Pokazywanie postów oznaczonych etykietą surowce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą surowce. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 lutego 2015

Jeśli globalne ocieplenie to mit, to czemu topnieją lody Grenlandi?

Czy lody Grenlandii faktycznie się topią? Niedawno pisaliśmy o znikaniu lodowców na dalekiej północy i nowym wyścigu zbrojeń światowych potęg chętnych przejąć kontrolę nad do niedawna ukrytymi pod lodem zasobami. A co z Grenlandią?

Grenlandia jest największą wyspą świata, chociaż ludzie osiedlali się na niej od tysiącleci, to jednak wciąż pozostaje ona jako odrębne państwo najrzadziej zaludnionym krajem na naszej planecie. Ogromną powierzchnię wyspy aż w 80% pokrywa gruba pokrywa lodowa, a skupiska ludzkie znaleźć można jedynie na wybrzeżach. W tej chwili jednak może się to zmienić, gdyż od kilku lat zaobserwować można znaczące topnienie grenlandzkich lodowców. 




Tylko na początku XXI wieku leżący na Grenlandii lodowiec zmniejszył się o 85 kilometrów kwadratowych a w kolejnych latach oderwało się kilka znaczących fragmentów lodowca o łącznej powierzchni ponad 130 kilometrów kwadratowych, przy czym wciąż mówimy jedynie o pierwszej połowie ubiegłej dekady. W kolejnych latach odrywały się kolejne znaczące fragmenty (łącznie ponad 400 km kwadratowych).

Czy mamy zatem do czynienia z globalnym ociepleniem? Według NASA dane te nie są wcale jednoznaczne. Regularne zdjęcia satelitarne wyspy prowadzi się dopiero od początku lat 90 XX wieku, co więcej na Grenlandii znajduje się względnie niedużo stacji badawczych, które mogą regularnie mierzyć temperaturę i jej zmiany. Pozbawieni danych historycznych możemy jedynie się domyślać czy ostatnie kruszenie lodowców to faktyczny efekt zmian klimatu czy też jedynie okresowy proces, który zachodził już nie raz w przeszłości.

A jak by wyglądała Grenlandia bez lodu? Poniżej interesująca mapa fizyczna wyspy, jak widać mielibyśmy górzyste wybrzeże na wschodzie i na południu, na środku zaś ogromne jezioro. Ciekawe, jakie tajemnice kryje ono pod powierzchnią?





środa, 14 sierpnia 2013

NASA ujawnia plany stworzenia kopalni na asteroidach!

NASA ogłosiła wczoraj, że jeszcze w 2016 roku "uruchomi specjalny statek kosmiczny z zamiarem położenia podwalin dla tworzenia przyszłych kopalni na asteroidach". Tajemniczy projekt o nazwie 'Origins, Spectral Interpretation, Resource Identification, Security and Regolith Explorer' (OSIRIS-REx) za pierwszy cel stawia sobie odwiedzenie asteroidy Bennu oraz dokonanie próbnego odwiertu. Czy eksploracja kosmosu rozpoczęła się już na dobre?

fot. img.gawkerassets.com
Statek amerykańskiej agencji kosmicznej, po ponad dwuletniej podróży przez Układ Słoneczny, ma trafić na Bennu w październiku 2018 roku. Pojazd ma studiować asteroidę przez cały rok przed powrotem na Ziemię i zebrać liczne próbki z jej powierzchni. Ponieważ planetoidy są "pamiątkami z czasów formowania się naszego Układu Słonecznego, wyniki badań mogą pomóc naukowcom w poszerzeniu wiedzy na temat początków życia", podkreślają przedstawiciele NASA.

Naukowcy z NASA powiedzieli, że są szczególnie zainteresowani poszukiwaniem związków organicznych ze względu na ich znaczenie dla dotychczasowego życia jakie znamy. Projekt OSIRIS-REx ma również potencjalny cel handlowy: pozyskiwanie danych celem rozwinięcia późniejszej kosmicznej działalności górniczej. Asteroidy mają zawierać wszystkiego rodzaju kopaliny i metale szlachetne (szacuje się, że nawet najmniejsze planetoidy mogą być warte miliony dolarów!). Tak zwane asteroidy 's-type' są szczególnie ważne dla interesu handlowego, ponieważ zawierają znaczne ilości żelaza, niklu i kobaltu. 

"Małe asteroidy 's-type' zawierają około 1 433 000 funtów metalu, w tym około 110 funtów rzadkich metali takich jak platyna i złoto", powiedział Dante Lauretta, główny badacz misji OSIRIS-REx. "Nasz statek będzie w stanie zbliżyć do asteroidy, uzyskać pożądany materiał i przynieść go z powrotem na Ziemię", dodaje badacz. Co istotne, sonda NASA choć przeznaczenie ma głównie naukowe, to w zasadzie posiada te same rodzaje instrumentów, które byłyby potrzebne do komercyjnej eksploatacji górniczej. 

Czy Waszym zdaniem projekt NASA przybliży nas do surowcowej eksploatacji kosmosu?



Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.
http://www.orwellsky.blogspot.com/2013/08/nasa-ujawnia-plany-stworzenia-kopalni.html

środa, 24 lipca 2013

Pierwsza prywatna misja wyrusza na Księżyc! Czego będą szukać?

The International Lunar Observatory Association (ILOA) oraz Moon Express ogłosiły właśnie nie tylko pierwszą prywatną misję na Księżyc, ale także pierwszy lot do ogromnego basenu uderzeniowego na Księżycu. Celem misji ma być zbadanie Bieguna Południowego satelity Ziemi pod względem surowców mineralnych oraz wody. Czy prywatne misje już na dobre zagoszczą w Kosmosie?

fot. cdn.slashgear.com
Moon Express to spółka, która swoją działalność rozpoczęła w sierpniu 2010 roku. Zadaniem firmy ma być zapewnienie funkcjonalnego lądownika księżycowego oraz zaplecza organizacyjno-technicznego misji. Z kolei Międzynarodowe Obserwatorium (ILOA) mające stanąć na Biegunie Południowym Księżyca będzie pierwszym instrumentem do prowadzenia stałych obserwacji astrofizycznych i komunikacji z powierzchni Księżyca.

"Obserwatorium wniesie ogromny wkład dla naukowego badania Galaktyki, Księżyca, Ziemi, Słońca i gwiazd", podkreśla Steve Durst, założyciel i dyrektor ILOA. "Rozpoczęcie księżycowej eksploracji planujemy na początku 2015 roku, wbrew pozorom nie zostało nam wiele czasu. To co napędza nasze działania to fakt, iż misja zapewni historyczne lądowanie w niezbadanym rejonie księżyca, który stanowić może jeden z największych obszarów złóż zasobów w układzie słonecznym", dodaje. 

Warto nadmienić, że Biegun Południowy Księżyca, tzw. basen Aitkena, to nie tylko największy znany krater księżycowy, ale i jeden z największych w całym Układzie Słonecznym. W jego wnętrzu prawdopodobnie znajduje się zamarznięta woda oraz cenne surowce. Nie wydaje się, aby prywatna firma inwestowała swoje środki oraz czas wyłącznie dla celów czysto naukowych. Mając na uwadze kurczące się złoża na Ziemi i coraz trudniejszy dostęp do wody, potencjalne księżycowe dobra okazać się mogą kluczem przetargowym w wielu kwestiach a zarazem niewyobrażalnym wręcz źródłem dochodów...

Czy Waszym zdaniem Księżyc może posiadać nieodkryte i cenne dla nas złoża surowców?

Grafika pokazuje niewidoczną z Ziemi stronę Księżyca.
Basen Bieguna Południowego, tzw. Aitken to ciemniejszy obszar w dolnej części obrazu.
Przypuszcza się, że znajdują się tam liczne cenne surowce oraz zamarznięta woda.
(fot. nasa.gov)


Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.

piątek, 19 lipca 2013

Chiny poszukają surowców na dnie Morza Południowochińskiego

Jiaolong, specjalistyczny głębinowy okręt podwodny pomoże Pekinowi wydobyć liczne cenne surowce, które zostały po raz pierwszy odkryte zaledwie kilka dni temu na dnie Morza Południowochińskiego. Jak podaje agencja prasowa Xinhua, ​​choć dokładna powierzchnia złóż wciąż nie jest jeszcze znana, "możemy być pewni, że ich wielkość jest ogromna". Czy Waszym zdaniem Chiny dogonią chociażby Rosję w zakresie wydobycia najcenniejszych surowców?

fot. images.china.cn
Profesor Zhou Huaiyang, który był na statku Jiaolong podkreśla, że aktualnie trwają badania mające na celu określenie wieku osadów. "Na chwilę obecną możemy potwierdzić, że Chiny czeka prawdziwa rewolucja w zakresie wydobycia żelaza oraz manganu, złóż zalegających na dnie morza", powiedział profesor Zhou Huaiyang. 

Statek głębinowy Jiaolong przeprowadzi jeszcze dwa nurkowania w okolicy, aby kontynuować badania i zbadać dno morskie. Po ukończeniu poszukiwań i przedłożeniu finalnej analizy, Pekin najpewniej rozpocznie priorytetowe wydobycie cennych złóż. "Misja Jiaolong stanowi początek pięcioletniego okresu regularnych operacji poszukiwawczych w zakresie chińskich surowców", podkreśla chińska agencja Xinhua. 

Warto przypomnieć, że począwszy od 2001 roku Chiny podpisały szereg umów z Międzynarodową Organizacją Dna Morskiego w zakresie poszukiwań minerałów i badań dna morskiego. Eksperci mają liczne zastrzeżenia co do respektowania przez Pekin zawartych postanowień, zwłaszcza w zakresie ochrony wspólnego dziedzictwa i poszanowania wartości naturalnych...

Czy Chiny za wszelką cenę będą wydobywać swoje surowce?



Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.


wtorek, 11 czerwca 2013

Deutsche Bank otwiera 200-tonowy magazyn złota w Singapurze!

Deutsche Bank uruchomił właśnie swój drugi największy skarbiec złota w Singapurze, który pomieścić może nawet do 200 ton tego cennego kruszcu. Tym samym zasadnym staje się teza, że nieustannie (pomimo odmiennych głosów) rośnie na nie globalny popyt. Dlaczego Niemcy wciąż stawiają na złoto, czy wiedzą coś o czym my nie wiemy?

fot. comesingapore.com
Ostatnio komentowałem fakt, że Niemcy ściągają do kraju swoje rezerwy złota. 3400 ton złota o wartości ponad 150 miliardów euro do 2020 roku ma być przechowywanych wyłącznie przez Bundesbank (Niemiecki Bank Federalny). Obecnie dwie trzecie niemieckich rezerw złota znajduje się za granicą, głównie w Londynie, Paryżu i Nowym Jorku. 

Dziś Deutsche Bank otwiera ogromny skarbiec w Singapurze. Dlaczego właśnie tam? Singapur to miasto-państwo położone w pobliżu południowego krańca Półwyspu Malajskiego, w południowo-wschodniej Azji. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że Singapur jest najbardziej, po Japonii, rozwiniętym państwem Azji (zaliczany do tzw. "azjatyckich tygrysów"). 

"Widzimy coraz większe zainteresowanie fizycznym zakupem złota w celach inwestycyjnych", mówi Mark Smallwood, dyrektor planowania Deutsche Asset & Wealth Management dla regionu Azji i Pacyfiku. Tradycyjne magazyny niemieckiego złota znajdują się w Londynie, Zurychu i Nowym Jorku, jednak Deutsche Bank dostrzega silną potrzebę dywersyfikacji swoich zasobów. 

"Dziś stawiamy na Azję. Wierzymy, że Singapur jest dobrze przygotowany do roli jednej z najważniejszych platform transakcyjnych", dodaje dyrektor Smallwood. Skarbiec w Singapurze jest drugim największym w posiadaniu Deutsche Bank, zaraz po Londynie. Należy dodać, że finansowy lider JP Morgan otworzył podobny obiekt w Singapurze już w 2010 roku.

Czy Waszym zdaniem złoto nadal pozostaje "najpewniejszym kruszcem"?



Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.

czwartek, 23 maja 2013

Afgańczycy gotowi do wykorzystania ogromnego bogactwa kraju?

Afganistan jeszcze w tym roku planuje uruchomić nawet pięć rafinerii ropy i gazu oraz liczne kopalnie cennych surowców. Jako państwo pogrążone w zamieszkach, Afganistan stara się docierać do inwestorów, aby rozwijać gospodarkę w oparciu o swoje bogate zasoby. Kto jest już nimi zainteresowany?

fot. i.telegraph.co.uk
"Najnowsze projekty obejmują badanie i rozwój w zakresie wydobycia ropy, gazu ziemnego, rud żelaza, miedzi i złota", podkreśla minister kopalin Wahidullah Shahrani. "Planujemy ogłosić dwa przetargi celem poszukiwania ropy i gazu w tym roku, a dwa kolejne w przyszłym roku lub w 2015. Afganistan ma potencjał, aby być samowystarczalny w zapotrzebowaniu na ropę i gaz", dodaje. 

Afganistan ma na celu zwiększenie udziału przemysłu wydobywczego w krajowej gospodarce aż do 45 procent do roku 2024 (w porównaniu z 3 procentami w roku ubiegłym). Naród, który przeszedł dekady walki, w tym dwie wojny domowe, planuje również rozpocząć projekt wydobycia rzadkich ziem litowych. Minerały te wykorzystywane są przez producentów akumulatorów oraz szeroko rozumianych produktów elektronicznych. Dziś ma się to zmienić. 

Afganistan to kraj niezwykle bogaty w cenne surowce.
Czy zachodnie korporacje ruszą szturmem po ich wydobycie?
(fot. stratrisks.com)
Choć Afganistan jest obecnie jednym z najbiedniejszych państw na świecie (pod względem PKB per capita), to popularny US Geological Survey szacuje, że afgańskie surowce mineralne warte są biliony dolarów (!). Korupcja i problemy bezpieczeństwa skutecznie hamowały zainteresowanie zachodnich firm co do inwestowania w kraju. Najbardziej intratne kontrakty przypadły więc chińskim i indyjskim firmom wspieranym przez państwo. 

Czy Waszym zdaniem Afganistan ma szansę na prawdziwy "skok" gospodarczy? I czy zachodnie korporacje masowo zaczną inwestować w Afganistanie?



Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.

wtorek, 21 maja 2013

Na całym świecie nadchodzi podwodna gorączka złota!

Podwodne górnictwo, czyli "gorączka złota w głębinach" staje się faktem. Rosnące koszta surowców mineralnych oraz szybki postęp w technologii wydobywczej powodują "otwarcie się" dna morskiego na szeroką eksplorację. Eksperci alarmują, że nasze środowisko może jednak nie wytrzymać rosnącego tempa wydobycia cennych złóż. Czy mają rację?

fot. sea-technology.com
Międzynarodowa Organizacja Dna Morskiego (ISA) opublikowała w zeszłym tygodniu opracowanie na temat "odpowiedzialnego wydobywania surowców z obszarów morskich". Firmy komercyjne rzekomo mają rozpocząć wydobycie w 2016 roku, jednak ISA już teraz uznała, że ​ firmy nie wykazały należytych kompetencji i umiejętności. 

Nauka podpowiada, że potencjał do wykorzystywania podmorskiej rezerwy surowców jest wyższy niż kiedykolwiek w historii. Zachętą dla podmorskiego górnictwa są rosnące ceny metali, wysoka rentowność przedsiębiorstw górniczych, kończące się lądowe złoża niklu, miedzi i kobaltu, a także nowe maszyny, które wykorzystywane są do przetwórstwa bogatych skał z dna morskiego. Chiny już zaprojektowały stację podwodną (wielkości hotelu) z napędem jądrowym.

Podwodne górnictwo realizowane ma być na Atlantyku, Oceanie Indyjskim i Pacyfiku. Licencjobiorcy ISA to dobrze znani giganci przemysłowi, w tym Lockheed Martin (amerykański koncern zbrojeniowy, jeden z „wielkiej piątki” amerykańskiego przemysłu obronnego). ISA zapewnia, że ​​kraje rozwijające się będą otrzymywać część zysków z działalności wydobywczej realizowanej pod jego auspicjami.

Pomimo trwających przygotowań i "uspokajającego głosu koncernów", liczni eksperci kwestionują, czy górnictwo na obszarze dna morskiego powinno być w ogóle dozwolone. Jon Copley z Uniwersytetu Southampton stwierdził: "nie sądzę, że jesteśmy właścicielami oceanu w tym sensie, że możemy robić z nim co chcemy. To obszar nienależący do żadnego z państw i taki status quo powinien zostać zachowany". 

Czy świat w końcu zdał sobie sprawę, że nasze zasoby są ograniczone? Obecnie "schodzimy" z lądu pod wodę, czy kolejnym krokiem będzie górnictwo w kosmosie?



Twórcą artykułu jest Victor Orwellsky, autor powieści "Kod Władzy". Powielanie treści artykułu bez podania źródła jest zabronione.

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf