Pokazywanie postów oznaczonych etykietą waluty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą waluty. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 czerwca 2016

Czy USA czeka kolejny kryzys finansowy?

Stany Zjednoczone są zadłużone. O tym wie każdy, kto przegląda codzienne wiadomości. Niewiele osób jednak wie, że niebawem może dojść w tym kraju do kolejnego kryzysu ekonomicznego. Porównywalnego do tego z 2007 roku. Ekonomiści potwierdzają, że ryzyko kryzysu zwiększa się z dnia na dzień.


Dlaczego kryzys w USA miałby w ogóle interesować Polaków? 
Kryzys ekonomiczny w 2007 roku dotknął Polskę. Nie był on jednak tak mocno odczuwalny jak w innych gospodarkach innych krajów.  Zaczynając od najbardziej prozaicznych kwestii. Warto mieć na uwadze, że pierwsze konsekwencje ewentualnego kryzysu będą odczuwalne dla klientów banków. W przypadku dużego krachu na giełdach można być pewnym, że instytucje finansowe niechętnie będą udzielać kredytów. Co więcej zwiększać się będzie nacisk na wierzycieli w postaci rosnących stóp procentowych lub wyższych kwot obsługi kredytów (prowizje od sprzedaży kredytów itp.). 

Jaki wpływ miał kryzys na Polskę po 2007 roku? 
Obniżyła się moc aktywności gospodarczej w Polsce, przy znacznym spadku mocy produkcyjnej. Trwająca recesja w strefie euro spowodowała zachwianie perspektyw polskiej gospodarki, czego konsekwencją było spadek aktywności inwestycyjnych polskich przedsiębiorstw. Spadek wartości złotówki w połowie 2008 roku doprowadził do wzrostu wartości zadłużenia w obcej walucie, co dla przedsiębiorstw było stratą z tytułu zawartych wcześniej transakcji opcyjnych. Odzwierciedleniem tego trendu był znaczny spadek wyników sektora finansowego przedsiębiorstw. Pogłębiająca się recesja w strefie euro, największego partnera handlowego Polski spowodowała zmniejszenie popytu na polskie produkty. Dlatego w tym okresie zanotowano spadek eksportu. 



środa, 13 stycznia 2016

2015: Rok cichych sukcesów Bitcoina

Kiedy 2 lata temu pisano na temat bitcoin, internet i media pełne były scenariuszy na zmianę huraoptymistycznych i niezwykle wręcz sceptycznych. Jak to często bywa w przypadku tak podzielonych opinii, żadna ze stron nie miała finalnie racji. Mylili się rewolucjoniści, którzy zapowiadali błyskawiczną karierę BTC i odejście od obecnych walut, nie mieli też racji przeciwnicy, którzy traktowali kryptowaluty jako przejściową modę. 

licencja Creative Commons

Dlaczego rok 2015 określiłem mianem roku cichych sukcesów Bitcoina? Wbrew pozorom wokół BTC działo się bardzo dużo.Przede wszystkim w żaden sposób nie potwierdziły się tezy sceptyków, że to tylko chwilowa moda. Wystarczy przytoczyć kwoty jakie zainwestowały firmy i fundusze w technologię Blockchain - China's IDG Capital zainwestowała ponad 70 milionów dolarów, Khosla Ventures posiada w swoim portfelu spółki o łącznej wartości 400 milionów - to tylko dwie z wielu innych firm, które dostrzegają w tych technologiach potencjał, w który warto inwestować. 

Nawet takie instytucje jak banki, w które wydawałoby się, blockchain będzie uderzał szczególnie boleśnie, stwierdziły, że z tą technologią nie ma co walczyć i zamiast tego zaadoptują ją na swoje własne potrzeby. Tak uczynił chociażby JP Morgan, Wells Fargo, State Street i Barclay's. Potencjał bitcoinów wzięły też pod uwagę giganty informatyczne w tym IBM, Cisco i Intel. 

Najlepsze jednak dopiero przed nami - najwięcej bowiem mówią same statystyki. Pomimo, że bitcoin wciąż nie osiągnął poziomu wartości sprzed dwóch lat, to jednak w roku 2015 został uznany za najbardziej rosnącą walutę na świecie. Najtrafniej zobrazował to serwis Visual Capitalist:

Courtesy of: The Money Project

środa, 25 marca 2015

Państwo Islamskie - jedyny kraj na świecie, gdzie zapłacisz złotymi monetami

11 listopada instytucja pełniąca rolę departamentu skarbu (Beit al Mal) ogłosiła, że ISIS wprowadzi do obiegu dinara, który wykonany będzie ze złota, srebra oraz z miedzi. Swoją nazwą nowa waluta nawiązywać ma do Kalifatu Umajjadzkiego, który panował nad światem islamskim w VII i VIII wieku (a przez kolejne wieki rządził w muzułmańskiej Hiszpanii). 
 


Pomimo początkowego sceptycyzmu ze strony obserwatorów informacje dochodzące z terenów Iraku i Syrii sugerują, że władze ISIS intensywnie gromadzą całe złoto jakie uda im się zdobyć i pracują nad tym monety trafiły wkrótce do obiegu, na Twitterze można już znaleźć zdjęcia pierwszych wytłoczonych monet (poniżej), można na nich zobaczyć między innymi mapę świata, wizerunek meczetu Al-Aqsa w Jerozolimie oraz wieży Jezusa przy meczecie w Damaszku. 



W większości głównych miast Iraku kupcy muszą poszukiwać nowych dostawców, gdyż Państwo Islamskie skupuje całe złoto i srebro jakie tylko pojawi się na rynku, wydano również rozkaz bojownikom walczącym na froncie by gromadzili wszelką ilość miedzi jaką będą w stanie zdobyć, szczególnym zainteresowaniem cieszą się więc między innymi kable elektryczne.

Czy nowy pieniądz zyska zaufanie ludzi? ISIS ma wielu wrogów, wielu życzy im rychłego końca, mało też prawdopodobne by mieszkańcy Syrii i Iraku nagle zaufali pieniądzowi emitowanemu przez samozwańcze państwo, którego istnienia nie uznaje nikt na świecie. A jednak, jeśli w obieg wpuszczono by pieniądze oparte na kruszcu, wówczas nikt nie musiałby ufać ani sympatyzować z ISIS, złoto czy srebro mają swoją wartość bez względu na to kto bije z nich monety, może więc Państwo Islamskie znalazło sposób na własny pieniądz?


źródło

piątek, 1 sierpnia 2014

Przypominamy: Manifest światowej waluty!

Świat u progu wojny? Wielki konflikt za pasem a ktoś w ogóle myśli o tworzeniu globalnej waluty? Tak! Okazuje się, że pomysł wcale nie umarł i dlatego przypominamy manifest United Future World Currency, fundacji, której działalność poparli zarówno Dymitrij Miedwiediew jak i Barack Obama:



Manifest


ART. 1
"Jedność w różnorodności" jest fundamentem przyświecającym tej powołanej w 1996 roku inicjatywie. Jej celem jest zjednoczyć ludzi i wznieść się ponad narodowe stereotypy. Jego historyczna waga jest nawet większa niż ekonomiczna; jest to cel oparty na wierze, wspólnej nadziei i na zjednoczeni kulturowych i duchowych korzeni.

ART.2

Związek pomiędzy Europą i Ameryką, a także między Stanami Zjednoczonymi i wieloma państwami z pięciu kontynentów, oparta jest na wspólnych kulturowych tradycjach i podtrzymywana przez równoległą wizję świata. Kieruje nim najwyższa idea braterstwa i pokoju. Relacje te są kultywowane są poprzez globalną dynamikę, której celem jest wypełnienie politycznych i ekonomicznych celów, przy zachowaniu pełnego szacunku dla narodowych tożsamości zdefiniowanego w konstytucjach poszczególnych krajów.

ART. 3

Z tego też względu naszym życzeniem jest powołać do życia projekt wspólnej waluty, którą nazwać możemy różne nazwy: "Eurodollar/Dollaeur", "Zjednoczony Pieniądz", "Światowa Waluta Zjednoczonej Przyszłości". Symbolizować on będzie nie tylko ekonomiczne, ale również ludzkie, społeczne, polityczne i duchowe więzy pomiędzy dzielącymi podobne idee Narodami ze wszystkich Kontynentów.

ART. 4

Wspólna waluta jest niezwykle ważnym krokiem ku zjednoczeniu ludzi. To środek zrozumienia, tworzy punkt odniesienia i wzmacnia poszczególne tożsamości, dzielące wspólne cele. Rywalizacja na rynkach pozostanie wolną a podstawowe cechy tożsamości uczestniczących państw zostaną zachowane.

ART. 5

Jesteśmy zdecydowani podnieść świadomość na temat tego projektu wśród tak wielu ludzi jak to tylko możliwe. Jesteśmy skoncentrowani na aktywnym włączeniu się młodych ludzi, zwłaszcza tych ze szkół. W rzeczy samej młodzi ludzie są najsilniejszym i najbardziej konkretnym środkiem rozpowszechniania tej idei. Są też potencjalnie przyszłymi beneficjentami tego wielkiego kroku naprzód w stronę unifikacji i stworzenia świata, który łamiąc społeczne i ideologiczne bariery lepiej odpowiada na wymagania nowego Milenium.

ART. 6

Zmiana postrzegania waluty zaowocuje odnowieniem kulturowego interesu w Ekonomii. Będzie to owoc debaty otwartej wraz ze wprowadzeniem Euro. Poprzez ten projekt studenci, łącznie z tymi najmłodszymi, będą mogli zaznajomić się z podstawowymi rozwiązaniami ekonomicznymi. Zacofani są bardzo ważni w nowym społeczeństwie szerokiego dobrobytu.

ART. 7

Wybrany zostanie specjalny Komitet. W jego skład wejdą eksperci skupieni wokół szeregu dyscyplin. Każdy będzie mógł wnieść swój wkład w całość projektu. Komitet ten będzie również Jury, którego zadaniem będzie wybranie najciekawszych idei, propozycji i projektów.

ART. 8

Przeprowadzona zostanie kampania informacyjna, której celem będzie koordynacja grup, komitetów i klubów, tworzonych przez organizacje, komitety i stowarzyszenia. Dla wszystkich partnerów przewidziany jest okres próbny uwzględniający czas na ekspansję, porównania i poszukiwanie odpowiedzi na konkretne problemy techniczne; optymalizację instrumentów prawnych i procedur; jak również wypełnienie warunków wprowadzenia nowej Waluty.


ART. 9

Podczas ważnych międzynarodowych wydarzeń przeprowadzone zostaną pokazy, których zadaniem będzie podniesienie świadomości, edukacja oraz promocja "Zjednoczonego Pieniądza" (monet i banknotów). Pokazy prowadzone będą przez najlepszych międzynarodowych profesjonalistów i ekspertów w swoich dziedzinach.
Prowadzone będą badania nad zaawansowanymi technologicznie rozwiązaniami dotyczącymi bezpieczeństwa, które przyszła Waluta będzie musiała mieć na uwadze. Dotyczyć to będzie najbardziej prestiżowych i wiarygodnych prywatnych i publicznych struktur, w tym uniwersytetów i przedsiębiorstw.


ART. 10

To na przyszłych obywateli świata i wybrane przez nich rządy spadnie odpowiedzialność za realizację naszego projektu. Projekt ten inspirowany jest wiarą w unifikację i koegzystencję różnych ludzi. Jego celem jest promocja równej dystrybucji zasobów planety i  (owoców - przyp. VO) ludzkiego intelektu.


Rzym i Bruksela, 21 marca 1996
Nowy Jork, 12 stycznia 2000
Mediolan, 17 lutego 2009

środa, 18 czerwca 2014

Sprywatyzować funta, wprowadzić kryptowaluty!

Pomimo zapowiadanego upadku kryptowaluty mają się dobrze i wciąż rośnie zainteresowanie bitcoinem i innymi podobnymi mu pieniądzom wirtualnym. Zdaniem eksperta jednego z brytyjskich think tanków pojawienie się kryptowalut powinno zostać jak najszybciej wykorzystane poprzez zupełną prywatyzację pieniędzy. 
 

Jak pisze Kevin Dowd w raporcie opublikowanym przez założony w 1955 roku Institute of Economic Affairs (publikujący między innymi słynne raporty wolności gospodarczej) nie powinno się bagatelizować wpływu bitcoina na sytuację polityczną. Jest on przekonany, że najsłynniejsza z kryptowalut "otworzy bramy przed falą przypływu prywatnych pieniędzy", które nie dadzą się tak łatwo kontrolować przez państwowe ani też żadne inne scentralizowane instytucje, gdyż są one z natury zupełnie zdecentralizowane i nie można zwyczajnie zablokować ich przepływu.

Dowd pisze, że prywatny pieniądz może być akceptowalnym środkiem wymiany pomiędzy podmiotami bez jakiegokolwiek udziału państwa jako gwaranta wartości. Tego typu waluta nie musi być wcale uznawana przez każdego, wystarczy, że będzie ona miała odpowiednio duży zasięg wśród rynkowych graczy. Już teraz w obiegu istnieją trzy typy prywatnych walut, z których dwie pierwsze opierają się na kruszcu: 
  • Liberty Dolar, 
  • e-złoto (e-gold),
  • kryptowaluty,
Jak bitcoin ma się jednak do prywatyzacji funta? Otóż według Dowda obecny system jednej państwowej waluty jest analogiczny do istniejących niegdyś monopoli energetycznych czy telekomunikacyjnych, których likwidacja wcale nie pogorszyła jakości oferowanych przez nich usług a wręcz przeciwnie obniżyła koszty i spowodowała obniżkę cen. Nie uważa on przy tym, że bitcoin jest finalnym etapem rozwoju kryptowalut gotowym faktycznie zagrozić funtowi, wkrótce jednak może powstać coś nowego, znacznie silniejszego, co może wstrząsnąć rynkami. 

Ciekaw jestem opinii Czytelników, czy interesujecie się tematyką bitcoina? A może powinienem rozważyć wprowadzenie możliwości zakupu książek w zamian za kryptowaluty?

wtorek, 11 lutego 2014

Czy ktoś chce wykończyć Bitcoina?

Cena najpopularniejszej wirtualnej waluty świata poszybowała w ostatnich dniach znacznie w dół, stając się po raz kolejnym przedmiotem krytyki i obaw o jej bezpieczeństwo. Wszystko zaczęło się jeszcze w czwartek 6 lutego kiedy to jedna z giełd, na której można handlować bitcoinami zaczęła mieć problemy z zatwierdzaniem transakcji a w piątek całkowicie zatrzymała wypłaty.

Okazuje się jednak, że japoński Mtgox o którym mowa, wcale nie uległ stuprocentowemu zawieszeniu. Jak podaje bowiem bloger Satoshi giełda bez problemu wypłaca 70-80% wpłaconych kwot, a problem jest jedynie z potwierdzeniem transakcji i wypłaceniem odpowiedniej ilości bitcoinów. Satoshi zwraca również uwagę na nieprawdziwość informacji jakoby Mtgox była największą giełdą handlującą wirtualnymi pieniędzmi na świecie. W rzeczywistości jest ona czwarta z kolei a pozostałe giełdy nie zgłosiły podobnych problemów, gdyż ich serwery są lepiej przystosowane do obsługi tak dużej ilości transakcji a tym samym ryzyko błędu jest tam znacznie mniejsze.

Mimo tego cena Bitcoin znacznie spadła w ostatnim czasie i gdyby porównać ją z ceną sprzed zaledwie kilka miesięcy to spadek ten wynosi już blisko połowę wcześniejszej wartości. Niektórzy komentatorzy tacy jak Max Keiser twierdzą, że jeszcze w 2014 roku cena BTC wynieść może 10 tysięcy dolarów za sztukę, na całym świecie jej popularność rośnie i zmusza rządy do zajęcia stanowiska (BTC zostało zabronione w Rosji, z drugiej zaś strony władze chińskie zdają się je po cichu wspierać). Dostrzegają to również korporacje, które powoli próbują z nimi walczyć - przykładowo tuż przez kryzysem w Mtgox firma Apple wycofała ze swojego sklepu wszystkie aplikacje obsługujące bitcoiny. Czy to oznacza, że moda na BTC się już skończyła? A może po prostu Apple planuje wprowadzić własny system rozliczeń, na którym będzie mogła z powodzeniem zarabiać?

Ostatni spadek cen bitcoin pokazuje, że wbrew pozorom system ten nie jest wcale doskonały, ale nie zawodzi on na poziomie samej waluty a problemem jest jedynie zaplecze techniczne serwisów potwierdzających zawierane transakcje. 

wtorek, 26 czerwca 2012

W stronę światowej waluty

fot. fangol/sxc.hu
Obecny kryzys bardzo mocno zachwiał fundamentami obecnego ładu. Powoduje to, że wielu przedstawicieli najwyższych szczebli władzy decyduje się na wprowadzenie nowych rozwiązań, które do tej pory nie były traktowane poważnie. Jednym z nich było poparcie dla podatku Tobina wyrażone w styczniu br. przez kanclerz Angelę Merkel i ówczesnego prezydenta Francji, Nicolasa Sarkozy'ego. Wprowadzenie podobnego podatku oznaczać będzie powołanie nowej ponadnarodowej instytucji, której zadaniem będzie ściąganie i pobieranie tego podatku od transakcji międzynarodowych. Obok tego Organizacja Narodów Zjednoczonych zdaje się być jednym z głównych propagatorów wprowadzenia światowej waluty, która zgodnie z radami przedstawicieli Międzynarodowego Funduszu Walutowego wymagałaby powołania również światowego banku przypominającego swoją strukturą amerykański Fed.


Warto przy tej okazji przytoczyć treść manifestu fundacji United Future World Currency, instytucji, której celem jest lobbowanie na rzecz wprowadzenia światowej waluty. Inicjatywę tą poparli między innymi Barack Obama, Dimitr Miedwiediew i Sylvio Berlusconi.

sobota, 14 maja 2011

Złoto III Rzeszy

Światowe trendy wskazują, że złoto wraca do łask. Czy ktoś jednak pamięta gdzie podziało się złoto Hitlera?

Steve Forbes stwierdził niedawno, że w ciągu najbliższych pięciu lat możemy się spodziewać nowej amerykańskiej waluty. Co więcej waluta ta, jak twierdzi, może być oparta na złocie. Jeśli zapowiedzi Forbesa, który jest na pewno dobrze poinformowany, są prawdziwe to znajdziemy się w zadziwiającej sytuacji. Okaże się bowiem, że okres ostatnich kilkudziesięciu lat, w którym coraz bardziej odchodzono od oparcia waluty na jakimkolwiek kruszcu, był czasem zupełnie straconym. Zdumienie budzi teza Forbesa, gdyż w wielu krajach Zachodu znacznych rezerw tego cennego kruszcu po prostu się pozbyto.

Czy zrobiono to z rzeczywistych przyczyn ekonomicznych czy na czyjeś wyraźne żądanie? Czyżbyśmy zaczęli lekceważyć fenicki wynalazek? Właściwe pytanie, wszak w momentach kryzysowych kiedy ziemia zaczynała im się palić pod stopami., to właśnie złoto zabierali ze sobą różnego rodzaju dyktatorzy. Tak zresztą całkiem niedawno zrobiła choćby żona byłego prezydenta Tunezji, Zin el-Abidina Ben Alego, która zanim uciekła z kraju, zabrała ze sobą 1,5 tony złota. Analogicznie uczynili 70 lat temu przywódcy III Rzeszy, w momencie kiedy Armia Czerwona była już u bram Berlina i było jasne, że wojna jest przegrana. W tym czasie z obszaru III Rzeszy „zniknęło” całe złoto, jakie zgromadzili naziści przez lata swoich rządów. Grabione przez sześć lat skarby całej Europy przepadły i nikt nie wie, co się z nimi stało. Nikt nie wie lub nie chce wiedzieć. Do tej pory szwajcarskie banki również, mimo ostatnich moralnych manifestacji, nie chcą ujawnić, ile pieniędzy znajduje się na kontach założonych przez Hitlera i jego towarzyszy jeszcze przed wybuchem II Wojny Światowej.

Nie wiadomo również, co stało się ze sporą częścią niemieckiej floty łodzi podwodnych. Po prostu przepadły. Zaraz po wojnie niejednokrotnie pojawiały się doniesienia na temat ich obecności u wybrzeży Ameryki Południowej, które były bagatelizowane. Niewykluczone, że niemieckie U-booty z najbardziej wiernymi i zaufanymi żołnierzami Hitlera opuściły wybrzeża Europy razem z potężnymi rezerwami złota, by w ten sposób mieć fundament pod budowę IV Rzeszy. W sytuacji gdy bankrutujące państwa Zachodu zdecydują się wprowadzić złotą walutę, można nieśmiało stwierdzić, że władzę i wpływy będzie mieć ten, kto zachowa tego złota najwięcej.



- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf