Pokazywanie postów oznaczonych etykietą roboty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą roboty. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 listopada 2020

Robot-pies zrobił mapę promieniowania w elektroni atomowej w Czarnobylu

 Spot - autonomiczny pies-robot z firmy Boston Dynamics, został wyposażony w czujniki promieniowania, aby stworzyć mapę promieniowania wydobywającego się z elektrowni jądrowej w Czarnobylu - podała agencja informacyjna Ukrinform.

Cotygodniowe pomiary wokół obszaru w Czarnobylu są wykonywane głównie przez ludzi, co naraża ich na ryzyko, w przeciwieństwie do Spota, robota, który mógłby to zrobić bez narażania ludzi na poważne zagrożenie radiacyjne.

Spot był w stanie wędrować po elektrowni jądrowej w Czarnobylu, a także w strukturze New Safe Confinement, która jest stalową kopułą zawierającą niebezpieczne promieniowanie. Robot zbadał poziom promieniowania w okolicy, tworząc trójwymiarową mapę rozkładu.

Istnieje wiele niepewności co do tego, ile promieniowania jest w stanie przyjąć robot. Spot to „system, który możemy wysłać do miejsc, do których ludzie już mogą się udać, ale gdzie po prostu nie chcemy wysyłać ludzi”.





środa, 22 stycznia 2020

"Żywe roboty" - naukowcy stworzyli pierwszy organizm dający się zaprogramować

"Xeno" - to skrót od ksenobotów, nowych form życia stworzonych na bazie komórek żaby. Nowe "stworzenia" opisano jako coś co nie jest już tradycyjnie rozumianym robotem, ale też nie zwierzęciem. Ta nowa forma życia, nowa klasa istot żywych zdefiniowano jako żywy, programowalny organizm. 

Ksenoboty mają mniej niż 1 milimetr długości i składają się z 500-1000 żywych komórek przybierając różne kształty. Mogą się poruszać, łączyć by wspólnie działać, w tym przemieszczać drobne przeszkody. Żyją 10 dni.

Jak jednak można je programować? Otóż, składając się w pełni z organicznych części i mając funkcje życiowe xenoboty dają się "programować" - można je konfigurować w różne kształty i nakazywać im poszukiwać określonych obiektów a w razie uszkodzenia są w stanie same się naprawić. 

Potencjał wykorzystania ksenobotów wydaje się być ogromny, wskazuje się na możliwość użycia ich w procesie oczyszczania oceanów bądź do leczenia ludzi - na przykład walki z rakiem. Aktualnie jednak samo sensacyjne odkrycie jest wciąż w początkowej fazie rozwoju.



piątek, 30 listopada 2018

Sparaliżowani pacjenci dzięki implantom mogą "rozmawiać" z komputerem!

Według opublikowanego w listopadzie bieżącego roku artykułu, grupie naukowców pracującym wspólnie nad projektem BrainGate. Jest to multidyscyplinarne przedsięwzięcie łączące pracę inżynierów i neurologów z kilku amerykańskich uniwersytetów i szpitali. Celem zespołu było oddanie niezależności cierpiącym na paraliż pacjentom. 



Po dołączeniu do eksperymentu w roku 2012, dziś można mówić o sukcesie. T6 wszczepiono nieduży implant, który pozwalał przenosić sygnał z fal mózgówych bezpośrednio do urządzeń elektronicznych a następnie nimi sterować. 

Dzięki implantowi pacjentka T6 ma możliwość rozkazywać cybernetycznym kończynom a być może w przyszłości także chodzić. Już dziś natomiast może komunikować się z siecią i internetem, a więc nie mając bliskiego kontaktu ze światem zewnętrznym będzie chociaż mogła zagłębić się w cyberprzestrzeń. Jak wynika bowiem z artykułu pacjentka tylko za pomocą myśli była w stanie wysyłać maile, wyszukiwać zapytania w Google a nawet robić zakupy w sklepie Amazon. 


sobota, 10 listopada 2018

Agencja Xinhua prezentuje swojego pierwszego prezentera zarządzanego przez AI

Zaledwie dwa dni temu chińska rządowa agencja informacyjna Xinhua zaprezentowała światu swojego nowego prezentera, który nie je, nie pije, nie śpi i nigdy się nie męczy. Jest za to w stanie 24h na dobę podawać kolejne komunikaty i informacje z Chin i całego świata. Wszystko dzięki sztucznej inteligencji, która zarządza sztucznie wygenerowaną mimiką i głosem. 

Opracowany przez Xinhuę i chińską wyszukiwarkę internetową Sogou.com "prezenter" może w czasie rzeczywistym czytać tekst przesyłanych mu informacji a także mimiką reagować na przekazywane doniesienia, jak donosi agencja stanie się on częścią jej zespołu prasowego i będzie nadawał przez całą dobę, bez chwili wytchnienia. 

Jak podają przedstawiciele agencji technologia wciąż się rozwija a w zasadzie "uczy" i pomimo świetnego efektu już teraz, naturalna gestykulacja i mimika zostaną z czasem jeszcze bardziej dopracowane. Zakładając zaś, że rozwiązanie Xinhuy to dopiero początek, prezenterzy telewizyjni, szczególnie w programach informacyjnych powinni już teraz zacząć się obawiać o swoje stanowiska. 




wtorek, 27 lutego 2018

Google tworzy swoje "dzieci" sztuczną inteligencję

Jedna z największych firm na świecie stworzyła sztuczną inteligencję, która w efekcie wielu lat prac zaczęła projektować swoją własną sztuczną inteligencję. Teraz rozpoczynają się badania nad analizą obrazów, która zajmie kilka miesięcy. 


Na blogu firmowym od maja zeszłego roku inżynierowie wyjaśniają, w jaki sposób ich system AutoML(zautomatyzowane uczenie maszynowe) otrzymuje kontrolną sztuczną inteligencję (AI) - którą możemy nazwać "rodzicem" w potocznym znaczeniu - która tworzy projekty tego, co zespół nazywa Architektura "dziecka" AI.

"Dziecko" otrzymuje wtedy zadanie, a informacja zwrotna jest wysyłana do rodzica. To pozwala rodzicowi poprawić sposób projektowania drugiego dziecka, i tak dalej, i tak dalej, tysiące razy. Ten samo-usprawniający mechanizm uczenia pozwala mu rozwijać dzieci z sztuczną inteligencją, które są ostatecznie lepsze niż wszystko, co mogą zrobić inżynierowie ludzcy.

"Nasze podejście pozwala projektować modele, które osiągną dokładność porównywalną z najnowocześniejszymi modelami zaprojektowanymi przez ekspertów w dziedzinie uczenia maszynowego (w tym niektóre z naszego własnego zespołu!)" . "Dzieci" z sztucznej inteligencji mają pewne cechy konstrukcyjne, które wydają się nie mieć jasnego zastosowania dla ich własnych badaczy.

System AutoML pojawił się ponownie w wiadomościach i choć główny nacisk położono na możliwość tworzenia imponujących dzieci z AI, niedawny blog Google'a ujawnia, że ​​jest w tym coś więcej.

Zestawy danych, na których koncentrowano się AutoML, były stosunkowo proste, aw ciągu ostatnich kilku miesięcy inżynierowie przyglądali się, jak zajmuje się przetwarzaniem i rozpoznawaniem obrazów. Jeśli kiedykolwiek musiałeś się zalogować na stronę internetową i musiałeś udowodnić, że nie jesteś robotem, prawdopodobnie musisz kliknąć serię obrazów, aby to pokazać.

Obecnie radzimy sobie z obrazami lepiej niż AI. Nasze dni mogą być jednak numerowane, ponieważ AutoML może teraz wybrać określone obiekty na obrazach lepiej niż jakikolwiek inny komputerowy system wizyjny.

Załóżmy na przykład, że masz obraz osoby wspinającej się na górę. Nowa sztuczna inteligencja "dziecka" AutoML, o nazwie NASNet, może - z dokładnością do 82,7 procent - wybierać poszczególne elementy; osoba, laska, plecak, chmury, słońce i tak dalej.

Inne dziecko AI zrobiło to kilka miesięcy temu, korzystając z zestawów danych zawierających katalogi słów i kolorowe obrazy. Te nowe zestawy danych zawiera jednak o wiele bardziej szczegółowe i liczne obrazy i NASNet jest przybijając go.

Do niedawna, jeśli chodzi o sztuczną inteligencję, większość uwagi mediów skupiała się na kreacjach DeepMind, filii Google. Ich zespół jest najbardziej znany z rozwijania AlphaGo.

Po zostaniu mistrzem świata w starożytnej grze planszowej Go, został uzurpowany przez swoją ofertę "Zero" AI , tych, które mogą się uczyć tylko grając. W przeciwieństwie do swoich poprzedników, nie wymagają one żadnego ludzkiego wkładu i mogą opanować zarówno Go, jak i szachy w ciągu kilku dni lub nawet godzin.

Wygląda jednak na to, że AutoML - produkt zespołu Google Brain - może okazać się nową gwiazdą firmy. Sztuczna inteligencja, która może stworzyć własną sztuczną sztuczną inteligencję, brzmi trochę niepokojąco , ale w rzeczywistości jest odwrotnie.

Załóżmy, że potrzebujesz złożonego zadania obliczeniowego lub monitorującego - powiedzmy, modelowania klimatu - ale nie możesz kodować. Nie ma problemu: sztuczna inteligencja może stworzyć dla ciebie program z bardzo małym wkładem zewnętrznym lub bez niego.

źródło: iflscience.com

sobota, 28 października 2017

Robot, który został obywatelem

W trakcie "Future Investment Initiative", spotkania które odbyło się w Arabii Saudyjskiej nadano po raz pierwszy obywatelstwo kraju, humanoidalnemu robotowi. 

Jak podają media, spotkanie z robotem wywarło tak duże wrażenie na delegatach. Jednomyślnie podjęli decyzję  nadaniu robotowi obywatelstwa Arabii Saudyjskiej. 



piątek, 25 sierpnia 2017

Chiny budują armię robotów - pracowników



Naturalną konsekwencją rozwoju technologicznego jest powolne wypieranie pracy człowieka i zastępowanie jej pracą maszyn. Motywacją do wprowadzania zmian jest nie tylko chęć poprawienia wydajności, ale także minimalizowanie rosnących kosztów zatrudnienia. I jak podaje Bloomberg, koszt utrzymania człowieka na stanowisku pracy stał się kluczowym problemem dla chińskich przedsiębiorców. Ten kraj przoduje w automatyzacji pracy.























Opracowany raport informuje, że automatyzacja Chin obecnie jest największa na świecie. Konsekwencje tego zjawiska będą szybko widoczne nie tylko dla chińskiego społeczeństwa, ale także dla gospodarki całego świata.

Automatyczna może przyczynić się do wzrostu wydajności i konkurencyjności eksportowej, co wydaje się być z pozoru zachęcającym. Rosnąca automatyzacja może doprowadzić jednak do większego bezrobocia, którego konsekwencją będzie osłabiająca się konsumpcja, która jak podkreślają ekonomiści Bloomberg może wykraczać poza granice kraju. 

W ramach programu Made In China 2025 Pekin planuje skoncentrować się na automatyzacji kluczowych sektorów, takich jak produkcja samochodów, elektronika, sprzęt, logistyka i żywność.

Pekin uważa, że ​​jeśli może automatyzować sektory, takie jak produkcja samochodów, elektronika, urządzenia, to obywatele będą koncentrować się na lepszych pracach w sektorze usług, jednocześnie kompensując przewidywane zmniejszenie zatrudnienia.



źródło: bloomberg.com

wtorek, 20 września 2016

Kolejny prezydent USA zadecyduje o przyszłości wojny.

Prezydent, który obejmie rządy w USA będzie miał sporo pracy nie tylko w opracowaniu strategii rozmów i negocjacji zarówno z Chinami jak i Rosją. Ciągłe napięcia między tymi krajami, niesprzyjające działania na Bliskim Wschodzie powodują, że cały świat patrzy z wyczekiwaniem na kandydatów, którzy w sferze polityki zagranicznej nie rzadko bywają zdawkowi. Czterdziesty piąty prezydent Stanów Zjednoczonych będzie zobligowany również do wydania oświadczenia w sprawie rozpoczętego programu tworzenia robotów bojowych. Niektórzy specjaliści uważają, że to właśnie one częściowo zastąpią żołnierzy jednej z największych armii świata. 


W 2012 roku Barack Obama wydał dyrektywy dla Departament Obrony, który ustanawia zasadę, w jaki Pentagon wspiera rozwój nowych technologii. Dyrektywa obejmuje 5 lat, co oznacza, że Hillary Clinton lub Donald Trump będą musieli zadecydować, jak będzie wyglądać polityka USA dotycząca "robotów zabójców" w pierwszym roku kadencji. Armia USA ma już ponad 10.000 bezzałogowych systemów latających i 12.000 innych na ziemi.  Pierwsze wersje robotów takie jak tzw, Predator, były prawie całkowicie zdalnie sterowane, każda nowa wersja zyskuje dodatkowe możliwości zwiększające samodzielność działania. Nie funkcjonujemy jeszcze w świecie rodem z filmów science-fiction, warto jest jednak wiedzieć, że większość obrony powietrznej USA i cyberbezpieczeństwa są obecnie prawie całkowicie zautomatyzowane. Wojsko obecnie pracuje nad co najmniej 21 projektami mającymi na celu zwiększenie potencjału autonomicznych systemów broni w czasie wojny. Defense Science Board Pentagon wydało oświadczenie z zestawieniem nowych badań nad przyszłością robotyki. 

USA w kwestii tworzenia robotów zdolnych do walki nie jest odosobnionym państwem. W wyścigu zbrojeniowym biorą udział najwięksi konkurenci. I tak Chiny niedawno zaprezentowały projekt zaopatrzenia rakiet bojowych w pewnego rodzaju sztuczną inteligencję. Rosja, obecnie pokazuje swoje badania nad humanoidalnymi robotami potocznie nazywanymi "Iron Man", nawet Irak zaprezentował nowy rodzaj czołgu bojowego nazywanego "Alrobot". Warto jest nadmienić, że oficjalnie politykę stosowania nowej technologii określiły jedynie USA i Wielka Brytania. Wprowadziły one ograniczenia co do rozwoju samej technologii narzucając w ostateczności wolę człowieka nad działaniami robota. Chociaż według obecnej definicji automatycznego systemu broni system raz aktywowany może zwalczać cele bez dalszej interwencji człowieka. Co pociąga za sobą dalekosiężne konsekwencje. Kolejny prezydent będzie zatem zobligowany w 2017 roku do skonfrontowania się z technologią i określenia sposobów jej funkcjonowania i kontroli. 

zdjęcie: Getty Images

piątek, 5 sierpnia 2016

Alter - robot z siecią neuronową.

Alter jest robotem, który został zaprezentowany w Tokio. Swoim wyglądem przypomina roboty z sztuczną inteligencją zaprezentowane w filmie Ex-Machina. 


W Narodowym Muzeum Przyrody i Nauki w Japonii można zobaczyć poruszającego się i mówiącego robota. Humanoidalny robot, którego ruchy nie zostały wcześniej zaprogramowane jest posiada sieć neuronową czyli system będący jednym z prototypów sztucznej inteligencji. Działanie sieci neuronowych została zbudowana w podobny sposób do ludzkiego mózgu odpowiada ona jednak tylko za ruchy. Czujniki tego robota odbierają sygnały dotyczące wilgotności powietrza,  odległości od innych przedmiotów, dźwięku, czy temperatury pomieszczenia. Alter wydaje z siebie również dźwięki w zależności od ruchów palców jakie wykonuje. 



niedziela, 28 lutego 2016

Atlas laboratorium Boston Dynamis - pokaz nowej generacji robotów

Rozważania na temat przyszłości robotyki ograniczają się wciąż do tego jak zbudować robota, którego umysł będzie do złudzenia przypominał ludzki. Tak naprawdę jednak są znacznie poważniejsze pytania, jeśli robot ma przypominać człowieka jak odtworzyć ludzką skórę, jak ma naśladować emocje? A może nawet prościej - jak ma chodzić robot żeby się nie przewrócił? Skoro dopiero próbujemy opanować kwestie błędnika, daleko nam jeszcze do kopii ludzkiego mózgu.



wtorek, 22 grudnia 2015

Drony-wampiry, roboty analizujące emocje, urządzenia sterowane umysłem - oto przyszłość wg DARPA

Pole walki przyszłości nasycone będzie elektroniką i robotami, które będą służyć żołnierzom do rozpoznania i do dostarczania wyposażenia. Jak będzie wyglądało życie za 30 lat? Na to pytanie próbowali odpowiedzieć pracownicy słynnej agencji DARPA, którzy podzielili się nieco wiadomościami na temat tego nad czym obecnie pracują i jeśli ich badania zakończą się sukcesem, jak zmieni to życie w przyszłości. 

 COM SOLUD, via Creative Commons license on Flickr.


Pierwsza z nich, Pam Melroy jest byłą astronautką, zajmuje się między innymi rozwojem dronów. Niezwykle interesująco prezentują się przede wszystkim drony-wampiry, które w pełnym słońcu mogą ulegać kompletnej dezintegracji nie pozostawiając po sobie ani śladu. Również inteligencja robotów ulegnie znaczącej poprawie, będą one bowiem w stanie działać znacznie samodzielniej i nie będą wymagały stuprocentowego sterowania. Opracowywany system odczuwania sprawi, że roboty będą nawet w stanie analizować stan emocjonalny i fizyczny żołnierzy a następnie reagować na ich potrzeby nawet zanim oni sami o tym poinformują. 

Kolejna z przepytywanych osób, Stefanie Tompkins podkreśla znaczenie nanotechnologii, dzięki której będzie możliwe wytwarzanie materiałów na poziomie atomów, w tym wytwarzać sztuczne kończyny i niezwykle cienkie soczewki umożliwiające widzenie w nocy. 

Dla neurologa Justina Sancheza w 2045 roku możliwe będzie komunikowanie się z rodziną i znajomymi przy pomocy myśli, jak również zdalne kontrolowanie technologii. To ostatnie już teraz jest możliwe jest kontrolowanie sztucznych kończyn przy pomocy umysłu, istnieją też prototypy sterowanych myślami samochodów. Od tego już tylko krok do wbudowania sensorów w domach czy na polu walki. 

Ile z powyższych prognoz ma szansę się spełnić? Wbrew pozorom nawet jeśli omawiane technologie wydają się być fantastycznymi to mówimy o perspektywie 30 lat, w ciągu których bardzo dużo może się zmienić. Nikt bowiem nie wie w jaką stronę podąży technologia. 




wtorek, 8 grudnia 2015

"Uncanny Valley" - Wirtualna rzeczywistość vs wojna dronów

Dzisiejszy wpis będzie nieco inny. Nie będzie to kolejny news na temat wydarzeń ze świata, o których z trudem dowiecie się za pośrednictwem "wiodących" mediów. Zamiast tego kilka słów o jednej z możliwych konsekwencji rozwoju wirtualnej rzeczywistości i technologii dronów. 

fot. Uncanny Valley/Vimeo

Autorzy krótkiego filmu science fiction "Uncanny Valley" pokazali jeden z możliwych kierunków w jakich już wkrótce podążyć może technologia. Z jednej strony mamy bowiem ogromny postęp w rozwoju wirtualnej rzeczywistości gdzie co raz lepsza grafika i co raz bardziej realistycznie wyglądająca sztuczna rzeczywistość idą w parze z rozwojem nowych przekaźników, które pozwalają włączać się w świat stworzony przez komputer wszystkimi zmysłami. Granice powoli się zacierają. 

Z drugiej strony pomysł by sterowanie dronami i innymi używanymi w walce maszynami przekazywać zaprawionym w boju pasjonatom gier komputerowych nie jest wcale pomysłem nowym, już teraz podobne sposoby rekrutacji stosowane są przez Rosjan i Amerykanów, ci pierwsi wykorzystują do tego popularną grę "World of Tanks"

Rzeczywistość przedstawiona w filmie rozwiązuje problem, który kiedyś przedstawialiśmy na blogu w artykule poświęconym zwierzeniom byłego pilota drona operującego na Bliskim Wschodzie. Pomimo odległości sterujących śmiercionośnymi maszynami dręczyły wyrzuty sumienia i wątpliwości co do sensowności swoich działań. Tego problemu nie mają walczący z nieludzkimi stworzeniami uzależnienie od VR gracze. Czy na pewno?



UNCANNY VALLEY (2015) from 3DAR on Vimeo.



środa, 29 października 2014

Podwodne roboty - nowa broń rosyjskich sił zbrojnych

Nowe obszary walki i nowe technologie. Rosjanie starają się nie pozostawać w tyle i przygotowuję nowe maszyny zdolne działać na terenie dalekiej Północy.



W celu zabezpieczenia swoich interesów w okolicach Arktyki, gdzie coraz silniej ścierają się wpływy największych potęg półkuli północnej, Rosja inwestuje w swoją flotę oraz nowe technologie mogące odstraszyć a w razie potrzeby również powstrzymać potencjalnego przeciwnika.

Jak poinformowała agencja Interfax-AVN Rosjanie pracują obecnie nad szeregiem urządzeń zdolnych zabezpieczyć ich infrastrukturę w regionie. Będą one wyposażone w sprzęt umożliwiający wykrywanie, śledzenie, a jeśli zajdzie taka potrzeba to również zniszczenie potencjalnego wroga. Mają one działać w zautomatyzowanym systemie połączonych ze sobą w dużą sieć robotów umieszczonych na dnie morskim bądź na burtach rosyjskich okrętów.

Jak twierdzi Witalij Dawidow, prezes Rosyjskiej Fundacji na rzecz Zaawansowanych Projektów Badawczych obecne badania motywowane są przede wszystkim naciskami ze strony innych państw rywalizujących o dostęp do cennych złóż leżących w Arktyce. Nowe roboty oprócz celów militarnych mają posłużyć również do pomocy przy poszukiwaniach i eksploatacji leżących tam zasobów.

W grudniu ubiegłego roku Władymir Putin ogłosił, że Rosja nigdy nie "podda" swojej części Arktyki. Zobowiązał również sfery wojskowe do podjęcia wszelkich możliwych kroków celem zabezpieczenia interesów Moskwy na tamtym obszarze. Ostatnie cofanie się lodowców na północ od kontynentu eurazjatyckiego sprawiło, że pojawił się dostęp do nowych szlaków morskich jak również pojawiła się możliwość dotarcia do, do tej pory ukrytych pod lodem, zasobów mineralnych. 
 



piątek, 28 lutego 2014

Drony i roboty wojskowe - wojna jak gra wideo

Technologie wojenne związane z dronami i robotami wojskowymi to przyszłość działań wojskowych. Nawet jeśli światowe mocarstwa takie jak Stany Zjednoczone planują znacznie zmniejszyć swój budżet wojskowy, to wciąż istotne pozycje (wcale nie mniejsze!) zajmować będą nowe urządzenia, które pozwolą zmniejszyć bezpośrednie zaangażowanie żołnierzy na polu walki. A drony stają się co raz powszechniejsze.






sobota, 27 lipca 2013

Microchip, który naśladuje pracę ludzkiego mózgu!

Naukowcy z USA, Niemiec i Szwajcarii są o krok od stworzenia sztucznego mózgu zbudowanego z kilku mikroprocesorów, które naśladują sposób przetwarzania informacji jak ludzki umysł. Ich odkrycie - często nazywane jako "najbardziej efektywny komputer na świecie" - może dostarczyć nowego oglądu na umysł człowieka. Czego możemy się spodziewać?

fot. static.ddmcdn.com
Elektroniczny system został opracowany przez zespół ekspertów pod kierunkiem naukowców z Uniwersytetu w Zurychu. Możliwości sztucznego mózgu są podobno porównywalne z mózgiem człowieka pod względem zużycia energii oraz parametrów prędkości.

Jak podaje uniwersytet w oświadczeniu: "Praca w dyscyplinie zwanej neuroinformatyką, która koncentruje się na organizacji danych neurofizjologicznych poprzez zastosowanie modeli obliczeniowych i narzędzi analitycznych, pozwoliła nam skonfigurować elektroniczne chipy przeznaczone do naśladowania neurobiologicznych architektur ludzkiego ośrodkowego układu nerwowego". 

Chociaż badacze już wcześniej byli w stanie budować systemy elektroniczne, które miały zdolność do reagowania na zasadach podobnych jak ludzki organizm, to dopiero teraz (jak podkreśla Giacomo Indiveri, profesor zaangażowany w projekt) badania "poszły wyraźnie do przodu". 

Fundamentem sztucznego mózgu są sztuczne neurony zaprojektowane w celu tworzenia unikalnych sieci zdolnych do wykonywania zadań, które wymagają pamięci krótkotrwałej, umiejętności podejmowania decyzji oraz zdolności analitycznych. 

"Schematy połączeń sieciowych przypominają struktury, które występują również w naszych mózgach" powiedział profesor Indiveri dodając, że "jego zespół umożliwił naśladowanie właściwości biologicznych neuronów i synaps w przestrzeni mikroprocesorów". Nie ma wątpliwości, że tego rodzaju wyniki mają decydujące znaczenie dla rozwoju nowoczesnych technologii (tzw. brain-inspired technologies).

Naukowcy zauważają, że istnieje wiele potencjalnych zastosowań dla sztucznego mózgu. Z jednej strony, może on być wykorzystywany w celu tworzenia złożonych funkcji poznawczych, zdolnych do interakcji z otoczeniem w czasie rzeczywistym (np. w przyszłych inteligentnych telefonach). Technologia może pomóc także robotom w konstruowaniu ich własnego środowiska, już bez udziału ludzi.

Czy Waszym zdaniem czeka nas przełom?



Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/07/microchip-ktory-nasladuje-prace.html

piątek, 28 czerwca 2013

Niemiecki robot lepszy od zaawansowanej technologii DARPA?

Niemieckie Centrum Badań nad Sztuczną Inteligencją (DFKI) pracuje obecnie nad interesującą linią robotów, które "mają zdolność chodzenia i równowagi podobną do goryla". Zamiast budować ciężkiego i topornego robota (jak np. forsowany obecnie w Stanach przez agencję DARPA tzw. "mechaniczny muł"), niemieckie DFKI wydaje się obierać zupełnie inny kierunek rozwoju i badań. Czy europejski wynalazek ma szansę konkurować z amerykańskim?

fot. cs7003.vk.me
Robot-goryl (tzw. 'iStruct') ma nogi zbudowane z czujników w celu utrzymania go w ruchu w synchronizacji z całym ciałem. Dzięki temu porusza się "w bardziej naturalny sposób niż inne zbudowane do tej pory roboty". Unikatowy robot posiada także giętki kręgosłup, który jest zdolny do przemieszczania się. Stanowi to odejście od solidnych stalowych szkieletów, które stosowane są dziś w sposób powszechny. 

W oficjalnym oświadczeniu niemieckie DFKI wyjaśniło cele robota 'iStruct'. Głównym założeniem ma być "możliwość jego stosowania także na innych platformach, aby poprawić napęd i cechy manualne przyszłych botów". Inteligentne struktury, które zostaną wdrożone w robocie, zawierają wiele funkcji, które mogą znacząco rozszerzyć istniejące już zachowania lokomocyjne robotów. 

DFKI wyposażył iStruct'a w 43 czujniki siły i momentu obrotowego, z których niektóre zamieszczone są w piętach maszyny. Robot korzysta z tzw. kroku "heel-toe", który jest bardzo podobny do ludzkiego chodu. Specjalne czujniki zapewniają stały pomiar odległości od ziemi, aby utrzymać zrównoważone i sprawe przemieszczanie się.

Co interesujące, projekt otrzymał dofinansowanie z Niemieckiej Agencji Kosmicznej oraz Niemieckiego Centrum Lotnictwa i Kosmonautyki. Mimo, że obecnie trwająca budowa iStruct'a (oficjalnie) nie ma konkretnego priorytetu, to prawdopodobnym wydaje się, że elementy tej technologii mogą niebawem zostać wykorzystane przy budowie ruchomych robotów w ramach misji kosmicznych. 

Czy niemiecki robot-goryl wydaje się Wam interesującym rozwiązaniem?

Zachęcam do zobaczenia interesującego nagrania obrazującego działanie robota!



Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/06/niemiecki-robot-lepszy-od-zaawansowanej.html

piątek, 19 kwietnia 2013

Kolejny ważny krok: roboty będą "czuć"!

Kiedy mówimy o robotach, mamy zazwyczaj na myśli firmy korzystające z robotów w produkcji, do pakowania i transportu towarów. Część "wtajemniczonych" pomyśli także o robotach, których konstrukcje coraz bardziej przypominają kształtem człowieka. Najbardziej zaawansowane modele posiadają specjalne oprogramowanie, które pozwala im "myśleć jak człowiek". Teraz mają także "czuć jak my"... Czy filmowa wizja inteligentnego robota dorównującego człowiekowi stanie się niebawem rzeczywistością?

fot. redorbit.com
Naukowcy z Harvard School of Engineering and Applied Sciences (SEAS) opracowali unikatowy czujnik dotykowy, który instalowany ma być na razie tylko do rąk robota (tzw. TakkTile). Sensor jest niezwykle wrażliwy i wystarczy zaledwie lekko go dotknąć, aby w "świadomości" robota implikował określone odczucia i zachowania. Zdaniem badaczy, dodatkowym atutem ma być niewielki koszt produkcji takiego urządzenia. 

"Pomimo wielu lat badań, dotykowe sensory nie przeniosły się do ogólnego użytku, ponieważ były bardzo drogie i delikatne" powiedział współtwórca wynalazku Leif Jentoft, doktorant. "Nasz TakkTile instalowany jest na dłoni robota. Oparty jest na znacznie prostszych i tańszych metodach produkcji przez co liczymy na jego szybkie umasowienie. Rozwiązanie to może być również stosowane przy wykonywaniu bardzo specjalistycznych technik budowlanych", dodaje badacz. 

TakkTile wykorzystuje mały barometr aby wyczuć ciśnienie powietrza. Oprócz tego posiada specjalną warstwę gumy wypełnionej próżnią. Podczas użytkowania specjalnego sensora, robot "wie czego dotyka i co z tym zrobić". Dzięki TakkTile robot może np. chwycić klucz i użyć go do odblokowania drzwi. 

Inżynierowie wskazują, że czujnik może być używany także wewnątrz pluszowych zabawek, które reagować będą mogły na dotyk. Inne zastosowania obejmują urządzenia medyczne, takie jak chociażby chwytak laparoskopowy wykorzystywany w chirurgii. 

Czy Waszym zdaniem zaproponowany sensor jest czymś naprawdę rewolucyjnym? Czy pozwoli przyspieszyć nasz postęp w dziedzinie robotyki?


Źródła: beforeitsnews/sciencenewsdaily/redorbit

Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/04/kolejny-wazny-krok-roboty-beda-czuc.html

czwartek, 14 lutego 2013

Czy robota da się "oswoić"? Są już pierwsze efekty!

Naukowcy od jakiegoś czasu badają, czy treningi mające na celu podnoszenie naszych kwalifikacji, mogą być stosowane również do łączonych zespołów robotów i ludzi. Stosowana technika znana jest jako tzw. "cross-szkolenia". Z jakimi problemami badacze muszą się mierzyć?

fot. cdn.wiredimpact.com
Naukowcy podjęli wysiłki, aby ustalić, czy roboty i ludzie mogą pracować obok siebie bezpiecznie "side-by-side". Julie Shah, profesor aeronautyki i astronautyki na MIT oraz szef Grupy Interaktywnej Robotyki i Sztucznej Inteligencji powiedziała, że istnieje wyraźna różnica w sposobie działania robotów, gdy te zaprogramowane są do wykonywania konkretnych zadań oraz gdy są nakierunkowane wyłącznie na współpracę z ludźmi. 

Eksperci z MIT opracowali nowy program, który pozwala robotom odróżniać doświadczenia, dodatkowo modyfikując istniejące algorytmy i brać pod uwagę informacje o "pozytywnych i negatywnych nagrodach". Dzięki temu roboty były w stanie wykorzystać swoją wiedzę i nauczyć się, aby wykonywać zadania tak jak chcą tego ludzie. 

Julie Shah i jej koledzy pozwalają ludziom tworzyć lepsze wyobrażenie o tym, jak ich rola może wpływać na roboty. "Kiedy człowiek uczy robota poprzez system nagród to mówi 'dobry robot' lub 'zły robot', a jest to bardzo precyzyjny i zrozumiały dla robota przekaz informacji", dodaje Julie Shah.

Ciekawe rezultaty przyniosła próba "zamiany ról", tzn. wdrożenia sytuacji gdy to robot wydaje polecenia, a człowiek tylko je wykonuje. Interesującym jest fakt, że taka konfiguracja prowadziła do lepszej wydajności zespołu. Niektórzy badacze krytykowali tego rodzaju próby, argumentując, iż "maszyny nie powinny przyzwyczajać się do tego charakteru swojej działalności".

Czy Waszym zdaniem roboty są w stanie pracować na równi z ludźmi? I czy obawy o "władczy" charakter maszyn są uzasadnione?


Źródła: redorbit/beforeitsnews/i4u

środa, 22 sierpnia 2012

RoboCop dbający o bezpieczeństwo naszych ulic? DARPA potwierdza!

DARPA jest agencją Amerykańskiego Departamentu Obrony odpowiedzialną za rozwój nowych technologii w zakresie wojska i służb mundurowych. Ostatnio agencja otrzymała kontrakt (wart blisko 11 milionów dolarów) na wytwarzanie robotów humanoidalnych w celach obronnych, które będą budowane na podobieństwo ludzi. Realizacja projektu została wyznaczona na sierpień 2014 roku. 

fot. pakalertpress.com
Agencja podkreśla, że roboty zostaną stworzone, aby pomagać w misjach wykopaliskowych i ratowniczych, zgodnie z działalnością statutową DARPA. Mogą one być również stosowane dla wspierania ewakuacji podczas katastrof zarówno sztucznych, jak i naturalnych. Kent Massey, dyrektor zaawansowanego programu robotyki HDT, potwierdził badania nad jeszcze bardziej zaawansowanym robotem: "celem tego wielkiego przedsięwzięcia będzie stworzenie robota humanoidalnego, który może działać w środowisku stworzonym dla ludzi". 

Założeniem programu jest stworzenie maszyny - ludzkiego partnera, która będzie w stanie działać jak przysłowiowy "żołnierz w zastępstwie". Najnowocześniejsze roboty będą wykorzystywane w celach policyjnych i militarnych, będą wspierać miejscowe oddziały policji, a w niektórych sytuacjach i specjalistyczne zespoły SWAT. 

Te ludzkie roboty będą wystarczająco silne, aby "zaprowadzić spokój" i "ułatwić kontrolę nad zagrożonym obszarem". Mogą zastąpić wyszkolonych żołnierzy i policjantów bez groźby uszkodzenia ciała lub utraty życia, a pod kierunkiem taktycznym dowódcy, stają się gwarantem pomyślnego ukończenia każdej misji. Filmowe RoboCopy będą zatem także niezwykle skuteczną bronią przeciwko niepokojom społecznym lub radykalnym rewolucjonistom (co już teraz budzi negatywne odczucia pośród wielu osób). 

Wygląda na to, że nieosiągalna dotąd wizja "polowania robotów na ludzi" staje się rzeczywistością. Wyobraźnię dodatkowo rozbudza fakt, że maszyny będą uzbrojone w specjalistyczne czujniki w czaszkach, dzięki którym będą w stanie "wykrywać najmniejszy oddech i fale radiowe wysyłane przez bicie ludzkiego serca". 

Roboty "czysto pokojowe", które są zaprogramowane, aby stłumić przemoc bez najmniejszych wyrzutów sumienia... Co jeśli projekt już niebawem stanie się rzeczywistością? Czy Waszym zdaniem potrzebujemy aż takiej ochrony? 



sobota, 28 kwietnia 2012

Szwajcaria: Roboty kontrolowane umysłem stają się rzeczywistością

Przed nami kolejny krok w rozwoju technologii z pogranicza robotyki i kontroli umysłu. Tym razem ciekawe informacje docierają do nas ze Szwajcarii, gdzie tamtejsi naukowcy zaprezentowali robota, którego można kontrolować zdalnie za pomocą myśli. Niezwykłe w przypadku tej konkretnej maszyny jest to, że można się z nią komunikować z odległości aż 100 kilometrów!

Przy użyciu specjalnego nakrycia głowy rejestrującego fale mózgowe dane były zamieniane na sygnał elektroniczny a następnie wysyłane do robota. Demonstrację urządzenia przeprowadzono w szpitalu na południu Szwajcarii, gdzie sparaliżowany Mark-Andre-Duc sterował odległym o 100 kilometrów niewielkich rozmiarów robotem.

Zdaniem twórców urządzenia rozwój tej technologii może w przyszłości przysłużyć się wszystkim sparaliżowanym i przykutym do łóżka ludziom, którzy będą mogli wykorzystywać roboty jako swoiste "avatary" i dzięki temu w o wiele większym stopniu komunikować się ze światem. Jak przyznał jednak Mark-Andre-Duc, chociaż sterowanie robotem jest w miarę bezproblemowe, to jednak wystarczy chwila rozproszenia by utracić sygnał i zerwać kontakt z urządzeniem.

Technologia ta jest więc jak widać wciąż w powijakach, dla nas jednak jest to informacja istotna z dwóch względów. Pierwszy z nich to fakt, że mamy do czynienia z kolejnym istotnym krokiem w rozwoju cyborgizacji, z drugiej zaś strony metody odczytywania ludzkich fal mózgowych, a docelowo w końcu myśli człowieka, wydaje się być coraz bardziej zaawansowana. A to już niekoniecznie może mieć tylko pozytywne strony.


Read more here: http://www.kansascity.com/2012/04/24/3572862/swiss-scientists-demonstrate-mind.html#storylink=cpy

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf