Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Angela Merkel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Angela Merkel. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 lipca 2018

Komunistyczna przeszłość Angeli Merkel

Niewiele osób wie o tym, że jedna z najbardziej wpływowych osób w Niemczech Angela Merkel była sympatykiem partii komunistycznej. Chociaż Merkel nigdy nie była oficjalnym członkiem komunistycznej partii NRD, była zwolennikiem sprawy marksistowskiej. 



Jako młoda osoba, dorosła Merkel dołączyła do ruchu komunistycznego Wolnej Młodzieży Niemieckiej, który została opisana jako niemiecka socjalistyczna odpowiedź na Hitler Youth.
Jako młoda kobieta dobrowolnie wstąpiła do organizacji młodzieżowej "Freie Deutsche Jugend" (FDJ) w Akademii Nauk we Wschodnim Berlinie. Jej rola polegała na nadzorowaniu i rozpowszechnianiu propagandy komunistycznej. 

Co ciekawe, Merkel nigdy nie protestowała przeciwko komunizmowi lub komunistycznym przywódcom NRD w latach 80. Większość tych intrygujących informacji pochodzi z biografii, którą napisali dziennikarze Günther Lachmann i Ralf Georg Reuth,  "Pierwsze życie Angeli M." 
Książka cytuje Gunthera Walthera, byłego jej kolegę z Akademii Nauk we Wschodnim Berlinie, mówiąc, że była sekretarzem "Młodzieży i Propagandy" w organizacji młodzieżowej Freie Deutsche Jugend (FDJ) w instytucie. 
Merkel powiedziała w przeszłości, że jej rola FDJ w akademii była bardziej związana z sekretarzem ds. Kultury, a jej obowiązki obejmowały kupowanie biletów do teatru i organizowanie książek.
Były niemiecki minister transportu Günther Krause, polityk, który pracował z nią w ostatnich miesiącach NRD na początku lat 90., twierdzi, że Markel propagowała marksizm-leninizm. 

W wywiadzie udzielonym Der Spiegel mówił o Merkel i jej roli w indoktrynowaniu Niemców komunistyczną propagandą we wschodnich Niemczech:

"Z Agitacją i Propagandą jesteś odpowiedzialny za pranie mózgu w sensie marksizmu, to było jej zadanie i to nie była praca kulturalna." Agitacja i Propaganda, czyli grupa, która miała wypełnić ludzkie mózgi wszystkim, co powinieneś wierzę w NRD, stosując wszystkie ideologiczne sztuczki, a tym, co mnie denerwuje w tej kobiecie, jest po prostu fakt, że nie przyznaje się do zbliżenia z systemem w NRD ".

środa, 27 sierpnia 2014

Niemcy: regulować technologicznych gigantów!

Władze Niemiec podjęły się niezwykle ambitnego zadania, chcą one doprowadzić do uregulowania największych internetowych gigantów z Google na czele. Wszystko dzięki nowemu prawu antykartelowemu, które firmy z sektora IT traktować może jako takich samych monopolistów jak dostawców wody czy elektryczności. 
źródło: Wikipedia


Niemieckie Federalne Biuro Karteli ( Bundeskartellamt) już wkrótce może zyskać uprawnienia, które umożliwią mu wpływ na działalność liderów internetowego biznesu, a więc między innymi Google czy Facebooka. Jeśli biuro uzna, że koncerny są zbyt duże i ich udział w rynku przekracza dopuszczalne normy, wówczas uruchomione mogą zostać mechanizmy prowadzące do zmiany istniejącej sytuacji.

Na tą chwilę nie jest znany zakres uprawnień biura, będą one podane do wiadomości publicznej wraz z publikacją liczącej 30 stron ustawy sankcjonującej jego działalność.

Ustawa antymonopolowa to jedno, ale nie można wykluczyć, że to jedynie pretekst mający na celu znaczne ograniczenie wpływów Google i innych amerykańskich przedsiębiorstw na to, co dzieje się w sieci. Dziś może próbować najsilniejszy gracz w Europie czyli Niemcy, ale kto wie czy już za chwilę za ich przykładem nie pójdą inni? Wielokrotnie na tym blogu wskazywano na związki między Google i NSA, która ma przecież na koncie szpiegowanie m.in. Angeli Merkel. Czyżby więc Niemcy wykonywali kolejny krok na drodze ku niezależności od USA?


źródło: TheInquirer

czwartek, 10 lipca 2014

Niemcy: główny przestawiciel amerykańskiego wywiadu proszony jest o opuszczenie kraju!

Na żądanie władz Niemcy zmuszony będzie opuścić rezydent ambasady amerykańskiej odpowiedzialny za sprawy wywiadowcze.

fot. Wikipedia


Tak poważnego zgrzytu na linii Berlin-Waszyngton nie było już dawno. Jak poinformował rzecznik prasowy niemieckiego rządu Steffen Seibert do przedstawiciela amerykańskich służb wywiadowczych przy ambasadzie Stanów Zjednoczonych władze federalne wystosowały żądanie by ten opuścił Niemcy. Jak podaje The New York Times głównym powodem ma być niechęć do współpracy i naprawienia szkód do jakich doszło w wyniku ujawnienia informacji, że wśród podsłuchiwanych przez National Security Agency polityków była również kanclerz Angela Merkel.

Od tego czasu Niemcy domagali się wyjaśnień i gwarancji, że skończą się jakiekolwiek próby szpiegostwa, o czym zapewniał nawet prezydent Barack Obama. Tak się jednak najwyraźniej nie stało, gdyż w ciągu zaledwie kilku ostatnich dni aresztowano jedną i przeszukano mieszkanie kolejnej osoby podejrzanej o szpiegowanie na rzecz Stanów Zjednoczonych. Według niemieckich mediów podejrzani pracowali dla Ministerstwa Obrony, a jeden z nich skopiował dla Amerykanów około 218 dokumentów.

Ta liczba nie jest być może aż tak poważna, tym bardziej, że podejrzany był pracownikiem jedynie średniego szczebla i nie miał dostępu do najtajniejszych informacji. Mimo wszystko jednak tego typu wydarzenia i to w krótkim czasie i w zaledwie rok po aferze z podsłuchami mocno zaszkodziły amerykańsko-niemieckiemu sojuszowi. Dodajmy przy tym, że te oficjalne doniesienia to nie wszystkie o jakich możemy mówić w kontekście podsłuchów i szpiegostwa w sieci. W ciągu zaledwie 3 lat to głównie niemieckie organizacje hackerów i stowarzyszenia zajmujące się bezpieczeństwem w sieci ujawniły wiele podejrzanych systemów i wirusów, które szpiegowały internautów. Dziwnym trafem wiele z nich komunikowało się ze Stanami Zjednoczonymi.
 


wtorek, 1 kwietnia 2014

Spiegel: NSA tworzyła szczegółowe profile 122 światowych przywódców

Według danych opublikowanych przez Edwarda Snowdena National Security Agency stworzyło listę ponad 100 osób, których śledzenie miało mieć najwyższy priorytet a specjalnie stworzony system miał przygotować ich dokładny profil.

fot. Andreqc/sxc.hu

Po swojej ucieczce ze Stanów Zjednoczonych Edward Snowden były specjalista komputerowy pracujący dla NSA i CIA nie zakończył wcale swojej działalności i co jakiś czas ujawnia kolejne szokujące informacje dotyczące skali prowadzonej inwigilacji. Według doniesień, które niedawno trafiły do wiadomości publicznej (opublikował je między innymi niemiecki Der Spiegel) w 2009 w NSA stworzona została lista osób o "wysokim priorytecie". Dzięki programowi o kryptonimie NYMROD agencja mogła analizować miliony danych z podsłuchiwanych telefonów, faxów, emaili i selekcjonować z nich informacje dotyczące tych najważniejszych postaci światowej polityki. Na tej podstawie tworzony miał być indywidualny profil każdej z tych osób.

Dokładna lista ma liczyć w sumie 122 nazwiska, wśród nich znajdują się między innymi kanclerz Niemiec Angela Merkel, prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas, prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko czy była premier Ukrainy Julia Tymoszenko:

źródło: Spiegel.de
źródło: Spiegel

Informacja na temat udostępnionej listy kolportowana jest w tej chwili po całej sieci, wiele z nich linkuje do źródła Der Spiegel, ale proszę zwrócić uwagę, że plik pdf zamiast 122 nazwisk zawiera tylko kilka z samego początku listy plus nazwisko Julii Tymoszenko, co może mieć związek z wydarzeniami na Ukrainie. Co z pozostałymi nazwiskami? Skoro Spiegel pisze o 122 to czemu publikuje tylko pierwszą stronę?
Z dokumentu wynika również, że informacje zgromadzone za pośrednictwem programu NYMROD były następnie udostępniane zaprzyjaźnionym agencjom wywiadowczym innych krajów anglosaskich: Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Australii i Nowej Zelandii.


źródło: Spiegel/Intelnews/RT

wtorek, 4 marca 2014

Między Niemcami a Rosją, czyli "spiskowa" strona ukraińskiego kryzysu

Wydarzenia jakie od kilku miesięcy mają miejsce na Ukrainie, a o których czytamy w codziennych doniesieniach, posiada oprócz swojej oficjalnej wersji również drugie, znacznie ciekawsze dno. To, co widzimy bowiem na ekranach naszych telewizorów to jedynie widzialna strona wielkiej walki o strefy wpływów między największymi światowymi mocarstwami i wspierającymi je tajnymi organizacjami. Hasło "między Niemcami a Rosją" nawiązuje bezpośrednio do tytułu słynnej książki Adolfa Bocheńskiego poświęconej pozycji Polski na arenie międzynarodowej. Jak jednak pokazuje obecna sytuacja tytuł ten odnosić się może także do innych państw, w tym Ukrainy.



Pokonane mocarstwa podnoszą głowę

fot. Ayla87/sxc.hu

Od czasu sromotnej klęski jakiej doznały w wyniku II Wojny Światowej Niemcy i Japonia znajdowały się pod okupacją obcych mocarstw, które narzuciły im swój ustrój i sposób życia, a na ich terytorium zainstalowano sieć amerykańskich baz. Japonia do niedawna nie miała praktycznie żadnych możliwości odbudowy swoich sił zbrojnych, natomiast pokonane Niemcy ze względu na bliskość i zagrożenie ze strony sowieckiej uzyskały zgodę na utworzenie Bundeswehry, która jednak została włączona w struktury NATO. Ten stan utrzymywał się do zakończenia Zimnej Wojny, wówczas bowiem oba państwa coraz śmielej zaczęły definiować swoje interesy i cele. Niemcy istotnie przyczyniły się do osłabienia federacyjnych planów w Europie Środkowej skutecznie antagonizując Jugosławię rozbijając tym samym powstający układ Heksagonale. Borykający się w latach 90. z poważnymi problemami gospodarczymi Kraj Kwitnącej Wiśni powrócił do gry nieco później, jednak rosnące zagrożenie ze strony rosnącej potęgi Chin skutecznie motywuje Japończyków do nowych inwestycji we własne siły zbrojne. 

W przypadku Niemiec nie możemy zapominać o fakcie, że pomimo przeprowadzonej w tym kraju denazyfikazji wielu prominentnych działaczy i sympatyków NSDAP po kilku latach odzyskało utraconą pozycję a nawet zrobiło karierę w zachodnioniemieckich strukturach politycznych i gospodarczych. Zainteresowanych odsyłam do wpisów poświęconych formowaniem się i rekrutacją pracowników w Federalnej Służbie Wywiadowczej (BND) , która dziwnym trafem skupiała nadzwyczaj wysoki odsetek dawnych nazistów z pierwszym dyrektorem BND a wcześniej oficerem Wehrmachtu w stopniu generała Rinhardem Gehlenem.

Niemcy i OUN

Czy skupiające tak wielu byłych nazistów zachodnioniemieckie służby nic nie wiedziały o żyjącym w Monachium pod fałszywym nazwiskiem Stepanie Banderze? Bandera do końca życia (został zamordowany, naprawdopodobniej przez KGB w 1959 roku) utrzymywał kontakty i zarządzał strukturami Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów na Zachodzie, a jego twarz była powszechnie znana, stąd wcześniej czy później musiał on zainteresować niemiecki wywiad a być może nawet z nim współpracować uzyskując w zamian gwarancje nietykalności. Dla NATO ukraiński ruch oporu i wciąż czynna w latach 50. partyzantka UPA były wartościowym sojusznikiem, którego w razie potrzeby można było wykorzystać przeciwko ZSRS. 

Stepan Bandera w niemieckim mundurze

W 1989 upada Mur Berliński, wkrótce potem rozwiązany zostaje Układ Warszawski. Członkowie OUN nawiązują pierwsze kontakty z sympatykami z niepodległej od niedawna Ukrainy. Nie decydują się na wspieranie jednej opcji politycznej a raczej na cichą pracę u podstaw. Pierwsze owoce przynosi Pomarańczowa Rewolucja, która wynosi do władzy prozachodnich i pronarodowych polityków z Wiktorem Juszczenką i Julią Tymoszenko na czele. Przywódcy OUN-UPA, Stepan Bandera i Roman Szuchewycz zostają uznani za bohaterów Ukrainy, na zachodzie kraju stawia się im pomniki a język ukraiński zyskuje uprzywilejowany status. Wkrótce jednak pomarańczowy obóz ulega rozpadowi, dawni liderzy toną we wzajemnych oskarżeniach, poparcie dla Juszczenki gwałtownie spada. Do władzy powraca stronnictwo popierane przez wschodnich oligarchów (tzw. "rodzinę") i reprezentowane przez Wiktora Janukowycza. Uważane za prorosyjskiego Janukowycz lawiruje między Unią Europejską a Rosją, wzorem Białorusi prowadzi rozmowy i stara się porozumieć z Pekinem. Równocześnie, w zamian za preferencyjne ceny gazu dla Ukrainy w 2010 roku podpisuje on umowę przedłużającą dzierżawę baz wojskowych w Sewastopolu dla stacjonującej tam Floty Czarnomorskiej do 2042 roku. 

W międzyczasie jednak na Ukrainie dorasta nowe pokolenie wychowane już po upadku ZSRS, mówiące po ukraińsku lepiej niż po rosyjsku, jeżdżące na Zachód. Pokolenie to jest znacznie bardziej prozachodnie niż ich rodzice, co więcej owoce przynoszą także skutki pomarańczowej rewolucji, przede wszystkim uznanie roli i dziedzictwa OUN-UPA. Widać to choćby po rosnącej popularności nawiązującej do tego dziedzictwa partii "Swoboda". 

Niemcy - hegemon Europy

W ostatnich latach Niemcy zachowują się coraz bardziej asertywnie i prowadzą coraz bardziej niezależną politykę. Szybko wychodzą z kryzysu, który pogrąża całą strefę euro i Unię Europejską w kształcie forsowanym przez Francję. Dla południowoeuropejskich państw stają się wierzycielem, który zyskuje decydujący głos w sprawie przeprowadzanych reform, w Grecji dochodzi do pacyfikacji rosnącego w siłę, prorosyjskiego "Złotego Świtu". Równocześnie Niemcy wysuwają żądania by niemieckie złoto, do tej pory przetrzymywane w skarbcach w Paryżu, Londynie i Nowym Jorku, wróciło z powrotem do kraju, warto przy tym dodać, że rezerwy te pozostają jednymi z największych na świecie i to między innymi one wpływały na zaufanie jakim cieszyła się niegdyś niemiecka marka. 

Skąd się wzięła u Niemców ta nagła pewność siebie? Nie bez znaczenia są rzecz jasna wydarzenia ostatnich lat, przede wszystkim kryzys i niemoc polityczna wśród unijnych urzędników. Na to wszystko nakłada się jednak coś innego. W ostatnich latach Stany Zjednoczone dokonały zdecydowanego zwrotu w swojej polityce i skoncentrowały się na innych regionach świata likwidując wiele z istniejących dotychczas europejskich baz, przede wszystkim na terytoriach Włoch i Niemiec. Ten często bagatelizowany czynnik sprawił jednak, że na terenie RFN znajduje się obecnie najmniej amerykańskich żołnierzy od czasu zakończenia II Wojny Światowej, co wiecej USA wyrażając za kadencji Obamy zainteresowanie przede wszystkim Bliskim Wschodem i regionem Pacyfiku dały Berlinowi nowe pole działania. 



Niemieckie interesy na Ukrainie

Wybuch protestów na Majdanie zbiegł się z odmową podpisania przez Janukowycza umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Chociaż jak wskazuje wielu analityków warunki tej umowy były nie do przyjęcia, to jednak Ukraińcy rozpoczęli protesty, które nieoczekiwanie przerodziły się w narodową rewolucję. Nie jest przypadkiem, że najsilniejsze były one na Zachodzie kraju gdzie wpływy OUN są najsilniejsze. To właśnie stamtąd rekrutował się największy odsetek osób, które protestowały na Majdanie (widać to również po miejscu pochodzenia zabitych). W tym momencie warto przyjrzeć się związkom Niemiec z Majdanem. Jednym z jego liderów i inicjatorów jest posiadający niemiecki paszport Witalij Kliczko, zastanawiająca jest również niezwykła aktywność organizacji pozarządowych finansowanych przez zachodnie instytucje (głównie niemieckie i amerykańskie). 

W przypadku podobnych rewolucji najważniejsze jest jednak pytanie: kto na tym zyskał? Czy przesunięcie strefy wpływów Niemiec daleko na wschód aż za Kijów, ustawienie się jako rozjemcy i kraju, który chce dobrobytu dla całej Europy i to bez strzelania, obozów i krwawej dominacji nad podbitymi nie jest dyplomatycznym majstersztykiem? 



Koniec części 1.

wtorek, 29 października 2013

Kto tak naprawdę jest ofiarą "afery podsłuchowej"?

Podsłuchiwanie zawsze było jedną z ulubionych metod działania służb wywiadowczych, ujawnienie działań Stanów Zjednoczonych, którym udało się dotrzeć do rozmów najważniejszych światowych polityków nie jest w tym przypadku niczym nowym. Jedynym błędem wywiadu USA było to, że dali się złapać, jednak w rzeczywistości również ich "ofiary" nie są zupełnie niewinne.
fot. Lawrence Jackson

Podanie do wiadomości publicznej informacji o podsłuchach założonych na liniach telefonicznych najważniejszych światowych przywódców wywołało skandal, którego skutki będziemy zapewne odczuwać w najbliższych miesiącach. Dotychczas śledzeni politycy będą w przyszłości znacznie bardziej ostrożni, a Stany Zjednoczone utracą tym samym istotne źródło informacji, które z czasem spowoduje, że ich przewaga informacyjna może nieco słabnąć. Rewelacje ujawnione między innymi przez Edwarda Snowdena jasno pokazują działanie mechanizmu, który niejednokrotnie był przedstawiany na tym blogu.

Przede wszystkim wyraźnie widać współpracę służb wywiadowczych i prywatnych firm technologicznych, które zgadzały się na wykorzystanie ich infrastruktury w celach szpiegowskich. Tak jak opisywałem to niejednokrotnie, tego typu sytuacje miały miejsce już wcześniej i wyszły one na jaw między innymi przy okazji konfliktów zbrojnych w Libii czy w Syrii. Tym razem jednak wielki skandal z podsłuchami ma znacznie większą skalę. Przede wszystkim tym razem nie mamy do czynienia z podejrzanym dyktatorem, który chce sprawować jeszcze większą kontrolę nad swoimi poddanymi. Wręcz przeciwnie, w tym przypadku skandal dotyczy światowego imperium, które interesuje się rozmowami i pocztą obywateli suwerennych państw. Do tego dochodzi aspekt nie tylko polityczny, ale i gospodarczy, gdyż wśród śledzonych były również między innymi czołowe francuskie i brazylijskie przedsiębiorstwa.

Oprócz nich z ujawnionych dokumentów wynika, że NSA interesowała się przede wszystkim pocztą i rozmowami czołowych polityków niemieckich, wysokich urzędników unijnych, otoczeniem prezydenta Meksyku Felipe Calderona czy pracowników stacji telewizyjnej Al-Jazeera. Oprócz tego skontrolowano także miliony wiadomości email obywateli Brazylii, śledzono również aktywność na portalach społecznościowych.

Koniec zaufania

Oburzenie jakie to wywołało jest naturalną reakcją pozwalającą wykorzystać skandal w celach propagandowych. Już sam fakt, że wiele tych informacji pochodzi od ukrywającego się w Rosji Edwarda Snowdena, który w ten sposób chce zapewne przedłużyć sobie możliwość bezpiecznego azylu w Moskwie. Nie bez powodu również ujawniono przede wszystkim, że wśród podłuchiwanych znaleźli się czołowi niemieccy politycy, w tym kanclerz Angela Merkel. Jak zwracają uwagę dziennikarze The New York Timesa może to skutkować rozbiciem budowanego przez dekady transatlantyckiego zaufania pomiędzy państwami należącymi do NATO. Tym samym będzie to skutkować zbliżeniem się Unii Europejskiej do Rosji.

Niemcy wcale nie takie niewinne

Same Niemcy nie są przy tym niewinne - równo dwa lata temu grupa berlińskich hackerów z Chaos Computer Club ujawniła, że BND opracowała specjalny rodzaj trojana służącego do inwigilacji swoich obywateli. Aplikacja była zdolna między innymi do robienia screenshotów z pulpitu zainfekowanego komputera, pobierania haseł, nagrywania rozmów na Skypie jak również przejmować kontrolę nad podłączonymi kamerami i mikrofonami. W ten sposób władze były w stanie nie tylko zgromadzić ogromną ilość danych na temat aktywności użytkownika w sieci, ale nawet monitorować to, co dzieje się w pomieszczeniu, w którym przebywa. Niemieckie władze przyznały się do stawianych im zarzutów, ale pomimo, że projekt poważnie naruszał federalne prawo, nikt ważny nie poniósł konsekwencji, nie było też tak poważnego skandalu jak ten, który mamy obecnie.

Czyżby więc działały tutaj podwójne standardy? 


piątek, 7 grudnia 2012

Jak w nadchodzącym 2013 roku będzie wyglądał świat? To oni o tym zadecydują!

Obama, Merkel oraz Putin to trójka najpotężniejszych ludzi na świecie według rankingu amerykańskiego magazynu "Forbes".

fot. .forbes.com
Amerykański magazyn przygotował ranking najpotężniejszych ludzi świata 2013 roku. Wśród nich znaleźli się finansiści, przedsiębiorcy, filantropi, a także politycy.

Na liście znalazło się 71 nazwisk, po jednym na każde sto milionów ludzi na świcie. Przy ocenie pod uwagę brane były cztery czynniki: wielkość grupy, na którą dana osoba ma wpływ, czy faktycznie dana osoba korzysta ze swojego wpływu, w jakich sferach rozpościerają się jej wpływy oraz jakimi środkami finansowymi zarządza.

Pierwsze miejsce w rankingu zajął prezydenta Stanów Zjednoczonych Barack Obama. Tytuł najpotężniejszego człowieka na świecie przypadł mu, ponieważ jest on dowódcą największej armii świata oraz kieruje gospodarczym oraz kulturalnym supermocarstwem.

Drugie miejsce w rankingu przypadło Angeli Merkel za to, że w swoich rękach trzyma los eurostrefy.

Trzecie miejsce zajął Władimir Putin, ponieważ po raz kolejny utrzymał w swoich rękach pełną władzę i wiadomo, że szybko jej nie utraci. Ponadto Putin świadomy swojej władzy, bardzo wyraźnie ją manifestuje.

Na czwartym miejscu znalazł się Bill Gates, za działalność jego fundacji. Z kolei piąte miejsce przypadło papieżowi Benedyktowi XVI, jako zwierzchnikowi ponad miliarda katolików na całym świecie.

Pierwsza dziesiątka rankingu najpotężniejszych wygląda następująco:

1. Barack Obama
2. Angela Merkel
3. Władimir Putin
4. Bill Gates
5. Benedykt XVI
6. Ben Bernanke
7. Abdullah Bin Abdul Aziz al Saud
8. Mario Draghi
9. Xi Jingping
10. David Cameron

Czy Waszym zdaniem kolejność na liście jest słuszna? A może brakuje na niej kogoś?



poniedziałek, 14 listopada 2011

Angela Merkel zapowiada nowe porządki w Europie

foto. Pixelfehler
Kanclerz Niemiec podczas zjazdu CDU w Lipsku stwierdziła, że “nadszedł czas na przełom” i należy podjąć się budowy “nowej Europy”

Merkel stwierdziła, że aby waluta euro miała przyszłość należy dążyć do rozwijania struktur Unii Europejskiej i rozbudowy Europy. Jej zdaniem traktat unijny powinien zostać zmieniony tak, by instytucje unijne były w stanie egzekwować przestrzeganie dyscypliny budżetowej. Dodał także, że euro jest “symbolem europejskiej jedności”, i że upadek wspólnej waluty oznaczać będzie upadek Europy

Wśród innych postulatów wskazała pomysł wprowadzenia podatku od transakcji finansowych odrzucając jednocześnie pomysł wprowadzenia wspólnych obligacji dla strefy euro. 

Wystąpienie Angeli Merkel miało miejsce z okazji zorganizowanego w poniedziałek zjazdu CDU w Lipsku. Jednym z celów zjazdu jest przyjęcie uchwały zatytułowanej "Silna Europa - Dobra przyszłość dla Niemiec", w którym zawarto postulat zmiany traktatu UE i pogłębienia politycznego wymiaru integracji europejskiej.



środa, 30 marca 2011

Katastrofa atomowa w Niemczech?

Dziwna zmiana decyzji dotycząca użytkowania niemieckich elektrowni atomowych rodzi pytanie czy były one zagrożone atakiem terrorystycznym. 

Przed dwoma tygodniami kanclerz Angela Merkel zarządziła zamknięcie części reaktorów jądrowych i przeprowadzenie w nich nadzwyczajnych kontroli. Ta decyzja zaskakuje, gdyż Niemcom, podobnie jak Polsce nie grożą trzęsienie ziemi a tym bardziej tsunami. Co więcej jeszcze rok temu zdecydowano się przedłużyć funkcjonowanie najstarszych elektrowni o kolejne 12 lat. Dziwnym trafem ani Francja, ani żaden inny kraj poza Niemcami nie zdecydował się na podobny krok.

Być może jest COŚ innego co wpłynęło na decyzję pani kanclerz? W czasie gdy trwały już walki w Libii, wiadome się stało, że pomimo wcześniejszych deklaracji Niemcy wycofały się z udziału w operacji „Świt Odysei”? Dlaczego poparły rezolucję rady bezpieczeństwa ONZ stwierdzającą, że izraelskie osiedla na okupowanym palestyńskim terytorium są nielegalne? 

Obie decyzje są podjęte nie tylko na niekorzyść Izraela, ale również szkodzą interesom ludzi dążących do jak największej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Co więcej, jak podaje blog Pakconnects, firma ochraniająca elektrownię w Fukushimie odpowiada również za bezpieczeństwo w niemieckich elektrowniach. Smaczku zaś dodaje fakt, że siedziba tej firmy znajduje się właśnie w Izraelu. Czyżby więc ktoś uprzednio ostrzegł panią Merkel, że kolejny "wypadek" w elektrowni atomowej mógłby mieć miejsce w samym środku Europy?

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf