wtorek, 7 stycznia 2020

Chińska ambasada w USA ostrzega!


Chińska ambasada w Waszyngtonie ostrzeżenie przed podróżą obywateli do USA. Zwraca uwagę na istniejące zagrożenie dla bezpieczeństwa po ataku lotniczym prezydenta Trumpa na Iran w którym zginął  górny rangą dowódca wojskowy generał major qassem Soleimani w Iraku w piątek.


„Chińska ambasada sugeruje i przypomina obywatelom Chin w USA, aby uważnie obserwowali sytuację w zakresie bezpieczeństwa, byli czujni i stosowali środki ostrożności, byli ostrożni przed wyjazdem do miejsc publicznych” - powiedziała w niedzielę ambasada Chińskiej Republiki Ludowej w USA. oświadczenie, poinformował South Post Morning China z siedzibą w Hongkongu .

Najwyższy przywódca Iranu, Ajatollah Chamenei, ostrzegł w oświadczeniu, że „przestępcy” odpowiedzialni za zabójstwo Soleimaniego staną w obliczu „poważnej zemsty” i że jego praca walcząca w imieniu narodu irańskiego „nie zostanie zatrzymana przez jego męczeństwo”, zgodnie z oświadczeniem opublikowanym na Twitterze.

Chiny obawiają się, że wspierane przez Iran komórki uśpione Hezbollah, osadzone w głównych aglomeracjach USA, mogą zostać aktywowane w najbliższych dniach, tygodniach lub miesiącach zaatakować miękkie cele , które nie są silnie bronione, takie jak restauracje, wydarzenia sportowe i centra handlowe. 
Sekretarz Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego Chad Wolf opublikował w sobotę specjalny biuletyn za pośrednictwem Narodowego Systemu Doradczego ds. Terroryzmu, wskazując, że nie ma wiarygodnego zagrożenia terrorystycznego, ale ostrzega przed samotnymi wilkami terrorystami i cyberatakami.

Od czasu nalotu rzecznik chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych Geng Shuang poinformowało, że Pekin jest „bardzo zaniepokojony” groźbą konfliktu na Bliskim Wschodzie.

„Chiny opowiadają się za tym, by wszystkie partie poważnie przestrzegały celów i zasad Karty Narodów Zjednoczonych oraz podstawowych norm stosunków międzynarodowych” - powiedział w piątek Shuang.

„Wzywamy wszystkie zainteresowane strony, zwłaszcza Stany Zjednoczone, do zachowania spokoju i zachowania powściągliwości oraz uniknięcia dalszej eskalacji napięć” - dodał.

Zagrożenie atakiem terrorystycznym może doprowadzić do spadku liczby turystów w nadchodzących miesiącach, ponieważ inne ambasady będą prawdopodobnie ostrzegać swoich obywateli przed ryzykiem podróży związanym z USA.

poniedziałek, 6 stycznia 2020

Pierwszy cyborg - nieuleczalnie chory naukowiec poddał się operacjom

Dr Peter Bowman Scott-Morgan jest angielsko-amerykańskim naukowcem cierpiącym na stwardnienie zanikowe boczne (ALS).Choroba popchnęła Scotta-Morgana do odważnego podejścia, aby temu przeciwdziałać i stać się, jego słowami, „pierwszym na świecie pełnym cyborgiem”.



W październiku robot wprowadził na Twittera, aby poinformować, że przechodzi cztery procedury medyczne mające na celu poprawę jakości i długości życia. Twierdzi, że jest teraz Peterem 2.0. Lekarze wprowadzili rurkę do karmienia bezpośrednio do żołądka, cewnik bezpośrednio do pęcherza i torbę do kolostomii do okrężnicy

Przeszedł także laryngektomię, zabieg, w którym lekarze chirurgicznie usuwają krtań, część ciała łączącą usta i nos z płucami. Bez krtani nie może już mówić swoim naturalnym głosem, ale nie ryzykuje również przypadkowego nagromadzenia się śliny w płucach. Teraz oddycha respiratorem.

„Tylko w domu od 24 dni na intensywnej terapii. Wszystkie procedury medyczne są teraz zakończone i ogromny sukces. Mój miniwentylator, dzięki któremu oddycham, jest o wiele cichszy niż Dartha Vadera. Cała mowa jest syntetyczna, ale w końcu znów brzmię jak ja. Przed nami długa droga badawcza, ale jesteśmy w świetnym nastroju" - napisał w tweecie Scott-Morgan .

Scott-Morgan zdiagnozowano ALS w 2017 roku, a on zaangażował się w wykorzystywaniu swojej wiedzy specjalistycznej, aby złagodzić objawy chorób. Na swojej stronie internetowej twierdzi, że jest to „eksperyment jego życia” i że zamierza wykorzystać swoje know-how nie tylko do przetrwania, ale także do życia z tą skrajną niepełnosprawnością. Ma również nadzieję, że jego praca może pomóc innym osobom, które obecnie żyją w skrajnej niepełnosprawności. Ponad 220 000 ludzi na całym świecie żyje z ALS.
Wprowadzi również znaczące ulepszenia swojego fotela, aby ułatwić mu sprawne poruszanie się po domu i wykona laserową operację oka, aby lepiej czytać i kontrolować ekran komputera oczami. Z czasem jego oczy będą jedynym mięśniem, który będzie w stanie kontrolować.

Dr Scott-Morgan mieszka w angielskim hrabstwie Devon ze swoim mężem Franciszkiem. Dokument opisujący jego drogę do zostania „cyborgiem” ukaże się na początku przyszłego roku.

czwartek, 2 stycznia 2020

Chińczycy są gotowi uruchomić nowy reaktor jądrowy



W ostatniej dekadzie nastąpiło kilka przełomów w tworzeniu „sztucznych słońc”, reaktorów jądrowych, które wykorzystują fuzję elementów lekkich do wytwarzania energii. Kopiowanie tego, co gwiazdy robią co sekundę, daje obietnicę nieograniczonej czystej energii, dlatego zainteresowanie reaktorów międzynarodowym ostatnio wzrosło.


Chiny opublikowały informację o planach uruchomienia najnowszego reaktora HL-2M który zlokalizowany jest w Chengdu w Syczuanie, zbudowany przez Southwest Institute of Physics w ramach China National Nuclear Corporation.

Postęp budowy reaktora został ogłoszony na konferencji kilka tygodni temu. HL-2M jest rodzajem reaktora znanego jako tokamak. Wytwarzana energia będzie większa niż jądro Słońca i ograniczony silnymi polami magnetycznymi.

Zespół spodziewa się, że plazma w HL-2M osiągnie 200 milionów stopni Celsjusza (360 milionów stopni Fahrenheita), co podwoi obecny chiński rekord osiągnięty przez innego tokamaka EAST (eksperymentalny zaawansowany tokamak nadprzewodzący). Eksperymenty przeprowadzone na HL-2M będą ważne dla ITER , międzynarodowej współpracy finansowanej przez Unię Europejską z udziałem Chin, Indii, Japonii, Korei Południowej, Rosji i Stanów Zjednoczonych.

Reaktory syntezy jądrowej działają poprzez zamianę wodoru w hel. Centralny "pączek" to komora próżniowa, w której wprowadza się czysty gaz. Potężny prąd elektryczny usuwa gaz z jego elektronów, zamieniając go w plazmę ograniczoną przez silne pola magnetyczne. Zderzenia i dodatkowe metody ogrzewania prowadzą do niewiarygodnych temperatur i ciśnień, a w tych warunkach jądra wodoru łączą się, tworząc hel. Uwalnia to ogromną ilość energii, której część jest przenoszona na ścianę komory, z której można ją wykorzystać i zamienić w elektryczność.

HL-2M jest kolejnym ważnym krokiem naprzód w kierunku chińskiego reaktora testującego inżynierię syntezy jądrowej (CFETR), który wciąż znajduje się w fazie projektowania. Chociaż jest postrzegany jako kolejny krok od ITER, nie jest tak potężny jak DEMO - proponowana pierwsza elektrownia do syntezy jądrowej.

wtorek, 31 grudnia 2019

Zmiany na które nie mamy wpływu



W ciągu ostatnich 40 lat miejsce, do którego zmierzają wszystkie nasze kompasy, poruszało się średnio o około 30 mil rocznie. We wrześniu północ magnetyczna zrównała się na krótko z północą geograficzną (gdzie wszystkie linie długości zbiegają się na biegunie północnym), gdy przechodziła nad południkiem głównym.


Ale potem ruszyła dalej, skacząc z poprzedniej lokalizacji w Nunavut w Kanadzie w kierunku Syberii. „Magnetyczna północ spędził ostatnie 350 lat wędrując po tej samej części Kanady”, powiedział Business Insider Ciaran Beggan, naukowiec z British Geological Survey (BGS). „Ale od lat 80. tempo, w jakim się poruszała, skoczyło z 10 kilometrów [6,2 mil] rocznie do 50 kilometrów [31 mil]”. 
Beggan należy do grupy naukowców, którzy śledzą błędny biegun z roku na rok. Ich praca informuje Światowy Model Magnetyczny (WMM), mapę pola magnetycznego planety. 
Według najnowszej aktualizacji WMM północ magnetyczna wciąż się zbliża, choć jej prędkość nieco się zmniejszyła, do 24,8 mil rocznie. 
„Do 2040 r. Wszystkie kompasy będą prawdopodobnie wskazywać na wschód od prawdziwej północy” - powiedział Beggan, dodając, że marsz magnetycznej północy w kierunku północnej Rosji jeszcze się nie skończył.

Dlaczego ta zmiana ma tak olbrzymie znaczenie dla nas?


Ziemskie pole magnetyczne jest osłoną energii geomagnetycznej, która chroni planetę przed śmiertelnym i destrukcyjnym promieniowaniem słonecznym. Bez niego wiatry słoneczne mogłyby pozbawić Ziemię oceanów i atmosfery. 

Ale pole magnetyczne i jego bieguny nie są statyczne. Odkąd naukowcy odkryli istnienie magnetycznego bieguna północnego w 1831 roku, przemieścił on 1400 mil. Beggan powiedział, że magnetyczne południe wcale się nie poruszało. 

Śledzenie zmian w polu magnetycznym jest niezbędne dla europejskich i amerykańskich sił zbrojnych, ponieważ ich systemy nawigacyjne opierają się na nich. Podobnie jak aplikacje GPS i komercyjne linie lotnicze.

Dlatego co pięć lat BGS i NOAA publikują zaktualizowany model magnetyczny świata. 

WMM nie jest statycznym obrazem tego, jak wygląda pole magnetyczne Ziemi co pięć lat. Jest to raczej lista liczb, która pozwala urządzeniom i nawigatorom obliczyć, jak pole magnetyczne będzie wyglądać w dowolnym miejscu na Ziemi w dowolnym momencie w ciągu pięciu lat po opublikowaniu modelu. WMM zaktualizowano na 2015 r. I zaplanowano kolejną aktualizację na 2020 r. 
Jednak ostatnio magnetyczny ruch północy wokół Arktyki przyspieszył tak bardzo, że ruch ten spowodował niedokładność w wyliczeniach. Nietypowy szybki ruch magnetycznego bieguna północnego w ciągu ostatnich pięciu lat wprowadził błędy w modelu z 2015 roku, który stał się wystarczająco duży, aby martwić amerykańskie wojsko. 

„Zapytaliśmy Departament Obrony USA, czy chcą wczesnej aktualizacji, i odpowiedzieli„ tak ”- powiedział Beggan. „Obronie Wielkiej Brytanii nie przeszkadzała w żaden sposób”.

Tak więc WMM otrzymał bezprecedensową „aktualizację poza cyklem” w lutym. Następnie zaplanowana aktualizacja na 2020 r. Została wydana 10 grudnia.

poniedziałek, 30 grudnia 2019

Genetycznie ulepszone dzieci - chiński naukowiec trafi do więzienia

Chiński sąd skazał naukowca odpowiedzialnego za stworzenie pierwszych na świecie genetycznie zmodyfikowanych dzieci na trzy lata więzienia po tym, jak jego eksperymenty wywołały masową reakcję na coś, co niektórzy opisywali jako rażące nadużywanie bioetyki, zgodnie z doniesieniami w chińskiej prasie które zostały odebrane przez WSJ .


Sąd oskarżył dr He Jiankui o fałszowanie dokumentów w celu ukrycia tego, co robił, zarówno przed pacjentami, których zwerbował na rozprawę, jak i lekarzami, którzy wykonywali pracę u jego boku. Według sądu zarówno on, jak i dwaj rzekomi „wspólnicy” przyznali się do winy.

„Aby dążyć do sławy i zysków, celowo naruszyli odpowiednie przepisy krajowe i przekroczyli próg etyki naukowej i medycznej” - powiedział sąd.

Dr He ukończył fizykę w Chinach, zanim uzyskał doktorat na Uniwersytecie Rice w USA. W końcu przeszedł na studia biologiczne, co doprowadziło do jego zainteresowania technologią edycji genów.

Ludzie, którzy znali lekarza, powiedzieli, że chciałby stworzyć historię, a także poprawić to, co postrzegał jako niesprawiedliwość wobec osób zarażonych wirusem HIV w Chinach, którym zakazano leczenia płodności. Uważa się, że lekarz oczekiwał nagrody od Pekinu za pomoc Chinom w osiągnięciu celu, jakim jest zdobycie pozycji lidera w dziedzinie genetyki.

Doktor przeprowadził prace naukowe na bliźniaczkach, których jedno z rodziców było zarażone wirusem HIV. Przyznał się również do wprowadzania modyfikacji w genach trzeciego dziecka. 
Zamiast tego jego objawienie wywołało potępienie ze strony bioetyków i innych lekarzy w Chinach, w tym wynalazców technologii edycji genów. Niedługo po publikacjach został zwolniony ze stanowiska na Southern University of Science and Technology (z siedzibą w południowym mieście Shenzhen).

W poniedziałek został skazany przez sąd w Shenzhen za nielegalnie praktykującą medycynę.

Bioetycy twierdzą, że edytowanie genów na poziomie zarodków jest znacznie bardziej wrażliwym obszarem, ponieważ te dzieci mogą przenieść geny do następnego pokolenia. 
W Stanach Zjednoczonych technologię edycji genów stosowano głównie u nieuleczalnie chorych pacjentów, którzy prawdopodobnie nie przekażą zmian następnemu pokoleniu.

piątek, 27 grudnia 2019

Kosmici już dawno powinni odwiedzić Ziemię!

Czy jesteśmy sami we wszechświecie? Takie pytanie zadaje sobie wielu z nas po obejrzeniu kolejnych serialowych produkcji dostępnych na popularnych stacjach streamingowych. Jak się okazuje najnowsze badania sugerują, że Ziemię kosmici już dawno powinni odwiedzić! 


Nowe badania opublikowane w czasopiśmie Astronomical Journal zawierają tezy, które powinny nas skłonić do większych przemyśleń dotyczących ekspansji kosmosu. 

Latem 1950 roku fizyk Enrico Fermi zadał kolegom pytanie podczas lunchu:

„Czy zastanawiacie się gdzie są wszyscy?”


Miał na myśli obce życie. Ziemia ma 4,5 miliarda lat i moglibyśmy powiedzieć, że był to mniej więcej czas, jaki zajęło „życie”, aby móc podróżować w kosmos. Nasz wszechświat ma około 13,8 miliarda lat.

Fermi rzucił tezą, mówiącą że w tym czasie galaktyka powinna zostać opanowana przez inteligentnych, zaawansowanych technologicznie kosmitów. Jednak nie mamy na to dowodów pomimo dziesięcioleci poszukiwań. Ten postulat stał się znany jako paradoks Fermiego
W skrócie, niektóre główne punkty tego paradoksu, sformalizowane przez Michaela H. Harta , to:

W Drodze Mlecznej są miliardy gwiazd podobnych do Słońca.

Z dużym prawdopodobieństwem niektóre z tych gwiazd mają planety podobne do Ziemi, a jeśli Ziemia jest typowa, niektóre mogły już rozwinąć inteligentne życie.


Niektóre z tych cywilizacji mogły rozwinąć podróże międzygwiezdne.


Nawet w powolnym tempie obecnie planowanej podróży międzygwiezdnej galaktykę Drogi Mlecznej można całkowicie przemierzyć w ciągu kilku milionów lat a ponieważ wiele gwiazd podobnych do Słońca ma miliardy lat więcej, wydaje się, że minęło mnóstwo czasu w którym mogło dojść do rozwinięcia cywilizacji.

Oczekiwanie, że wszechświat powinien obfitować w inteligentne życie, jest powiązane z modelami takimi jak równanie Drake'a. "Równanie to zostało napisane, nie w celu ilościowego określenia liczby cywilizacji, ale jako sposób na stymulowanie dialogu naukowego na pierwszym spotkaniu naukowym w sprawie poszukiwania inteligencji pozaziemskiej"

To nowe badanie oferuje inną perspektywę na pytanie: może obcy nie spieszą się i są strategiczni.

„Jeśli nie uwzględnisz ruchu gwiazd, gdy próbujesz rozwiązać ten problem, zasadniczo pozostaje Ci jedno z dwóch rozwiązań”, powiedział Jonathan Carroll-Nellenback, główny autor badania.


„Albo nikt nie opuści swojej planety, albo w rzeczywistości jesteśmy jedyną cywilizacją technologiczną w galaktyce”.

Gwiazdy krążą po środku galaktyki różnymi ścieżkami z różnymi prędkościami. Od czasu do czasu mijają się nawzajem, więc kosmici mogą czekać na zbliżanie się kolejnego miejsca docelowego, wynika z badań Caroll-Nellenback.

Badacze sformułowali różne teorie, próbując odpowiedzieć na paradoks Fermiego, w tym możliwość, że wszystkie obce formy życia powstają w oceanach poniżej powierzchni planety, a nawet istnieje „ hipoteza zoo ”, która wyobraża sobie, że społeczeństwa w naszej galaktyce postanowiły nie kontaktować się z nami w celu „zachowania” nas w sposób analogiczny do tego, w jaki sposób zachowujemy niektóre naturalne miejsca - a nawet, aby nie dopuścić do tego, że dostaną od nas jakąś „chorobę”.

środa, 25 grudnia 2019

Media mówią wprost ISIS istnieje i przybiera na sile



Państwo Islamskie przegrupowało się, ponownie uzbroiło i zrefinansowało, a jego siły obecnie aktywnie patrolują prawie cały północ Iraku, według wysokiego rangą urzędnika wywiadu w Iraku w regionie Kurdystanu. 


Państwo Islamskie, znane również jako Islamskie Państwo Iraku i Syrii (ISIS), służyło do kontrolowania terytorium Lewantu równego wielkości Niemiec. Ale jego siły zostały zepchnięte przez międzynarodową koalicję armii państwowych i bojówek, co skłoniło kilku szefów rządów, w tym prezydenta USA Donalda Trumpa, do ogłoszenia, że ​​ISIS zostało pokonane.

Jednak wysocy urzędnicy wojskowi i wywiadowczy ostrzegali w ostatnich latach, że ISIS jest dalekie od pokonania . W nowym artykule opublikowanym w niedzielę BBC donosi, że kurdyjscy funkcjonariusze wywiadu postrzegają ISIS jako odradzającą się organizację. Raport opiera się głównie na poglądach Lahur Talabany, szefa Agencji Ochrony Informacji irackiego Kurdystanu, który służy jako podstawowego bezpieczeństwa i przeciwdziałania terroryzmowi organizacji regionalnego rządu Kurdystanu irackiego.

Talabany powiedział BBC, że ISIS jest dziś „jak al-Kaida na sterydach”. Powiedział, że grupa ma do dyspozycji „lepsze techniki, lepszą taktykę i dużo więcej pieniędzy” niż dawna al-Kaida. Bogactwo zasobów finansowych pozwala ISIS „kupować pojazdy, broń, zapasy żywności i sprzęt”, powiedział Talabany, dodając, że nie jest pewien dokładnego źródła funduszy.

Oprócz wykorzystania swoich silnych finansów, ISIS wykorzystało toczący się spór między Kurdami z północnego Iraku a rządem centralnym w Bagdadzie, który pozostawił duże regiony północno-środkowego Iraku bez skutecznej obecności rządu. Talabany powiedział, że siły grupy bojowników są w stanie przeprowadzać codzienne patrole nad „ogromnym terytorium, od Diyala po Mosul, który obejmuje prawie cały północny Irak”.

Wydaje się, że duża część sił ISIS znajduje się w górach Hamrin w Iraku, gdzie znajdują się  głębokie jaskinie i wąwozy. Grupa utrzymuje prawie 10 000 bojowników w całym Iraku, powiedział Talabany, z których 5000 działa jako członkowie uśpionych komórek, a kolejne 5000 jest uzbrojonymi i aktywnymi członkami ISIS.

poniedziałek, 23 grudnia 2019

Rosjanie przygotowali replikę Tesli

Na Tesle poczekamy naprawdę długo, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom konsumentów, rosyjski YouTuber przygotował dla swoich fanów replikę, która kosztowała 1300$. Chłopaki dodali nawet kołpaki marki Tesla i światło hamowania w poziomie, takie jak to, które znajduje się na prawdziwym Cybertrucku. Replika jest również zasilana gazem.


piątek, 20 grudnia 2019

Rosyjska baza skażona - strażnicy umierają

Według nowego raportu Tary Copp z McClatchy DC co najmniej 61 amerykańskich sił operacyjnych, które zostały rozmieszczone w byłej bazie radzieckiej zaledwie kilkaset mil od granicy z Afganistanem , zmarło lub miało raka.



Rozmieszczenie wojsk, które rozpoczęło się wkrótce po atakach z 11 września, miało miejsce w wojskowej bazie na terenie Uzbekistanu o nazwie Karshi-Khanabad, znanym jako K2. Teren został wynajęty przez Stany Zjednoczone od rządu uzbeckiego kilka tygodni po incydencie terrorystycznym w 2001 r., Ponieważ znajdował się w pobliżu celów al-Kaidy i talibów.

Według raportu wojska amerykańskie zostały powitane znakami ostrzegawczymi „zagrożenia promieniowaniem” , „czarną mazią” wylewającą się z ziemi i wodą stawową, która świeciła na zielono .

K2 został zanieczyszczony pozostałościami broni chemicznej, przetworzonego radioaktywnie uranu i innymi zagrożeniami , zgodnie z dokumentami uzyskanymi przez McClatchy.

Według badania armii z 2015 r. Co najmniej 61 mężczyzn i kobiet, którzy służyli w K2, zdiagnozowano raka lub zmarło na tę chorobę. Ale liczba ta może nie obejmować operacji specjalnych sił rozmieszczonych na K2, który prawdopodobnie nie były liczone z powodu tajności ich misji. - McClatchy DC

Według raportu Departament Obrony wiedział, że K2 był od samego początku skażony na podstawie dokumentów uzyskanych przez McClatchy, które są obecnie podane do wiadomości publicznej. Po tym, jak uzbeccy żołnierze, którzy przygotowali bazę, zachorowali w 2001 r., Centralne dowództwo USA nakazało przegląd wywiadu zagrożeń w obiekcie.

„Zanieczyszczenie ziemi na lotnisku Karshi-Khanabad stanowi zagrożenie dla zdrowia rozmieszczonych tam sił USA”, czytamy w tajnym raporcie z 6 listopada 2001 r., W którym dodano, że „miasto namiotowe”, które budowało wojsko amerykańskie - obejmowało namioty do jedzenia, spania i  higieny- były „w niektórych przypadkach bezpośrednio na powierzchni gleby, która prawdopodobnie była skażona”.

czwartek, 19 grudnia 2019

What's Up NERD - czyli mowa nienawiści

Nazwanie kogoś nerdem lub geekiem zdaniem jednego z brytyjskich naukowców jest obelgą i mową nienawiści, która powinna być karana więzieniem. Określenia kujon i maniak zdaniem naukowca powiduje wiele cierpienia wśród osób o wysokim ilorazie IQ.



Wykładowca psychologii i psychoterapeuta, dr Sonja Falck, twierdzi, że obelgi „anty-IQ” są ostatnim „tabu” przestępstwa z nienawiści i że należy je prawnie traktować tak samo, jak homofobiczne i rasistowskie obelgi.
Podczas swoich badań Falck mówi, że ludzie nazywani „kujonami”, „jajowcami” lub „mózgami” przyczynili się do tego, że „zostali odseparowani od  innych co wzmagało w nich uczucie alienacji"
Innymi słowy, u tych osób rozwinęły się wysokie IQ częściowo w wyniku drwiny z „nerdów”, co sugeruje, że obelgi rzeczywiście pomogły im w życiu.
Jednak Falck twierdzi, że takie terminy wywołują traumę emocjonalną i wzywa do „działań legislacyjnych” w celu leczenia zniewag „nerd”, „brainbox”, „maniak”, „głowa jaja”, „smart ass”, „dweeb” i „smarty-pens” jako przestępstwa z nienawiści.
„Słowo N było powszechnie używane w Wielkiej Brytanii przynajmniej do lat sześćdziesiątych. Inne obelżywe obelgi dotyczące wieku, niepełnosprawności, religii i tożsamości płciowej były szeroko stosowane do niedawna ”- powiedział Falck.
„Społeczeństwo w tym czasie przymykało oczy na ich wpływ, uznając ich za nieszkodliwe przekomarzanie się” - dodała.
Przypuszczalnie, kiedy „nerd” i „maniak” zostaną zbanowane, „głupi” i „głupi” również będą musieli zostać zbanowani.

- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf