Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzułmanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzułmanie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 października 2017

Tam gdzie muzułmanów się zabija

Religia pokoju? Czy religia wojny? W zależności od regionu islam jest różnie postrzegany. Na pewno wydarzenia związane z terroryzmem nie wpływają pozytywnie na nastroje społeczne. Istnieją regiony, gdzie dochodzi jednak do całkowitego odrzucenia a wręcz "polowania" na mniejszości muzułmańskie,  które od wieków zamieszkują dane terytoria. 


Czystki etniczne mają miejsce w Myanmar, którego liderem można powiedzieć jest laureatka Pokojowej Nagrody Nobla Aung San Suu Kyi. Niestety obecna minister spraw zagranicznych w żaden sposób nie stanęła w obronie mniejszości, a wręcz jak podają media zignorowała okrucieństwo stosowane wobec muzułmanów. W wywiadzie w 2013 roku tłumaczyła jedynie, że "nie są to czystki etniczne". Sytuacja ludności z jednego regionu kraju jest w stanie opłakanym. Tylko w krótkim okresie wyemigrowało do Bangladeszu ćwierć miliona uchodźców, według danych ONZ.


Rzecznik William Spindler powiedział, że 270 tys. Rohingya (mniejszość muzułmańska) przekroczyło granicę od 25 sierpnia. Nowe liczby stanowią około jednej trzeciej muzułmańskich mieszkańców regionu Arakan. Milion muzułmanów Rohingya jest postrzegany przez wielu w większości z buddyjskich Myanmarów jako nielegalnych imigrantów z Bangladeszu, mimo że mieszkali w Birmie przez wiele pokoleń.


 Niedawno rozpoczęły się "czystki etniczne", siły zbrojnych Birmy zabijani są obywatele, zastraszani i zmuszani do ucieczki na tereny pobliskich krajów jak twierdzi John mcKissick (ONZ ds. Uchodźców). 

"Siły bezpieczeństwa zabijają ludzi, strzelają do nich, porywają dzieci, gwałcą kobiety, paląc i łupiąc domy, zmuszając muzułmanów do przekroczenia rzeki w Bangladeszie", twierdzi McKissick .
Na początku września Human Rights Watch wydało zdjęcia satelitarne, które wykazały, że w ciągu ostatnich sześciu tygodni w wioskach Rohingya zniszczono ponad 1200 domów. 

Rząd birmański zabronił dziennikarzom  wjeżdżać do północnych Rakhine, ponieważ nie chce, aby świadkowie zewnętrzni informowali o sytuacji mieszkańców.


Birma jest krajem, którego 80 procent populacji kieruje się religią buddyzmu, graniczący z Indiami, Bangladeszem, Tajlandią, Chinami i Laosem. Rohingya są bezpaństwowcami Indo-aryjskimi ludźmi z Rakhine State, Myanmar, którzy twierdzą, że zamieszkiwane ziemie są ich ojczyzną od pokoleń.

środa, 18 maja 2016

Jakie organizacje terrorystyczne zagrażają Afryce?

O ISIS czy Al-Kaidzie mówi się często. Wszystko dlatego, że ich działania dosięgają Europę szybko i bardzo boleśnie. Rzadko porusza się temat ekstremistów, którzy nie przebierają w środkach i niszczą kolejne regiony Afryki. Dopiero głośne porwanie dziewcząt w Nigerii poruszyło opinią publiczną na całym świecie.


Boko Haram nie przebiera w środkach, dokonuje krwawych ataków na cywilach na terenie praktycznie całej Nigerii. Ekstremiści muzułmańscy wykorzystują brak czujności obywateli i atakują wszędzie tam, gdzie atak doprowadzi do największych strat. Do tego celu wykorzystują kobiety i dziewczęta. Najczęściej porywane w bardzo młodym wieku, są szkolone do przenoszenia broni i misji samobójczych. W 2014 roku zidentyfikowano ponad 40 kobiet, które popełniły samobójstwo w imię wiary, zabijając przy tym wiele osób między innymi dzieci w szkołach. 

Oficjalnie Boko-Haram zostało stworzone w 2002 roku jako odpowiedź na szerzącą się demokratyzację kraju, która oficjalnie nastąpiła w 1999 roku. Ich działania mają na celu całkowite odrzucenie jakiejkolwiek kultury i nauki poza tą propagowaną przez rygorystyczne prawo szariatu. Jednostka terrorystyczna działa w sposób dobrze zorganizowany. Ludność w całym kraju żyje w ciągłej presji. Jednocześnie władza nie radzi sobie z ugrupowaniem, której nie jest w stanie do końca zidentyfikować. Wiadomym jest zaawansowany sposób szkolenia przyszłych terrorystów. Jednym z ćwiczeń dla kobiet jest ciągłe noszenie przy sobie bomby. Ma to na celu przyzwyczajenie się do obecności ładunku wybuchowego.

Boko Haram nie widzi problemu w wyszkoleniu dziesięcioletnich dzieci do ataków samobójczych, dlatego nie dziwnym jest, że każdy dosłownie każdy kto wróci z obozu, jest podejrzany. Według nigeryjskiej policji, osoba, która dostanie sie do obozu nie ma szans na wyjście z niego cało. Dlatego osoby, które co jakiś czas pojawiają się i twierdzą, że przeżyły piekło w obozach są bardzo długo przesłuchiwane.

Nikt do końca nie wie jak działa ta jednostka. Spekulacji dotyczących jej finansowania jest również wiele. Wiadomym jest jednak na pewno, że aspiracje władzy nie dotyczą tylko i wyłącznie Nigerii a całego świata muzułmańskiego.

źródło: nytimes.com

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf