czwartek, 17 stycznia 2019

Księżycowe smoki - fascynujące oblicze misji Clementine

Jedną z najciekawszych, lecz mało znanych teorii spiskowych jest historia tzw. Projektu Złotego Smoka (Project Golden Dragon).



Teoria została opublikowana na kanale YouTube użytkownika 1967sander, który twierdzi, że przedstawiony materiał jest owocem jego 14-letniej pracy i poszukiwań dotyczących prawdziwej historii amerykańskiej obecności na Księżycu. 

Jak często w podobnych przypadkach teoria opiera się przede wszystkim na analizie ukrytych symboli - w tym przypadku są to naszywki prezentujące poszczególne misje NASA a kluczowa jest w tym przypadku misja Clementine z 1994 roku. Zdaniem 1967sander'a Clementine miała przede wszystkim na celu sfotografowanie pozaziemskiej technologii znajdującej się na drugiej stronie Księżyca, w tym ogromnego obiektu mierzącego 55 x 23 km.  Obiekt ma rzekomo składać z wielokolorowych elementów, które ponadto mogą się przemieszczać w różnych kierunkach niczym gigantyczna gąsienica poruszająca się po powierzchni ziemskiego satelity. Całość może według tego opisu wyglądać jak znany z chińskiej mitologii smok o długim ciągnącym się cielsku. 

1967sander wierzy, że księżycowe smoki w pewnym momencie trafiły na Ziemię i stały się inspiracją dla legendarnych istot z azjatyckich baśni, dziś jednak ta obca technologia wskutek misji Clementine, stała się przedmiotem badań, najpierw Amerykańskiego Departamentu Obrony a być może także Chińczyków, którzy przecież zaledwie kilka tygodni temu ogłosili wielki sukces misji lądowania na ciemnej stronie Księżyca. Czy również szukali smoków? 






wtorek, 15 stycznia 2019

Czy na Marsie doszło do wojny atomowej?

Apokaliptyczne wizje planety zniszczonej przez nuklearny konflikt, to przedmiot wielu produkcji apokaliptycznej fantastyki. Z reguły jednak są to wizje naszej rodzimej planety i czarnych scenariuszy, gdy ludzkość dokona ostatecznej samozagłady. A co, jeśli podobne zjawisko miało już miejsce w naszym Układzie Słonecznym a pustka i brak życia jaki obserwujemy na Marsie nie jest wynikiem naturalnych procesów a owocem wielkiej wojny prowadzonej przez jej mieszkańców? 

fot. NASA/ wikimedia


To kontrowersyjne zjawisko głosi dr John Brandenburg, który w 2014 roku opublikował swój tekst “Evidence of a Massive Thermonuclear Explosion on Mars in the Past, the Cydonian Hypothesis and Fermi’s Paradox”. Swoją teorię oparł na podstawie obecności w marsjańskiej atmosferze radioaktywnych izotopów, które powstać wyłącznie w wyniku nuklearnej eksplozji. Co ciekawe, jest on przy tym przekonany, że na Czerwonej Planecie nie żyła jedna, lecz dwie inteligentne rasy - Cydonianie i Utopianie, który żyli na poziomie technologicznych starożytnych Egipcjan - o czym świadczyć mają tajemnicze "budowle" kształtem przypominające piramidy, które kilka lat temu sfotografowały satelity NASA. Cydonianie i Utopianie nie wyginęli jednak w wyniku wojny między sobą, jak to można byłoby przypuszczać. Brandenburg uważa, że eksplozje, które stoją za powstaniem izotopu ksenonu 129 pochodzą z przestrzeni kosmicznej i zostały wygenerowane przez obcą rasę lub sztuczną inteligencję. Przez kogo konkretnie? Dlaczego? I kiedy? Tego Brandenburg niestety nie mówi. 







[INFOGRAFIKA] Zasięg pocisków rakietowych Iranu

Iran dysponuje najnowocześniejszym systemem rakiet balistycznych na Bliskim Wschodzie. To bez wątpienia spędza sen z powiek władzom wielu sąsiednich państw z Izraelem na czele. Poniższa mapa prezentuje modele rakiet jakie znajdują się pod kontrolą Teheranu. 



piątek, 11 stycznia 2019

[MAPA] Gdzie walczy Ameryka?



Militarną obecność Stanów Zjednoczonych można współcześnie odnotować w ponad 80 krajach, z czego w połowie znajdują się stałe bazy wojskowe (mapa już nieaktualna bo nie uwzględnia choćby Polski czy Rumunii). Oczywiście bazy to nie wszystko - militarna obecność to także ćwiczenia, programy treningowe, ale też ataki przy pomocy dronów. Wszystko w celu walki z terroryzmem. 



czwartek, 10 stycznia 2019

Czy protest "żółtych kamizelek" we Francji sięgnie po bitcoina?

Do upadku rządów nie trzeba wiele. Wystarczy zatamować ich krwioobieg - sektor finansowy. Do tak radykalnych kroków powoli szykują się protestujący Francuzi. 

fot. Wikipedia


‘Gilets Jaunes’, czyli "żółte kamizelki" nieustannie protestują we Francji co raz bardziej zdecydowanie żądając ustąpienia urzędującego prezydenta Marcona i odbudowy politycznej niezależności kraju. Oprócz prezydenta jednym z głównych wrogów protestujących są przede wszystkim banki i sektor finansowy, które mają bezpośrednio wspierać aktualną władzę. Jednym ze sposobów ich osłabienia ma być propozycja przejścia na kryptowaluty.

Zaproponowana przez Nicolle Maxime'a ucieczka od systemu bankowego miała być skoordynowana nie tylko na Francję, ale także na sporą część Europy akcją, która mogłaby mieć tragiczne z punktu widzenia sektora finansów skutki. 

Pomysł podchwycił z resztą orędownik kryptowalut i osobowość medialna Max Keiser, który zauważył, że wystarczyłoby by w krótkim czasie Francuzi zamienili 20% swoich bankowych oszczędności na bitcoina. To praktycznie kompletnie wywróciłoby system finansowy w tym kraju. Czy jednak protestujący zdobędą się na tak drastyczny ruch? Emocje we Francji nie stygną a konflikt wydaje się tylko narastać, być może więc już wkrótce doczekamy się nowej rewolucji, tym razem cyfrowej. 






Infografika: Jak zadłużone są poszczególne państwa świata?


Kto dziś nie ma długu, można by spytać. W zasadzie trudno jest znaleźć współcześnie państwa, które nie ma chociaż minimalnego zadłużenia. Poniższa grafika pokazuje kto jest na "minusie". 




wtorek, 8 stycznia 2019

Była szefowa Reddita: "internetowe statystyki to ściema!"

Czyżby cały rynek internetowych gigantów to była jedna, wielka bajka? Takie wnioski można wysunąć po przeczytaniu artykułu w New York Magazine a które potwierdza była prezes serwisu Reddit Ellen Pao na swoim Twitterze. 

Ellen Pao/zerohedge


Opublikowany w środowym wydaniu NYM artykuł opisuje jak firmy z branży internetowej oszukują użytkowników i przede wszystkim reklamodawców w kwestii statystyk i odwiedzalności swoich witryn. Pozornie autentyczne, mierzalne i wiarygodne dane podawane przez takie przedsiębiorstwa jak Facebook, to w rzeczywistości nadmuchane do granic możliwości kłamstwa. Potwierdzać tę tezę zdają się pozwy jakie wytoczyło kilka mniejszych firm największej na świecie platformie social media. Twierdzą oni, że Facebook celowo zawyżał choćby czas jaki użytkownicy spędzali na oglądaniu wideo. Z resztą według MarketingLand firma Marka Zuckerberga sama przyznała, że błędnie raportowała zasięg postów na fanstronach.

Prawdziwe filmy, prawdziwi ludzie, fałszywe minuty - tak podsumował NYMag choćby informacje, jakoby blisko 75 milionów użytkowników Facebooka codziennie oglądało co najmniej minutę filmu wideo. Te dane jednak są mocno manipulowane, bo sami jego przedstawiciele przyznali, że przez "minutę" nie rozumieli oni ciągłego oglądania. Równie więc dobrze to mogło być 30 filmików klikniętych i uruchomionych przez 2 sekundy. Bez wątpienia przekładać się to będzie na ich skuteczność, jednak niekoniecznie znajdzie to odzwierciedlenie w danych podawanych dla klientów. 






Potwierdza do Pao i podaje konkretny przykład ze swojej byłej firmy: portale nie są w stanie rozdzielić użytkowników odwiedzających z urządzeń mobilnych. Jeśli jest on wylogowany, każde wyświetlenie traktowane jest jako nowy, unikalny użytkownik - to oczywiście, przy obecnym rozpowszechnieniu urządzeń mobilnych, winduje statystyki, ale wcale nie przedstawia stanu faktycznego.

piątek, 4 stycznia 2019

Cena za zadłużenie: Chiny przejmują najważniejszy port w Kenii

Przynoszący ogromne dochody port w Mombasie może już wkrótce stać się własnością chińskich przedsiębiorstw, jeśli państwo nie będzie w stanie oddać ogromnych pożyczek jakie zaciągnęło w ostatnich latach. 

Kilka lat temu władze Kenii i wzięły pożyczki na inwestycje mające na celu rozbudowę i modernizację tamtejszej linii kolejowej oraz portu w Nairobi.

O sprawie poinformowano jeszcze w listopadzie, kiedy opublikowano wyniki audytu wskazującego, że Kenya Railway Corportation, główny inwestor w programie budowy kolei nie jest w stanie pokryć kolejnych rat zadłużenia i istnieje ryzyko, że żyrujące kredyty państwo będzie zmuszone na ustępstwa. Na ich podstawie China Exim Bank będzie mógł na poczet poniesionych strat czerpać zyski z administracji portu w Mombasie.  Przejęcie kontroli będzie automatycznie oznaczało zmiany w zarządzie a także konfiskatę części mienia.


czwartek, 3 stycznia 2019

Chińska baza w Argentynie - to stąd wysłano satelitę na Księżyc

Rozmach chińskich inwestycji, szczególnie w obrębie Oceanu Indyjskiego może robić wrażenie. Jednakże poza swoim naturalnym kierunkiem ekspansji Pekin spogląda także znacznie dalej, na przykład za Ocean Spokojny czy ... na Księżyc. Najciekawsze jest jednak wtedy, gdy jedno i drugie się ze sobą łączy. 

fot. space.stackexchange.com


Tak też stało się w tym przypadku, gdyż zaledwie kilka dni temu Chińczycy ogłosili, że ich sonda po raz pierwszy w historii wylądowała po ciemnej stronie naszego naturalnego satelity. Co jednak najciekawsze, ów wart 50 milionów dolarów satelita został wystrzelony z Ameryki Południowej, a dokładnie z bazy znajdującej się na terenie argentyńskiej Patagonii. 

Budowa wielkiego wojskowego kompleksu właśnie w Argentynie jest bez wątpienia interesującym ruchem mającym na celu zwiększenie chińskiej obecności także na Zachodniej Półkuli. Co więcej, Chińczycy doskonale wykorzystali okazję jaką były problemy finansowe rządu w Buenos Aires i zaoferowanie mu kredytów w zamian za pewne ustępstwa. Tymi ustępstwami są między innymi kontrakty na projekty infrastrukturalne i energetyczne w kraju, ale także wydzierżawienie setek hektarów ziemi na okres 50 lat i zwolnienie działających tam podmiotów z jakichkolwiek podatków. 

Nie będzie też zaskoczeniem fakt, że nawet władze argentyńskie nie mają pełnego dostępu do chińskiego kompleksu wojskowo-kosmicznego. Niezadowolenia nie kryją przy tym mieszkańcy regionu bezpośrednio sąsiadującego z chińską enklawą, o ile na okres budowy bazy można było mówić o gospodarczym boomie, o tyle tuż po jego zakończeniu okolica pogrążyła się w recesji. Uboga Patagonia niewiele korzysta z chińskiej inwestycji, baza jest zaopatrzona we wszystkie niezbędne media, jednak całkiem niedaleko nietrudno jest natrafić na miejscowości, gdzie wciąż nie ma dostępu do energii elektrycznej. 






środa, 2 stycznia 2019

Google usunął mapę Kurdystanu

Mapa była dostępna przez wiele lat w ramach usługi "MyMaps", która pozwala tworzyć własne, zindywidualizowane mapy do własnych celów. Wielki Kurdystan można było bez większego problemu wyszukać w Google, wszystko do momenty, gdy koncern wykasował mapę, jak podaję kurdyjskie media, najprawdopodobniej na wniosek władz tureckich

.

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf