Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Syberia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Syberia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 stycznia 2019

Biegun magnetyczny Ziemi zmienia położenie. I nigdy nie robił tego szybciej niż obecnie!

Biegun geomagnetyczny Ziemi przesuwa się w nieznanym dotychczas tempie. Jak podaje magazyn naukowy Nature o ile przesunięcia bieguna nie są niczym wyjątkowym, o tyle zaskakuje tempo jego przesuwania - aktualnie "wędruje" on od Kanady w kierunku Syberii.

źródło grafiki: Nature.com 


Ponieważ biegun geomagnetyczny Ziemi przesuwa się nieustannie, co kilka lat specjaliści publikują specjalny dokument tzw. World Magnetic Model, który opisuje pole magnetyczne naszej planety i tym samym wyznacza standardy wykorzystywane we współczesnych technologiach nawigacyjnych: w nawigacji morskiej, GPS czy nawet Google Maps lub na smartfonach. Aktualny WMM został opublikowany w 2015 roku i miał być w użyciu do 2020 roku, jednak okazało się, już na początku 2019 roku wymaga on aktualizacji ze względu na pojawienie się błędu, który rośnie nieustannie. Może on w efekcie powodować różnice w pomiarach nawigacyjnych i utrudnienia w całej współczesnej komunikacji. 

Za główne źródło zmian uważa się aktywność pod skorupą Ziemi i przemieszczające się pokłady płynnego żelaza, ale też generalnie dużą aktywność sejsmiczną pod powierzchnią planety. O ile jednak teorie te tłumaczą ruch bieguna o tyle nie są w stanie wyjaśnić dlaczego nagle ten ruch jest szybszy. Co warto podkreślić w styczniu 2019 roku miała ukazać się aktualizacja World Magnetic Model, najpierw 15, potem 30 stycznia (jako powód opóźnień podano kwestie polityczne), jednak mamy 31 stycznia i nadal brak jakichkolwiek informacji. 






środa, 25 listopada 2015

Znaleziono kolejne ślady najstarszej znanej cywilizacji, tym razem w Afryce Południowej

Pozostałości tajemniczej metropolii znaleziono około 150 kilometrów od portu Maputo, zdaniem odkrywców zostało ono zbudowane około 200 tysięcy lat temu! 



Starożytne pozostałości odkryli dwaj badacze-hobbyści Michael Tellinger i Johan Heine, który pracował jako lokalny pilot. Zainteresowały ich nierówności terenu w tamtej okolicy, które były znane miejscowym, lecz nikt nie przykładał do tego zbyt dużej wagi.

Jak przyznaje Tellinger ruiny, które udało im się odnaleźć są starsze niż wszystko co do tej pory znano, jego zdaniem te kamienne budowle mogą być dziesiątki tysięcy lat starsze od wszystkich znanych nam cywilizacji. Ruiny to w większości kamienne kręgi w dużym stopniu zagrzebane w ziemi i piasku, bardzo trudno zauważyć między nimi jakiekolwiek zależności do czasu aż spojrzy się na wszystko z lotu ptaka, wówczas oczom obserwatorów pokazują się prawidłowości świadczące o tym, że rozrzucone głazy nie mogły się tam znaleźć przypadkiem.

To kolejne po syberyjskich odkrycia wskazujące na to, że historia świata jest zupełnie inna od tej jaką znaliśmy dotychczas, przede wszystkim pokazują one, że sama ludzkość sięga swoja historią czasów znacznie odleglejszych niż przypuszczamy, co więcej kolebką tej cywilizacji nie był tzw. żyzny półksiężyc czyli Bliski Wschód i Mezopotamia, lecz tereny dzisiaj położone na uboczu wielkiego świata, Syberia, Afryka Południowa. Czy może to świadczyć o tym, że również ziemie te leżały w znacznie korzystniejszych warunkach klimatycznych niz obecnie? I przede wszystkim, co stało się z tą tajemniczą cywilizacją?

Polecam także:



piątek, 2 października 2015

Wielka autostrada od Londynu aż po Nowy Jork, czy Rosja boi się Jedwabnego Szlaku?

Samochodem przez Europę, Syberię, Wschodnią Azję aż na Alaskę, potem Kanada, USA i prosto do Nowego Jorku - tak ogromna autostrada byłaby jednym z największych przedsięwzięć w historii ludzkości, czy ma ona w ogóle szanse powstać? 



Pomysł zbudowania autostrady wyszedł od prezesa rosyjskiej firmy... kolejowej, Władymira Jakunina, który zaproponował powołanie inwestycji o nazwie Trans-Eurasian Belt Development (TEPR). Droga nie powstawałaby rzecz jasna zupełnie od zera, korzystałaby bowiem z istniejącej już sieci dróg otaczających kluczowe dla projektu aglomeracje, jednak i bez tego wymagałoby to budowy tysięcy kilometrów nowych odcinków, przede wszystkim na terenie Rosji i Ameryki Pólnocnej. 

Według proponowanego projektu autostrada miałaby biegnąć wzdłuż linii Kolei Transsyberyjskiej, później, konstruktorzy staną przed nie lada wyzwaniem - Cieśniną Beringa, przez którą zapewne będą chcieli zbudować most. Przez setki kilometrów droga biegłaby przez kompletnie niezamieszkane terytoria, przez góry i lasy gdzie z trudnością idzie doszukać się jakichkolwiek ludzkich osiedli. 

Według CNN wyruszając z Londynu do Nowego Jorku musielibyśmy pokonać 12 910 mil, jeśli zaś przyjmiemy, że najwyższa dopuszczalna prędkość na autostradach w USA wynosi 85mph, możemy policzyć, że podróż zajęłaby prawie 152 godziny, czyli blisko tydzień nieprzerwanej jazdy. Co więcej to nie ma być jedyny projekt, autostrada ma być częścią poważniejszej inwestycji zakładającej także budowę superszybkiej linii kolejowej, również łączącej Londyn z Nowym Jorkiem. 

Pojawia się pytanie, kto miałby to sfinansować i czy przypadkiem kwota, którą trzeba by było wydać nie byłaby niższa gdyby zbudować podobną trasę, ale na dnie Atlantyku? Przynajmniej będzie bliżej...

czwartek, 10 września 2015

Czy naukowcom uda się przywrócić syberyjskiego wirusa-zombie?

Ocieplający się klimat to nie tylko podnoszenie się poziomu mórz, tornada i susze. To także zupełnie nowe terytoria, które do tej pory były skute lodem, to także nowe tereny pod uprawę i lepsze warunki do uprawy roślin. To również nowe zagrożenia, na przykład powrót starych, zdawałoby się wytępionych już chorób, a także prehistorycznych wirusów, których działania nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Z tego też powodu francuski zespół badaczy przygotowuje się do rozmrożenia jednego z zamarzniętych mikrobów. Odnaleziony w wiecznej zmarzlinie wirus sprzed 30 tysięcy lat może już wkrótce zostać przywrócony do życia. 

źródło: Phys.org


Prehistoryczny wirus Mollivirus sibericum został odnaleziony przez francuskich biologów w północno-wschodniej Rosji, jak podaje naukowy magazyn PNAS mierzy on 0,6 mikrona i jest jednym z czterech odkrytych w tym miejscu od 2003 roku. 

Ocieplenie klimatu stawia przed naukowcami zupełnie nowe pytania, przede wszystkim dotyczące tego jakie jeszcze wirusy i bakterie ulegną rozmrożeniu po tym jak stopnieją lody w strefie polarnej. W wyniku roztopienia wiecznej zmarzliny przed ludźmi otwierają się nowe perspektywy, ogromne połacie terenu staną się przyjazne do życia i zapewne powoli zaczną powstawać tam ludzkie osiedla a później także miasta. Z tego też powodu ma zostać przeprowadzony omawiany eksperyment - zanim wirus zostanie rozmrożony biolodzy upewnią się, że mikrob nie będzie źródłem chorób dla ludzi i zwierząt. W rozmowie z agencją AFP członek zespołu, Jean-Michel Claverie podkreśla, że nawet nieduża tkanka zwierzęca ( w tym przypadku ameba) powinna wystarczyć do zbadania zagrożenia jakie może stanowić wirus. 

"Jeśli nie będziemy ostrożni i dokonamy uprzemysłowienia tych terenów bez ustawienia odpowiednich zabezpieczeń może dojść do sytuacji gdy pewnego dnia obudzimy wirusy podobne do wirusa ospy, który jak nam się wcześniej wydawało zupełnie już wyginął." - dodaje Claverie.



piątek, 15 maja 2015

Kolejne, niezwykłe odkrycie na Syberii - bransoletka mająca ponad 40 tys. lat!

Archeologowie potwierdzili, że znaleziona w Rosji bransoletka liczy aż 40 tysięcy lat i jest najstarszym elementem biżuterii jaki kiedykolwiek odkryto! Co równie interesujące najprawdopodobniej nie należała ona do przedstawiciela gatunku homo sapiens.

© Anatoly Derevyanko and Mikhail Shunkov,


Syberia i azjatycka część Rosji dostarczają nam w ostatnim czasie wielu sensacyjnych odkryć. Nie tak dawno opisywane były na tym blogu znajdujące się tam bloki skalne, które były najprawdopodobniej wykonane przez człowieka. Teraz z kolei w górach Ałtaju odkryto kolejne niezwykłe znalezisko - najstarszą bransoletę świata. Odkrycia dokonano w jaskini Denisowa gdzie wcześniej odkryto szczątki ludzkie, które nie należały jednak do przedstawiciela naszego gatunku. Kości kobiety po poddaniu analizie mitochondrialnego DNA zawierały kod genetyczny, który nie pojawia się zarówno wśród współczesnych ludzi jak i wśród wymarłych Neandertalczyków, aczkolwiek wykazuje on pewne podobieństwa właśnie do tych prehistorycznych ludzi.

Sama bransoletka wykonana jest z chlorytu i jest zielonej barwy, znajduje się w niej otwór, który według badaczy mógł zostać wykonany przy pomocy szybko obracającego się ostrza, nie udało się jednak ustalić dokładnej techniki jaką zastosowano w przypadku tej biżuterii. Do tej pory uważano, że podobne rozwiązania pojawiły się znacznie później, zaledwie kilka tysięcy lat temu, już w czasie neolitu.

Umiejętności jej twórców były doskonałe, początkowo myśleliśmy, że wykonali ją Neandertalczycy bądź ludzie współcześni, ostatecznie jednak okazało się, że została zrobiona przez denizowian. - mówi dr Anatolij Derewianko z Muzeum Historii i Kultury Ludów Syberii w Nowosybirsku, co więcej wiertło musiało się poruszać ze znaczną prędkością, była więc to technologia porównywalna ze współczesną. 
To niezwykłe odkrycie rzuca zupełnie nowe światło na dzieje ludzkości, czy to, co znajdujemy ostatnio na Syberii może dowodzić, że w odległej przeszłości, na długo zanim pojawił się człowiek współczesny żył gatunek ludzi, którzy osiągnęli wysokiej stopień rozwoju cywilizacji? 
© Anatoly Derevyanko and Mikhail Shunkov,

wtorek, 21 kwietnia 2015

Wielkie megality znalezione na Syberii. Czy to pozostałość po jakiejś dawnej cywilizacji?

Odkryty niedawno w Rosji masywny mur może podważyć całą powszechnie uznawaną historię ludzkości.
fot. mysteriousuniverse.org


Odkryty mur składa się z ogromnych, ważących ponad 3 tysiące ton granitowych głazów, które zostały dokładnie obrobione i wygładzone. Megality znajdują się w południowej części Syberii w regionie Górskiej Szorii.

Największe głazy jakie znajdowano do tej pory ważyły ok. 1500 ton, i znajdowały się w Libanie, syberyjskie megality są więc od nich dwukrotnie cięższe. Naukowcy spierają się czy powstały one w wyniku działalności sił natury czy też zostały one zbudowane przez człowieka. Jeśli przyjąć tą drugą wersję, to pojawia się szereg jeszcze poważniejszych pytań, np. w jaki sposób jakiejś zapomnianej cywilizacji udało się przenieść i ułożyć jeden na drugim tak ogromne głazy, kto dysponował podobną technologią i w jakim celu je tam umieścił?


fot. mysteriousuniverse.org


Podobno megality nie znajdują się jedynie na Syberii, można je znaleźć między innymi na dnie morskim u wybrzeży japońskiego archipelagu Rjukju (nosi on nazwę Yonaguni). Zdaniem geologa Roberta Schocha z Uniwersytetu w Bostonie megality u wybrzeży Japonii mogą być efektem działania naturalnych procesów geologicznych, w tym trzęsień ziemi, jednakże zwolennicy teorii i wpływach starożytnych cywilizacji zwracają uwagę na fakt, że na tym obszarze aktywność sejsmiczna jest niska. Również na tym obszarze Syberii trudno mówić o trzęsieniach ziemi, zaś kształ megalitów sprawia, że wątpliwy jest tu wyłącznie udział erozji. 
 
Kto ma zatem rację? Jak to często bywa w tego typu sytuacjach problemem jest już sama możliwość skorzystania z rzetelnego warsztatu naukowego, badacze tego miejsca często bowiem nie są zawodowcami, ci ostatni zaś... dziwnym trafem znajdują zawsze ciekawsze zajęcia. 
 
 


wtorek, 29 lipca 2014

Krater na końcu świata: Na Syberii pojawiły się tajemnicze kratery, skąd się wzięły i dokąd prowadzą?

Na dalekiej północy pojawiły się trzy tajemnicze kratery. Nikt nie wie skąd się wzięły, ani dokąd prowadzą. Czy powstały w sposób naturalny?

fot. io9


Na półwyspie Jamał ludzie mówią, że spadły tam rakiety, inni znowu uważają, że to były spadające anioły. Bez względu na to kto ma rację, faktem jest, że około 27 września 2013 pojawił się tam tajemniczy krater o średnicy 30 metrów. 


Naukowcy nie są w stanie dojść do porozumienia co do sposobu powstania krateru, przyznają jednak, że ma on zbyt regularny kształt by być dziełem natury, z drugiej jednak strony nie wygląda też na dzieło człowieka. Więc kogo? Miejscowi opowiadają, że w okolicy najpierw widać było dym, a następnie, zupełnie niespodziewanie pojawił się błysk przypominający uderzenie niezwykle silnego pioruna. Na dnie krateru znajduje się podziemne jezioro, jednak do tej pory nie udało się ustalić jego głębokości. 


Najdziwniejsze jest jednak to, że krater na półwyspie Jamał nie jest jedynym. Kolejne dwa pojawiły się bowiem w ostatnim czasie na dalekiej rosyjskiej północy: jeden na terenie dystryktu Taz (mierzy on 15 metrów średnicy) natomiast drugi, mierzący zaledwie 4 metry średnicy pojawił się na półwyspie Tajmyr i choć nie jest on zbyt szeroki to jednak zdaniem badaczy może być on głęboki nawet na kilkaset metrów. 


Trudno w tej chwili ustalić przyczynę powstawania kraterów. Dzieli je od siebie wiele tysięcy kilometrów, nie wiadomo też dokąd prowadzą. Wśród najpopularniejszych teorii jest ta, mówiąca, że powstały one w wyniku wybuchu zgromadzonego pod ziemią metanu lub też z powodu zmian ciśnienia spowodowanym globalnym ociepleniem.

piątek, 4 stycznia 2013

Rosja największym producentem ropy na świecie w 2012 roku? W tyle nawet Arabia Saudyjska!

Rosyjski Rosneft stał się największym producentem ropy naftowej na świecie w zeszłym roku. Wyprzedził nawet Arabię ​​Saudyjską, co mają potwierdzać dane Ministerstwa Energii podane do publicznej wiadomości w środę.

fot. dw.de
Rosja, której wpływy z ropy naftowej i gazu ziemnego stanowią około połowę dochodów budżetowych, dąży do utrzymania poziomu swojego wydobycia ropy na nie mniej niż 10 mln baryłek dziennie aż do 2020 roku. 

Obecnie Kreml zwiększył swój udział w przemyśle naftowym za sprawą umowy nabycia anglo-rosyjskiego TNK-BP za około 55 mld euro. Po przejęciu, które ma być zakończone w pierwszej połowie tego roku, Rosneft stanie się największym na świecie producentem ropy naftowej z wydobyciem 4,6 milionów baryłek ropy dziennie.

Rozległe złoża wschodniej Syberii są postrzegane jako istotne w kompensowaniu malejącej produkcji w Syberii zachodniej. Co więcej, w ostatnim miesiącu Rosja zakończyła rozbudowę swojego azjatyckiego ropociągu sięgającego Oceanu Spokojnego, którym popłynąć ma ropa ze wschodniej Syberii.

Zasoby ropy naftowej na obszarach morskich Rosji szacuje się na ponad 100 mld ton. Stanowią tym samym kolejnego źródła krajowej produkcji ropy. Większość z nich zlokalizowana jest w Arktyce, gdzie tylko firmy państwowe, takie jak Rosneft, będą miały dostęp i zgodę na wydobycie.

Czy Waszym zdaniem Rosja ma szansę stać się światowym liderem w eksporcie ropy naftowej i gazu ziemnego? A może już się to dzieje?


Źródła: stratrisks/dublinnews/bloomberg

środa, 26 września 2012

Rosja ma zapas diamentów aż na 3 tysiące lat!

Według informacji ujawnionych przez rosyjskie władze, na Syberii znajdują się gigantyczne złoża diamentów. Przez kilkadziesiąt lat ich istnienie było utrzymywane w ścisłej tajemnicy. Czy branżę jubilerską czeka rewolucja? 

fot. indrus.in
Instytut geologiczny z Nowosybirska ujawnił szczegóły dotyczące olbrzymich złóż diamentów znajdujących się 2 000 km na północ od Krasnojarska. Złoże nazwane Popigaj stanowiło rezerwę strategiczną ZSRR w czasach zimnej wojny. 

Jak podaje Instytut Geologii i Minerałów im. Sobolewa w Nowosybirsku, kopalnia znajduje się w kraterze o średnicy stu kilometrów. Krater wraz z diamentami powstał w wyniku uderzenie meteorytu 35 milionów lat temu. Siła fali uderzeniowej była tak silna, że grafit zawarty w glebie w momencie zderzenia przekształcił się w maleńkie diamenty. 

Jednak jak zaznacza dyrektor Instytutu Nikołaj Pochilenko, większość powstałych diamentów ma średnicę od 0,5 do 2 mm i kolor szarych, błękitnych i żółtych ziarenek. Nie są więc one zbyt atrakcyjnie dla przemysłu jubilerskiego. Według szacunków, tylko 10-20% z nich zostanie wykorzystanych do produkcji biżuterii. Większość są to zatem diamenty techniczne, które będą wykorzystane w przemyśle do produkcji samochodów, samolotów, czy narzędzi precyzyjnych. 

Według ekspertów rezerwa diamentów jest 110 razy większą niż dotychczas znane zasoby diamentów na świecie. Choć dotychczas zbadania zaledwie 0,3% krateru, to już wiadomo że ta część może zawierać 147 miliardów karatów, podczas gdy światowe zasoby diamentów liczą około 5 miliardów karatów. 

Specjaliści podkreślają, że eksploatacja tych złóż może być jednak niezwykle kosztowna. Głównie ze względu na fakt, iż obszar ten znajduje się w rejonie wiecznej zmarzliny, ponadto oddalony jest od najbliższe wioski 400km. Zatem jest to rejon pozbawiony dróg, a jedynym środkiem transportu mogą być śmigłowce. 

Miejsce uderzenia meteorytu, które dało początek ogromnym złożom diamentów na terenie dzisiejszej Rosji.
fot. dailymail.co.uk
Mimo ogromnych rezerw tego cennego surowca, Rosja już teraz jest globalnym liderem w wydobyciu diamentów. W 2011 roku na świecie wydobyto 124 mln karatów, z czego w Rosji 35,1 mln karatów. Jednak choć Rosja wydobyła najwięcej, to najbardziej cenione są "ciepłe" kamienie z Botswany. 

Warto dodać, że Rosja tylko w I kwartale 2012 r. wydobyła w Jakucji diamenty o wartości 1,03 mld dolarów, co stanowi o 30,3% więcej niż w analogicznym okresie w roku poprzednim. Zaledwie w ciągu kwartału rosyjskie diamenty osiągnęły niemal połowę wartości całej zeszłorocznej produkcji.

Jak Waszym zdaniem Rosja może wykorzystać swój kolejny atut na arenie międzynarodowej?



- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf