Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ISIS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ISIS. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 grudnia 2019

Media mówią wprost ISIS istnieje i przybiera na sile



Państwo Islamskie przegrupowało się, ponownie uzbroiło i zrefinansowało, a jego siły obecnie aktywnie patrolują prawie cały północ Iraku, według wysokiego rangą urzędnika wywiadu w Iraku w regionie Kurdystanu. 


Państwo Islamskie, znane również jako Islamskie Państwo Iraku i Syrii (ISIS), służyło do kontrolowania terytorium Lewantu równego wielkości Niemiec. Ale jego siły zostały zepchnięte przez międzynarodową koalicję armii państwowych i bojówek, co skłoniło kilku szefów rządów, w tym prezydenta USA Donalda Trumpa, do ogłoszenia, że ​​ISIS zostało pokonane.

Jednak wysocy urzędnicy wojskowi i wywiadowczy ostrzegali w ostatnich latach, że ISIS jest dalekie od pokonania . W nowym artykule opublikowanym w niedzielę BBC donosi, że kurdyjscy funkcjonariusze wywiadu postrzegają ISIS jako odradzającą się organizację. Raport opiera się głównie na poglądach Lahur Talabany, szefa Agencji Ochrony Informacji irackiego Kurdystanu, który służy jako podstawowego bezpieczeństwa i przeciwdziałania terroryzmowi organizacji regionalnego rządu Kurdystanu irackiego.

Talabany powiedział BBC, że ISIS jest dziś „jak al-Kaida na sterydach”. Powiedział, że grupa ma do dyspozycji „lepsze techniki, lepszą taktykę i dużo więcej pieniędzy” niż dawna al-Kaida. Bogactwo zasobów finansowych pozwala ISIS „kupować pojazdy, broń, zapasy żywności i sprzęt”, powiedział Talabany, dodając, że nie jest pewien dokładnego źródła funduszy.

Oprócz wykorzystania swoich silnych finansów, ISIS wykorzystało toczący się spór między Kurdami z północnego Iraku a rządem centralnym w Bagdadzie, który pozostawił duże regiony północno-środkowego Iraku bez skutecznej obecności rządu. Talabany powiedział, że siły grupy bojowników są w stanie przeprowadzać codzienne patrole nad „ogromnym terytorium, od Diyala po Mosul, który obejmuje prawie cały północny Irak”.

Wydaje się, że duża część sił ISIS znajduje się w górach Hamrin w Iraku, gdzie znajdują się  głębokie jaskinie i wąwozy. Grupa utrzymuje prawie 10 000 bojowników w całym Iraku, powiedział Talabany, z których 5000 działa jako członkowie uśpionych komórek, a kolejne 5000 jest uzbrojonymi i aktywnymi członkami ISIS.

piątek, 14 czerwca 2019

Analiza: konflikt w Jemenie pokazuje, że wojna w dronach „ma zostać”, mówią eksperci

Obecne wojny na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza trwający konflikt w Jemenie, są dowodem na to, że według ekspertów użycie małych dronów w rebelii jest obecnie stałym zjawiskiem nieregularnych działań wojennych. Drony były używane w wojnie na Bliskim Wschodzie od prawie 20 lat - w tym przez zewnętrzne mocarstwa, takie jak Stany Zjednoczone. Ale Geoff Brumfiel z National Public Radio donosi, że wojny w Iraku i Syrii, a zwłaszcza wojna między jemeńskim rządem a buntownikami Houthi, wyraźnie pokazują, że weszliśmy w „nową erę wojny dronów”.


Korzystanie z gotowych małych dronów wzrasta od 2010 r., A wojna domowa w Syrii była poligonem doświadczalnym dla wojskowych zastosowań dronów przez wszystkie strony zaangażowane w konflikt. Wojownicy szybko zdali sobie sprawę, że użycie dronów - czy to sterowanych zdalnie z ziemi, czy kierowanych przez współrzędne GPS - może dostarczyć użytecznej mocy powietrznej „za ułamek kosztów myśliwców” wykorzystywanych przez narodowe wojska, według Brumfiela. Cytuje wiele wojennych dronów, które spodziewają się, że zgadzają się, że trwająca Jemeńska wojna domowa stanowi najwyraźniejszy znak rozprzestrzeniania się dronów do celów wojskowych i paramilitarnych. Rebelianci z Houthi zatrudnili drony do atakowania celów i celów rządowych, takich jak pola powietrzne, instalacje naftowe i bazy wojskowe w sąsiedniej Arabii Saudyjskiej. Większość tych dronów,

Iran rozwija technologię wojskowych samolotów bezzałogowych od lat 80., ale do 2015 r. Nie zaczął wykorzystywać dronów poza swoją przestrzenią powietrzną. Zmiana ta była spowodowana pojawieniem się Państwa Islamskiego, które stało się poważnym zagrożeniem sunnitów dla ludności szyitów w regionie. Irańskie drony są teraz wszędzie, od Iraku i Syrii po Jemen. Te drony, w tym drony używane przez Hutich, są głównymi źródłami niepokoju dla armii konwencjonalnych, ponieważ są one trudne do wykrycia i zniszczenia, zgodnie z Center for a New American Security badacz Nicholas Heras. Powiedział Brumfielowi, że małe drony są trudne do zlokalizowania za pomocą radaru, a ich tory lotu są znacznie bardziej elastyczne niż samoloty. Ponadto kontrolerzy dronów mogą korzystać z systemów GPS, aby „nawigować przez dziury” w osłonach powietrznych, powiedział Heras.

poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Zamachowcy ze Sri Lanki na tle flagi ISIS

Zamachowcy-samobójcy odpowiedzialni za krwawe niedzielne ataki na Sri Lance w opublikowanym online filmie stają przy fladze niesławnego Państwa Islamskiego (ISIS).


Trzy katolickie kościoły i trzy pięciogwiazdkowe hotele były celami ataków przeprowadzonych w Niedzielę Wielkanocną. W wyniku zamachów łącznie śmierć poniosło prawie 300 osób a ponad 500 osób odniosło obrażenia . Prawie jednoczesne ataki uderzyły w miejsca na zachodnim i wschodnim wybrzeżu Sri Lanki i uważa się, że stanowią najkrwawszy atak terrorystyczny w historii kraju.

źródło: Intelnews

wtorek, 5 marca 2019

Holenderski wywiad ostrzega: Państwo Islamskie nadal jest groźne!

Szef holenderskiej agencji zwalczającej terroryzm ostrzegł, że pomimo przegranej w Syrii Państwo Islamskie jako idea i jako organizacja wcale nie upadło i aktualnie przeprowadza działania rekrutacyjne, których celem jest przeprowadzenie nowych ataków terrorystycznych. 



Utworzona w 2005 jednostka antyterrorystyczna NCTV podlega holenderskiemu ministerstwu sprawiedliwości a jej celem jest analizowanie i wykrywanie zagrożeń terrorystycznych a następnie przeprowadzanie działań, które mają przeciwdziałać potencjalnym zamachom. 

W opublikowanym niedawno raporcie NCTV ostrzega, że zarówno Daesh, jak i Al-Kaida konsekwentnie infiltrują środowiska islamskich ekstremistów w Europie Zachodniej. Pierwszym krokiem jest przede wszystkim rozpowszechnianie materiałów propagandowych w sieci a także nawiązywanie kontaktów w konserwatywnych szkołach dla muzułmanów. Mimo to jednak największe zagrożenie stanowią wciąż tzw. "powracający" - obywatele europejskich państw, którzy byli członkami Państwa Islamskiego i walczyli po jego stronie. Ta doświadczona i mocno zideologizowana grupa próbuje obecnie powrócić z Syrii do swoich domów na Zachodzie. Co jednak szczególnie istotne, według propagandy Daesh kalifat nie ogranicza się jedynie do terenów Bliskiego Wschodu, ale według ambicji jego ideologów, ma objąć cały świat, równie dobrze więc można go budować w Zachodniej Europie. Z tego też powodu istnieje poważne zagrożenie, że bojownicy ISIS po powrocie na Zachód wzmocnią uśpione struktury islamskich radykałów i korzystając z przeszkolenia bojowego mogą w przyszłości zainicjować nową falę terroryzmu. 



wtorek, 26 lutego 2019

Co dzieje się z byłymi bojownikami ISIS?

Część bojowników walczących po stronie ISIS najprawdopodobniej przeniknęło nie tylko do Europy Zachodniej, ale także do Iraku mogąc poważnie zagrozić stabilności tego państwa. 


Islamskie Państwo Syrii i Lewantu, zwane w skrócie ISIS lub Daesh jest już oficjalnie przeszłością po tym jak w wyniku co raz intensywniej toczonych walk jego terytorium drastycznie się kurczyło. W momencie gdy padały kolejne przyczółki nie wszyscy bojownicy zostali jednak schwytani. Części z nich samotnie lub w niedużych grupach udawało się przekroczyć linię frontu a następnie ukryć się na terenach kontrolowanych przez jedną z sił wrogiej im koalicji. Niedawno głośno zrobiło się po informacjach o niektórych uczestnikach walk, którzy zasłaniając się paszportami zachodnioeuropejskich państw, chce wrócić do opuszczonych przed laty domów. To rodzi rzecz jasna wiele kontrowersji i pytań na temat bezpieczeństwa, ale skala problemów z jakimi musi się borykać Europa Zachodnia jest niczym w porównaniu z zagrożeniami dla Iraku. 

Jak donosi bowiem agencja Associated Press powołując się na źródła w wywiadzie irackim i amerykańskim od jesieni 2018 roku z Syrii do Iraku przeszło nawet 7000 uzbrojonych bojowników Państwa Islamskiego. W większości pozostają oni w ukryciu, jednak stanowią poważne zagrożenie dla stabilności szczególnie sunnickich regionów kraju. Póki co odnotowane ataki nie były na dużą skalę, ale zdaniem irackiego wywiadu ich celem było przede wszystkim zastraszenie lokalnej ludności by ta nie współpracowała ze służbami i nie pomagała im w walce z Daesh. W przyszłości tereny te mogą w oparciu o zbiegłych bojowników stanowić zarzewie nowego, poważnego konfliktu zbrojnego. 


czwartek, 25 października 2018

ISIS traci zasięgi w sieci

Wielokrotnie w mediach pojawiała się informacja o wojnie prowadzonej w sieci z zwolennikami ISIS. Filmy propagandowe, prasa, a także rekrutacja bojowników w ostatnim czasie "ucichła". Jednym z szczególnych znaków Państwa Islamskiego była szeroko zakrojona akcja w sieci, której towarzyszyła rekrutacja bojowników na terenie niemalże całej Europy i Azji i USA. 

Według The Washington Times, większość ekspertów ds. wojny informacyjnej Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych wierzy, że bardzo niewiele zostało z niegdysiejszej obecności w Internecie i mediach społecznościowych Państwa Islamskiego. Gazeta twierdzi, że według amerykańskiego Pentagonu całkowity ślad mediów grupy, która jest również znana jako Islamskie Państwo Iraku i Syrii (ISIS), zmniejszył się aż o 83 procent, odkąd osiągnął szczyt w 2015 roku. Działalność mierzona przez amerykański Pentagon obejmuje posty w mediach społecznościowych przez członków i dowódców Islamskiego Państwa, a także zdjęcia i filmy pro-ISIS emitowane na YouTube i innych platformach internetowych. Zawiera również materiały z biura prasowego Państwa Islamskiego, agencji informacyjnej Amaq, która w poprzednich latach wyprodukowała setki filmów promujących ISIS.

Eksperci powiedzieli " The Washington Times", że internetowy ślad Islamskiego Państwa skurczył się w wyniku utraty terytorium. Utrata fizycznych baz ISIS na Bliskim Wschodzie spowodowała śmierć wielu internetowych propagandystów grupy. Ci, którzy przeżyli, ukrywają się lub uciekają przed władzami, obawiając się aresztowania lub śmierci. To "zmiażdżyło zdolność [grupy bojowników sunnickich] do stworzenia skoordynowanej strategii internetowej", informował The Washington Times. Ataki wojskowe na ISIS nadal odbywają się równolegle z "agresywną kontr-strategią w cyberprzestrzeni"/ Obejmowało to skuteczne kierowanie tysięcy kont mediów społecznościowych należących do członków i zwolenników ISIS, a także złożonych operacji hakerskich. Amerykański Pentagon koordynuje również dostarczanie treści online, które przeciwdziałają narracji i wiadomościom Państwa Islamskiego.
Stwierdzenie, że grupa przestaje działać w sieci będzie mylące i błędne. Tylko we wrześniu tego roku w Internecie można było znaleźć 12 nowych filmików propagujących działalność terrorystyczną. Co więcej, wiadomym jest, że rekrutacja bojowników nadal jest prowadzona, ale na znacznie mniejszą skalę.
ISIS korzysta najczęściej z mediów społecznościowych, na platformach zakładane są fałszywe konta, które służą propagowaniu ogólnie zakazanych treści.


wtorek, 11 września 2018

Iran rozpoczął walkę z ISIS

Władze Iranu rozpoczęły szeroką akcję szpiegowską skierowaną przeciwko zwolennikom ISIS. W tym celu została stworzona aplikacja szpiegująca, która śledziła każdy ruch i wszystkie rozmowy jakie prowadziły osoby, które pobrały ją na swój telefon. Zachęcające treści i "darmowe" tapety na telefon przyciągnęły sporą liczbę osób. 


Iran jest głównym przeciwnikiem radykalnego sunnickiego ugrupowania muzułmańskiego.  Nic więc dziwnego, że Państwo Islamskie, znane również jako Islamskie Państwo Iraku i Syrii (ISIS), w dużej mierze polega na zwolennikach arabskojęzycznych regionów Lewantu. Jednak według szacunków sunnici stanowią około 10 procent populacji Iranu, a ISIS znalazła żyzny grunt wśród irańskiej mniejszości sunnickiej liczącej 8 milionów. W rezultacie rząd w Teheranie jest wysoce nieufny wobec irańskich sunnitów, z których wielu to etniczni Kurdowie, Baluchowie, Azerowie lub Turkomanie,

Według izraelskiej firmy Check Point Software Technologies zajmującej się bezpieczeństwem w Internecie, jednym ze sposobów, w jaki Teheran szpiegował zwolenników perswazji ISIS, są fałszywe aplikacje na smartfony. W artykule opublikowanym w zeszłym tygodniu, firma stwierdziła, że ​​odkryła sponsorowaną przez państwo operację inwigilacji, która miała nazwę "Domestic Kitten". Artykuł w sprawie Check Point mówi, że operacja trwała dłużej niż dwa lata, będąc niewykryta "ze względu na pomysłowe oszustwo atakujących na ich cele". Nadzór nad docelowymi telefonami przeprowadzono za pomocą aplikacji, która zawierała tapety w stylu pro-ISIS, które użytkownicy mogli pobierać na swoich urządzeniach. Kolejnym programem powiązanym z tym samym dostawcą była fałszywa wersja aplikacji na telefony komórkowe Firat News Agency. Agencja informacyjna Firat to legalna irańska serwis informacyjny zawierający wiadomości na temat irańskiej mniejszości kurdyjskiej. Jednak obie aplikacje były złośliwym oprogramowaniem, które dało stronie zdalnej pełny dostęp do wszystkich wiadomości tekstowych wysyłanych lub odbieranych na zaatakowanych telefonach. Dali także stronom zdalnym dostęp do zapisów połączeń telefonicznych, aktywności przeglądarki internetowej i zakładek oraz wszystkich plików przechowywanych na zaatakowanych telefonach. Dodatkowo fałszywe aplikacje zdradzały geo-lokalizację zhakowanych urządzeń i wykorzystywały wbudowane kamery i mikrofony jako urządzenia nadzoru.

Check Point poinformował, że większość skompromitowanych telefonów należała do perskojęzycznych członków irańskich mniejszości kurdyjskich i turkmeńskich. Firma podkreśliła, że ​​nie była w stanie potwierdzić tożsamości strony sponsorującej z absolutną dokładnością. Jednak charakter fałszywych wniosków, infrastruktura operacji inwigilacji, a także tożsamości docelowych, stwarzały poważne prawdopodobieństwo, że "aplikacja" była sponsorowana przez rząd Iranu. W lipcu ubiegłego roku amerykańska firma zajmująca się cyberbezpieczeństwem Symantec stwierdziła, że ​​odkryła nową grupę cyberprzestępczą o nazwie "Leafminer", która rzekomo była sponsorowana przez irańskie państwo. Grupa podobno rozpoczął ataki na ponad 800 agencji i organizacji w takich krajach jak Izrael, Egipt, Bahrajn, Katar, Kuwejt, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Afganistan i Azerbejdżan.

wtorek, 14 sierpnia 2018

W Syrii ISIS nadal ma silne wpływy

Państwo Islamskie zgodnie z najnowszymi raportami ONZ i Departamentu Obrony nadal stanowi zagrożenie. Szacuje się, że na terenie kraju objętego wieloletnią wojną stacjonuje około 30 tysięcy bojowników. 



Rząd Iraku w ubiegłym miesiącu ogłosił, że wygrał wojnę z ISIS, prezydent USA Donald Trump potwierdził tą informację podając szczegóły działań wojennych. Trump poinformował świat, że wygrana w 98% zapewni spokój w regionie. Niestety nowe raporty nie pozostawiają złudzeń, ISIS nadal działa i zagraża mieszkańcom. Ekstremistyczna sunnicka grupa terrorystyczna ma swoje jednostki zarówno w Syrii jak i Iraku, tak wynika z raportu przekazanego przez ONZ. Zespół analityków przeanalizował wpływy międzynarodowych sankcji nałożonych przez ONZ. W raportcie uznano, że ISIS poniosło bezprecedensowe klęski militarne w Iraku i Syrii w ubiegłym roku oraz że wielu z jego najbardziej zatwardziałych bojowników nie żyje lub porzuciło strefy konfliktu w regionie. Ostrzega jednak, że bojowa organizacja przekształca się teraz w "ukrytą wersję" swojego dawnego "ja", a jej rdzeń organizacyjny pozostaje w większości nienaruszony zarówno w Iraku, jak i w Syrii. Co więcej, centrum ISIS jest wspierane przez 30 000 nierekonstruowanych członków, którzy są podzieleni mniej więcej równo pomiędzy tymi dwoma krajami. Raport amerykańskiego Pentagonu, który został dostarczony do Kongresu, informuje że ISIS ma 17 100 bojowników w Iraku i kolejne 14 000 w Syrii. Według raportu, wielu z tych ocalałych bojowników to obywatele dziesiątków różnych krajów na całym świecie. Niektórzy z nich są nadal zaangażowani w walkę zbrojną, podczas gdy inni "ukrywają się w sympatyzujących społecznościach i obszarach miejskich", głównie w Iraku, w raporcie ONZ.
Są też dziesiątki tysięcy bojowników i zwolenników ISIS w Libii, Afganistanie, Egipcie oraz w kilku krajach Afryki Zachodniej i Azji Południowo-Wschodniej, jak podają autorzy raportu. Bojownicy ci są dowodzeni przez dowódców, którzy pozostają w kontakcie z przywódcami ISIS i nadal czczą Abu Bakra al-Baghdadiego jako centralną postać grupy. Oprócz raportu ISIS, Al-Kaida również pozostaje silna i niebezpieczna, wynika z raportu ONZ. Jego regionalna struktura "nadal wykazuje odporność", aw niektórych regionach świata jest znacznie silniejsza niż ISIS. Obejmują one kilka regionów Afryki, w tym obszary Somalii i Sahelu, a także w Jemenie, gdzie al-Kaida ma obecnie dowodzić aż 7000 uzbrojonych bojowników.

wtorek, 13 marca 2018

Amerykanie koordynowali działania ISIS w Syrii? Szokujące oskarżenia

Syryjski wywiad poinformował świat o posiadaniu szokujących nagrań rozmów pomiędzy Daesh i  amerykańskimi wojskowymi przed atakami koalicji kierowanymi przez Waszyngton na oddziały rządowe w pobliżu Deir ez-Zor 17 września, poinformował przewodniczący Ludowej Rady Syrii.

W wyniku tego ataku zginęło ponad 60 syryjskich żołnierzy. Samoloty koalicyjne trafiły w syryjskie oddziały rządowe w pobliżu wschodniego miasta Deir ez-Zor 17 września. Pentagon powiedział na początku że nalot był błędem i skierowany był przeciwko bojownikom ISIS. Wielka Brytania, Australia i Dania potwierdziły udział swoich sił powietrznych w tych śmiertelnych nalotach lotniczych. 

Jak informowaliśmy w zeszły weekend, samoloty koalicyjne trafiły syryjskie oddziały rządowe w pobliżu wschodniego miasta Deir ez-Zor 17 września, pozostawiając 62 żołnierzy zabitych i sto rannych. Pentagon powiedział na początku, że nalot był błędem i skierował bojowników ISIS. Wielka Brytania, Australia i Dania potwierdziły udział swoich sił powietrznych w śmiertelnych nalotach lotniczych.
"Armia syryjska przechwyciła rozmowę między Amerykanami a Daesh przed nalotem na Deir ez-Zor", powiedział Hadiya Khalaf Abbas cytowany przez nadawcę Al Mayadeen.

Hadiya Khalaf Abbas, szef syryjskiego parlamentu, dodała podczas swojej wizyty w Iranie, że po atakach sił koalicyjnych na siły rządowe wojsko amerykańskie skierowało atak terrorystyczny na syryjską armię.

Atak na pozycje rządowe, a następnie atak na konwój humanitarny ONZ, który USA oskarżyły Rosję o organizowanie, a Rosja z kolei obwinianie rebeliantów wspieranych przez USA, doprowadził do upadku zawieszenia broni w Syrii z 9 września. Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow powiedział w zeszły piątek, że konieczne jest oddzielenie terrorystów z Daesh od "umiarkowanych" sił opozycji w celu ratowania rozejmu.

Cytowany przez Sputnika polityk zauważył, że szczegóły zostaną podane do publicznej wiadomości później. Jeśli rzeczywiście dźwięk zostanie potwierdzony, spędzi lata spekulacji, że armia amerykańska bezpośrednio koordynuje działania z Państwem Islamskim.

źródło: sputniknews.com

środa, 10 stycznia 2018

Ilu graczy zaangażowało się w konflikt w Syrii i Iraku? cz1.

Wiele miesięcy w Syrii i Iraku ścierały się wojska różnych graczy.  Region jest niszczony przez wojnę domową lub wojnę, staczany przez wielu uczestników, gdzie granica między przyjacielem a wrogiem jest ostra lub mglista, w zależności od przypadku.

Wojskowe naloty i inne działania odbywają się codziennie. Sprzeczne informacje, które można zebrać z różnych źródeł, mogą odzwierciedlać zarówno stan faktyczny, jak i propagandę mocarstw ukrytych za mediami.




Australia

Australijskie Siły Obrony mają szacunkowo 780 pracowników w Iraku. W Camp Taji i innych bazach szkolili ponad 20 000 irackich sił bezpieczeństwa i 3 000 policjantów federalnych. Australia ma 3 rodzaje grup zadaniowych w Iraku:

1) Grupa Zadaniowa Tadżyki - która jest misją szkoleniową - 300 osób;
2) Australian Air Task Group (ATG), działająca w ramach międzynarodowej koalicji prowadzonej przez USA, której zadaniem jest rozbijanie i niszczenie ISIL. ATG składa się z sześciu lotnictwa królewskiego australijskich sił powietrznych F / A-18F Super Hornets, samoloty wczesnego ostrzegania i kontroli Wedwellail E-7A (AEW i C) oraz wielolinorowego transportu KC-30A (MRTT);
3) Grupa zadań specjalnych zadań (SOTG) - około 80 osób.

Belgia
Belgijska misja w Iraku i Syrii w celu walki z państwem islamskim miała zakończyć się w czerwcu 2017 r., Ale belgijski premier Charles Michel postanowił ją przedłużyć i wysłał cztery myśliwce F-16 wraz ze 100 żołnierzami do bazy w Jordanii, aby wziąć udział w wojnie przeciwko IS w Iraku i Syrii.

Wielka Brytania

Królewskie Siły Powietrzne (RAF Typhoon i Tornado oraz drony Reaperów) odbyły ponad 3000 misji i wystrzelono ponad 1 600 nalotów w Iraku i Syrii. Brytyjska armia wyszkoliła już prawie 60 000 żołnierzy irackich i kurdyjskich w bazach w Besmaya, Tadży i al-Asadzie.Wielka Brytania ma około 600 żołnierzy w Iraku, prawie wszyscy zaangażowani w szkolenie sił irackich i 80 żołnierzy w obozie Taji.

Dania
Dania ma obecnie około 120 żołnierzy stacjonujących w bazie lotniczej Al-Asad. Wkład Danii w Iraku polega przede wszystkim na szkoleniu irackich i kurdyjskich jednostek wojskowych. Pod koniec 2016 roku rozpoczął naliczanie nalotów na ISIS.


wtorek, 12 grudnia 2017

Amerykanie puszczają wolno bojowników ISIS?

Wojna z ISIS według mediów jest zakończona. Niedawno prezydent Trump gratulował władzom Iraku zakończenia wieloletniej okupacji przez bojowników. Media rozpisywały się na temat odbicia miasta Raqqa i wspólnej kilkumiesięcznej walce. Konflikt trwał długi okres, dlatego tylko kwestią czasu było opublikowanie kontrowersji związanych z jego przebiegiem. 


Były dowódca jednej z największych kurdyjskich rebelianckich grup w Syrii oskarżył USA o zgodę na ucieczkę bez walki uzbrojonych bojowników ISIS w zamian za oddanie miasta Raqqa. Syryjskie miasto, było uznawane przez  Państwa Islamskiego za stolicę, od początku 2014 r. do października tego roku. Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF), głównie kurdyjska milicja, znalazły się w grupie, która była blisko wydarzeń w mieście Raqqa. Jeden z jego rzeczników, Talal Silo, powiedział w październiku korespondentom mediów zachodnich, że koalicja wspierana przez Zachód pozwoliła mniej niż 300 bojownikom Państwa Islamskiego opuścić spustoszone miasto podczas końcowych etapów bitwy.

Kilka agencji informacyjnych opublikowało informację, że w tym czasie, duży konwój pojazdów opuścił Raqqa, złożony z kilkudziesięciu ciężarówek, autobusów i ponad stu samochodów. BBC poinformowało 13 listopada, że ​​konwój miał 4 mile długości i był widziany w kierunku Deir ez-Sor, twierdzy Państwa Islamskiego położonej dwie godziny jazdy na południowy wschód od Raqqa. Partnerzy koalicyjni, w tym Stany Zjednoczone, Niemcy, Wielka Brytania i Francja, zaprzeczyli istnieniu takiego konwoju. Opublikowane informacje przez BBC zostały teraz potwierdzone przez Silo, tego samego rzecznika SDF, który w październiku ubiegłego roku odrzucił je jako fikcyjne. W październiku Silo, który jest syryjskim Turkomanem, uciekł do Turcji, a obecnie mieszka w Ankarze pod silną ochroną bezpieczeństwa. Powiedział agencji informacyjnej Reuters w niedawnym wywiadzie, że roszczenia BBC były słuszne i że liczba bojowników Państwa Islamskiego, którym pozwolono opuścić Raqqa bronią, liczyła ich tysiące, a nie 300, jak pierwotnie twierdził SDF.

Według Silo, tajna umowa została osiągnięta między koalicją wspieraną przez Zachód a Państwem Islamskim w celu ewakuacji "około 4000 ludzi" z Rakkasy. Z tych mniej niż 500 były nieuzbrojeni cywile, powiedział Silo. Dodał, że konwój trafił do Deir ez-Sor, który w tym czasie był jeszcze pod kontrolą Państwa Islamskiego. Dezerter SDF powiedział także Reuterowi, że umowa zawarta z Państwem Islamskim była utrzymywana w tajemnicy przed korespondentami medialnymi. Ci ostatni zostali poinformowani, że nie wolno im zbliżać się do Raqqa z powodu ciężkich walk, kiedy prawdziwym celem było uniemożliwienie im bycia świadkiem pokojowego odejścia konwojów Państwa Islamskiego. Według Silo umowa została zatwierdzona przez wszystkich członków koalicji wspieranej przez Zachód, w tym Stany Zjednoczone.

W czwartek SDF zaprzeczył, że twierdzenia Silo były prawdziwe i twierdził, że był naciskany, by zrobić je przez Turcję. Turecki rząd oskarża SDF o to, że jest syryjskim oddziałem Kurdyjskiej Partii Robotniczej (PKK), z którą jest w stanie wojny. Amerykańscy urzędnicy wojskowi również zaprzeczyli twierdzeniom Silo, nazywając ich "fałszywymi i wymyślonymi". Urzędnicy powiedzieli, że USA "nie zawierają umów z terrorystami".

poniedziałek, 27 listopada 2017

Odwet za krucjaty ISIS nawołuje do walki

Chociaż oficjalnie w mediach można przeczytać o upadku ISIS, to niestety należy pamiętać o zagrożeniu jakie istnieje i jest propagowane w sieci. ISIS opublikowało grafikę przedstawiającą "samotnego wilka" stojącego na wzgórzu spoglądającego na stolicę papieską.  


Treści zamieszczone na plakacie nawołują do ataków przeciwko wszystkim "niewiernym". 
"Nie zapomnimy naszej zemsty za każdą kroplę krwi, którą przelali, nie wykluczymy młodych, starszych ani kobiet, których wszyscy jesteście na celowniku naszych strzał, a to, co ma nadejść, jest jeszcze gorsze".





Grafika pojawiła się na chwile po publikacji zdjęcia przedstawiającego ściętego papieża Franciszka. 

Większość mediów opisywała jedynie plakat, zamieszczony poniżej. 



środa, 1 listopada 2017

Ataki w USA odsłaniają słabe punkty ISIS cz.1

"Najgorszy atak terrorystyczny od 11 września 2011" tak media w USA określiły sytuacje po atakach na Dolnym Manhattanie w Nowym Yorku.



Od wielu miesięcy eksperci ds. Walki z Terroryzmem przygotowują się do zmiany taktyki prowadzonej przez sunnicką grupę samozwańczego państwa. ISIS, w 2014 roku kontrolowało regiony na terenie Syrii i Iraku wielkości całej Wielkiej Brytanii. Obecnie z każdym miesiącem ich wpływy się zmniejszają, jednak jak podkreślają bojownicy wojna się jeszcze nie skończyła. 
Jakiś czas temu na blogu opublikowany został wpis szczególnie zwracający uwagę na wielkie niebezpieczeństwo jakie wiąże się z eliminacją z terenów Bliskiego Wschodu terrorystów. 

W kręgach służb bezpieczeństwa istnieje teoria mówiąca, że gdy Państwo Islamskie zostanie zmuszone do wycofania się z terenów Iraku, Syrii, celem staną się miasta Europejskie. Warto jest przypomnieć, że z samej Wielkiej Brytanii szacuje się, że wyemigrowało ponad 700 Brytyjczyków, którzy wstąpili do bojówek ISIS. Inne obawy dotyczą uwolnienia fali śpiących komórek, które mogłyby rozpocząć ataki na zachodzie. 
Ta obawa jest logiczna, biorąc pod uwagę obsesję grupy bojowej jej publicznego wizerunku. Na każdym kroku od jego dramatycznego wzrostu w 2013 r., Państwo Islamskie świadomie próbowało pokazać siłę, która jest znacznie większa niż jego rzeczywiste możliwości. W swoich publicznych oświadczeniach grupa konsekwentnie wychwalała zdolność do uderzania w odległe cele, niezależnie od siły terytorialnej na Bliskim Wschodzie. Dotyczy to zwłaszcza ataków Państwa Islamskiego w Europie, które pojawiły się w odpowiedzi na intensywne spekulacje medialne, które mogą osłabić pozycję terytorialną grupy.

Zakłada się, że atak terrorystyczny w Nowym Jorku, symboliczne miejsce w "wojnie z terroryzmem", miałby właśnie taki cel: mianowicie stworzyć obraz ciągłej siły i przekonać globalną publiczność, że grupa pozostaje silna. Jednak pomimo tragicznej utraty ośmiu istnień, wtorkowy atak na Manhattanie nie zrobił niczego podobnego.

Zapraszam do przeczytania cz.2 

środa, 18 października 2017

Wielka Brytania stanęła w obliczu największego zagrożenia




Szef MI5 udzielił wywiadu, co jest sytuacja bardzo rzadko spotykaną. Andrew Parker dyrektor generalny ostrzegał, że Wielka Brytania ma do czynienia z największym zagrożeniem terrorystycznym w dziejach historii. Jego zdaniem ataki są nieuniknione.


"To zagrożenie jest wielowymiarowe, ewoluujące szybko i działa tempie, którego nie widziałem wcześniej ... Pierwszy raz widzę taką szybkość działania, w mojej 34-letniej karierze. Dziś jest więcej działań terrorystycznych, szybszych i trudnych do wykrycia".

Podczas gdy państwo islamskie cierpi z powodu ciężkich porażek w Iraku i Syrii, MI5 szacuje, że 850 Brytyjczyków, którzy wyjechali na jego terytorium, może wrócić do Wielkiej Brytanii . Około 100 osób zmarło w walce.

Nie ma wątpliwości, że Parker i jego agencja szpiegowska są pod silną presją, nie zdołali zapobiec atakom terrorystycznym, które doprowadziły do ​​śmierci 36 osób - mostu Westminster Bridge, Manchesteru, Londynu i stacji metra Parsons Green. Co więcej, gdy personel Parkera zwiększa się z 25% do 5000%. Brytyjscy politycy naciskają na większą kontrolę, jak donosi The Guardian

"W tym miesiącu rząd otrzyma raporty na temat tego, czy atakom dało się zapobiec i jakie wnioski można wyciągnąć. Ministrowie i Rada Bezpieczeństwa Narodowego wymagały niezależnego przeglądu nadzoru, co w istocie nie pozwala policji MI5 lub policji na rzecz walki z terroryzmem ocenić siebie. Nadzór sprawowany jest przez prawnika, Davisa Andersona QC, mianowanego przez rząd niezależnego recenzenta prawodawstwa dotyczącego terroryzmu ".

Broniąc działań agencji Parker stwierdził, że w ciągu ostatnich czterech lat udało się zapobiec ponad 20 planowanym zamachom terrorystycznym. 

Jednakże, "Zagrożenie jest bardziej zróżnicowane niż kiedykolwiek wiedziałem. Siatka rozwinięta tutaj w Wielkiej Brytanii, ale również grupy kierowane z zagranicy. Złożone schematy; długotrwałe planowanie, ale także spontaniczne ataki. Ekstremistów w każdym wieku, płci i pochodzeniu, zjednoczonych tylko z toksyczną ideologią gwałtownego zwycięstwa, która je napędza ".


piątek, 13 października 2017

Insha Allah - Krew męczenników

Przerażający obraz wojny na Bliskim Wschodzie. W filmie dokumentalnym zrealizowanym przez dwójkę Polaków wnikliwie przedstawiona została analiza Państwa Islamskiego.
Ostrzegam, film przeznaczony jest dla osób o mocnych nerwach. 







czwartek, 12 października 2017

Najdroższe są dziewczynki, im starsza kobieta tym mniej wartościowa



Operacja Mosul trwała aż 9 miesięcy. Irackie miasto zajęte przez terrorystyczne ugrupowanie samozwańczego państwa ISIS posiadało taktyczną przewagę umożliwiającą utrzymywanie się na pozycjach bojowy przez długi czas.


ISIS nie dysponowało olbrzymimi siłami zbrojnymi, nie dysponowało dużą ilością żołnierzy, którzy by przytłaczali liczebnością rządowe wojsko. Walczący terroryści wyspecjalizowali się w prowadzeniu operacji taktycznych, na które nie był nikt zupełnie przygotowany. Wykorzystywali między innymi żołnierzy z misjami samobójczymi prowadzącymi samochody wypełnione materiałami wybuchowymi w różne miejsca. Detonacje wraz z bojownikami miały miejsce zaraz po dotarciu do celu. W tych działaniach celem było zabicie jak największej liczby przeciwników ISIS. W trakcie bitwy, nierzadko islamiści wykorzystali cywilów jako żywe tarcze, najczęściej miało to miejsce gdy bojownikami byli obcokrajowcy, którzy z lokalną społecznością nie mieli wiele wspólnego. 

Na terenach zajętych przez ISIS przez cały czas panowało surowe prawo szariatu, którego respektowania pilnowała specjalna jednostka patrolująca ulicę. Na świeczniku znajdywały się kobiety, których stroje musiały być nienaganne, pilnowano także zakazu palenia papierosów za co groziło utrata trzech palców u dłoni, czy spożywania jakiegokolwiek alkoholu. 

ISIS znane jest ze swojego okrucieństwa, w sieci pojawiały się filmiki prezentujące tortury przeznaczone dla tych, którzy są "niewierni". W trakcie kolejnych podbojów, najgorzej traktowane były kobiety, które nierzadko po torturach i gwałtach były zabijane. Warto jest jednak zaznaczyć, że handel ludźmi od momentów rozpoczęcia kolejnych podbojów przez ISIS wzrósł diametralnie w regionie Bliskiego Wschodu. Z opowieści osób, które tam przebywały wiemy jedynie że najbardziej wartościowe były dziewczynki do lat 9. 
Wiele z historii osób prześladowanych i tych którzy przeżyli została opisana w filmie prezentowanym niedawno w Krakowie w trakcie 4. filmowego spotkania "Gość na Polach" "Insha Allah : Krew Męczenników". Jest to film dedykowany dla osób, które chcą zgłębić tajemnice kalifatu. Warto jest nadmienić, że autorami dokumentu są Polacy Witold Gadowski i Maciej Gabrys.

wtorek, 9 maja 2017

Skąd agresja wśród bojowników ISIS?



To pytanie brzmi absurdalnie. W końcu, jest ideologia istnieje powód dla którego należy zabijać niewiernych zgodnie z nauką propagowaną przez przywódców. Czy to tylko pranie mózgu? Czy może coś więcej?



Bojownicy zwabiają nastolatków, młodych ludzi przyciągając ich uwagę, zachęcając do włączenia się w szeregi Państwa Islamskiego. W The New York Times opisane zostały losy 23 letniej amerykanki, która przez długi czas była wprowadzana w krąg wiary. Komunikowano się z nią kilka razy dziennie za pomocą portali społecznościowych. Jednocześnie zakazując chodzenia do meczetu w mieście w którym mieszkała. Śledczy w późniejszym czasie orkryli, że sposób zwabiania nowych rekrutów jest bardzo podobny do tego stosowanego przez Al-Kaide. I choć są to odrębne organizacje to sposób działania jest bardzo zbliżony i oparty na instrukcjach opisanych w "Kurs w sztuce rekrutacji"

ISIS skupia się przede wszystkim na ludziach wrażliwych, poszukujących sensu w życiu, tych którzy nie wiedzą za wiele  na temat islamu. Takie osoby są bardziej podatne na manipulacje. Po wielu miesiącach kontaktów, współpracy rozpoczyna się prawdziwe życie bojownika. Presja, okrucieństwo, zderzenie się z rzeczywistością powoduje, że wielu stara się uciekać z powrotem do najbliższych. Niestety większość z nich zostaje na Bliskim Wschodzie gdzie dokładnie pogłębiana jest indoktrynacja.

Bojownicy są narkomanami.

Niedawno przechwycono transport 37 ton "narkotyku wojny". Transport z Indii został przechwycony we Włoszech skąd miał się trafić do Libii, Iraku. Kontenery zawierały captagon, na bazie amfetaminy narkotyk silnie pobudza, w wyniku czego zmniejsza ból, a także uczucie głodu. To pozwala bojownikom utrzymywać długo pozycje na froncie. Narkotyk ten przy dobrej stymulacji zewnętrznej (nacisk ze strony dowódców) zwiększa agresję. Skutki uboczne captagonu są widoczne przy zażywaniu długi czas dużych dawek. Powodują one psychozy, uszkodzenia mózgu, problemy z snem mogą także prowadzić do śmierci na skutek niewydolność serca. 

źródło: livescience.com

piątek, 5 maja 2017

ISIS nawołuje do ataków terrorystycznych w trakcie wyborów w Francji



ISIS wzywa wszystkich wiernych muzułmanów we Francji do "zabicia kandydatów", "spalenia lokali wyborczych". Przypomnijmy, że Francja przygotowuje się do drugiej tury wyborów prezydenckich w najbliższy weekend.



W propagandowym piśmie "Rumiyah" odnoszącym się do wszystkich muzułmanów we Francji nawołują "Nie zapomnij o swoim obowiązku jako muzułmanina. Wybierz kandydata, którego chcesz zabić i spal punkt wyborczy".

Wokół samych wyborów wybuchły pierwsze skandale. Wyciekły maile całkowicie kompromitujące kandydata na prezydenta Emmanuel Macrona. Maile sugerują, że Macron współżył z nieletnimi. Rząd jednoznacznie odniósł się do tych wiadomości grożąc pozwem w przypadku ich publikacji. Najbliższy weekend zapowiada się bardzo ciekawie.


Pracownica FBI uciekła do Syrii aby poślubić bojownika

Daniela Green, to nazwisko będzie jeszcze długo pojawiać w mediach. Wszystko ze względu na upublicznienie dokumentów, które kompromitują FBI.



Daniela Green pracowała dla FBI jako tłumacz. Z pochodzenia Czechosłowaczka, wychowywała się w Niemczech skąd emigrowała za mężem do Stanów Zjednoczonych. W USA ukończyła dwie uczelnie, aby potem jako jedna z najzdolniejszych studentek zacząć pracę dla FBI w 2011 roku. W 2014 w trakcie współpracy uzyskała dostęp do ściśle tajnych dokumentów i rozpoczęła pracę nad inwigilacją jak się później okazało jej przyszłego męża.

Kilka miesięcy po rozpoczęciu pracy nad sprawą niemieckiego pochodzenia terrorysty Denisa Cusperta, Daniela Green opuściła USA i potajemnie udała się do Turcji. W mieście przy granicy z Syrią została odebrana, przez jednego z najniebezpieczniejszych terrorystów za którego wyszła za mąż. Warto jest dodać, że tym samym "wyrzekła się" wcześniejszego męża. 

Miłosna historia nie budziłaby sensacji, gdyby nie fakt, że Daniela miała dostęp do całego śledztwa dotyczącego jej nowego męża Denisa Cusperta, a także tajnych dokumentów, do ujawnienia których się przyznała. Okazało się bowiem, że wytrzymała ona w ogarniętej wojną Syrii zaledwie kilka tygodni. Wróciła do USA gdzie wprost z lotniska została transportowana do aresztu w którym postawiono jej zarzuty. W trakcie przesłuchań, Daniela przyznała się między innymi do ujawnienia terrorystom tajnych informacji, a także sposobów w jaki się z nimi kontaktowała będąc jeszcze na terenie USA.  W więzieniu odsiedziała dwa lata. Dopiero opuszczeniu przez nią więzienia upubliczniono całą sprawę. Media poddają wątpliwości jakość działań FBI i ilość danych przekazywanych. 


wtorek, 28 lutego 2017

Upadek ISIS nie będzie związany z przegraną walką na froncie


Państwo Islamskie przechodzi załamanie finansowe. Tak twierdzą wyniki badań przeprowadzone przez grupę badawczą z siedzibą w Londynie we współpracy z jedną z wiodących międzynarodowych firm księgowych. Niedawno opublikowany raport został zatytułowany kalifat w upadku: oszacowanie fortuny finansowej Państwa Islamskiego.


 Analiza, która stanowi podstawę raportu została przeprowadzona przez naukowców w Międzynarodowym Centrum Badań nad radykalizacją, ośrodek badawczy, który działa na Wydziale Studiów Wojennych w College King w Londynie. Autorzy raportu współpracowali z analitykami finansowymi z Ernst & Young, spółką brytyjska, która często uznawana jest za jedną z największych na świecie firm księgowych.

Raport podważa powszechnie akceptowane twierdzenie, że Państwo Islamskie jest najbogatszym organizacją terrorystyczną w historii. Jego autorzy twierdzą, że bogactwo tej organizacji jest łączone z funkcją  "quasi-państwa", z terytorium geograficznym znajdującym się pod jego kontrolą i ludności z zastrzeżeniem, że mieszkają w nim. Kontrola terytorialna, mówią autorzy raportu, pozwala ISIS zgromadzić znaczne dochody ze źródeł, takich jak podatki bezpośrednie i pośrednie, wydobywania zasobów naturalnych i konfiskaty mienia od obywateli, między innymi. Choć wiele z działalności finansowej Państwa Islamskiego jest ukryta, badanie korzysta z otwartych źródeł do twierdzenia, że ​​przychody grupy w 2014 roku było blisko $ 2 mld USD. W ubiegłym roku, jednak całkowity dochód zgromadzonych ze wszystkich źródeł spadł do mniej niż $ 900 milionów dolarów, zmniejszy się on jeszcze o jakieś 45 procent, twierdzą naukowcy.

Powodem spadku jest to, że finansowanie modelu dochodów ISIS jest bezpośrednio związane z jego kontrolą terytorialnym. W porównaniu do szczytu swej potęgi na wiosnę 2014 roku, Państwo Islamskie, straciło kontrolę na ponad 60 procentach terytorium w Iraku i prawie jednej trzeciej jej terytorium w sąsiedniej Syrii. Ponieważ siły koalicyjne zaczynają odbijać Mosul, terroryści stoją w obliczu potencjalnej utraty swojej stolicy handlowej. Zmiany te będą nadal poważnie obniżać podstawę opodatkowania grupy i poważnie ograniczyć swoje źródła przychodów. Nie ma żadnych oznak, jak twierdzą naukowcy, że Państwu Islamskiemu uda się opracować nowe formy przychodów, które nie są podłączone do bezpośredniej kontroli terytorialnej. Jednak autorzy badania ostrzegają, że potencjalny upadek finansowy państwa islamskiego nie zapobiegnie przeprowadzenia działań terrorystycznych na Bliskim Wschodzie i poza nim.

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf