Z misjami Apollo wiąże się wiele teorii spiskowych i legend, jedna z nich dotyczy misji Apollo 10, podczas której astronauci Thomas Stafford, Eugene Cernan i John Young zobaczyli na ziemskiej orbicie obiekt obcego pochodzenia. Całość została opisana w tym filmie, którego część ma rzekomo pochodzić z nagrań misji Apollo 10. Być może już wkrótce więcej informacji opiszemy także na blogu "Kod Władzy":
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NASA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NASA. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 12 lutego 2019
piątek, 8 lutego 2019
Wielka grawitacyjna anomalia odkryta pod lodowcami Antarktydy
Obsługiwany przez NASA satelita wykrył szeroką na 300 mil "anomalię grawitacyjną" pod powierzchnią lodowców Antarktydy, jej źródłem ma być znajdująca mierząca ponad 500 kilometrów dziura po wielkim meteorze, który miliony lat temu zderzył się z powierzchnią Ziemi. Krater trzy razy przewyższa swoją średnicą krater Chicxulub, którzy ma być śladem po słynnym uderzeniu sprzed 65 milionów lat, który to zakończył erę dinozaurów.
czwartek, 17 stycznia 2019
Księżycowe smoki - fascynujące oblicze misji Clementine
Jedną z najciekawszych, lecz mało znanych teorii spiskowych jest historia tzw. Projektu Złotego Smoka (Project Golden Dragon).
Teoria została opublikowana na kanale YouTube użytkownika 1967sander, który twierdzi, że przedstawiony materiał jest owocem jego 14-letniej pracy i poszukiwań dotyczących prawdziwej historii amerykańskiej obecności na Księżycu.
Jak często w podobnych przypadkach teoria opiera się przede wszystkim na analizie ukrytych symboli - w tym przypadku są to naszywki prezentujące poszczególne misje NASA a kluczowa jest w tym przypadku misja Clementine z 1994 roku. Zdaniem 1967sander'a Clementine miała przede wszystkim na celu sfotografowanie pozaziemskiej technologii znajdującej się na drugiej stronie Księżyca, w tym ogromnego obiektu mierzącego 55 x 23 km. Obiekt ma rzekomo składać z wielokolorowych elementów, które ponadto mogą się przemieszczać w różnych kierunkach niczym gigantyczna gąsienica poruszająca się po powierzchni ziemskiego satelity. Całość może według tego opisu wyglądać jak znany z chińskiej mitologii smok o długim ciągnącym się cielsku.
1967sander wierzy, że księżycowe smoki w pewnym momencie trafiły na Ziemię i stały się inspiracją dla legendarnych istot z azjatyckich baśni, dziś jednak ta obca technologia wskutek misji Clementine, stała się przedmiotem badań, najpierw Amerykańskiego Departamentu Obrony a być może także Chińczyków, którzy przecież zaledwie kilka tygodni temu ogłosili wielki sukces misji lądowania na ciemnej stronie Księżyca. Czy również szukali smoków?

czwartek, 6 grudnia 2018
Ekspert NASA: obce formy życia mogły odwiedzać Ziemię, ale ich nie zauważyliśmy
Wizyta istot pozaziemskich to kwestia nieustannie podnoszona przez pasjonatów UFO i zjawisk paranormalnych. Rzadko jednak zdarza się by stwierdzenia o faktycznych wizytach były publiczne wypowiadane przez osoby, które wiąże się raczej z "poważnymi" instytucjami będącymi lekko mówiąc sceptycznymi wobec tematyki odwiedzających Ziemię kosmitów. A jednak, okazuje się, że są wyjątki, choć ich opinie są równie zaskakujące. Jak twierdzi bowiem Silvano P. Colombano istnieje spore prawdopodobieństwo, że z uwagi na fakt, iż istoty pozaziemskie niekoniecznie są organizmami opartymi na węglu, mogą one wyglądać zupełnie inaczej niż myślimy i moglibyśmy zwyczajnie nie zauważyć ich obecności. Przede wszystkim zaś mogą być zwyczajnie zbyt małe byśmy je mogli dostrzec.
Colombano pracuje dla Intelligent Systems Divisions - jednej z komórek NASA i utrzymuje, że możemy być wrogiem własnej percepcji, szukamy bowiem na niebie "latających spodków", jednak obce formy życia mogą być tak zaawansowane, że mogą doskonale maskować swoją obecność a także wyglądać i zachowywać się zupełnie inaczej. "Może być to miniaturowy, super-inteligentny byt" - stwierdził.
Jego zdaniem powinniśmy wyjść z dotychczasowych schematów myślenia i poszukiwań obcej cywilizacji, zbyt nas to bowiem ogranicza. Skupieni jesteśmy obecnie na analizie sygnałów zrozumiałych dla nas i dla naszej aktualnej cywilizacji, ale musimy pamiętać, że dynamiczny rozwój ludzkości może sięgać ok. 10 tysięcy lat, nie wiadomo zaś w jakim kierunku rozwój ten podąży w ciągu najbliższego milenium. Z tego też powodu mieszkańcy starszej od naszej planety, którzy mieli więcej czasu na rozwój będą nas wyprzedzać w stopniu dla nas niewyobrażalnym.
Na koniec warto też dodać, że Colombano przyznał, że nie wszystko sygnały pozaziemskie zgromadzone przez NASA dało się racjonalnie wyjaśnić. Kosmos wciąż skrywa wiele tajemnic.
wtorek, 4 grudnia 2018
Ekspert NASA: Jak zmienia się pokrywa lodowa w Arktyce?
Biegun północny pokryty jest w całości lodem, jednak grubość lodowej czapy, podobnie jak jej zasięg zmieniają się w przeciągu lat. Poniższy film pokazuje, jak zmieniała się ta pokrywa w ostatnim czasie. Jaka jest konkluzja? Starszy lód, który zbierał się przez wiele lat, znika.
czwartek, 23 sierpnia 2018
Woda na Księżycu
Wczoraj potwierdzono teorie, które wiele lat spędzały sen z powiek naukowcom. Czy na Księżycu jest woda? Ostatnie odkrycie potwierdza istnienie zamarzniętej wody na jego powierzchni.
Lód został znaleziony w najciemniejszych, najzimniejszych regionach północnego i południowego bieguna Księżyca. Występuje w nielicznych skupiskach na północy i koncentruje się na stale zacienionych kraterach na południu, gdzie temperatury nigdy nie przekraczają poziomu minus 250 stopni Fahrenheita (-121 stopni).
Poprzednie badania wykazały istnienie wody głęboko pod powierzchnią Księżyca . Na powierzchni księżycowego bieguna południowego pojawiły się również dowody na istnienie lodu wodnego, ale do tej pory brak dowodów.
Oprócz podtrzymywania misji księżycowych, odkrycie poprawia argumenty przemawiające za wydobywaniem wody na Księżycu, powiedział Phil Metzger, naukowiec z University of Central Florida, w wiadomości e-mail do NBC News MACH. "To sprawi, że misje Marsa staną się bardziej przystępne dla SpaceX i NASA" - powiedział. "Pomoże to również w stworzeniu gospodarki cislunar" - dodał w odniesieniu do komercyjnych przedsięwzięć łączących Księżyc i Ziemię.
Ale pomimo całego swojego potencjału lód prawdopodobnie nie jest zbyt interesujący. "Wyobraź sobie, że bierzesz lód ze stożka śnieżnego i mieszając go z dwukrotnie większym brudem" - powiedział Metzger. "Prawdopodobnie tak wygląda."
środa, 25 lipca 2018
Żywe organizmy na Marsie?
Grupa włoskich naukowców opublikowała w dniu dzisiejszym swoje odkrycie, które zaskoczyło cały świat nauki. Na Marsie jest woda - to wiedzieliśmy od dawna, podejrzewa się jednak że w znalezionym jeziorze, w którym woda jest w stanie ciekłym mogą znajdować się organizmy żywe.
Skąd woda w stanie ciekłym na Marsie?
Czerwona planeta jest bogata w wapń, magnez i sole sodowe, które obniżają temperaturę krzepnięcia. Mogą one utrzymywać wodę w stanie ciekłym w temperaturach tak niskich jak -74 ° C. Wcześniejsze odkrycia na Marsie, wskazywały na sezonowość wody. To pierwsze odkrycie zbiornika z wodą ciekłą "To jedyne miejsce, w którym woda utrzymuje się przez długi czas" - mówi Roberto Orosei z Narodowego Instytutu Astrofizyki w Bolonii we Włoszech.
Pomimo tak ekstremalnie niskich temperatur i dużego zasolenia w jeziorze mogą znajdywać się organizmy żywe. Na Ziemi mikroorganizmy przeżywają w podobnych warunkach. "Nie jest to miejsce, w którym życie byłoby łatwe, ale jest możliwe na podstawie naziemnych analogów." mówił Orosei.
Jeffery Plaut z NASA Jet Propulsion Lab w Kalifornii, Pasadena, ostrzega, że odkrycie wydaje się obiecujące, ale będzie wymagało potwierdzenia w dalszych badaniach. Obraz radarowy można również wytłumaczyć konkretnymi układami lodu dwutlenku węgla lub bardzo czystego lodu wodnego, mówi.
"Jeśli wynik zostanie potwierdzony, będzie to największe znane wystąpienie dzisiejszej płynnej wody na Marsie" - mówi Plaut. "Wyraźnie ma to wpływ na historię klimatu i możliwość przystosowania siedlisk do życia".
źródła: newscientist.com
poniedziałek, 30 kwietnia 2018
Nowy teleskop przybliży nas do odległych planet
Jeśli wszystko pójdzie dobrze, być może uda nam się znaleźć w naszej galaktyce do 3 tysięcy nadających się do zamieszkania, podobnych do Ziemi planet . Taki jest cel NASA Transaction Exoplanet Survey Satellite (TESS), fascynującego nowego teleskopu wystrzelonego na orbitę.
Dzięki niezwykłej orbicie TESS będzie w stanie uchwycić obrazy głębokiej przestrzeni bez żadnych zakłóceń. Satelita obsługuje cztery kamery szerokokątne, zdolne oglądać niemal całe nocne niebo. Szacuje się, że TESS przechwyci i skataloguje pół miliona gwiazd, z których znaczna część powinna być okrążana przez planety zdolne do podtrzymywania życia.
Mamy nadzieję, że użyjemy TESS, aby dać nam wyobrażenie o tym, jakie egzoplanety powinniśmy monitorować pod kątem oznak życia, a następnie użyć o wiele mocniejszego teleskopu Jamesa Webba, aby przyjrzeć się bliżej.
poniedziałek, 2 października 2017
Podbój Kosmosu - kolonizacja Marsa
Jest osoba, która zasypujemy informacjami o swoich planach Internet, Elon Musk, który ujawnił nowe szczegóły dotyczące planów skolonizowania Marsa. Na Marsie robi się jednak "tłoczno". Kto ma w planach lot na Czerwoną Planetę?
Amerykański towarzystwo lotnicze Lockheed Martin ujawniło swoje plany dotarcia na Marsa, które nazywają obóz Mars Base .
Propozycja Lockheeda jest ściślej zgodna z planem NASA dotyczącym budowy Deep Space Gateway niedaleko Księżyca. Obóz Marsa byłby zbudowany na tej stacji, z dala od ciężaru Ziemi, zanim zostanie wysłany na Marsa.
Początkowo stacja Marsa byłaby orbitą planety, wyposażoną w jednostopniową lądowarkę do wielokrotnego użytku, pojazd wznoszący / opuszczający Marsa (MADV), który mógłyby odłączyć od stacji i transportować astronautów. Jedno okrążenie Marsa mogłoby trwać dwa tygodnie z maksymalnie czterema astronautami, zanim wrócili z powrotem na orbitującą stacji do tankowania.
„Wysyłanie ludzi na Marsa dotychczas było jedynie w sferze fantazji opisywanych przez filmy science fiction, ale dzisiaj mamy możliwości, aby stało się to rzeczywistością,” powiedziała Lisa Callahan, wiceprezes i dyrektor generalny Lokale Cywilnego w Lockheed Martin, w oświadczeniu .
wtorek, 27 czerwca 2017
Nie tylko misja na Księżyc to oszustwo

Od długiego czasu krąży teorią dotycząca zdjęć opublikowanych przez NASA. Amerykańska Agencja twierdzi, że zdjęcia powstały na powierzchni Marsa, w trakcie jednej z misji łazika. Publikacja budzi jednak wiele kontrowersji i rodzi podejrzenia : Czy NASA sfałszowało kolejną misję?
Teorii spiskowych wokół fałszywego lądowania na Księżycu jest wiele. Tak samo tego co znajduje się na powierzchni Księżyca. W internecie znajdziemy oficjalne informacje opublikowane przez agencję dotyczące misji łazika na Marsa. Budzą one wiele kontrowersji, ponieważ wiele osób uważa zdjęcia zaprezentowane przez NASA za oszustwo.
W internecie można się natknąć na opinię, że zdjęcia powstały na wyspie Devon (Kanada) znajdującej się w arktycznym kręgu. Powierzchnia największa niezamieszkałej wyspy na świecie jak informuje NASA przypomina powierzchnię Marsa. Na tej wyspie testowany jest sprzęt Amerykańskiej Agencji Kosmicznej, dlatego wiele osób podejrzewa, że łazik nie opuścił nawet wyspy nie mówiąc już o kosmicznej misji.
Na z zdjęcia został nałożony filtr czerwony, który ma wpływać na odbiorców sugerując im, że zdjęcia zostały rzeczywiście wykonane na czerwonej planecie.
Co intrygujące, sprzęt wysyłany przez inne kraje w kosmos ulega zniszczeniu za każdym razem gdy łazik lub satelita startuje w kierunku Marsa.
środa, 31 maja 2017
Ziemię ogarnie ciemność na dwa tygodnie
Jak podaje kilka portali w listopadzie tego roku Ziemię ogarnie ciemność na okres 14 dni.
Dokładne obliczenia i analiza potwierdzają, że do niespotykanego zjawiska w kosmosie ma dojść w okolicy 15 listopada tego roku. Z kilku portali informujących o tym zdarzeniu wynika, że w listopadzie od godziny 3 w nocy Słońce nie będzie tak widoczne i prawdopodobnie Ziemię ogarnie ciemność do 30 listopada.
Zgodnie z raportem w tym okresie Jowisz i Wenus wejdą w bliską odległość od siebie, będąc oddzielone tylko o 1 stopień. Wenus przesunie się w południowo-zachodniej części Jowisza i w rezultacie będzie świecić 10 razy mocniej niż Jowisz. Podgrzane gazy na Wenus uwolnią reakcję, która wyrzuci duże ilości wodoru w przestrzeń kosmiczną. Gaz wejście w reakcję z Słońcem dokładnie 15 listopada, doprowadzając do podniesienia jego temperatury o ponad 9 000 stopni C. Cały proces spowoduje generację ogromniej ilości energii, która spowoduje, że słońce zmieni swój kolor na niebieski. Dopiero po dwóch tygodniach powróci on do normalnej temperatury i koloru.
Na skutek tego zjawisła Słońce, będzie widoczne w znacznie ciemniejszym kolorze na Ziemi.
"Na skutego tego wydarzenia szacuje się, że zostanie zarejestrowany wzrost temperatury na Ziemi o około 6-8 stopni. Skutki będą widoczne w regionach polarnych. Zjawisko dla nas będzie podobne do tego co ma miejsce co roku na Alasce w trakcie zimy" - powiedział Charles Bolden były astronauta i administrator NASA.
źródło: twofeed.org
środa, 19 kwietnia 2017
Ochrona Ziemi przed asteroidami
W 2016 roku NASA rozpoczęła procedurę tworzenia nowego biura we współpracy z Siłami Powietrznymi, Departamentem Obrony i FEMA. Nowa jednostka ma zajmować się zapobieganiem katastrof związanych z pędzącymi planetoidami w kierunku Ziemi.
W 2013 roku eksplodował 65 metrowy meteor o mocy 20 bomb atomowych w Rosji w okolicach Czelabińska. W wyniku zderzenia ucierpiało ponad 1600 osób, w większości, na szczęście z niewielkimi obrażeniami. Szkody w wyniku zderzenia oszacowane zostały na ponad milion dolarów.
NASA od 1998 roku na bieżąco śledzi planetoidy blisko Ziemi, czyli tych znajdujących się w odległości 30 milionów mil. Tylko w ciągu 2016 roku budżet przeznaczony na badanie ewentualnego zagrożenia został zwiększony z 20 mln do 40 mln dolarów. NASA utworzyła nowe biuro dedykowany specjalnie do obrony planetarnej.
Lindley Johnson pierwszy oficer obrony planetarnej powiedział " Planetary Defense Coordination Office nie spodziewa się większego wpływu planetoid w najbliższej przyszłości, co jest dobre, bo nie jesteśmy przygotowani. Obecna technologia nie jest w stanie wykryć kolejnej asteroidy, jak ta, która eksplodowała nad Czelabińskiem. Wszystko dlatego, że zbliżała się ona od strony słońca, nasze teleskopy natomiast obserwują niebo w nocy, czyli w odwrotnym kierunku".
Pomijając asteroidy, które są trudne do uchwycenia, NASA ma opóźnienia w mapowaniu nawet największych planetoid w naszym sąsiedztwie. W dniu dzisiejszym wielka asteroida znajdzie się niedaleko Ziemi, to największa kosmiczna skała, która od dekady pojawiła się tak blisko.
Niezwykle jasna 2014 JO25, została po raz pierwszy zauważona trzy lata temu.
W przypadku tej asteroidy prawdopodobieństwo zderzenia z Ziemią wynosi maksymalnie 2% i według szacunków może do niego dojść jeszcze w ciągu najbliższych 2 lat.
Rozbijanie asteroidy w przestrzeni powietrznej może być bardzo niebezpieczne i prawdopodobnie takie kroki zostałyby podjęte w przypadku bardzo dużego obiektu. Roztrzaskanie na mniejsze kawałki asteroidy potencjalnie może zmniejszyć (ale nie zatrzymać) obrażeń. Naukowcy czasami poruszają temat i ideę wyrzutni rakietowej z bronią jądrową skierowaną w stronę potencjalnego zagrożenia. To jednak naruszałoby Traktat o Przestrzeni Kosmicznej z 1967 roku. O traktacie przeczytacie na blogu, jest on wynikiem planów zbombardowania Księżyca w trakcie Zimnej Wojny.
czwartek, 23 lutego 2017
Odkryto życie w 50 000 letnich kryształach!
Jaskinia Kryształów, znajduje się 800 metrów pod powierzchnią ziemi w Meksyku. W Kopalnii Naica, badacze niedawno dokonali zdumiewającego odkrycia.
W kopalni znajdują się ogromne kryształy, jeden z największych liczy sobie 12 metrów wysokości i waży 55 ton. Jak donosi BBC News naukowcy prowadzący badania nad tym zdumiewającym dziełem natury dokonali odkrycia, które może zmienić nasze postrzeganie biologii. Znaleziono w kryształach nowe formy życia drobnoustrojów, które nie są podobne do czegokolwiek innego przebadanego dotychczas.
Mikroby, są uwięzione w inkluzji fluidalnych wewnątrz kryształów, są stare mogą sobie liczyć nawet 50000 lat. Zespół badaczy ożywił pobrane próbki w laboratorium.
Należy podkreślić, że w Jaskini kryształów, temperatura powietrza zwykle oscylować wokół 58 ° C przy wartości wilgotności względnej do 99 procent z. Bez odpowiedniej odzieży ochronnej i sprzętu, przeciętny człowiek może tylko pozostać świadomym przez około dziesięć minut.
Obecnie wszystkie informacje dotyczące nowego zostały utajnione przez NASA. Ogłaszając swoje niezwykłe znalezisko na dorocznym zebraniu Amerykańskiego Towarzystwa Postępu Naukowego, Penelope Boston, szef Instytutu Astrobiologii NASA, opisała mikroby jako "Super życie".
Jak informuje prasa naukowa i nie tylko, tak naprawdę o istnieniu organizmów przystosowanych do ekstremalnych warunków wiedzieliśmy już dawno. Nie znaliśmy jednak, tak starych drobnoustrojów, które udałoby się "pobudzić do życia". Ekstremofile są spotykane na całym świecie, od otworów głębinowych, kwaśnych gorących źródeł , wewnątrz kraterów wulkanicznych , a nawet w obrębie tej samej skorupy .
środa, 22 lutego 2017
W Kosmosie nie jesteśmy sami NASA potwierdza istnienie planet podobnych do Ziemi!
NASA Spitzer Space Telescope ujawnił istnienie pierwszego znanego systemu siedmiu planet wielkości Ziemi wokół jednej gwiazdy. Trzy z z nich znajdują się wokół gwiazdy macierzystej i prawdopodobnie jest na nich woda w stanie ciekłym.
Dokonane odkrycie jest pierwszym tego typu. Przede wszystkim dlatego, że tak duża ilość planet może mieć warunki do istnienia życia. Pierwsza strefa znajdująca się wokół jednej gwiazdy spoza układu słonecznego. Każdy z tych siedmiu planetach może mieć ciekłą wodę - klucz do życia, jak wiemy - w odpowiednich warunkach atmosferycznych, ale szanse na istnienie organizmów jest jest możliwe na trzech planetach.
"To odkrycie może być znaczące, stanowić brakujący kawałek układanki znalezienia środowiska mieszkalnego, miejsc, które sprzyjają życiu", powiedział Thomas Zurbuchen, Associate Administrator Science Mission Directorate agencji w Waszyngtonie. "Odpowiadając na pytanie" Czy jesteśmy sami "jest priorytetem nauki i znalezienie tak wielu planet, takich jak te, po raz pierwszy w strefie mieszkalnej jest niezwykłym krokiem naprzód w kierunku osiągnięcia tego celu."
W odległości około 40 lat świetlnych (235 bilionów mil) od Ziemi, układ planet jest stosunkowo blisko nas, w konstelacji Wodnika. Ponieważ znajduje się poza naszym Układem Słonecznym, planety te znane są jako egzoplanety.
W zależności od ich gęstości, planety mogą być skaliste. Dalsze obserwacje pomogą określić czy są one bogate w wodę. Masa siódmej planety najdalszej nie została jeszcze oszacowana, naukowcy uważają że może być oblodzoną "kulą śniegową".
NASA przygotowało prezentacje w widoku 360, jak prawdopodobnie wygląda powierzchnia jednej z egzoplanet.

piątek, 17 lutego 2017
NASA informuje : Ktoś przejął kontrolę nad Voyagerem 2. Czy jest to dowód na istnienie Obcych?
Voyager 2 to bezzałogowa sonda kosmiczna wysłana w 1977 roku w przestrzeń kosmiczną przez NASA. Jedyna sonda, która wykonała zdjęcie odległych planet w naszym Układzie Słonecznym. Naukowcy odkryli, że jedna z cyfr kodu binarnego uległa zmianie. Sonda tym samym rozpoczęła wysyłanie danych w języku nie znanym dla naukowców.
Voyager 2 obecnie znajduje się 112 jednostek astronomicznych od Słońca. Jest to pierwsza maszyna znajdująca się w tak dużej odległości od centrum naszego Układu Słonecznego.
Naukowcy twierdzą, że sonda znajdzie się w przestrzeni międzygwiezdnej pomiędzy 2019 a 2020 rokiem. Niedawno opublikowano informację, że w 2010 roku ktoś lub coś zmieniło system komunikacji Voyager 2, dokładniej mówiąc kod binarny został zmieniony.
Jak się okazuje, naukowcy sprawdzający problem z łącznością odkryli, że jedna cyfra w kodzie binarnym systemu dowodzenia na pokładzie statku kosmicznego Voyager 2 został zmieniona. "0" a na "1".
poniedziałek, 5 grudnia 2016
Czy NASA zarejestrowały niezidentyfikowany statek kosmiczny?
Wielokrotnie pojawiły się filmiki z niezidentyfikowanymi statkami, które krążyły nad różnymi częściami Ziemi. Tym razem kamery zarejestrowały UFO nad Nowym Meksykiem 2 grudnia tego roku.
Na filmie poniżej można zobaczyć, jak na niebie pojawia się nagle obiekt. Zarejestrowały go kamery NASA. Czym dokładnie jest obiekt nie wiadomo. Nikt dotychczas nie przedstawił oficjalnej odpowiedzi.
poniedziałek, 24 października 2016
Media potwierdzają istnienie Planety X?
Jedną z najbardziej tajemniczych obecnie planet w układzie słonecznym jest Nibiru. Często zamiennie nazywana planetą X. Wszelkie informacje podawane na jej temat są teoriami. Niektórzy naukowcy twierdzą, że są pewni jej istnienia.
Planeta Nibiru jest trzykrotnie większa od Ziemi, porusza się także w znacznie szerszym polu orbitalnym niż pozostałe planety. Niektórzy twierdzą, że ta planeta doprowadzi do zagłady Ziemi. O tym dokładnie przeczytacie w poście Czy planeta X uderzy w Ziemię? .
Początkowo media całkowicie bagatelizowały teorie powstałe wokół istnienia tej planety. Obecnie jednak zdania astronomów w tej kwestii są mocno podzielone. Prowadzone badania nad Neptunem dostarczyły nowych informacji o jeszcze jednej planecie, która mogłaby znajdować się w układzie słonecznym. Początkowo sądzono, że Pluton jest tą planetą. Dalsze badania pokazały jednak, że nie jest to planeta a karzeł. Według wyliczeń orbita Plutona nie pokrywa się z tymi jakie przypisane są tej tajemniczej planecie.
środa, 19 października 2016
WikiLeaks - Amerykanie ukrywają UFO przed światem!
WikiLeaks opublikowało kolejną część maili partii demokratów. Większość z nich była skierowana do Johna Podesty przewodniczącego kampanii Hillary Clinton. Autorem jednego z maili jest znany astronauta - szósty człowiek, który stanął na Księżycu- Edgar Mitchell. Wiadomość z 2014 roku od nieżyjącego obecnie komandora United State Navy wywołała sensacje wśród ufologów.

Wiadomość była częścią większej konwersacji dotyczącej przyszłości eksploracji kosmosu. W tej wiadomości, Mitchell nie krył zaskoczenia, dlaczego rząd od wielu lat ukrywa informacje o UFO. Według astronauty Rand Corporation prowadzi projekt badawczo-rozwojowy utworzony wewnątrz Douglas Aircraft Company. To właśnie ta jednostka ma zajmować się badaniami po incydencie w tzw. Bitwie o Los Angeles z 1942 roku. Bitwa o Los Angeles - fikcja czy realne spotkanie z UFO?
"Pięćdziesiąt lat temu Battelle, Brookings oraz RAND przekonało rząd do usunięcia wszystkich informacji dla obywateli o UFO . Organizacje te podały według nich najlepsze rozwiązanie. Jednak dziś wiele, jeśli nie większość osób wie o pozaziemskiej istotach i badaniach. Powstałe strategie i polityka 50 lat temu nie przynosi nikomu korzyści".
W wiadomości mailowej Edgar informuje o swoim przemówieniu w ONZ.
"Podczas pobytu w Genewie będę też przemawiać w ONZ oraz Europejskiej Agencji Kosmicznej. Musimy iść do przodu z ujawnieniem konkretnych programów, takich jak misji załogowych na księżyc, ponieważ niektórzy naukowcy i inni coraz częściej mówią o kolonizacji Księżyca z powodu tego, co dzieje się na Ziemi."czwartek, 6 października 2016
Teoria płaskiej Ziemi i jej zwolennicy.
Istnieje stowarzyszenie Flat Earth Society, które twierdzi że Ziemia jest płaska. Teza ta oparta jest na odczuciu, że planeta jest po prostu płaska. Natomiast wszystkie dowody, że jest inaczej takie jak zdjęcia satelitarne Ziemi są wymysłem zorganizowanym przez NASA i inne agencje rządowe.
Stowarzyszenie zrzesza około 200 osób. W 2009 roku zaprezentowali pełną teorię spiskową na swojej stronie i w trakcie udzielanych wywiadów. Teoria zakłada, że Ziemia jest płaska jak talerz z centrum w kole podbiegunowym i Antarktydy, 150-metrowej wysokości ściany lodu wokół obręczy. Pracownicy NASA, według wyznawców teorii pilnują lodową ścianę, aby uniemożliwić wspinanie się na płytę. Dzień i noc cyklu Ziemi tłumaczą pozycją słońca i księżyca, które są kulami o powierzchni 32 mil (51 kilometrów), poruszającymi się w kręgach 3000 mil (4828 km) powyżej płaszczyzny Ziemi. (Gwiazdy, jak mówią, poruszają się w płaszczyźnie 3,100 mil w górę.) Podobnie jak reflektory, te sfery niebieskie oświetlają różne części planety w cyklu 24-godzinnym. Flat Earth Society wierzą, że musi być również pojawiający się od czasu do czasu drugi księżyć "antimoon", który zasłania Księżyc "właściwy" podczas jego zaćmienia.
Ponadto teoria mówi, że grawitacja Ziemi jest iluzją. Obiekty nie przyspieszają spadając w dół, a zamiast tego tarcza Ziemi przyspiesza w górę na 32 stopy na sekundę do kwadratu (9,8 metra na sekundę do kwadratu), napędzana przez tajemniczej siłę zwaną ciemną energią. Obecnie nie ma zgody w stowarzyszeniu czy czy teoria względności Einsteina dopuszcza przyspieszenie Ziemi górę w nieskończoność. Jeżeli tak to planeta ostatecznie przekroczenie prędkości światła.
Cała mistyfikacja jaką wykonują naukowcy, rządy poszczególnych krajów ma na celu fałszowanie wyników badań i prawdopodobnie praniu pieniędzy. Misje kosmiczne, które tak na prawdę według stowarzyszenia nie są realizowane.
źródło zdjęcia: henrymakow.com
środa, 6 lipca 2016
Czy Planeta X uderzy w Ziemię?
20 stycznia tego roku naukowcy ogłosili dowody na istnienie dziewiątej planety Układu Słonecznego. Wcześniej jej istnienie było owiane tajemnicą i w dużej mierze niepotwierdzonymi do końca teoriami.
O prawdopodobnym istnieniu planety świat dowiedział się jeszcze w 1821 roku. Francuski astronom Alexis Bouvard opracował tablice astronomiczne zawierające precyzyjne wyznaczenie orbit Urana, którego odkryto 40 lat wcześniej. Zwrócił on jednak uwagę, że jego obliczenia były rozbieżne z dokonanym wcześniej odkryciem. Badacz doszedł do wniosku, że ruch Urana jest zaburzony przez nieznaną planetę. Kolejni badacze wyznaczyli nawet miejsce, w którym powinno znajdować się tajemnicze ciało niebieskie i w ten sposób odkryto Neptuna. Kolejne badania pokazały jednak, że i jego ruch jest zaburzony. Uznali więc, że w Układzie Słonecznym istnieje jeszcze jedna planeta dotychczas nie możliwa w obserwacji z Ziemi.
Na przestrzeni lat wielokrotnie podważano istnienie dziewiątej plany nazwanej Planetą X przez Percivala Lowella. Między innymi badania sondy kosmicznej Voyager 2 podważyły jej istnienie całkowicie.
Kolejnego przełomowego odkrycia dokonali badacze z California Institute of Technology (Caltech) w Pasadenie w Kalifornii. Według obliczeń Planeta 9 ma masę około 10 razy większą niż Ziemia, a jej orbita jest około 2 razy bardziej oddalona od Słońca niż Neptun. Pełne okrążenie Słońca zajmuje jej od 10 do 20 tysięcy lat.
Wokół Planety X lub innej nazwy Planety Nibiru powstało wiele teorii. Nie tylko tych związanych z jej istnieniem. Jedna z nich mówi, że planeta wypadnie z własnej orbity i uderzy w Ziemię na początku XXI wieku. Inne teorię mówią o niebezpiecznym zbliżaniu się Planety po jej eliptycznej orbicie. Co więcej według obliczeń ma to nastąpić 24 września tego roku. Jeżeli nie uderzenie, to samo zbliżenie się Planety X do Ziemi może spowodować nieodwracalne w skutkach kataklizmy. Wiele osób uznaje to twierdzenie za prawdziwe, jako dowody podając wprowadzenie tzw. Marshal Law w USA, ustawy o Stanie Wyjątkowym dającej nieograniczoną władzę prezydentowi nad wojskiem i znoszącego praktycznie prawa konstytucyjne. Kolejnym dowodem są gromadzenia dużych ilości zapasów przez FEMA, na wypadek nadciągających kataklizmów.
Naukowcy NASA twierdzą, że takie zdarzenie w obecnej chwili jest całkowicie niemożliwe. Planeta Nibiru lub jakiekolwiek inne ciało niebieskie zbliżające się w kierunku Ziemi byłoby widoczne już w tym momencie. Kolejną kwestią jest brak widocznych zmian w orbitach innych planet Układu Słonecznego. Tak duże ciało niebieskie poruszające się z znaczną prędkością na pewno wpłynęłoby na ruch innych planet.
źródło: prepperfortress.com
Subskrybuj:
Posty (Atom)








