wtorek, 22 maja 2018

Nowa broń - nowe możliwości militarne

Rosja wykonała krok na przód w wyścigu zbrojeń jaki obserwujemy w ostatnich latach. Zgodnie z doniesieniami prawdopodobnie zostały z powodzeniem opracowane pociski hipersoniczne i możliwe, że będą gotowe do wdrożenia do 2020 roku



Broń to w zasadzie pociski, które mogą latać z ponad pięciokrotnie większą prędkością dźwięku - około 5000 kilometrów (3 100 mil) na godzinę - ale bez utraty manewrowości. Ten wyczyn oznacza, że ​​będą w stanie uniknąć obecnych systemów obrony powietrznej i trafić w dowolny cel na planecie w ciągu godziny.

Opracowany przez Rosję znany jest jako Avangard, hipersoniczny pojazd szybowcowy, który przeskakuje nad górną warstwą atmosfery, by zaatakować praktycznie każdą pozycję.

Jest to niewątpliwie ogromna zaleta i jako takie wszystkie główne potęgi militarne na świecie - Rosja, USA i Chiny - ścigają się, by produkować broń hipersoniczną . Nie są jednak osamotnieni w tym przedsięwzięciu. Uważa się, że zarówno Francja, jak i Indie również próbują opracować własne wersje, a inne narody prawdopodobnie znajdą się na tej samej ścieżce.

Ostatnie doniesienia sugerują, że Rosja i Stany Zjednoczone nie realizują tej samej technologii. Podczas gdy armia amerykańska pracowała nad tworzeniem pocisków hipersonicznych za pomocą standardowych głowic, Rosjanie są przekonani, że pracują nad bronią hipersoniczną uzbrojoną w broń nuklearną. Może się to wydawać dość arbitralnym rozróżnieniem, w końcu mogą oni nadal podróżować i zmieniać kierunek z zadziwiającymi prędkościami, aby trafić do celu, ale robi to znaczącą różnicę.

Dzieje się tak dlatego, że jeśli Rosjanie rzeczywiście koncentrują się na wytwarzaniu energii jądrowej, oznacza to, że broń nie musi być tak dokładna. Jeśli standardowy pocisk hipersoniczny, taki jak ten, który rozwijają się w USA, jest oddalony o kilkaset metrów, nie trafią one w cel. Z drugiej strony, jeśli nuklearna broń hipersoniczna zostanie wyłączona na podobnej odległości, cel nadal będzie zatarty.

Precyzja ich uzbrojenia wpływa na to, jak trudno jest ją wyprodukować. Podczas gdy armii amerykańskiej wciąż udaje się doskonalić swoją precyzyjną broń, wielu uważa, że ​​Rosja jest na dobrej drodze do produkcji bardziej surowych, ale potencjalnie bardziej niszczących urządzeń. A jeśli wierzyć Rosjanom, to może to być już w 2020 roku.

Nic z tego nie zostało niezauważone przez rząd USA. W ubiegłym roku zwiększyli swoje fundusze na DARPA za ich program poddźwiękowy o 136 procent do potężnego 256,7 miliona dolarów, w nadziei przyspieszenia produkcji własnej broni.

poniedziałek, 21 maja 2018

Google, pokazuje w jaki sposób manipuluje i wpływa na decyzje użytkownika

Przeciekła wewnętrzna koncepcja wideo od Google stanowi niepokojące spojrzenie na dystopijną przyszłość, którą firma mogłaby osiągnąć, gdyby zachowała księgę ludzkich zachowań i wykorzystywała ją do manipulowania decyzjami i przyszłymi pokoleniami.


Stworzony w 2016 roku przez Nicka Fostera, szefa projektu X i współzałożyciela Laboratorium Bliskiej Przyszłości, 9-minutowy film wykorzystuje dziedzinę epoletetyki Lamarckian jako metaforę, w jaki sposób Google może przechowywać bieżące dane o aktywności behawioralnej w księdze, aby podnieść wartości firmy, oferować usługi i produkty oraz w zasadzie dyktować zachowanie całych populacji.

Ogólnie rzecz biorąc, epigenetyka Lamarckiana utrzymuje, że formy życia pozyskują informacje ze swojego otoczenia i przekazują je w swoich genach. Jeśli spojrzymy na sposób, w jaki używamy naszych telefonów jako reprezentacji tego, kim jesteśmy, globalna księga zawierająca dane na temat "działań, decyzji, preferencji, ruchu i relacji" może zostać przekazana innym użytkownikom podobnie jak informacje genetyczne . Ta informacja może być zsekwencjonowana podobnie jak ludzki genom, dzięki czemu "coraz dokładniejsze przewidywania dotyczące decyzji i przyszłych zachowań".



czwartek, 17 maja 2018

Najlepiej zaplanowany atak terrorystyczny w historii USA

11 września 2001 roku był jednym z najgorszych dni w historii nowożytnej Nowego Jorku. Atak terrorystyczny, który do dnia dzisiejszego budzi wiele kontrowersji, zebrał żniwo prawie 3 tysięcy osób. Niewiele osób jednak wie o tym, że potencjalnych ofiar ataku może być znacznie więcej.


11 września 2001 roku, samoloty uderzyły ​​bliźniacze wieże w Nowym Jorku, w wyniku uderzenia zmarło 2.996 osób. To był straszny moment i najgorszy atak terrorystyczny w Stanach Zjednoczonych. Liczba ofiar będzie rosnąć w ciągu najbliższych lat. 

Wiele osób bało się latać po 11 września, w wyniku czego ilość pasażerów linii lotniczych spadła o 20 procent. W rezultacie dużo więcej osób pokonywało olbrzymie odległości samochodami, co jest o wiele bardziej niebezpieczne. W ciągu 12 miesięcy po atakach, około 1,595 więcej Amerykanów zginęło w wypadkach samochodowych.

Gorszy był jednak wzrost zachorowań na raka. Bliźniacze wieże zostały zbudowane z 400 ton azbestu, który rozprzestrzenił się po mieście, gdy zawaliły się wieże. Ta chmura azbestu objęła okręg miasta w którym mieszka około 410 000 ludzi. Ilość zachorowań na nowotwory stale rośnie w Nowym Jorku.

Respondenci ucierpieli najgorzej. Około 70 procent personelu ratunkowego, który pomógł w tym dniu, teraz cierpi na problemy z płucami. Około 1400 osób zginęło w ciągu 10 lat po tragedii. Kolejnych 1140 reagujących rozwinęło raka od tego tragicznego dnia.

środa, 16 maja 2018

Medycyna - przeszczep głowy

Medycyna i technologia idą w zawrotnym tempie do przodu. Skomplikowane operacje i eksperymenty, o których coraz głośniej w sieci mogą przerazić nie jedną osobę. Od kilku lat wśród naukowców jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów jest przeszczep głowy, który po raz pierwszy miał być wykonany w 2013 roku. Operacja  nie została przeprowadzona.

Sergio Canavero, jest pierwszym chirurgiem, który zdecydował się podjąć temat i rozpoczął debatę nad możliwością przeszczepu głowy. Pierwsze oficjalne informacje i stanowisko lekarza pojawiły się kilka lat temu. Planowanie kontrowersyjnej operacji podjął się Xiaoping Ren, chirurg, który wspiera projekt i podejmuje jak podaje CNBC kolejne kroki przeprowadzając badania. 

Recenzja przebiegu operacji napisana przez niezależnych naukowców została opublikowana w bieżącym Raporcie Translacyjnym w tym miesiącu. Raport przede wszystkim stawia ważne pytanie: "Czy jesteśmy gotowi na przeszczep ludzkiej głowy?". Odpowiedź brzmi: nie.

Chirurdzy muszą najpierw pokonać kilka olbrzymich naukowych przeszkód, zanim przeszczep stanie się rzeczywistością, pomijając całkowicie etyczne aspekty całego przedsięwzięcia. 
Nowy raport wyjaśnia, że osoba po przeszczepie z nowym ciałem może "popaść się w szaleństwo" od nieprzewidywalnego stresu. Wskazują również, że inni naukowcy "przewidzieli nawet, że odbiorcy BHT [transplantacja ciała do głowy] doświadczyliby dysonansu umysłu i ciała, które konsekwencją mogłoby być szaleństwo i śmierć".

"Pacjenci, którzy przeżyją BHT, mogą mieć szczęście, że żyją. Koszty przeżycia mogą być jednak wysokie "- dodają.

"Nie wiadomo, w jaki sposób umysł dostosuje się do nowego ciała, Ludzkie procesy poznawcze nie pochodzą ani nie są zlokalizowane wyłącznie w mózgu, a także, jak układ nerwowy będzie funkcjonował po tym, jak BHT jest podobnie nieznany".
"Konsekwencje mogą być katastrofalne."

Odrzucenie nowych części ciała jest jednym z głównych problemów związanych z wszelkiego rodzaju transplantacjami. Przy pełnym transplantacji ciało-głowa organizm będzie najprawdopodobniej stawał w obliczu kolosalnej odpowiedzi immunologicznej, wymagającej ogromnej ilości leczenia immunosupresyjnego.

Wątpiono nawet, czy operacja jest możliwa, ponieważ udane ponowne połączenie rdzenia kręgowego u ludzi nie zostało jeszcze udowodnione, chociaż Canavero ponownie podłączył rdzeń kręgowy 16 myszy, psa z różnym powodzeniu.

W 2017 r. Canavero przeprowadził test operacji na dwóch zwłokach wraz z Renem. Mieli początkowo ogłosił, że operacja będzie wykonywana w grudniu 2017 roku na młodego rosyjskiego ochotnika z rzadką chorobą genetyczną o nazwie Rdzeniowy zanik mięśni. Do operacji nie doszło.

Na razie Canavero pozostaje przekonany, że operacja będzie kontynuowana i, co najważniejsze, zakończy się sukcesem.

wtorek, 15 maja 2018

Ataki terrorystyczne - zagadki przeszłości

Opracowane materiały szkoleniowe, plany zapobiegania inwigilacji komórek terrorystycznych to osiągnięcia ostatnich dziesięcioleci. Nie trudno jednak uwierzyć, że w historii świata miały miejsce ataki terrorystyczne, w których nawet nie odkryto sprawców i które stały się epizodami motywującymi do stworzenia jednostek specjalizujących się w tego typu zagrożeniach. 



Wybuch na posterunku policji

Sierżant z San Francisco, Brian McConnell, zmarł, gdy w nocy 16 lutego 1970 r. Wybuchła eksplozja bomby w Posterunku Policji. O godzinie 22:45 McConnell przeglądał papiery i pilnował ostatnich wyborów do związku policyjnego, bombę zdetonowana z pobliskiego okna. Wewnątrz bomby była seria zszywek tapicerskich, które nie tylko osadzały się w Sgt. Twarz McCönella i górna część tułowia (umarł dwa dni później), ale dała też rany odłamków ośmiu innym oficerom i administratorom.

Niemal natychmiast podejrzewano lewicowych radykałów, takich jak Weather Underground i Black Liberation Army. Mimo to sprawa pozostaje do dnia dzisiejszego oficjalnie nierozwiązana.

W 1999 r. Sprawa ponownie została otwarta przez federalne jury. Jury nie od razu ujawniło swoje ustalenia, a minie jeszcze dziesięć lat, zanim inne jury uzna, że ​​bomba była dziełem Armii Czarnego Wyzwolenia. Unia Policyjna w San Francisco publicznie przypięła bombardowanie Billa Ayersa , byłego przywódcy podziemia pogodowego i byłego nauczyciela prezydenta Obamy.


Bombardowanie lotniska LaGuardia 1975

Terroryzm w Stanach Zjednoczonych nie jest niczym nowym. Przed i po I wojnie światowej fala "czerwonego terroryzmu" była tak ogromna, że ​​rząd amerykański podjął niespotykane w tym czasie działania mające na celu zarówno zminimalizowanie imigracji z Europy, jak i zahamowanie tych radykalnych ideologii aktywnych w kraju. W latach 70. XX w. W nagłówkach gazet zaczęło się kolejne tsunami przemocy, a powszechne były skójki, zabójstwa i zamachy bombowe. O dziwo, ta era terroryzmu nie spowodowała wielkich zmian w egzekwowaniu prawa ani procedur bezpieczeństwa.

W tym czasie wybuchła bomba na nowojorskim lotnisku LaGuardia. W nocy z 29 na 1975 r. Bomba ukryta w zamykanej na monety szafce wybuchła około godziny 18:30. Bomba, która była odpowiednikiem 25 pałeczek dynamitu, zdołała zabić 11 osób i ranić 74 . Większość ofiar zmarła z powodu odłamków rany, podczas gdy zawalony sufit i podłoga również przyczyniły się do 

Początkowo wielu podejrzewało, że bombardowanie zostało dokonane przez FALN , grupę nacjonalistów z Puerto Rico, która przeprowadziła śmiertelne bombardowanie w Tawernie Fraunces na początku roku 1975. Organizacje palestyńskie, takie jak OWP i Czarny Wrzesień, również były podejrzane, ale ostatecznie żadna grupa nie przyznała się do ataku. Najbardziej prawdopodobny winowajca, chorwacki nacjonalista i skazany Zvonko Busic , nigdy nie przyznał się do zbrodni. To powiedziawszy, MO i IED użyte w bombardowaniu LaGuardii przypominały Busicowi porwanie samolotu TWA podróżującego z Nowego Jorku do Chicago we wrześniu 1976 roku. Co ciekawe, porwania Busica powstały w LaGuardii.



poniedziałek, 14 maja 2018

ETA - koniec terroryzmu w Hiszpanii?

Nie tak dawno temu, trzy litery "ETA" mogły wywołać dreszcz grozy. Baskijska grupa separatystów terroryzowała Hiszpanię przez dziesięciolecia, przeprowadzając serię strzelanin, zamachów bombowych i zamachów, w wyniku których zginęło 853 osoby. U szczytu udało im się zabić hiszpańskiego premiera bombą samochodową i wysadzić w powietrze centrum handlowe w Barcelonie, zabijając 21 osób. 


W zeszłym tygodniu grupa terrorystyczna ogłosiła oficjalnie formalne rozwiązanie. Od tego weekendu ETA przestanie istnieć. Terror grupy baskijskich rebeliantów dobiegł końca. 

Pomimo makabrycznych ofiar śmiertelnych, ETA nie zawsze była niepopularna. Podczas reżimu Franco byli postrzegani przez niektórych jako bojownicy o wolność. Po zmianie władzy, ich poparcie powoli malało, w konsekwencji społeczeństwo Hiszpanii zaczęło ich postrzegać jako terrorystów, którzy atakami spowodowali śmierć 853 osób.

środa, 9 maja 2018

Apokaliptyczne widmo - gdy "świat wstrzymuje oddech" cz 3

O włos od zagłady, tak można opisać zdarzenia, które przytaczam w tych postach. Wszystkie zdarzyły się naprawdę, co najważniejsze w wielu wypadkach nie doszło do tragedii tylko i wyłącznie dzięki rozsądkowi garstki osób. 




Okręt podwodny B-59

W szczytowym momencie kryzysu kubańskiego, pojedynczy radziecki okręt podwodny zbliżył się do obcych wód. Wkrótce został wykryty przez okręty US Navy, które zaczęły zrzucać małe ładunki głębinowe o wielkości granatu. To był sygnał dla B-59 do wynurzenia w celu identyfikacji, niestety rosyjska załoga nie była tego świadoma.

Amerykanie, jednocześnie nie mieli pojęcia, że B-59 był uzbrojony w pojedynczą nuklearną torpedę o niszczycielskiej sile równej atomowej bombie Hiroszimy. Okręt podwodny był kołysany przez małe eksplozje w lewo i w prawo, a temperatura wewnątrz znacznie przekroczyła 38 stopni Celsjusza (100 ° F).

Rosjanie, początkowo byli pewni, że są atakowani , dowodzący oficerowie łodzi podwodnej zaczęli rozważać, wystrzelenie torpedy. Aby mogło dojść do ataku potrzebna była zgoda trzech głosów. Jeden z dowódców  Wasilij Arkhipow nie wyraził zgody na przeprowadzenie ataku. Jednocześnie przekonywując że Amerykanie zrzucając pociski zapewne chcą aby statek się wynurzył. Postawa Arkhipowa prawdopodobnie uratowała nie tylko wojska amerykańskie ale także zapobiegła rozpoczęcia wojny nuklearnej.

Jak to ujął sekretarz McNamara: "Wojna nuklearna zbliżyła się znacznie bardziej, niż ludzie sądzili".

Goldsboro B-52 Crash 

W styczniu 1961 r. uległ zniszczeniu bombowiec B-52 z dwoma bomami atomowymi Mark 39, co spowodowało zrzucenie 8-mega tonowego ładunku atomowego w Goldsboro w Północnej Karolinie. W czasie katastrofy rząd USA zaprzeczył, że istnieje jakiekolwiek niebezpieczeństwo wybuchu bomby. Odtajnione informacje opublikowane w 2013 r. Pokazują jednak, że jedna bomba była bardzo bliska zrobienia tego właśnie.

Nadzorca bezpieczeństwa jądrowego Parker Jones powiedział w raporcie, że "jedna prosta, dynamo-technologia, przełącznik niskiego napięcia stanął między Stanami Zjednoczonymi a poważną katastrofą." Każda bomba była około 250 razy bardziej niszczycielska niż bomba zrzucona na Hiroszimę. Gdyby wiatr wiał w odpowiednim kierunku, śmiertelny opór radioaktywny mógł dotrzeć do Nowego

wtorek, 8 maja 2018

Apokaliptyczne widmo - gdy "świat wstrzymuje oddech" cz 2

Apokaliptyczne wizje końca świata stały się inspiracją dla wielu artystów na przestrzeni wieków. Z zapisków i różnych badań niejednokrotnie starano się ustalić, kiedy może dojść do "końca świata". W naszej historii zapisało się kilka bardzo ważnych momentów, o których można powiedzieć że były o krok od wielkiej katastrofy. 


Część pierwszą przeczytacie tutaj 


4581 Asklepios

4581 Asclepius to nazwa nadana asteroidzie, która w marcu 1989 r. Osiągnęła odległość do 600 000 kilometrów (400 000 mi) od prawdopodobnego zderzenia z Ziemią. Brzmi dość daleko, prawda? Cóż, świat prawie się skończył, ponieważ 4581 Asclepius przeszedł dokładnie przez pozycję Ziemi zaledwie sześć godzin wcześniej.

Gdyby asteroida uderzyła, eksplozja byłaby mniej więcej odpowiednikiem detonacji termojądrowej o energii 600 megaton . Dla porównania, największe urządzenie jądrowe, jakie kiedykolwiek zdetonowano, to zaledwie 50 megaton. Powstała chmura grzybowa z tej detonacji była siedmiokrotnie wyższa niż Mount Everest.





Fałszywy Alarm


We wrześniu 1983 r. Radziecki jądrowy system wczesnego ostrzegania poinformował, że Stany Zjednoczone uruchomiły wiele międzykontynentalnych rakiet balistycznych w kierunku ZSRR.

Gdy zabrzmiały alarmy, systemy komputerowe poinformowały, że pięć pocisków było już w drodze. Stanisław Pietrow, dyżurny oficer w bazie, oświadczył, że ostrzeżenia są fałszywym alarmem. Stwierdził, że gdyby miał nastąpić atak, setki pocisków wystrzelono by w kierunku Rosji. 
Pietrow zapobiegł odwetowi ze strony Rosji tej nocy wojnie. Fałszywy alarm został przypisany rzadkiemu wyrównaniu światła słonecznego w chmurach. 

poniedziałek, 7 maja 2018

Asteroida lecąca blisko Ziemi -

Podczas gdy większość z nas spała smacznie z niedzieli na poniedziałek 15-16 kwietnia, obok Ziemi przelatywała asteroida, większa niż boisko piłkarskie. 


Znany jako 2018 GE3, jest jedną z większych skał, jakie kiedykolwiek przelatywały obok naszej planety - mowa oczywiście o obiektach zarejestrowanych. 2018 GE3 jest mniej więcej wielkością asteroidy, która spustoszyła Tunguskę w 1908 roku. Bezpośrednie uderzenie na zaludnionym obszarze mogło zniszczyć całe miasto.

Bliskie spotkania z asteroidami, takimi jak 2018 GE3, nie są tak rzadkie, jak byśmy tego chcieli. Podobne skały minęły blisko Ziemi w 2001 i 2002 roku, a kolejne w roku 2029. Prawdziwą szokującą rzeczą w niedzielnym locie było jednak to, że zupełnie nie wiedzieliśmy o istnieniu ewentualnego zagrożenia. Naukowcy zostali powiadomieni o tym potencjalnym niszczycielu  tylko 21 godzin wcześniej. 

To pokazuje nasze techniczne ograniczenia, jeśli chodzi o śledzenie asteroid. Podczas gdy mamy kontrolę nad większością tych, które są w stanie wywołać Armageddon , mniejsze, które wciąż mogą spowodować śmierć milionów pod naszym radarem.

piątek, 4 maja 2018

Wspólnota Narodów przygotowana do wybrania swojego przyszłego przywódcy



Commonwealth of Nations jest jednym z największych związków państw na świecie, składa się z 53 krajów, które w większości miały powiązania z Imperium Brytyjskiego. W grupie znajdują się takie kraje jak Wielka Brytania, Indie, Australia, Nowa Zelandia i Kanada wraz z dużymi graczami regionalnymi, takimi jak Nigeria i Kenia.


Od momentu powstania w 1949 r. Wspólnota Narodów miała swojego brytyjskiego monarchę jako swojego przywódcę ceremonialnego: najpierw Jerzego VI, a następnie królową Elżbietę II. Jednak w przepisach Rzeczpospolitej nic nie mówi, że brytyjski monarcha musi być szefem. To właśnie sprawia, że ​​piątkowe spotkanie jest tak interesujące. Według plotki  rozpoczną rozmowy, aby wybrać swojego następnego lidera. Jest duża szansa, że ​​nie będzie to książę Karol. 

Królowa Elżbieta ma 91 lat. Nawet jeśli ma najlepszą wolę na świecie, prawdopodobnie nie będzie jej już zbyt długo. To oznacza zmianę władzy na króla Karola III wWielkiej Brytanii, nie jest jednak powiedziane, że Karol zostanie przywódcą. 

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf