Pokazywanie postów oznaczonych etykietą manipulacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą manipulacja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 maja 2018

Google, pokazuje w jaki sposób manipuluje i wpływa na decyzje użytkownika

Przeciekła wewnętrzna koncepcja wideo od Google stanowi niepokojące spojrzenie na dystopijną przyszłość, którą firma mogłaby osiągnąć, gdyby zachowała księgę ludzkich zachowań i wykorzystywała ją do manipulowania decyzjami i przyszłymi pokoleniami.


Stworzony w 2016 roku przez Nicka Fostera, szefa projektu X i współzałożyciela Laboratorium Bliskiej Przyszłości, 9-minutowy film wykorzystuje dziedzinę epoletetyki Lamarckian jako metaforę, w jaki sposób Google może przechowywać bieżące dane o aktywności behawioralnej w księdze, aby podnieść wartości firmy, oferować usługi i produkty oraz w zasadzie dyktować zachowanie całych populacji.

Ogólnie rzecz biorąc, epigenetyka Lamarckiana utrzymuje, że formy życia pozyskują informacje ze swojego otoczenia i przekazują je w swoich genach. Jeśli spojrzymy na sposób, w jaki używamy naszych telefonów jako reprezentacji tego, kim jesteśmy, globalna księga zawierająca dane na temat "działań, decyzji, preferencji, ruchu i relacji" może zostać przekazana innym użytkownikom podobnie jak informacje genetyczne . Ta informacja może być zsekwencjonowana podobnie jak ludzki genom, dzięki czemu "coraz dokładniejsze przewidywania dotyczące decyzji i przyszłych zachowań".



niedziela, 28 grudnia 2014

Jak manipuluje nami Facebook?

Facebook jest w tej chwili największym serwisem społecznościowym świata, swoim zasiegiem obejmującym większość populacji naszej planety. Równocześnie jednak stał się on jednym z głównych miejsc wymiany myśli, informacji a także emocji. Nie dziwi zatem, że Facebook zainteresował sobą także służby wywiadowcze, wszystko po to by śledzić, monitorować, dokumentować a jeśli zajdzie taka potrzeba to również manipulować sporą częścią globalnych użytkowników internetu

fot. nerds.nu


Wszystko za sprawą tzw. "miękkiej cenzury" filtrującej i uniemożliwiającej wyświetlanie się pewnych treści na osi czasu użytkowników. Co więcej, na portalu przeprowadzano już eksperymenty z określonymi rodzajami treści - przykładowo internautom wyświetlano jedynie negatywne bądź pozytywne posty. W raporcie podsumowującym te badania stwierdzono, że "stany emocjonalne mogą być przeniesione nawet z brakiem bezpośredniej interakcji pomiędzy ludźmi i przy zupełnym wykluczeniu pozawerbalnych sygnałów. Podkreślono przy tym, że Facebook nie tylko posiada zdolność wpływania na emocje jego użytkowników, ale też "problematyczny jest fakt, że zdolny jest on do stosowania inwazyjnych i nieetycznych metod w celu przeprowadzenia podobnego eksperymentu". Z kolei w 2012 roku internetowy gigant dokonał manipulacji na osiach blisko 2 milionów Amerykanów.

Przy ambitnych celach Facebooka, który swoim zasięgiem chciałby objąć cały glob rodzi się pytanie na ile będzie on w stanie wpływać na nastroje społeczne i opinię publiczną. Wyobraźmy sobie bowiem sytuację gdy w pewnym regionie świata użytkownikom wyświetlane są jedynie negatywne informacje o sytuacji w kraju, do tego wzmacniane innymi budzącymi niepokój treściami. Wszystko to będzie rzecz jasna legalne i zgodne z regulaminem, sam Facebook opisuje to w ten sposób:

Zamiast pokazywać ludziom cały możliwy kontent, News Feed zaprojektowany jest tak aby docierać do każdej osoby na Facebooku z treściami dla niej najistotniejszymi. Z ponad 1,5 tysiąca historii, które mógłby zobaczyć użytkownik, News Feed wyświetla około 300. System podejmuje decyzję co do tego jakie treści zostaną pokazane opierając się na tysiącach czynników przypisanych danej osobie.


Jakie to będą czynniki? To rzecz jasna pozostaje tajne.




piątek, 21 czerwca 2013

Rynek ropy: jak bardzo jest manipulowany?

Handlowcy nie przeczą, że często używają "sztuczek w celu manipulowania cenami ropy", donosi Wall Street Journal. Halis Bektas, szef szwajcarskiej firmy Rixo International Trading, opisał jedną z wielu stosowanych strategii, którą wykorzystuje: "sprzedaję niewielką ilość ropy po niskiej cenie, trochę na straty, powodując spadek cen referencyjnych, a następnie kupuję duże ilości za niższą kwotę". Czy tego typu praktyki powinny być zabronione?

fot. heatingoil.com
Przedsiębiorcy podkreślają, że "poruszanie" rynków dla wywierania wpływu na ceny jest czymś normalnym i powszechnym. "Nasze działania nie są czymś złym. Po prostu zwiększamy ilości zakupu czyniąc presję na rynek", podkreśla Halis Bektas, szef szwajcarskiego Rixo International Trading. 

Co ciekawe, osoby zaangażowane w obrót ropą na rynku traktują swoje działania jako w pełni legalne, ponieważ "nie wiążą się one z żadnymi zabronionymi zachowaniami". Dopowiadają, że nie prowadzą żadnych "tajnych" rozmów z konkurentami, nie zgłaszają na rynku także fałszywych cen... Czy można im wierzyć? Wydaje się to raczej wątpliwe.

Ponieważ rynek ropy opiera się na prywatnych ofertach bez wymagań dotyczących ujawniania informacji, system jest znacznie mniej przejrzysty niż na rynkach akcji i kontraktów terminowych. "To nie jest idealny świat, ale to najlepsze, co możemy na chwilę obecna zaproponować", powiedział Olivier Jakob, dyrektor firmy Petromatrix. 

Największa agencja cenowa Platts zauważa, że "chronimy rynek przed manipulacją, oczywiście w miarę możliwości. Nie są znane nam żadne dowody, że nasze ceny nie odzwierciedlają realnej wartości rynkowej". Przypomnę tylko, że gigantowi Platts zarzucono zmowy mające na celu wypaczenie cen ropy w stworzonym przez firmie systemie market-on-close (to codzienne półgodzinne „okno” w którym ustala się ceny). 

Kto i w jaki sposób Waszym zdaniem najsilniej manipuluje światowym rynkiem ropy?



Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf