środa, 12 września 2018

Grupy paramilitarne gotowe do ataku?

Dla wielu czytelników sieci niedawno opublikowana informacja mogła być niemałym zaskoczeniem. Agencje bezpieczeństwa w Europie poinformowały o możliwym zagrożeniu ze strony grup paramilitarnych działających na terenie kontynentu. Jak podają agencje, wiele z skrajnie prawicowych grup dysponuje ciężkim sprzętem militarnym w tym w niektórych przypadkach pojazdów opancerzonych i czołgów. 

Ostatnie ostrzeżenie pojawiło się w niedzielę, kiedy czeski dziennik Mlada Fronta Dnes opublikował fragmenty raportu bezpieczeństwa na ten temat. Raport został sporządzony przez analityków w Security Information Service (BIS), głównej krajowej agencji wywiadowczej. Przedstawiono w nim ostatnie działania grupy nazywającej się National Home Guard, skrajnie prawicową, antyimigracyjną politykę, o której mówią niektórzy eksperci. Składa się z około 2000 członków w całej Republice Czeskiej. Chociaż jest to oficjalnie odrzucone, uważa się, że grupa jest uzbrojonym skrzydłem Narodowej Demokracji, skrajnie prawicową nacjonalistyczną partią polityczną, która otrzymała 36 000 głosów w wyborach parlamentarnych 2017 r.

Raport BIS stwierdza, że ​​National Home Guard ma 90 oddziałów w całym kraju i jest obecnie w posiadaniu znacznych ilości broni, z których niektóre zostały przemycone do Republiki Czeskiej z Libii. Wiele największych organizacji w miastach, w Pradze, Ostrawie i innych miejscach, organizuje regularne szkolenia z broni w tajnych lokalizacjach. W niektórych mniejszych miastach w całym kraju, gdzie policja jest ograniczona, Narodowa Gwardia Domowa obecnie prowadzi regularne patrole zbrojne, w które są adresowani imigranci - szczególnie ci z przeważnie krajów muzułmańskich. Ponadto, zgodnie z raportem BIS, grupa ostatnio zaczęła rekrutować się z szeregów policji i czeskich sił zbrojnych.

Mlada Fronta Dnes pojawiło się w raporcie opublikowanym przez BBC, że dwie skrajnie prawicowe bojówki na Słowacji rozpoczęły szkolenie w paramilitarnej bazie, która zawiera transportery opancerzone i czołgi. Baza należy do The Night Wolves , gangu motocyklistów, znanego ze stanowiska antyimigracyjnego i antyeuropejskiego. Niedawno jednak The Night Wolves szkoliły się w paramilitarnej taktyce w koordynacji z dwiema innymi grupami, słowackimi oponentami i NV Europa, powiedział BBC. Położony w miejscowości Dolna Krupa, 45 mil na północ od słowackiej stolicy Bratysławy, baza zawiera kilka czołgów i innych pojazdów opancerzonych. The Night Wolves twierdzą, że w obiekcie znajduje się muzeum II wojny światowej, które wyjaśnia obecność pojazdów wojskowych. BBC pinformowało, że grupa jest podejrzewana o wykorzystywanie bazy do trenowania prorosyjskich ukraińskich separatystów i innych wschodnioeuropejskich grup paramilitarnych. Raport BIS stwierdza, że ​​skrajnie prawicowe grupy paramilitarne w Czechach i na Słowacji - które do 1993 r. Były regionami zjednoczonej Czechosłowacji - utrzymują regularny kontakt ze sobą.

wtorek, 11 września 2018

Iran rozpoczął walkę z ISIS

Władze Iranu rozpoczęły szeroką akcję szpiegowską skierowaną przeciwko zwolennikom ISIS. W tym celu została stworzona aplikacja szpiegująca, która śledziła każdy ruch i wszystkie rozmowy jakie prowadziły osoby, które pobrały ją na swój telefon. Zachęcające treści i "darmowe" tapety na telefon przyciągnęły sporą liczbę osób. 


Iran jest głównym przeciwnikiem radykalnego sunnickiego ugrupowania muzułmańskiego.  Nic więc dziwnego, że Państwo Islamskie, znane również jako Islamskie Państwo Iraku i Syrii (ISIS), w dużej mierze polega na zwolennikach arabskojęzycznych regionów Lewantu. Jednak według szacunków sunnici stanowią około 10 procent populacji Iranu, a ISIS znalazła żyzny grunt wśród irańskiej mniejszości sunnickiej liczącej 8 milionów. W rezultacie rząd w Teheranie jest wysoce nieufny wobec irańskich sunnitów, z których wielu to etniczni Kurdowie, Baluchowie, Azerowie lub Turkomanie,

Według izraelskiej firmy Check Point Software Technologies zajmującej się bezpieczeństwem w Internecie, jednym ze sposobów, w jaki Teheran szpiegował zwolenników perswazji ISIS, są fałszywe aplikacje na smartfony. W artykule opublikowanym w zeszłym tygodniu, firma stwierdziła, że ​​odkryła sponsorowaną przez państwo operację inwigilacji, która miała nazwę "Domestic Kitten". Artykuł w sprawie Check Point mówi, że operacja trwała dłużej niż dwa lata, będąc niewykryta "ze względu na pomysłowe oszustwo atakujących na ich cele". Nadzór nad docelowymi telefonami przeprowadzono za pomocą aplikacji, która zawierała tapety w stylu pro-ISIS, które użytkownicy mogli pobierać na swoich urządzeniach. Kolejnym programem powiązanym z tym samym dostawcą była fałszywa wersja aplikacji na telefony komórkowe Firat News Agency. Agencja informacyjna Firat to legalna irańska serwis informacyjny zawierający wiadomości na temat irańskiej mniejszości kurdyjskiej. Jednak obie aplikacje były złośliwym oprogramowaniem, które dało stronie zdalnej pełny dostęp do wszystkich wiadomości tekstowych wysyłanych lub odbieranych na zaatakowanych telefonach. Dali także stronom zdalnym dostęp do zapisów połączeń telefonicznych, aktywności przeglądarki internetowej i zakładek oraz wszystkich plików przechowywanych na zaatakowanych telefonach. Dodatkowo fałszywe aplikacje zdradzały geo-lokalizację zhakowanych urządzeń i wykorzystywały wbudowane kamery i mikrofony jako urządzenia nadzoru.

Check Point poinformował, że większość skompromitowanych telefonów należała do perskojęzycznych członków irańskich mniejszości kurdyjskich i turkmeńskich. Firma podkreśliła, że ​​nie była w stanie potwierdzić tożsamości strony sponsorującej z absolutną dokładnością. Jednak charakter fałszywych wniosków, infrastruktura operacji inwigilacji, a także tożsamości docelowych, stwarzały poważne prawdopodobieństwo, że "aplikacja" była sponsorowana przez rząd Iranu. W lipcu ubiegłego roku amerykańska firma zajmująca się cyberbezpieczeństwem Symantec stwierdziła, że ​​odkryła nową grupę cyberprzestępczą o nazwie "Leafminer", która rzekomo była sponsorowana przez irańskie państwo. Grupa podobno rozpoczął ataki na ponad 800 agencji i organizacji w takich krajach jak Izrael, Egipt, Bahrajn, Katar, Kuwejt, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Afganistan i Azerbejdżan.

czwartek, 6 września 2018

Zaginął pracownik najbardziej kontrowersyjnego portalu na świecie



Policja w Norwegii i Holandii wszczęła formalne dochodzenie w sprawie miejsca pobytu holenderskiego eksperta ds. Cyberbezpieczeństwa i starszego współpracownika WikiLeaks, który zniknął bez śladu 20 sierpnia.

Arjen Kamphuis, 47-letni specjalista ds. Prywatności online, jest znany z książki Informacje Bezpieczeństwo dla dziennikarzy , które oferuje porady dotyczące reporterów śledczych pracujących nad kwestiami bezpieczeństwa narodowego i wywiadu. Dodatkowo Kamphuis, który ma holenderskie obywatelstwo, jest bliskim współpracownikiem Juliana Assange, założyciela międzynarodowej strony internetowej demaskatora WikiLeaks.

Według doniesień , Kamphuis był ostatnio widziany w Bodo, mieście zamieszkałym przez 50 000 osób w arktycznym regionie Norwegii. Świadkowie mówią, że 20 sierpnia Kamphuis wyprowadził się z hotelu w centrum Bodo i udał się pieszo do głównego dworca kolejowego w mieście, gdzie planował wsiąść do pociągu do Trondheim, trzeciego co do wielkości miasta Norwegii. Stamtąd miał wylecieć do stolicy Holandii w Amsterdamie 22 sierpnia. Nie wiadomo jednak, czy Kamphuis wsiadł do 10-godzinnej, 500-milowej jazdy pociągiem do Trondheim. Z pewnością nie wsiadł do samolotu do Amsterdamu i nie otrzymał żadnych wiadomości od czasu, gdy opuścił swój hotel w Bodo 20 sierpnia. Francuska agencja informacyjna Agence France Presse cytowała Rzecznik norweskiej policji Tommy Bech, który powiedział, że norweskie władze nie są świadome obecnego miejsca pobytu Kamphuisa. Nie chciał spekulować, co mogło się stać z Kamphuis po opuszczeniu hotelu w Bodo, ale powiedział, że norweska policja wszczęła formalne dochodzenie w sprawie jego zniknięcia, we współpracy z policją w Holandii.

Zniknięcie holenderskiego eksperta cyberbezpieczeństwa pojawia się, gdy los jego bliskiego współpracownika i założyciela WikiLeaks Juliana Assange'a wydaje się coraz bardziej niepewny. Urodzony w Australii Assange przez sześć lat mieszkał w ambasadzie Ekwadoru w Londynie. W tym czasie rząd Ekwadoru zaoferował Assange ochronę przed oskarżeniami o gwałt i napaść na tle seksualnym, które zostały wniesione przeciwko niemu w Szwecji, które założyciel WikiLeaks odrzuca jako polityczny spisek przeciwko niemu. Jednak latem ubiegłego roku nowy prezydent Ekwadoru, Lenin Moreno, powiedział, że Assange będzie musiał wkrótce opuścić swoją ambasadę. Assange jest również poszukiwany w Stanach Zjednoczonych - w związku z oskarżeniami publikacji tajnych dokumentów rządowych za pośrednictwem platformy WikiLeaks.

wtorek, 4 września 2018

Nowoczesna broń - ucieczka dyplomatów z Kuby

Waszyngton odwołał prawie wszystkich pracowników ambasady w Hawanie i wydał ostrzeżenie dla podróżujących do Kuby. Działania te zostały podjęte w odpowiedzi na zarzuty Departamentu Stanu USA, zgodnie z którym 21 osób personelu dyplomatycznego i pomocniczego cierpiało na niejasną i niewyjaśnioną utratę słuchu. 


Wszystkie osoby zostały przetransportowane do kraju, lekarze po szeregu badań stwierdzili, że każdy z poszkodowanych doznał urazów mózgu. Po tych wydarzeniach ambasada kanadyjska ewakuowała również wszystkich członków rodziny personelu stacjonującego w Hawanie, z powodu podobnych problemów zdrowotnych. 
Zaawansowana broń, która emituje promieniowanie mikrofalowe była najprawdopodobniej odpowiedzialna za dolegliwości jakich doznali dyplomaci na Kubie i w Chinach. według naukowca prowadzącego dochodzenie w tej sprawie.

Niecały rok później, w czerwcu 2018 r., USA rzekomo ewakuowały co najmniej dwóch dyplomatów ze swojego konsulatu w chińskim mieście Guangzhou, po tym, jak doświadczyli "niezwykłego ostrego zjawiska słuchowego lub sensorycznego" oraz "niezwykłych dźwięków lub przenikliwych odgłosów". Ewakuacje miały miejsce dwa tygodnie po tym, jak Departament Stanu USA ujawnił, że konsulat w Guangzhou został przywieziony do domu na badania medyczne, w odpowiedzi na doświadczanie "subtelnych i niejasnych, ale nienormalnych odczuć dźwięku i ciśnienia". Ewakuacje z Chin doprowadziły do ​​porównań do bardzo podobnych zjawisk, które zostały zgłoszone przez amerykański personel dyplomatyczny na Kubie w poprzednim roku. W 2017 r. Podano doniesienia mediów, że Waszyngton doszedł do wniosku, że amerykańscy dyplomaci byli narażeni na "zaawansowane urządzenie, które zostało rozmieszczone w ich rezydencjach lub poza nimi". Ale rząd kubański zaprzeczył, że miało to coś wspólnego z symptomami amerykańskich dyplomatów, a niektórzy uważają, że domniemane "ukryte urządzenie dźwiękowe" mogło zostać wykorzystane przez służbę wywiadowczą w państwie trzecim - prawdopodobnie w Rosji.
Douglas H. Smith, szef zespołu naukowców, któremu rząd USA zlecił zbadanie tej sprawy, twierdzi, że promieniowanie mikrofalowe prawie na pewno było odpowiedzialne za dolegliwości dyplomatów. Dr Smith, który jest także głównym autorem pisemnego raportu zdochodzenia opublikowanego w czasopiśmie American Medical Association , rozmawiał z The New York Times . Powiedział, że mikrofale uważano teraz za "głównego podejrzanego", a jego zespół naukowców był "coraz bardziej pewny", że dyplomaci doznali urazów mózgu spowodowanych promieniowaniem mikrofalowym. Departament Stanu powiedział, że jego własne dochodzenie nie ustalało jeszcze ostatecznie przyczyny tych dolegliwości,  FBI natomiast odmówiło omówienia sprawy.

piątek, 31 sierpnia 2018

Czy coś potężnego uderzyło w Uran?

Według nowego artykułu opublikowanego w Astrophysical Journal , masywny obiekt rozbił się miliardy lat temu na Uranie i spowodował wiele szczególnych cech, które olbrzymia planeta ma do dzisiaj.

Wyjątkowy wśród planet naszego układu słonecznego Uran obraca się pod kątem 98 stopni względem swojej płaszczyzny orbitalnej. Jego oś obrotu jest prawie prostopadła do osi wszystkich innych planet. Główny autor artykułu, Jacob Kegerreis, badacz z Uniwersytetu w Durham, uważa, że ​​jest to spowodowane "kataklizmem" zderzeniem sprzed czterech miliardów lat, które trwale zmieniło ewolucję planety.
Jego zespół przeprowadził symulacje, aby zobaczyć, jaki rodzaj kolizji mógłby wyjaśnić wszystkie ciekawe zjawiska związane z Uranem. Poza dziwnym obrotem, lodowy gigant nie wydaje więcej ciepła niż ze Słońca i ma zniekształcone pole magnetyczne.
Badacze uważają, że Uran został trafiony przez obiekt posiadający nawet trzykrotnie większą masę Ziemi. [1] Takie uderzenie, mogło spowodować nietypowy ruch planety. Uderzenie wyrzuciłoby wystarczająco dużo śmieci w kosmos, by uformować pierścienie i księżyce planety i pozostawić w Uranie wystarczającą ilość materiału, aby uwięzić część ciepła wewnątrz.

czwartek, 30 sierpnia 2018

Tajne miasta, bazy wojskowe bunkry - miejsca o których nie wiesz cz3

Testy, badania przeprowadza się najlepiej daleko od opinii publicznej. Historia nowożytna jest pełna tajemnic, a niektóre z nich ujawniane są dopiero teraz. Zakazane do publiki miasta, tajne bazy, kto je budował i w jakim celu?




 Oak Ridge

Począwszy od 1942 r. Rząd Stanów Zjednoczonych rozpoczął cichą akwizycję ponad 60 000 akrów we Wschodnim Tennessee w ramach projektu Manhattan - tajnego programu II wojny światowej, w ramach którego opracowano bombę atomową. Rząd potrzebował ziemi do budowy ogromnych obiektów, aby udoskonalić i rozwinąć materiały jądrowe dla tych nowych broni, nie zwracając uwagi wrogich szpiegów. W rezultacie powstało tajne miasto Oak Ridge, w którym mieszkały dziesiątki tysięcy robotników i ich rodziny. Całe miasto i obiekt były ogrodzone, a na wszystkich wejściach znajdowali się uzbrojeni strażnicy. Pracownicy byli zaprzysiężeni do zachowania tajemnicy i tylko poinformowani o konkretnych zadaniach, które musieli wykonać. Większość nie zdawała sobie sprawy z dokładnego charakteru ich ostatecznego produktu, dopóki bomby atomowe nie zostały zrzucone na Japonię w 1945 roku.

 Miasto 40

Głęboko w rozległych lasach rosyjskich gór Ural leży zakazane miasto Ozersk. Za strzeżonymi bramami i ogrodzeniem z drutu kolczastego stoi piękna zagadka. Miasteczko kodowe 40, Ozersk było miejscem narodzin radzieckiego programu broni jądrowej po drugiej wojnie światowej. Przez dziesięciolecia to 100-tysięczne miasto nie pojawiło się na żadnej mapie, a tożsamość jego mieszkańców została wymazana ze sowieckiego spisu. W 1946 r. Sowieci rozpoczęli budowę Miasta 40 w całkowitej tajemnicy wokół ogromnej elektrowni atomowej Mayak na brzegu jeziora Irtysz. Mieściłaby robotników i naukowców transportowanych z całego kraju w celu prowadzenia programu broni jądrowej Związku Radzieckiego i budowy bomby atomowej. 
Przez pierwsze osiem lat mieszkańcom nie wolno było opuszczać miasta, pisać listów ani kontaktować się ze światem zewnętrznym - w tym z członkami własnej rodziny. Ci, którzy zostali tutaj przeniesieni, zostali uznani za zaginionych przez swoich krewnych, tak jakby zniknęli w zapomnieniu. Podczas gdy większość obywateli Rosji żyła w ubóstwie mieszkańcy tajnego miasta pławili się luksusach, które ówcześnie były tylko dla nich dostępne. Zaproponowano im prywatne apartamenty, mnóstwo jedzenia - w tym egzotyczne specjały, takie jak banany, mleko skondensowane i kawior - dobre szkoły i służba zdrowia, mnóstwo rozrywki i imprez kulturalnych, wszystko w pięknym regionie otoczonym lasami nad urokliwym jeziorem. 
Od samego początku większość mieszkańców pracowała lub mieszkała w pobliżu kompleksu nuklearnego Mayak w skrajnie niebezpiecznych warunkach. Od końca lat 40. ludzie zaczęli chorować i umierać: ofiary długotrwałego narażenia na promieniowanie. Podczas gdy dokładne dane nie są dostępne dzięki wyjątkowej tajemnicy władz i częstym odmowom, nagrobki wielu młodych mieszkańców na cmentarzu Ozerska świadczą o tajemnicy, którą Sowieci próbowali pogrzebać wraz z ofiarami fabryki Mayak. Mieszkańcy miasta 40 byli ofiarami wielu incydentów nuklearnych , w tym katastrofy Kyshtym z 1957 roku - najgorszego wypadku nuklearnego na świecie przed Czarnobylem - które władze radzieckie utrzymywały w tajemnicy przed światem zewnętrznym.
Zarząd zakładu w Mayak nadzorował także składowanie odpadów do pobliskich jezior i rzek , które wpływają do rzeki Ob i dalej na Ocean Arktyczny. Przez ponad cztery dziesięciolecia Mayak wyrzucił do środowiska 200 milionów odpadów radioaktywnych, równych czterem " katastrofom jakie miały miejsce w Czarnobylu", choć władze oficjalnie zaprzeczają temu.



środa, 29 sierpnia 2018

Tajne miasta, bazy wojskowe bunkry - miejsca o których nie wiesz cz2


Testy, badania przeprowadza się najlepiej daleko od opinii publicznej. Historia nowożytna jest pełna tajemnic, a niektóre z nich ujawniane są dopiero teraz. Zakazane do publiki miasta, tajne bazy, kto je budował i w jakim celu?


404 Zakazane miasto w Chinach

Na początku lat 90. prawie 100 000 ludzi mieszkało w mieście, którego nie można znaleźć na żadnej mapie. Miasto nazwane jest 404,  znajduje się na piaszczystych równinach prowincji Gansu na północnym zachodzie Chin, około 100 kilometrów na zachód od miasta Jiayuguan. Jej nazwa pochodzi od 404 Co. Ltd., spółki należącej do China National Nuclear Corporation. Kiedy miasto zostało zbudowane w 1958 r., Służyło tylko jednemu celowi: zorganizowaniu bomby atomowej.

Najlepsi w kraju naukowcy jądrowi i eksperci zostali przeniesieni do 404 - pierwszej w Chinach jądrowej bazy wojskowej - wraz z mechanikami, lekarzami i innymi pracownikami pomocniczymi. Sześć lat później, w 1964 r., Chiny odnotowały pierwszą udaną detonację bomby atomowej na pustyni Gobi w sąsiednim regionie autonomicznym Xinjiang Ujghur.

Miasto ma powierzchnię 4 kilometrów kwadratowych, z własnym samorządem miejskim, policją, stacją telewizyjną - nawet własnym sądem i więzieniem. W rzeczywistości 404 jest większy niż się wydaje, z kompletnym systemem obrony podziemnej w przypadku wojny nuklearnej. W 2006 roku większość mieszkańców miasta została przeniesiona do niedalekiego Jiayuguan.  
Niektóre raporty mówią, że  w mieście mieszkało prawie milion osób. Inne mówią, że było bliższe 100 000. Jednak przy populacji Chin przekraczającej obecnie 600 milionów, wyższe oszacowanie może być prawdziwe. Jest jednak mało prawdopodobne, aby Chiny kiedykolwiek ujawniły faktyczną liczbę osób, które tam mieszkały.


 Burlington Bunker

Pod spokojnym miastem Corsham w Wielkiej Brytanii leży kolejne tajne miasto. Tym razem ma on na celu przetrwanie nuklearnej apokalipsy, a nie jej spowodowanie. W przypadku wojny nuklearnej 4000 wysokich rangą członków rządu będzie w stanie przetrwać i czekać na nuklearną zimę wewnątrz ogromnego kompleksu o powierzchni 35 akrów w Burlington Bunker.

To podziemne miasto jest wyposażone we wszystko, od stacji radiowej do szpitala, po podziemne jezioro, zapewniając bunkierowi wystarczającą ilość wody W bunkrze znajdywała się linia kolejowa, aby umożliwić szybki i łatwy dostęp w przypadku "czterominutowego ostrzeżenia" (jak było to znane w Wielkiej Brytanii), co jest długością Rosyjskie ICBM, aby dotrzeć do Wielkiej Brytanii. [9]

wtorek, 28 sierpnia 2018

Kontrowersje i konsekwencje - czyli ruch antyszczepionkowy

Kontrowersji wokół ruchu antyszczepionkowego jest wiele. Lekarze informują o ogromnym zagrożeniu, w sieci pojawiają się apele do rodziców, którzy odmówili szczepień swoich dzieci, co jakiś czas w mediach słychać informacje o karach jakie będą nakładane na rodziców których dzieci są nieszczepione. Wszystko w związku z szeregiem opublikowanych artykułów sugerujących powikłania po szczepionce tzw. 3 w 1. 


Po raz pierwszy publikacja dotycząca konsekwencji stosowania szczepionek wśród dzieci i korelację z zdiagnozowanym autyzmem z dziećmi pojawiła się w latach 90 XX wieku. Wielu lekarzy uważa, że publikacja Andrewa Wakefielda był jednym z najbardziej szkodliwych jakie powstały w przeciągu ponad dwudziestu lat. Obecnie mocno zdyskredytowany badacz opublikował artykuł łączący szczepionkę przeciw odrze, śwince i różyczce (MMR) z autyzmem.
W międzyczasie pojawiły się w sieci informacje o zachorowaniach na autyzm lub innych powikłaniach właśnie po tej szczepionce. Nie podważając jakiegokolwiek stanowiska, nie wdając sie w dyskusję można śmiało nakreślić konsekwencje jakich doświadczamy obecnie. 

W 2018 roku zarejestrowano 41 tysięcy przypadków zachorowania na Odrę w Europie. Chorobę, która praktycznie zniknęła z tego kontynentu. W odniesieniu "historycznym", w 2017 roku na Odrę chorowało 5273 osoby. Nieprawdopodobnie duży wzrost zachorowań przede wszystkim u dzieci jest wynikiem wzmożonego ruchu turystycznego i oczywiście brakiem szczepień. Odra jest jedną z najbardziej zaraźliwych chorób, Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że rocznie ogólnoświatowa akcja szczepionkowa ratuje życie ponad 1 mln ludzi. Największe skupiska chorób są na terenie Rumunii Włoch i Ukrainy. Gdzie szczepienia są niejednolite. Nowy rząd Włoch w obliczu zagrożenia epidemią rozpoczął akcję promowania teorii spiskowych tylko po to aby zachęcić ludzi do szczepienia siebie i swoich dzieci.

źródło: telegraph.co.uk
źródło zdjęcia: medonet.pl

czwartek, 23 sierpnia 2018

Woda na Księżycu

Wczoraj potwierdzono teorie, które wiele lat spędzały sen z powiek naukowcom. Czy na Księżycu jest woda? Ostatnie odkrycie potwierdza istnienie zamarzniętej wody na jego powierzchni.



Lód został znaleziony w najciemniejszych, najzimniejszych regionach północnego i południowego bieguna Księżyca. Występuje w nielicznych skupiskach na północy i koncentruje się na stale zacienionych kraterach na południu, gdzie temperatury nigdy nie przekraczają poziomu minus 250 stopni Fahrenheita (-121 stopni).
Poprzednie badania wykazały istnienie wody głęboko pod powierzchnią Księżyca . Na powierzchni księżycowego bieguna południowego pojawiły się również dowody na istnienie lodu wodnego, ale do tej pory brak dowodów.

Oprócz podtrzymywania misji księżycowych, odkrycie poprawia argumenty przemawiające za wydobywaniem wody na Księżycu, powiedział Phil Metzger, naukowiec z University of Central Florida, w wiadomości e-mail do NBC News MACH. "To sprawi, że misje Marsa staną się bardziej przystępne dla SpaceX i NASA" - powiedział. "Pomoże to również w stworzeniu gospodarki cislunar" - dodał w odniesieniu do komercyjnych przedsięwzięć łączących Księżyc i Ziemię.

Ale pomimo całego swojego potencjału lód prawdopodobnie nie jest zbyt interesujący. "Wyobraź sobie, że bierzesz lód ze stożka śnieżnego i mieszając go z dwukrotnie większym brudem" - powiedział Metzger. "Prawdopodobnie tak wygląda."

środa, 22 sierpnia 2018

Zapomniane zbrodnie Japonii

Japonia w trakcie II Wojny Światowej najczęściej kojarzy się z zrzuceniem przez amerykanów bomb atomowych. Media nie wspominają o okrucieństwach i zbrodniach jakich dokonali Japończycy, o ideologii cesarza Hirohito.



Niemal całkowicie zniknęło z publicznej świadomości historycznej i rzadko wspominane jest przez media fakt okrutnych zbrodni jakie dokonywało wojsko na cywilach pod rządami cesarza Hirohito. Od 1937 r. Aż do momentu kapitulacji, Japonia i jej cesarz byli odpowiedzialni za śmierć około 20 000 000 ludzi, z których większość była Chińczykami. Japonia również zaatakowała i okupowała Koreę, Tajwan, Wietnam, Kambodżę, Laos, Tajlandię, Malezję, Filipiny, Indonezję, Singapur, Birmę, Timor Wschodni i Chiny.
W 1937 roku japońskie siły imperialne zajęły Nanking, ówczesną stolicę Chin w trakcie sześciotygodniowego oblężenia zostało zginęło około 400 tysięcy osób, 80 tysięcy kobiet zostało zgwałconych w tym dzieci, a całe miasto zostało zrujnowane. 
Ostrzegam poniższy film jest bardzo brutalny i zawiera materiały (fragmenty filmów zdjęcia z 1937) nie odpowiednie dla osób poniżej 18 roku życia. 


Japonia nie przebierała w środkach tworząc specjalne tajne jednostki, których działalność obecnie uznawana jest za największe zbrodnie przeciwko ludzkości. Jednostka 731 testowała broń chemiczną, prowadziła szereg eksperymentów na cywilach. Obecnie szacuje się, że tylko w tym obozie zginęło około 20 tysięcy cywilów.
Do zbrodni opisanych przez świadków na pewno należą kontrowersje związane z kanibalizmem jakiego dopuszczało się wojsko na jeńcach. Źródła historyczne wskazują, że wiele z tych aktów miało miejsce w wyniku głodu jaki panował wśród wojsk Hirohito. Inne źródła wskazują podając przykład gen. Yoshio Tachibana który został skazany. Kanibalizm jest podawany jako forma terroru wśród ludności terenów okupowanych przez japońskie wojska.




- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf