Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kamery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kamery. Pokaż wszystkie posty

sobota, 31 maja 2014

Przypominamy: Wielki Brat patrzy i ma nas na oku!

Blisko 2,5 roku temu, dokładnie w Boże Narodzenie opublikowany na blogu został bardzo ważny wpis poświęcony powszechnie rosnącej inwigilacji. Od tego czasu kamery są już wszędzie, jesteśmy również monitorowani w sieci, w samochodach a satelity wypatrzą nas nawet jak schowamy się w lesie. W ten oto sposób umiera jedna z największych wartości człowieka - wolność. 



Kontrola oka

Wielka Brytania jest światowym liderem pod względem ilości kamer. Według The Daily Mail w marcu bieżącego roku na terenie Zjednoczonego Królestwa znajdowało się blisko 1 milion 850 tysięcy kamer systemu CCTV (Closed-cirtuit television). Jak wyliczyli dziennikarze jedna kamera przypada na 32 obywateli. Według wcześniejszych wyliczeń liczbę kamer szacowano na cztery miliony, jednak po zmianie metodologii liczenia wynik uległ zmniejszeniu. Wcale to jednak nie napawa optymizmem, gdyż wciąż przeciętny Brytyjczyk w ciągu jednego dnia może zostać „złapany” przez kamery blisko 70 razy. 


Według szacunków magazynu WIRED w 2009 roku blisko 400 milionów funtów zostało wydanych na instalację podobnych urządzeń w prywatnych mieszkaniach. W jakim celu? Według zapewnień ówczesnych przedstawicieli brytyjskiego rządu miało to zapewnić dzieciom z rodzin aspołecznych stabilizację i bezpieczeństwo


Co ciekawe mieszkańcy Wysp Brytyjskich tak dużą ilość urządzeń śledzących ich poczynania zawdzięczają w dużej mierze sobie samym. Spory odsetek kamer zainstalowali sami właściciele sklepów, restauracji czy galerii handlowych. Podobne rozwiązania z powodzeniem wdrażane są także po drugiej stronie Atlantyku. 


Las Vegas 


Klienci odwiedzający tamtejsze kasyna wydają rocznie 6 miliardów dolarów. Tam, gdzie w grę wchodzą naprawdę wielkie pieniądze, nie brakuje takich, którzy ulegną pokusie, by zdobyć je w nieuczciwy sposób. Nic więc dziwnego, że tamtejsi właściciele jaskiń hazardu robią wszystko, by być pewnym, że każdy, kto spróbuje oszukać, zostanie nakryty. W ten oto sposób kasyna w Las Vegas stały się miejscem, w którym testuje się najbardziej zaawansowane technologie monitoringu i inwigilacji. 


Weźmy na przykład kasyno Mirage Resort, w którym działa blisko 1000 kamer. Gdyby jedna osoba chciała obejrzeć cały nagrany tam w ciągu jednego dnia materiał, zadanie to zajęłoby mu prawie 3 lata. System ten umożliwia dokładne śledzenie każdego gracza przebywającego w kasynie, jego ruchów, mimiki i metod gry. Dzięki dostępie do ogromnej bazy danych twarz wchodzącego do kasyna jest automatycznie skanowana przez kamery wysokiej jakości. Uzyskane dane są weryfikowane przez systemy biometrycznego rozpoznawania twarzy, które pozwalają porównać uzyskane obrazy z wizerunkami osób niepożądanych. Jeśli system wychwyci podobieństwo zawiadamiana jest ochrona. 


System rozpoznawania twarzy jest systemem trójwymiarowym, który jest konieczny, gdyż umożliwia identyfikację twarzy widzianej z różnych stron. Każda twarz ma około 80 punktów charakterystycznych, pewnych indywidualnych cech takich jak odległość między oczami, szerokość nosa, głębokość oczodołów, kształt kości policzkowych czy długość linii żuchwy. W całości tworzą one specjalny numeryczny kod nazywany faceprint. To on jest cyfrowym zapisem naszej twarzy w bazie danych. 


System powiązany jest z milionem kamer internetowych na całym świecie, zaś analiza odbywa się w trójwymiarowej powierzchni miejskiej. W przyszłości system monitorować będzie nie tylko zewnętrzny wizerunek, ale też to co jest w nas.

czytaj całość

image courtesy of  worradmu/freedigitalphotos.com

wtorek, 13 maja 2014

Jak sobie radzić ze wszędobylskimi kamerami? Załóż maskę!

Amerykański artysta stworzył maskę, która pozwoli wprowadzić w błąd system identyfikacji twarzy.

fot. URME

Jesteśmy otoczeni przez kamery. Chociaż Polska nie należy jeszcze do najbardziej monitorowanych krajów na świecie, to jednak możemy dostrzec, że w ciągu ostatnich kilku lat w naszym otoczeniu pojawiło się znacznie więcej kamer. Wprowadzenie tych urządzeń uzasadniane jest potrzebą lepszej ochrony i w razie potrzeby identyfikacji przestępców czy po prostu niszczących mienie wandali. Silnym bodźcem dla rozwoju sieci kamer stało się zagrożenie terroryzmem, na który ciągły monitoring ma być skutecznym remedium.

Co jednak z osobami, które nie chcą być filmowane na każdym kroku albo po prostu mają interes w tym by ich twarz nie została rozpoznana? Ciekawe rozwiązanie tego problemu zaproponował chicagowski artysta Leo Selvaggio, który zaprojektował realistycznie wyglądającą maskę mogącą skutecznie oszukać systemy rozpoznawania twarzy.


Nasz świat jest w ekstremalnym stopniu monitorowany. Na przykład w Chicago znajduje się ponad 250 tysięcy kamer połączonych w jeden system rozpoznawania tożsamości. Nie wierzymy, że powinieneś być śledzony tylko dlatego, że chcesz pospacerować na zewnątrz, nie powinieneś być też zmuszony do ukrywania się. Zamiast tego skorzystaj z jednej z alternatywnych tożsamości." - reklamuje się URME Surveillance, firma której właścicielem jest Selvaggio.

Selvaggio na rzecz projektu użyczył swoich własnych rysów twarzy, osoba chcąca ukryć swoją tożsamość może założyć gumową maskę i system identyfikacyjny rozpozna tam kogoś zupełnie innego. Nie jest to z resztą jego pierwszy projekt, wcześniej zachęcał internautów do zakładania na twarz masek z wydrukowanym zdjęciem jego samego, teraz poszedł o krok dalej korzystając z rozwiązań jakie dają nam drukarki 3D.

Z pewnością już wkrótce ulice mogą zaroić się od klonów Leo Selvaggio, a systemy identyfikacji nie będą sobie w stanie z tym poradzić. Paradoksalnie najbardziej na tym skorzysta osoba, która użyczyłaby swojej twarzy do tego projektu, bo skoro kamery zarejestrują jego twarz w tak wielu miejscach, to skąd będą miały pewność, że tym razem to był naprawdę on? 
 
 
 
źródło: URME

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf