Nicolas Sarkozy, został zatrzymany przez policję. Sprawa dotyczy finansowanie i przekazanie 50 milionów euro na kampanię wyborczą.
Były francuski prezydent Nicolas Sarkozy został zatrzymany przez francuską policję w związku z nieprawidłowościami w finansowaniu kampanii wyborczej w 2007 r., Według Le Monde, który cytował źródło w sądzie. Sarkozy zostanie wkrótce przesłuchany w ramach dochodzenia w sprawie.
Według doniesień medialnych, Nicolas Sarkozy przebywa obecnie w areszcie sądowym policji w Nanterre.
Wiosną 2012 r. Wybuchł skandal, gdy domniemano, że Sarkozy otrzymał wsparcie finansowe od byłego libijskiego przywódcy Muammara Kaddafiego - francuskie wydanie Mediapart opublikowało dokumenty stwierdzające, że Libia rzekomo przekazała 50 milionów euro na kampanię prezydencką Sarkozy'ego przed prezydencją w 2007 r. wybór. Ponadto śledczy oskarżyli Sarkozy'ego o przekupstwo, wykorzystanie oficjalnego stanowiska do osobistych celów i zatajenie naruszenia tajemnicy państwowej. Wszystkie te oskarżenia miały miejsce i niebawem prawdopodobnie dojdzie do finałowej rozprawy w której sąd zadecyduje o ewentualnie winie prezydenta.
Założyciel WikiLeaks Julian Assange w ostatnią niedzielę wygłosił krótkie oświadczenie z balkonu ekwadorskiej ambasady w Londynie. W swoich słowach zrównał się do więźniów politycznych w innych krajach, jednocześnie unikając jakiejkolwiek wzmianki o obyczajowych zarzutach stawianych mu w Szwecji.
fot. trust.org
W czwartek minister spraw zagranicznych Ekwadoru ogłosił, że Julian Assange otrzyma azyl polityczny w jego kraju, lekceważąc tym samym ostre reakcje ze strony brytyjskiego rządu. W mediach pojawiały się liczne spekulacje na temat potencjalnego szturmowania ambasady i docelowej ekstradycji Assange’a do Szwecji, gdzie jest poszukiwany w celu przesłuchania w sprawie o domniemanie gwałtu i molestowania seksualnego.
Julian Assange porównał swoją sytuację do rosyjskiego zespołu punkowego Pussy Riot, jednocześnie skrytykował Stany Zjednoczone za wciąganie świata w niebezpieczną epokę, w której dziennikarze milkną i nie mają prawa głosu. „Tak samo jak WikiLeaks, tak i wolność wypowiedzi wszystkich naszych społeczeństw jest zagrożona” - podkreślał z okna ambasady Assange, ubrany w bordowy krawat i niebieską koszulę, otoczony flagą Ekwadoru i dziesiątkami brytyjskich policjantów na chodniku poniżej.
Assange w istocie obawia się, że gdyby doszło do ekstradycji do Szwecji, to on natychmiast zostanie wydany USA, które ostro potępiły publikację dokumentów niejawnych przez Wikileaks. Stany Zjednoczone mogą oskarżyć go o szpiegostwo, jednak na chwilę obecną oficjalnie tego nie potwierdzono.
Julian Assange próbuje nadać sprawie wymiar czysto polityczny, stając się męczennikiem idei wolności słowa. Pomija jednak konsekwentnie w swoich wypowiedziach aspekt czysto prawny, którym jest zarzut gwałtu. Skoro jest niewinny to dlaczego nie podda się procesowi? Co więcej, dlaczego chcąc być bohaterem nie stanie (co i tak nie jest pewne) przed trybunałem w Stanach? Jak podkreślają najlepsi amerykańscy karniści, kara śmierci na pewno mu nie grozi.
Wygląda na to, że Assange nie ma sporego pola manewru dla swoich działań, a sytuacja w której się znalazł jest mocno skomplikowana. Po przeciwnej stronie barykady stoi rząd brytyjski, amerykański oraz szwedzki, a jego sojusznikiem jest jedynie Ekwador i zamknięta przestrzeń londyńskiej ambasady.
Czy Waszym zdaniem Julian Assange jest prawdziwym bohaterem idei wolności słowa? I czy kiedykolwiek opuści jeszcze ekwadorską ambasadę w Londynie?
Sprawie przyglądamy się na blogu od samego początku. Majordomus papieża Benedykta XVI, który podejrzewany jest o kradzież tajnych dokumentów z Watykanu, stanie najprawdopodobniej przed watykańskim Trybunałem Stanu. Decyzja może zapaść już w najbliższy czwartek.
fot. se.pl
Paolo Gabriele został aresztowany 23 maja po odnalezieniu pilnie strzeżonych dokumentów papieża w jego mieszkaniu w Watykanie. Bezprecedensowy przeciek (nazywany "Vatileaks") poufnych listów i dokumentów z apartamentu Benedykta XVI wywołał ogromne poruszenie w mediach jak i w samym Watykanie. Co ciekawe, przypuszcza się, że Gabriele nie działał sam, jednak jak dotąd jest on jedynym oficjalnym podejrzanym.
Sprawa nabiera obecnie rozpędu. Były kamerdyner papieża Paolo Gabriele, przebywający aktualnie w areszcie domowym w swoim mieszkaniu w Watykanie czeka na zakończenie śledztwa, które albo uwolni go od zarzutów, albo doprowadzi do postawienia przed sądem. Mecenas Carlo Fusco, jeden z kilku adwokatów Gabrielego, spodziewa się jednak decyzji o rozpoczęciu procesu.