Pokazywanie postów oznaczonych etykietą broń nuklearna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą broń nuklearna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 kwietnia 2019

Indyjskie testy rozwiązań anty-satelitarnych nie były tym czym się wydają

Jak informuje magazyn "Wired" w ubiegłą środę Indyjska Organizacja Badawczo-Rozwojowa Obrony (DRDO) wystrzeliła pocisk, który zniszczył jeden z własnych satelitów kraju na niskiej orbicie okołoziemskiej. Udana demonstracja, nazwana Mission Shakti, została ujawniona podczas transmitowanego na żywo przemówienia premiera Indii Narendry Modi, który stwierdził, że „Indie nie mają zamiaru nikomu grozić”.

„Głównym celem naszego programu kosmicznego jest zapewnienie bezpieczeństwa kraju, jego rozwoju gospodarczego i postępu technologicznego w Indiach”, powiedział Modi. „Indie zawsze sprzeciwiały się uzbrojeniu kosmosu i wyścigowi zbrojeń w kosmosie, a test ten w żaden sposób nie zmienia tej pozycji”.

Misja Shakti sprawiła, że ​​Indie stały się czwartym po USA, Rosji i ostatnio Chinach krajem, któremu udało się zniszczyć satelitę na orbicie. Jednak w porównaniu z międzynarodową reakcją, która nastąpiła po antysatelitarnej demonstracji Chin w 2007 r., Reakcja na test w Indiach była stosunkowo słaba

Z perspektywy Indii, których dwaj najwięksi przeciwnicy wojskowi to Pakistan i Chiny mają broń nuklearną, realnym staje się zabezpieczenie przed potencjalnymi atakami. Obecnie tylko Chiny mają realną obecność wojskową w kosmosie. Tak więc antysatelitarny test Indii jest trudny do zrozumienia, ponieważ jest „bardziej zależny od satelitów niż Pakistan i jest również mniej zdolny w sensie względnym niż Chiny”.

czwartek, 30 sierpnia 2018

Tajne miasta, bazy wojskowe bunkry - miejsca o których nie wiesz cz3

Testy, badania przeprowadza się najlepiej daleko od opinii publicznej. Historia nowożytna jest pełna tajemnic, a niektóre z nich ujawniane są dopiero teraz. Zakazane do publiki miasta, tajne bazy, kto je budował i w jakim celu?




 Oak Ridge

Począwszy od 1942 r. Rząd Stanów Zjednoczonych rozpoczął cichą akwizycję ponad 60 000 akrów we Wschodnim Tennessee w ramach projektu Manhattan - tajnego programu II wojny światowej, w ramach którego opracowano bombę atomową. Rząd potrzebował ziemi do budowy ogromnych obiektów, aby udoskonalić i rozwinąć materiały jądrowe dla tych nowych broni, nie zwracając uwagi wrogich szpiegów. W rezultacie powstało tajne miasto Oak Ridge, w którym mieszkały dziesiątki tysięcy robotników i ich rodziny. Całe miasto i obiekt były ogrodzone, a na wszystkich wejściach znajdowali się uzbrojeni strażnicy. Pracownicy byli zaprzysiężeni do zachowania tajemnicy i tylko poinformowani o konkretnych zadaniach, które musieli wykonać. Większość nie zdawała sobie sprawy z dokładnego charakteru ich ostatecznego produktu, dopóki bomby atomowe nie zostały zrzucone na Japonię w 1945 roku.

 Miasto 40

Głęboko w rozległych lasach rosyjskich gór Ural leży zakazane miasto Ozersk. Za strzeżonymi bramami i ogrodzeniem z drutu kolczastego stoi piękna zagadka. Miasteczko kodowe 40, Ozersk było miejscem narodzin radzieckiego programu broni jądrowej po drugiej wojnie światowej. Przez dziesięciolecia to 100-tysięczne miasto nie pojawiło się na żadnej mapie, a tożsamość jego mieszkańców została wymazana ze sowieckiego spisu. W 1946 r. Sowieci rozpoczęli budowę Miasta 40 w całkowitej tajemnicy wokół ogromnej elektrowni atomowej Mayak na brzegu jeziora Irtysz. Mieściłaby robotników i naukowców transportowanych z całego kraju w celu prowadzenia programu broni jądrowej Związku Radzieckiego i budowy bomby atomowej. 
Przez pierwsze osiem lat mieszkańcom nie wolno było opuszczać miasta, pisać listów ani kontaktować się ze światem zewnętrznym - w tym z członkami własnej rodziny. Ci, którzy zostali tutaj przeniesieni, zostali uznani za zaginionych przez swoich krewnych, tak jakby zniknęli w zapomnieniu. Podczas gdy większość obywateli Rosji żyła w ubóstwie mieszkańcy tajnego miasta pławili się luksusach, które ówcześnie były tylko dla nich dostępne. Zaproponowano im prywatne apartamenty, mnóstwo jedzenia - w tym egzotyczne specjały, takie jak banany, mleko skondensowane i kawior - dobre szkoły i służba zdrowia, mnóstwo rozrywki i imprez kulturalnych, wszystko w pięknym regionie otoczonym lasami nad urokliwym jeziorem. 
Od samego początku większość mieszkańców pracowała lub mieszkała w pobliżu kompleksu nuklearnego Mayak w skrajnie niebezpiecznych warunkach. Od końca lat 40. ludzie zaczęli chorować i umierać: ofiary długotrwałego narażenia na promieniowanie. Podczas gdy dokładne dane nie są dostępne dzięki wyjątkowej tajemnicy władz i częstym odmowom, nagrobki wielu młodych mieszkańców na cmentarzu Ozerska świadczą o tajemnicy, którą Sowieci próbowali pogrzebać wraz z ofiarami fabryki Mayak. Mieszkańcy miasta 40 byli ofiarami wielu incydentów nuklearnych , w tym katastrofy Kyshtym z 1957 roku - najgorszego wypadku nuklearnego na świecie przed Czarnobylem - które władze radzieckie utrzymywały w tajemnicy przed światem zewnętrznym.
Zarząd zakładu w Mayak nadzorował także składowanie odpadów do pobliskich jezior i rzek , które wpływają do rzeki Ob i dalej na Ocean Arktyczny. Przez ponad cztery dziesięciolecia Mayak wyrzucił do środowiska 200 milionów odpadów radioaktywnych, równych czterem " katastrofom jakie miały miejsce w Czarnobylu", choć władze oficjalnie zaprzeczają temu.



środa, 29 sierpnia 2018

Tajne miasta, bazy wojskowe bunkry - miejsca o których nie wiesz cz2


Testy, badania przeprowadza się najlepiej daleko od opinii publicznej. Historia nowożytna jest pełna tajemnic, a niektóre z nich ujawniane są dopiero teraz. Zakazane do publiki miasta, tajne bazy, kto je budował i w jakim celu?


404 Zakazane miasto w Chinach

Na początku lat 90. prawie 100 000 ludzi mieszkało w mieście, którego nie można znaleźć na żadnej mapie. Miasto nazwane jest 404,  znajduje się na piaszczystych równinach prowincji Gansu na północnym zachodzie Chin, około 100 kilometrów na zachód od miasta Jiayuguan. Jej nazwa pochodzi od 404 Co. Ltd., spółki należącej do China National Nuclear Corporation. Kiedy miasto zostało zbudowane w 1958 r., Służyło tylko jednemu celowi: zorganizowaniu bomby atomowej.

Najlepsi w kraju naukowcy jądrowi i eksperci zostali przeniesieni do 404 - pierwszej w Chinach jądrowej bazy wojskowej - wraz z mechanikami, lekarzami i innymi pracownikami pomocniczymi. Sześć lat później, w 1964 r., Chiny odnotowały pierwszą udaną detonację bomby atomowej na pustyni Gobi w sąsiednim regionie autonomicznym Xinjiang Ujghur.

Miasto ma powierzchnię 4 kilometrów kwadratowych, z własnym samorządem miejskim, policją, stacją telewizyjną - nawet własnym sądem i więzieniem. W rzeczywistości 404 jest większy niż się wydaje, z kompletnym systemem obrony podziemnej w przypadku wojny nuklearnej. W 2006 roku większość mieszkańców miasta została przeniesiona do niedalekiego Jiayuguan.  
Niektóre raporty mówią, że  w mieście mieszkało prawie milion osób. Inne mówią, że było bliższe 100 000. Jednak przy populacji Chin przekraczającej obecnie 600 milionów, wyższe oszacowanie może być prawdziwe. Jest jednak mało prawdopodobne, aby Chiny kiedykolwiek ujawniły faktyczną liczbę osób, które tam mieszkały.


 Burlington Bunker

Pod spokojnym miastem Corsham w Wielkiej Brytanii leży kolejne tajne miasto. Tym razem ma on na celu przetrwanie nuklearnej apokalipsy, a nie jej spowodowanie. W przypadku wojny nuklearnej 4000 wysokich rangą członków rządu będzie w stanie przetrwać i czekać na nuklearną zimę wewnątrz ogromnego kompleksu o powierzchni 35 akrów w Burlington Bunker.

To podziemne miasto jest wyposażone we wszystko, od stacji radiowej do szpitala, po podziemne jezioro, zapewniając bunkierowi wystarczającą ilość wody W bunkrze znajdywała się linia kolejowa, aby umożliwić szybki i łatwy dostęp w przypadku "czterominutowego ostrzeżenia" (jak było to znane w Wielkiej Brytanii), co jest długością Rosyjskie ICBM, aby dotrzeć do Wielkiej Brytanii. [9]

środa, 25 kwietnia 2018

Korea Północna wstrzymała testy nuklearne - skąd ta zmiana?



Góra położona ponad głównym miejscem badań nuklearnych w Korei Północnej Punggye-ri prawdopodobnie się rozpadła po ostatniej próbie nuklearnej zeszłej jesieni, co wzbudziło obawy związane z katastrofami radioaktywnymi i klęskami środowiskowymi, jak twierdzą geolodzy z Uniwersytetu Nauk i Technologii w Chinach.


Minęło mniej niż tydzień po tym, jak przywódca Korei Północnej Kim Jong-un ogłosił, że natychmiast zawiesi testy nuklearne i rakietowe przed spotkaniem z Stanami Zjednoczonymi i Koreą Południową, sugerując alternatywny powód zamknięcia tej strony. .

"Upadek na miejscu wymaga stałego monitorowania materiałów promieniotwórczych z miejsca badań jądrowych", napisali geolodzy w badaniu, które pojawi się w kolejnym wydaniu Geophysical Research Letters .

Wybuchy jądrowe uwalniają ogromne ilości ciepła i energii. Po teście bomby atomowej 3 września ubiegłego roku, naukowcy twierdzą, że "eksplozja wytworzyła ubytek i uszkodzony" komin "skał" z pobliskiej góry Mantap, która może wymywać radioaktywność. Szacowany na 100 kiloton, wybuch był szósty test 10 razy silniejszy niż którykolwiek z poprzednich pięciu. Dla porównania, bomba, która została zdetonowana nad Hiroszimą w 1945 roku, miała 15 kiloton . Około 8,5 minuty po eksplozji odnotowano trzęsienie ziemi o sile 6,3 z czterema kolejnymi trzęsieniami ziemi wygenerowanymi w ciągu następnych tygodni.

Gromadząc wysokiej jakości dane sejsmiczne i badając zdjęcia satelitarne przed i po testach, naukowcy byli w stanie określić, w którym miejscu roiło się od trzęsienia ziemi, i które rzeczywiście zostały spowodowane przez testy. Wcześniejsze testy zmieniły zdolność obszaru do wytrzymania naporu tektonicznego do tego stopnia, że ​​wcześniej nieaktywne defekty tektoniczne osiągnęły stan "krytyczny". Dalsze zakłócenia i przyszłe testy jądrowe w regionie mogą generować bardziej niszczycielskie trzęsienia ziemi.

"Biorąc pod uwagę historię testów nuklearnych przeprowadzonych przez Koreę Północną pod tą górą, test jądrowy o podobnej wydajności spowodowałby upadek na jeszcze większą skalę, powodując katastrofę ekologiczną" - czytamy w artykule.

Odkrycia potwierdzają badania opublikowane w zeszłym miesiącu, które wykazały podobne wyniki, sugerując, że zdarzenia tektoniczne były w rzeczywistości spowodowane przez człowieka, a nie wynikiem naturalnie występującej aktywności tektonicznej. W dokumencie opisano wstrząs domowy, najprawdopodobniej "gwałtowne zniszczenie pękniętego komina skalnego z powodu pęknięcia wnęki".

Żadne materiały radioaktywne nie zostały zebrane wzdłuż granicy Korei Północnej i Chin, ale chińscy urzędnicy obawiają się, że radioaktywny pył może być wymywany przez pęknięcia i dziury w uszkodzonej górze.

wtorek, 20 marca 2018

Powrót Zimnej Wojny i wyścig zbrojeń

Czy stajemy u progu kolejnej Zimnej Wojny? Rosnące napięcie pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Rosją obecnie skłaniają rządy do wzmocnienia obrony i gotowości militarnej przed ewentualnym ryzykiem konfliktu. 


We wrześniu 2017 prezydent Rosji Władimir Putin został oskarżony o sprowokowanie NATO , przesyłając 10 000 rosyjskich i białoruskich żołnierzy wzdłuż zachodniej granicy Rosji z państwami bałtyckimi przeprowadzając ćwiczenia wojskowe "Zapad".
Putin stanowczo bronił prawa Rosji do przeprowadzania ćwiczeń wojskowych i testów rakiet balistycznych, argumentując, że zarówno USA, jak i NATO "przyspieszają budowę infrastruktury w Europie", naruszając traktat z 1987 r. W podobnym duchu Stany Zjednoczone oskarżyły Rosję o naruszenie tego samego traktatu przeprowadzając testy rakietowe.
W międzyczasie, gdy USA i sojosznicy oskarżali Rosję o ingerencję w wybory prezydenckie, liczba żołnierzy NATO rozmieszczonych w pobliżu rosyjskiej granicy potroiła się w ostatnich latach. 

Wall Street Journal oświadczył we wtorek, że Pentagon opracowuje dwa nowe pociski nuklearne, które mogłyby zostać wystrzelone z atomowego okrętu podwodnego.

Rok temu prezydent Trump zalecił wykonanie oceny strategii programu nuklearnego kraju. Według WSJ , Pentagon ma oficjalnie zaprezentować swój kompleksowy nowy plan w tym miesiącu. Ale w międzyczasie, to wyciekły kilka danych do WSJ.
"Głównym pytaniem w sercu przeglądu Pentagonu jest odpowiedź na strategię wojskową program w Rosji i Chinach, które według amerykańskich urzędników odgrywają bardziej znaczącą rolę. W efekcie Pentagon argumentuje, że skoro przeciwnicy nie podążają za Stanami Zjednoczonymi, podkreślając rolę broni nuklearnej, Waszyngton potrzebuje większego zakresu opcji nuklearnych, aby przeciwstawić się potencjalnym wrogom, zwłaszcza za przeprowadzanie ograniczonych ataków.

Decyzja Rosji o opracowaniu i wdrożeniu tego systemu została opisana w przeglądzie jako część rosyjskiej doktryny, która "grozi" użyciem broni nuklearnej w ograniczonym zakresie, a może nawet do przeprowadzenia ograniczonego uderzenia nuklearnego, aby zakończyć konwencjonalną wojnę na warunkach korzystnych dla Kremla.

Opracowując nowy amerykański system "niskiej wydajności",  przekonuje, że USA będą miały bardziej wiarygodne opcje reagowania na rosyjskie zagrożenia bez użycia potężniejszej strategicznej broni nuklearnej, którą Kreml niechętnie użyje, bojąc się uwolnienia totalnej wojny nuklearnej. Ponieważ nowa broń, którą proponuje, bazowałaby na morzu, USA nie potrzebowałyby zgody innych narodów na ich rozmieszczenie, a ich rozmieszczenie nie naruszyłoby istniejących umów o kontroli zbrojeń.

Projekt nie precyzuje dokładnie, czym może być broń jądrowa "o niskiej wydajności", ale nowy system Trident może mieć głowicę o jednym lub dwóch kilotonach, w porównaniu z obecnym układem, który ma wydajność wybuchową w zakresie od 100 kiloton do 455 kiloton. , w zależności od głowicy, którą nosi. Dla porównania bomba nuklearna USA zrzucona na Hiroszimę w Japonii pod koniec II wojny światowej wynosiła około 15 kiloton."

"Powinniśmy zrobić wszystko, aby zmniejszyć ryzyko użycia broni jądrowej, nie rozszerzając dwuznaczności, kiedy możemy używać broni nuklearnej" - powiedział Jon Wolfsthal, który był starszym urzędnikiem ds. Kontroli zbrojeń na kanale prezydenta Baracka Obamy. Rada Bezpieczeństwa.


Niezależnie od tego, przegląd przyjął poparcie konserwatywnych prawodawców i ekspertów. "Nie chodzi o to, aby uczynić broń bardziej użyteczną; chodzi o wzmocnienie odstraszania, aby broń jądrowa nie była wykorzystywana w pierwszej kolejności "- powiedział Robert Joseph, starszy urzędnik bezpieczeństwa narodowego w administracji George'a W. Busha. "Musimy myśleć, co byłoby wiarygodne w oczach rosyjskich".

Według WSJ, przegląd jasno stwierdza, że ​​USA mogą zawiesić plany reorganizacji swojego arsenału nuklearnego, jeśli Rosja naprawi domniemane naruszenie traktatu z 1987 r. Zakazującego amerykańskich i rosyjskich rakietowych pocisków średniego zasięgu, a także zredukuje swój potężny arsenał taktycznej broni jądrowej. Bronie.

Rosja i Chiny nie są jedynymi zagrożeniami wymienianymi w przeglądzie nuklearnym. Twierdzi również, że modernizacja amerykańskiego arsenału nuklearnego zwiększy zdolność kraju do powstrzymania agresji północnokoreańskiej.

"Korea Północna opiera się na zabezpieczeniu reżimu Kim i kluczowych zdolnościach wojskowych, dowodzenia oraz kontroli", czytamy w raporcie. "W związku z tym Stany Zjednoczone będą nadal oferować szereg konwencjonalnych i nuklearnych możliwości, które będą w stanie zagrozić takim celom."

Pomimo debaty nad proponowanym pociskiem typu "low yield" Trident i wystrzeliwanym z morza pociskiem manewrowym, wiele innych broni rekomendowanych w przeglądzie również zostało popieranych przez administrację Obamy, w tym opracowanie nowego strategicznego bombowca.

Ale nawet jeśli plan zostanie zatwierdzony przez Trumpa, przeprowadzenie modernizacji będzie wymagało 6,4% budżetu Departamentu Obrony, z 2% do 3% dzisiaj. 

Rosja nadal testuje potężne ICBM, które według nich może pokonać systemy obrony przeciwrakietowej NATO, a także Koreę Północną i Iran, które same kontynuują testy rakietowe, pilna potrzeba przekazania planu ulepszenia amerykańskich systemów uzbrojenia nie była tak intensywna od lat.

poniedziałek, 19 marca 2018

Korea Północna mówi, że jest "gotowa na wojnę nuklearną" z USA


Rosyjski prawodawca w piątek powiedział, że Korea Północna nie chce wojny nuklearnej z USA - ale że kraj jest "moralnie gotowy" do wojny po zagrożeniach ze strony USA, a jeśli nie ma innej opcji, zgłosiła RIA. 



W tym samym czasie rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow zgodnie z porozumieniem powiedział, że w Waszyngtonie są ludzie, " którzy chcą sprowokować do lekkomyślnych działań " i ostrzegł USA, że jeśli "chce zniszczyć Koreę Północną, to musi spodziewać się odwetu".

W tym kontekście niektórzy spekulują, że gdyby Rex Tillerson opuścił administrację Trumpa, po odejściu byłego szefa - który był najbardziej zagorzałym przeciwnikiem wojny w Korei Północnej, wówczas wyzwanie Korei Północnej może szybko uzyskać odpowiedź od różnych generałów z Białego Domu.
Uwagi te następnie raporty wcześnie w piątek, że Korea Północna nie zgodzi się na rozmowach pokojowe z USA, jeżeli społeczność międzynarodowa jest gotowy do uznania go jako potęgi nuklearnej. Wiadomość została przekazana przez rosyjską delegację do Phenianu. Delegacja dodała, że ​​Północ jest przekonana, że ​​musi być agresywna i że w żadnym wypadku kraj ten nie zrezygnuje z broni nuklearnej.



wtorek, 9 stycznia 2018

"Niepoczytalny Donald Trump" czyli skąd oskarżenia demokratów w trakcie kampanii prezydenckiej


"Przycisk zagłady" czy prezydent USA, może rzeczywiście jak to propagowali demokraci zbombardować pół świata bez zgody kogokolwiek? W trakcie wyścigu o stołek prezydencki przeciwnicy Trumpa wielokrotnie podkreślali, że "niepoczytalny Trump, wywoła wojnę i będzie rzucać atomówkami". Jakie procedury muszą zostać przeprowadzone i kto musi wyrazić zgodę w przypadku odpalenia rakiet nuklearnych?

W trakcie kampanii prezydenckiej były dyrektor wywiadu narodowego, emerytowany generał James Clapper, powiedział w rozmowie z CNN powiedział, że prezydent może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. 
Procesy i działania w okresie Zimnej Wojny, nuklearnego wyścigu zbrojeń wymusiły na władzy stworzenie bardzo skomplikowanego systemu kontroli broni nuklearnej. Cała procedura jest trudna i uniemożliwia wystrzelenie rakiet pojedynczej osobie przy pomocy "nuclear button" bez przesłanek świadczących o realnym zagrożeniu atakiem ze strony innych państw. Faktem jest, że prezydent musi wyrazić zgodę na atak nuklearny, nie jest jednak prawdą stwierdzenie, że może podejmować takie decyzje w oparciu o swoje np. przekonania - ten argument był często przedstawiany przez demokratów. 
Autor "Guarding the Guardians" Peter Feaver opisuje w jakich sytuacjach może dojść do podjęcia tak radykalnych decyzji i do czego jest przygotowywany nowo wybrany prezydent.
"Następnie system jest zaprojektowany tak, aby poruszać się bardzo, bardzo szybko, a decyzja ma na celu reagowanie w skrajnym przypadku, w którym prezydent jest budzony w środku nocy, ma 30 minut na podjęcie decyzji, ponieważ jego doradcy poinformowali go, że jeśli nie będziemy działać teraz, taki i taki kraj  uruchomi rakiety przeciwko Stanom Zjednoczonym, które spowodują niezliczone zniszczenie, powiedzmy, miasta Los Angeles. Panie prezydencie, musisz teraz zdecydować. W tak skrajnej sytuacji prezydent miałby bardzo ograniczony czas na podjęcie decyzji. Gdyby wydał zgodę system odpalenia rakiet z bronią zadziałałby bardzo szybko.

Ale o co martwią się krytycy i kiedy słyszysz, jak mówią o tym, co nazywam scenariuszem bar-mana, kiedy rozmawiasz z ludźmi o drinku w barze, żeby powiedzieć, co, jeśli prezydent budzi się w środku noc, wpada w gniew, wchodzi w burzę tweetów, a następnie próbuje uruchomić broń nuklearną - system nie jest zaprojektowany, aby szybko reagować w tej sprawie. Wydawał rozkaz, ale wydając rozkaz, ostrzegałby również łańcuch dowodzenia, że ​​właśnie wymyślił tę szaloną decyzję. A ten łańcuch dowodzenia, choć nie jest prawnie wymagany i choć technicznie nie jest wymagany, aby zgodzić się z prezydentem, w praktyce łańcuch dowodzenia miałby dobrą okazję, by uniemożliwić realizację takich działań."

źródło: pbs.org

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Kto dysponuje największym arsenałem broni jądrowej?

Co jakiś czas pojawiają się informację o słownych przepychankach publikacjach w sieci wraz z groźbami zarówno ze strony USA jak i Korei Północnej. W obliczu takich zawiłych relacji między tymi krajami warto jest wiedzieć kto posiada największą liczbę głowic i ma w zasięgu "nuclear button".


Zimna Wojna była okresem w historii świata obfitującym w szybki rozwój i wyścig zbrojeń. W efekcie według raportów największą liczbę głowic posiada USA i Rosja. 

Martin Armstrong z Statisty zaznacza, że na szczycie listy, opracowanej przez Federację Amerykańskich Naukowców (FAS), są oczywiście Rosja i USA. W połączeniu z arsenałem ponad 13 000 , ten szczególny kac z zimnej wojny jest wciąż prosty zobaczyć. 

Do tej pory obaj byli poddawani programom rozbrojenia - z tego 13 400, ponad 5000 osób zostaje oficjalnie wycofanych i oczekuje na demontaż.
W przemówieniu Kim Jong- un, twierdził, że jego siły zbrojne posiadają odpowiednią liczbę głowic aby zrównać z ziemią całe USA, oficjalne dane przedstawiają jednak coś zupełnie innego. Federacja Amerykańskich Naukowców jest zdania, że Korea Północna posiada od 10 do 20 głowic. 






czwartek, 21 września 2017

Największa katastrofa w trakcie badań nad energią jądrową w USA, o której nigdy nie słyszałeś

Czy kiedykolwiek słyszeliście o katastrofie nuklearnej w USA? W Południowej Kalifornii, doszło do największego i najgorszego w skutkach wycieku substancji, którą rząd ukrywa przed obywatelami. Od 1959 roku zachorowalność na raka ludności wzrosła o 60%.


Przeprowadzone badania przez NBC4, przedstawiają zatajone informacje dotyczące rozpoczętych badań w 1947 roku. Na dwa lata po zrzuceniu bomb nuklearnych w Japonii północna amerykańska korporacja lotnicza rozpoczęła badania na obszarze o powierzchni 2800 hektarów w hrabstwie Ventura, zaledwie kilka kilometrów od dolin San Fernando i Simi - położonych na północ i północny zachód od miasto Los Angeles. 

Północnoamerykańskie Lotnictwo podczas II Wojny Światowej , produkowało największą ilość samolotów w USA, pretendując do objęcia monopolu w amerykańskim kompleksie przemysłowym. Jednym z wielu działań było prowadzenie tajnych testów nowych rakiet, pocisków i energii jądrowej. 

Prowadzone przez 12 lat testy nie spowodowały żadnego zagrożenia dla ludności mieszkającej w pobliżu. Tajna jednostka badawcza rozwijała energię jądrową zarówno dla celów wojskowych, jak i cywilnych. W tym czasie przeprowadzono ponad 30 000 testów rakietowych (wiele z nich dotyczyła NASA), a także zaawansowanych badań nad bronią atomową. 
Niestety 1 lipca 1959 roku doszło do wycieku promieniowania z eksperymentalnego reaktora sodu (SRE). Pracownicy zapoczątkowali czyszczenie zanieczyszczeń i zatrzymali pracę reaktora na okres dwóch tygodni. 13 lipca sytuacja znacznie się pogorszyła: w jednym z reaktorów jądrowych nastąpił wzrost mocy. Doszło do wycieku olbrzymiej dawki promieniowania, którego pracownicy nie byli w stanie ukryć. 

Pracownicy jak podkreślał rzecznik firmy John Pace, mieli wybór: otworzyć reaktor i wypuścić promieniowanie w atmosferę lub dokonać detonacji co w skutkach przypominałoby sytuację z Czarnobyla. 



Uznano, że eksplozja byłaby w skutkach o wiele bardziej katastrofalnych dla całego regionu, dlatego podjęto decyzję o otwarciu reaktora. Niebezpieczne promieniowanie było wypuszczane przez wiele tygodni rozchodziło się w dowolnym kierunku w zależności od wiatru. John Pace podkreślał, że wszyscy pracownicy jednostki badawczej zostali zobowiązani do zachowania tajemnicy. 

Komisja ds. Energii Atomowej poinformowała, sześć tygodni po incydencie, że nastąpiła "awaria, nie nastąpił jednak żaden wyciek promieniowania". Obywatele nie zostali poinformowani o jakimkolwiek zagrożeniu wszelkie wątpliwości zostały rozwiane i temat całkowicie ucichł. 

Promieniowanie uwolnione w 1959 r., brak oczyszczania terenu doprowadziło do okropnych konsekwencji. W badaniu Departamentu Energetyki z 1989 r. znaleziono promieniowanie w glebie, wodach podziemnych. Badanie gleby przeprowadzone w 2009 r. Przez Centers for Disease Control and Prevention i Agency for Toxic Substances and Disease Registry (ATSDR, oddział CDC) stwierdziło "niepokojące obszary". Badanie jednak sugerowało, że nie miało to wpływu na zdrowie pobliskich mieszkańców. Jednocześnie CDC udzieliło rekompensaty chorym na raka pracownikom firmy. 

źródło: nbclosangeles.com

wtorek, 22 sierpnia 2017

Konflikt między Chinami i Indiami jest znacznie gorszy niż pomiędzy USA i Koreą Północną



W mediach bardzo głośno o groźbach jakie kierują do siebie Korea Północna z USA. Na blogu znajdziecie kilka wpisów dotyczących podstaw konfliktu i tego co się dzieje po objęciu urzędu prezydenckiego przez Donalda Trumpa. Rzadziej komentowany jest konflikt pomiędzy Chinami i Indiami, który może być bardziej destrukcyjny dla całego świata.


Katastrofą dla świata byłby konflikt zbrojny między tymi krajami. Zdolności obu państw są tak duże, że świat prawdopodobnie zostałby podzielony na przynajmniej dwa fronty. Zaawansowany system pocisków, którym chwalą się Indie swobodnie mógłby zbombardować ponad połowę Chin. 

Dla porównania informacje jakie podaje wywiad szpiegowski mówią wprost, że Korea Północna choć dysponuje systemem pocisków balistycznych o średniej długości, to i tak nie jest w stanie uderzyć w terytorium Stanów Zjednoczonych. 
Zachodnie media nazywają przywódcę Korei Północnej nieprzewidywalnym i lekkomyślnym. Podstawy tych oskarżeń wynikają z samorealizującej się propagandy, nie zaś realnych faktów czy nawet informacji z wewnątrz kraju o sposobie myślenia przywódcy. Wszystko dlatego, że niewiele wiadomo na temat długoterminowego myślenia strategicznego Kim Jong-Una.

Polityka Narendry Modiego premiera Indii jest szeroko komentowana. Program polityczny doprowadził do stagnacji gospodarczej, pogorszenia stosunków z dwoma najważniejszymi sąsiadami Chinami i Pakistanem, wzrastającej przemocy, dyskryminacji i zastraszania mniejszości muzułmańskiej. Modi ucieka się do narodowego nacjonalizmu, który doprowadził do rozprzestrzeniania się najbardziej skrajnych elementów Hindutvy w kraju. Chiny są prowokowane przez indyjskie oddziały bezkarnie przekraczające granice sąsiada, twierdząc że jest to suwerenna Indiom ziemia. W tym kontekście przywództwo Indii jest mniej stabilne niż Korei Północnej, nawet jeśli uwzględniono są różnice w rozmiarach, bogactwie i zasięgu Indii w stosunku do Korei Północnej.

Chiny wielokrotnie informowały że jest naruszana ich cierpliwość jednocześnie informowały, że przy takich próbach nie będą wahać się zastosować obrony militarnej, nawet jeżeli wojna w danym momencie nie będzie im na rękę. 



poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Możliwości militarne Korei Północnej

W ostatnich dniach zaktualizowano raport, który określa zasięg militarny i możliwości Korei Północnej.


Najbardziej bezpośrednie zagrożenie krótkiego zasięgu, istnieje przy granicy z Koreą Południową. Strefa wpływu rozciąga się na około 16 kilometrów. Pomimo tego według Stratfor Seul będzie znajdować się w zasięgu niektórych cięższych północnokoreańskich rakiet i artylerii.



Jak zauważa Bloomberg , reżim Kim Dzong Un - który przyspieszył program nuklearny w tym kraju od czasu objęcia władzy w 2011 roku - posiadają rakiety, które mogą uderzyć w Koreę Południową i Japonię. Łącznie 20 bomb atomowych. Obecnie prowadzone są badania nad pociskami dalekiego zasięgu z głowicą jądrową, które mogłyby bezproblemowo trafić w Waszyngton.
Poniższy wykres Reuters podsumowuje to, co wiadomo na temat obecnego arsenału rakietowego:










Kolejna infografika pokazuje szacowany maksymalny zasięg danego systemu balistycznego. W tej kwestii jednak istnieją rozbieżności, jaki realny zasięg mają rakiety. Powszechnie przyjmuje się, że rakieta KN-14 Taepodong-2 może dosięgnąć większą część USA. Jak przedstawił Bloomberg, cytując analityków, Teapdong-2 został wykorzystany w celu uruchomienia satelity na orbicie, prawdopodobnie jednak nie byłby w stanie transportować broni nuklearnej.









Jak Bloomberg zauważa, bardziej niepokojące niż Taepodong-2 jest KN-08, międzykontynentalny pocisk balistyczny. Jego zasięg około 11.500 kilometrów, które potencjalnie zagraża większości dużych ośrodków aglomeracyjnych w USA.





Ponadto podczas sobotniej parady z okazji „Dnia Słońca” , Korea Północna ujawniła nowy pocisk międzykontynentalny (ICBM), który zgodnie z informacjami południowokoreańskich urzędników wojskowych ma większy zasięg niż istniejące KN-08 lub KN-14 ICBM.
I na sam koniec, kolejnym potencjalnym zagrożeniem jest zdolność Korei Północnej do dostarczania broni nuklearnej na wybrzeża Pacyfiku za pomocą łodzi podwodnych, co obecnie stanowi największe zagrożenie.

środa, 5 kwietnia 2017

USA planowało bombardowanie Księżyca

W trakcie trwającej Zimnej Wojny dochodziło do częstych pokazów siły i potęgi. Jednym z pomysłów, jakie pojawiły się w latach 50 ubiegłego wieku było zrzucenie bomby atomowej na Księżyc. 


Odtajnione raport przez Air Force Nuclear Weapons Center  z czerwca 1959 roku pokazuje, jak poważnie plan zbombardowania Księżyca był traktowany. Projekt o nazwie Projekt A119, miał być projektem naukowym i jego celem miało się było zbadanie zdolności broni jądrowej w przestrzeni kosmicznej. 
W raporcie zostały wyjaśnione "powody wystrzelenia broni w kosmos, i były one trojakie: naukowe, wojskowe i polityczne". W raporcie zawarte zostały także rozważania na temat czasu trwania opadu radioaktywnego, a także obserwacji sejsmicznych na Księżycu podczas wybuchu. 
Idea zakładała wystrzelenie głowicy o  niewielkiej mocy na Księżyc. Grzyb byłby oświetlony przez Słońce i można by go zobaczyć z powierzchni Ziemi, a w szczególności z Moskwy. Wszystkie badania opisane w raporcie potwierdzają, że taki cel mógłby zostać zrealizowany. 
Ładunek miał mieć wydajność 1,7 kiloton, na filmie poniżej, można zobaczyć radziecki RDS-37 o mocy 1,6 kiloton. 





Projekt A119 był prowadzony przez dr Leonard Reiffel (późniejszego zastępcę dyrektora programu Apollo NASA), wysokiej rangi urzędnika w US Air Force,  w programie uczestniczyli także najlepsi naukowcy w tym Gerard Kuiper. 


Historia raportu wyjrzała światło dzienne, tylko przez dociekliwość autora biografii jednego z uczestników programu. Keay Davidson, w trakcie pisania książki o Carlu Saganie, dopiero po 2000 roku opublikował informacje o istnieniu takiego raportu.

Obecnie istnieje kilka traktatów podpisanych i zakazów przeprowadzania prób jądrowych w przestrzeni kosmicznej (1963 rok) i traktat o przestrzenii kosmicznej z 1967 roku, w którym całkowicie zakazuje się detonacji ładunku nuklearnego na lub wokół Księżyca.


wtorek, 3 stycznia 2017

Czy Korea Północna współpracuje z Japonią?

Studenci, którzy przysięgali wierność Korei Północnej uczęszczają na wykłady i kursy z zakresu fizyki jądrowej i inżynierii sterowania w Japonii. Jak podają Obrońcy Praw Człowieka jest to realne naruszenie sankcji ONZ. 


Studenci uczestniczą w zajęciach na Uniwersytecie Korei, instytucji szkolnictwa wyższego znajduje się w Kodaira, zachodnich przedmieściach japońskiej stolicy Tokio. Uniwersytet jest finansowany bezpośrednio przez rząd Korei Północnej, a dokładniej przez organizację Generalnego Stowarzyszenia Mieszkańców koreańskich w Japonii. 


Organizacja Praw Człowieka w Azji oskarżył Uniwersytet Korei o udostępnianie zaawansowanych kursów technicznych na tematy związane z inżynierią jądrową. Według organizacji, kursy bezpośrednio naruszają sankcje ONZ mające na celu zapobieganie dalszemu rozwojowi programu broni nuklearnej Korei Północnej. Organizacja Praw Człowieka w Azji jest partnerem z Human Rights Watch, Amnesty International, Freedom House, i innych. W kampanii ogólnoświatowej nawoływała do akcji "Stop zbrodniom przeciwko ludzkości w Korei Północnej". Japoński reżyser Ken Kato, twierdzi, że program Korea University bezpośrednio narusza sankcji ONZ. Jego organizacja niedawno złożył wniosek o temacie do Komitetu Rady Bezpieczeństwa ONZ. Komitet został utworzony w 2006 roku w celu monitorowania sankcji nałożonych na Koreę Północną, po tym jak kraj ogłosił, że posiada broń nuklearną. Pozew przekazuje szczegółowe informacje o naruszeniu kilku akapitów uchwały sankcji ONZ, które zabraniają udzielania specjalistycznego kształcenia i szkolenia na tematy związane z nauką jądrowej. Petycja oskarża także Uniwersytetowi Korea nazywając uczelnię "centrum działań szpiegowskich Korei Północnej w Japonii".

Rada Bezpieczeństwa ONZ nie odniosła się jeszcze bezpośrednio do zarzutów. 

źródło: intelnews.org

źródło zdjęcia: fmurdu.com

środa, 9 marca 2016

Jak próby nuklearne z okresu Zimnej Wojny wpłynęły na świat?

2.07.1962 roku odbyły się próby nuklearne pod nazwą "Starfish Prime". Jak one wpłynęły na rozwój technologiczny broni jądrowej?


źródło: fsmedia.imgix.net

Wyścig zbrojeniowy jaki miał miejsce w trakcie Zimnej Wojny był niewyobrażalny. W październiku 1961 roku Związek Radziecki przeprowadził próbę i wybuch największej bomby nuklearnej o mocy 50 megaton. Niedługo później Stany Zjednoczone w lipcu 1962 roku dokonały pięciu prób nuklearnych 400 kilometrów nad północną częścią Pacyfiku. Moc wybuchów była  bardzo duża, wynosiła 1,45 megaton, dla porównania bomba zrzucona na Hiroszimę miała moc 13 kiloton. Kryzys Kubański, spowodował że świat stanął na krawędzi wojny. Tym razem o większym i bardziej destrukcyjnym nuklearnym zasięgu. W tym okresie dokonano: 178 testów nuklearnych co było ponad dwukrotną średnią w stosunku do całego okresu Zimnej Wojny. 



Warto zwrócić uwagę, że w tym czasie nikt nie był w stanie przewidzieć konsekwencji jakie mogą wyniknąć z prób nuklearnych. Największe z nich jak późniejsze badania pokazały miały miejsce po próbach Starfish Prime - prowadzone w lipcu 1962 przez USA. Eksperyment obejmował wybuch w obrębie pasu Van Allena (składający się z cząstek o dużej energii, które znajdują się w obrębie ziemskiego pola magnetycznego). Konsekwencje dla magnetosfery były całkowicie nieprzewidywalne w tym czasie. Testy nuklearne Starfish Prime spowodował tymczasową zmianę kształtu i intensywności dolnego pasa Van Allena, efektem była widoczna Zorza Polarna od Pacyfiku, od Hawajów do Nowej Zelandii. 


Badania prowadzone nad konsekwencjami wybuchu pokazały również destrukcyjny wpływ impulsu elektromagnetycznego wytworzonego przez wybuch jądrowy. Na ponad 1300 km oddalonej od wybuchu nuklearnego hawajskiej wyspie Oahu doszło do całkowitego paraliżu wszystkich urządzeń elektrycznych. Inną konsekwencją było zniszczenie wszystkich satelitów okołoziemskich, które poruszały się w niższych partiach orbity ziemskiej. 

W 1996 roku podpisano Traktat o całkowitym zakazie prób z bronią jądrową, który podpisało 177 państw.

źródło: ctbto.org

piątek, 27 lutego 2015

Jaka jest siła rosyjskich sił zbrojnych?

Powszechnie uznaje się, że siła rosyjskich wojsk jest ogromna, sami Rosjanie twierdzą, że gdyby tylko chcieli mogliby bez problemu w dwa dni zająć Warszawę. Jak to się ma do rzeczywistości?



Po upadku Związku Sowieckiego Rosja przestała być traktowana jako globalna supersiła. Najpierw utracono ogromną strefę wpływów w Europie Środkowej, następnie niepodległość ogłosiły niezwykle ważne ze strategicznego punktu widzenia kraje bałtyckie, Białoruś, Ukraina, Kazachstan i republiki kaukaskie. Dla Rosji, która w przeciągu kilku lat utraciła wpływy, zaplecze gospodarcze, miliony obywateli (warto przypomnieć, że ludność tylko Ukrainy na początku lat 90. wynosiła blisko 50 milionów mieszkańców co stanowiło ok. 1/3 populacji całej Rosji) to była prawdziwa "geopolityczna katastrofa".

Również słynna Armia Czerwona uległa rozsypce, siły zbrojne Rosji stawały się co raz bardziej przestarzały i konieczne były reformy, które rozpoczęto niedawno. Pamiętające jeszcze czasy Zimnej Wojny struktury przygotowuje się do współczesnych realiów między innymi poprzez znaczną specjalizację jednostek.

Według magazynu Defenseone pod względem liczby żołnierzy oraz uzbrojenia konwencjonalne siły zbrojne Rosji przeważają od tych jakie posiadają państwa Europy Wschodniej i Azji Centralnej, które niegdyś wchodziły w skład ZSRR.




porównanie sił konwencjonalnych byłych krajów ZSRR



 W przypadku floty wojennej sytuacja wygląda jednak znacznie gorzej, większość okrętów ma ponad kilkadziesiąt lat i pamięta jeszcze czasy Zimnej Wojny, zdaniem ekspertów rosyjską marynarkę można w tej chwili traktować niczym straż przybrzeżną. Również w lotnictwie wiele technologii jest już przestarzałych, w najbliższym czasie planowane jest znaczne ograniczenie ilości samolotów, jednakże docelowo mają zostać wprowadzone nowe modele  między innymi myśliwiec T-50. Nieco lepiej wygląda sytuacja obrony przeciwlotniczej, którą w 2011 zreorganizowano i scentralizowano ośrodek podejmowania decyzji, wprowadzono też wyrzutnie rakiet ziemia-powietrze (S-400)

Wydatki na zbrojenia Rosji, Chin i USA

Największym atutem Rosji pozostaje rzecz jasna jej arsenał nuklearny, wciąż porównywalny do tego jaki posiadają Stany Zjednoczone. Z samych głowic aż 1500 pozostaje uzbrojonych, ulokowane są one w wyrzutniach balistycznych na lądzie, na pokładach okrętów wojennych i łodzi podwodnych. Większość tego arsenału jest obecnie modernizowana, wprowadzono między innymi nową klasę łodzi podwodnych zdolnych wystrzeliwać pociski a także bombowców o dużym zasięgu.

Rosja czuje się zagrożona, ale też świadoma słabości swoich sił konwencjonalnych w porównaniu choćby do NATO. Między innymi z tego powodu w 2000 zmieniono pamiętającą czasy sowieckie doktrynę, że ataku atomowego można dokonać jedynie w odwecie. Obecnie Rosja może przeprowadzić atak nuklearny także w odpowiedzi na atak konwencjonalny.

Dalszy ciąg we wtorek.



poniedziałek, 24 czerwca 2013

Pakistan utworzy specjalny oddział w celu ochrony nuklearnego arsenału

Pakistan powoła specjalną jednostkę liczącą 25 000 żołnierzy, której zadaniem będzie ochrona i zarządzanie najważniejszymi aktywami militarnymi, w tym pakistańskim arsenałem jądrowym. Minister finansów Dar Ishaq podkreślił, że "jest to niezbędny krok na który Pakistan stać". Czy Waszym zdaniem świat zbroi się na potęgę coraz silniej odczuwając regionalne napięcia i konflikty?

fot. axisoflogic.com
Specjalne siły bezpieczeństwa liczyć będą 25 000 pracowników-żołnierzy, którzy zostaną przeszkoleni w zakresie ochrony zaawansowanej broni, w tym aktywów jądrowych. Dar Ishaq, pakistański minister finansów zapowiedział w tym celu debatę na najbliższym posiedzeniu Zgromadzenia Narodowego . 

Pakistan podejmuje obecnie szczególne środki ostrożności, tworzy lądowe oraz morskie siły zbrojne, aby chronić i zabezpieczać swój strategiczny arsenał. Poza tym, ma powstać dodatkowy "kontrwywiad i pracownicy programu niezawodności" dla nadzorowania strategicznego programu. Sam system identyfikacji zagrożeń "ma być zawsze w najwyższej gotowości". 

Pakistańskie siły zbrojne mają zostać wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt, a sam personel ma być w pełni przygotowany do "poruszania się na ziemi lub w powietrzu". Ponadto Strategic Division Plany, które zarządza pakistańskim arsenałem nuklearnym, utworzy specjalną akademię dla siły bezpieczeństwa. 

Należy podkreślić, że pakistańska armia jest jedną z budzących największe zaufanie społeczeństwa instytucji w państwie. Zdecydowana większość zwykłych Pakistańczyków bardziej ufa słowom i decyzjom wojskowych niż politykom zajmującym najwyższe urzędy w państwie. Dzięki temu rola armii w życiu politycznym kraju jest bardzo duża. 

Czy Waszym zdaniem inne kraje pójdą w ślady Pakistanu?



Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.

czwartek, 23 sierpnia 2012

Kim coraz bliżej broni atomowej. Przyglądać się czy reagować?

Korea Północna umieściła właśnie kopułę na reaktorze, co stanowi kluczowy krok w kierunku produkcji broni jądrowej. Zaawansowanie prac potwierdzają najnowsze zdjęcia satelitarne. 

fot. internationalrelations.com
Korea Północna osiągnęła wyraźny postęp w budowie atomowego reaktora lekkowodnego (tzw. ELWR), który pozwala na wytwarzanie materiałów niezbędnych do produkcji broni nuklearnej. Zdjęcia wykonane przez satelitę 6 sierpnia br. pokazują, że reaktor został nakryty kopułą o prawdopodobnej średnicy 21 metrów. Gotowa kopuła niemalże przez rok spoczywała na ziemi obok powstającego reaktora. 

"Korea Północna podjęła ważny krok w misji mającej na celu budowę nowoczesnego reaktora atomowego", powiedział analityk zdjęć Allison Puccioni. "Umieszczenie kopuły jest dowodem znaczącego rozwoju technologicznego, choć może to potrwać jeszcze kilka lat zanim obiekt zostanie przygotowany do jego pełnej eksploatacji", dodaje specjalista. 

Korea Północna po raz pierwszy w 2010 r. przy okazji wizyty amerykańskich naukowców ujawniła, że pracuje nad nowym lekkowodnym reaktorem w Jongbion, rzekomo do celów cywilnych. Co prawda zubożały kraj rozpaczliwie potrzebuje energii, jednak bardziej prawdopodobnym wydaje się wariant zmierzania do produkcji broni atomowej. Potwierdza to fakt, iż już w 2006 roku reżim dokonał dwóch prób atomowych, wywołując tym samym potężny kryzys międzynarodowy.

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf