemiona: Nama i Herero.  
Samuel Maharero

W styczniu 1904 Herero pod przywództwem Samuela Maharero zbuntowali się atakując niemieckie posterunki - zabijano mężczyzn oszczędzając jednak kobiety, dzieci, duchownych a także farmerów angielskiego i burskiego pochodzenia. W odwecie Berlin zobowiązał generała porucznika Lothara von Trotha by ten "zażegnał" bunt wszystkimi dostępnymi metodami, w tym ludobójstwa. Już w październiku tego samego roku von Trotha wydał rozkaz, który brzmiał w tłumaczeniu: 

"Wszyscy Herero muszą opuścić tę ziemię. Jeśli odmówią, wówczas zmuszę ich do tego za pomocą dział. Każdy Herero znaleziony w obrębie niemieckich granic, uzbrojony lub nie, będzie zabity. Nie brać jeńców. To moja decyzja odnośnie ludu Herero."

 W rezultacie mężczyzn zabijano na miejscu, zaś kobiety i dzieci wysyłano na pustynię by tam zmarli z głodu i pragnienia. Von Trotha swoją decyzję uzasadniał "ochroną niemieckich żołnierzy przed ich chorobami". W celu odizolowania zbuntowanych tubylców zbudowano na terenie Namibii 5 obozów koncentracyjnych, w tym najsłynniejszy obóz na Wyspie Rekinów zwanej też Wyspą Śmierci. Więźniowie Wyspy Rekinów wykorzystywani byli jako przymusowa siła robocza przy projektach realizowanych przez prywatne niemieckie przedsiębiorstwa, przy budowie infrastruktury, m.in. kolei, portu. 

W obozach prowadzono także doświadczenia medyczne, a czaszki więźniów zwrócono Namibii dopiero w 2001 roku. Więźniarki były zmuszane do gotowania głów zmarłych współwięźniów i oddzielania od kości pozostałości skóry, oczu i tkanek, wszystko w celu przygotowania ich do badań na niemieckich uniwersytetach. 


Kiedy zaledwie kilka miesięcy później podobny bunt podniosło plemię Nama, generał oznajmił, że "Każdy Nama, który się nie podda i zostanie złapany w obrębie niemieckiej strefy, zostanie zastrzelony, aż wszyscy zostaną wyeliminowani." Szacuje się, że w ciągu pięciu lat, od 1904 do 1909 roku zamordowano w Namibii łącznie 100 tysięcy tubylców. 

środa, 18 lipca 2018

Komunistyczna przeszłość Angeli Merkel

Niewiele osób wie o tym, że jedna z najbardziej wpływowych osób w Niemczech Angela Merkel była sympatykiem partii komunistycznej. Chociaż Merkel nigdy nie była oficjalnym członkiem komunistycznej partii NRD, była zwolennikiem sprawy marksistowskiej. 



Jako młoda osoba, dorosła Merkel dołączyła do ruchu komunistycznego Wolnej Młodzieży Niemieckiej, który została opisana jako niemiecka socjalistyczna odpowiedź na Hitler Youth.
Jako młoda kobieta dobrowolnie wstąpiła do organizacji młodzieżowej "Freie Deutsche Jugend" (FDJ) w Akademii Nauk we Wschodnim Berlinie. Jej rola polegała na nadzorowaniu i rozpowszechnianiu propagandy komunistycznej. 

Co ciekawe, Merkel nigdy nie protestowała przeciwko komunizmowi lub komunistycznym przywódcom NRD w latach 80. Większość tych intrygujących informacji pochodzi z biografii, którą napisali dziennikarze Günther Lachmann i Ralf Georg Reuth,  "Pierwsze życie Angeli M." 
Książka cytuje Gunthera Walthera, byłego jej kolegę z Akademii Nauk we Wschodnim Berlinie, mówiąc, że była sekretarzem "Młodzieży i Propagandy" w organizacji młodzieżowej Freie Deutsche Jugend (FDJ) w instytucie. 
Merkel powiedziała w przeszłości, że jej rola FDJ w akademii była bardziej związana z sekretarzem ds. Kultury, a jej obowiązki obejmowały kupowanie biletów do teatru i organizowanie książek.
Były niemiecki minister transportu Günther Krause, polityk, który pracował z nią w ostatnich miesiącach NRD na początku lat 90., twierdzi, że Markel propagowała marksizm-leninizm. 

W wywiadzie udzielonym Der Spiegel mówił o Merkel i jej roli w indoktrynowaniu Niemców komunistyczną propagandą we wschodnich Niemczech:

"Z Agitacją i Propagandą jesteś odpowiedzialny za pranie mózgu w sensie marksizmu, to było jej zadanie i to nie była praca kulturalna." Agitacja i Propaganda, czyli grupa, która miała wypełnić ludzkie mózgi wszystkim, co powinieneś wierzę w NRD, stosując wszystkie ideologiczne sztuczki, a tym, co mnie denerwuje w tej kobiecie, jest po prostu fakt, że nie przyznaje się do zbliżenia z systemem w NRD ".

środa, 4 lipca 2018

Azyl dla ekstremistów w Niemczech



Gazeta "Bild am Sonntag" donosi , że otrzymała dokumenty potwierdzające, zgodę na przyznanie azylu przez  niemiecką agencję ds. Uchodźców setkom osób  uznanych za ekstremistów, radykałów i osobom podejrzanym o przynależność do grup terrorystycznych.


Ten skandal po raz pierwszy pojawił się w mediach w kwietniu , a doniesienia o tym, że były niemiecki Urząd Federalny ds. Migracji i Azylu (BAMF) w departamencie w Bremie był badany pod zarzutem przyjmowania łapówek od co najmniej 1200 osób ubiegających się o azyl w latach 2013-2016. Pięciu innych urzędników miejsca pracy są również badane pod kątem możliwości wzięcia udziału w programie.


Sytuacja pogorszyła się na początku tego miesiąca, kiedy BAMF ogłosił, że rozpatrzy około 18 000 spraw uchodźców w Bremie od roku 2000, stwierdzając, że odkrył zatwierdzenie do 2000 zgłoszeń w latach 2013 i 2016, które nie pasowały do rządowe kryteria sanktuarium. Kilka dni później urząd dodał 10 dodatkowych biur terenowych do swojej listy dochodzeniowej. 

Niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przyznało, że co najmniej dwóch ekstremistów otrzymało azyl dzięki wadliwemu systemowi przetwarzania w biurze BAMF Bremen. Uznano również, że 44 uchodźców posiada związki ekstremistyczne / terrorystyczne, które powinny zdyskwalifikować ich z przyznania im azylu w Niemczech.


Potwierdzenie rządu pojawiło się w wyniku śledztwa przeprowadzonego przez "Redaktionsnetzwerk Deutschland" (niemieckie stowarzyszenie redakcyjne), stowarzyszenie dziennikarzy, które stwierdziło, że biuro w Bremie Federalnego Urzędu ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) zezwoliło na wejście ponad 80 imigrantom. 
Kanclerz Niemiec Angela Merkel została oskarżona, przez byłego szefa agencji ds. Migracji skutecznie oskarżył ją o ignorowanie jego ostrzeżeń o rozpadzie niemieckiego systemu przyznawania azylu.

"Niepowodzenie polega na bezczynności (rządu), kiedy wyzwania, przed którymi stanęły Niemcy wraz z nadejściem uchodźców, stały się jasne:" Frank-Jürgen Weise, który kierował BAMF od końca 2015 r. Do końca 2016 r., Powiedział nowościom niemieckim tygodniowy Der Spiegel. "Można było zapobiec kryzysowi." 

"Merkel unika odpowiedzialności. Jest cicho, nic nie robi i chce stracić kontrolę nad BAMF - powiedział wiceprezes SPD, Ralf Stegner. 

Rainer Wendt, szef jednego z największych niemieckich związków policyjnych, powiedział, że nowe odkrycia były jedynie czubkiem góry lodowej. "Poczucie bezpieczeństwa zawaliło się, a teraz ludzie czują, że państwo straciło kontrolę. Są tu setki tysięcy ludzi, o których nie wiemy, kim są "- powiedział Wendt. "To ogromne ryzyko. Żaden kraj na świecie nie mógłby tego tolerować. " 

Angela Merkel zdawała sobie sprawę, że ekstremiści i ludzie, którzy stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa, z możliwymi powiązaniami z grupami terrorystycznymi, przybywają do Niemiec i otrzymywali azyl w Niemczech, przynajmniej od 2017 r. 

wtorek, 26 czerwca 2018

Córka Heinricha Himmlera pracowała dla zachodnioniemieckiego wywiadu

Naziści, po II Wojnie Światowej byli zatrudniani jako pracownicy służb między innymi wywiadowczych. 


Córka Heinricha Himmlera, który był drugim dowódcą w niemieckiej partii nazistowskiej do końca II wojny światowej, pracowała dla zachodnioniemieckiego wywiadu w latach 60. Gudrun Burwitz urodziła się w 1929 roku. W trakcie sprawowania władzy przez Adolfa Hitlera, jej ojciec, Heinrich Himmler, dowodził Schutzstaffel, znanym częściej jako SS. Pod jego dowództwem SS odgrywał centralną rolę w zarządzaniu między innymi Niemieckimi Obozami Koncentracyjnymi i przeprowadził systematyczną kampanię eksterminacji milionów cywilów w okupowanej przez nazistów Europie.
Nazistowski reżim załamał się pod ciężarem sprzymierzonego militarnego ataku, a 20 maja 1945 r. Himmler został schwytany przez wojska sowieckie. Wkrótce potem został przeniesiony do więzienia administrowanego przez Brytyjczyków, gdzie kilka dni później popełnił samobójstwo z kapsułką cyjankową, którą miał przy sobie. Gudrun, która w tym czasie miała prawie 16 lat, uciekła z matką do Włoch, gdzie została schwytana przez siły amerykańskie. Świadczyła w procesach norymberskich, a ostatecznie została wypuszczona w 1948 roku. Osiedliła się wraz z matką w północno-zachodnich Niemczech i żyła z dala od rozgłosu, aż do jej śmierci 24 maja tego roku, w wieku 88 lat.

Niemiecka gazeta " Bild" ujawniła po raz pierwszy, że Burwitz pracowała dla Federalnej Służby Wywiadowczej Niemiec Zachodnich (BND) na początku lat sześćdziesiątych. Otrzymała tam pracę pod przybranym fałszywym  nazwiskiem.  Archiwista, powiedział gazecie, że Burwitz "była pracownikiem BND przez wiele lat, aż do 1963 roku", pracując "pod przybranym nazwiskiem". Została zwolniona, gdy BND zaczął zwalniać byłych nazistów, pod koniec kadencji pierwszego dyrektora, Reinharda Gehlena. Gehlen był byłym oficerem wywiadu wojskowego w nazistowskim Wehrmachcie, który miał spore doświadczenie w operacjach antyradzieckich i antykomunistycznych. W 1956 r., W kontekście zimnej wojny, Centralna Agencja Wywiadowcza Stanów Zjednoczonych, która działała jako organizacja macierzysta BND, wyznaczyła go na stanowisko szefa organizacji, którą pełnił od 1968 r.

Uważa się, że Burwitz  była nazistą aż do końca swojego życia. Uporczywie broniła imienia ojca i nalegała, aby Holocaust był sprzymierzoną misją propagandową. Uważa się również, że była wybitnym członkiem Stille Hilfe (Silent Help), podziemnej grupy czołowych byłych nazistów, która powstała w 1945 roku, aby pomóc oficerom SS i innym nazistowskim urzędnikom uniknąć oskarżeń o zbrodnie wojenne. Kilku niemieckich ekspertów z grup neonazistowskich twierdziło, że Burwitz nadal uczestniczyła w wydarzeniach neonazistowskich i spotkaniach SS w Europie, niektórych  jeszcze w 2014 r. 

wtorek, 29 maja 2018

W którym roku zmarł Hitler?

W 1945 roku. To najczęstsza odpowiedź na to pytanie. Teorie spiskowe, mówią jednak że jeden z najbardziej znienawidzonych na świecie ludzi dożył sędziwego wieku mieszkając w Ameryce Południowej. Obecnie badacze twierdzą, że znaleźli dowód, który powinien rozwiać wszystkich wątpliwości. 




30 kwietnia 1945 r., Gdy siły alianckie znalazły się w stolicy nazistowskich Niemiec, Hitler zabił się w swoim bunkrze. Kilka dni później jego szczątki zostały zabrane przez Armię Czerwoną, przez dziesięciolecia były przechowywane. 

W zeszłym roku szczątki znalezione w bunkrze zostały przekazane francuskim badaczom, którzy jednoznacznie potwierdzili, że Hitler popełnił samobójstwo w 1945 roku. Nowo opublikowana informacja opiera się na dobrze udokumentowanym uzębieniu przywódcy. Naukowcy mieli dostęp do zdjęć rentgenowskich z 1944 roku i zapisków, z których wynikało, że Hitler miał duże problemy z uzębieniem, prawdopodobnie w 1945 roku miał już tylko kilka swoich zębów i kilka protez. Zęby, które zostały poddane badaniu wydają się pasować do zdjęć rentgenowskich wykonanych przez Hitlera w 1944 roku.
"Zęby są autentyczne, nie ma wątpliwości. Nasze badania dowodzą, że Hitler zmarł w 1945 r. "Philippe Charlier, główny autor badania w European Journal of Internal Medicine , mówi AFP. "Możemy zatrzymać wszystkie teorie spiskowe na temat Hitlera. Nie uciekł do Argentyny na łodzi podwodnej, nie ma go w ukrytej bazie na Antarktydzie ani po ciemnej stronie księżyca.


środa, 10 stycznia 2018

Ilu graczy zaangażowało się w konflikt w Syrii i Iraku? cz1.

Wiele miesięcy w Syrii i Iraku ścierały się wojska różnych graczy.  Region jest niszczony przez wojnę domową lub wojnę, staczany przez wielu uczestników, gdzie granica między przyjacielem a wrogiem jest ostra lub mglista, w zależności od przypadku.

Wojskowe naloty i inne działania odbywają się codziennie. Sprzeczne informacje, które można zebrać z różnych źródeł, mogą odzwierciedlać zarówno stan faktyczny, jak i propagandę mocarstw ukrytych za mediami.




Australia

Australijskie Siły Obrony mają szacunkowo 780 pracowników w Iraku. W Camp Taji i innych bazach szkolili ponad 20 000 irackich sił bezpieczeństwa i 3 000 policjantów federalnych. Australia ma 3 rodzaje grup zadaniowych w Iraku:

1) Grupa Zadaniowa Tadżyki - która jest misją szkoleniową - 300 osób;
2) Australian Air Task Group (ATG), działająca w ramach międzynarodowej koalicji prowadzonej przez USA, której zadaniem jest rozbijanie i niszczenie ISIL. ATG składa się z sześciu lotnictwa królewskiego australijskich sił powietrznych F / A-18F Super Hornets, samoloty wczesnego ostrzegania i kontroli Wedwellail E-7A (AEW i C) oraz wielolinorowego transportu KC-30A (MRTT);
3) Grupa zadań specjalnych zadań (SOTG) - około 80 osób.

Belgia
Belgijska misja w Iraku i Syrii w celu walki z państwem islamskim miała zakończyć się w czerwcu 2017 r., Ale belgijski premier Charles Michel postanowił ją przedłużyć i wysłał cztery myśliwce F-16 wraz ze 100 żołnierzami do bazy w Jordanii, aby wziąć udział w wojnie przeciwko IS w Iraku i Syrii.

Wielka Brytania

Królewskie Siły Powietrzne (RAF Typhoon i Tornado oraz drony Reaperów) odbyły ponad 3000 misji i wystrzelono ponad 1 600 nalotów w Iraku i Syrii. Brytyjska armia wyszkoliła już prawie 60 000 żołnierzy irackich i kurdyjskich w bazach w Besmaya, Tadży i al-Asadzie.Wielka Brytania ma około 600 żołnierzy w Iraku, prawie wszyscy zaangażowani w szkolenie sił irackich i 80 żołnierzy w obozie Taji.

Dania
Dania ma obecnie około 120 żołnierzy stacjonujących w bazie lotniczej Al-Asad. Wkład Danii w Iraku polega przede wszystkim na szkoleniu irackich i kurdyjskich jednostek wojskowych. Pod koniec 2016 roku rozpoczął naliczanie nalotów na ISIS.


czwartek, 14 grudnia 2017

Czy Unia Europejska zostanie przekształcona w jedno super mocarstwo?

Unia Europejska jednym wielkim super państwem? Jaka przyszłość czeka państwa członkowskie i jakie są nastroje w Brukseli?


Martin Schulz jeden z najbardziej rozpoznawalnych niemieckich polityków twierdzi, że Unia Europejska powinna być supermocarstwem. Jednocześnie podkreśla, że nowy układ nie będzie  jego zdaniem zupełnie jakimkolwiek zagrożeniem dla państw członkowskich. Dla Shulza jedynym sposobem utrzymania stabilności gospodarczej i ekonomicznej w Europie jest utworzenie państwa podobnego do federacji USA. W którym, będzie istniała pewna autonomia, ale pozbawione zostaną państwa członkowskie suwerenności i niepodległości. Brak zgody na nowy "traktat" skutkuje automatycznym wyłączeniem państwa z UE.
Groźby niemieckiego polityka kojarzą się wielu internautom z latami 30 XX wieku. Wiele osób upatruje w tym działaniu pokojowego podboju Europy i realizacji planów, jakie miał Hitler. W końcu Niemcy, już obecnie mają bardzo silny głos w parlamencie Europejskim. 

Tego typu deklaracje nie pozostaną bez wpływu na niestabilne nastroje państw członkowskich, których ruchy separatystyczne rozpoczęła Wielka Brytania referendum w sprawie Brexitu. Teraz należy jedynie czekać na wypowiedzi polityków grupy Wyszehradzkiej. 

wtorek, 28 listopada 2017

Ludobójstwo - historia o której nikt nie pamięta



Prześladowania i ludobójstwo najczęściej kojarzy nam się z Holocaustem. Warto jest pamiętać, że prześladowania, morderstwa dotyczyły nie tylko Żydów ale także innych.


Populacja Afroamerykanów w Niemczech była stosunkowo niewielka w okresie II Wojny Światowej. W kontekście historycznym, rzadko wspomina się o ludobójstwach nie tylko w Europie ale także w Afryce i to jeszcze zanim do władzy doszedł Hitler.

Na wiele lat przed wybuchem II Wojny Światowej dochodziło do ludobójstw na tle rasowym. Kiedy Niemcy skolonizowały południowo- zachodnią Afrykę utworzyli obozy zagłady w dzisiejszej Namibii. W 1904 Generał Lothar von Trotha wydał rozkaz, aby wszyscy tubylcy z plemienia Herero mieli zostać eksterminowani, aby zrobić miejsce dla niemieckich kolonistów. Rozkaz dotyczył wszystkich mieszkańców zarówno kobiet jak i dzieci. W ciągu zaledwie trzech lat Niemcy zabili tysiące ludzi, niszcząc około 80 procent plemienia Herero i 50 procent plemienia Nama. Lata przed dojściem nazistów armia niemiecka metodycznie zabijała Afrykanów w ludobójstwie na tle rasowym.  Kiedy Niemcy skolonizowały południowo-zachodnią Afrykę, utworzyli obóz zagłady w dzisiejszej Namibii.

W Namibii na wyspie Shark znajdowało się pięć różnych obozów koncentracyjnych. Miejsce zdobyło przydomek "Skeleton Coast" ze względu na masowe groby, które wciąż tam są. Jeden misjonarz opisał sytuację, Afroamerykanka  leżąca na ziemi i umierającą, została kilkukrotnie postrzelona przez żołnierza gdy poprosiła o wodę. 

Żołnierze byli tak dumni ze swojego "podboju",  dokładnie opisując swoje działania, robiąc zdjęcia żołnierzom otoczonym przez głodujących afrykańskich więźniów. Następnie zdjęcia zostały zamienione na pocztówki, aby wysłać je do domu. Niektóre pocztówki miały nawet pornograficzne wizerunki niemieckich żołnierzy gwałcących afrykańskie kobiety.

Mężczyzna o nazwisku Dr Bofinger mieszkający w Namibii przeprowadzał eksperymenty na zwłokach więźniów. Był znany z odcinania głów ofiarom i wysyłania ich do naukowców mieszkających w Niemczech. 

W tym czasie Adolf Hitler był małym dzieckiem i żadne z tych straszliwych zbrodni nie było w rzeczywistości związane z nazistami.

źródło: theguardian.com

środa, 2 sierpnia 2017

Teorie spiskowe na temat III Rzeszy Niemieckiej

W jaki sposób Hitler zorganizował tak potężną armię w tak krótkim czasie? Istnieje kilka teorii dotyczących okresu poprzedzającego wybuch II Wojny Światowej. Niektóre z nich opisują ingerencję Obcych.



Istnieje teoria że w 1936 roku w lesie w Schwarzwaldzie niedaleko Frieberg w wylądował statek UFO. Świadkowie twierdzili, że obiekt został szybko przejęty przez oddziały SS. Obiekt został rzekomo zabrany do zamku w Wewelsburgu, głównej siedziby Trzeciej Rzeszy, gdzie ich najwybitniejsi naukowcy próbowali odtworzyć technologię i zastosować ją na froncie. 


Dzwon

W książce "Dzwon- Die Glocke " z 2000 roku autor Igor Witkowski pisał, że przetłumaczył dokumenty nazistowskiego oficera SS Jakoba Sporrenberga dotyczące najpopularniejszej broni nazistowskiej. Autor twierdził, że dokumenty zostały mu przekazane przez nieznane źródło w polskiej służbie wywiadowczej. Mógł je przetłumaczyć, ale nie wolno było robić kopii.

Dokumenty odnoszą się do Die Glocke - znanego również jako Nazi Bell - latające dyski o napędzie antygrawitacyjnym opracowane przez niemieckich specjalistów pod koniec II wojny światowej. Miały służyć do przenoszenia broni masowego rażenia.. Mieszczący się w wojskowym obiekcie zwanym Der Riese, który znajduje się w pobliżu czeskiej granicy w Polsce, w pobliżu kopalni Wenceslas, Die Glocke wynosił około 5 metrów. Dwa cylindry antyrotujące w strukturze napełniono substancją "Xerum 525" z Die Glocke stosującą technologię antygrawitacyjną. Niektórzy jak to opisywał Witkowski nawet twierdzili, że technologia antygrawitacyjna może umożliwić podróże w czasie.

Stowarzyszenie Vril
Towarzystwo Vril zostało uznane za tajne towarzystwo, którego członkami byli Adolf Hitler, czy najbogatsi obywatele Rzeszy. Nazwa Vril i  w pewnym sensie, ich filozofia pochodzi z 1871 książka science fiction The Coming Race Bulwer Lytton. Książka opowiada o bardzo zaawansowanej cywilizacji (aryjczyków), która mogłaby dotknąć Vrila - energii wszechświata - i wykorzystać ją na własne cele.

Towarzystwo Vril, które wierzyło, że są bezpośrednimi potomkami rasy aryjskiej, także wierzyło, że mogą opanować i dotknąć tego pola energii. Kobiety z Vril  pozwalały, aby ich włosy rosły tak długo, jak to tylko możliwe, w przekonaniu, że czyniąc to pozwala im dotknąć Vrila.

Mówi się, że Towarzystwo Vril pozytywnie zachęcało Hitlera i innych wpływowych ludzi w partiach nazistowskich do rozpoczęcia poszukiwań starożytnych reliktów i starożytnej technologii.

środa, 21 września 2016

Inwigilacja obywateli w Niemczech.


Europejska Federacja Dziennikarzy (EFJ) dołączyła do międzynarodowego sojuszu organizacji praw człowieka, stowarzyszenia dziennikarzy i mediów, aby chronić zagranicznych dziennikarzy przed obserwacją niemieckiej Federalnej Agencji Wywiadu (bundesnachrichtendienst -BND). Oprócz dziennikarzy do walki przyłączyli się obywatele.


Kampania rozpoczęła się 4 sierpnia przez Reporterów bez Granic, ma na celu włączenie do zmienionego prawa BND klauzulę zabezpieczającą dziennikarzy. Sygnatariusze apelują, że istnieje zagrożenie globalnego nadzoru prowadzonego przez BND, które jest naruszeniem praw człowieka. Co więcej nadzór nad zagranicznymi dziennikarzami w szczególności jako poważną ingerencję w wolność prasy na całym świecie.
Następujące organizacje dotychczas dołączyły do inicjatywy: Amnesty International, Europejskie Centrum dla wolności prasy i mediów (ECPMF), Niemiecki Federacji Dziennikarzy (DJV), Niemiecki Związek Dziennikarzy (dju), Netzwerk Recherche (NR), n-ost , Weltreporter, Freelens, Journalistinnenbund. 

"Wprowadzone zmiany nadzoru mediów w nowej ustawie w Niemczech stanowią zagrożenie dla jej wolności", przedstawiciel OBWE Dunja Mijatović powiedział, prosząc o ponowne rozpatrzenie ustawy Bundestagu. 
Jednocześnie Rada Europejska skrytykowała działania BND w specjalnym oświadczeniu. Według przekazanych danych do Brukseli nadzór nad Federalną Agencją Wywiadowczą jest niewielki. Kilkuosobowa grupa nadzoruje działania ponad 6 000 pracowników. Ustawowo obecnie nadzór nad organem kontrolnym Agencję Wywiadowczą jest praktycznie niemożliwy co oznacza w praktyce, że może dochodzić do wielu aktów łamania praw człowieka. Obecnie rząd częściowo kontroluję pracę agencji, uniemożliwiając tym samym obywatelom inwigilowanym jakąkolwiek linię obrony. Rada Europejska poruszyła również kwestie skandalu jaki miał miejsce przy sprawie ponad 2000 morderstw dokonanych przez Nationalsozialistischer Untergrund (NSU), twierdząc że agencja nie działała na tyle dobrze aby zapobiec morderstwom. 

W obliczu rosnącej krytyki pojawiają się również informacje o szpiegowaniu obywateli niemieckich, którzy walczyli na froncie z ISIS. Dla żołnierzy takie działania są nie do przyjęcia i są one szeroko negatywnie komentowane.

Federalna Agencja Wywiadowcza funkcjonuje pod silną presją obecnie. Pytanie tylko, czy rząd ugnie się na wymagania nie tylko obywateli ale także Rady Europejskiej, która nakazuje zmianę przepisów na wzór tych funkcjonujących w Belgii, Danii czy Holandii. 

źródło zdjęcia: betafilm.com

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Czy Niemcy przygotowują się do wojny?

Rząd Niemiecki wydał orzeczenie, w którym nawołuje do gromadzenia pożywienia na przynajmniej 10 dni. 


Ta informacja jest szeroko w mediach komentowana, ponieważ pierwszy raz od momentu zakończenia Zimnej Wojny obywatele są do takich działań namawiani przez rząd. Autor filmu poniżej twierdzi, że są to działania prewencyjne w przypadku nowego konfliktu militarnego. Według autora, konflikt mają wywołać Niemcy pod naciskiem Stanów Zjednoczonych. 


źródło zdjęcia: transparency.org


poniedziałek, 2 maja 2016

Niemiecka elektrownia jądrowa została zaatakowana przez hakerów.

Komputery elektrowni jądrowej w południowych Niemczech zostały zainfekowane przez wirus. Jego zadaniem był transfer plików umożliwiających zdalne sterowanie elektrownią. 




Elektrownia, znany jako Gundremmingen znajduje się około 100 kilometrów od Monachium. Obiekt zarządzany jest przez RWE AG. Firma jest drugim co do wielkości producentem energii elektrycznej w Niemczech. Firma zaopatruje w energię ponad 30 milionów klientów.

Komputery zostały zainfekowane najprawdopodobniej przez samych pracowników. Przedstawiciel RWE AG wspomniał, że zainstalowane oprogramowania zostały przeniesione na nośnikach pamięci i podłączone do komputerów.

Wirusy pozwalały na zdalne sterowanie prętami jądrowymi w elektrowni. Zdalne sterowanie elektrownią mogłoby doprowadzić do jej uszkodzenia, które w najlepszym wypadku wiązałoby się z wstrzymanymi dostawami prądu.

źródło: intelnews.org

piątek, 22 stycznia 2016

Niemiecka policja zatrzymała Andersa Breivika z bronią. Przed zamachami.

Na dwa lata przed zamachami jakich dokonał norweski terrorysta, został on zatrzymany w Niemczech przez tamtejszą policję. 


W emitowanym na antenie stacji ARTE dokumencie Waffen für den Terror (Narzędzia do terroru ), jego twórca Daniel Harrich utrzymuje, że na początku 2009 roku podczas rutynowej kontroli w mieście Weltzlar na północ od Frankfurtu policja zatrzymała Breivika mającego przy sobie amunicję i elementy broni. Zamiast go jednak zatrzymać a następnie deportować do Oslo powiadamiając przy tym władze, policjanci zwyczajnie skonfiskowali mu znalezisko i puścili wolno. Zdaniem Harricha, który specjalizuje się w tematyce nielegalnego handlu bronią, Breivika puszczono, gdyż według policjantów nie miał on przy sobie wszystkich elementów pozwalających zbudować w pełni działający pistolet lub karabin, nie można było więc go oskarżyć o nielegalne posiadanie broni. 

Zdaniem autorów dokumentu jak i komentujących tę rewelację dziennikarzy, gdyby niemiecka policja zachowała się wówczas inaczej, mogłoby nie dojść do wydarzeń, które miały miejsce 2 lata później. Przede wszystkim zatrzymany za nielegalne posiadanie broni Breivik zostałby zgłoszony norweskim służbom, które mogłyby nieco uważniej przyjrzeć jego aktywności, a tym samym sprawić, że nie udałoby mu się skutecznie przeprowadzić długo przecież planowanych zamachów. 

W lipcu 2011 roku Anders Breivik dokonał zamachu bombowego na rządowe budynki w Oslo a następnie na wyspie Utoya zabił on blisko 70 uczestników zjazdu młodzieżówki norweskiej partii socjaldemokratycznej. Jak sam twierdził, zrobił to aby zatrzymać rozprzestrzenianie się w Norwegii "multikulturalizmu" i "islamizacji", które jego zdaniem stanowią zagrożenie dla przyszłości nie tylko jego kraju, ale i całej Europy. Obecnie autor najbardziej śmiercionośnego zamachu w powojennej historii Norwegii odsiaduje wyrok w jednym z tamtejszych więzień. 

Film dokumentalny w języku niemieckim można obejrzeć pod tym adresem.





środa, 7 października 2015

Schwytany imigrant miał przy sobie mapę Berlina z 8 zaznaczonymi celami

Ilu spośród przybyszów z Bliskiego Wschodu to zwykli uciekinierzy, którzy próbują znaleźć schronienie przez wojną, ilu z nich to imigranci zarobkowi, którzy korzystając z fali uchodźców sami próbują przedostać się do Europy Zachodniej by tam spróbować legendarnego, europejskiego dobrobytu? W końcu ilu wśród tych niekontrolowanych bliżej mas ludzi znajdzie się potencjalnych zamachowców czy zwykłych uśpionych agentów Państwa Islamskiego, którzy w momencie gdy otrzymają umówiony sygnał ruszą do działania? 

źródło: http://hirtop.in/berlin-elfoglalasanak-tervet-talaltak-az-europaba-indulo-elfogott-isis-harcosnal/


Niedawno na granicy turecko-syryjskiej schwytano jednego z wielu uciekinierów próbujących dostać się na Zachód. To, co zaskoczyło przeszukujących to mapa jaką miał ze sobą. Jak podaje serwis Free Kurdistan schwytany był powiązany z Państwem Islamskim, mapa zaś przedstawiała Berlin wraz z dokładnie zaznaczonymi celami i punktami, które należy zająć w pierwszej kolejności. Autor mapy musiał najwyraźniej dobrze znać miasto, doskonale bowiem wiedział, które obiekty mają szczególne, strategiczne znaczenie. Mapa zawiera przy tym zaznaczone obiekty wojskowe, policyjne a także instytucje ratunkowe i kryzysowe. 

Jaki ma być cel tych działań? Według relacji, przejęcie kontroli nad niemiecką stolicą, wymieniono 8 szczegółowych obiektów, które nalezy przejąć w pierwszej kolejności. Przewidziane jest także przejęcie co najmniej 2 obiektów wojskowych, które posłużą jako główne źródło uzbrojenia dla dżihadystów. Na planie przewiduje się także wysadzenie linii kolejowych i mostów by w ten sposób utrudnić przybycie posiłków. 

Według mediów tylko do końca tego roku do Niemiec może dotrzeć blisko 1,5 miliona ludzi. Jeśli nawet tylko znikomy ułamek przybyłych stanowić będą osoby niebezpieczne, to wciąż będzie ich tysiące rozsianych po całym kraju. Zdeterminowani, przeszkoleni i przygotowani mogą w pewnym momencie dokonać skutecznego ataku na wiele obiektów, doprowadzić do znaczących zniszczeń, ale też przejęcia kontroli nad pewnymi obszarami. Czy nie może być to bowiem metoda Państwa Islamskiego i jego przywódcy, który gdy połączone siły Rosji, Iranu i Chin rozbiją kalifat na Bliskim Wschodzie przeniesie się na Północ, do przygotowanej na jego przybycie Europy. 



sobota, 3 października 2015

Dominacja Niemiec - obecny boom gospodarczy, może być ich ostatnim

To mogą być ostatnie lata prosperity naszego zachodniego sąsiada. Pomimo dobrych wyników gospodarczej i silnej pozycji politycznej, w Niemczech powoli tyka bomba zegarowa, która gdy odpali doprowadzi do pogorszenia się sytuacji w RFN. 

Ostatnie lata przyzwyczaiły nas do tego, że Niemcy ponownie podniosły głowę a cała Europa ponownie musi się liczyć ze zdaniem Berlina. Trwający kryzys gospodarczy, problemy strefy euro a także brak woli politycznej ze strony elit sprawiły, że Niemcy wykorzystały swoją ekonomiczną przewagę by narzucić swoje zdanie słabszym krajom. Politycy straszący swoich wyborców zagrożeniem ze strony Niemiec mogą się przeliczyć, gdyż prognoz dotyczących najbliższych dekad, Niemcy będą powoli tracić na znaczeniu.

Kryzys emigracyjny to swoista zemsta także południowej Europy - pozbawieni środków finansowych na sprawne działania państwa Włosi czy Grecy przepuszczają imigrantów, który z kolei masowo udają się właśnie do Niemiec, sama Angela Merkel musiała ratować swoją pozycję wycofując się z deklaracji przyjęcia dowolnej liczby uchodźców. W tym samym momencie problemy zaczął mieć największy niemiecki producent samochodów, Volkswagen, który został przyłapany na zaniżaniu norm spalania. To może się skończyć nie tylko poważnymi karami dla koncernu, ale też zaszkodzić sprzedaży ich samochodów w wielu krajach, w których konsumenci są bardzo wrażliwi na kwestie związane ze środowiskiem.


Największym problemem Niemiec jest demografia, rząd w Berlinie szacuje, że populacja może do 2060 roku zmniejszyć się z 81 do zaledwie 67 milionów ludzi. Sprzyja temu ucieczka z terenów byłego NRD skąd regularnie wyprowadzają się kolejne grupy mieszkańców, powoli zaczyna więc brakować klientów zakładów usługowych i gabinetów co z kolei powoduje ich zamknięcie. Koło się zamyka, pozbawieni odpowiednich usług wschodni Niemcy decydują się na przeprowadzkę a miasteczka i wsie pustoszeją. Starzejące się społeczeństwo czeka wkrótce kolejny problem. Brak rąk do pracy, ale też kurczące się zasoby intelektualne, mniejsza dynamika i kreatywność, co w czasach wymagających reguł gry globalnej gospodarki może być gwoździem do trumny niegdyś gospodarczego lidera całej Europy. Słaba gospodarka to mniejsze możliwości polityczne, mniej wpływów, mniej możliwości. A kto wejdzie na miejsce Niemiec?
źródło: Telegraph.co.uk


poniedziałek, 14 września 2015

Fragment powieści "Tajemnica 14 Bramy": Rozdział 37 Hamburg. Niemcy



Drzwi do pokoju otwarły się gwałtownie. Uderzyły klamką o ścianę i zaczęły się wolno zamykać. W pokoju panował bałagan. Na kilku stojących biurkach leżały sterty papierów i gazet. Na każdym z nich stały kolorowe kubki i talerze pokryte resztkami jedzenia. Także na podłodze leżało duże opakowanie po pizzy. W powietrzu unosił się zapach nikotyny. Blask porannego słońca wpadał do środka przez niedomknięte, metalowe żaluzje, którymi pokryte były wszystkie okna. Robert zdjął energicznie płaszcz, stając na środku pokoju. Za nim, zatrzymawszy się przez chwilę w drzwiach, weszła młoda kobieta o długich blond włosach. Ubrana starannie w krótką, ale elegancką spódniczkę oraz błękitną bluzkę ze sporym dekoltem nie pasowała do panującego w pokoju bałaganu.
– Boże, ale tu bajzel – powiedziała, rozglądając się dookoła.
– Nie marudź – powiedział nieprzyjemnym tonem. – Trzeba było siedzieć z nami do nocy, a nie uganiać się za zastępcą naczelnego.
– Nie uganiam się za nikim – zaooponowała stanowczo.
– Wydaje ci się, że inaczej nie można tu awansować?
– Nie gadaj bzdur – odpowiedział szorstko. – Zrób mi czarną kawę. Mocną czarną kawę – powtórzył – i dawaj ich tutaj.
Dziewczyna spojrzała na niego.
– Wszystkich?
– Wszystkich. Niech natychmiast wszyscy się tu zjawią.
Mam dla nich robotę. No nie stój. Idź już.
Stała nadal za jego plecami.
– Czy ty zawsze musisz być taki niemiły? – zapytała.
Odwrócił się do niej.
– Miły to ja jestem prywatnie. – Uśmiechnął się. – W pracy jestem bezkompromisowy. Inaczej nic nie osiągnę. Idź, zrób mi tę kawę – powiedział łagodniej. – Bez kawy dziś umrę.
Dziewczyna wyszła. Robert podszedł do okna. Uchylił je szeroko. Do pokoju wpadł powiew wiatru od morza. Przyjemny, wilgotny, wypełnił po chwili cały pokój. Robert usiadł za biurkiem. Włączył komputer i wprowadził hasło Dulce. Zaczął przeglądać strony, które odkrywała przed nim internetowa przeglądarka. Wpatrzony w ekran wziął do ręki duży błękitny kubek. Przytknął go do ust, przełykając łyk zimnej herbaty, której nie dopił wczoraj.
– Paskudne – żachnął się.
Skupił się na swojej pracy. Po chwili rozszedł się zapach świeżo zaparzonej kawy. Do pokoju zaczęli wchodzić młodzi ludzie. Siadali przy biurkach, rozmawiali głośno, nie zwracając uwagi na Roberta.
Mijały minuty. Pokój wypełnił się. W pewniej chwili Robert spojrzał na przybyłych.
– Jesteście? – zapytał głośno. – Świetnie. Mam nadzieję, że wyspani? – zażartował. Posłuchajcie. Mam dla was robotę.
Weźcie coś do pisania. Istotne jest jedno. Mamy mało czasu.
Dziś wieczorem muszę mieć wasze relacje.
– W jakiej formie? Informacji na piśmie? Relacji ustnej? Jak to ma wyglądać? – zapytał niewysoki, trochę otyły chłopak w dużych, okrągłych okularach. Jego sympatyczna twarz była uśmiechnięta.
Robert spojrzał na niego.
– W każdej z nich. Wszystko, co uda wam się zdobyć. O dwudziestej się tu spotykamy. Gdybyście mieli coś wcześniej, dawać mi pocztą.
– Na jaki temat zbieramy informacje? – zapytała drobna brunetka.
– Wreszcie rozsądne pytanie. Chcę mieć wszystkie dostępne informacje na temat ewentualnej obecności przybyszy z innych planet na ziemi. Ale nie relacje o latających spodkach, tylko o podziemnych bazach. O uprowadzeniach ludzi w celu poddania ich eksperymentom. Jedno konkretne hasło: Dulce. To najprawdopodobniej baza podziemna w Stanach Zjednoczonych. Chcę wiedzieć wszystko, co napisano na ten temat. Podzielcie się obowiązkami tak, by nie zajmować się wszystkim naraz. Uruchomcie wasze kontakty. Może są ludzie fascynujący się takimi tematami. Jest mi obojętne, co o nich ktoś sądzi. Chcę mieć wszystkie możliwe informacje. Macie jakieś pytania? Spojrzał na każdego z podwładnych z osobna. Wiedział, że wywiążą się ze swojego zadania świetnie. Nie pierwszy raz pracował z nimi w ten sposób. Mógł na nich liczyć. Potrafili dawać z siebie wszystko, kiedy tego od nich oczekiwał.
– Nie ma? – zapytał. – No to... wojsko – uśmiechnął się
– Do roboty.
Wrócił do przeglądania Internetu. Nie zwracał już uwagi na to, co się dzieje w pokoju. Chciał pomóc Marcowi. Lubił go. Wiedział, że Marc zrewanżowałby mu się podobnym zaangażowaniem, gdyby tego potrzebował.

czwartek, 18 czerwca 2015

Jaka będzie nadchodząca dekada wg Stratfor? Oto 11 rzeczy, które czekają nas już niedługo


Organizacja Stratfor cieszy się opinią uznanego ośrodka badawczego zajmującego się geopolityką i geostrategią. Ta ulokowana w Teksasie instytucja niejednokrotnie trafnie przewidziała rozwój wydarzeń na świecie, czy tak będzie i tym razem? Poniżej prezentujemy 11 wydarzeń, do których dojdzie już w ciągu najbliższej dekady. Czas pokaże, które okazały się trafne.


Upadek Rosji

Rosja to państwo sterowane centralnie prosto z Moskwy. Jeśli Moskwa nie będzie w stanie utrzymać kontroli nad swoimi prowincjami, wówczas podobnie jak 25 lat temu, dojdzie do odłączania się kolejnych regionów, ich rosnącej autonomii a finalnie ich niepodległości. Na miejscu Federacji Rosyjskiej powstanie szereg mniejszych państw.

„Spodziewamy się, że włądza Moskwy będzie słabła, co doprowadzi do formalnej i nieformalnej fragmentacji Rosji. Niemożliwym jest by Federacja Rosyjska przetrwała w obecnej formie” - piszą w raporcie autorzy Stratforu.

Największy kryzys nadchodzącej dekady

Po upadku władzy centralnej w Federacji Rosyjskiej pojawi się problem z pamiętającym jeszcze czasy sowieckie arsenałem nuklearnym, który ktoś będzie musiał zabezpieczy.ć. Infrastruktura związana z produkcją broni atomowej jest rozsiana na całym obszarze Rosji, w przypadku słabnących wpływów Moskwy istnieje obawa, że część tej infrastruktury a być może nawet niektóre głowice atomowe mogą wpaść w niepowołane ręce – czy to lokalnych, nieprzewidywalnych na dłuższą metę regionalnych przywódców, czy też islamskich terrorystów .

Zdaniem Stratforu zadanie zabezpieczenia tej infrastruktury spocznie na włądzach USA, które są jedynym pańswem które będzie w stanie tego dokonać.

Niemcy w odwrocie

Gospodarka Niemiec zbudowana jest na specyficznym modelu opierającym się w dużym stopniu do innych państw. Produkowane w Niemczech towary są sprzedawcane za granicą, stąd właśnie to Berlin pozostaje jednym z głównych beneficjentów stworzonej na terenie Unii Europejskiej liberalizacji i strefy wolnego handlu. W przypadku dalszego pogarszania się sytuacji gospodarczej w EU, w tym przede wszystkim w strefie euro, Niemcy mogą stanąć w obliczu poważnego kryzysu gospodarczego.

Nowy lider Europy

Czy upadek znaczenia Niemiec oznaczać będzie równocześnie pogorszenie się sytuacji w innych państwach? W niektórych z pewnością, ale jak pisze Stratfor istnieją kraje, które skorzystają na nagłej zmianie sytuacji. Na czele tych państw znajdzie się Polska, która stanie na drodze nowego ekonomicznego wzrostu co wplynie też na wzrost znaczenia Warszawy na arenie międzynarodowej. Stratfor podkreśla nieco inną sytuację demograficzną w Polsce, ale też wagę strategicznego sojuszu z USA, który w obliczu spadającego znaczenia Rosji i Niemiec może przynieść nowe korzyści.

Europa czterech prędkości

Nadchodząca dekada nie przyniesie ponownej integracji mocno nadszarpniętej kryzysem politkoycznej jedności kontynentu europejskiego. De facto Unia Europejska będzie podzielona na co najmniej 4 ośrodki: Europę Zachodnią, Europę Wschodnią, Skandynawię oraz Wyspy Brytyjskie – część z obecnych problemów UE pozostanie wyzwaniami dla nich wszystkich, z niektórymi jednak poszczególne regiony będą musiały sobie radzić same.

Wzrost znaczenia Turcji

Turcja jest jednym z najsilniejszych i najbardziej stabilnych państw muzułmańskich. Tego samego nie można powiedzieć o jej najbliższych sąsiadach – Iraku czy Syrii, które znajdują się obecnie w fazie kompletnego rozkładu. Turcja może spokojnie czekać aż Państwo Islamskie dokończy dzieła zniszczenia reżimu Bashara al-Assada i dopiero wówczas wkroczyć do Syrii z całą swoją militarną potęgą. Obok dość oczywistej pozycji na Bliskim Wschodzie Turcja ma jeszcze jeden kierunek ekspansji, który zdaniem Stratforu odegra w najbliższym czasie wiodącą rolę. Jedną z naturalnych stref wpływu Turcji jest basen Morza Czarnego, wokół którego wciąż jednak mocną pozycję ma Rosja. W obliczu upadku Rosji Turcja z pewnością zdecyduje się wyciągnąć ręce po czarnomorskie terytoria, pytanie, jak daleko zajdzie?

Kłopoty Chin

Analitycy Stratfor od lat podkreślają, że potęga Chin ma charakter pozorny i Państwo Środka niedługo będzie musiało radzić sobie z barierami rozwoju, przede wszystkim nierównomiernym rozkładem wzrostu gospodarczego, który skoncentrował się na wybrzeżu pozostawiając wnętrze kontynentu zacofanym i biednym. 

Japonia nową potęgą morską

Chociaż na Morzu Południowochińskim trwa coś na kształt zimnej wojny między USA i Chinami to jednak zdaniem Stratfor to Japonia stanie się morską potęgą na terenie Azji Wschodniej. Stanie się tak, gdyż Tokio nie ma innego wyboru, jest bowiem uzależnione od importu dóbr zza morza a w obliczu zagrożenia chińską blokadą, będą musieli się bronić rozbudowując swoją flotę. 

Nie będzie wojny o wyspy na Morzu Południowochińskim

Coś co wygląda na zarzewie konfliktu zdaniem Stratforu nigdy go nie wywoła - powód jest prosty, nie warto. 


Nowe "mikro-Chiny"

Problemy Chin sprawią, że produkcja przenosić się będzie gdzie indziej. Nowe stanowiska pracy i nowe bogactwo zaczną powoli przenosić się do takich państw jak:
Meksyk, Nikaragua, Dominikana, Peru, Etiopia, Uganda, Kenia, tanzania, Bangladesz, Myanmar, Sri Lanka, Laos, Wietnam, Kambodża, Filipiny i Indonezja.Ich łączna populacja to w sumie blisko 1,6 miliarda ludzi, co pozwoli zrównoważyć a następnie wręcz zrekompensować spadek produkcji w Chinach.

Ameryka - imperium, które nie będzie się angażować

USA znajdą się w najbardziej komfortowej pozycji na świecie, otoczone stabilnymi państwami, niezależne energetycznie i gospodarczo, ponadto bogatsze o doświadczenia ostatnich 20 lat Stany Zjednoczone wycofają się jako mocarstwo by zająć się własnymi sprawami.



- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf