Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masoneria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masoneria. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 października 2017

Jaką rolę odegrali masoni w historii USA cz. 2

Istnieje wiele teorii dotyczących wpływu tajnych organizacji na kształt i politykę Stanów Zjednoczonych. W pierwszej części zostały opisane przykłady ujęte w książce "The Secret Teachings of All Ages", kolejne przykłady są wynikiem analiz użytkowników forów, a także autorów blogów o teoriach spiskowych.



Zdjęcie pokazuje centrum Waszyngtonu, jak widać układ ulic jest bardzo ciekawy zupełnie inny od tego najczęściej spotykanego w Europie. Symetria kątów, rozplanowanie poszczególnych ulic stało się tematem do debat. Według niektórych, cały układ miasta tworzy symbole masońskie, a zwłaszcza Pentagram Goathead, bardziej kojarzący się z kultami szatana. [2] Idąc dalej tą teorią, Biały Dom jest najbardziej wysuniętym na południe punktem pentagramu. Trzy główne punkty są oznaczone przez Dupont, Logan i Scott Circles. Najdalsze lewe i prawe punkty są oznaczone przez Washington Circle i Mt. Vernon Square odpowiednio. 
Czy miasto celowo zostało zaprojektowane w ten sposób?



Kolejne nawiązanie dotyczy budynku Kapitolu, niektórzy doszukują się podobieństw w bryle do świątyni Salomona. W największym pomieszczeniu pod kopułą, znajduje się portret George Washingtona, który jak twierdzą teorie jest przedstawiony jako "amerykański Chrystus". Porównanie to wynika z pozy w jakiej został pokazany Washington, wile osób  upatruje tutaj podobieństwo do obrazów Jezusa.

Po ukończeniu budowy Kapitolu zgodnie z historią odbył się rytuał którego przewodniczył prezydent George Washington, po którym dano kamień węgielny.

Co więcej, otoczenie budynku Kapitolu jest uderzająco podobne do podejrzewanych przez teoretyków starożytnych miejsc masońskich. Być może najbardziej godne uwagi jest  obecność Obelisku. 

Symbole, pojawiające się w najważniejszych dla społeczności miejscach i przedmiotach nawiązują do starożytnego Egiptu. Wspomniany Obelisk w Waszyngtonie, kojarzony  jest z wszechwidzącym okiem Ra. Tak samo piramida z okiem znajdująca się na banknotach. 




wtorek, 10 października 2017

Jaką rolę odegrali masoni w historii USA cz1.

Manly P. Hall w swojej książce "The Secret Teachings of All Ages", twierdzi że utworzenie Stanów Zjednoczonych było "masońskim eksperymentem", mającym na celu umożliwienie tej wąskiej grupie "panowania nad światem". Istnieje bowiem kilka "niewyjaśnionych" zbiegów okoliczności czy celowych zabiegów związanych bezpośrednio z tą organizacją.


W 1734 roku została wydrukowana "The Constitutions of the Free-Masons" napisana 11 lat wcześniej przez Jamesa Andersona. Publikacja miała duży wpływ na nastroje polityczne. Co więcej sam dokument Konstytucji Stanów Zjednoczonych wydany w 1787 ma wiele zapisów podobnych do tego dokumentu. 

Jeśli chodzi o konstytucję Stanów Zjednoczonych, która weszła w życie w marcu 1789 r., Niektóre sekcje wydają się być w całości ujęte z tekstu The Constitutions of the Free-Masons - zwłaszcza tych dotyczących wolności słowa , praw do obywatelstwa, prawa głosu. Biorąc pod uwagę twierdzenia Manly P. Hall, możemy podejrzewać że na kształt pierwszej Konstytucji USA miało wpływ środowisko masońskie.




Jedną z bardziej kontrowersyjnych postaci w historii USA był Albert Pike, który w trakcie wojny domowej służył jako generał armii konfederatów. Był także znanym, szanowanym, masonem o wysokiej randze w organizacji. [4] 

Pike ma również (nie udowodnione) połączenia z Rycerzami Złotego Kręgu, grupą, która była prekursorem do Ku Klux Klan (która została również oskarżona o pomoc w formowaniu) i pomogła Konfederacji podczas wewnętrznego konfliktu. Niektóre oskarżenia twierdzą nawet, że Pike był szerzącym satanistą.


14 amerykańskich prezydentów powiązanych jest z masonerią, stanowi to około jednej trzeciej wszystkich prezydentów w historii Stanów Zjednoczonych, proporcja Ojców Założycielskich Stanów Zjednoczonych, którzy byli masonami miałyby podobne liczby. [7]
Na przykład z 39 mężczyzn, którzy podpisali swoje imię w konstytucji Stanów Zjednoczonych, 13 było masonami. Kilka lat wcześniej 56 mężczyzn podpisało Deklarację Niepodległości, z których dziewięciu z nich należało także do tej organizacji. w tym tak powszechnie uznane amerykańskie postacie historyczne jak John Hancock i Benjamin Franklin.
Franklin w szczególności jest uważany za bardzo ważną postać w Ameryce, chociaż nie służył jako prezydent, jego wpływ na całą USA był równie wielki. Za życia był uważany za najlepszego naukowca w Ameryce i był kluczowym "pośrednikiem" pomiędzy politykami. Jest również jedyną osobą, która podpisała swoje imię na Deklaracji Niepodległości, Konstytucji i Traktacie Paryskim.





środa, 28 września 2016

Tajemnice Karbonariuszy cz.2

Karbonaryzm włoski stoi u podstawy dzisiejszych włoskich loż masońskich. Jak wyglądały ich tajemnicze spotkania?



Wprowadzenie nowego członka do tajnego stowarzyszenia musiało zostać zaaprobowane przez większość braci. Jeżeli zgodnie podjęto decyzję o przyjęciu nowej osoby, rozpoczynał się żmudny proces wprowadzenia do organizacji, który trwał kilkanaście do kilkudziesięciu dni. Przyjęcie członka odbywało się na zebraniu, które formalnie otwierał Wielki Mistrz (przewodniczący spotkaniom urzędnik wybierany co roku) uderzając w pieniek siekierą. Informacje, o znaczeniu poszczególnych elementów tego rytuału przeczytacie we wcześniejszym wpisie. Po zajęciu wskazanych miejsc, Wielki Mistrz, trzymając ręce złożone na piersiach na krzyż, zwracał się do Wielkiego Mistrza Wszechświata, prosząc o pomoc w pracach oraz o to, by jedność panowała w Związku, trzykrotnie wznosząc okrzyk "Na pomyślność". W kolejnej części rytuału rozwieszano kawałek tkaniny na pieńku, na którym znajdował się ogień, woda, krucyfiks (Chrystus), korona cierniowa i sól (przejście przez chrzest karbonarski). Wielki Mistrz rozkazywał nowemu członkowi wejść na środek sali tupiąc nogami i wołając "Na pomyślność" oraz trzykrotnie "Pragnę nieść pomoc". W odpowiedzi uczestnicy zebrania odpowiadali "Na pomyślność". Po tych wspólnych słowach jeden z braci recytował "Słyszę głos brata wzywającego pomocy, on niesie pewno drzewo na ogrzanie paleniska". Jednocześnie ten sam brat zwracał się do wprowadzanego "skąd idziesz i co niesiesz?", ten odpowiadał "Idę z lasu i niosę gałęzie, liście, ziemię, wiarę, nadzieję i miłosierdzie". Co oznaczało, że przyjmowany pragnie należeć do Związku oraz chce dążyć do poznania i wypełniania obowiązków karbonarskich. Wówczas nowy "brat" zwołany przed pieniek przez Wielkiego Mistrza składał uroczystą przysięgę, że nigdy nie zdradzi tajemnicy istnienia Związku i zawsze będzie niósł pomoc braciom w miarę możliwości. Zebranie wenty zawsze kończyło się zbiórką pieniężną przeznaczaną na cele i działania.

Po odbyciu nowicjatu, wenta spotykała się ponownie w lesie i przechodzono do kolejnej część wprowadzenia. Zakładano mu koronę cierniową na głowę i inscenizując ostatnie dni życia Jezusa. Całość ceremonii kończyła się przysięgą "Ja, wolny obywatel republiki Ausonii zjednoczonej pod jednym rządem i mającej te same prawa, które pragnę ustanowić za cenę wszystkiej mojej krwi, przysięgam w obecności Wielkiego Mistrze Wszechświata i Wielkiego Brata z wyboru wypełniać wszystkie chwile mej egzystencji staraniami dla utrzymania i upowszechnienia zasad wolności, równości, nienawiści do tyranii, które są natchnieniem wszystkich tajnych i publicznych akcji poważanego karbonaryzmu. Przyrzekam propagować miłość równość wśród wszystkich tych, na których mam wpływ. Przyrzekam, jeżeli to będzie możliwe, ustanowić rządy wolności bez walki orężnej i czynić to aż do śmierci. Gdybym jednak na me nieszczęście zdradził moje przysięgi, zgadzam się na zabicie mnie przez braci w sposób przynoszący jak najwięcej cierpień. Powinienem być przywiązany do krzyża w mojej wencie, w grocie, obrażony, z cierniową koroną na głowie za wzór Chrystusa Oswobodziciela. Zgadzam się, by brzuch mój został otwarty za mego życia, by serce i jelita były wyrwane i spalone, nu członki moje zostały pokawałkowane i rozrzucone a moje ciało pozbawione grobu"

wtorek, 27 września 2016

Tajemnice włoskich Karbonariuszy cz.1.

Karbonaryzm włoski stoi u podstawy dzisiejszych włoskich loż masońskich. Na początku XIX wieku stowarzyszenie działało przeciwko okupantom francuskim i austriackim, ukrywając się pod strojem karbonariuszy. W literaturze najczęściej spotykana jest informacja, że tajne stowarzyszenie działo przede wszystkim przeciwko Kościołowi. 


Karbonaryzm włoski w początkach XIX wieku był ruchem masowym bo liczył setki tysięcy członków. Prześladowani doprowadziły do pojednania się z stowarzyszeniem "Młodych Włoch" założonym przez Józefa Mazziniego. Połączenie z tym mocno antyklerykalnym środowiskiem dostarczyło karbonariuszom kolejnych wrogów. Warto jest wspomnieć o tym, że w tym okresie Państwo Kościelne wywierało mocny wpływ czynnie angażując się w działania polityczne poszczególnych części później zjednoczonego kraju. 

Tajne stowarzyszenie działało na zasadzie sieci, każdy z członków będący w różnym stopniu wtajemniczenia otrzymywał zadania, które miały służyć w realizacji jednego celu zjednoczenia Włoch. 20.09.1870 roku Wiktor Emanuel zajął Rzym z Państwem Papieskim. Po tym zdarzeniu karbonariusze oskarżani byli o działania antyklerykalne na szeroką skalę. Jednym z powodów były przekonania karbonariuszy. Związek postanowił sprawować władzę w państwie według własnych zasad obalając rewolucją władzę absolutną. Karbonariusze byli przekonani, że takie działania są jedynym sposobem osiągnięcia wolności i szczęścia obywateli. Król według ich zdania, miał być elekcyjny, wszyscy obywatele równi i wolni w obliczu prawa. 

Otoczka tajemniczości i mistycyzmu wokół tego stowarzyszenia powodowało, że wiele osób chciało do niego należeć. Karbonariusze posługiwali się symboliką przejętą od chrześcijan gdzie : pieniek- oznaczał niebo, woda - zmycie grzechu pierworodnego, ogień - oświecanie i zagrzewanie w obowiązkach karbonarskich, krzyż z Chrystusem - Wielkiego Mistrza Wszechświata i odkupiciela, korona cierniowa - trudy członka  zgromadzenia i czystość jego duszy. Mocno hierarchizowana struktura pozwalała na utrzymanie porządku i ułatwiała realizację celów. Najniższą komórką organizacyjną była tzw. "wenta", w której odróżniano rozmaite urzędy wybierane w drodze głosowania co roku. Karbonariusze mieli określone prawa zgodnie z którymi działali. Karą za nierespektowanie prawa było usunięcie ze stowarzyszenia lub kary pieniężne. 

W Polsce ruch karbonariuszy rozwijał się szczególnie silnie w latach poprzedzających Powstanie Listopadowe, po jego upadku przeniósł się do Galicji. Nie funkcjonował on jednak tam długo, ponieważ władze austriackie tak jak w innych krajach sprzeciwiały się działalności tym stowarzyszeniom. 


poniedziałek, 13 czerwca 2016

Wizyta w masońskiej świątyni

Loża rytu szkockiego - jednego z najważniejszych w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, to właśnie podczas spotkań "szkotów" podejmowano wiele kluczowych dla świata anglosaskiego a dziś dla całego Zachodu decyzji. Oto krótki reportaż jak wygląda masońska świątynia od środka.




czwartek, 24 września 2015

Kim było 10 wybitnych bawarskich iluminatów?

Czy pamiętają Państwo takie nazwisko jak Weishaupt? Uważni czytelnicy bloga być może pamiętają historię powstania tajnego zakonu Iluminati, który był niejednokrotnie tutaj przywoływany. Poniżej lista 10 członków jego najstarszego członu - Iluminatów Bawarskich. Niektórzy z nich odegrali znaczącą rolę w wybuchu i przebiegu Rewolucji Francuskiej, niektórzy z nich omal z resztą nie padli jej ofiarą. To nie są nazwiska słynnych postaci, wymienieni bowiem poniżej osobnicy woleli działać w ukryciu.


1. Charles-Pierre-Paul, Marquis de Savalette de Langes (1745-1797)

Był jednym z najbardziej wpływowych masonów swojej epoki, za jego czasów loża Mesmerystów była jedną z najważniejszych w Paryżu, to właśnie tam spotykali się rewolucjoniści i radykalni publicyści, którzy jako pierwsi podpalili całą Francję. 

2. Gabriel Honoré Riqueti, Hrabia de Mirabeau (1749-1791)

Był francuskim ambasadorem w Berlinie, uważa się, że to właśnie on, zafascynowany rewolucyjnymi ideałami Fryderyka Wielkiego przeniósł je na grunt francuski. Uważał jednak, że to ostatecznie Prusy staną się najbardziej rewolucyjnym państwem Europy. Wybitny mówca, popularyzator hasła "rewolucji umysłów", "rewolucji", "kontrrewolucji". W początku Rewolucji Francuskiej był jedną z najważniejszych postaci. 

3. Alexandre-Louis Roëttiers de Montaleau (1748-1808)

Prawa ręka księcia Orleanu  aktywnie działał u początku rewolucji, o mało nie przypłacając tego życiem. 



4. Hrabia Franz Joseph von Kolowrat-Liebsteinsky (b. 1748)

Twórca loży Iluminatów na terenie Czech (Brno) 

5. Johann Caspar [Jean Gaspard] Schweizer (1754-1811

Metafizyk i niezwykle twórczy inicjator wielu projektów.

6. Friedrich Christian Carl Heinrich Münter (1761-1830)

Zaangażowany w działalność lóż Iluminatów w całej Europie: Niemczech, Danii, Włoszech.

7. Francesco Mario Pagano (1748-1799)

Jeden z liderów Illuminati we Włoszech, według wielu znawców to właśnie on mógł stać za powstaniem późniejszego ruchu karbonariuszy. 

8. Ignaz Edler von Born (1742-1791)

Naukowiec, blisko związany z austriackim dworem, miał on rzekomo zainspirować Mozarta przy pisaniu pierwszej sceny jednej z jego najsłynniejszych oper - Czarodziejskiego Fletu.


9. Friedrich Ludwig Ulrich Schröder (1744-1816)

Aktor i dramaturg, równocześnie jednak także reformator niemieckich masonów.

10. Mathias Metternich (1747-1825)

uznawany za jednego z najwybitniejszych wychowcawców młodych adeptów iluminati

http://www.conspiracyarchive.com/2015/09/20/10-notable-members-of-the-bavarian-illuminati/

sobota, 21 czerwca 2014

Infografiki - teorie spiskowe w wersji obrazkowej

Dzięki infografikom można w prosty i obrazowy sposób pokazać pewne często bardzo złożone informacje i zależności między poszczególnymi faktami. Dziś zachęcam do przejrzenia kilku infografik, które przybliżają nam to, czym są teorie spiskowe i jaki jest układ sił w Nowym Porządku Świata.







Na koniec coś z przymrużeniem oka :)




środa, 12 marca 2014

Międzynarodowe lotnisko pełne masońskich symboli

Czy wyobrażacie sobie lotnisko, na którym na każdym kroku napotkać można przepełnione satanistyczną i okultystyczną symboliką elementy? Lotnisko, wokół którego narosło tysiące legend, ale wciąż nikt nie może wskazać kto zaproponował by jeden z największych portów lotniczych w zachodnich Stanach Zjednoczonych był "przyozdobiony" podobnymi rzeczami.

DIA czyli Denver International Airport zostało otwarte 28 lutego 1995 roku i kosztowało 4,8 miliarda dolarów. Jest ogromnym międzynarodowym lotniskiem i zapewne byłoby uznane za jedną z wielu tego typu lokalizacji jakie mamy współcześnie, gdyby nie pewne artystyczne elementy, które dla wielu obserwatorów wydają się co najmniej podejrzane.

Przylatujących wita kilkumetrowa rzeźba przedstawiająca Anubisa - egipskiego boga kojarzonego z życiem pozagrobowym. To oczywiście jedynie na powitanie. Z kolei od strony autostrady przybysze mogą zobaczyć równie wysoką rzeźbę błękitnego konia o krwistoczerwonych oczach stojącego na tylnych nogach (która przy okazji spadając podczas prac w warsztacie zabiła jej twórcę, Luisa Jiméneza). Koń został powszechnie ochrzczony mianem "Bluecifera", czego chyba nie trzeba tłumaczyć.
fot. denverpost.com
 
 
Przed samym wejściem pamiątka - tablica upamiętniająca budowę lotniska, na której kolejny interesujący symbol masoński. Równie ciekawe są malowidła witające podróżnych w poczekalni. Są one autorstwa Diego Rivery, który wcześniej ozdobił między innymi Rockefeller Center w Nowym Jorku.  
 



Całość dopełnia fakt, że plan lotniska, dostępny z resztą na oficjalnych stronach, do złudzenia przypomina pewien symbol od pewnego czasu jednoznacznie kojarzony z nazistowskimi Niemcami. 
 



piątek, 31 stycznia 2014

Przypominamy: Polski twórca grupy Bilderberg

Lista Polaków, których życie odbiło wyraźne piętno na historii ludzkości rzadko kiedy uwzględnia tą nieco zapomnianą a bardzo wpływową postać. Dzisiaj przypominam wpis, poświęcony Józefowi Rettingerowi. Czy już o nim słyszeliście?

Czy normalny człowiek może przyjaźnić się z setkami wybitnych arystokratów, polityków, naukowców i artystów? Retinger mógł - stwierdza Włodzimierz Kalicki w artykule "Gracz, który budował Europę" opublikowanym w "Gazecie Wyborczej" z 18-19 września 2010. Kim była z najbardziej tajemniczych postaci w polskiej historii XX wieku?  

Józef Hieronim Retinger (1888-1960). Urodził się 17 kwietnia 1888 w kamienicy przy ulicy Wiślnej 3 w Krakowie. Był najmłodszym dzieckiem Józefa Stanisława Retingera, znanego krakowskiego adwokata i Marii Krystyny, córki profesora chemii Emiliana Czyrniańskiego, rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jego ojciec zmarł gdy Józef Hieronim miał zaledwie 10 lat, jego matka aby uzyskać środki na wykształcenie dzieci sprzedała rodzinny majątek i kupiła mniejszy w okolicach Wieliczki.

Po ukończeniu katolickiego liceum św. Anny w Krakowie Retinger przyjęty został do nowicjatu zakonu jezuitów w Rzymie (stało się to dzięki pomocy zaprzyjaźnionego z rodziną hrabiego Władysława Zamoyskiego), który jednak wkrótce opuścił rozpoczynając studia na École des Sciences Politiques oraz na Wydziale Literatury w Sorbonie. Po ich skończeniu, dzięki protekcji Zamoyskiego związał się z elitami ówczesnego Paryża nawiązując szerokie znajomości wśród tamtejszych artystów i polityków, wkrótce też po obronieniu doktoratu stał się najmłodszym w europie doktorem literatury. Na tym nie skończyła się jego przygoda ze studiami, uczęszczał bowiem także na zajęcia ze studiów psychologii narodów w Monachium, przebywał także we Florencji oraz w londyńskiej London School of Economics.

czytaj dalej...

piątek, 14 września 2012

Kim są członkowie 13 rodów Illuminati?

Stanowią ukrytą elitę sprawującą kontrolę nad Stanami Zjednoczonymi. USA są ich narzędziem, za pośrednictwem którego dbają o to aby krok po kroku cały świat legł u ich stóp. Kim są tajemniczy Iluminaci?

Nawet zwykły jednodolarowy banknot kryje w sobie więcej tajemnic niż byśmy mogli przypuszczać. Na tym niewielkim skrawku papieru umieszczono ogromną liczbę okultystycznych symboli mających rzekomo ostatecznie wyjawić cel jaki stoi przez rządzącymi Stanami Zjednoczonymi elitami. Szczególnie jeden symbol pełni ogromnie ważną funkcję. Jest nim rzecz jasna piramida znajdująca się na rewersie banknotu. Jej czubek jest oddzielony od podstawy, u szczytu promienieje wszechwidzące oko. Dolna część piramidy składa się z 13 poziomów. Dlaczego 13? Między innymi dlatego, że dokładnie tyle głównych rodów wchodzi w skład tajemniczego zakonu Illuminatów. W ich skład wchodzić mają między innymi takie rodziny jak Rockefellerowie, Rotschildowie, DuPontowie, Kennedy czy Onasiss. Ich liczba nie jest przypadkowa, ma ona nawiązywać do wybranych przez Boga 12 plemion Izraela, lecz w szatański sposób wypaczać to przymierze poprzez powołanie do istnienia tych trzynastu wielkich rodów:

1. Astor

2. Bundy

3. Collins

4. DuPont

5. Freeman

6. Kennedy

7. Li

8. Onasiss

9. Reynolds

10. Rockefeller

11. Rotschild

12. Russell

13. Van Duyn

Na prośbę jednego z czytelników bloga „Kod Władzy” zajmiemy się omówieniem rodziny Russellów. Ród ten w porównaniu z takimi klanami jak Kennedy, Rotschild czy Rockefeller może być nieco mniej znany, lecz jego rola jest ogromna.

Russellowie to dwunasty z wielkich rodów Illuminati, wielu noszących to nazwisko było wpływowymi członkami lóż masońskich i innych organizacji o charakterze ezoterycznym. Szczególnie ciekawa wydaje się jednak jednego z Russellów, którego historia wiąże się bezpośrednio z Towarzystwem Strażnica i Świadkami Jehowy. Ich założycielem był bowiem pastor szkocko-irlandzkiego pochodzenia Charles Taze Russell.

Przyszedł on na świat 16 lutego 1852 roku w Pittsburgu w stanie Pensylwania jako drugie dziecko w kupieckiej rodzinie prezbiterian. Wcześnie zaczął pracować w sklepie ojca znacznie przyczyniając się do rozwoju rodzinnego interesu. Bardziej jednak niż handel absorbowały go treści religijne. Dochodząc do wniosku, że chrześcijaństwo w takiej formie jaka istnieje nie spełnia jego oczekiwań zaczął on wspólnie z grupą znajomych wnikliwie badać Pismo Święte. W przeciągu lat odrzucił on wiele z dogmatów chrześcijaństwa, zaczął też głosić rychły powrót Chrystusa i zniszczenie pogańskich królestw.

Ważnym momentem stało się założenie przez niego w 1879 roku czasopisma „Strażnica Syjońska i Zwiastun Obecności Chrystusa” ("Zion's Watch Tower and Herald of the Christ's Presence"), wkrótce też powołano stowarzyszenie o tej samej nazwie. Jego działalność zaowocowała stworzeniem ruchu, który pozyskał ogromne ilości wiernych na całym świecie a sam Russell dążył do przetłumaczenia swoich publikacji na jak największą liczbę języków europejskich. Swoją działalność rozwijał przez całe życie doprowadzając do powołania wielkiego ruchu religijnego mającego swoje przedstawicielstwa na całym świecie.

Na czym miałby polegać związek Russella z Illuminatami?

Osoby zajmujące się tym zagadnieniem zwracają uwagę na symbolikę założonego przez Russella Towarzystwa Strażnica do złudzenia wręcz przypominającą tą stosowaną przez Iluminatów. Kilka lat po śmierci swojego założyciela członkowie Towarzystwa postawili obok jego nagrobka ponad dwumetrowy pomnik w kształcie piramidy. Motyw ten, kojarzony przede wszystkim ze wzorem zaczerpniętym z jednodolarowych banknotów, bardzo często pojawia się w symbolice masońskiej. Piramidę można znaleźć choćby na omawianej już na tym blogu drodze krzyżowej w pobliżu Żywca („Golgota Beskidu i masońskie symbole”). W przypadku upamiętnienia miejsca pochówku Russella nie mogło być przypadku, był on osobą wykształconą i zorientowaną w okultystycznej symbolice, musiał więc również wiedzieć co oznacza symbol piramidy. Jak wynika z materiałów podesłanych przez czytelnika tego bloga, nawet dziś publikacje Towarzystwa Strażnica zawierają ukrytą symbolikę i przesłanie mogące mieć związek z Iluminatami.

Jeśli chodzi o samego Russella to istnieje szereg poszlak mogących wskazywać, że obok religijnego reformatora mógł on posiadać także drugą, dokładnie skrywaną tożsamość. Przede wszystkim istnieją poszlaki wskazujące na fakt, że był on aktywnym, być może wysoko postawionym członkiem masonerii, zakonu różokrzyżowców, a nawet interesował się okultyzmem. Co więcej jego działalność i głoszone proroctwa, w których utrzymywał, że do upadku „pogańskich królestw” dojdzie w 1914 roku wieszczyły powstanie nowego porządku, który do złudzenia przypomina postulaty głoszone przez zwolenników NWO.

Należy przy tym zaznaczyć, że związki te mogą nie dotyczyć jedynie Charlesa Russella. Okazuje się bowiem, że jeśli mamy do czynienia z o wiele większą linią potężnych rodów kontrolujących światową politykę to obok niego muszą się znaleźć również inne, wpływowe osoby noszące to nazwisko. Autor strony TheWatcherfiles.com twierdzi, że poza C.T. Russellem można w historii znaleźć takie postacie jak choćby William Huntington Russell współzałożyciel zakonu Skull&Bones skupiającego najważniejsze i najbardziej wpływowe osobistości Ameryki, William H. Russell – współzałożyciel słynnego przedsiębiorstwa Pony Express czy George William Russel – twórca loży teozoficznej w Dublinie. Wszystkie te osoby łączy z pewnością zainteresowanie okultyzmem i podejrzenia o związki z masonerią. Czy można je jednak łączyć z powodu wspólnego nazwiska? Szkocko-irlandzkie nazwisko „Russell” jest jednak dość powszechne i teza jakoby praktycznie każda znana i wpływowa osoba je nosząca miała być związana z okultyzmem i być członkiem wielkiego satanistycznego rodu.

Trzynaście głównych rodzin Iluminatów stanowić ma ścisłą elitę wielkiego światowego spisku. Uważa się ich za satanistów, okultystów a nawet Reptillian. Ich ogromna władza i wpływy nie są bynajmniej przypadkowe – pochodzić mają one z wielkich machinacji i umiejętnego wykorzystania mechanizmów władzy. Bez względu na to czy wiedza ta ma okultystyczne pochodzenie czy też jest jedynie owocem umiejętnej politycznej gry i nieprzeciętnej inteligencji należy przyznać, że stanowią oni dziś główny obiekt badań i dociekań najprzeróżniejszych badaczy „teorii spiskowej” a wszystkie informacje i doniesienia na ich temat są wnikliwie analizowane. Najczęściej rzecz jasna słyszy się o dwóch, wydawać by się mogło, że najpotężniejszych rodach – Rotschildach i Rockefellerach, ale czy możemy mieć pewność, że pozostałe z wymienionych nie są przypadkiem potężniejsze? W przyszłości postaram się omówić również pozostałe rody z tej listy.

http://pastorrussell.blogspot.com/2008/08/great-pyramid-of-giza-product-of-true_30.html

http://pl.wikipedia.org/wiki/Charles_Taze_Russell

http://www.thewatcherfiles.com/bloodlines/

http://www.theforbiddenknowledge.com/greatseal/index.htm

piątek, 10 sierpnia 2012

Pilne: co znajduje się na wniosku członkowskim do Ku Klux Klanu? Czy każdy może stać się dziś jego członkiem?

Brian Palmer, dziennikarz Slate Magazine, podjął się nietypowej próby. Postanowił zanalizować wniosek inicjujący przystąpienie do Klanu, a także na własnej skórze przejść cały proces lustracyjny. 

fot. vkb.isvg.org
Ku Klux Klan to rasistowska organizacja utworzona w 1865 r. w miejscowości Pulaski w Stanach Zjednoczonych - częściowo zakonspirowana, w swojej ideologii walcząca o utrzymanie supremacji białych w USA i dążąca do ograniczenia praw Afroamerykanów, Żydów oraz katolików. Współcześnie szacuje się, że Klan składa się z około stu niezależnie działających od siebie niewielkich grup. Kiedyś, mniej lub bardziej jawnie, do szeregów KKK przynależało wielu wpływowych polityków amerykańskich (niektórzy nawet w czasie piastowania wysokich funkcji). 

Formularz aplikacyjny do Klanu rozpoczyna się od typowych informacji, standardowo wymaganych i w innych instytucjach (czyli dane kontaktowe, wiek, stan cywilny, itp.). W dalszej części wniosku napotykamy na informacje specyficzne dla białych grup ekstremistycznych. Wnioskodawcy mają obowiązek ujawnienia, czy kiedykolwiek pracowali w instytucjach porządku publicznego lub dla rządu w jakimkolwiek charakterze. Muszą oni także potwierdzić, że są białymi chrześcijanami i że nie należą do innych tajnych stowarzyszeń (takich jak np. masoneria). Aplikacje niektórych klanów zawierają pytanie: "Czy wierzysz, że wszyscy ludzie zostali stworzeni równymi?" Poprawną odpowiedzią, jeśli jesteś zainteresowany członkostwem, powinno być "nie".

sobota, 2 czerwca 2012

Polski twórca Grupy Bilderberg - Józef Retinger

Czy normalny człowiek może przyjaźnić się z setkami wybitnych arystokratów, polityków, naukowców i artystów? Retinger mógł - stwierdza Włodzimierz Kalicki w artykule "Gracz, który budował Europę" opublikowanym w "Gazecie Wyborczej" z 18-19 września 2010. Kim była z najbardziej tajemniczych postaci w polskiej historii XX wieku?  

Józef Hieronim Retinger (1888-1960). Urodził się 17 kwietnia 1888 w kamienicy przy ulicy Wiślnej 3 w Krakowie. Był najmłodszym dzieckiem Józefa Stanisława Retingera, znanego krakowskiego adwokata i Marii Krystyny, córki profesora chemii Emiliana Czyrniańskiego, rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jego ojciec zmarł gdy Józef Hieronim miał zaledwie 10 lat, jego matka aby uzyskać środki na wykształcenie dzieci sprzedała rodzinny majątek i kupiła mniejszy w okolicach Wieliczki.

Po ukończeniu katolickiego liceum św. Anny w Krakowie Retinger przyjęty został do nowicjatu zakonu jezuitów w Rzymie (stało się to dzięki pomocy zaprzyjaźnionego z rodziną hrabiego Władysława Zamoyskiego), który jednak wkrótce opuścił rozpoczynając studia na École des Sciences Politiques oraz na Wydziale Literatury w Sorbonie. Po ich skończeniu, dzięki protekcji Zamoyskiego związał się z elitami ówczesnego Paryża nawiązując szerokie znajomości wśród tamtejszych artystów i polityków, wkrótce też po obronieniu doktoratu stał się najmłodszym w europie doktorem literatury. Na tym nie skończyła się jego przygoda ze studiami, uczęszczał bowiem także na zajęcia ze studiów psychologii narodów w Monachium, przebywał także we Florencji oraz w londyńskiej London School of Economics.

poniedziałek, 21 maja 2012

Polscy politycy w służbie światowemu rządowi

Na przełomie maja i czerwca dojdzie do kolejnego spotkania Grupy Bilderberg (Kolejne spotkanie Grupy Bilderberg - wiemy gdzie, wiemy kiedy), uważanej za jedną z najbardziej wpływowych organizacji na świecie. W jej skład wchodzą monarchowie (m.in. Belgii i Holandii), politycy, przedstawiciele świata finansów i mediów. Wszyscy oni spotykają się co roku by w tajemnicy dyskutować o problemach trapiących nasz świat, a także, zdaniem jej krytyków, ustalić strategię działania na nadchodzący rok.

Mająca na celu integrację euroatlantyckich elit łączona jest ze ścisłym kierownictwem środowisk dążących do powołania Nowego Światowego Ładu (New World Order).

Niewielu wie o tym, że jednym z inicjatorów powstania Grupy Bilderberg w 1954 roku był Polak, Józef Retinger. Rola jaką odegrał w historii ten urodzony w 1888 w Krakowie polityk wciąż pozostaje słabo zbadana, jednak ta garść faktów jaką znamy na temat jego życia dowodzi, że mamy do czynienia z postacią nietuzinkową.

środa, 9 maja 2012

Golgota Beskidu i masońskie symbole

stacja II, z tyłu piramidy

Jak poinformowała dwa dni temu Katolicka Agencja Informacyjna nieznani sprawcy zniszczyli figury na trzech stacjach Drogi Krzyżowej znajdującej się na tzw. Golgocie Beskidów czyli wzgórzu Matyska w pobliżu Żywca. Według doniesień agencji "wyrwano część kolców z korony cierniowej Chrystusa a także zamalowano sprayem niektóre z elementów ekspozycji". 

Chociaż wydawać by się mogło, że mamy do czynienia z kolejnym z wielu podobnych aktów wandalizmu jakie mają miejsce nie tylko w Polsce to jednak tym razem mamy do czynienia z zupełnie inną motywacją. Wiąże się to bezpośrednio z kontrowersjami związanymi ze znajdującymi się na wzgórzu rzeźbami i ich ukrytą symboliką, cała Droga Krzyżowa ma bowiem zawierać cały szereg ukrytych masońskich symboli i znaczeń.

środa, 21 marca 2012

Globalny nakaz aresztowania - czy to koniec Iluminati?

źródło: DeesIlustration.com
Iluminaci, sataniści, masoneria, kabaliści - o grupach dążących do władzy nad światem mówi się w różny sposób, ale praktycznie wszyscy mają na myśli tych samych ludzi. Wraz z kolejnymi przełomami związanymi z odkrywaniem ich tajnego spisku w sieci coraz głośniej mówi się o globalnym nakazie aresztowania. Zarzut? Finansowy terroryzm.

Kto miałby stanąć przed sądem za popełnienie tego przestępstwa? W opublikowanym na portalu YouTube manifeście możemy poznać ich liczbę - to ok. 10 000 bankierów i finansistów, którzy od 300 lat rządzą praktycznie całą ludzkością. W filmie możemy zobaczyć między innymi znanego czytelnikom bloga "Kod Władzy" Benjamina Fulforda i niejednokrotnie cytowanego tutaj Maxa Keisera. Obaj mówią jedno - czasy rządzących światem finansistów mają się ku końcowi. 
Czy zapowiadane masowe aresztowania liczącej 10 tysięcy ludzi będących członkami światowej elity faktycznie rozwiąże problemy? Nie zapominajmy przy tym, że ci, których chcą aresztować autorzy filmu również są świetnie przygotowani i zapewne przygotowali już plan B.





poniedziałek, 13 lutego 2012

Skandal we Włoszech - Benedykt XVI miałby umrzeć w tym roku?

Miniony weekend we Włoszech upłynął pod znakiem głośnego skandalu w związku z ujawnieniem notki, z której wynika, że papież Benedykt XVI umrze w ciągu najbliższego roku.

fot. David Iliff. Licencja: CC-BY-SA 3.0
Treść napisanej po niemiecku anonimowej noty opublikował lewicowy dziennik "Il Fatto Quotidiano" jeden z największych tytułów we Włoszech. Miała ona wcześniej być przekazana do wiadomości papieża w styczniu przez kardynała Dario Castrillon Hoyo. Za źródło notki uważa się zapiski innego hierarchy, arcybiskupa Palermo Paolo Romeo, który jesienią zeszłego roku przebywał w Chinach.

Informacja została zdementowana przez Watykan jako "brednie", nie przeszkodziło to jednak w wywołaniu burzy we włoskich mediach. Komentatorzy zwracali uwagę na fakt, że arcybiskup Palermo przebywać miał w Chinach z prywatną wizytą, jednak zdaniem "Il Fatto Quotidiano" celem podróży było również reprezentowanie Stolicy Apostolskiej w Państwie Środka.

Zgodnie ze starą zasadą księcia Aleksandra Gorczakowa nie należy wierzyć w niezdementowane informacje. Zastanówmy się zatem w jakim celu tak doświadczony dyplomata jak abp. Romeo ujawnił podobną informację?

Benedykt XVI nie jest rzecz jasna najmłodszy, w tym roku skończy 85 lat, jednak informacja o bliskiej śmierci papieża musiała być podyktowana czymś więcej, być może wiedzą o jego stanie zdrowia? Pojawiały się spekulacje na temat ewentualnego zamachu na Benedykta XVI wydaje się jednak, że gdyby ktoś planował zamach na papieża musiałoby mu bardzo zależeć na czasie.

Autor bloga "Młot na przedsoborowie" zwraca uwagę na fakt, że w Watykanie mamy obecnie do czynienia z bardzo silnym konfliktem między różnymi stronnictwami (powołując się przy tym na prace o. Malachi Martina, o którym pisałem na tym blogu przy okazji Encyklopedii Spisku), dla niektórych z nich Benedykt XVI jest osobą wybitnie niewygodną i eliminacja dawnego "pancernego kardynała" wiązać się może z wprowadzanymi przez niego reformami w Kościele.

Warto w tym miejscu przytoczyć fragment rozmowy z powieści "Kod Władzy":

– Każdy z nas – włączył się człowiek w białym ubraniu – jest
w takiej samej sytuacji. Myślimy co innego, robimy co innego. Nigdy
jednak nie zwątpiłem, że przyjdzie taki czas, by bez skrępowania
pokazać kto decyduje o przyszłości świata.
– Tak… zgadzam się z tobą – potwierdził człowiek z blizną.
– Ja też w to wierzę i dlatego musimy wzmocnić swoją pozycję,
nawet gdybyśmy musieli zrobić to na siłę, eliminując przeciwników.
Nie pozwolę – wyprostował się – by Kościół porozumiał się
z kimś trwale. Jego pozycja wówczas się nadmiernie wzmocni. Nie
jest nam po drodze z silnym Watykanem. Im słabsza jego pozycja,
tym lepiej.


piątek, 29 lipca 2011

Zakon rozlał norweską krew?

Z uwagi na wydarzenia jakie miały miejsce w ostatnim tygodniu, po raz kolejny wrócił temat Zakonu Templariuszy. Zamachowiec z Norwegii w swoim opublikowanym w sieci „Manifeście Niepodległości Europy” wspomniał o reaktywacji zakonu w 2002 roku. Według niego miał on być paneuropejskim ruchem, który poprzez działalność terrorystyczną bądź rewolucyjną miał dokonać odbicia kontynentu europejskiego i europejskiej kultury z rąk okupujących je sił.

Breivik wybrał Templariuszy na patronów swojej krwawej krucjaty, gdyż podobnie jak on prowadzili walkę z muzułmanami. Walka z islamem to na pewno ważny motyw jaki nim kierował, ale czy jedyny?

Wszędzie w sieci pojawiają się jego zdjęcia bądź to w zaprojektowanym przez niego mundurze Templariuszy, bądź też w masońskim fartuchu. Jest to trop, który warto zbadać, gdyż wśród masonów można dostrzec wyraźną fascynację zlikwidowanym w 1314 roku zakonem. Przede wszystkim jedną z legend związanych z Templariuszami jest fakt, iż gdy przebywali w Ziemi Świętej odkryli oni starożytną Świątynię Salomona, której tajemnicy od tej pory strzegli. Po likwidacji Zakonu ich dziedzictwo ma kontynuować właśnie masoneria. Widać to choćby w tym, że wiele rytów masońskich nawiązuje do symboliki Świątyni zaś sami masoni określają się mianem „Rycerzy Świątyni”.

Co więcej masoneria jako ruch znajdujący się w opozycji wobec Kościoła (a niektóre jej odłamy religii jako takiej) od zawsze dążyły do zastąpienia istniejącej wiary jakimś innym systemem wartości. Co w tym kontekście znajdujemy w „Deklaracji Niepodległości Europy”? Możemy tam przeczytać propozycje utworzenia nowego Europejskiego Kościoła Chrześcijańskiego, który miałby być jakąś dziwną mieszkanką kalwinizmu i katolicyzmu. Nowa religia nowego wspaniałego ładu. Czy nie brzmi to znajomo? Czy nie jest więc tak, że nowi „Templariusze” będą narzędziem kogoś o wiele bardziej wpływowego? Sądzicie, że związek z Templariuszami jest tak oczywisty i można ich o to obwiniać?

wtorek, 26 lipca 2011

Londyński trop

Z pierwszych doniesień jakie wyciekły do mediów po wczorajszych zeznaniach możemy się dowiedzieć, że norweski zamachowiec współpracował z pewną londyńską organizacją. Twierdzi on, że ma ona swoje komórki w kilku państwach na terenie Europy, będąc przy tym swoistym kontynuatorem tradycji templariuszy.

Poszlaki wskazujące, że Breivik nie pracował sam można było napotkać już następnego dnia po zamachach. Przede wszystkim wątpliwości budzi fakt, że był on w stanie zastrzelić tak dużą liczbę ludzi. Wiemy już, że korzystał on z karabinu maszynowego i metodycznie oddawał pojedyncze strzały. Czy jednak byłby w stanie zabić lub ranić aż tyle osób w zaledwie 1,5 godziny? Niektórzy świadkowie, którzy przeżyli masakrę na wyspie twierdzili, że strzały słychać było z dwóch przeciwległych końców wyspy, jeśli jednak Breivik miał wspólnika to co się z nim stało po przybyciu policji? Informacje na ten temat pojawiły się w mediach w sobotę, norweska policja brała pod uwagę ewentualny trop istnienia drugiego strzelca, jednak od tego czasu media milczą...

Informacje o drugim zamachowcu:




sobota, 23 lipca 2011

Kto uwierzy w „samotnego świra” w Norwegii?

W mediach kipi od informacji na temat tego co wydarzyło się wczoraj w Norwegii. Telewizje, portale, w końcu fora internetowe prześcigają się w podawanych informacjach na temat tego co się wydarzyło i kim był (byli?) zamachowiec.

Póki co, wiadomo, że w prawie tym samym czasie doszło do zamachu bombowego w Oslo oraz na na jednej z wysp gdzie odbywał się obóz letni dla młodzieży. Wszystko wskazuje na to, że elementem łączącym oba zamachy jest rządząca Norweska Partia Pracy, której członkowie byli najwyraźniej głównymi celami ataków. Nie wiadomo jednak jaki jest motyw, chociaż informacje są niepotwierdzone, osobą strzelającą do uczestników obozu był niejaki Anders Behring Breivik. Kim jest jednak nasz zamachowiec ciężko orzec, różne media podają sprzeczne informacje, z jednej strony twierdzi się, że był on związany ze środowiskami neonazistowskimi, z drugiej strony, że był on „chrześcijańskim fundamentalistą”. Przykład tego jak tworzą się fakty medialne, zwłaszcza że obie te postawy wzajemnie się wykluczają, jak również to, że w sieci dostępne jest jego zdjęcie w... masońskim fartuchu.

Mamy więc do czynienia z kolejnym wątkiem typu „lone nut”? W końcu „samotnych świrów” pokroju Lee Harvey Oswalda, Teda Kaczynskiego, czy Timoty'ego McVeigh nie brakuje. Tyle, że wokół działalności tychże „samotnych świrów” wciąż jest więcej pytań niż odpowiedzi. A może pies jest pogrzebany jeszcze gdzie indziej? Może nas „samotny świr” to jedynie zasłona przez czymś naprawdę poważnym? Stephen Lendman w wywiadzie dla telewizji RT wskazał na dziwną rzecz – dlaczego Norwegia? Jeśli zamachy zostałyby wywołane przez islamskich fundamentalistów to dlaczego nie zaatakowano krajów o wiele bardziej zaangażowanych w wojnę w Afganistanie i takich, które były w konflikcie ze światem islamu, jak choćby Dania. Zamiast tego jednak wybrano spokojną, położoną na uboczu Norwegię. Dlaczego? Ponieważ zwiększy to atmosferę strachu, pokazując że zagrożone zamachami są nie tylko kraje zaangażowane w „wojnę z terroryzmem”, takie jak Wielka Brytania czy Hiszpania, ale też te, które starają się pozostawać z boku.

Od kilku miesięcy powtarzam, że planowane są przymiarki by w Europie przykręcić śrubę nam wszystkim, potrzeba było tylko casus beli. Panie i Panowie, kości zostały rzucone.

czwartek, 17 marca 2011

Niemiecka ścieżka

Zjednoczenie Niemiec i Włoch było jednym z głównych kroków na drodze do wybuchu planowanej przez Alberta Pike'a wojny światowej.

Utworzenie czerwonego caratu na Wschodzie Europy było ogromnym sukcesem wszystkich, którzy przez lata ciężko pracowali nad wywróceniem świata do góry nogami. Dzięki ZSRR iluminaci byli w stanie użyć potężnego narzędzia, które brutalnie mogło zmieniać losy świata. Jak pisałem już wcześniej, zanim się to stało, Albert Pike potrzebował wielkiej europejskiej wojny, zaś by tą wojnę wywołać potrzebne było państwo, które zainicjuje konflikt na szeroką skalę. Idealnym do tego celu krajem były Prusy, ambitne i przepełnione militarystycznymi tradycjami. 

Jednym ze środków była wspomniana już wcześniej Wiosna Ludów, która miała obalić wiedeński porządek. Te masowe rewolucje udały się jednak połowicznie, miedzy innymi z powodu króla pruskiego, który odmówił nadawanej mu przez Niemiecki Parlament korony cesarskiej. Zawiedzeni niepowodzeniem swojego planu iluminaci zainwestowali w młodego pełnego ambicji człowieka, który dzięki swej inteligencji i zdolnościom bardzo szybko piął się po szczeblach kariery nie tylko tej jawnej, ale i tej ukrytej struktury. To właśnie Otto von Bismarck, jeden z najbardziej wpływowych masonów 33. stopnia wtajemniczenia był twórcą nowoczesnego państwa militarnego. Prusy dzięki mobilizacji wszystkich obywateli zyskali ogromne możliwości bojowe, zaś pruskie szkoły miały przede wszystkim ujednolicać i na nowo tworzyć naród niemiecki. Każdy polski czytelnik pamięta jeszcze ze szkoły historię protestów w szkole we Wrześni, kiedy to uczniowie podnieśli protest przeciwko ekspansji języka niemieckiego w szkołach.

W tym samym czasie, na południe od jednoczonych przez Prusy Niemiec tworzyło się kolejne, nowoczesne państwo narodowe – Włochy. Marginalizowano wpływy papiestwa w Italii, sam papież był bliski uwięzieniu, wszystko zaś wspierane i organizowane było przez działaczy lóż masońskich, Mazziniego, Garibaldiego czy Cavoura.

Praca wykonana przez kilkadziesiąt lat powoli przynosiła owoce. Europa była wówczas prawdziwym centrum dla całego świata, cokolwiek działo się na jej terenie miało swoje konsekwencje gdzie indziej. Jednak stosunki na kontynencie uległy znacznemu pogorszeniu. Bardzo trafnie obrazuje to karykatura przedstawiająca Europę w przededniu I Wojny Światowej: 

źródło: drawn.ca 

Widzimy na niej poszczególne państwa tylko czekające na dogodny moment by skoczyć sobie do gardeł, widać wyraźnie, że okres stabilizacji i pokoju Europa ma już za sobą. W jej efekcie wybuchła najpierw I Wojna Światowa, później urażone ambicje Niemiec zaowocowały powstaniem demonicznej III Rzeszy, której władcy są autorami tragicznych zbrodni, ale również tajemnic, których po dziś dzień nie odkryto. 

Cel był jeden - zbudowanie w Europie potężnego porozumienia. Jest to konsekwencja tworzenia od setek lat koncepcji zastąpienia wartości chrześcijańskich i wiary w Boga nową doktryną. Wykorzystywano planowane wcześniej wojny, a dziś rozpoczęto wymuszanie wpływów na przykład strategią uzależniania krajów od dostaw energii.


- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf