Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NSA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NSA. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 czerwca 2017

Twój telefon może być na podsłuchu pomimo, że go wyłączyłeś

Edward Snowden znowu szokuje. Demaskator, odpowiedzialny za największy wyciek danych w historii NSA tym razem opowiada o Wielkiej Brytanii i szokujących technologiach.


W wywiadzie dla BBC, który został wyemitowany w Wielkiej Brytanii w zeszłym tygodniu Edward Snowden mówił szczegółowo o możliwościach szpiegowskich brytyjskiej agencji wywiadowczej GCHQ. Ujawnił on, że szpiedzy rządowi mogą legalnie włamać się do telefonu każdego obywatela, aby słuchać, co dzieje się w pokoju, przeglądać pliki, wiadomości i zdjęcia, wskazać dokładnie, gdzie dana osoba jest (na znacznie wyższym poziomie niż w normalnym systemem GPS), oraz monitorować każdy ruch właściciela telefonu i każdą rozmowę, nawet wtedy, gdy telefon jest wyłączony. 
Technologie te są nazwane "Smerfy", tak samo jak niebiescy mali bohaterzy bajki dla dzieci. Pomimo uroczej nazwy, technologia jest bardzo niepokojąca; 

Każdy z elementów "Smerfów"  jest zbudowany do szpiegowania w inny sposób:


„Nosy Smurf” : pozwala włączyć mikrofon i podsłuchiwać użytkowników, nawet jeśli sam telefon jest wyłączony
„Tracker Smurf” : narzędzie geo-lokalizacyjne, które pozwala [GCHQ] śledzić cię z większą precyzją niż można byłoby uzyskać od typowych telefonów komórkowych.
„Paranoid Smurf”: uniemożliwia wykrycie "przejęcia kontroli" nad telefonem.

Informacje przedstawione przez Edwarda Snowdena powinny martwić każdego, kto zdaje sobie sprawę, że przy dużym zagrożeniu terrorystycznym w kraju, rząd znajduje uzasadnienia do łamania praw i wolności obywateli. Jednocześnie ilość ataków, wzrasta co powoduje ogólną panikę i strach wśród obywateli Wielkiej Brytanii. 
Wszelkie zmiany w prawie dotyczące inwigilacji pod pretekstem zapobiegania ataków terrorystycznych zostaną wprowadzone i na pewno nie zostaną zniesione po zażegnaniu zagrożenia. 



wtorek, 31 stycznia 2017

Cybernetyczna Zimna Wojna. Czyli jak Rosjanie rozgrywają wszystkich wokół.

W jaki sposób Rosja kontroluje rządy i prowadzi działania propagandowe? Kto padł ofiarą cyber wojny, która jak podkreślają eksperci jest kontynuacją Zimnej Wojny?


Jak podaje CNN, według amerykańskich agencji wywiadowczych, rosyjski rząd zaangażował się w kampanię mającą na celu osłabienie partii demokratycznej w USA. Dokument podaje, że rosyjscy hakerzy dokonywali przecieków ważnych informacji za pomocą fałszywych wiadomościami e-mail, które ułatwiały włamania i pobieranie danych z komputerów.

Rosja wielokrotnie dementowała zarzuty, które wcześniej były jedynie domysłem.



Eksperci zadają sobie pytanie, czy jesteśmy świadkami nowej Zimnej Wojny na poziomie cybernetycznym?


W przemyśle cyberbezpieczeństwa - w większości składającej się z hakerów i szpiegów - panowało powszechne przekonanie, że cyberwojna jest jak wojny fizyczna. Wojna nie jest już tylko zjawiskiem, w wyniku którego umierają cywile czy "coś wybucha". 

CNNMoney dokonało szczegółowej analizy oceny NATO w kwestii operacji hakerskich na przestrzeni ostatnich lat. Specjaliści są zgodni, że Zimna Wojna przeniosła się w Internet. Kwestią czasu jest jakie kraje po kolei będą do niej dołączać. 


"Ta wojna jest bardzo niepokojąca. Nie wolno jej w żadnym stopniu ignorować," mówi Laura Galante, dyrektor wywiadu na cyberbezpieczeństwa firmy FireEye. "Rosjanie udowodnili, że mogą swobodnie pokonać USA w tym polu".

Ben Nimmo, pracujący w Atlantic Council, śledził propagandę Rosji i potęgę rozpowszechnianych przez nich informacji, według niego są one nowym narzędziem w prowadzeniu działań wojennych. Stany Zjednoczone, nie były pierwszym krajem którym po cichu sterował Kreml.

Jak kształtowały się na przestrzeni lat wpływy rosyjskich hakerów? 


Estonia, 2007

Wczesnym przykładem jest Estonia, która graniczy z Rosją. Gdy jej proeuropejski rząd zdecydował się przenieść w 2007 roku kontrowersyjny pomnik upamiętniający II Wojnę Światowej radzieckiej walki nazistów, "rosyjska maszyna dezinformacja oszalała" powiedział Ben Nimmo. Rozpoczęły się protesty podżegane przez media rosyjskie. Padały oskarżenia o dewastację pomnika, który był składany z części jeszcze w 1947 roku. 
"To klasyczny przykład fałszowanie informacji" Nimmo powiedział. 

Podżeganie do protestów to jedno. Następnym krokiem był atak na systemy rządowe, banki media  zorganizowany przez hakerów.

Gruzja, 2008

Dwa tygodnie zanim rosyjskie czołgi znalazły się obok granicy z Gruzją, hakerzy zaczęli zakłócać gruzińskie strony rządowe. W dniu, w którym Rosjanie wkroczyli, na stronie StopGeorgia.ru pojawiła się lista z gruzińskimi stronami internetowymi i instrukcjami jak je atakować. Kolejne Cyberataki utrudniły komunikację między serwisami uniemożliwiając ich poprawne funkcjonowanie.

Ukraina, 2014

Gdy rozpoczęły się protesty na Ukrainie przeciwko pro rosyjskiemu rządowi, hakerzy z wykorzystaniem złośliwego oprogramowania rozpoczęli ataki na opozycję, uniemożliwiając im komunikację.

Pro-rosyjskie grupy hakerów CyberBerkut i CyberRiot Noworosja zaatakowały komputery urzędników państwowych doprowadzając do wycieków skradzionych maili. Tą samą taktykę według raportu zastosowali później wobec Amerykanów. 

Jak rosyjskie siły zbrojne zaatakowały Krym na Ukrainie , hakerzy zaatakowali serwery kluczowych rządów w Europie - jako rozgrywkę dla rosyjskiego rządu, aby zyskać na czasie. Oskarżenia są oparte na podstawie analiz NATO przez uczonego wojskowy James J. Wirtz.

Pro-rosyjscy hakerzy następnie zaatakowali w trakcie wyborów prezydenckich na Ukrainie w 2014. Doprowadzili do wyłączenia komputera śledzącego na bieżąco wyliczenia dotyczące rzeczywistej liczby oddanych głosów. Zaatakowali strony i serwer Centralnej Komisji Wyborczej, informując o wygranej w wyborach zupełnie innego kandydata. 

Nikolay Koval, były szef Response Team Computer Emergency Ukrainy informował, że nie należy lekceważyć potencjału hakerów zwłaszcza tych finansowanych przez rząd danego kraju.

Konflikt osiągnął niemalże punkt kulminacyjny w 2015 roku, kiedy rosyjscy hakerzy czasowo wyłączyli część sieci energetycznej na Ukrainie.

Technologia idzie do przodu.

Ekspert cyberbezpieczeństwa Jen Weedon udokumentował, że rząd rosyjski zbyt mocno naciska na hakerów zmuszając ich do pracy szybkiej przy zastosowaniu tych samych technik i narzędzi. W efekcie coraz trudniej zacierać hakerom ślady. 

Jeff Bardin, były oficer wywiadu sił powietrznych, który kształci specjalistów w cyberprzestrzeni powiedział "To jest Zimna Wojna w nowym cybernetycznym wydaniu.To szpiegostwo, sabotaż i kontrola. To wojna bitów i bajtów".


piątek, 26 sierpnia 2016

Wyciek danych NSA

W sieci pojawiła się informacja o wycieku danych z serwerów NSA. Opublikowana została tylko część danych, możliwość skorzystania z całości przeznaczona jest dla osoby, która wygra licytację.


Licytacja odbywa się poprzez transakcje bitcoinami. Osoba, która na podane konto wpłaci najwyższą ich ilość uzyska dane. Nie ma podanej daty zakończenia licytacji więc prawdopodobieństwo, że dane zostaną przekazane jest małe. Z drugiej strony Julian Assange niedawno w trakcie wywiadu poinformował, że jest w posiadaniu nowych informacji, które zapewne wpłyną na wynik wyborów prezydenckich w USA. Czy dane z NSA zostały przekazane jednemu z najbardziej kontrowersyjnych portali? To się okaże w ciągu najbliższych tygodni. 

Więcej informacji na temat samej aukcji można przeczytać na blogu zaufanatrzeciastrona.pl



wtorek, 7 lipca 2015

Wikileaks ujawnia, że NSA szpiegowała wiodące francuskie firmy

Jak podaje w jednej ze swoich najnowszych publikacji portal Wikileaks amerykańska agencja NSA zajmowała się podsłuchiwaniem i monitorowaniem działalności wszystkich najważniejszych francuskich przedsiębiorstw.
Wikileaks.org



Kolejne doniesienia ze strony Wikileaks dostarczają dalszych informacji na temat skali działalności National Security Agency(NSA). W niedawno opublikowanym materiale podaje on do wiadomości, że Waszyngton był żywo zainteresowany tym jak we Francji działa polityka gospodarcza tamtejszych władz oraz jak kształtuje się lokalny sektor finansowy. Portal ujawnia między innymi instrukcje dla innych jednostek, które zajmują się gromadzeniem danych,


tzw. “Information Needs” (IN), czyli listę informacji, których wywiad potrzebuje szczególnie, są one regularnie aktualizowane w zależności od potrzeb amerykańskich służb. Ponadto dokumenty wyszczególniają niezbędne elementy jakie powinna zawierać informacja, wśród nich znajdują się m.in.: dane na temat relacji Francji z USA i innymi krajami Zachodu, stosunki z międzynarodowymi środowiskami finansowymi, a także cele polityczne związane z gospodarką i współpracą w ramach (ówczesnej) grupy G8.

Celem wg. NSA ma być każda firma, która ma siedzibę we Francji, była zaangażowana w projekty międzynarodowe a także posiada umowy sprzedażowe o wartości przekraczającej 200 milionów dolarów, wśród nich znajdą się więc z dużą dozą prawdopodobieństwa m.in. Renault, Peugeot, BNP Paribas, Credit Agricole czy Orange.

Według Wikileaks dane te miałyby być wykorzystanymi przez amerykańskie firmy, które mogły dzięki temu uzyskać przewagę konkurencyjną na rynku, co byłoby wbrew międzynarodowym porozumieniom oraz poddawać w wątpliwość dotychczasową współpracę amerykańsko-francuską. Na poświadczenie tej tezy niech świadczy fakt, że serwis Intelnews.org podaje, że podczas ostatniej wizyty prezydent Barack Obama musiał osobiście zapewniać prezydenta Francois Hollande'a, że jego rozmowy nie są podsłuchiwane przez NSA. Nie ma chyba lepszego dowodu na to, że wśród państw Zachodu trudno dziś mówić o zaufaniu.



środa, 3 czerwca 2015

USA: czy to koniec słynnego Patriot Act?

Pomimo wielu lat jakie upłynęły od czasu uchwalenia słynnego Patriot Act w Stanach Zjednoczonych ponownie dochodzi do protestów środowisk sprzeciwiających się tej niezwykle kontrowersyjnej ustawie.


W nocy z niedzieli na poniedziałek (31 maja na 1 czerwca) blisko 15 tysięcy (14 827) stron internetowych rozpoczęło blokowanie adresów IP związanych z Kongresem, a następnie przekierowujących użytkowników na strony przeciwników masowej inwigilacji mieszkańców USA.

Za akcją stoi grupa osób ukrywających się pod nazwą "Fight for the future", która domaga się by członkowie Kongresu pozwolili na przedawnienie się trzech punktów ustanowionego w 2001 roku po zamachach na World Trade Center dokumentu. Jeśli kongresmani nie zadecydują inaczej to pierwszego czerwca moc ustawy miała wygasnąć, jednak zdaniem organizatorów akcji to nie powstrzyma polityków od dalszej inwigilacji.

Oto kilka punktów, które uległy właśnie przedawnieniu:

  • "samotny wilk" - uprawnia wywiad do śledzenia osób, które nie mają żadnych powiązań z organizacjami terrorystycznymi ani też nie są związane z tzw. "państwami bandyckimi", jednak zostały uznane za potencjalnych terrorystów,
  • "wędrowna siatka" - pozwala agencjom wywiadowczym śledzić konkretne osoby (a nie dane urządzenie). 
  • sekcja 215 - to właśnie na jej podstawie NSA gromadziła miliony rejestrów połączeń amerykańskich obywateli, w żaden sposób nie będących podejrzanymi w jakiejkolwiek związanej z wywiadem sprawie, 


Jeszcze w piątek prezydent Obama wyraził zaniepokojenie faktem, że powyższe punkty przestaną obowiązywać, zaś wśród wielu senatorów pojawiły się głosy, że czas przygotować nową ustawę, która oficjalnie ma chronić bezpieczeństwo obywateli, w praktyce jednak dokonywać ich inwigilacji.













wtorek, 12 maja 2015

Pamiętacie Terminatora? NSA realizuje prawdziwy program SKYNET!

Po raz kolejny mamy do czynienia z sytuacją kiedy to mroczna przyszłość opisywana na stronicach powieści science-fiction bądź w filmach niezbezpiecznie staje się rzeczywistością. Po raz kolejny też ta mroczna przyszłość ma związek z nowymi technologiami testowanymi gdzieś w podziemiach rządowych agencji. Tym razem niezbezpiecznym projektem jest system, który nosi nazwę Skynet.



Jak podaje serwis śledczy 'Intercept' agencja NSA dysponuje programem o takiej samej nazwie.Zamiast jednak kontrolować rakiety balistyczne pracujący dla NSA Skynet analizuje metadane pochodzące z rozmów telefonicznych, wiadomości email a także miejsc, w których dana osoba się znajduje.

Ofiarą Skynet stał się pochodzący z Syrii dziennikarz Al-Jazeery Ahmad Muaffaq Zaidan, którego system uznał za członka Al-Kaidy i umieścił na amerykańskiej liście terrorystów. Powodem były lokalizacje w jakich Zaidan przebywał, miały się one bowiem pokrywać z trasami jakie pokonywali kurierzy Al-Kaidy. Dzieje się tak ponieważ komputer analizując dany problem zadaje pytanie np. kto pokonywał daną trasę w danym okresie - w przypadku dziennikarza, który pracuje jako korespondent wojenny niejednokrotnie takie sytuacje się zdarzały, stąd Skynet zakwalifikował go na liście terrorystów.


Zaidan stanowczo zaprzeczył podobnym teoriom, jego wiarygodnośc potwierdzają także inni dziennikarze. Informacje o umieszczeniu go na liście pochodzą z dokumentów, które ujawnił Edward Snowden, co istotne, według informacji z wywiadu USA, osoby umieszczane na listach terrorystów były zwyczajnie zabijane.  Pracownicy NSA odmówili komentarza w sprawie domniemanej współpracy dziennikarza z Al-Kaidą.



sobota, 28 lutego 2015

[Infografika] Kto na świecie korzysta z Tora?

Gdzie żyje najbardziej obawiających się o swoją prywatność internautów? A może pytanie należy sforumułować inaczej: gdzie żyje najwięcej internautów, którzy mają coś do ukrycia? Poniższa inforgrafika prezentuje (proporcjonalnie) gdzie i ilu internautów szacuje się korzysta z sieci Tor, która ma rzekomo zapewniać anonimowość i bezpieczeństwo. Czy tak jest na prawdę? Pozwolę sobie przypomnieć, że nie tak dawno temu pisałem na temat dość interesujących doniesień na temat zainteresowań NSA, wynika z nich, że to właśnie użytkownicy Tor są grupą budzącą największe zainteresowanie. Nie ma się z resztą co dziwić...

Polecam także wpis:

Jak zwrócić na siebie uwagę NSA i wywiadu? Korzystaj z TORa!






wtorek, 24 lutego 2015

Czy wywiady Niemiec i Wielkiej Brytanii zakończą współpracę?

To może oznaczać koniec pewnej, trwającej ponad połowę stulecia epoki, podczas której agencje wywiadowcze Wielkiej Brytanii i RFN wspólnie prowadziły operacje szpiegowskie.



Pracownicy brytyjskiego wywiadu ostrzegli swoich niemieckich współpracowników o możliwości zakończenia wymiany informacjami jeśli kontynuowana będzie zatwierdzona przez Bundestag nieformalna komisja, której celem ma być zbadanie operacji szpiegowskich prowadzonych przeciwko Niemcom przez Brytyjczyków. Ma to być konsekwencja schwytania oficera niemieckiego wywiadu, któremu udowodniono szpiegowanie na rzecz Stanów Zjednoczonych a także ujawnienia informacji o Mapie Skarbów (Treasure Map) tajnego programu prowadzony przez Amerykanów a mającego dokonywać podsłuchów na wszystkich liniach telekomunikacyjnych Niemiec. Wywiad USA miał wspólnie ze swoim odpowiednikiem z Wielkiej Brytanii dokonywać dokładnego mapowania niemieckiego internetu, w tym również gromadzenia informacji na temat miejsca zamieszkania poszczególnych użytkowników.


Porozumienie o współpracy wywiadu Niemiec i trzech państw, które pokonały je w II Wojnie Światowej (USA, UK i Francji) trwa od końca II wojny światowej. W ostatnim czasie napięcia narastają a w niemieckich mediach nieustannie porusza się kwestie wprowadzenia odpowiednich zabezpieczeń przed obcymi wywiadami, które mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. W Berlinie organizowanych ma być szereg konferencji, które poruszać będą to zagadnienie.


piątek, 20 lutego 2015

Kaspersky ujawnia jedną z największych operacji szpiegowskich w internecie!

Podobny do Stuxnet wirus zainfekował ogromną ilość komputerów w blisko 42 krajach - informuje Kaspersky Labs. 
 
źródło: pcworld
 
 
Od 2001 roku grupa hackerów zainfekowała komputery w co najmniej 42 państwach (zobacz mapę poniżej) - ujawnili pracownicy Kaspersky Labs. Redakcja serwisu Ars Technica określiła całą operację jako wymagającą "nadludzkich umiejętności technicznych" sugerujących "nadzwyczajne zdolności i nieograniczone środki". Najbardziej imponującym jest przede wszystkim stworzenie ukrytego obszaru na powierzchni dysku, który pozostawał niewykrywalny dla nawet najbardziej zaawansowanych programów antywirusowych, był także odporny na formatowanie. Dyski twarde pozostają jednym z głównych obszarów sprawdzanych przez specjalistów od bezpieczeństwa, gdyż to właśnie stamtąd najczęściej instaluje się niebezpieczny wirus.

Co budzi największe zaskoczenie to sposób w jaki oprogramowanie trafiało na twarde dyski - znajdowało się ono już w momencie zakupu u producenta. Podejrzewa się, że nie ominęło to wiodących producentów dysków, w tym

Western Digital Corp, Seagate Technology Plc, Toshiba Corp, IBM, Micron Technology Inc and Samsung Electronics Co Ltd, co oznaczałoby, że praktycznie większość rynku została skutecznie zinflitrowana.

Grupa, którą pracownicy Kasperskiego nazwali "Equation Group" oprócz dysków używała także innych środków do rozprzestrzeniania wirusa - korzystano między innymi z dysków USB oraz z płyt CD. Analitycy wskazują, że wirus nazwany przez nich Fanny bardzo przypomina inne złośliwe oprogramowanie - Stuxnet. Zdaniem ekspertów możliwym jest, że to właśnie Fanny służyła jako aplikacja mająca wybrać główne cele dla Stuxnetu w Iranie a następnie rozprzestrzenić zasięg wirusa.

Skoro więc "Equation Group" udało się przeprowadzić operację wymagającą "nieograniczonych zasobów" to kto ich wspierał? Podejrzenia kierowane są od razu w kierunku NSA, której udowodniono opracowanie Stuxnetu. Podejrzenia te potwierdzają byli pracownicy agencji, którzy w wypowiedzi dla agencji Reutera przyznają, że NSA bardzo ceniła to oprogramowanie, jednak nie są w stanie określić do czego było ono używane.




środa, 21 stycznia 2015

Snowden: Brytyjskie służby miały na podsłuchu czołowych dziennikarzy

Jak podają ujawnione kilka dni temu dokumenty brytyjska agencja rządowa zakwalifikowała dziennikarzy do tej samej grupy co hackerzy i terroryści. 

siedziba GCHQ (fot. wikipedia)


Kolejna odsłona informacji od Edwarda Snowdena, tym razem ujawnił on brytyjskie dokumenty, z których wynika, że tamtejsze służby prowadziły inwigilację poczty email dzienikarzy pracujących dla międzynarodowych agencji informacyjnych takich jak BBC, Reuters, Guardian, New York Times, Le Monde, Sun, NBC oraz Washington Post. Według podanych informacji agencja GCHQ umieściła dziennikarzy śledczych na wspólnej liście rankingowej wraz z terrorystami i hackerami jako "wpływowe źródła zagrożenia". Lista zawierała matrycę oceniającą dziennikarzy pod względem "zdolności" (2/5) i "priorytetu" (3/5), ponadto określono ich jako osoby o "niskim zagrożeniu dla bezpieczeństwa informacji". Terroryści w tych samych kategoriach uzyskali wyższą ocenę pod względem "zdolności" (4/5), ale niższy priorytet, tylko 2/5.
Osoby odpowiedzialne za inwigilację swoją decyzję uzasadniają tym, że "wszystkie grupy dziennikarzy mogą próbować, zarówno w sposób formalny jak i nieformalny, uzyskać dostęp do informacji rządowych, do których nie mają uprawnień".

Agencja poza włamywaniem się na konta dziennikarzy i kopiowaniem ich maili śledziła także ich położenie za pośrednictwem używanych przez nich smartfonów. Emaile były wykorzystywane przez agencję między innymi w celach szkoleniowych.

Ostatnie dokumenty od Snowdena opublikował kilka dni temu Der Spiegel, reakcja środowisk dziennikarskich była bardzo szybka, blisko 100 dziennikarzy podpisało w proteście petycję do premiera Camerona.



sobota, 27 grudnia 2014

NSA miała ambicje globalne - poznajcie niedawno ujawniony projekt: AURORAGOLD

Temat NSA wraca jak bumerang. Kiedy myślimy, że wiemy już na ten temat wszystko nagle media ujawniają kolejną szokującą wiadomość na temat skali inwigilacji jaką prowadziła (a może, prowadzi?) amerykańska agencja.


Jakkolwiek niezwykle by to nie brzmiało, portal Intelnews podaje, że NSA miała szpiegować praktycznie każdego producenta telefonów oraz sieć komórkową na świecie. Wszystko po to by znaleźć wszelkie możliwe słabości, które mogłyby zostać wykorzystane do inwigilowania ich użytkowników. Dokumenty na ten temat zostały na początku grudnia przekazane przez Edwarda Snowdena, wynika z nich między innymi, że od 2010 roku NSA prowadziła projekt o kryptonimie AURORAGOLD.

Projekt ten obejmował zasięgiem praktycznie każdy kraj na świecie a zajmowały się nim dwie oddzielne komórki agencji, o których istnienia nikt do tej pory nie wiedział: Wireless Portfolio Management Office odpowiedzialna za inwigilację systemów bezprzewodowych oraz the Target Technology Trends Center, do której zadań było śledzenie rozwoju branży telekomunikacyjnej i nowych trendów technologicznych, które mogłyby utrudnić prowadzoną przez NSA inwigilację. Do 2012 roku agencji udało się zebrać szczegółowe informacje na temat blisko 70% sieci komórkowych świata.

Zdaniem ekspertów zajmujących się cyberbezpieczeństwem informacje zgromadzone przez projekt AURORAGOLD mogą być niebezpieczne nie tylko z tego powodu, że może je wykorzystać amerykański wywiad. Tego typu wiedza jeśli by dostała się w niepowołane ręce, np. grup przestępczych mogłaby zostać przez nie wykorzystana do kradzieży na niespotykaną do tej pory skalę. 
 



wtorek, 9 grudnia 2014

Czy system rozpoznawania głosu umożliwi identyfikację terrorystów?

Podczas niedawnej egzekucji dokonanej przez członka Państwa Islamskiego widzowie oglądający to makabryczne przedstawienie zauważyli, że mordujący kanadyjskiego dziennikarza islamista mówi z angielskim akcentem. Rozpoczęły się poszukiwania i próby zidentyfikowania jego tożsamości
 
fot. LiveLeak


Internet pełen jest nie tylko informacji pisanych, ale też wszelkiej maści nagrań w formie podcastów czy filmów. Dla służb wywiadowczych to niezwykle bogate żródło informacji i wiedzy o przeciwnikach, dlatego też niedawno amerykańskie służby ujawniły prace nad nowym systemem: ASpIRE mający automatycznie zajmować się rozpoznawaniem mowy.

ASpIRE jest akronimem od Automatic Speech recognition in Reverberant Environments i jest kolejnym obok prowadzonych przez DARPA RATS (Robust Automatic Transcription of Speech) i BOLT (Broad Operational Language Translation) projektów mających na celu nauczenie maszyn "słuchać" i rozpoznawać ludzką mowę i wyciągając z wypowiedzi najważniejsze informacje. Komputer ma być w stanie rozumieć to co mówi człowiek a następnie dokonać transkrypcji tych słów na tekst bądź inne przydatne dane. Do pewnego stopnia taka technologia już istnieje, jednakże znajduje ona zastosowanie jedynie w wyjątkowych sytuacjach i na pewno w stopniu nie wystarczającym dla agencji wywiadowczych.

Takie organizacje jak NSA mają możliwość gromadzić dane z telefonów komórkowych, policja federalna z Meksyku posiada do dyspozycji bazę danych przekraczającą milion nagrań głosowych dokonanych podczas czynności śledzczych i aresztować, przy tak potężnej ilości informacji tylko czekać aż ktoś w końcu z powodzeniem wprowadzi technologię, dzieki której rozpoznany zostanie głos i słowa osób wypowiadających się w sieci. Nikt nie bedzie juz bezpieczny.

środa, 17 września 2014

Niemiecki minister: Google powinno ujawnić swój algorytm

Globalny koncern Google powinien stać się bardziej transparentny i ujawnić algorytm jakiego używa do tworzenia rankingu stron - powiedział w wywiadzie dla "Financial Times" niemiecki minister sprawiedliwości.
Heiko Maas /fot. Wikipedia

Zdaniem niemieckiego polityka Heiko Maasa Google powinno stać się bardziej przejrzyste dla użytkowników i doprowadzić do "uwolnienia" algorytmu na jakim oparta jest wyszukiwarka internetowego giganta. Zabrał on też głos w opisywanej niedawno na blogu "Kod Władzy" sprawie potencjalnego podziału Google jako firmy za dużej i tym samym ograniczającej konkurencję na rynku (przypomnijmy, że w Niemczech powstaje właśnie ustawa, która może mieć właśnie takie konsekwencje).

Maas stwierdził:

Takie rozwiązanie zawsze będzie ostatecznością. Mamy w tej chwili kilka prób podjętych w tej sprawie na poziomie zarówno państw jak i europejskim, wkrótce możemy się również spodziewać rozwiązań drogą sądową. Powiedziałbym raczej, że póki co nie osiągnęliśmy momentu, w którym musimy zacząć rozmawiać o podziale. Znacznie więcej sensu miałoby, również z punktu widzenia konkurencyjności i europejskiego rynku IT, jeśli udałoby się osiągnąć rozsądne porozumienie.

Czy owym "rozsądnym porozumieniem" miałoby być ujawnienie przez Google swojej największej tajemnicy? Zapewne gigant będzie się przed tym bronić jak tylko może, gdyż to właśnie fakt, że informacje o rankingach pozostają w sekrecie sprawia, że w wyszukiwarce pojawia się niewiele różnej maści SPAMu, który z pewnością by wrócił jeśli nagle każdy wiedziałby jak dostosować swoja stronę do oczekiwań wyszukiwarki. Cała sprawa może mieć też drugie dno i być kolejnym już ciosem zadawanym przez niemieckie władze firmom, które współpracowały z NSA, a których udział w procederze podsłuchiwania ujawnił Edward Snowden. 
 


źródło: Financial Times

środa, 27 sierpnia 2014

Niemcy: regulować technologicznych gigantów!

Władze Niemiec podjęły się niezwykle ambitnego zadania, chcą one doprowadzić do uregulowania największych internetowych gigantów z Google na czele. Wszystko dzięki nowemu prawu antykartelowemu, które firmy z sektora IT traktować może jako takich samych monopolistów jak dostawców wody czy elektryczności. 
źródło: Wikipedia


Niemieckie Federalne Biuro Karteli ( Bundeskartellamt) już wkrótce może zyskać uprawnienia, które umożliwią mu wpływ na działalność liderów internetowego biznesu, a więc między innymi Google czy Facebooka. Jeśli biuro uzna, że koncerny są zbyt duże i ich udział w rynku przekracza dopuszczalne normy, wówczas uruchomione mogą zostać mechanizmy prowadzące do zmiany istniejącej sytuacji.

Na tą chwilę nie jest znany zakres uprawnień biura, będą one podane do wiadomości publicznej wraz z publikacją liczącej 30 stron ustawy sankcjonującej jego działalność.

Ustawa antymonopolowa to jedno, ale nie można wykluczyć, że to jedynie pretekst mający na celu znaczne ograniczenie wpływów Google i innych amerykańskich przedsiębiorstw na to, co dzieje się w sieci. Dziś może próbować najsilniejszy gracz w Europie czyli Niemcy, ale kto wie czy już za chwilę za ich przykładem nie pójdą inni? Wielokrotnie na tym blogu wskazywano na związki między Google i NSA, która ma przecież na koncie szpiegowanie m.in. Angeli Merkel. Czyżby więc Niemcy wykonywali kolejny krok na drodze ku niezależności od USA?


źródło: TheInquirer

środa, 6 sierpnia 2014

Jest nowy Edward Snowden

W NSA jest więcej szpiegów i informatorów, za pośrednictwem których "wyciekają" doniesienia na temat szpiegujących służb. 

Edward Snowden, fot. Wikipedia
Zatrzymanie się Edwarda Snowdena w Moskwie nie kończy wcale afery jaką udało mu się wywołać. Za jego przykładem idą kolejne osoby, które również decydują się na ujawnienie kulisów podsłuchiwania internautów i polityków przez amerykańskie służby. Potwierdzają to przedstawiciele władz, które za pośrednictwem stacji CNN poinformowały, że pojawił się kolejny, odpowiedzialny za przecieki informator. 


Od co najmniej kilku miesięcy spekulowano na temat jego istnienia, między innymi z uwagi na fakt, że publikujący do tej pory pochodzące od Snowdena materiały dziennikarz Glenn Greenwald w ostatnim czasie ujawnił kolejne doniesienia, które jednak pochodziły z zupełnie innych, anonimowych źródeł. Jego portal w ostatnim opracowaniu poświęconym bazom danych osób podejrzewanych o działalność terrorystyczną opiera się na danych pochodzących z Narodowego Centrum Przeciwdziałania Terroryzmowi (National Counterterrorism Center), które powstały mniej więcej w sierpniu 2013 roku, a więc już po opuszczeniu Stanów Zjednoczonych przez Snowdena. Greenwald na Twitterze przyznaje z resztą, że istnieje ktoś jeszcze. 


Sprawa Snowdena to najgłośniejsza afera szpiegowska ostatnich lat. Za jego pośrednictwem świat dowiedział się wiele na temat skali na jaką amerykańska National Security Agency prowadziła działania inwigilujące internautów na całym świecie, jak również podsłuchiwała rozmowy czołowych światowych polityków, w tym prezydentów Francji czy kanclerz Niemiec. Jak zwraca przy tym uwagę portal Pro Publica, Barack Obama jest prezydentem, za którego kadencji skazano za szpiegostwo i ujawnianie poufnych informacji więcej ludzi niż za kadencji wszystkich poprzednich prezydentów USA. 





wtorek, 8 lipca 2014

Jak zwrócić na siebie uwagę NSA i wywiadu? Korzystaj z TORa!

Upadł kolejny mit na temat bezpieczeństwa w internecie, popularna sieć umożliwia ukrywanie tożsamości okazała się być pod kontrolą amerykańskich służb wywiadowczych. 
 


Brzmi to dziwnie, zważywszy na fakt, że sieć TOR postrzegana jest właśnie jako główne narzędzie mające sprzyjać zachowywaniu anonimowości w sieci. Tak się jednak składa, że podobnie jak miało to miejsce w przypadku internetu, sieć TOR powstała dzięki wojsku i również wojsko opracowało metody obchodzenia jej zabezpieczeń a następnie lokalizowania pragnących ukryć swoją tożsamość internautów.

TOR powstała na początku lat 90-tych w U.S. Naval Research Laboratory w celu umożliwienia pracownikom rządowym ukrywania miejsca, w którym aktualnie przebywają oraz kim są w rzeczywistości. Wkrótce jednak technologia ta stała się dostępna również dla cywili zyskując duża popularność szczególnie w środowiskach internetowych piratów i osób pragnących zachować swoją tożsamość w tajemnicy. To, czego do niedawna nie wiedzieliśmy to fakt, że NSA dysponuje technologią zwaną XKeyscore.

Została ona wykryta przez niemieckich sympatyków sieci TOR, którzy opublikowali swoje odkrycie na łamach magazynu Taggeschau. Okazało się, że podczas przeglądania kodu źródłowego znaleźli oni dwa serwery będące pod ciągłą obserwacja National Security Agency. Według informacji zawartych w kodzie dane zawarte w emailach i zapytaniach podlegały dokładnej inspekcji a następnie były najprawdopodobniej magazynowane przez NSA. Logowanie się do sieci TOR spoza pięciu krajów będących współpracownikami NSA (m.in. USA, Kanada) było automatycznie rejestrowane i archiwizowane przez wspomniane serwery.

źródło: DefenseOne

czwartek, 8 maja 2014

Al Jazeera: Amerykańska NSA współpracowała z firmami Doliny Krzemowej!

Zamieszanie koncernu Google we współpracę z National Security Agency było wielokrotnie przywoływane jako przykład nadużyć i naruszania prywatności użytkowników sieci. Jak się okazuje w tej sprawie wciąż pojawiają się nowe dowody i doniesienia.



Jak ujawniła Al Jazeera dyrektor NSA gen. Keith Alexander oraz Siergiej Brin i Eric Schmidt z Google byli ze sobą w nieustannym kontakcie mailowym na długo zanim Edward Snowden podał do wiadomości publicznej informacje o szpiegowaniu obywateli przez agencję. Przykładowo rankiem 28 czerwca 2012 roku Alexander zaprosił Schmidta na trwające cztery godziny "tajne spotkanie odnośnie zagrożeń", które miało się odbyć w pobliżu lotniska w San Jose. Z maila wynika, że nie było to pierwsze spotkanie w tym miesiącu. Schmidt i grupa kilku najważniejszych postaci Doliny Krzemowej spotykali się już z przedstawicielami NSA, ale Alexander naciskał na kolejne gdyż potrzebował pomocy firm działających w Dolinie. Spotkanie miało dotyczyć zabezpieczenia urządzeń mobilnych przed możliwymi zagrożeniami, a według Alexandra pomoc Google'a będzie w tej kwestii niezbędna (wcześniej udało mu się uzyskać zgodę na udzielenie pomocy przez Apple i Microsoft).

W komentarzu do tych rewelacji dyrektor NSA wyjaśnił, że w 2009 roku doszło do stworzenia specjalnej grupy skupiającej pracowników Departamentu Obrony USA, Homeland Security i grupy 18 amerykańskich prezesów, a mającej na celu koordynację działań rządowych i branżowych w istotnych (ale tajnych) kwestiach związanych z bezpieczeństwem. Inicjatywa zyskała kryptonim ESF od Enduring Security Framework. Z formy wiadomości można wnioskować, że relacje między dyrektorem NSA a członkami grupy były dobre i daleko im do sztucznych formalizmów.

Co ciekawe jednak po ujawnieniu przez Snowdena informacji o podsłuchach wielu członków branży, w tym również Schmidt wyraźnie skrytykowało projekt śledzenia internautów. Czy była to tylko zasłona dymna?



Więcej na ten temat oraz treść korespondencji można przeczytać na stronie Al Jazeera America

wtorek, 1 kwietnia 2014

Spiegel: NSA tworzyła szczegółowe profile 122 światowych przywódców

Według danych opublikowanych przez Edwarda Snowdena National Security Agency stworzyło listę ponad 100 osób, których śledzenie miało mieć najwyższy priorytet a specjalnie stworzony system miał przygotować ich dokładny profil.

fot. Andreqc/sxc.hu

Po swojej ucieczce ze Stanów Zjednoczonych Edward Snowden były specjalista komputerowy pracujący dla NSA i CIA nie zakończył wcale swojej działalności i co jakiś czas ujawnia kolejne szokujące informacje dotyczące skali prowadzonej inwigilacji. Według doniesień, które niedawno trafiły do wiadomości publicznej (opublikował je między innymi niemiecki Der Spiegel) w 2009 w NSA stworzona została lista osób o "wysokim priorytecie". Dzięki programowi o kryptonimie NYMROD agencja mogła analizować miliony danych z podsłuchiwanych telefonów, faxów, emaili i selekcjonować z nich informacje dotyczące tych najważniejszych postaci światowej polityki. Na tej podstawie tworzony miał być indywidualny profil każdej z tych osób.

Dokładna lista ma liczyć w sumie 122 nazwiska, wśród nich znajdują się między innymi kanclerz Niemiec Angela Merkel, prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas, prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko czy była premier Ukrainy Julia Tymoszenko:

źródło: Spiegel.de
źródło: Spiegel

Informacja na temat udostępnionej listy kolportowana jest w tej chwili po całej sieci, wiele z nich linkuje do źródła Der Spiegel, ale proszę zwrócić uwagę, że plik pdf zamiast 122 nazwisk zawiera tylko kilka z samego początku listy plus nazwisko Julii Tymoszenko, co może mieć związek z wydarzeniami na Ukrainie. Co z pozostałymi nazwiskami? Skoro Spiegel pisze o 122 to czemu publikuje tylko pierwszą stronę?
Z dokumentu wynika również, że informacje zgromadzone za pośrednictwem programu NYMROD były następnie udostępniane zaprzyjaźnionym agencjom wywiadowczym innych krajów anglosaskich: Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Australii i Nowej Zelandii.


źródło: Spiegel/Intelnews/RT

wtorek, 11 marca 2014

Jak zachować anonimowość w sieci?

fot. cybewarzone
Kilka prostych rad pozwoli nieco lepiej zabezpieczyć naszą tożsamość i informacje o nas samych podczas surfowania po sieci.

Jakakolwiek aktywność w sieci pozostawia po sobie ślad, który wprawne instytucje są w stanie pozyskać i w razie potrzeby wykorzystać - wbrew pozorom nie muszą to być dane kompromitujące ani też numery i hasła do naszych kont bankowych. Historia wyszukiwań, przeglądanych stron dają ogromną wiedzę o zainteresowaniach, preferencjach, znajomościach oraz o miejscach, w których dany użytkownik się pojawia. To pozwala nakreślić dokładny profil osobowy takiego człowieka i w razie potrzeby wykorzystać tą wiedzę przeciwko niemu.

Doskonałym przykładem tego typu inwigilacji jest afera związana z ujawnieniem przez Edwarda Snowdena faktów na temat szeroko zakrojonej inwigilacji prowadzonej przez National Security Agency (NSA). Jak się bowiem okazuje NSA do swoich działań wykorzystywała również usługi oferowane przez prywatne firmy, które dawały jej dostęp do kodu źródłowego swoich aplikacji. Poniżej kilka rad przygotowanych przez autora bloga "How to Vanish":

Zmień przeglądarkę

Nie każda przeglądarka internetowa ma podobne parametry. Nie każda też jest bezpieczna. Przeglądarka domyślnie zapisuje historię przeglądania użytkownika, rejestruje odwiedziny i zapisuje pliki 'cookies'. Pod tym względem przeglądarki oparte na otwartym kodzie źródłowym (open source) zawsze będą bezpieczniejsze i pewniejsze - każdy znający się na tym programista może bowiem wejrzeć do tego kodu i sprawdzić czy w programie nie umieszczono przypadkiem dodatkowych "funkcji", które mogą zbierać więcej informacji niż byśmy sobie życzyli. Wystrzegać należy przede wszystkim komercyjnych produktów wydawanych przez wielkie korporacje, doświadczenie pokazało, że gotowe są one na współpracę z NSA.

Ukryj swoje IP

Numer IP pozwala z łatwością namierzyć lokalizację danego internauty, stąd użycie sieci Tor - ma on co prawda pewne wady, gdyż może być dość powolny, aleza to zapewnia w miarę wysoki poziom bezpieczeństwa i anonimowości podczas surfowania po sieci. Tor to nic innego jak system przekierowywania sygnału pomiędzy połączonymi komputerami, które znacznie utrudnia zlokalizowanie gdzie w rzeczywistości znajduje się nadawca.

Czy na pewno używasz bezpiecznej wyszukiwarki?

Według "How to Vanish" korporacyjne wyszukiwarki takie jak Bing czy Yahoo! to najmniej bezpieczne narzędzia w sieci. Gromadzą ogromne ilości danych o użytkownikach, teoretycznie w celach reklamowych, ale w rzeczywistości udostępniają je również NSA, stąd warto zainteresować się przeglądarkami alternatywnymi takimi jak: Startpage i  DuckDuckGo obie nie zapisują danych wyszukiwania, nie gromadzą zatem wiedzy o tym co nas interesuje.
Płać w Bitcoinach

Zaletą Bitcoinów jest to, że portfele są anonimowe i dane zarówno zleceniodawcy jak i odbiorcy pozostaną anonimowe.

Wkrótce postaram się opublikować kilka innych porad, być może również czytelnicy bloga mają jakieś praktyczne porady?

czwartek, 12 grudnia 2013

Czy Twój smartfon jest bezpieczny?

Pentagon planuje wydać 16 milionów dolarów na przeniesienie blisko 100 tysięcy swoich pracowników na jeden rodzaj urządzeń mobilnych. Ma to podobno podnieść poziom bezpieczeństwa całego systemu.
fot. coronado/shutterstock

Skandal jaki miał niedawno miejsce w związku z ujawnionymi podsłuchami prowadzonymi przez amerykańską National Security Agency stawia nas w sytuacji gdy powinniśmy się zastanowić czy sprzęt mobilny, z którego korzystamy, zapewni nam wystarczający poziom bezpieczeństwa.

Z pewnością coś na ten temat wiedzieć będą pracownicy Pentagonu, których niedawno zmuszono do rezygnacji z dotychczas używanych smartfonów. Wszystkie produkty Apple oraz telefony i tablety z wbudowanym androidem mają być wymienione na starsze modele telefonów Blackberry, które mają zapewnić znacznie wyższy poziom bezpieczeństwa - poinformował Nextgov a informacja ta została potwierdzona również przez wysoko postawionych pracowników Pentagonu.

Dlaczego akurat te telefony będą znacznie bardziej bezpieczne? Według doniesień portalu DefenseTech wynika to z faktu, że prowadzone są zaawansowane prace nad stworzeniem wewnętrznego systemu wymiany danych, który zapewni znacznie lepszą ochrony. Do tego dochodzi fakt, że przy włączonym systemie inne urządzenia były bezużyteczne i w ich przekonaniu w przypadku wykorzystania w warunkach podniesionego ryzyka (np. otwartego konfliktu zbrojnego) będą one stanowić zagrożenie dla całości systemu.


źródło: DefenceOne/NextGov

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf