czwartek, 15 kwietnia 2021

W 1983 roku CIA napisało dziwny raport o przekraczaniu czasoprzestrzeni za pomocą umysłu



W 1983 roku CIA napisała niejasny raport dotyczący „Doświadczenia bramy”, twierdząc, że odmienny stan ludzkiej świadomości może być w stanie przekroczyć czas i przestrzeń. Po dziesięcioleciach dokument został odtajniony i obecnie przeżywa odrodzenie w mediach społecznościowych. Jednak pomimo tego, co widzieliście na TikTok i YouTube, dokument nie dostarcza dowodu na istnienie „Prawa przyciągania” ani nie ujawnia korzyści płynących z wysyłania „dobrych wibracji” do wszechświata.




29-stronicowy dokument - zatytułowany „ Analiza i ocena procesu bramkowego ” - został odtajniony w 2003 roku. Uważa się, że raport był częścią szerszego dochodzenia CIA dotyczącego tego, czy koncepcje kontroli umysłu i hipnozy mogą być wykorzystane w okresie Zimnej Wojny. To bardzo rozwlekły i obszerny raport, który dotyka wszystkiego, od neuronauki po mechanikę kwantową, wahając się między twardą nauką a pseudonauką, jakby kołysał się między nimi na linie. Zasadniczo sprowadza się to do zbadania przez CIA idei wywołania głębokiego doświadczenia poza ciałem, które mogłoby zostać dostrojone do jakiejś wyższej sfery poza rzeczywistością.



„Zasadniczo doświadczenie Gateway to system treningowy zaprojektowany, aby zwiększyć siłę, skupienie i spójność amplitudy i częstotliwości wyjściowej fali mózgowej między lewą i prawą półkulą, aby zmienić świadomość, przenosząc ją poza sferę fizyczną, aby ostatecznie uciec nawet ograniczenia czasu i przestrzeni ”, czytamy w raporcie.

Technika ta, zwana Gateway Process, opiera się na pomysłach opracowanych przez Monroe Institute, organizację non-profit zajmującą się badaniem ludzkiej świadomości. Teoria głosi, że pewne ćwiczenia mogą pozwolić mózgowi na „synchronizację półkulową”, podczas której fale mózgowe w prawej i lewej półkuli synchronizują się z tą samą częstotliwością i amplitudą. Raport argumentuje, że hemisynchronizację można osiągnąć poprzez serię ćwiczeń przypominających medytację, podczas słuchania zestawu fal dźwiękowych, znanych jako taśmy bramy.

Zgodnie z raportem wszechświat jest złożonym systemem „oddziałujących pól energii”, w których stany są po prostu zmianami energii. Ludzka świadomość nie jest inna, to tylko wibracyjny wzór energii. Raport mówi, że gdy osiągnięta zostanie synchronizacja półprzewodnikowa, może ona wywołać odmienny stan świadomości, w którym wibracja świadomości osoby jest wolna od fizycznej rzeczywistości i dostraja się do tego czystego pola energetycznego.

Opierając się na ideach splątania kwantowego, raport twierdzi, że ludzka świadomość może dogłębnie zmienić wszechświat, ponieważ rzeczywistość jest projekcją holograficzną; część koduje całość. W tym zrozumieniu rzeczywistości wszystko jest głęboko połączone w matrycy połączonych ze sobą wibracji energii, od twojej świadomości po głębiny wszechświata.

„Ta świadomość uczestniczy we wszechwiedzącym, nieskończonym kontinuum świadomości, które jest cechą charakterystyczną energii zawsze obecnej” - kontynuuje raport. W związku z tym należy zauważyć, że kiedy osoba doświadcza stanu poza ciałem, w rzeczywistości projektuje tę wieczną iskrę świadomości i pamięci, która stanowi ostateczne źródło jego tożsamości, aby pozwolić jej bawić się i uczyć od wymiarów zarówno wewnątrz, jak i poza światem czasoprzestrzennym, w którym jego fizyczny składnik cieszy się obecnie krótkim okresem rzeczywistości. "

Niektórzy czytelnicy raportu wniknęli głębiej w tę ideę i potraktowali ją jako dowód prawa przyciągania - filozofii, według której pozytywne myśli przynoszą pozytywne skutki w życiu człowieka, a negatywne - negatywne.

Więc co z tym wszystkim zrobić? Dokument niewątpliwie jest ciekawą lekturą, ale nie należy go traktować jako naukowego, pomimo języka naukowego i koncepcji, na którą się wzoruje. Wiele pomysłów zawartych w raporcie pochodzi z prawdziwych badań naukowych, ale po złożeniu ich w całość nie można ich przetestować. Jest też wiele wątpliwych teorii i przeskoków logiki wplecionych w ten miks.

Ale hej, nie pozwól nam powstrzymać Cię w podróży do królestwa poza tą rzeczywistością ;))

środa, 14 kwietnia 2021

Tylko bomba atomowa mogłaby .... uratować Ziemię przed asteroidą



Nowe badanie ujawnia, że ​​nie każda bomba jądrowa może odbijać nadchodzące asteroidy - a różnice nie dotyczą tylko mocy. Wybranie odpowiedniej bomby jest ważne, aby asteroida poleciała w pożądanym kierunku, a kluczem jest energia neutronów.


Teraz wiemy, że Ziemia jest bezpieczna przed asteroidą Apophis przez resztę stulecia , usuwając jedno krótkotrwałe zagrożenie z kosmosu, ale prędzej czy później inna kosmiczna skała może zagrozić planecie. Zaproponowano wiele podejść do radzenia sobie z tym zagrożeniem, ale broń jądrowa jest jak dotąd najskuteczniejszą z proponowanych.

W przypadku gdy asteroida lub kometa znajduje się na kursie kolizyjnym z Ziemią, właściwa reakcja będzie się różnić w zależności od wielu czynników, a przede wszystkim dostępnego czasu. Ci, którzy rozważali ten problem, ogólnie zgodzili się, że przy wystarczającym ostrzeżeniu najlepszym rozwiązaniem jest zmiana orbity asteroidy. „Nawiele lat przed uderzeniem, nawet niewielka zmiana prędkości mogłaby zneutralizować prawdopodobieństwo uderzenia lub przynajmniej mocno je opóźnić, pozwalając na ludziom na przygotowanie się” Air Force Institute of Technology Masters studentów Lansing Horan powiedział w oświadczeniu .
W powszechnej wyobraźni fala uderzeniowa bomby może zrzucić asteroidę z kursu, ale w Acta Astronautica wyjaśniono ważniejszy proces : „Zdetonowanie urządzenia jądrowego nad asteroidą napromieniowuje pewien obszar powierzchni. Znaczna część materiału w pobliżu powierzchni tego obszaru jest prawie natychmiastowo topiona i / lub odparowywana w wyniku szybkiego osadzania się energii z natychmiastowych promieni rentgenowskich, neutronów i promieni gamma. Następnie ta stosunkowo niewielka ilość przegrzanego materiału rozszerza się od asteroidy jako „zdmuchnięcie”, wywołując falę ciśnienia w pozostałej większości korpusu asteroidy. ”

Większość pracy wykonują neutrony, ale bomby uwalniają neutrony o różnej energii, a ich rozkład różni się w zależności od rodzaju eksplozji jądrowej. „Jeśli wejściowa energia do osadzania jest nieprawidłowa, nie powinniśmy mieć większego zaufania do wyjściowego odchylenia asteroidy” - zauważył Horan .

Horan i współautorzy zaczęli porównywać wpływ na sferyczną asteroidę z dwutlenku krzemu o długości 300 metrów (1000 stóp) w poprzek neutronów przy szczytowych energiach określonych bomb termojądrowych i rozszczepialnych, ale przed nimi jeszcze długa droga.
"Ostatecznym celem byłoby określenie optymalnego widma energii neutronów, rozprzestrzeniania się energii wyjściowej neutronów, które oddają swoje energie w najbardziej idealny sposób, aby zmaksymalizować wynikającą z tego zmianę prędkości lub odchylenie” - powiedział Horan . „Ten artykuł ujawnia, że ​​specyficzna energia wyjściowa neutronów może wpływać na wydajność odchylania asteroidy i dlaczego tak się dzieje, służąc jako odskocznia w kierunku większego celu”.

Dobrze, że mamy czas na przygotowanie się, ale prawdopodobnie również dobry pomysł, aby zacząć już teraz.

Jeśli jednak zauważymy zagrożenie w ostatniej chwili, może być konieczne wysadzenie go w sposób ukochany w hollywoodzkich filmach katastroficznych. To sprawia, że ​​martwimy się o setki fragmentów, a nie tylko o jedną potężną skałę, ale Horan powiedział ; „Wcześniejsze prace wykazały, że ponad 99,5% masy pierwotnej asteroidy minęłoby Ziemię”. Może to pozostawić obiekty na tyle duże, aby zniszczyć nadciągające miasto, ale przynajmniej oszczędzić nam wydarzenia kończącego cywilizację.

Modelowana przez Horana asteroida ma około jednej dziesięciotysięcznej masy „zabójcy dinozaurów” . Nawet nienaruszony prawdopodobnie nie spowodowałby masowego wyginięcia, ale uderzenie oceanu i tak uwolniłoby tsunami, których zniszczenia przewyższyłyby jakiekolwiek koszty próby odbicia.


wtorek, 13 kwietnia 2021

Szczepionka przeciw nowotworom? Zaskakujące badania

Nowa spersonalizowana szczepionka przeciwnowotworowa nie budzi żadnych obaw dotyczących bezpieczeństwa i wykazała potencjalne korzyści dla pacjentów z różnymi rodzajami raka, w tym z rakiem płuc i pęcherza, który ma wysokie ryzyko nawrotu. Tak wynika z wyników badania klinicznego fazy 1 przedstawionego przez naukowców podczas dorocznego spotkania wirtualnego Amerykańskiego Stowarzyszenia Badań nad Rakiem (AACR) w 2021 r., Które obecnie trwa.


„Podczas gdy immunoterapia zrewolucjonizowała leczenie raka, zdecydowana większość pacjentów nie odczuwa znaczącej odpowiedzi klinicznej na takie terapie” - powiedział autor badania dr n. Med. Thomas Marron , zastępca dyrektora ds. Badań wczesnej fazy i immunoterapii w Tisch Cancer Institute i adiunkt medycyny w Icahn School of Medicine w Mount Sinai, w oświadczeniu . "Szczepionki przeciwnowotworowe, które zazwyczaj łączą cele specyficzne dla guza, które układ odpornościowy może nauczyć się rozpoznawać i atakować, aby zapobiec nawrotom raka. Szczepionka zawiera również adiuwant, który stymuluje układ odpornościowy do maksymalizacji skuteczności."

W badaniu 13 pacjentów otrzymało spersonalizowaną szczepionkę; 10 pacjentów miało guzy lite, a trzech miało szpiczaka mnogiego.

Zespół Marron opracował szczepionkę, sekwencjonując specyficzną genetykę guza pacjenta i DNA linii zarodkowej. Następnie zidentyfikowali konkretne cele na guzie, co pomogło im przewidzieć, czy układ odpornościowy pacjenta rozpozna cele szczepionki. Następnie naukowcy wykorzystali system obliczeniowy o nazwie OpenVax z Mount Sinai, aby pomóc zawęzić, które z celów byłyby realnymi opcjami włączenia do spersonalizowanej szczepionki.

„Większość eksperymentalnych spersonalizowanych szczepionek przeciwnowotworowych podawanych jest z przerzutami, ale wcześniejsze badania wskazują, że immunoterapie są zwykle bardziej skuteczne u pacjentów z mniejszym rozprzestrzenianiem się raka” - powiedziała autorka badania Nina Bhardwaj , również z Tisch Cancer Institute w Mount Sinai. „Dlatego opracowaliśmy szczepionkę neoantygenową, która jest podawana po standardowej terapii adiuwantowej, takiej jak operacja guzów litych i przeszczep szpiku kostnego w szpiczaku mnogim, gdy pacjenci mają minimalną - zazwyczaj mikroskopową - chorobę resztkową”.

Chociaż głównym celem badania fazy 1 jest sprawdzenie bezpieczeństwa szczepionki, która, jak zauważają naukowcy, jest „dobrze tolerowana”, badanie przyniosło również pewne zachęcające wyniki dotyczące długoterminowych pozytywnych wyników u niektórych pacjentów.

Warto jednak zauważyć, że jest zbyt wcześnie, aby wyciągać jednoznaczne wnioski, ponieważ wielkość pacjentów w badaniu fazy 1 była znacznie mała, a zatem szczepionka nie została przetestowana pod kątem bezpieczeństwa i skuteczności w zróżnicowanej grupie populacji o różnej etiologii guza i po kursy leczenia operacyjnego jeszcze.

„Nasze wyniki pokazują, że rurociąg OpenVax jest realnym podejściem do stworzenia bezpiecznej, spersonalizowanej szczepionki przeciwnowotworowej, która mogłaby być potencjalnie użyta do leczenia szeregu typów nowotworów” - powiedział Bhardwaj.

niedziela, 11 kwietnia 2021

Niestabilna sytuacja w Brazylii - kto na tym skorzysta?

Lokalne media określiły ostatnie zdarzenia w Brazylii jako „polityczne trzęsienie ziemi”, dowódcy wszystkich trzech rodzajów sił zbrojnych Brazylii we wtorek złożyli rezygnację, co skłoniło analityków do zakwestionowania stabilności kraju. Po raz pierwszy w historii Brazylii wszyscy trzej wyżsi dowódcy narodowych sił zbrojnych złożyli rezygnację tego samego dnia.



Dymisje nastąpiły niecałe 24 godziny po tym, jak brazylijskie media doniosły, że prawicowy populistyczny prezydent kraju Jair Bolsonaro zwolnił swojego ministra obrony, generała Fernando Azevedo e Silvę. Generał, wieloletni bliski przyjaciel prezydenta, został osobiście wybrany na stanowisko ministra obrony przez samego Bolsonaro wkrótce po jego wyborze w 2018 roku. Został jednak zwolniony w poniedziałek po napiętym spotkaniu z prezydentem, które podobno trwało zaledwie trzy minuty.

niektórych doniesień minister został usunięty ze stanowiska po wielokrotnych publicznych wypowiedziach sugerujących, że brazylijskie siły zbrojne będą bronić konstytucji kraju, a nie prezydenta. Trzej dowódcy oddziałów sił zbrojnych Brazylii, admirał Ilques Barbosa, generał Edson Leal Pujol i porucznik brygady Antônio Carlos Bermudez, spotkali się we wtorek z nowym ministrem obrony i zrezygnowali z rezygnacji, podczas gdy jedno źródło określiło jako „dramatyczną i gorącą spotkanie".

Późnym wtorek brazylijskie Ministerstwo Obrony potwierdziło, że szefowie oddziałów sił zbrojnych złożyli rezygnację, ale nie podali powodu ani nie wskazali ich zastępców. Tymczasem Brazylia jest w trakcie jednej z najgorszych epidemii COVID-19 na świecie, która kosztowała życie prawie 320 000 ludzi. Ponad 3500 Brazylijczyków umiera każdego dnia, a liczba zakażeń i zgonów osiąga nowe rekordy co 24 godziny.
Kolejne destabilizacje w państwie mogą przynieść daleko idące skutki w postaci między innymi wojny domowej.

piątek, 9 kwietnia 2021

Chińscy hakerzy używali Facebooka do atakowania Ujgurów za pomocą złośliwego oprogramowania



Chińscy hakerzy wykorzystywali faktyczne konta na Facebooku, aby atakować poszczególnych aktywistów z emigracyjnej społeczności ujgurskiej i infekować ich osobiste urządzenia komunikacyjne złośliwym oprogramowaniem. Firma z mediów społecznościowych poinformowała w środę, że skoordynowana operacja była skierowana na około 500 działaczy ujgurskich mieszkających w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Australii, Syrii, Turcji i Kazachstanie.


Co najmniej 12 milionów Ujgurów, w większości muzułmanów, mieszka w chińskim regionie Xinjiang, który należy do najbardziej zubożałych w kraju. Państwo chińskie prowadzi obecnie kampanię mającą na celu stłumienie separatystycznych tendencji wśród niektórych Ujgurów, jednocześnie siłą integrując ludność regionu z kulturą głównego nurtu poprzez państwowy program przymusowej asymilacji. Uważa się, że co najmniej milion Ujgurów mieszka obecnie w obozach zatrzymań prowadzonych przez Komunistyczną Partię Chin, rzekomo w celu „reedukacji”. W międzyczasie tysiące emigrantów z Ujgurów, z których większość mieszka w Kazachstanie i Turcji, jest zaangażowanych w skoordynowaną kampanię mającą na celu nagłośnienie naruszeń praw człowieka, które mają miejsce w chińskich obozach przetrzymywania w Xinjiangu.

Według Facebooka, chińscy hakerzy założyli około 100 kont fałszywych osób podających się za dziennikarzy zainteresowanych doniesieniami o prawach człowieka lub działaczy pro-ujgurskich. Następnie zaprzyjaźnili się z rzeczywistymi Ujgurami działaczami na Facebooku i przekierowali ich na fałszywe strony internetowe, które miały przypominać popularne ujgurskie agencje informacyjne i strony proaktywistyczne. Jednak strony te były nośnikami złośliwego oprogramowania, które infekowało osobiste urządzenia komunikacyjne osób, które je odwiedzały. Niektórzy użytkownicy Facebooka byli również kierowani do fałszywych sklepów z aplikacjami na smartfony, skąd pobierali aplikacje o tematyce ujgurskiej zawierające złośliwe oprogramowanie.

Facebook powiedział, że początkowo nie był w stanie wykryć i zakłócić sieć fałszywych kont, która została teraz zneutralizowana. Facebook poinformował również, że był w stanie zablokować wszystkie fałszywe domeny powiązane z grupą hakerów i powiadomił użytkowników, którzy byli celem hakerów. Dodał, że eksperci od bezpieczeństwa nie byli w stanie dostrzec bezpośrednich powiązań między hakerami a chińskim państwem.

sobota, 3 kwietnia 2021

Czy powinniśmy nawiązać kontakt z Obcymi? Znany fizyk nie pozostawia nas bez złudzeń...



Gdy znajdziemy oznaki obcego życia (no cóż, jeśli ) będziemy musieli zmierzyć się z nowym pytaniem, zakładając, że nie wykonali pierwszego kroku: czy powinniśmy nawiązać kontakt?

Znany fizyk Michio Kaku przez lata jasno wyrażał się na ten temat, stwierdzając, że wierzy, że znajdziemy obce życie, a jeśli to zrobimy, powinniśmy uważać na nawiązanie kontaktu. W nowym wywiadzie dla The Guardian poszedł dalej, nazywając to „okropnym pomysłem”.
„Wkrótce będziemy mieli teleskop Webba na orbicie i będziemy mieli tysiące planet do obejrzenia i dlatego uważam, że szanse na kontakt z obcą cywilizacją są dość duże” - powiedział w publikacji .


„Są moi koledzy, którzy uważają, że powinniśmy się z nimi skontaktować. Myślę, że to okropny pomysł. Wszyscy wiemy, co stało się z Montezumą, kiedy poznał Cortésa w Meksyku setki lat temu”.
Dla tych, którzy nie wiedzą, siły hiszpańskie - dowodzone przez Cortésa - mordowały nieuzbrojonych Azteków, aż „ krew wojowników płynęła jak woda ”, co nie brzmi jak idealny rezultat pierwszego kontaktu z obcym życiem. Kaku rozwinął tę ideę w przeszłości, wyjaśniając, że chociaż wierzy, że obce życie będzie przeważnie pokojowe nastawione do mieszkańców Ziemi, to i tak należy mieć na uwadze olbrzymie różnice. Nowa cywilizacja może być znacznie bardziej rozwinięta od naszej.
„Nie możemy ryzykować” - powiedział w 2018 roku . „Nie powinniśmy próbować "obwieszczać" naszego istnienia obcym istotom w kosmosie, ponieważ nie znamy ich intencji”.

Uważa, że ​​niebezpieczeństwo nie polega na tym, że kosmici będą „źli” , ale bardziej, że w ogóle mogą się o nas nie troszczyć. Porównał naszą pozycję we wszechświecie do pozycji jelenia w lesie. Podczas gdy myśliwi w lesie stanowią zagrożenie dla jeleni, prawdziwe zagrożenie pochodzi ze strony deweloperów, którzy mogą wybrukować las i zniszczyć jego środowisko.

„W rzeczywistości, jeśli przeczytasz powieść Wojna światów, Marsjanie w nowatorskiej powieści HG Wellsa nie byli źli w tym sensie, że chcieli nas torturować i czynić ludzkości różne barbarzyńskie rzeczy” - dodał. "Nie, po prostu byliśmy na ich drodze."

środa, 31 marca 2021

Szczepionka na Covid -19 dla zwierząt - zaskakująca praca rosyjskich naukowców



Rosja zarejestrowała „pierwszą na świecie” szczepionkę weterynaryjną przeciwko COVID-19 dla zwierząt. Nazwany Carnivac-Kov, zastrzyk został opracowany przez Federalne Centrum Zdrowia Zwierząt ( FGBI) , oddział rosyjskiego organu ds. Zdrowia weterynarii Rosselkhoznadzor . Według ogłoszenia z tego tygodnia, agencja stwierdziła, że ​​szczepionka jest teraz gotowa do masowej produkcji, która ma dawać około 10 tysięcy dawek dziennie.




Badania przedkliniczne szczepionki rozpoczęły się w sierpniu 2020 roku z udziałem 130 norek, 130 kotów, 130 psów i 130 fretek, a następnie w październiku przeprowadzono dalsze badania z udziałem kotów, psów i szeregu innych zwierząt futerkowych. Podsumowując, próby zakończyły się sukcesem, chociaż żadne dane dotyczące badań nie zostały ujawnione publicznie.

„Badania kliniczne… rozpoczęte w październiku ubiegłego roku obejmowały psy, koty, lisy polarne, norki, lisy i inne zwierzęta. Wyniki badań pozwalają stwierdzić, że szczepionka jest nieszkodliwa i ma wysoką aktywność immunogenną, ponieważ u wszystkich przebadanych zaszczepionych zwierząt w 100% przypadków wytworzyły się przeciwciała przeciwko koronawirusowi - powiedział w oświadczeniu Konstantin Savenkov, zastępca szefa Rossielchoznadzoru .

Wiele małp człekokształtnych w zoo w San Diego w USA otrzymało ostatnio szczepienia przeciwko COVID-19, ale to zdjęcie jest nadal uważane za eksperymentalne i nie zostało zarejestrowane do powszechnego użytku weterynaryjnego. Szczepionka została opracowana przez Zoetis, amerykańską firmę farmaceutyczną, która początkowo opracowała szczepionkę z myślą o psach i kotach. Nie jest jasne, czy ta szczepionka weterynaryjna zostanie wkrótce udostępniona na rynku.

Pytanie brzmi: czy właściciele zwierząt domowych muszą szczepić swoje zwierzęta? Krótka odpowiedź raczej brzmi: nie. Chociaż opcja będzie dostępna dla właścicieli zwierząt domowych w Rosji, nie ma pilnej potrzeby szczepienia zwierząt domowych z punktu widzenia zdrowia publicznego. Poza wszystkim innym szczepionka nie będzie szeroko dostępna poza Rosją.

Jednak istnieje stosunkowo niewiele doniesień o poważnych chorobach zwierząt domowych z powodu infekcji. Ponadto uważa się, że psy i koty nie odgrywają ważnej roli w przenoszeniu wirusa na ludzi.

Jednak szczepionka weterynaryjna może być bardzo przydatna w przypadku norek. Ponad 419 ferm norek na całym świecie zgłosiło wybuch COVID-19. Ze względu na ciasne warunki na fermach futerkowych wirus bardzo łatwo ściga się z populacją norek po wejściu. Od pewnego czasu jest również widoczne, że SARS-CoV-2 może przenosić się z norek na człowieka.

W listopadzie 2020 r. W Danii odstrzelono prawie 17 milionów norek, próbując ograniczyć rozprzestrzenianie się COVID-19. Mamy nadzieję, że skuteczna szczepionka weterynaryjna, taka jak Carnivac-Cov, może potencjalnie pomóc uniknąć tak drastycznych środków w przyszłości.

poniedziałek, 29 marca 2021

Klasyczna muzyka uratowała wieloryby przed pewną śmiercią


Mówią, że muzyka jest językiem duszy, co jest odpowiednie, biorąc pod uwagę kluczową ścieżkę dźwiękową muzyki klasycznej, która kiedyś uratowała około 2000 wielorybów beluga na Półwyspie Czukockim, najbardziej wysuniętym na wschód półwyspie Azji. 


Tutaj, w 1985 roku, okoliczni mieszkańcy zauważyli ogromne stado bielugi, co było niewątpliwie przyjemnym widokiem na początku, biorąc pod uwagę, że zwierzęta te stanowiły bogate źródło pożywienia dla społeczności. Jednak wkrótce okazało się, że zmiana pogody spowodowała wykuwanie 4-kilometrowej (2,5 mili) bryły grubego lodu, która stała między otworami powietrznymi wielorybów a otwartym oceanem. Nie mogli przepłynąć tej odległości bez wyczerpania tlenu, a przy niewielu otworach powietrznych dla tak wielu zwierząt było oczywiste, że należy podjąć działania, aby je uratować.

Na szczęście Rosja właśnie zafundowała sobie fińskiego lodołamacza o dumnej nazwie Moskwa, największego i najpotężniejszego tego typu w tamtym czasie.
Rosja zwerbowała Moskwę do misji ratunkowej, aby uratować belugi. Kiedy przybyli na miejsce, sytuacja była gorsza, niż przypuszczali i misja została odwołana przez kapitana statku. Wydawało się, że wszystko stracone, dopóki, poruszona widokiem tak wielu ginących wielorybów, załoga zdecydowała, że ​​muszą działać. Gdy zaczęli orać w lodzie, helikoptery rzucały ryby, aby spróbować utrzymać przy życiu wieloryby.

Wytyczenie trasy dla zwierząt zajęło kilka dni, ale Moskwie w końcu się udało. Niestety, zmęczone wieloryby nie ustępowały kierując się w stonę lądu, nie dało się ich przekonać, by podążyły za statkiem z powrotem na otwarte wody. Członek załogi zasugerował niezwykłą sugestię, że muzyka może odwrócić kierunek akcji ratunkowej, ponieważ przypomniał sobie, jak wieloryby reagują na muzykę. Krótko mówiąc, Moskwa chwilowo stał się mówcą, gdy rozbrzmiewał różnymi rodzajami muzyki w lodowatym krajobrazie. To właśnie klasyka okazała się najskuteczniejszą przynętą bielugi, powodując, że wieloryby zaczęły zbliżać się do lodołamacza. Bielugi "zrozumiały" intencje i popłynęły za muzyką, w ten sposób rozpoczęła się wędrówka rytm wiedeńskiego walca kilometr..po kilometrze.

Podobnie jak flecista i jego szczury, melodia Moskwy była śledzona, gdy wyrzeźbiona z lodu przez wybrednych belugas. Uważa się, że do końca lutego tego samego roku około 2000 zwierząt dotarło do otwartego oceanu. Mówi się, że długa misja kosztowała Rosję w sumie około 200 000 dolarów , ale ile to jest 100 dolarów za życie bieługi?

wtorek, 23 marca 2021

Średniowieczni prawnicy używali skóry owczej jako wczesnego urządzenia zapobiegającego oszustwom

Przez siedemset lat brytyjskie dokumenty prawne pisano prawie wyłącznie na owczej skórze. Naukowcy odkryli, że pergamin wykonany ze skóry owczej ma wbudowany mechanizm wykrywania temperowania po napisaniu, cecha prawdopodobnie bardziej popularna wśród prawników niż owiec.


Pergamin wykonany ze skór zwierzęcych, choć znacznie droższy w produkcji, jest trwalszy niż papier i dlatego był preferowany do wielu zastosowań. Dr Sean Doherty z University of Exeter w Wielkiej Brytanii przeprowadził spektrometrię mas na 645 pojedynczych próbkach stron z brytyjskich dokumentów prawnych z archiwów i prywatnych kolekcji z XVI do XX wieku. Doherty zidentyfikował białka, które wykazały, że nawet te skatalogowane jako skóry cielęce były w rzeczywistości skórą owczą dla 622 z nich, a pozostałych nielicznych nie można było zidentyfikować. Zaskoczyło go to, ponieważ nielegalne dokumenty w podobnym wieku zostały zapisane na mieszance skóry owczej, koziej lub cielęcej.

Od XIII wieku preferowano poszukiwanie skóry owczej do celów prawnych. Doherty był ciekawy, czy był to zwyczaj, który utknął, czy też był powód nieśmiałości średniowiecznych prawników.

W Heritage Science Doherty donosi, że skóra owcza, podobnie jak ludzka, składa się z kilku warstw. W przeciwieństwie do nas owce mają między sobą dużo tłuszczu. Podczas produkcji pergaminu skórki zostały umieszczone w wapnie, który odciąga tłuszcz, pozostawiając odstępy między warstwami.

Jakakolwiek próba zdrapania atramentu z pergaminu ze skóry owczej powoduje oderwanie się górnych warstw, zwane rozwarstwianiem (chociaż naprawdę powinno to być rozwarstwienie). To, co zostało wykreślone, może być nieczytelne, ale dla każdego będzie oczywiste, że dokonano zmiany, która unieważnia dokument.

Doherty podaje, że przed włożeniem do wapna skóra owcza zawiera 30-50% tłuszczu, a koziej tylko 3-10%. Jeśli chodzi o bydło, to tylko 2-3 procent, więc dekidacja i dekalinacja są znacznie mniej oczywiste.

„Prawnicy byli bardzo zaniepokojeni autentycznością i bezpieczeństwem, co widać po zastosowaniu pieczęci. Ale teraz wydaje się, że obawy te rozciągały się na wybór skóry zwierzęcej, której również używali” - powiedział Doherty w oświadczeniu .

Istnieją teksty, które sugerują użycie owczej skóry jako środka zapobiegającego oszustwom używanego przez doświadczonych prawników. W XII wieku Richard FitzNeal, Lord Skarbnik za panowania Henryka II i Ryszarda I poinstruował użycie skóry owczej na rachunkach królewskich, ponieważ „nie poddają się one łatwo wymazaniu bez widocznej skazy”.

W miarę upływu czasu i papier zastępował pergamin do celów niezgodnych z prawem, świadomość tego atrybutu skóry owczej prawdopodobnie spadła. Jednak tradycja może być potężną rzeczą, a przy szeroko dostępnej i zwykle tańszej od innych zwierzęcych skór owczych nie było powodu, aby się zmieniać. Nie wszyscy jednak zapomnieli. W XVII wieku sędzia główny sir Edward Coke pisał o potrzebie pisania dokumentów prawnych na pergaminie, a nie na papierze, ponieważ było to „Dzierżawa podlegająca zmianom lub korupcji”. 

„Tekst napisany w tych dokumentach jest często uważany za posiadający ograniczoną wartość historyczną, ponieważ większość zajmuje formuła rubryki” - powiedział Doherty. „Jednak nowoczesne techniki badawcze oznaczają, że możemy teraz nie tylko czytać tekst, ale także biologiczne i chemiczne informacje zapisane w skórze. Jako obiekty fizyczne stanowią one niezwykle molekularne archiwum, dzięki któremu można badać stulecia rzemiosła, handlu i hodowli zwierząt ”.



poniedziałek, 22 marca 2021

Najbliższa gromada gwiazd wydaje się być niszczona przez dziwną nieznaną dotychczas strukture



Naukowcy znaleźli kuszące dowody na to, że najbliższa Słońcu gromada gwiazd jest zakłócana grawitacyjnie. To wstępne odkrycie, opisane w Astronomy & Astrophysics , sugeruje, że gromada napotkała masywną niewidoczną strukturę setki milionów lat temu. Wtedy zaczęło się zrywanie.


Omawiana gromada gwiazd jest znana jako Hiady. Znajduje się 153 lata świetlne od nas i można go zobaczyć jako rozkład gwiazd w kształcie litery V na czele konstelacji Byka. Teleskopy ujawniły znacznie więcej gwiazd i że ta grupa gwiazd związanych grawitacyjnie ma około 60 lat świetlnych średnicy. Ale gromada miała kiedyś tysiące gwiazd więcej, zgodnie z nową pracą.

Korzystając z satelity Gaia Europejskiej Agencji Kosmicznej, astronomowie na całym świecie byli w stanie stworzyć najdokładniejsze mapy gwiazd Drogi Mlecznej. Dzięki precyzyjnym pozycjom i prędkościom naukowcy mogą ustalić nie tylko, gdzie są gwiazdy, ale także gdzie były i będą.Dzięki temu zespół pracujący nad Hiadami był w stanie odkryć coś, czego wcześniej nie widziano w gromadach gwiazd: ogony pływowe. Podczas zderzenia galaktyk często widzimy, jak część materiału układa się w długi ogon rozciągający się od jednego obiektu do drugiego. Uważano, że dotyczy to również gromad gwiazd. Niektóre gwiazdy zostaną wypchnięte do przodu z powodu efektów grawitacyjnych innych gwiazd, a inne pozostaną w tyle.


Dzięki komputerowym modelom symulującym gromadę i danym z Gai, zespół był w stanie zidentyfikować te ogony pływowe w gromadzie gwiazd po raz pierwszy, lokalizując tysiące gwiazd, które kiedyś należały do ​​gromady, a teraz rozciągają się na ogony 2600 lat świetlnych na długość.

Jednak nieoczekiwanie tylny ogon pływowy ma znacznie mniej gwiazd niż oczekiwano. Zespół uważa, że ​​nie jest to przypadek powolnego rozpadu klastra liczącego 700 milionów lat - klaster musiał uderzyć w coś dużego.

„Musiało istnieć bliskie współdziałanie z tą naprawdę masywnym zbiorem, a Hiady właśnie zostały zniszczone” - powiedziała w oświadczeniu główna autorka badań z ESA, Tereza Jerabkova .

Obecnie nie ma wyraźnego podejrzanego. Odpowiedzialny może być duży obłok gazu lub inna gromada gwiazd, ale nic w obecnym sąsiedztwie nie może być wskazywane jako winowajca. Inną możliwością jest to, że było to spowodowane subhalo ciemnej materii. Ciemna materia to jeszcze nie potwierdzona substancja, która ma otaczać i zamieszkiwać galaktyki. Jest niewidoczna, ale masywna, więc może potencjalnie skończyć w dużej, luźnej bryle i wejść w interakcję z gromadą gwiazd.

Potrzebnych jest więcej obserwacji, ale praca pokazuje, jak bardzo rola Gai wpłynęła na poszerzenie naszego zrozumienia galaktyki .

„Dzięki Gai sposób, w jaki postrzegamy Drogę Mleczną, całkowicie się zmienił. Dzięki tym odkryciom będziemy w stanie zmapować podstruktury Drogi Mlecznej znacznie lepiej niż kiedykolwiek wcześniej ”- dodaje dr Jerabkova.

czwartek, 18 marca 2021

Deep Time - kontrowersyjny eksperyment

Chyba nie ma osoby, która nie słyszałaby o jakimkolwiek eksperymencie psychologicznym, w którym grupa ludzi była umieszczana w odosobnionym miejscu na kilka tygodni, a następnie pozostawiana, aby natura mogła obrać swój bieg.


Klasyka gatunku obejmuje niesławny Eksperyment więzienny Stanford , w którym wolontariusze zostali zamknięci w więzieniu i przypisani im role więźnia lub strażników, a także projekt Biosphere 2, w którym osiem osób zostało zamkniętych w sztucznej biosferze na 2 lata . Nie trzeba dodawać, że oba eksperymenty były tragiczne w skutkach. Eksperyment więzienny zakończył się kompletnym (i prawdopodobnie częściowo zainscenizowanym) horrorem, a Biosphere 2 zakończyło się, gdy tlen w środku osiągnął niebezpieczne poziomy i wszyscy prawie umarli z głodu.

Podążając ich śladami, nadchodzi Deep Time , eksperyment, który właśnie zamknął 15 osób w ciemnej jaskini na 40 dni, bez dostępu do naturalnego światła i możliwości określenia czasu. Co może pójść nie tak?
14 marca zespół 15 ochotników - ośmiu mężczyzn i siedem kobiet - został zapieczętowany w jaskini w Ariège we Francji. Celem jest obserwacja skutków długotrwałej izolacji, bez pojęcia czasu. W związku z tym nie będą miały źródła światła, telefonów, zegarków ani żadnej innej metody poznania nawet tego dnia. Jedyne źródło światła będzie zapewnione poprzez użycie dynamo napędzanego pedałem do wytwarzania energii elektrycznej.

„Utrata czasu to największa dezorientacja” - podaje strona internetowa projektu . „I właśnie ten aspekt misja Deep Time chce lepiej zrozumieć. Ponieważ do dziś nie wiemy, jak nasz system poznawczy rozumie i zarządza tą nieokreśloną ciągłością, tym środowiskiem, w którym następują wydarzenia i zjawiska, nawet poza tę zmienną, którą w chronobiologii moglibyśmy nazwać zegarem biologicznym ”.

Wolontariusze - w wieku od 27 do 50 lat, składający się ze wszystkich osób, od nauczycieli szkół podstawowych po biologów - są wyposażeni w czujniki, które mogą być monitorowane przez naukowców poza jaskinią, gdy przystosowują się do życia kretów, żyjąc w ciemnych i wilgotnych głębinach.
„Ten eksperyment jest pierwszym na świecie” - powiedział 7sur7 profesor Etienne Koechlin, neurobiolog z École Normale Supérieure w Paryżu . „Do tej pory wszystkie tego typu misje koncentrowały się na badaniu fizjologicznych rytmów organizmu, ale nigdy na wpływie tego typu zerwania czasowego na funkcje poznawcze i emocjonalne człowieka”.

Projekt ma nadzieję, że eksperyment może mieć wiele zastosowań, od tego, jak najlepiej radzić sobie z czasem spędzonym na łodziach podwodnych lub w podziemnych kopalniach, po podróże kosmiczne, w tym dłuższe misje w naszej przyszłości.
„Podbój kosmosu przybiera nowy obrót w tym stuleciu, możliwy dzięki nowym technologiom i rosnącym liczbom” - mówi projekt. „Od Księżyca po Marsa, celując w inne obiekty gwiezdne, takie jak Ceres, ludzie staną przed nowym sposobem postrzegania czasu”.

Eksperyment nie jest pozbawiony kontrowersji. Lider misji Christian Clot, który w niezwykły sposób wszedł do jaskini wraz z innymi wolontariuszami, został skrytykowany w prasie francuskiej za nazywanie siebie „badaczem”, mimo że nie ma podstaw naukowych.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, zespół wolontariuszy wyjdzie z jaskini 22 kwietnia 2021 roku. Kto jednak wie, w jakim stanie te osoby będą...

środa, 17 marca 2021

Testy nuklearne miały wpływ na 110 tys osób - nowy raport


Według nowego niezależnego dochodzenia, około 110 000 osób na południowym Pacyfiku zostało dotkniętych radioaktywnym opadem podczas francuskich testów jądrowych. Co gorsza, raport twierdzi, że Francja mogła nawet bagatelizować prawdziwy wpływ testów jądrowych przeprowadzonych na jednym z jej terytoriów zamorskich, próbując zatuszować całość.

W latach 1966–1996 nad Polinezją Francuską przeprowadzono co najmniej 193 testy bomb atomowych. Obejmowały one co najmniej 46 prób atmosferycznych, wybuchy jądrowe, które mają miejsce w atmosferze, a nie pod ziemią. Po drugiej stronie planety na Saharze przeprowadzano również wczesne francuskie testy nuklearne, których skutki ostatnio nawiedziły Francję w postaci radioaktywnej chmury pyłu saharyjskiego .

Jest stosunkowo dobrze ustalone, że ta fala zimnowojennych wybuchów pozostawiła po sobie paskudną spuściznę na wielu atolach na południowym Pacyfiku, ale analiza niedawno odtajnionych francuskich dokumentów wojskowych pokazuje, że skala zniszczeń została niedoszacowana.
Raport został opracowany przez Disclose, francuską śledczą witrynę informacyjną, program Science & Global Security na Uniwersytecie Princeton oraz Interprt, brytyjską grupę działającą na rzecz ochrony środowiska. Zespół przeszukał tysiące stron odtajnionych dokumentów, łącząc swoje ustalenia z ponowną analizą map i obrazów, aby wyszczególnić wpływ promieniowania jonizującego z wybuchów na ludzi mieszkających na Wyspach Gambiera, Turii i Tahiti. Modelowali nawet wybuchy i ich „toksyczne chmury”, aby ocenić skalę ich radioaktywnego opadu.

Według ich obliczeń wybuchy dotknęły około 110 000 osób, czyli prawie całą ówczesną populację Polinezji, po obsypaniu ich niebezpiecznymi poziomami promieniowania jonizującego.
Analiza przeprowadzona przez ACRO sugeruje, że niedawny wzrost promieniowania nad Francją jest bezpośrednio powiązany z historycznymi testami bomb atomowych. Badacze pobrali próbki pyłu saharyjskiego z szyb samochodowych i zabrali je do laboratorium w celu analizy. To ujawniło obecność cezu-137: radioaktywnego izotopu, który nie występuje naturalnie w piasku Sahary, ale jest powszechnie wytwarzany w wyniku rozszczepienia jądra uranu-235 w broni jądrowej.

Podając tę ​​radioaktywną sygnaturę, ACRO twierdzi, że skok promieniowania zaobserwowany w lutym jest najprawdopodobniej związany z francuskimi próbami nuklearnymi przeprowadzonymi na algierskiej Saharze we wczesnych latach sześćdziesiątych.

„To radioaktywne zanieczyszczenie - wciąż obserwowane z dużych odległości 60 lat po pożarze nuklearnym - przypomina nam o tej sytuacji długotrwałego skażenia radioaktywnego na Saharze, za które Francja ponosi odpowiedzialność” - stwierdzili w oświadczeniu .

Zwiększone ostatnio poziomy promieniowania w niektórych częściach Europy były tylko nieznaczne i nie na tyle znaczące, aby stanowić realne zagrożenie dla zdrowia publicznego.

Jednak nie tylko Pustynia Saharyjska nosi duchy testów bomb atomowych z czasów zimnej wojny. Szacuje się, że w latach 1945–1980 Stany Zjednoczone, Związek Radziecki, Wielka Brytania, Francja i Chiny przeprowadziły co najmniej 520 atmosferycznych prób jądrowych osiągających poziomy stratosferyczne.

wtorek, 16 marca 2021

Szczepionka na grypę i jej wpływ na przebieg Covid

Nowe badanie wykazało intrygujący związek między osobami, które otrzymały szczepionkę przeciw grypie w sezonie grypowym 2019/2020, a COVID-19. Kiedy wybuchła pandemia, osoby te rzadziej wykazywały pozytywny wynik testu na chorobę, a ci, którzy zachorowali, mieli średnio niewiele powikłań w porównaniu z osobami, które nie otrzymały szczepionki.


Praca została opublikowana w American Journal of Infection Control i dotyczyła 27 201 osób, które zostały przebadane pod kątem COVID-19 do lipca 2020 r. Z tego 1218 osób uzyskało wynik pozytywny na obecność COVID-19. Kiedy badane osoby zostały podzielone na te, które otrzymały szczepionkę przeciw grypie w poprzednim roku i które jej nie otrzymały, zespół stwierdził różnicę.

Spośród osób, które otrzymały szczepionkę przeciw grypie, 4% uzyskało wynik pozytywny na COVID-19, podczas gdy odsetek, który jej nie otrzymał, był wyższy i wyniósł 4,9%. Zespół zbadał zmienne, takie jak pochodzenie etniczne, płeć, wiek, a także czynniki związane ze zdrowiem, takie jak palenie. Różnica jest niewielka w wartościach bezwzględnych, ale dość duża w kategoriach względnych. Oznacza to, że prawdopodobieństwo pozytywnego wyniku testu na obecność COVID u pacjentów było o 24 procent mniejsze, jeśli otrzymali szczepionkę przeciw grypie.

Zespół wykazał również, że osoby, które otrzymały szczepionkę przeciw grypie, również rzadziej wymagały hospitalizacji w porównaniu z osobami, które tego nie zrobiły. Na tym etapie nie jest jasne, czy przyczyna tego związku jest biologiczna (szczepionka przeciw grypie w jakiś sposób przygotowuje układ odpornościowy na inny typ wirusa), czy też społeczna.

„Jest możliwe, że pacjenci, którzy otrzymają szczepionkę przeciw grypie, to także osoby, które zachowują większy dystans społeczny i stosują się do wytycznych CDC. Jednak jest również prawdopodobne, że szczepionka przeciw grypie może mieć bezpośredni wpływ biologiczny na układ odpornościowy istotny w walce z wirusem SARS-CoV-2 ”- powiedział starszy autor, profesor Marion Hofmann Bowman, z Michigan Medicine Frankel Cardiovascular Center, powiedział w oświadczeniu .

Możliwe skojarzenie to dobra wiadomość, ponieważ w zeszłym roku szerzyło się dezinformacja, że ​​szczepionki przeciw grypie były fałszywie powiązane z infekcjami COVID-19. Ta praca pokazuje, że jest odwrotnie - szczepionka przeciw grypie faktycznie prowadzi do lepszych wyników zdrowotnych w przypadku pandemii.

„Zapewnienie usługodawcom innego narzędzia, które zachęci ich pacjentów do skorzystania z dostępnych, skutecznych i bezpiecznych szczepień, jest potężne” - dodała współautorka, profesor Carmel Ashur z Michigan Medicine.

Wcześniejsze prace wykazały pozytywny związek między szczepionką przeciw grypie a zapobieganiem zawałom serca i hospitalizacją związaną z niewydolnością serca. Naprawdę świetna wiadomość na temat szczepionek przeciw grypie!

poniedziałek, 15 marca 2021

Naukowcy budują „cyfrowy bliźniak” Ziemi - przygotowania do ewentualnej katastrofy



Naukowcy uruchomili nowy program tworzenia cyfrowej symulacji całej Ziemi w celu modelowania przyszłych trendów klimatycznych i przygotowania się na potencjalnie katastrofalne zdarzenia. Projekt o nazwie Destination Earth to niezwykle ambitna próba pomocy w dążeniu do neutralności pod względem emisji dwutlenku węgla do 2050 r. I ma trwać przez następne 10 lat.


„Destination Earth (DestinE) przyczyni się do realizacji Zielonego Ładu i strategii cyfrowej Komisji Europejskiej” - czytamy w komunikacie .

„Uwolni on potencjał cyfrowego modelowania zasobów fizycznych Ziemi i związanych z nimi zjawisk, takich jak zmiana klimatu, środowiska wodne / morskie, obszary polarne i kriosfera itp. W skali globalnej, aby przyspieszyć zieloną transformację i pomóc w planowaniu głównych degradacja środowiska i katastrofy ”.
Aby stworzyć cyfrowego bliźniaka Ziemi, naukowcy będą wykorzystywać superkomputery i systemy oparte na chmurze do pobierania ogromnych ilości mocy obliczeniowej. Powód, dla którego DestinE jest takim wyzwaniem? Obecnie na świecie brakuje komputerów, które miałyby surową moc modelowania, aby hostować model Ziemi o rozdzielczości 1 kilometra (0,6 mili). Dlatego też UE dołącza również do wyścigu cyfrowego z wiodącymi światowymi supermocarstwami, aby opracować superkomputery zdolne do wykonywania ponad miliarda obliczeń na sekundę (zwane komputerem eksaskalowym). Pomoże temu w dużej mierze inwestycja o wartości 8 miliardów euro na superkomputery, który został przekazany we wrześniu 2020 r. Rozwój tego superkomputera zbiegnie się w czasie z powstaniem DestinE, które na razie powstanie na istniejących superkomputerach, które zaczną działać w 2021 r. w ramach Europejskiej Strategii Cyfrowej.

W miarę powolnego rozwoju model będzie zasilany danymi obserwacyjnymi Ziemi i otaczającej ją działalności człowieka, budując bank informacji, który stale się zmienia. Korzystając z tego, naukowcy będą mogli przeprowadzać symulacje przyszłości z określonymi parametrami, co znacznie pomoże w walce ze zmianami klimatu. Oczekuje się, że polityki środowiskowe można by przeprowadzić w symulacji, aby ocenić ich wpływ przed wdrożeniem, umożliwiając decydentom wybór optymalnej ścieżki.

Będzie również w stanie „pomóc przewidzieć i zaplanować środki w przypadku huraganów i innych ekstremalnych zjawisk pogodowych”, aby zmniejszyć ich wpływ na pobliskie populacje ludzi. Nawet na mniejszą skalę cyfrowy bliźniak może pomóc każdej osobie planującej fajny weekend.

„Jeśli planujecie na przykład dwumetrową groblę w Holandii, mogę przejrzeć dane mojego cyfrowego bliźniaka i sprawdzić, czy grobla najprawdopodobniej nadal będzie chronić przed przewidywanymi ekstremalnymi zdarzeniami w 2050 r.”. - mówi Peter Bauer, zastępca dyrektora ds. badań w Europejskim Centrum Prognoz Średniego Zasięgu i współinicjator DestinE, w rozmowie z ETH Zurich .

niedziela, 14 marca 2021

Szef British Airways wzywa zaszczepionych podróżnych do latania bez ograniczeń



Według Reutera British Airways zamierza ułatwić zaszczepionym podróżowanie bez ograniczeń a także osobom, które nie zostały zaszczepione, ale mają negatywny wynik testu.
„Myślę, że osoby, które zostały zaszczepione, powinny móc podróżować bez ograniczeń. Osoby, które nie zostały zaszczepione, powinny mieć możliwość podróżowania z negatywnym wynikiem testu” - powiedział dyrektor generalny British Airways Sean Doyle.


Doyle zwrócił się do rządu Wielkiej Brytanii o wsparcie cyfrowych przepustek zdrowotnych, aby bezpiecznie ponownie otworzyć nasze niebo. Powiedział, że aplikacja zdrowotna zostanie wykorzystana do zweryfikowania negatywnych wyników testu COVID-19 danej osoby i statusu szczepień.

„Aplikacje będą kluczem do ułatwienia podróżowania na dużą skalę. Personel linii lotniczych sprawdza dokumenty, które zajmują 20 minut na pasażera i nie są praktyczne, jeśli wraca duża liczba pasażerów” - powiedział Reuters.

Wniosek Doyle'a o paszporty zdrowotne nie jest zaskakującym wydarzeniem, biorąc pod uwagę, że Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Lotniczego (IATA) powiedział w zeszłym miesiącu, że nowa aplikacja podróżna (zwana Travel Pass) do zarządzania testami COVID-19 i certyfikatami szczepień zostanie wkrótce wprowadzona. IATA jest wiodącą światową organizacją handlową dla linii lotniczych, zrzeszającą 290 członków.

Doyle oczekuje, że rząd Wielkiej Brytanii wdroży wielopoziomowe ramy z miejscami docelowymi podzielonymi na kategorie w zależności od ryzyka. Spodziewa się „ogromnego stłumionego popytu” na podróże lotnicze tego lata".

IATA pokazało, że trendy podróżnicze w pierwszej połowie 2021 r. Będą słabsze niż początkowo prognozowano od grudnia. Organizacja handlowa stwierdziła również, że rezerwacje pozostaną uparcie „słabe” w okresie letnim.

Mniej więcej plan British Airways, który pozwoli zaszczepionym ludziom podróżować bez ograniczeń, jest częścią „ nowej normy ”, w której tak zwani „teoretycy spiskowi” ostrzegali wszystkich przed nadmiernym systemem kontroli korporacji i rządu.


Istnieje ryzyko, że paszporty COVID zapoczątkują „dwupoziomowe społeczeństwo” w zależności od tego, czy ktoś został zaszczepiony, czy też nie, i określi przysługujące mu wolności.

piątek, 5 marca 2021

1 na 5 osób ma mutację, która zapewnia dodatkową odporność na zimno



Czy masz niezwykle dobrą tolerancję na dreszcze? Czy chodzisz w szortach nawet zimą? Istnieje spora szansa, że ​​możesz być jedną z nielicznych osób, które mają lepszą odporność na zimno dzięki mutacji genetycznej. Jedno białko, znane jako α-aktynina-3, znajdujące się w mięśniach szybkokurczliwych nie ma około 1,5 miliarda ludzi na całym świecie, ponieważ mają one określony wariant genu. Większość ludzi będzie nieświadoma, czy mają ten gen, czy nie, ale wydaje się, że może on mieć interesujący wpływ na zdolność organizmu do radzenia sobie z mroźnymi temperaturami.

W nowym badaniu, opublikowanym w American Journal of Human Genetics, naukowcy wyraźnie pokazują, że ludzie, którym brakuje białka α-aktyniny-3, wydają się lepiej znosić niskie temperatury niż osoby z tym białkiem.


Naukowcy z Karolinska Institutet w Szwecji i Lithuanian Sports University zebrali 42 zdrowych mężczyzn w wieku od 18 do 40 lat, których poproszono o siedzenie w zimnej wodzie w celu obniżenia temperatury ciała do 35,5 ° C ( normalny zakres temperatury ciała wynosi około 36,5 do 37,5 ° C). Podczas gdy ich ciała były chłodzone, naukowcy dokładnie przyjrzeli się aktywności elektrycznej ich mięśni, a następnie pobrali próbki ich mięśni, aby zbadać zawartość białka i skład włókien.

Okazało się, że prawie 70 procent osób z wariantem pozbawionym α-aktyniny-3 było w stanie utrzymać temperaturę ciała powyżej 35,5 ° C, podczas gdy tylko 30 procent uczestników z α-aktyniną-3 było w stanie to zrobić. Innymi słowy, ludzie bez białka na ogół lepiej radzili sobie z zimnem.

Badania pokazują również, że mięśnie szkieletowe ludzi pozbawionych α-aktyniny-3 zawierają większy udział włókien wolnokurczliwych, w przeciwieństwie do włókien szybkokurczliwych. Podczas zanurzania w zimnej wodzie ludzie bez α-aktyniny-3 mieli zwiększoną aktywację wolnokurczliwych włókien, które wytwarzają ciepło poprzez stałe skurcze o niskim poziomie. Z drugiej strony osoby z α-aktyniną-3 miały zwiększoną aktywację włókien szybkokurczliwych, co powoduje jawne drżenie.

Spekuluje się, że ten wariant genu mógł powstać, gdy prehistoryczni ludzie zaczęli migrować do chłodniejszego środowiska . Osoby posiadające te warianty były w stanie skuteczniej wytrzymać niższe temperatury, uzyskując w ten sposób ewolucyjną przewagę nad innymi. Uzbrojeni w tę teorię naukowcy są przekonani, że ich praca może pomóc w zrozumieniu wczesnych migracji ludzi, a także współczesnych chorób.

„Chociaż istnieje wiele możliwości dalszych badań, nasze wyniki pogłębiają naszą wiedzę na temat ewolucyjnych aspektów migracji ludzi” - powiedział w oświadczeniu Marius Brazaitis, współautor badań z Litewskiego Uniwersytetu Sportu .

„Podczas gdy energooszczędne wytwarzanie ciepła u ludzi pozbawionych α-aktyniny-3 byłoby zaletą w przypadku przeniesienia się do chłodniejszego klimatu, w rzeczywistości mogłoby to być niekorzystne w nowoczesnych społeczeństwach, w których mieszkanie i odzież czynią ochronę przed zimnem mniej istotną i gdzie zasadniczo mają nieograniczony dostęp do żywności, tak że efektywność energetyczna może stanowić problem i skutkować otyłością, cukrzycą typu 2 i innymi zaburzeniami metabolicznymi ”.

piątek, 26 lutego 2021

„Szokujące dochodzenie” ujawnia, że ​​Chiny kupują zachodnich naukowców

Francuski tygodnik Le Point właśnie opublikował szokujące śledztwo w sprawie tego, jak Pekin kupuje przychylność zachodnich uniwersytetów. 

Na przykład włoski profesor nadzwyczajny, Fabio Massimo Parenti z Międzynarodowego Instytutu Lorenzo de Medici we Florencji, gościł w Xinjiangu, gdzie szacuje się, że do dwóch milionów Ujgurów przebywa w „obozach reedukacyjnych”. Ponadto wiele brytyjskich szkół znajduje się obecnie pod wpływem chińskiej propagandy i wpływów. Nigel Farage, przywódca brytyjskiej Partii Reform w Wielkiej Brytanii, niedawno napisał na Twitterze, że „chińscy miliarderzy mający bezpośrednie powiązania z KPCh wykupują brytyjskie szkoły - i zalewają program nauczania swoją propagandą” i wymienił nazwiska niektórych osób w Wielkiej Brytanii pod chińskim kontrola":

Szkoła Abbots Bromley
Bournemouth Collegiate
Szkoła św. Michała
Bosworth College
Bedstone College
Liceum Ipswich
Szkoła Kingsley
Szkoła Heathfield Knoll
Gramatyka Thetford
Wisbech Grammar
Riddlesworth Hall
Myddelton College
CATS Colleges

Od września 2019 r. W Urumczi, stolicy ujgurskiego regionu Xinjiang w zachodnich Chinach, Christian Mestre, honorowy dziekan wydziału prawa Uniwersytetu w Strasburgu, uczestniczył w „międzynarodowym seminarium poświęconym walce z terroryzmem, deradykalizacją i ochrona praw człowieka ”. Seminarium zostało zorganizowane przez Chińską Republikę Ludową. Wypowiedzi Mestre zostały spisane zarówno przez media stanowe, agencję informacyjną Xinhua, jak i nacjonalistyczną gazetę Global Times .


„Mam nadzieję, że Francja i inne kraje europejskie przyjmą odpowiedzi udzielone przez Xinjiang” - powiedział profesor Mestre podczas wizyty w jednym z „centrów edukacji zawodowej”, które Pekin nadał swoim obozom reedukacyjnym.

„Ci ludzie nie są w więzieniu” - zaświadczył profesor - „ale wysłani na obowiązkowe szkolenie”. Jak mówią, nie ma tu nic do oglądania.

To był początek imponującego śledztwa francuskiego tygodnika Le Point, dotyczącego tego, jak Chiny kupiły przychylność wielu zachodnich naukowców. „To jest warte podróży Aragona do Związku Radzieckiego lub kolaborantów w nazistowskich Niemczech”, powiedziała Marie Bizais-Lillig, koleżanka Mestre. Chodzi o Louisa Aragona, francuskiego pisarza, który odwiedził Związek Radziecki za Stalina i wrócił przekonany o autentyczności systemu komunistycznego, a następnie poświęcił się jego obronie.

We Francji w ciągu ostatnich 15 lat otwarto 18 Instytutów Konfucjusza, które rzekomo mają nauczać języka chińskiego i promować chińską kulturę. W Europie w 2019 roku Belgia wydaliła rektora Instytutu Konfucjusza Wolnego Uniwersytetu Flamandzkiego w Brukseli po tym, jak służby bezpieczeństwa oskarżyły go o szpiegostwo.



poniedziałek, 22 lutego 2021

Armia USA buduje najpotężniejszy na świecie laser - wyścig zbrojeń trwa



Wygląda na to, że armia amerykańska opracowuje broń laserową, która jest „milion razy silniejsza” niż cokolwiek wcześniej używanego - zamiast skoncentrować wiązkę światła w celu zniszczenia celu, nowa broń będzie strzelać krótkimi impulsami, podobnie jak broń laserowa z filmów science-fiction, według New Scientist .

Taktyczny ultrakrótki laser impulsowy (UPSL) dla platform wojskowych zostanie zaprojektowany tak, aby strzelać impulsowymi seriami przez krótkie 200 femtosekund lub jedną biliardową sekundy. Laser, wystrzeliwujący przypominające pocisk impulsy światła, wystarczyłby do odparowania drona, pocisku manewrującego, moździerza lub innego zagrożenia w jego pobliżu. UPSL może również działać jako broń wykorzystująca impulsy elektromagnetyczne (EMP).

„Samo natężenie w terawatowym laserze impulsowym jest w stanie wywołać nieliniowy efekt w powietrzu, czego wynikiem jest samofokusujący się żarnik”, zgodnie z postem Small Business Innovation Research (SBIR) zatytułowanym Tactical Ultrashort Pulsed Laser for Platformy wojskowe.

Prototypowy model UPSL może być gotowy do 2022 r. Pod rządami Trumpa fundusze na rozwój broni laserowej dramatycznie wzrosły. W ciągu ostatnich kilku lat wystawiano wiele rodzajów broni laserowej na fale ciągłe.

Przedstawiliśmy niektóre z tych systemów laserowych, które zostały wystawione, w tym wysokoenergetyczną broń laserową (HEL) o różnych poziomach wyjściowych energii mierzonych w kilowatach

Siły Powietrzne wspomniały o planie rozwoju broni laserowej na tę dekadę. Planuje zamontować lasery na stealth jet.

Wydrukowanie całego pistoletu w 3D kosztuje teraz tylko 350 dolarów


Deterrence Dispensed , grupa internetowa zajmująca się promocją i dystrybucją broni palnej drukowanej w 3D o otwartym kodzie źródłowym, zaprojektowała w pełni funkcjonalny półautomatyczny karabin kalibru do druku 3D. Projekty FGC-9 , co oznacza „f ** k gun control 9 mm”, zostały szeroko udostępnione w Internecie pod koniec 2020 roku.


FGC-9 eliminuje potrzebę fabrycznych części pistoletu. Jego projekt został stworzony z myślą o każdym, na każdym poziomie umiejętności, aby produkować broń palną w domu za pomocą drukarki 3D. Od korpusu broni po magazynek, większość broni można wydrukować. Lufa FGC-9, która jest metalowa i nie można jej wydrukować za pomocą typowej drukarki 3D, powstaje w wyniku obróbki elektrochemicznej. 

Futuryzm stwierdza, że ​​całkowity koszt broni wynosi 350 USD, w tym drukarka za 250 USD i 100 USD w częściach. 

Jednak dni, w których ludzie udostępniają w Internecie projekty broni drukowanej w 3D, mogą być ograniczone. Administracja Bidena wielokrotnie  ostrzegała,  że „powstrzymają broń-widmo”. Oto, co  mówi strona internetowa Biden  :

Jednym ze sposobów, w jaki ludzie, którzy nie mogą legalnie zdobyć broni, mogą uzyskać dostęp do broni, jest samodzielne złożenie jej, albo kupując zestaw zdemontowanych części broni, albo drukując 3D działającą broń. Biden powstrzyma rozprzestrzenianie się tych tak zwanych „broni-widm”, wprowadzając przepisy wymagające, aby nabywcy zestawów broni lub kodu do druku 3D przeszli federalną weryfikację. Dodatkowo Biden zapewni, że uprawnienia do eksportu broni pozostaną w Departamencie Stanu, a jeśli zajdzie taka potrzeba, zmieni  zasadę zaproponowaną  przez prezydenta Trumpa. Dzięki temu Departament Stanu będzie nadal blokował udostępnianie w Internecie kodu używanego do drukowania broni palnej w 3D.

Na razie  Deterrence Dispensed  i Cody Wilson's Defense Distributed , kolejna witryna typu open source, która rozwija broń palną w plikach CAD, nadal działają, ale zakładamy, że zbliża się reakcja.  



niedziela, 21 lutego 2021

Stało się: Bitcoin cenniejszy niż złoto

 Kilo złota czy jeden bitcoin? Dziś doszło do przełomowego momentu - ceny najpierw się zrównały a potem BTC przeskoczyło złoto po raz pierwszy w historii. Przy okazji doszło również do ciekawej wymiany zdań na Twitterze między Peterem Schiffem, wielkim propagatorem złota oraz Elonem Muskiem, który w ostatnim czasie mocno przyczynił się do ponownej popularności kryptowalut. 




Musk przy tym krytycznie odniósł się do ETFów i inwestowaniu w dokumenty dłużne zamiast w fizyczne złoto:


"Email twierdzący, że masz złoto nie jest tym samym co posiadanie złota. Równie dobrze możesz posiadać krypto.

Pieniądz to tylko dane, które pozwalają unikać niewygód barteru. 

Dane te, tak jak każde inne dane są  narażone na opóźnienia i błędy. System będzie ewoluował do zminimalizowania obu. "







piątek, 19 lutego 2021

NASA ostrzega przed asteroidą zmierzającą w kierunku Ziemi



Amerykańska agencja kosmiczna ostrzega przed salwą kosmicznych skał kierujących się na Ziemię, o rozmiarach od marnych 10 metrów średnicy do przekraczających 200 metrach średnicy.
NASA zajmuje się monitorowaniem nieba pod kątem potencjalnych zagrożeń dla życia na Ziemi - a mianowicie asteroid. A ten tydzień nie jest wyjątkiem, ponieważ pięć takich kosmicznych skał ma uderzyć niebawem w Ziemie.


 



W niedzielę dziesięciometrowa asteroida 2021 DD1 i 61-metrowa asteroida 2021 DK1 wystrzelą obok Ziemi w bezpiecznej odległości odpowiednio 1,6 miliona kilometrów i sześciu milionów kilometrów.
Jak podkreśla NASA to tylko rozgrzewka, co opisuje jako „ stadion wielkości ” asteroida 2020 XU6, który mierzy około 213 metrów średnicy. Patrząc z perspektywy, jest dwa razy wyższy od Big Bena w Londynie i dwa i pół razy wyższy od Statuy Wolności. 
XU6 2020 porusza się z prędkością 8,4 kilometrów na sekundę lub 30240 kilometrów na godzinę. Biorąc pod uwagę, że obwód Ziemi wynosi 40 075 kilometrów, pokonanie okrążenia całej planety zajęłoby asteroidzie nieco ponad godzinę. Na szczęście jednak, gdy kosmiczna skała minie około czterech milionów kilometrów, minie nas, gdy przeleci 22 lutego, więc ludzkość może na razie odetchnąć z ulgą ;)

Niedługo po tym gigantycznym kosmosie pojawi się BV9 (23 metry), który przejdzie w odległości 5,6 miliona kilometrów, oraz 2021 CC5 (40 metrów), który przejdzie na około 6,9 miliona kilometrów.

Próba osłabienia rosyjskiego państwa przez Wielką Brytanię



Poniższy tekst został opublikowany przez rosyjską państwową agencję informacyjną RT, a jego autorem jest Kita Klarenberga. Finansowany przez rząd rosyjski, logicznie rzecz biorąc, RT stara się upubliczniać oczywiste fakty dotyczące zagranicznego wtrącania się w rosyjskie sprawy wewnętrzne. Jednak brytyjska kampania propagandowa opisana w tym tekście jest tylko jednym z wielu przykładów podobnych tajnych i niezbyt konspiracyjnych działań.


W ujawnionych gazetach zarzucono masowe wysiłki brytyjskiego rządu, by dokooptować rosyjskojęzyczne antykremlowskie media i wpływowe osoby do `` osłabienia państwa rosyjskiego '' ( źródło ):

" Pomimo całej paniki w stosunku do rosyjskiej „propagandy” i „dezinformacji”, rząd Wielkiej Brytanii wydaje się stać za wielomilionowym naciskiem na zwiększenie negatywnych relacji z rosyjskim państwem, zarówno w Rosji, jak i w krajach sąsiednich.

Na szczycie Unii Europejskiej w listopadzie 2017 r. Ówczesna premier Wielkiej Brytanii Theresa May ogłosiła plany desygnowania Rosji jako „wrogiego” państwa i zobowiązała się wydać ponad 100 milionów funtów w ciągu najbliższych pięciu lat na zwalczanie rzekomego zagrożenia ze strony Kremla. dezinformacja ”na arenie międzynarodowej.

Teraz haktywistyczny kolektyw Anonymous opublikował coś, co wydaje się być wewnętrznymi aktami brytyjskiego Urzędu ds. Zagranicznych, Wspólnoty i Rozwoju (FCDO), które rzucają istotne światło na to, jak ogromne i złowieszcze mogą być te wysiłki.

Według gazet, Whitehall szukał kontrahentów w celu potajemnej infiltracji mediów i społeczeństwa obywatelskiego na wielu poziomach - wszystko to pod egidą programów, między innymi, mających na celu poprawę umiejętności czytania i pisania, promowanie działań kulturalnych, zapewnienie „równowagi i pluralizmu” w relacjach medialnych oraz przeciwdziałać propagandzie.


Wspieranie mediów antykremlowskich

Jeden z tych kontrahentów, Zinc Network (więcej o nich później), wyjaśnił w swoich dokumentach przetargowych, że jest w trakcie „dostarczania segmentacji odbiorców i kierowania wsparcia dla dwóch wiodących niezależnych mediów w Rosji - Meduza i MediaZona”.

Pierwsza z nich to rosyjskojęzyczna gazeta internetowa i agregator wiadomości z siedzibą w Rydze na Łotwie. Ta ostatnia to platforma śledcza skupiająca się na rosyjskim systemie sądowniczym, organów ścigania i karnych, założona przez dwóch członków kontrowersyjnego punkrockowego zespołu Pussy Riot.

Ponieważ para „[brakowało] wiedzy i narzędzi” do „skutecznego promowania treści wśród nowych odbiorców” , Zinc starała się pilnie, aby ich praca dotarła do jak największej liczby oczu i uszu. W tym czasie wykonawca przeprowadzał „cotygodniowe sesje mentoringowe ze specjalistami z placówek”, „dostosowując odpowiednio ich strategię redakcyjną i handlową” oraz tworząc „wspólne ramy zagadnień”.

Przed opublikowaniem tych dokumentów wszelkie sugestie, że Meduza i MediaZona - które konsekwentnie publikują treści bardzo krytyczne wobec państwa rosyjskiego - nie tylko prywatnie koordynowały, aby zapewnić spójną linię redakcyjną, ale otrzymywały pomoc od wykonawcy rządu Wielkiej Brytanii w tym zakresie , z pewnością zostałby odrzucony jako rosyjska propaganda, teoria spiskowa, fałszywe wiadomości lub coś gorszego.

Wydaje się prawdopodobne, że związek Meduzy z Whitehall, bezpośredni lub pośredni, świadomy lub nieświadomy, wykracza daleko poza tę współpracę. Kilku wykonawców wspomina o rynku w wyciekłych aktach w odniesieniu do wielu innych projektów finansowanych i kierowanych przez FCDO.

Na przykład w dokumentach ofertowych przedłożonych przez innego wykonawcę, firmę Albany, Meduza jest wymieniana obok ETV +, czyli rosyjskojęzycznej usługi estońskiego nadawcy; Łotewskie LTV, litewskie LRT Re: Baltica - strona internetowa Bałtyckiego Centrum Dziennikarstwa Śledczego - i inne rosyjskojęzyczne platformy jako potencjalny „długoterminowy partner” , dla którego można by finansować i rozwijać „nowe programy” .

To, że to programowanie miało mieć wyraźnie anty-moskiewski charakter, jest wyraźnie podkreślone w części poświęconej „tworzeniu gier narracyjnych, które zachęcają do uczestnictwa za pośrednictwem mediów społecznościowych i platform mobilnych”.

„Meduza jest czołowym orędownikiem tych gier, które w większości poruszają tematy polityczne (np. Putin Bingo,„ pomóż Putinowi zdążyć na spotkanie z Papieżem ”i„ pomóż prawosławnemu księdzu dostać się do kościoła bez ulegania ziemskie przyjemności ”) - zauważa Albany.

Te „gry satyryczne” wskazywałyby „słuszną uwagę”, że „oferta bardziej sprawiedliwego, szanującego i opiekuńczego społeczeństwa jest lepsza niż oferta aroganckiego, nacjonalistycznego reżimu”. Proponowane tematy obejmują pomoc „kapryśnemu rosyjskiemu wygnaniu w zachowaniu tożsamości kulturowej w obliczu brytyjskiej poprawności politycznej” oraz „syn oligarchy ukrył swoje niestosowne bogactwo już pierwszego dnia na uniwersytecie” .

Takie surrealistyczne fragmenty propozycji byłyby śmiechu warte, gdyby nie fakt, że mocno podkreślają one niezwykłą długość, do której Londyn jest zdeterminowany, aby służyć demonizowaniu, destabilizowaniu i izolowaniu Rosji w kraju i za granicą.
Wykonawcy

Zaangażowani wykonawcy - w tym wspomniani wcześniej Zinc i Albany - mogą pochwalić się posiadanymi takimi zezwoleniami pracownikami, osobami, które wcześniej służyły na najwyższych szczeblach administracji, wojsku i służbach bezpieczeństwa. Ponadto mają duże doświadczenie w prowadzeniu działań wojennych w imieniu Londynu na całym świecie. Na przykład kilka podejrzanych firm wymienionych w ujawnionych dokumentach zajmuje ważne miejsce w ujawnionych dokumentach związanych z dalekosiężnym zamachem propagandowym Whitehall w Syrii.

W związku z tym firmy najwyraźniej nie byłyby w ogóle oczywistymi kandydatami do prowadzenia programów autentycznie zainteresowanych wzmacnianiem społeczeństwa obywatelskiego, poprawą standardów dziennikarskich lub zwalczaniem dezinformacji - ale oczywiście nie są to programy.

Zinc Network (wcześniej znana jako Breakthrough Media) to doświadczony weteran potajemnych kampanii informacyjnych finansowanych przez Whitehall w kraju i za granicą. Ma długą , godną ubolewania historię cynicznego kooptowania głosów prawdziwego społeczeństwa obywatelskiego, aby potajemnie wspierać interesy Whitehall, bez ich wiedzy i zgody, i często z poważnymi konsekwencjami w świecie rzeczywistym .

Jednym z programów, o które ubiegał się Cynk, jest Wsparcie niezależnych mediów w krajach bałtyckich. Dokumenty, które wyciekły, obejmują oświadczenie FCDO dotyczące projektu, a także szczegóły, które zostały przedstawione wykonawcom na spotkaniu zwołanym w czerwcu 2018 r. Przez szefa FCDO Counter Disinformation & Media Development (CDMD) Andy'ego Pryce'a, wraz z równoległą operacją w Partnerstwo wschodnie kraje .

Stwierdzając otwarcie, że przedsięwzięcie - które ma kosztować nawet 6 milionów funtów w latach 2018-2021 - ostatecznie dotyczy „osłabienia państwa rosyjskiego” , Pryce ostrzegł uczestników przed „nieuprawnionym ujawnieniem działalności” i zauważył, że „ze względów bezpieczeństwa” niektórzy dostawcy „nie chcą być powiązani z FCDO”.

Następnie wymienił liczne sposoby, w jakie dziennikarze i organizacje medialne w krajach docelowych można było nie tylko dokooptować poprzez finansowanie, ale także po prostu „nabywać” treści. Mówi się, że sponsorowanie publicznych nadawców zapewnia „łatwe wygrane”, biorąc pod uwagę lokalne „ łagodne zarządzanie” , co jest eufemizmem dla korupcji i braku przepisów.

Kiedy zapytano go o kierowanie reklam do osób poniżej 18 roku życia, przyznał się, że jest „agnostykiem wobec widowni” , i powiedział, że w programowaniu jest „pole do wrażliwości na płeć” - „Dziewczyny w HBO to typowy temat, ale na Ukrainie”.

To dziwna sugestia, która na pierwszy rzut oka bawi, dopóki nie weźmie się pod uwagę, że co najmniej pięć seriali telewizyjnych w Estonii, na Łotwie i Litwie zostało wyprodukowanych przez Zinc Network pod auspicjami programu, w tym pierwszy w regionie rosyjskojęzyczny program dla dzieci.

Niezwykle niepokojące jest to, że miliony ludzi - w tym wiele dzieci - mogły oglądać ten program, nie mając pojęcia, że ​​został stworzony, by potajemnie wychwalać antyrosyjską, prozachodnią propagandę, nie mówiąc już o tym, że rząd Wielkiej Brytanii sfinansował jego produkcję w ramach poświęconego wysiłku psyopsa.

Taki niepokój pogłębia firma Albany, która w szczególności stara się wykorzystać „młodych rosyjskojęzycznych” w krajach bałtyckich jako „agentów zmian”, aby „wpłynąć na pokolenia ich rodziców i dziadków i wzmocnić odrębną„ euro-bałtycką ”tożsamość” w osobnym projekcie .
Kooptowanie wpływowych osób w mediach społecznościowych

Inne dokumenty, które wyciekły, ujawniają, że działalność Zinc w regionie była już znaczna w momencie składania propozycji projektu, w zakresie utrzymywania „wewnętrznego zespołu rosyjskojęzycznych producentów, badaczy cyfrowych i strategów rozwoju cyfrowego”.

Zinc utrzymywał tajną sieć rosyjskojęzycznych wpływowych mediów społecznościowych w celu promowania „integralności mediów i wartości demokratycznych” - co ciekawe, jego relacje z tymi osobami miały obejmować „codzienne zarządzanie”.

Zatrudniona za pośrednictwem YouTube, Facebooka, VK i Instagrama firma „[pomogła] im w budowaniu ich marek i ulepszaniu treści, aby zwiększyć ich udział w widowni” oraz „[założyła] współwłaścicielem kanał na YouTube, aby udostępniać treści, pomagać im nawzajem docierać do odbiorców, współtworząc treści, które dotyczą złożonych problemów społecznych ”.

Co więcej, jeden plik wskazuje, że Zinc nauczył te wpływowe osoby, jak „dokonywać i otrzymywać płatności międzynarodowe bez rejestracji jako zewnętrzne źródła finansowania” oraz „opracowywać strategie redakcyjne w celu dostarczania kluczowych informacji” , jednocześnie minimalizując ich „ryzyko ścigania” i zarządzając „projektem komunikacja ”w celu zapewnienia istnienia sieci, a także centralna rola rządu Wielkiej Brytanii w jej tworzeniu, były „ poufne ” .

Innymi słowy, wydaje się, że działali i mogą nadal, jako skuteczni płatni agenci państwa brytyjskiego, „pomagać” im w tworzeniu zgrabnej propagandy potajemnie głoszącej zatwierdzone przez Whitehalla „kluczowe wiadomości” , które były następnie nadawane na całym świecie w ramach przebranie dziennikarstwa obywatelskiego.

Tożsamość influencerów i ich świadomość podstępnej roli, jaką odgrywali, współpracując z firmą, są obecnie nieznane. Chociaż, w przeciwieństwie do widzów, wpływowe osoby przynajmniej byłyby świadome, że ich „niezależne” treści zostały w rzeczywistości koprodukowane w londyńskim biurze.
WŁĄCZ, WZMOCNIENIE, WŁĄCZ, EKSPOZYCJĘ

W przecieku Anonymousa są setki dokumentów, a powyższe to tylko zarysowanie powierzchni. Szeroko zakrojona, tajna kampania FCDO najwyraźniej składa się z czterech filarów lub „wątków” - ZAANGAŻOWANIA, WZMOCNIENIA, ZEZWOLENIA, EKSPOZYCJI. Jeden dokument rozesłany do wykonawców proponujących różne, lukratywne programy w nim zawarte - zwany „Teorią zmiany” - przedstawia działania, wyniki, rezultaty i wpływ poszczególnych wątków, zarówno oddzielnie, jak i wspólnie.

Działania EXPOSE definiuje się jako „obalanie w czasie rzeczywistym, wspieranie dziennikarstwa śledczego, budowanie zdolności, tworzenie sieci między organizacjami pozarządowymi” - jednak ich wyniki, wyniki i wpływ są redagowane, ukrywane w już utajnionym dokumencie, wskazując, że jego działania i cele są niezwykle wrażliwe w istocie i aby je poznać, trzeba mieć certyfikat bezpieczeństwa wyższego szczebla.

Pomimo alarmistycznej paplaniny wszystkich mediów głównego nurtu na temat groźby „dezinformacji” Kremla , ani jeden przykład czegoś choćby choć trochę porównywalnego z pełnym spektrum, wielokanałowym, on- i offline, globalnym atakiem na percepcję przedstawionym w tym artykule przypisywano Moskwie lub jakiemukolwiek innemu „wrogiemu” państwu.

To naprawdę zdumiewające, że pomimo odniesień we wszystkich dokumentach do przejrzystości, prawdy i demokracji, te gigantyczne, wielomilionowe inicjatywy były przez lata prowadzone w całkowitej tajemnicy, bez publicznego nadzoru czy nawet świadomości wśród obywateli Wielkiej Brytanii - nie mówiąc już o widzowie za granicą - o ich działalności."

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf