Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpiegowanie obywateli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpiegowanie obywateli. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 października 2018

Iran śledził zwolenników ISIS przy pomocy smartfonów

Władze w Teheranie mają swoje własne problemy z lokalnymi zwolennikami Państwa Islamskiego. Chcąc zachować nad nimi względną kontrolę, Irańczycy przygotowali specjalną aplikację, która kusząc treściami bliskimi poglądom ISIS stanowią tak naprawdę narzędzie do monitorowania jego zwolenników. 

Pismo DABIQ jest jednym ze sztandarowych narzędzi propagandy ISIS


Sunnici stanowią około 10% populacji szyickiego Iranu. Mówiący językiem perskim muzułmanie z tego odłamu stanowią naturalną wręcz grupę docelową dla działań propagandowych radykalnych ruchów islamskich z Państwem Islamskim na czele. Szyizm jest w oczach ISIS wynaturzeniem, herezją, którą trzeba zdecydowanie zwalczać, stąd mówiący w języku perskim i mieszkający na terenie Iranu sunnici stanowić mogą atrakcyjną bazę do budowy swojego nowego zaplecza w tym kraju. 

Z tego też powodu, jak ujawnia izraelska firma Check Point Software Technologies, władze w Teheranie opracowały specjalne aplikacje mobilne, które pozwalały pobrać na telefon m.in. tapety związane tematycznie z ISIS. Jednocześnie jednak aplikacja zawierała złośliwe oprogramowanie śledzące przesyłane wiadomości, historię przeglądanych stron internetowych, podsłuchująca rozmowy telefoniczne, używała kamer i mikrofonu a także podawała dokładną lokalizację urządzenia. Jak podaje CPST większość śledzonych telefonów należała do mówiących w języku perskim przedstawicieli mniejszości etnicznych, przede wszystkim Kurdów i Turkmenów. 

O ile sama firma nie jest w stanie ze 100% pewnością zdefiniować kto dokładnie stał za powstaniem tej aplikacji, to jednak z uwagi na tematykę oraz grupę docelową, najprawdopodobniej przedsięwzięcie było finansowane przez rząd Iranu. Jeśli to prawda, to jest to kolejny dowód na istnienie pracującej dla Iranu komórki specjalizującej się w cyberszpiegostwie. Jej działalność wiąże się z grupą "Leafminer", która przeprowadziła ataki na ponad 800 agencji i organizacji w Izraelu, Egipcie, Bahrainie, Katarze, Kuwejcie, ZEA, Afganistanie i Azerbejdżanie. 


wtorek, 31 lipca 2018

Jak świat oglądają obywatele Chin

Władze Chin dbają o to aby obywatele byli w odpowiedni sposób poinformowani. Wiadomości jakie czytają są skrupulatnie opracowywane. W Europie taki sposób przekazywania informacji nazwany by był czystą propagandą.

"Wybory prezydenta"

Zabawny krótki film, opublikowany przez chińskie władze idealnie przedstawia podejście do władz takich krajów jak USA i UK. Sugeruje niestabilność władzy wynikająca z złej formy między innymi wyborów prezydenckich. W tym filmie dowiemy się, że w Chinach każdy może zostać prezydentem, wystarczy że będzie ambitnie dążył do celu. System wyborów oparty jest na wieloletnich testach, które doprowadziły do stabilizacji całego systemu. W opozycji do "jedynej słusznej władzy" pokazane są wybory w dwóch państwach. W Wielkiej Brytanii demokracja porównywana jest do brytyjskiego programu "Britain's got talent". Amerykański system nie jest lepiej pokazany, w filmie pojawia się Barack Obama z zespołem politycznym w którym znajdują się takie gwiazdy jak Katy Perry czy Oprah. Wszyscy  bohaterzy "american dream" wykonują zabawny taniec do słynnej piosenki koreańskiego zespołu Psy "Gangnam Style". Demokracja, jak sugeruje film, jest jak grupa fanów głosujących na swojego ulubionego zawodnika w spektaklu.



Anglojęzyczny rap Chuckie

Chuckie jest produktem propagandy, chiński raper sponsorowany przez rząd publikuje różne materiały. Od chwytliwych utworów, z dużą popularnością "This is China", który w ciekawy sposób pokazuje skarby tego olbrzymiego kraju po utwory typowo propagandowe podkreślające wspaniałość komunizmu.
"This is China" jest mowa o regulacjach dotyczących broni w Chinach. Całkowitym zakazie posiadania i poczuciu bezpieczeństwa obywateli. Czym zdaniem władz Chin Amerykanie, nie mogą się pochwalić.

 




poniedziałek, 2 lipca 2018

SkyNet rozbudowany system inwigilacji obywateli

Nowy system SkyNet został wdrożony w Chinach. W kilku prowincjach bardzo dobrze działa, w szybki sposób dostarczając informacje do centrali. 


Czym jest system przeczytacie w tym wpisie. 

Poniżej  możecie obejrzeć nagranie na jakiej zasadzie działa



czwartek, 28 czerwca 2018

System oceny obywateli - istnieje i funkcjonuje bardzo dobrze

W jednym z odcinków serialu "Czarne Lustro" widzowie mogli obejrzeć futurystyczny obraz świata, w którym relacje międzyludzkie odzwierciedlane były przez system scoringu. Każda usługa, gest czy uśmiech była oceniana. Brak pozytywnej oceny doprowadzał jednostki do pewnego rodzaju wykluczenia z społeczeństwa. Zła ocena uniemożliwiała korzystanie z środków transportu, dóbr. W Chinach ocena wiarygodności obywateli istnieje. Chociaż nie jest ona rozbudowana w taki sposób jak to opisuje fikcyjna historia społeczności. Przekonajcie się na czym polega system oceny obywateli.




11.14 mln osobom odmówiono możliwości skorzystania z lotów samolotem, 4,25 mln osobom odmówiono transportu szybkimi pociągami. Takie dane podała na koniec kwietnia gazeta "Global Times". Nikt do końca nie wie, dlaczego tak duża liczba osób nie mogła skorzystać z transportu. Wiadomo na pewno że decyzja podjęta została na podstawie systemu oceny obywateli. W Chinach system działa bardzo sprawnie i od kilku lat decyduje o tym, kto ma prawo korzystać między innymi z transportu. 

Na ocenę obywatela składa się wiele czynników, zaczynając od kwestii finansowych przez społeczne czy poglądy polityczne. Na czarną listę mogą trafić osoby, które niedopłaciły grzywny, spóźniły się z ratą kredytu czy utrzymują znajomość z osobami "podejrzanymi".

Nie tylko transport

Rząd Chiński chce kontrolować każdy aspekt życia obywateli, dlatego osoby które znajdą się na "czarnej liście", z powodu awanturowania się w miejscu publicznym mogą spodziewać się kary w postaci np spowolnienia dostępu do internetu, czy zablokowania możliwości wzięcia kredytu. 







- utratą możliwości pracy w państwowych spółkach
- utratą dostępu do pomocy społecznej
- ściślejszą kontrolą podczas odprawy
- utratą możliwości pracy na wysokich stanowiskach w firmach z branży spożywczej i farmaceutycznej
- brakiem możliwości zarezerwowania kuszetki w pociągach
- brakiem możliwości rezerwacji pokoju w lepszych hotelach i stolików w lepszych restauracjach
- odmówienie usług przez agencje turystyczną
- odrzuceniem wniosków o przyjęcie dzieci do lepszych, prywatnych szkół

źródło zdjęcia innovationiseverywhere.com

środa, 20 czerwca 2018

W jaki sposób są twoje dane przetwarzane? Czy RODO jest dobrą ustawą? cz 2

Jesteśmy śledzeni na każdym kroku. Nawet jeżeli nie korzystamy z mediów społecznościowych, posiadając telefon bez jakiegokolwiek systemu operacyjnego, możemy być pewni że zostawiamy po sobie ślad. Codziennie dostarczamy wielu firmom swoje dane, nie tylko podpisując dokumenty, ale także korzystając z usług. Jakie praktyki miały miejsce przed wprowadzeniem RODO o których nie mieliście pojęcia?



7. Monitoring


Istnieje wiele korporacji, które stworzyły skanery tablic rejestracyjnych na całym świecie i używają ich do zbierania danych. Największa firma skanująca tablice rejestracyjne w USA miała już w styczniu 2015 r. Dwa miliardy zapisów skanowania tablic rejestracyjnych. Łączą informacje uzyskane ze skanujących tablic rejestracyjnych wraz z kontrolami kredytowymi, historiami zakupów, informacjami o miejscu zamieszkania, te wszystkie informacje były sprzedawane dalej reklamodawcom.

Uważa się, że firmy ubezpieczeniowe wykorzystują te informacje do ustalania stawek. Jeśli klient został przyłapany na przejeżdżaniu przez niebezpieczne dzielnice lub zaparkował poza lokalną siłownią CrossFit, ich firmy ubezpieczeniowe mogą nieco podnieść ceny.

Sprzedawanie danych z tablic rejestracyjnych to wielomiliardowy przemysł. Firmy korzystają z luki w zapisie prawa informując że nie przekazują prywatnych danych osobowych, a jedynie numer rejestracyjny. 

6. Sklepy detaliczne śledzą cię, za pośrednictwem WiFi

Kiedy firma oferuje ci darmowe Wi-Fi, szanse są takie, że nie robią tego tylko z dobroci serca. Robią to, aby mogli śledzić wszystko, co robisz w ich sklepie.

Gdy łączysz się z Wi-Fi, sklep śledzi, dokąd idziesz i czego szukasz. Śledzą to, na co patrzysz na telefonie, dokąd się udałeś i co kupiłeś. I tak, wiedzą, że jeśli wypróbujesz ich produkty, zamów je na Amazon i idź do domu.

Jedną z głównych rzeczy, które robią, jest śledzenie, dokąd idziesz w sklepie, a do tego nie potrzebują nawet logować się do Wi-Fi.Twój telefon komórkowy stale pinguje, szukając sieci, z którą się łączysz, a sklepy mogą monitorować te pingi, aby zobaczyć, gdzie jesteś. Mogą nagrywać, gdzie spędzasz czas i jak się poruszasz - i nie muszą cię ostrzegać, że to zrobią.

Robi to wiele firm. Macy, BMW, Top Shop, Morrisons i niezliczone centra handlowe przyznały, że śledzą klientów za pośrednictwem smartfonów.

wtorek, 19 czerwca 2018

W jaki sposób są twoje dane przetwarzane? Czy RODO jest dobrą ustawą? cz 1

RODO ustawa, która wprowadziła nie małe zamieszanie wśród przedsiębiorców jest przez niektóre środowiska mocno krytykowana. Największy obecnie problem ma służba zdrowia, która np. nie może telefonicznie poinformować rodzinę o tym kto jest hospitalizowany. Służba medyczna opisuje ekstremalne sytuacje, w których najbliżsi poszukując zaginionych członków rodziny nie mogą uzyskać żadnej informacji na temat pacjentów. Istnieją jednak powody, dla których ustawa została wprowadzona. Poniżej przeczytacie przykłady wykorzystywania danych osobowych takich jak np zbieranie informacji o stanie konta bankowego.



10. Facebook poszukuje wszystkich danych na twój temat - nawet informacji o przebytej chorobie.

Facebook niedawno wysłał swoich ludzi do kilku szpitali, aby przekonać  lekarzy do sprzedaży poufnych danych swoich pacjentów. Chcieli wszystkiego, łącznie z zapisami chorób i historii wypisanych recept, wszystko to, co według nich było "projektem badawczym". Facebook mógł otrzymać anonimowo dane dotyczące pacjentów, bez ich imion i nazwisk. Największa firma była przekonana, że dysponuje wystarczającą dużą ilością danych swoich użytkowników aby powiązać anonimowe informacje z konkretną osobą. 

Szpitale najprawdopodobniej były w pełni świadome, że Facebook nie planuje przechowywania danych anonimowo. W rzeczywistości gigant mediów społecznościowych obiecał wysłać ponownie dane z uzupełnionymi nazwiskami pacjentów, którzy na podstawie swojej historii na Facebooku mogą potrzebować specjalnych metod leczenia. Przedsięwzięcie nie doszło do skutku po wybuchu afery związanej z wyciekiem danych z Cambridge Analytica. 
Warto jest jednak wiedzieć, że tego typu praktyki są powszechne. W samych USA wiadomo, że firmy takie jak Rite Aid czy CVS sprzedawały dane pacjentów, z kolei firmy General Electric i IBM przyznały się do ich zakupu.
Często słyszymy "informacja to potęga" i tak jest w tym przypadku. Największa firma zajmująca się handlem informacjami medycznymi nazywa się IMS Health i w 2014 roku zarobiła 2,6 miliarda dolarów. 

9. Apple sprawdza, ile pieniędzy znajduje się na Twoim koncie bankowym

W 2015 roku firma Apple złożyła wniosek o patent na opracowany nowy program, który działałby cały czas w tle w trakcie korzystania z urządzeń. Jego głównym celem było obserwowanie i zbieranie danych po każdym zalogowaniu się do konta bankowego np w celu sprawdzenia wysokości salda karty kredytowej. Później zebrane dane zgodnie z oficjalną informacją miały zostać sprzedawane dalej reklamodawcom. Patent wyraźnie mówi - i jest to bezpośredni cytat: "Towary i usługi są sprzedawane konkretnym grupom docelowym użytkowników [. . . ] na podstawie kwoty kredytu przedpłaconego dostępnego dla każdego użytkownika. " Lub, innymi słowy,  informacja o saldzie na koncie zostanie przekazana dowolnemu reklamodawcy, który jest skłonny za nią zapłacić firmie Apple.

8. Badanie skuteczności reklamy poprzez łamanie zasad prywatności.

Firma o nazwie Emotional Analytics opracowała oprogramowanie, które wykorzystuje kamerę internetową komputera do oglądania i analizowania reakcji ludzi na reklamę.

Obecnie chyba nie ma firmy, która przyznałaby się do korzystania z kamery bez zgody użytkownika, ale jest wiele powodów, aby sądzić, że tak się dzieje. W lutym 2018 Android zaktualizował swoją polityki prywatności, zabraniając aplikacjom używania telefonów komórkowych do potajemnego rejestrowania twarzy. 

środa, 6 czerwca 2018

Nie miej złudzeń twoje dane nie są bezpieczne na Facebooku

W ostatnim czasie nie ma osoby, która by nie otrzymała wiadomości mailowej z tytułem m.in. "Twoje dane są u nas bezpieczne". Nie ma także osoby, która nie usłyszałaby o zmianach jakie w prawie wprowadza RODO. Niewiele jednak osób, wie jak brak tych przepisów był wykorzystywany.


Facebook nie stosuje się do polityki ochrony danych osobowych. Największy portal społecznościowy na świecie, przekazał dane chińskiej firmie telekomunikacyjnej co zostało dokładnie opisane w raporcie rządowym Stanów Zjednoczonych, raport dotyczył zagrożenia bezpieczeństwa danych. New York Times ujawnił, że Facebook rutynowo udostępnia prywatne dane swoich użytkowników czterem chińskim firmom od co najmniej 2010 roku. Proceder przekazywania danych prawdopodobnie rozpoczął się w 2007 roku, kiedy portal społecznościowy chciał zachęcić takie firmy jak Lenovo, Oppo, TCL czy Huawei do tworzenia aplikacji, przyjaznych Facebookowi. Jednocześnie wielokrotnie w mediach można było przeczytać, że firma Huawei jest bardzo bliska rządowi chińskiemu i agencji wywiadowczej. W 2011 r. US Open Source Center, które działa jako otwarte biuro wywiadowcze Biura Dyrektora Wywiadu Narodowego, stało się pierwszą amerykańską agencją rządową, która otwarcie łączyła Huawei z chińskim wywiadem. Powiedział, że Huawei polegał na serii formalnych i nieformalnych kontaktów z Chińską Ludową Armią Wyzwolenia i Ministerstwem Bezpieczeństwa Państwowego, które nadzorują i zarządzają chińskim wojskowym i cywilnym aparatem wywiadowczym. W 2013 r. Rząd brytyjski przeprowadził oficjalny przegląd zaangażowania Huawei w brytyjskie centrum oceny bezpieczeństwa cybernetycznego w hrabstwie Oxfordshire, Anglia, po raporcie brytyjskiego parlamentu, który wzbudził poważne obawy co do powiązań chińskiej firmy z rządem w Pekinie. W zeszłym roku australijski rząd wyraził zaniepokojenie planem Huawei, by zapewnić szybki dostęp do Internetu Wyspom Salomona, niewielkiej wyspie na Pacyfiku, z którą Australia dzieli zasoby Internetu.
W oświadczeniu Facebook powiedział, że wszystkie dane udostępnione Huawei pozostały przechowywane na telefonach użytkowników i nie zostały pobrane na prywatne serwery chińskiej firmy. Stwierdził także, że do połowy czerwca "wycofa" umowę dotyczącą udostępniania danych z Huawei. The Times zauważył jednak, że Facebook został oficjalnie zakazany w Chinach od 2009 roku. Założyciel Facebooka Mark Zuckerberg odwiedził Chiny w październiku zeszłego roku i spotkał się z premierem Chin Xi Jinping i innymi wyższymi urzędnikami.

środa, 30 maja 2018

Walka z opozycją w Francji

W jaki sposób można tłumić opozycję? Wystarczy wprowadzić prawo, które ma na celu blokowanie "fałszywych wiadomości". Nie mówimy tutaj o skandalach obyczajowych jakie mają miejsce w USA. Tylko o o sytuacji, w której opozycja analizuje zmiany prawa opisując konsekwencje - takie publikacje będą blokowane. 



Francuskie raporty AFP :


Francja jest najnowszym krajem, który próbuje walczyć z plagą fałszywych wiadomości z przepisami - ale przeciwnicy twierdzą, że prawo nie zadziała, a nawet może zostać użyte do uciszenia krytyków.

Projekt ustawy, mający na celu powstrzymanie tego, co rząd nazywa "manipulacją informacją" w okresie poprzedzającym wybory, zostanie przedyskutowany w czwartek w parlamencie z myślą o jego wprowadzeniu w życie podczas przyszłorocznych europejskich plebiscytów parlamentarnych.

Pomysł na projekt ustawy przyszedł prosto od prezydenta Emmanuela Macrona, który sam był celowany podczas kampanii w 2017 roku przez internetowe plotki, że jest gejem i miał tajne konto bankowe na Bahamach.

Zgodnie z prawem władze francuskie byłyby w stanie natychmiast wstrzymać publikację informacji uznanych za fałszywe przed wyborami.

wtorek, 3 kwietnia 2018

Kto szpieguje?

Rząd Stanów Zjednoczonych po raz pierwszy przyznał publicznie, że wykrył urządzenia, o których wiadomo, że są używane przez zagraniczne służby wywiadowcze do szpiegowania komunikacji komórkowej w stolicy kraju. 

Znane powszechnie jako Stingrays, po wiodącej marce sprzętu, urządzenia są głównie wykorzystywane przez agencje rządowe, w tym organy ścigania. Warto jest wiedzieć, że może je  kupić każdy, kto dysponuje kwotą od 1000 do 200 000 dolarów. Sposób działania jest prosty, urządzenie symuluje aktywność wież komórkowych i komunikując się z telefonami. To pozwala użytkownikom tych symulatorów monitorować fizyczne położenie docelowych telefonów komórkowych. Niektóre z droższych modeli Stingraya przechwytują rzeczywistą zawartość rozmów telefonicznych, a nawet potrafią instalować trojany na zainfekowanych telefonach niczego niepodejrzewających użytkowników.

Wiele rządów wyraziło zaniepokojenie wykorzystaniem tych urządzeń, o których wiadomo, że są wykorzystywane przez agencje wywiadowcze do monitorowania komunikacji komórkowej na obcej ziemi. Główne miasta na całym świecie, w tym Waszyngton, są głównymi celami symulatorów telefonii komórkowej, które często znajdują się w ambasadach zagranicznych. Jednak rząd Stanów Zjednoczonych nigdy publicznie nie komentował tej kwestii, pomimo intensywnych plotek. Informacje zostały opublikowane niedawno po tym, jak senator Ron Wyden (D-OR) napisał list do Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, szukając informacji na temat użycia takich urządzeń w Waszyngtonie. Wyden otrzymał pisemną odpowiedź od Christophera Krebsa, który kieruje Dyrekcją Narodowych Ochrony i Programów DHS. wW piśmie z 26 marca Krebs potwierdził, że DHS wykrył szereg aktywnych urządzeń w strefie DC w 2017 r., które określił jako "anomalną aktywność ". Dodał jednak, że DHS nie dysponuje funduszami ani sprzętem niezbędnym do wykrycia pełnej liczby urządzeń i pełnego spektrum Stingraya, które są aktywne w stolicy kraju.

The Associated Press, która opublikowała List Krebsa, powiedział, że nabył go z biura Wyden w Senacie USA. Agencja prasowa zauważyła, że ​​pismo od DHS nie zawiera specyfikacji technicznych symulacji dla telefonów komórkowych i nie zawierało spekulacji na temat tego, kto może ich zatrudniać. Ponadto w liście nie podano dokładnej liczby Stingrays wykrytych w DC w 2017 r., Ani nie podano dokładnych lokalizacji w DC, gdzie śledzono działanie Stingray. W odpowiedzi na list Krebsa, biuro senatora Wydena wydało oświadczenie, obwiniające Federalną Komisję Łączności USA za to, że nie poniosło odpowiedzialności za sektor telekomunikacji komórkowej i brak zabezpieczenia przed Stingrays. "Pozostawienie bezpieczeństwa firmom telefonicznym okazało się katastrofalne" - podsumowuje wypowiedź senatora Wydena.

środa, 7 marca 2018

Czy ktoś nas obserwuje? 10 przykładów inwigilacji obywateli cz 2.

Jesteśmy pod ciągłą obserwacją, nawet o tym nie wiedząc. Przeczytajcie część pierwszą i sprawdźcie, jakie urządzenia służą do szpiegowania obywateli. Czy ktoś nas obserwuje? 10 przykładów inwigilacji obywateli cz.1

6. Media Społecznościowe
W zależności od ustawień prywatności, po zalogowaniu się na swój profil, można zobaczyć wszystko, co powiedzieliście w trybie online. Co więcej, rząd np. Wielkiej Brytanii może całkowicie nie tylko monitorować posty w mediach społecznościowych, ale także prywatne wiadomości, ponieważ są one klasyfikowane jako komunikacja zewnętrzna - tak więc nakaz nie jest potrzebny do ich zbadania.

To nie tylko w Wielkiej Brytanii. Wiele krajów, takich jak Stany Zjednoczone, Kanada, Nowa Zelandia i Australia, ma własną odmianę podejścia Wielkiej Brytanii do takiej komunikacji.

7. Technologia cyfrowego rozpoznawania

Technologia rozpoznawania tablic rejestracyjnych jest używana na całym świecie, zazwyczaj do łapania nieubezpieczonych kierowców i działalności przestępczej na drogach. Jednak w 2015 r. Były asystent szefa policji w Wielkiej Brytanii oświadczył, że siły policyjne potencjalnie nadużywają oprogramowania. Tony Porter posunął się nawet do stwierdzenia, że ​​ilość kamer skonfigurowanych do śledzenia tablic rejestracyjnych to "jeden z największych zbieraczy danych na świecie!".

Wiele prywatnych firm stosuje technologię rozpoznawania twarzy w swoich pomieszczeniach. Technologia ta była szeroko stosowana przez organy ścigania na całym świecie przez jakiś czas, z powodów, począwszy od znalezienia konkretnej osoby w tłumie, aby pomóc w zwalczaniu oszustw wyborczych i terroryzmu.

8. Programy lojalnościowe

Supermarkety używają kart lojalnościowych i schematów klientów do monitorowania naszych zakupów, sprawdzania, co kupujemy, a następnie bombardowania nas mnóstwem specjalnych ofert. Kupujący online zapewnią, że po zalogowaniu się do ich witryn, produkty i oferty odzwierciedlające twoje zakupy są umieszczone w widocznym miejscu, abyś mógł je zobaczyć jako pierwszy.

Zaskoczeniem może być sposób, w jaki dane te mogą być wykorzystywane po tym, jak supermarkety są z nim robione. Na przykład w 2012 r. Rząd Wielkiej Brytanii planował udostępnić dane zebrane przez supermarkety, aby monitorować nawyki zakupowe i wykorzystywać informacje, jak twierdzili, do zwalczania otyłości . Osoby, które zostały zidentyfikowane jako kupujące zbyt dużo niezdrowej żywności lub nawet zbyt dużo alkoholu, otrzymywałyby wtedy porady dotyczące stylu życia i zdrowego stylu życia.

9. Oprogramowania do rozpoznawania mowy

Oprogramowanie do rozpoznawania głosu zostanie wdrożone w ciągu najbliższych lat i będzie używane do identyfikacji i przechowywania naszych głosów. W 2012 r. Rosyjska firma działająca w Stanach Zjednoczonych pod nazwą SpeechPro opracowała system, który może zawierać miliony głosów. Może dopasować głos w rozmowie telefonicznej do swojej bazy danych w ciągu kilku sekund.
Technologia ta jest już w użyciu w Meksyku, a Stany Zjednoczone oświadczyły, że prowadzą rozmowy z agencjami w celu wprowadzenia oprogramowania w całej Ameryce. Stwierdzili jednak również, że nie będą komentować tego w związku z wprowadzeniem ustawy o ochronie danych

10. Drony

Chociaż stwierdzili, że loty były całkowicie zgodne z prawem, w marcu 2016 r. Rząd Stanów Zjednoczonych przyznał, że użył dronów do szpiegowania obywatela amerykańskiego w celach niewojskowych .

Szczegóły zostały tylko częściowo wydane, ale wydawało się, że większość misji była zaangażowana w misje poszukiwawczo-ratownicze lub śledzenie pożarów i powodzi. Chociaż wydaje się to całkowicie zrozumiałe, a nawet logiczne, być może dlatego, że FBI przyznało się do używania dronów do szpiegowania w ramach wcześniejszych dochodzeń, wieści sprawiły, że wielu Amerykanów było niespokojnych. Analityk Jay Stanley stwierdził również, że ze względu na postępującą technologię tak szybko, jak to możliwe, prawo może wymagać rewizji.





wtorek, 6 marca 2018

Czy ktoś nas obserwuje? 10 przykładów inwigilacji obywateli cz 1.

Podczas gdy intencja może być przedmiotem debaty, fakt, że nasze rządy i firmy wydają się obserwować każdy nasz ruch. Wraz z rozwojem technologii, udostępniamy coraz więcej danych o sobie w sieci, nie jesteśmy w stanie w 100% kontrolować w jaki sposób one zostaną wykorzystaną. 



1. Monitoring w miejscach publicznych.

W 2011 r. Istniała jedna kamera CCTV dla każdych 32 obywateli Wielkiej Brytanii. Do roku 2016 liczba ta wzrosła do jednej kamery na 11 osób, co sprawia, że ​​Wielka Brytania jest najbardziej szpiegowanym krajem na świecie.
Nie tyko Wielka Brytania uważnie obserwuje swoich obywateli. Prawie wszystkie kraje mają zainstalowane kamery bezpieczeństwa. W 2013 r. BBC opowiadała o rosnącej liczbie instalowanych i uruchamianych kamer CCTV w Stanach Zjednoczonych, gdzie uznano je za kluczowe w zatrzymaniu sprawców zamachów bombowych w Bostonie. Dlatego te kamery są zainstalowane i istnieje wiele przykładów ich użycia, aby uzyskać dobry efekt. Jednak zwiększająca się liczba obserwatorów sprawia, że ​​niektóre osoby są zaniepokojone, ponieważ granica między bezpieczeństwem a naruszeniem prywatności staje się coraz bardziej rozmyta.
2. Smart TV

Jeśli masz telewizor podłączony do Internetu, nie tylko nagrywasz to, co oglądasz, ale nawet istnieje możliwość, że ktoś może Cię dosłownie obserwować.

Wiele inteligentnych telewizorów ma wbudowane mikrofony, a nawet kamery. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia bezpieczeństwa na serwerze, na którym działa twój zestaw, inni mogą śledzić twoje działania za pośrednictwem twojego zestawu. Naruszenia zabezpieczeń zostały zakwestionowane, głównie ze względu na telewizory połączone z serwerami bez dokładnych kontroli bezpieczeństwa, więc Twoje dane mogły zostać łatwo skradzione lub programy szpiegujące i inne tego rodzaju programy mogły zostać odesłane do Twojego telewizora.

3. Karty debetowe/kredytowe

Od dawna istnieje teoria spiskowa, że ​​karty kredytowe i debetowe rejestrując transakcje są wykorzystywane później w celach szpiegowania lub profilowania osób. Korzystanie z takich kart i zakupów elektronicznych może być oglądane w czasie rzeczywistym przez rząd Stanów Zjednoczonych i inne agencje wywiadowcze.
Głównym powodem, dla którego dane te są dostępne dla takich agencji, jest zauważenie nietypowych zakupów lub wzorców wydatków, generalnie związanych z potencjalnymi aktami terroryzmu. Być może niepokojące jest - przynajmniej w Stanach Zjednoczonych - że nakaz nie jest wymagany, aby FBI mogło uzyskać dostęp do tych informacji. Ponadto, orzeczenie o nieujawnianiu zostanie automatycznie wydane przez sędziego, więc ktokolwiek będzie obserwowany, nie zostanie poinformowany o tym przez swój bank.

4. Historia przeglądanych stron internetowych

Za każdym razem, gdy wyszukujesz w Google lub w większości innych wyszukiwarek, dane są rejestrowane i przechowywane - jeżeli nie w historii przeglądania to np  u twojego dostawcy internetu - a rządy mogą uzyskać do nich dostęp, gdy tylko uznają to za potrzebne. W Stanach Zjednoczonych słynny PATRIOT Act jest otwarty na tyle, by objąć wyszukiwanie w Internecie i historię online.

Jednak nie tylko w Stanach Zjednoczonych. W listopadzie 2015 r. Rząd brytyjski ogłosił, że w ramach toczącej się walki z terroryzmem historia stron internetowych osób pozostanie zapisana przez odpowiednich dostawców Internetu przez rok . Słowa kluczowe są często używane jako "czynniki wyzwalające", aby zagwarantować rządowi i innym agencjom bliższe spojrzenie na czyjąś historię Internetu. Chociaż rząd ogłosił wprowadzenie środków bezpieczeństwa, które uniemożliwiałyby agencjom wywiadowczym i policji wykorzystywanie takich informacji, panował znaczny lęk przed planami.

5. Twój telefon zbiera wiele danych o Tobie

Jeśli masz smartfona  - możesz nie zdawać sobie sprawy z tego, jak sprytnie są rzeczywistości,  przechowywane dane na temat np. twojej lokalizacji, wyszukiwań i prawie każdego innego działania. Im bardziej zaawansowane stają się te telefony, tym więcej informacji jest dostępnych dla firm, aby mogły wykorzystać to, co uważają za stosowne. Niektóre telefony rejestrują dane o lokalizacji nawet sprzed roku.
Za każdym razem, gdy nowa aplikacja zostanie pobrana na Twój telefon, najprawdopodobniej przechowuje informacje o Tobie - i aby uzyskać dostęp do tej aplikacji, dajesz jej do tego uprawnienia . Większość firm telekomunikacyjnych twierdzi, że informacje przechowywane są wyłącznie na urządzeniu i nie są wysyłane do zewnętrznej pamięci masowej. Jak można sobie wyobrazić, niektórzy ludzie nie są podejrzliwi co do tego, czy jest to całkowicie poprawne.

poniedziałek, 25 grudnia 2017

Facebook szpieguje cię przy pomocy telefonu?



Reklamodawcy doskonalą coraz bardziej techniki mikroprocesowania i przetwarzania danych aby jak najlepiej trafić w gust konsumenta. Zwykli użytkownicy mediów społecznościowych zgłaszają niepokojące "zbiegi okoliczności" i pytają "Czy facebook nas szpieguje?". Jeden z przypadków został opisany przez Jen Lewis w Daily Mail.


Podczas zakupów Lewis wraz z przyjacielem rozmawiali o zakupie kamery filmowej. Nie minęła 20 minut, gdy przyjaciółka Jen sprawdziła na swoim telefonie komórkowym i odkryła, ku swojemu zdziwieniu, celowaną reklamę tego samego aparatu, o którym właśnie rozmawiała. 

Śledzenie zachowań użytkowników w trybie offline nie jest nowym zjawiskiem. Na początku tego roku w mediach pojawiła się informacja z oświadczeniem Google, że zacznie śledzić zakupy użytkowników kart kredytowych w sklepie.



środa, 16 sierpnia 2017

Podróże po Chinach - szpiegowanie turystów

Ostatnią rzeczą o jakiej można myśleć w trakcie wyjazdu na wakacje jest fakt, bycia szpiegowanym. W końcu piękny hotel w dużym Pekinie, wspaniałe atrakcje przyciągają co roku miliony osób. Jak się okazuje na prywatność w hotelu nie można liczyć. Eksperci informują, że pokoje nafaszerowane są niewielkimi urządzeniami, które podsłuchują i podglądają każdy twój ruch.


Obecnie zarówno prywatne firmy, jak i agencje rządowe, których pracownicy podróżują po Chinach, są narażone, na utratę danych i ataki na urządzenia elektroniczne. Zdaniem ekspertów, w pokojach hotelowych ukryte są urządzenia do podsłuchu.

Przeciętny turysta nie bierze w ogóle pod uwagę, że jest szpiegowany, wiele jednak firm ma ścisłe procedury operacyjne dotyczące podróży do Chin. Pracownicy mogą być zobowiązani do pozostawienia wszelkiej osobistej elektroniki w domu, a zamiast tego i podróży z jednorazowymi "czystymi" laptopami i telefonami komórkowymi. Niektóre firmy nawet fizycznie rozdrabniają komputery po powrocie z Chin. Pracownicy są zachęcani do wyłączania mikrofonów i aparatów fotograficznych, usuwania baterii telefonu, a nawet zapisywania haseł na dysku USB, aby nie kopiować i wklejać haseł. Chińczycy są najwyraźniej tak biegli i nastawieni na instalowanie złośliwego oprogramowania typu key-logger, że hasła nie powinny być wpisywane. Słuchawki, a nawet kamery wewnątrz pokoju hotelowego są powszechnie stosowane w hotelach, w których często przebywają cudzoziemcy.

Zebranych danych można później wykorzystać do szantażu ofiar, zmuszając ich na przykład  do szpiegowania dla Chińczyków. W 2015 r. 20 turystów zagranicznych znalazło to w trudnej sytuacji, kiedy zostały aresztowane przez chińskie władze za "oglądanie filmów terrorystycznych" w ich pokoju hotelowym. Skąd policja wiedziała o filmie?

poniedziałek, 24 lipca 2017

Zwierzęta szpiegujące - szczury w rękach wojska?

Badania nad kontrolą zachowania zwierząt są prowadzone od dawna. Opublikowane badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Stanowego w Nowym Jorku przedstawiają jak za pomocą komputera można kontrolować szczury.

Czy szczur może być wykorzystywany jako broń wywiadowcza? Okazuje się, że naukowcom z uniwersytetu udało się przeprowadzić eksperyment pozwalający na kontrolę zachowań zwierząt w odległości ponad 400 metrów. Wyszkolone szczury odpowiadają na sygnał z laptopów mogą zatem zastąpić roboty czy ludzi w trudnych do realizacji misjach. Niewielkich rozmiarów zwinne zwierzaki mogą być wykorzystywane do zbierania informacji i mapowania podziemnych terenów. 

Naukowcy podkreślają, że w dobie szybkiego rozwoju technologicznego zastosowanie szczurów ułatwi pracę nie tylko wojsku ale także pracę np ratowników. Obecnie prowadzone są prace nad niewielkich rozmiarów robotami, które wykonywałyby polecenia. Jak zauważają eksperci, praca nad urządzeniami jest niezwykle skomplikowana, ponieważ nawet najprostsze czynności muszą być szczegółowo zaprogramowane. Zwierzęta natomiast robią wiele rzeczy naturalnie dzięki czemu wykorzystywanie ich jest łatwiejsze. Co więcej realizacja całego projektu jest bardzo tania. Zwierzętom wszczepiany jest mikrochip i odbiornik łączący się z komputerem, koszt sprzętu wynosi 40 dolarów. Dodanie dodatkowo kamery wideo i urządzeń nawigacji satelitarnej zwiększy koszt, ale nadal będzie znacznie niższy od ceny robota o podobnych możliwościach.

System nawigacyjny robo-szczura wykorzystuje system neurologiczny, który jest połączony w celu poznania odpowiednich reakcji na bodźce wysyłane do niego w postaci impulsów elektrycznych. Szkolenie  pozwala na uzyskanie odpowiedzi na konkretne bodźce, dzięki czemu naukowcy mogą skutecznie programować zwierzę, aby działało zdalnie.

Naukowcy z uniwersytetu podkreślają, że zwierzęta nie odczuwają w żaden sposób bólu. Ich szkolenie polegało jedynie na nagradzaniu poprzez stymulacje impulsami elektrycznymi regionów mózgu odpowiadających za uczucie przyjemności. Zwierzęta za każdym razem po pomyślnej realizacji zadania były nagradzane sztucznie wywołanym uczuciem przyjemności.

źródło: nationalgeographic.com



czwartek, 22 czerwca 2017

Niemcy szpiegują Biały Dom



Zagraniczne służby wywiadowcze Niemiec szpiegowały przynajmniej 4000 osób w Stanach Zjednoczonych od 1998 do 2006 roku, wynika z opublikowanego dokumentu przez niemiecki tygodnik Der Spiegel . 



W niemieckim tygodniku śledczy opisał , że nadzór był przeprowadzany przez niemieckie Federalne Służby Wywiadowcze, znane jako BND. Magazyn Hamburg na podstawie dokumentów informował, że są w  posiadaniu listy około 4000 słów kluczowych „przełączników”, unikalnych pod względem wyróżniających, adresów i numerów, które identyfikują poszczególne cele nadzoru. Lista rzekomo zawiera nazwiska, numery telefonów i faksy, adresy e-mail osób, nie uznanych przez agencję wywiadowczą za godne uwagi w latach 1998 i 2006.

Według Der Spiegel , lista celów w Stanach Zjednoczonych obejmuje urzędników w Białym Domu, Departamentu Skarbu i Departament Stanu. Ich pracę i prywatne numery telefonów, e-maili były często wymieniane w dokumentach BND. Jeden z nich skupia się także na amerykańskim sektorze wojskowym, zwracając szczególną uwagę na US Air Force i Coprs Morskich. Inne cele obejmują Narodowego Aeronautykę i Przestrzeń Kosmiczną i Agencje Obrony Wywiadowczej i Pentagonu. Oprócz amerykańskich celów rządowych, BND sprawuje nadzór nad firmami amerykańskimi reprezentacyjnymi do państwa, takich jak Lockheed Martin, a także uczelnie państwowe. Wyciekła lista obejmuje także cele w organizacjach międzynarodowych, które mają obecność instytucjonalnych w USA, takich jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Ligi Arabskiej, który ma siedzibę w Waszyngtonie. Setki zagranicznych ambasad i konsulatów w USA były również ukierunkowane, powiedział Der Spiegel .

Stosunki niemiecko-amerykańskie ochłodziły się w 2013 roku, kiedy zostało ujawnione, że Waszyngton szpiegował osobisty telefon komórkowy kanclerz Niemiec Angeli Merkel. W odpowiedzi na te "rewelacje", po publikacji tych dokumentów został zwolniony szef Centralnej Agencji Wywiadowczej w Berlinie, najwyższy rangą oficer wywiadu amerykańskiego w kraju.

wtorek, 23 maja 2017

Fotografowanie ludzi przez ściany? Nowe technologie zaskakują



Wi-Fi przenika przez ściany, fakt ten można wziąć za pewnik, na co dzień korzystając z urządzeń z dostępem do sieci. Fanów nowości technologicznych na pewno zaciekawią najnowsze badania prowadzone nad urządzeniem, które w łatwy sposób pozwoli na szpiegowanie dosłownie każdego. 


Routery odbijają i rozpraszają sygnał od obiektów, tworząc z naszego domu, biura coś w rodzaju niewidzialnej dla ludzkiego oka żarówki. Niemieccy naukowcy chcą wykorzystać tą właściwość tworząc fotografie 3d obiektów wewnątrz pomieszczenia, dokonując pomiaru na zewnątrz. 


"Technologia pozwala na zeskanowanie czyjegoś pomieszczenia dzięki transmisji Wi-Fi" poinformował w wywiadzie dla Tech Insider Phillipp Holl. 
Holl początkowo zbudował urządzenie jako część swojej pracy licencjackiej z pomocą opiekuna naukowego Friedemanna Reinharda. Na początku maja praca została szczegółowo opisana w Physical Review Letters. 

Autor projektu informuje, że urządzenie znajduje się w fazie prototypu i ma ograniczoną rozdzielczość, nie mniej jednak, prawdopodobnie z czasem uda się je na tyle udoskonalić aby możliwie jak najwierniej odwzorowywać wnętrze pomieszczeń. Na tym etapie urządzenie potrafi zarejestrować wszystkie obiekty większe niż 4 centymetry. Oznacza to, że w każdym budynku można zarejestrować od zewnątrz co w danym momencie robią domownicy. 


W jaki sposób będziemy "widzieć przez ściany"?


Możliwość "oglądania" przez ściany za pomocą Wi-Fi jest znana od lat. 

Metoda Holla polega na korzystaniu z dwóch anten, z których jedna się porusza a druga zamontowana jest na stałe. Stała antena rejestruje tło pola Wi-Fi oraz odległości, w obrębie pola. Druga antena rejestruje pole Wi-Fi z różnych punktów. Opracowana technologia jest o tyle intrygująca, że wykorzystywane anteny nie muszą być dużych rozmiarów, wystarczą takie jak w smartphonie. Holl wykorzystuje także do pomiaru fazę światła. 

Sygnał z obu anten jest jednocześnie wprowadzany do komputera i oprogromowania, które bada różnice natężenia faz dając możliwość utworzenia obrazów 2D, później tworząc hologram 3D. 

Przy dobrze rozwiniętej technologii będziemy w stanie sprawdzać prawie na bieżąco co sąsiedzi w domu robią w danym momencie.




czwartek, 30 marca 2017

Niebezpieczniejsza od NSA? Agencja szpiegowska o której jeszcze nie słyszeliście!


National Geospatial-Intelligence Agency (NGA), szpieguje prawdopodobnie lepiej od NSA. Informacje opublikowane na portalu WikiLeaks rzucają zupełnie nowe światło na pojęcie "szpieg" w USA. 



Podobnie jak w Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) i Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA), NGA jest agencją wywiadu. Służy jako instytucja wsparcia bojowego, które funkcjonuje w ramach amerykańskiego Departamentu Obrony (DoD). Oficjalnie, NGA zajmuje się analizą obrazów i filmów, jakie nagrały drony latające na terenie Bliskiego Wschodu. Z siedzibą znacznie większą niż CIA, NGA poszerzając swoją działalność, zakończyła budowę w zeszłym roku budynku w St. Louis wartego 1,75 mld dolarów. 
Dodatkowe finansowanie rozpoczęte przez byłego prezydenta Baracka Obamę rzuca cień na działalność agencji. Obecnie nie do końca wiadomo, czym się ona zajmuje pomimo bardzo dużego finansowania se strony państwa.

Raport z marca 2016 wydanego przez Pentagon ujawinił, że drony były wykorzystywane na terenie kraju co najmniej 20 krotnie w latach 2006 i 2015. Większość z urządzeń była wykorzystywana do szacowania strat w trakcie katastrof naturalnych, szkoleń Gwardii Narodowej oraz do wyszukiwania i prowadzenia akcji ratunkowych. Niektóre źródła twierdzą, że ponowne użycie dronów zwiększy poziom inwigilacji obywateli amerykańskich. 





środa, 15 marca 2017

Kontrola, inwigilacja i brak wolności w USA.



Dla większości europejczyków USA jest symbolem wolności przekonań, słowa. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że ta wolność jest coraz bardziej ograniczana, a wręcz istnieje tylko w opowiadaniach. Każdy kto przekracza granice tego kraju może na własne oczy przekonać się jak w praktyce wygląda opieka "Wielkiego Brata" i w jaki sposób nadużywana jest władza.


Para amerykanów mieszkających przy granicy z Kanadą w mieście Buffalo, w krótkim czasie przekonała się, że inwigilacja obywateli może być rzeczą całkowicie normalną dla osób często podróżujących. Akram Shibly i Kelly McCormick z początkiem stycznia wracali do domu z podróży z Toronto. Na granicy ich telefony zostały skonfiskowane, zostali także pod groźbą braku współpracy przymuszeni do przekazania haseł dostępu do sprzętu przez US Customs & Border Protection. Dwie godziny trwały przeszukiwania i przesłuchania pary. Oczywiście w przypadku tej dwójki jakiekolwiek przeszukania były "rutynowym" działaniem. Co więcej jak się sami zainteresowani dowiedzieli później, sądy federalne USA wielokrotnie orzekały na korzyść US Costoms & Border Protection potwierdzając, że prawa konstytucyjne obywateli nie dotyczą rewizji na granicach państwa. Jeżeli ta młoda para miałaby cokolwiek nielegalnego, pliki, informacje dosłownie cokolwiek mogła spodziewać się osadzenia w areszcie w oczekiwaniu na postawienie zarzutów.
Kilka dni później sytuacja się powtórzyła. Młoda para ponownie wybrała się w podróż do Kanady, w trakcie powrotu na granicy zostali ponownie zatrzymani przez służby graniczne. Tym razem po odmownej odpowiedzi na rozkaz oddania telefonów, chłopak został w zaatakowany, przez trzech funkcjonariuszy. W ciągu kilku sekund jeden strażnik uniósł mu nogi, inny atakując od tyłu ścisnął mu gardło, trzeci strażnik w tym czasie wyciągnął mu telefon z kieszeni. 
Tylko w lutym w ten sam sposób skonfiskowano ponad 5 tysięcy telefonów, warto jest dodać, że jest to większa liczba niż w całym 2015 roku. 

Nowa technologia

Centralna Agencja Wywiadowcza odegrała kluczową rolę w pomocy dla Departamentu Sprawiedliwości. Opracowali oni technologię, która pozwala na skanowanie danych z tysięcy telefonów komórkowych z pokładu samolotu w Stanach Zjednoczonych w jednym czasie! Technologia jest częścią tajnego programu współpracy pomiędzy agencją szpiegowską i krajowym organami ścigania.

CIA i US Marshal Service, agencja Departamentu Sprawiedliwości, opracowała technologię, aby zlokalizować konkretne telefony komórkowe w USA za pośrednictwem urządzenia pokładowego, które naśladuje wieżę telefonów komórkowych. Program szpiegowski działa w oparciu o specjalnie wyposażony samolot, który lata nad pięcioma największymi amerykańskimi miastami. 

źródło: zerohedge.com
źródło zdj. : static.atimes.com

czwartek, 31 marca 2016

Chiny - 6 programów szpiegowskich, które są gorsze niż te opisane w "rok 1984". cz.2

George Orwell w swojej futurystycznej powieści, opisywał władzę, która całkowicie kontroluje swoich obywateli. Dzisiaj Komunistyczna Partia Chin znacznie przekroczyła reżim opisany w książce angielskiego pisarza. 


źródło: chinasage.info

4) Pre- Crime
Władze chińskie chcą stworzyć system, który miałby wykrywać dosłownie "chęć dokonania przestępstwa". Za pomocą wnikliwej analizy informacji o obywatelach - nawet tych prywatnych - system ma za zadanie wykryć, który obywatel w najbliższym czasie będzie chciał dokonać przestępstwa. Brzmi zupełnie irracjonalnie, jednak dane jakie posiadają władzę chińskie pozwalają na oparcie systemu na podstawie statystyk.

5) Car Spying
W każdej taksówce znajduje się kamera, jej obraz jest kontrolowany przez policję. Co więcej, każdy taksówkarz zobowiązany jest do posiadania numeru identyfikacyjnego dzięki któremu cała trasa jaką pokonuje samochód jest śledzona. Usprawnia to system identyfikacyjny obywateli i ludzi przyjezdnych. 
W samochodach najczęściej zamontowane są również mikrofony, dzięki czemu oprócz obrazu policja ma dostęp do rozmów jakie prowadzą pasażerowie.

6) Spying on Gadgets
Afery związane z podsłuchem nie są niczym zaskakującym dla każdego polaka. W Chinach należy jednak liczyć się z faktem pełnej inwigilacji rozmów telefonicznych i wszelkich wiadomości. Oprócz telefonów, szpiegowane są inne urządzenia powszechnego użytku takie jak komputery, tablety. W 2014 roku w Hong Kongu odbył się protest przeciwko władzy. W efekcie wszyscy jego uczestnicy zostali później lub w trakcie zaatakowani. Informacje o atakach na smatfonach opublikował Michael Shaulov z firmyLacoon Mobile Security. 


źródło: theepochtimes.com


środa, 30 marca 2016

Chiny - 6 programów szpiegowskich, które są gorsze niż te opisane w "rok 1984". cz.1

George Orwell w swojej futurystycznej powieści, opisywał władzę, która całkowicie kontroluje swoich obywateli. Dzisiaj Komunistyczna Partia Chin znacznie przekroczyła reżim opisany w książce angielskiego pisarza. 

źródło: chinasage.info

1) Program "Big Intelligence"
Ministerstwo  Bezpieczeństwa Publicznego korzysta z niego od ponad 10 lat. Jego istnienie zostało upublicznione w 2014 roku. Program pozwala na kontrolę dosłownie wszystkich obywateli, ich położenie, życiorys. Najbardziej zaskakujący jest czas oczekiwania na "prześwietlenie" jednej osoby. Media dwa lata temu informowały, że program jest w stanie znaleźć lub zlokalizować ostatnie miejsce pobytu obywatela Chin w ciągu zaledwie 4 minut. Program jest siecią, która umożliwia przeglądanie obrazów z każdej kamery na całym świecie, szczególnie w Chinach. Kamery nie muszą znajdywać się na ulicy, wystarczy że są one podłączone do wi-fi, wtedy dostęp władze chińskie mają nawet do prywatnych domów czy taksówek. 
Program działa szybko i sprawnie. Rząd zainwestował w niego dużą ilość pieniędzy, a kontrolę obywateli umożliwiają zainstalowane kamery. Tylko w samym mieście Chonqging (środkowe Chiny) władze zainstalowały 50 tysięcy kamer! W 2015 roku chińska policja ogłosiła, że dzięki programowi jest w stanie kontrolować ruchy wszystkich obywateli.

2) "Social Credit System"
Jest programem stworzonym do oceny każdej osoby. Każdy obywatel Chin jest oceniany pod względem efektywności pracy i zdolności. Ocena ta pozwala na określenie zdolności kredytowej czy nawet uzyskania pracy. Więcej o samym programie można usłyszeć w filmie poniżej.


3) Internet Police
Wolność słowa, a nawet myśli jest całkowicie zakazana w Chinach. W tym kraju nie ma miejsca na sprzeciw wobec jedynej słusznej władzy. Nie ma również na niego miejsca w Internecie. Aby to najlepiej zobrazować. W 2015 roku roku organizacja Freedom House przeprowadziła badanie mające na celu sprawdzenie wolności słowa w internecie. Badanie obejmowało 65 krajów. Chiny zajęły najniższe miejsce, przed nimi znalazły się takie kraje jak Kuba czy Syria. 
Komunistyczna Partia Chin zatrudniła ponad 500 tys tzw. troli internetowych, którzy dbają o dobre imię partii, państwa na forach i portalach społecznościowych. Internetowe słowne zbrodnie to takie, w których obywatel Chin promuje każdy inny ustrój poza "jedynym słusznym reprezentowanym przez Komunistyczną Partię Chin". 




- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf