Pokazywanie postów oznaczonych etykietą charlie hebdo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą charlie hebdo. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 lutego 2015

Wielka wojna w internecie: Anonymous włamali się i przejęli konta członków ISIS

Setki kont na portalach społecznościowych, setki godzin pracy propagandystów z Państwa Islamskiego zostało utraconych w wyniku ataku jaki przeprowadzili w ostatni wtorek haktywiści z Anonymous.


"Będziemy na was polować, usuniemy wasze strony, wasze konta, wasze emaile, ujawnimy was. Od dziś nie będzie dla was bezpiecznego miejsca w sieci - będziecie traktowani jak wirus a my jesteśmy lekarstwem. Internet jest nasz."
 
 - to słowa opublikowanego w sieci manifestu a zarazem deklaracji wojny jaką wypowiedzieli Anonymous członkom ISIS. 
 
 
Wszystko zaczęło się ponad miesiąc temu kiedy to uzbrojeni zamachowcy dokonali mordu na członkach redakcji magazynu "Charlie Hebdo". Wówczas to członkowie Anonymous dołączyli do wrogów ISIS i otwarcie wypowiedzieli im wojnę. Na początku tego tygodnia Anonimowi ogłosili początek kampanii o kryptonimie "Operation ISIS" (lub #OpISIS), ich głównym celem było jedno z głównych narzędzi propagandowych kalifatu, czyli ich konta na najważniejszych portalach social media. ISIS słynie z szeroko zakrojonych działań propagandowych wykorzystujących nowoczesne narzędzia komunikacji w sieci, pomimo usilnych starań administratorów Twittera, Facebooka czy YouTube w serwisach wciąż powstają nowe konta promujące działalność terrorystów. Tym razem jednak cios zadany przez Anonymous może być znacznie bolesny, hackerzy najpierw stworzyli dokładną bazę istniejących kont a dopiero wówczas gdy mieli ich już odpowiednio dużo, przypuścili atak.


Anonymous twierdzą, że ujawnili i zniszczyli blisko 800 kont na Twitterze, 12 stron na Facebooku a także przejęli 50 adresów email powiązanych z organizacją.




czwartek, 5 lutego 2015

Jak rozpoznać terrorystę? Francja właśnie wydała podręcznik dla obywateli

Po atakach na redakcję Charlie Hebdo władze francuskie postanowiły zareagować publikując między innymi specjalną broszurę, za pomocą której rozpoznanie dżihadysty ma być łatwiejsze. Nie wszystkim to się podoba.


Z przygotowanej przez rząd ulotki możemy się dowiedzieć między innymi jak przebiega proces radykalizacji - potencjalni przyszli dżihadyści "przestają ufać starym przyjaciołom, których uważają za nieczystych, drastycznie zmieniają nawyki żywieniowe, przestają oglądać telewizję i filmy, gdyż te mogą pokazywać zabronione obrazy (...) przestają też słuchać muzyki, ponieważ odsuwa ich od wyznaczonych celów". Przytoczone objawy mają wskazywać, że potencjalni radykałowie zaczną wkrótce wykazywać zachowania antyspołeczne, odrzucać wszelkiego rodzaju autorytety i życie w społeczeństwie".

Broszura jest jednym z elementów szerszej kampanii #Stop-dijihadisme mającej na celu powstrzymanie radykalizacji środowisk muzułmańskich. Wśród prowadzonych działań stworzono specjalną stronę internetową, przygotowano także film wideo mający zniechęcić młodych muzułmanów do wstępowania w szeregi ISIS a francuski parlament przegłosował niedawno ustawę, na mocy której w internecie rozpocznie się blokowanie dostępu do treści związanych z terroryzmem oraz tych, które terroryzm promują.

Francja staje dziś w obliczu "podwójnego niebezpieczeństwa" - mówi Loïc Garnier szef UCLAT, głównej rządowej organizacji stworzonej do walki z terrorystami - po pierwsze zagrożone są francuskie interesy za granicą, po drugie pewna grupa dżihadystów gotowa jest dokonać aktów przemocy na terenie kraju jak tylko zostanie odpowiednio zradykalizowana przez czynniki "z zewnątrz". Nie bez znaczenia są działania propagandowe ISIS i Al-Kaidy, które dzięki nowoczesnym technologiom, przede wszystkim internetowi próbują dotrzeć do młodych muzułmanów mieszkających na Zachodzie.



środa, 14 stycznia 2015

Ataki na redakcję Charlie Hebdo - czy mogła być to operacja fałszywej flagi?

Zaledwie kilka dni minęło od czasu ataków na paryską redakcję satyrycznego czasopisma Charlie Hebdo. Już jednak pojawiły się spekulacje i teorie, z których wynika, że sprawy nie mają się tak jak to z pozoru wygląda.



Nie jest to pierwszy raz kiedy na blogu Kod Władzy piszę o operacjach fałszywej flagi. Istnieją takie, które historia potwierdziła jako wydarzenia reżyserowane i zaplanowane tylko po to by rozpocząć konflikt zbrojny lub uzyskać pewne polityczne korzyści. Są również takie wydarzenia, które jedynie podejrzewa się, że są tego typu operacjami i do tej pory nie zostały one uznane przez opinie publiczną za sztucznie zorganizowane. Jak często ma to miejsce w ostatnich latach, wkrótce po atakach na redakcię Charlie Hebdo pojawiły się teorie, według których również one były w rzeczywistości operacją fałszywej flagi.

Co może za tym świadczyć? Na jednym z portali Anonymous zwraca się uwagę na szereg niewyjaśnionych wydarzeń, które towarzyszyły okolicznościom zamachu. Przykładowo - tożsamość zamaskowanych terrorystów stała się znana po tym jak zostawili oni swoje dokumenty w samochodzie, którym uciekali. Czy tak robią doświadczeni i wytrenowani żołnierze, którymi zamachowcy od Charlie Hebdo najwyraźniej byli? Jak można również wyjaśnić fakt, że wysoką rangą policjant, któremu przekazano prowadzenie jednego z najważniejszych śledztw w powojennej historii Francji nagle popełnia samobójstwo? Co go mogło skłonić do tak drastycznego czynu?

W końcu trzecie pytanie: o co chodzi z opublikowanym materiałem wideo z zamachu? Autor tego filmu wkrótce po wrzuceniu go do sieci usunął nagranie i niedługo po tym "żałował", że w ogóle to zrobił. Film jednak został szybko skopiowany i w tej chwili bardzo trudno go będzie w jakikolwiek sposób usunąć. Co złego jest w udostępnianiu tego filmu? Czy w internecie mało jest znacznie bardziej drastycznych scen przemocy. Okazuje się, że omawiany materiał zawiera jedną bardzo dziwną scenę. Widać na nim jak jeden z atakujących strzela z karabinu AK-47 prosto w głowę leżącego na ziemi policjanta. Zdaniem autora poniższego opracowania przy dokładnym zbliżeniu widać, że głowa ofiary wcale nie upada tuż po strzale, który z resztą trafia w chodnik obok. Tą hipotezę potwierdza fakt, że z tak niedużej odległości siła uderzenia pocisku byłaby niezwykle silna i robiłaby czaszkę na kawałki. Na filmie natomiast nie widać ani kropli krwi. Czy zatem policjant nie żyje? A może zginął, ale nieco później w ręki kogoś zupelnie innego?

Patrząc na konsekwencje ataku na redakcję Charlie Hebdo widzimy wyraźnie, że wiele grup mogłoby odnieść istotne korzyści z radykalizacji nastrojów w Europie, które legitymizowałyby zwiększoną kontrolę nad obywatelami. Co o tym myślicie?


wtorek, 13 stycznia 2015

Jakie konsekwencje może mieć atak na redakcję Charlie Hebdo?

Specjalnie nie komentowałem ostatnich wydarzeń we Francji, postanowiłem poczekać i zobaczyć jak rozwinie się sytuacja, aż zarysują się nowe linie podziałów a być może też nowi aktorzy. Dziś widać już konsekwencje ataków na redakcję Charlie Hebdo.
 
http://zenpundit.com


W wyniku ataków na redakcję zginęło 12 osób, poza nimi doszły kolejne ofiary, w tym sami zamachowcy, dwóch młodych Francuzów algierskiego pochodzenia. Wskutek ataku doszło do masowych manifestacji wyrażających solidarność z redakcją czasopisma, a finalnie deklarujących poparcie dla wolności słowa.

Zadajmy sobie najwazniejsze pytanie: Jakie to będzie miało konsekwencje?

Pierwszy problem to wzrost antagonizmów w samej Europie, szczególnie pomiędzy nacjonalistami i środowiskami muzułmańskimi, jak zwrócił uwagę George Friedman, Europa skrywa ukryty dylemat nie traktując muzułmanów z Północnej Afryki i Turcji jako Europejczyków. Jego zdaniem multikulturalizm tylko pozornie wydaje się koncepcją liberalną, w praktyce prowadzi jedynie do podziałów społecznych i getttoizacji wielu grup. Uważa on, że istnieje uzasadnione zagrożenie iż elity kontynentu będą miały kłopot z rozróżnieniem od siebie radykalnego islamu i bardizej umiarkowanych nurtów i finalnie doprowadzi to jeszcze większej marginalizacji a co za tym idzie także radykalizacji tych środowisk.

To, co może najbardziej zainteresować Czytelników bloga Kod Władzy są pierwsze deklaracje ze strony przedstawicieli rządów.

11 stycznia grupa polityków USA i UE spotkała się by wspólnie wyrazić solidarność z ofiarami. Jednak najważniejsze jest to, co zawarli oni w przygotowanym z tej okazji oświadczeniu. Pokazuje ono wyraźnie w jakim kierunku będą się kierować po ataku na Charlie Hebdo kraje Zachodu. Wygląda bowiem na to, że będą one musiały podjąć jakieś działania przeciwdziałające podobnym atakom w przyszłości.

Jako jeden z kierunków działań ma się stać zwiększenie przez państwa UE operacji psychologicznych i propagandowych. Co więcej koniecznym będzie zwiększenie nacisku na przestrzeganie praw człowieka i wartości społeczeństw multikulturowych, ale równocześnie unikać form „mowy nienawiści” z jakich korzystano w Charlie Hebdo. Kolejnym krokiem ma być zaostrzenie prawa o posiadaniu broni tak aby utrudnić jej zdobycie przez grupy mogące dokonać zamachu, w końcu konieczne będzie współdziałanie USA i Unii Europejskiej w obszarze cyberbezpieczeństwa, przede wszystkim powołania znacznie skuteczniejszych metod śledzenia, lokalizowania a w razie potrzeby także zatrzymywania podejrzanych jednostek.

Czy zatem konsekwencje ataku na redakcję Charlie Hebdo odczują wyłącznie potencjalni terroryści?



- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf